Gość: Tom
IP: 213.77.14.*
19.12.01, 07:52
Skad taka masa "mułów" na naszych drogach - wykonali swoje prawka w czasach
komuny? wynieśli z tego okresu najgorsze przyzwyczajenia?
Obecnie nie da się jeździć jak kiedyś - ilość samochodów wzrosła
nieporównywalnie do ilości i jakości dróg. Nie da się samochodem powiązanym na
sznurki i druty, bez świateł, na łysych balonach jeździć - nic tu nie pomogą
nawet największe umiejętności jak maszyna nie może przyśpieszyć czy wyhamować.
Albo wszyscy będziemy jeździć "agresywnie" - z refleksem (zgodnie z
przepisami), albo ugrzęźniemy w korkach (jak w Tytusie ks XIII - ostatnia wyspa
nonsensu - "motoryzacyjna"). Obecnie instruktorzy nauki jazdy (dobrzy) uczą że
należy jechać z maksymalną możliwą (bezpieczną) prędkością na jak najwyższym
biegu - zaczynają nawet tego żądać egzaminatorzy.