Gość: Bartekxx IP: *.pop.e-wro.net.pl 11.08.03, 00:09 Pożyczonym od ojca seatem chcę jechać do Rumunii.Czy mogę mieć jakieś problemy na granicach, ze względu na to iż w dowodzie rejestracyjnym nie figuruję jako właściciel? Pozdrawiam Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: bartexx Re: pożyczonym autem za granicę IP: *.pop.e-wro.net.pl 11.08.03, 13:04 Bardzo proszę o jakieś info. Link Zgłoś
Gość: grogreg odradzam IP: 212.160.165.* 11.08.03, 13:10 Bedziesz mial problemy. I to na kazdej granicy i przy kazdej kontoli policyjnej. Oczywiscie mozesz wziac potwierdzona notarialnie umowe uzyczenia przetlumaczona przez zaprzysiezonych tlumaczy na jezyki krajow przez ktore bedziesz jechal, ale to niczego nie gwarantuje. Link Zgłoś
Gość: Kierowiec Czemu? IP: 212.6.124.* 11.08.03, 15:07 Gość portalu: grogreg napisał(a): > Bedziesz mial problemy. I to na kazdej granicy i przy kazdej kontoli > policyjnej. Sprawdzales? Juz wielokrotnie jezdzilem pozyczonymi samochodami z Niemiec do Polski, jak i do Europy zachodniej i nikogo nie interesowala rozbieznosc miedzy moim imieniem i nazwiskiem, a osoba wpisana w dowodzie rejestracyjnym. Nawet o posiadanie upowaznienia nie pytali. Ani na granicach, ani podczas kontroli policyjnych. Zaden kodeks nie przewiduje obowiazku jazdy wlasnym samochodem :-) A posiadanie waznego dowodu rejestracyjnego jest dowodem uprawnienia do uzywania danego samochodu. Pozdr. K. Link Zgłoś
Gość: Jankes Re: Czemu? IP: *.suas.cz / 10.1.220.* 11.08.03, 15:17 Z autopsji: W sobote chcialem wjechac do Polski z Czech samochodem wypozyczonym z Legalnej wypozyczalni w Pradze(HERTZ-bodaj najwieksza na swiecie siec wypozyczalni samochodow). Samochod mial zielona karte i wszystkie papiery. Nie zrobilem tego, bo na granicy celnik poinformowal mnie grzecznie, ze 200 m od przejscia zatrzymaja mnie, zabiora samochod i wniosa do prokuratury sprawe o przemyt. Skutek- konfiskata auta na rzecz Skarbu Panstwa. A to dlatego, ze nie posiadam czasowego zameldowania w kraju z ktorego pochodzi samochod(lub wizy w tym wypadku). Dodam, ze jestem na sluzbowym wyjezdzie. Przylecialem samolotem i poruszam sie po Czechach wynajetym samochodem(kontrakt z wypozyczalni jest na moje nazwisko). Tak wiec to, ze dotychczas udawalo Ci sie wjezdzac do Polski wielokrotnie obcymi autami( byc moze posiadasz prawo pobytu za granica?), nie znaczy, ze kazdy bedzie traktowany tak samo. PZDR Jankes Link Zgłoś
Gość: Gradus Re: Czemu? IP: *.biomag.uni-jena.de 11.08.03, 15:25 Gość portalu: Jankes napisał(a): > Z autopsji: W sobote chcialem wjechac do Polski z Czech samochodem wypozyczonym > > z Legalnej wypozyczalni w Pradze(HERTZ-bodaj najwieksza na swiecie siec > wypozyczalni samochodow). Samochod mial zielona karte i wszystkie papiery. Nie > zrobilem tego, bo na granicy celnik poinformowal mnie grzecznie, ze 200 m od > przejscia zatrzymaja mnie, zabiora samochod i wniosa do prokuratury sprawe o > przemyt. Skutek- konfiskata auta na rzecz Skarbu Panstwa. to jest zupelnie inna sytuacja. Po prostu nie mozesz jezdzic po Polsce autem na obcych blachach jesli nie masz prawa pobytu zagarnica... Nie ma to nic wspolnego z pozyczaniem samochodu... Moglbys jezdzic po Polsce tym autem ale musialbys wynajac jakiegos Czecha, ktoy zawsze wtedy by w nim siedzial :D Link Zgłoś
Gość: Jankes Re: Czemu? IP: *.suas.cz / 10.1.220.* 11.08.03, 16:09 Gość portalu: Gradus napisał(a): > Gość portalu: Jankes napisał(a): > > > Z autopsji: W sobote chcialem wjechac do Polski z Czech > samochodem wypozyczonym > > > > z Legalnej wypozyczalni w Pradze(HERTZ-bodaj najwieksza > na swiecie siec > > wypozyczalni samochodow). Samochod mial zielona karte i > wszystkie papiery. Nie > > zrobilem tego, bo na granicy celnik poinformowal mnie > grzecznie, ze 200 m od > > przejscia zatrzymaja mnie, zabiora samochod i wniosa do > prokuratury sprawe o > > przemyt. Skutek- konfiskata auta na rzecz Skarbu Panstwa. > > to jest zupelnie inna sytuacja. Po prostu nie mozesz > jezdzic po Polsce autem na obcych blachach jesli nie masz > prawa pobytu zagarnica... Nie ma to nic wspolnego z > pozyczaniem samochodu... Moglbys jezdzic po Polsce tym > autem ale musialbys wynajac jakiegos Czecha, ktoy zawsze > wtedy by w nim siedzial :D Stalego pobytu....? Zreszta ja wspomnialem o tym w moim poscie bo kierowiec napisal,ze wielokrotnie przyjezdzal do Polski z Niemiec pozyczonymi autami i nie míal klopotow. I zaznaczylem, ze on moze takie prawo posiadac, ale nie powinien mierzyc wszystkiego swoja miara, bo nie takie prawo ma. Dodam jeszcze, ze w tym samym czasie úrzekraczajac granice spytalem polskich pogranicznikow, czy moja zona moze autem ktore jest zarejstrowane tylko na mnie wyjechac z Polski. I odpowiedz padla, ze nikt ze polskiej Strazy Granicznej jej nie bedzie robil problemow pry takim procederze, jesli tylko bedzie miala dowod rejestracyjny auta. To tyle. Nie wiem natomiast co na to Czesi i policja za granica. PZDR Jankes Link Zgłoś
Gość: Kierowiec Re: Czemu? IP: 212.6.124.* 11.08.03, 16:18 Gość portalu: Jankes napisał(a): > Stalego pobytu....? > Zreszta ja wspomnialem o tym w moim poscie bo kierowiec napisal,ze > wielokrotnie > przyjezdzal do Polski z Niemiec pozyczonymi autami i nie míal klopotow. Bo Kierowiec (znaczy ja :-) jest Niemiec, o czym zapomnial wspomniec. > I > zaznaczylem, ze on moze takie prawo posiadac, ale nie powinien mierzyc > wszystkiego swoja miara, bo nie takie prawo ma. Nie mierze wszystkiego swoja miara :-) Problem watku dotyczyl wyjazdu z wlasnego kraju tamze dopuszczonym, jednakoz nie wlasnym samochodem za granice. Polak polskim (tzn. w Polsce dopuszczonym) samochodem jedzie do Czechoslowacji, Niemiec niemieckim do Polski etc. I osmielilem sie wyrazic, iz takiego problemu nie ma. Jest natomiast problem przy uzywaniu we wlasnym kraju samochodu dopuszczonego za granica. Ale to nie bylo przedmiotem watku. Pozdr. K. Link Zgłoś
Gość: Gradus Re: Czemu? IP: *.biomag.uni-jena.de 11.08.03, 16:29 Gość portalu: Jankes napisał(a): > Stalego pobytu....? nie musi byc staly. Wystarczy czasowy... ale jesli Ty jestes na dluzej sluzbowo w Czechach to chyba musisz miec czeska wize... a jesli masz wize to mozesz i po Polsce jezdzic autem na czeskich blachach !!! > Dodam jeszcze, ze w tym samym czasie úrzekraczajac granice spytalem polskich > pogranicznikow, czy moja zona moze autem ktore jest zarejstrowane tylko na mnie > > wyjechac z Polski. I odpowiedz padla, ze nikt ze polskiej Strazy Granicznej jej > > nie bedzie robil problemow pry takim procederze, jesli tylko bedzie miala > dowod rejestracyjny auta. To tyle. Nie wiem natomiast co na to Czesi i policja > za granica. mysle, ze nie maja nic do gadania... Link Zgłoś
Gość: Kierowiec Re: Czemu? IP: 212.6.124.* 11.08.03, 16:11 Gość portalu: Jankes napisał(a): > poruszam sie po Czechach wynajetym samochodem(kontrakt z wypozyczalni jest na > moje nazwisko). Tak wiec to, ze dotychczas udawalo Ci sie wjezdzac do Polski > wielokrotnie obcymi autami( byc moze posiadasz prawo pobytu za granica?), Majac obywatelstwo danego kraju (od osiemnastu lat zreszta) ma sie automatycznie prawo do stalego pobytu na jego terenie :-) > nie > znaczy, ze kazdy bedzie traktowany tak samo. Dokladnie, jak Gradus napisal. Bylo by to wykroczenie celne, nijak majace sie do problematyki watku. > PZDR > Jankes Pozdr. K. Link Zgłoś
Gość: marcinc3 Re: pożyczonym autem za granicę od marcina IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.08.03, 16:15 na zachodzie nie ma problemu w krajach pos komunistycznych konieczne jest notarialne upowaznienie lub kieszen drobnych dolarow pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: martynka Re: pożyczonym autem za granicę IP: *.lukowa7.waw.pl 11.08.03, 17:47 Droga inna, ale doświadczenie podobne. 2 lata temu śmigaliśmy do Chorwacji autem rodzica...Mieliśmy zieloną kartę, winietki itd. na granicach tylko machali ręką żebyśmy przejeżdżali, nawet Austriacy, o których tyle nam "nagadano" tylko machali łapką. Link Zgłoś
Gość: maciek Re: pożyczonym autem za granicę IP: *.pppool.de 11.08.03, 18:05 tez z autopsji, niezaleznie od tego czy bedziesz jechal samochodem swoim czy cudzym, mozesz miec w rumunii problemy z policja usilujaca wymusic lapowke. (nie wspomne o gosciach z kijami basebalowymi, ktorzy np wyrzucaja druznika, zamykaja szlabany i jak korek ma 2 kilometry podchodza do kazdego samochodu z "prosba o zapomoge"), radze w takich sytacjach zamknac sie w samochodzie i nie placic, bardzo rzadko rzbijaja szyby. Autem z wypozyczalni jezdzilem przez kilka miesiecy do niemiec, nie bylo problemow na granicy. pozdrawiam, maciek Link Zgłoś
Gość: bartexx Re: pożyczonym autem za granicę IP: *.pop.e-wro.net.pl 12.08.03, 00:26 Dzięki za dotychczasowe wypowiedzi. Jednak z uwagą o bandyctwie w Rumunii zupełnie się nie zgadzam. No i w koncu: mogę jechac tym ojcowym samochodem czy nie? Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: maciek Re: pożyczonym autem za granicę IP: 217.6.15.* 12.08.03, 07:34 niestety nie wyssalem tego z palca, sam zostalem tam raz okradziony i kilka razy probowano mnie okrasc. Jestem daleki od stwierdzenia, ze wiekszosc rumunow to bandyci ale po tym co przeszedlem jestem szczesliwy jak przekraczam granice tego kraju.... maciek Link Zgłoś
n0ras Re: pożyczonym autem za granicę 12.08.03, 11:07 > No i w koncu: mogę jechac tym ojcowym samochodem czy nie? IMHO możesz bez problemu. Byłem za granicą wielokrotnie autem nie rejestrowanym na mnie i miałem albo upoważnienie (normalne) - tyle, że w 3 językach (PL, GB, D), lub na papierze z PZMot (kosztuje jakieś grosze, a poważnie wygląda) - ale nikt tego nie chciał oglądać. Byłem też wpisany w zieloną kartę jako użytkownik (i myślę, że to się może przydać). > Pozdrawiam Link Zgłoś