Dodaj do ulubionych

Rączy mastodont

19.05.08, 13:39
Prosze, nie wchodzcie na droge propagandy i dajcie sobie spokoj z 'dosc
znaczna emisja CO2'.

Duzo pali? Duzo emituje CO2, takie to proste. Czlowiek produkuje znikome
ilosci CO2, ponad 95% pochodzi z natury. Chocbysmy przestali jezdzic autami w
ogole to nie zmieni to NIC.
Obserwuj wątek
    • stanek1974 Rączy mastodont 21.05.08, 21:29
      W 120-ce jest jeszcze "kaseciak" poniewaz wielu Arabow z Gulfu
      jeszcze ciagle slucha muzyki z tasmy. V8 to ulubione, ukochane i
      niemal obowiazkowe auto kazdego ropno-gazowego szejka. Tak jak
      maluch zmotoryzowal Polske tak "duzy" Land Cruiser zmotoryzowal
      kraje Zatoki. To tutaj nr.1-bez wtpienia. Planet Toyota ;)
    • sniperslaststand Re: Rączy mastodont 22.05.08, 11:34
      kodem_pl napisał:

      > Prosze, nie wchodzcie na droge propagandy i dajcie sobie spokoj z 'dosc
      > znaczna emisja CO2'.
      >
      > Duzo pali? Duzo emituje CO2, takie to proste. Czlowiek produkuje znikome
      > ilosci CO2, ponad 95% pochodzi z natury.

      Emisja ze źródeł naturalnych jest zrównoważona i nie wpływa na wzrost ilości CO2 w atmosferze.

      Emisja spowodowana działalnością człowieka zrównoważona nie jest i narusza równowagę w atmosferze. Tym sposobem w kilkanaście lat człowiek dorzuci do atmosfery całą roczną naturalną emisję CO2, z którym nie za bardzo natura co ma zrobić.

      en.wikipedia.org/wiki/Greenhouse_gas#Anthropogenic_greenhouse_gases


      > Chocbysmy przestali jezdzic autami w ogole to nie zmieni to NIC.

      Kompletna bzdura. To zmieni praktycznie wszystko, poczynając od odsunięcia zagrożenia Oil Peak, poprzez zmniejszenie ilości zgonów powstałych na skutek masowej motoryzacji, aż do zmniejszenia ilości śmierci wywołanej przez ogromne, lokalne zanieczyszczenie powietrza w obszarach zurbanizowanych.

      www.sciencedaily.com/releases/2008/01/080103135757.htm
      • kodem_pl Re: Rączy mastodont 22.05.08, 13:30
        Jak milo Cie tu znowu miec. Doczekam sie odpowiedzi na SUVy i zestawy
        glosnomowiace? Bo odgrazales sie, ze ten dzien nadejdzie...
        • sniperslaststand Re: Rączy mastodont 22.05.08, 13:57
          kodem_pl napisał:

          > Jak milo Cie tu znowu miec. Doczekam sie odpowiedzi na SUVy i zestawy
          > glosnomowiace? Bo odgrazales sie, ze ten dzien nadejdzie...

          I słowa dotrzymam, wątek podniosę.
          • kodem_pl Re: Rączy mastodont 22.05.08, 14:14
            To tym razem na poparcie swoich slow nie wklejaj zrodel, ktore udowadniaja moje
            racje... Dobra rada kolegi;-)
      • mobile5 Re: Rączy mastodont 22.05.08, 13:45
        sniperslaststand napisał:
        Tym sposobem w kilkanaście lat człowiek dorzuci do atmosfer
        > y całą roczną naturalną emisję CO2, z którym nie za bardzo natura co ma zrobić.

        Zdania na ten temat są różne:
        www.polityka.pl/lod-idzie/Text01,8,207561,18/
        • kodem_pl Re: Rączy mastodont 22.05.08, 14:12
          Do tego zmierzam.

          Jezeli mam pewne poglady, to powinny one byc oparte na solidnych podstawach.
          Dlatego jestem agnostykiem - nie lubie wierzyc w cos, co wydaje sie bujda.
          Podobnie jest z globalnym ociepleniem...

          Tylko jesli chodzi o globalne ocieplenie gra jest o wieksza (w tej chwili kase)...

          Powiedz mi jak to jest, ze 1000 lat temu w naszym kraju byly winnice (a nie
          znano wtedy winogron mrozoodpornych;-)), a 400 lat temu na srodku baltyku
          stawiano karczme dla podrozujacych po zamarznietym morzu do Szwecji?

          Jak to jest, ze temperatura na powierzchni ksiezyca rowniez wzrasta? Od CO2
          wyemitowanego przez Neila?

          Sniperslaststand, jestes wyznawca nowej religii, coraz popularniejszej...
          • mobile5 Re: Rączy mastodont 22.05.08, 14:15
            kodem_pl napisał:
            wyznawca nowej religii,

            "Religia" to duże pieniądze.:-)
            • kodem_pl Re: Rączy mastodont 22.05.08, 14:17
              Duze pieniadze, ale nie dla wyznawcow, a teologow (w tym wypadku zielonych):-D
          • kodem_pl Jeszcze jako ciekawostka;-) 22.05.08, 14:15
            „Newsweek” z 28.04.1975 r. donosi:

            „Klimat na Ziemi rozpoczął dramatyczną zmianę. Ochłodzenie powoduje skrócenie cyklu
            wegetacyjnego i obniżenie produkcji żywności. W Anglii okres wegetacji od roku
            1950 skrócił się o dwa tygodnie. Ocenia się, że z powodu globalnego oziębienia
            spadek produkcji
            żywności wynosi 100 tysięcy ton rocznie. W kwietniu 148 tornad spowodowało
            śmierć ponad
            300 osób a straty w trzynastu stanach USA osiągnęły pół miliarda dolarów.
            Spodziewane są reperkusje polityczne tego zarówno w krajach północy jak USA,
            Kanada i ZSRS ale również na obszarach tropikalnych jak Indie, Pakistan,
            Bangladesz, Indochiny i Indonezja. Naukowcy twierdzą, że że incydenty pogodowe
            świadczą o fundamentalnych zmianach klimatu. Badania satelitarne wykazują
            znaczące pogrubienie warstwy śniegu na półkuli północnej. Niemal pewnym
            jest zmniejszenie produkcji żywności do końca XX wieku. Naukowcy z NOAA wykazali
            że w latach 1964-1972 ilość promieniowania słonecznego docierającego do USA
            zmniejszyła się o 1,3%. Pojawiły się złowieszcze sygnały, że rozpoczęły się na
            Ziemi dramatyczne zmiany klimatu i że te zmiany wróżą drastyczne zmniejszenie
            produkcji żywności - wraz z poważnymi
            implikacjami tego w polityce światowej niemal każdego narodu na Ziemi. Spadek
            produkcji żywności może zacząć się niebawem, prawdopodobnie w ciągu najbliższych
            dziesięciu lat…”.
          • sniperslaststand Re: Rączy mastodont 22.05.08, 15:00
            kodem_pl napisał:


            > Tylko jesli chodzi o globalne ocieplenie gra jest o wieksza (w tej chwili kase)
            > ...

            Globalne ocieplenie jako takie na dziś może być uznane za kompletnie nieistotne. Prawdziwy i realny problem to Oil Peak.

            W jego obliczu każda forma zniechęcania ludzi do zużywania bez opamiętania nieodnawialnych zasobów (przy niedoborze których współczesne gospodatki padną na pysk) pod postacią gas-guzzler taxes, congestion charges, Schadstoffklassen czy innych form opodatkowania jest na wagę złota. Tylko tak można zastymulować ograniczenie zużycia paliw, zainicjować szersze przechodzenie na odnawialne źródła energii i zasponsorować inwestycje, które to ułatwią (elektrownie wodne, wiatrowe, rozszerzenie komunikacji miejskiej, dróg dla rowerów, reorganizacja miast, badania nad nowymi źródłami energii). Prośbą się nie da.

            Wraz z dokonaniem tego, ewentualny powód globalnego ocieplenia, bez znacznie na ile prawdziwy, zostanie po drodze usunięty.


            > Do tego zmierzam.
            >
            > Jezeli mam pewne poglady, to powinny one byc oparte na solidnych podstawach.

            Oil Peak, realny problem współczesności, ma wyjątkowo solidne podstawy.


            > Dlatego jestem agnostykiem - nie lubie wierzyc w cos, co wydaje sie bujda.

            Ciekawe, jak Twój agnostycyzm poradzi sobie z racjonowaniem paliw, globalną recesją, hiperinflacją i jeszcze jaki Ci wyłączą światło.


            > Powiedz mi jak to jest, ze 1000 lat temu w naszym kraju byly winnice (a nie
            > znano wtedy winogron mrozoodpornych;-)), a 400 lat temu na srodku baltyku
            > stawiano karczme dla podrozujacych po zamarznietym morzu do Szwecji?

            Globalne ocieplenie, jak sama nazwa wskazuje, jest zjawiskiem blogalnym i jako takie, globalnie musi być mierzone (vide moja wcześniejsza wypowiedź, poniżej).


            > Sniperslaststand, jestes wyznawca nowej religii, coraz popularniejszej...

            Wolę dać na tacę zwolennikom odnawialnych źródeł energii, niż im:
            en.wikipedia.org/wiki/Rockefeller_family
            albo numerom 1, 3, 4, 5, 7, 9 i 11
            en.wikipedia.org/wiki/List_of_companies_by_revenue
            • kodem_pl Re: Rączy mastodont 22.05.08, 15:08
              Ogladasz dokladnie te same filmy, ktore oglada moj kumpel (tez mi ostatnio obok
              ocieplenia psuje grille olejowym pikiem).

              Oil peak jest problemem. AAAAAle znowu... ja wierze w rozwoj, Ty wierzysz w
              cofanie sie. Widze rosnace ceny paliw, widze rosnacy popyt nan, budzi to moje
              wielkie obawy. AAAAAle i w dawnych czasach byli ludzie, straszacy zasypanie
              Paryza konskim gow... jesli rozwoj bedzie postepowal w ten sposob za X lat. Czy
              Paryz utonal w G? Gwarantuje Ci, ze koncerny paliwowe maja pare asow w rekawach,
              pare alternatywnych napedow pojazdow. Co wiecej z niewiadomych powodow zloza
              ropy zdaja sie odnawiac (to ostatnie fenomenalne odkrycie, srednio jeszcze zbadane).

              A co do dawania na tace, to zieloni niczym nie roznia sie od Rockefelerow... no
              prawie niczym, oni nie sa bogaci od pokolen, wiec bardziej lapczywie dobieraja
              sie do portfeli...
              • sniperslaststand Re: Rączy mastodont 23.05.08, 13:00
                passed on the torch
                theory stands up



                kodem_pl napisał:

                > Ogladasz dokladnie te same filmy, ktore oglada moj kumpel (tez mi ostatnio obok
                > ocieplenia psuje grille olejowym pikiem).

                To nie są żadne filmy, a prognozy instytutów badawczych i ludzi z branży: upload.wikimedia.org/wikipedia/en/f/f2/PU200611_Fig1.png a nawet samych producentów ropy: www.google.com/search?client=opera&rls=en&q=shell+oil+peak+2015

                Do 2015 (jeśli Shell ma rację) zostało 7 lat. Raport Hirscha mówi o bardzo intensywnych przygotowaniach trwających 20 lat, aby przejść przez Oil Peak bez kryzysów.



                > Oil peak jest problemem. AAAAAle znowu... ja wierze w rozwoj

                Przed chwilką pisałeś, jaki to z Ciebie agnostyk i jeżeli masz pewne poglądy, to "muszą one być oparte na solidnych podstawach".

                Teraz nagle zmieniasz linię obrony, zamieniając "solidne podstawy" na wiarę. Na dziś nie masz żadnych podstaw sądzić, że znajdziemy równie wydajne źródła energii, które zastąpią ropę. Skąd taka niekonsekwencja?

                Odpalanie reaktorów fuzyjnych jest planowane dopiero na za kilkanaście lat, i to ciągle będą eksperymenty. Gdzie od tego do wdrożeń na skalę przemysłową. Wszelkie znane obecnie alternatywne źródła energii są bardzo mało wydajne i postęp w nich w ciągu wielu lat jest bardzo niewielki. Wobec tego, jeśli to one mają pomóc, muszą być budowane systematycznie, dużym kosztem przez wiele lat.

                Peak Oil zaś jest zdarzeniem pewnym na dzisiejszy stan wiedzy.



                > Widze rosnace ceny paliw, widze rosnacy popyt nan, budzi to moje
                > wielkie obawy

                OK, jak owe obawy przełożyły się na Twoje zachowanie?



                > AAAAAle i w dawnych czasach byli ludzie, straszacy zasypanie
                > Paryza konskim gow... jesli rozwoj bedzie postepowal w ten sposob
                > za X lat. Czy Paryz utonal w G?

                Stosujesz retorykę Jeremy'ego Clarksona. Weź jednak pod uwagę, że on jest multimilionerem, który zarobił na sprzedawaniu ludziom złudzeń i robieniu zamieszania wokół samochodów oraz przekonywaniu swoich fanów, że potrzebują wydać na auto tyle pieniędzy, ile to tylko możliwe. Jego będzie stać na paliwo za dowolną stawkę i na emigrację do krajów praktycznie niezależnych energetycznie, jeśli sytuacja naprawdę zrobi się niedobra. 99,99% z jego fanów nie będzie stać na żaden z tych ruchów.

                A Wielka Brytania to bardzo ciekawy kraj. Udział odnawialnych źródeł energii (i to chodzi tylko o elektryczność) jest niski en.wikipedia.org/wiki/Image:European-union-renewables-fr.svg en.wikipedia.org/wiki/Renewable_energy_in_the_European_Union#United_Kingdom , własne źródła ropy naftowej wyczerpane ior.senergyltd.com/issue13/talking-point/ bo już są dawno po lokalnym Oil Peak uk.theoildrum.com/story/2006/9/17/135527/399#more a sam kraj i zadłużony zewnętrznie kolosalnie en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_external_debt oraz importuje jak opętany en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_current_account_balance Jedno z gorszych miejsc na ewentualne kryzysy energetyczne i niedobory dostaw ropy naftowej.



                > No a jak odniesiesz sie do tego zapowiadanego w latach 70 i 80 zlodowacenia?
                > [...] Po prostu nic nie wiemy o zjawiskach zachodzacych w atmosferze

                Jak mówiłem, globalne ocieplenie to tylko wtórny problem Oil Peak. Nie ma się co na nim koncentrować, ponieważ zaraz ktoś zacznie to podważać i skończy się na bezproduktywnej dyskusji.



                > Czyli wiesz lepiej od ludzi co dla nich lepsze i czego chca?

                Jak onkolog mówi pactentowi, aby rzucił palenie, ponieważ bardzo mocno zwiększa ono ryzyko raka płuc, jednego z najczęściej występujących nowotworów, którego wyleczalność jest w zasadzie żadna i który oznacza w zasadzie wyrok śmierci, to też zadasz pytanie, czy ów lekarz wie lepiej, co dla pacjenta dobre?

                Ludzie wiedzą, co dla nich dobre dziś, niestety nie są świadomi, że konsekwencje tego jutro mogą być tak złe, że owe "dobro" będzie niczym w porównaniu do strat. Krótkowzroczność i fałszywa ekonomia rzadko kiedy do czegoś dobrego prowadzą.



                > Jesli samochody tak niszcza miasta i krzywdza ludzi, to kazdy powinien miec do nich stosunek podobny do Ciebie, a tu prosze...

                Wielu ludzi pali też papierosy. Idę o zakład, że nie zdarza im się czytać forum o nowotworach forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37372 ani nie znają choćby z opisu historii ludzi, którzy zapadli na tę straszną chrobę forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37372&w=79018612

                Dalej uważasz, że ludzie na pewno wiedzą, co dla nich dobre?

                I druga uwaga: to, że ktoś prowadzi konsumpcyjny styl życia i marnotrawi nieodnawialne zasoby wpędzi w kłopoty także tych, którzy je szanują. Wyobraź sobie, że ci ostatni mogą nie mieć na to za bardzo ochoty.



                > Jesli zmniejszymy uzycie samochodow to bedzie to
                > gigantyczny krok WSTECZ, ja wole postep... A srodki indywidualnej komunikacji
                > dostepne dla niemal kazdego to spory postep...

                Jasne, że tak. Ale na razie ów postęp kredytowała ropa naftowa, uzależniliśmy od tego zupełnie naszą gospodarkę i potrzebujemy tylko więcej i więcej. A za chwilę będzie tylko mniej i mniej.

                Jak znajdziesz zastępcze, pewne źródło energii, to możemy robić postęp. Na razie, to robimy szansę na superkryzys.
        • sniperslaststand Re: Rączy mastodont 22.05.08, 14:31
          mobile5 napisał:

          > Zdania na ten temat są różne:
          > www.polityka.pl/lod-idzie/Text01,8,207561,18

          Wiem, że opinie są podzielone - teoria o cyklach aktywności słonecznej jest prawdziwa i już nie raz się objawiała. en.wikipedia.org/wiki/Image:Ice_Age_Temperature.png


          Poza wszelką dyskusją są jednak fakty, że:

          1. Bardzo dziwnym trafem, rzekomy wpływ większej aktywności słońca akurat zaczął się wtedy, gdy wypaliliśmy i wpuściliśmy do atmosfery większość z BILIONA wydobytych dotychczas baryłek ropy naftowej i nie wiadomo ilu miliardów ton węgla i wzrost temperatury ziemi nim spowodowany idealnie pokrywa się z epoką industrialną:
          en.wikipedia.org/wiki/Image:2000_Year_Temperature_Comparison.png

          Przypominam, że poważne fluktuacje temperatury objawiały się raz na setki tysięcy lat, a tu proszę, tak idealnie i perfekcyjnie wstrzeliły się w masową emisję gazów szlarniowych przez człowieka.


          2. Ilość CO2 w atmosferze rośnie en.wikipedia.org/wiki/Image:Mauna_Loa_Carbon_Dioxide-en.svg a efekt szlarniowy jest udowodniony.

          3. Poza wszelką wątpliwością jest, że jeśli zmniejszy się użycie samochodów, to w wypadkach zginie mniej ludzi, powietrze w miastach będzie czystsze i zostanie zużyte mniej nieodnawialnych paliw kopalnych, takich jak ropa naftowa. Polecam zapoznać się z dyskusją w tym wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=79752047
          • kodem_pl Re: Rączy mastodont 22.05.08, 15:01
            No a jak odniesiesz sie do tego zapowiadanego w latach 70 i 80 zlodowacenia?
            Wtedy tez szlo sporo syfu w atmosfere... Jak odniesiesz sie do wzrostu
            temperatury na powierzchni ksiezyca o ile pamietam o 2 stopnie (sic!) odkad
            zaczelismy ja mierzyc?

            Po prostu nic nie wiemy o zjawiskach zachodzacych w atmosferze. Ci wielcy
            naukowcy co zapowiadaja katastrofy nie potrafia przepowiedziec skutecznie pogody
            na przyszly tydzien! A Ty probujesz sluchac ich analiz odnosnie czegos za 20+
            lat... To nie jest nauka, to WIARA.

            "Poza wszelką wątpliwością jest, że jeśli zmniejszy się użycie samochodów, to w
            wypadkach zginie mniej ludzi, powietrze w
            miastach będzie czystsze i zostanie zużyte mniej nieodnawialnych paliw
            kopalnych, takich jak ropa naftowa."

            A to juz w ogole poezja:-)

            Czyli wiesz lepiej od ludzi co dla nich lepsze i czego chca? Jesli samochody tak
            niszcza miasta i krzywdza ludzi, to kazdy powinien miec do nich stosunek podobny
            do Ciebie, a tu prosze... Jesli zmniejszymy uzycie samochodow to bedzie to
            gigantyczny krok WSTECZ, ja wole postep... A srodki indywidualnej komunikacji
            dostepne dla niemal kazdego to spory postep...

          • mobile5 Re: Rączy mastodont 22.05.08, 15:13
            sniperslaststand napisał:
            Polecam zapoznać się z
            dyskusją w tym wątku:

            Wniosek jest taki że ludzie dysponujący najlepszym dostępnym instrumentarium nie potrafią dojść do kosensusu, więc chyba nawet najmądrzejsza dyskusja na forum do takiego nie doprowadzi.
            • v-6 Re: Rączy mastodont 22.05.08, 18:50
              mobile5 napisał:

              > sniperslaststand napisał:
              > Polecam zapoznać się z
              > dyskusją w tym wątku:
              >
              > Wniosek jest taki że ludzie dysponujący najlepszym dostępnym instrumentarium ni
              > e potrafią dojść do kosensusu, więc chyba nawet najmądrzejsza dyskusja na forum
              > do takiego nie doprowadzi.
              Co racja, to racja. Ale ja rozumiem snipera: on walczy o zmianę świadomości. A dzisiejszy tytuł na onecie "Horror na rynku ropy naftowej" potwierdza jego ocenę sytuacji. Kiedy byłego prezesa Citibanku wyrzucali niedawno z roboty za gigantyczne straty, tłumaczył się: Czego wy chcecie? Dopóki orkiestra gra, trzeba wstawać i tańczyć! Sniper mówi: Tańczyć tak, jak ci zagrają? Nie!
              Bank Goldman&Sachs zatańczył właśnie co innego, niż grała orkiestra i jako jedyny zarobił krocie na kryzysie kredytowym.
              Osobiście, podobnie jak kodem, wierzę w asa w rękawie/królika w cylindrze. Jednak możemy się naciąć: kiedy amerykańskie banki pożyczały pieniądze wszystkiemu, co miało puls, ludzie mówili: przecież wiedzą, co robią. I co z tego wyszło?
              Może więc rzeczywiście porozmawiajmy o samochodach, dopóki jest o czym rozmawiać.
              Pozdrawiam
              v-6
              • mobile5 Re: Rączy mastodont 22.05.08, 21:24
                v-6 napisał:
                A
                > dzisiejszy tytuł na onecie "Horror na rynku ropy naftowej" potwierdza jego ocen
                > ę sytuacji.
                Nie śledzę dokładnie cen, ale o ile pamiętam, to rok czy więcej do tyłu ropa była po 1,2 zł, teraz jest po 1,8 zł za litr. Jeśli popyt nie rozjedzie się gwałtownie z wydobyciem, to ja tu horroru nie widzę, ale tytuły podobno muszą krzyczeć.
                • sven_b Re: Rączy mastodont 22.05.08, 22:44
                  > ale tytuły podobno muszą krzyczeć.

                  Ja właśnie się zastanawiałem co też popalał autor artykułu że akurat wydumał
                  'Rączy mastodont'.
    • 01boryna jestem za tym zeby wszystkim bylo dobrze. 22.05.08, 21:04
      Jesli efekt cieplarniany powoduja samochody spalajac rope to trzeba te samochody
      zlikwidowac. Ale co w zamian? Dla mnie jest obojetne na paliwie pracuje silnik
      mojego samochodu. To moze byc rowniez spalanie smieci jesli tylko moje auto
      bedzie mialo osiagi jak Pan Bog przykazal. W dziedzinie elektroniki w ostatnich
      latach poczyniono niewyobrazalne postepy. Pierwszy komputer to Xerox Alto Firmy
      Xerox PARC z roku 1973. To byl start od zera. W tym czasie samochod mial juz
      okolo 100 lat. Dzisiaj komputer rzadzi swiatem i jego perspektywy rozwoju sa
      oszalamiajace. A gdzie jest samochod?
      Koncerny samochodowe nie byly zainteresowane w szukaniu nowych rozwiazan przez
      cale dziesieciolecia. Ostatnio cos sie ruszylo ale nadal nie ma "sily
      wymuszajacej". Poza tym wprowadzenie nowosci w elektronice i motoryzacji to dwa
      rozne swiaty...

      Kto ma gorszy wplyw na globalne ocieplenie? Motoryzacja czy przemysl. Ameryka
      czy Europa?

      • v-6 Re: jestem za tym zeby wszystkim bylo dobrze. 22.05.08, 23:39
        Witam!
        Drogi boryno, nie o efekt cieplarniany chodzi! To, jak słusznie pisze sniper, NA RAZIE mały pikuś! Chodzi o oil peak, czyli niemożność - z przyczyn geologicznych, finansowych i politycznych - zwiększenia wydobycia ropy. Patrząc na ceny "czarnego złota" mam niemiłe wrażenie, że zabawa być może właśnie się zaczyna. A teorie o "spekulantach" nie znajdują potwierdzenia - zapasy nie rosną, wręcz przeciwnie (zresztą dotyczy to wszystkich surowców).
        I żeby przejść do samochodów: pisałem już w wątku o drogim dieslu, że pewne wrażenie zrobiła na mnie taka informacja: silnik V10 TDI w Touaregu generuje na obrotach biegu jałowego moment... 400 Nm (max. 750). I teraz, można się taką informacją zachwycać używając słów "imponujące" czy "powalające", a można też zapytać: No i po cholerę?
        Ja jestem skłonny zadać to pytanie, sniper pewnie użyłby słów mocniejszych.
        Pozdrawiam
        v-6
        • sven_b Re: jestem za tym zeby wszystkim bylo dobrze. 23.05.08, 09:50
          Ja jednak dostrzegam element manipulacji. Dziwnym trafem nieodnawialność źródeł
          zyskuje na znaczeniu przed wakacjami. Wyjazdy wakacyjne nie mają tak dużego
          wpływu na cenę jak gospodarka, która kręci się przecież cały rok. Obroty
          przemysłu rosną np. przed okresem świątecznym, bo rynek zgłasza większe
          zapotrzebowanie na towar. Codzienne dojazdy do pracy, szkoły, marketu też
          powodują że na liczniku pęknie nam 2-3tys.km w miesiącu. Wakacje to poprostu
          okazja by zgolić klienta końcowego, tak na ropie jak i na śliwkach przed
          Wielkanocą. Myśle że państwo wykorzystuje medialny hałas i pod przykrywką
          nieodnawialnych złóż winduje cenę. Tak łatwiej załatać budżet. Bez 'zbędnej'
          wiedzy o ekonomii, inwestowaniu i bez niepopularnych reform, np. ZUSu, Służby
          Zdrowia czy PKP.
          • sniperslaststand Re: jestem za tym zeby wszystkim bylo dobrze. 23.05.08, 14:05
            sven_b napisał:

            > Ja jednak dostrzegam element manipulacji. Dziwnym trafem
            > nieodnawialność źródeł zyskuje na znaczeniu przed wakacjami.

            Zamiast wietrzyć podstęp i szukać wroga narodu, lepiej zainteresuj się tym, że nasz kluczowy dostawca ropy naftowej właśnie wchodzi w Oil Peak.

            www.theoildrum.com/node/3626
            blogs.wsj.com/environmentalcapital/2008/04/15/peak-oil-da-say-russian-oil-execs/
            www.russiaprofile.org/page.php?pageid=Business+New+Europe&articleid=a1184076713

            > Wyjazdy wakacyjne nie mają tak dużego
            > wpływu na cenę jak gospodarka, która kręci się przecież cały rok.

            Sam więc widzisz, że Twoja teoria spiskowa nie trzyma się kupy.


            > Codzienne dojazdy do pracy, szkoły, marketu też
            > powodują że na liczniku pęknie nam 2-3tys.km w miesiącu.


            > Wakacje to poprostu okazja by zgolić klienta końcowego, tak na
            > ropie jak i na śliwkach przed Wielkanocą.

            Jesteś w stanie zrozumieć, że obecna cena ropy rośnie, ponieważ rosną jej koszty wydobycia?

            Ten artykuł dobrze podsumowuje tą skomplikowaną sprawę: ft.onet.pl/11,9907,wysokie_ceny_ropy_sa_uzasadnione,artykul.html

            Oczywiście, cenę podnosi też spekulacja. Chcieliśmy wolny rynek, to mamy. Tak samo spekulacja wywindowała ceny mieszkań w Polsce do stratosfery, tak samo podniosła ceny żywności. Jak ludzie chcą mieć możliwość inwestowania swoich pieniędzy, muszą się pogodzić z tym, że owe inwestycje czasami mogą zwrócić się przeciwko nim.


            > Myśle że państwo wykorzystuje medialny hałas i pod przykrywką
            > nieodnawialnych złóż

            To nie jest żaden hałas. Sprójrz na zmianę źródeł ropy naftowej
            info.energyscenariosireland.com/images/e/e0/Peak_oil_aspo.jpg
            Ubywa tych tanich. Są one coraz bardziej zastępowane (z konieczności) drogimi. Proste.


            > winduje cenę. Tak łatwiej załatać budżet.

            Po pierwsze, zmiany w akcyzie na paliwa (kiedy ostatnio taka zmiana była?) będzie miała na celu organiczenie jej konsumpcji, a nie wzrost zysków państwa (co z tego, że zbiorą więcej podatku z mniejszej ilości materii opodatkowanej?). I jestem tego zwolennikiem. Jak dla mnie, każde wymuszenie oszczędzana przez podatki jest na wagę złota. Inaczej nie da się przemówić masom do rozsądku.

            Po drugie, należysz do tej większości, która ciągle uważa, że "winni są inni". I co gorsza, politycy, chwili sukcesów wyborczych a mających w dupie prawdę, to właśnie społeczeństwom wmawiają: gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,5238188.html Poczytaj też komentarze pod artykułem - większość piszących nie ma zielonego pojęcia o sytuacji.

            Dochodzi nawet do tego, że to durne babsko, co teraz kandyduje na fotel prezydenta US, chce wprowadzić nowy socjalizm na miarę Robin Hood'a, zabierając bogatym (koncenry naftowe) i dając uboższym Amerykanom, aby ci ostatni nadal mogli dojeżdżać do pracy po 100 km dziennie, w aucie z 4-litrowym silnikiem, oczywiście w pojedynkę.

            i-r-squared.blogspot.com/2008/04/hillarys-stupid-energy-plan.html

            To jest najlepszy dowód na to, że demokracja to ustrój na dobrą pogodę. Nie ma szans poradzić sobie przy niedoborach zasobów, bo przecież polityk, który za 4 lata musi znowu wygrać stołek, nie powie ludziom jak jest naprawdę.


            > Bez 'zbędnej' wiedzy o ekonomii, inwestowaniu i bez niepopularnych
            > reform, np. ZUSu, Służby Zdrowia czy PKP.

            To są problemy nijak nieskorelowane z prawdziwymi przyczynami wzrostu ceny ropy naftowej.


            PS. Jedyną szansę na (bardzo chwilowe) obniżenie cen ropy widzę w niewielkiej korekcie na rynku spekulacyjnym (ostatnio nagonka jeszcze bardziej się zintensyfikowała gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5218500.html co zresztą skrytykował najlepszy polski bloger dwagrosze.blogspot.com w swoim ostatnim NewsLetterze). Ale ona nijak nie odmieni długofalowego trendu. I bardzo dobrze.
            • sven_b Re: jestem za tym zeby wszystkim bylo dobrze. 23.05.08, 18:00
              Tak Sniper, jestem w stanie zrozumieć dlaczego rośnie cena ropy. Napisałem
              'element manipulacji', a to jeszcze nie 'teoria spiskowa', ale zakładam że też
              jesteś podku*wiony aktualną pogodą:P

              Dzięki za argumenty poparte literaturą. Przejrzałem z zaciekawieniem, z wieloma
              się zgadzam. Nie mniej jednak piszę z pozycji klienta końcowego, a nie
              giełdowego i dlatego powyżej w całości odnoszę się do polskich realiów.
              Wkładając pistolet do wlewu nie zdajemy sobie sprawy co za twory finansujemy.
              Nie ważne że ostatnio nie zmieniano akcyzy, ale istotne jak jest wysoka i jak
              szybko podciągnięto ją do obecnego stanu. Dla przykładu taka ustawa o
              finansowaniu partii politycznych z budżetu nie utwierdza mnie w przekonaniu, że
              przez wys. akcyzy przemawia zachęta do idei wspólnego oszczędzania i poszukiwań
              paliwowej alternatywy. To raczej legalny rabunek podatnika.
    • naprawdetrzezwy Definicja "nic" mówi, że jest to 23.05.08, 18:42
      pół litra na trzech.

      A zaprzestanie używania samochodów zmieniłoby wszystko.
    • naprawdetrzezwy No dobra - zwykła reklama auta. 23.05.08, 19:01
      Tylko po co ten wstęp o bogatym graczu giełdowym?
    • maciek_ch_plock Re: Rączy mastodont 30.05.08, 12:21
      bardzo mnie cieszy ta wasza madra dyskusja na temat ojl pikow etc

      ale moze przeniescia ja sobie gdzies indziej, sa lepsze miejsca

      a propo bohatera artykulu: trzeba miec nasr.... w glowie zeby kierowac sie
      emisja CO2 przy zakupie samochodu i zeby kupowac sobie ternowke dla szpanu i to
      jeszcze toyoty
      • sniperslaststand Re: Rączy mastodont 30.05.08, 18:27
        maciek_ch_plock napisał:

        > bardzo mnie cieszy ta wasza madra dyskusja na temat ojl pikow etc
        >
        > ale moze przeniescia ja sobie gdzies indziej, sa lepsze miejsca

        O co Ci chodzi? Masz jakieś problem z tego powodu?

        Dyskusja powyżej dotyczy absolutnie wszystkich kierowców i wnioski z niej wyciagnięte na absolutnie każdego wpłyną. Byłeś kiedykolwiek na stacji benzynowej? Tankowałeś kiedykolwiek coś w ciągu ostatnich dwóch lat?


        ---
        youtube.com/watch?v=VFQ3gGzyNG0
        • maciek_ch_plock Re: Rączy mastodont 30.05.08, 21:18
          chodzi mi o to ze na forum "oil peak itp" jest miejsce na tego typu dyskusje
          to tak jakbys na forum dla milosnikow teatru albo kina w temacie o tym czy
          nalezy wylaczac na seansie/spektaklu wylaczac koma czytal posty o tym jaki to
          extra jest nowy erikson f 1500100900

          i zanim napiszesz o co komus chodzi to sie zastanow

          pewnie masz w czyms tam racje, nie wczytywalem sie w ta dyskusje bo w danym
          momencie mialem to totalnie w nosie,szukalem czegos co tu powinno byc ale przez
          takich spamerow jak ty niestety nie udalo mi sie ;f

          i uwierz mi bylem na stacji i to calkiem niedawno, nie badz taki arogant ;p
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka