Dodaj do ulubionych

kapusta na kiszenie

08.02.15, 08:47
postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i wyhodować * swoja kapustę na kiszenie, bo tubylcza ze sklepów nadaje się tylko kruszenia murów. twarda jak pierun, sucha i bez smaku.
to poproszę teraz o podpowiedz jakie odmiany są najlepsze.
szukałam w sieci ale wywaliło mi tylko jakieś "jagulary" i "mastodonty", odmiany dla profesjonalistów, nasiona sprzedawane w kilogramach a mi potrzebne jest najwyżej 10 główek kapusty ;)
* ślimory i gąsienice już zacierają raczki z radości :D
Obserwuj wątek
    • edziakrys Re: kapusta na kiszenie 08.02.15, 11:02
      U mnie tradycyjnie od lat "kamienna głowa"; nawet jak całej nie przerobię to może jeszcze poleżeć. Trochę twarda na surówkę, ale na kiszonkę w sam raz :)
      • leloop Re: kapusta na kiszenie 08.02.15, 12:37
        "kamienna głowa" to jej oficjalna nazwa ?
        • dorkasz1 Re: kapusta na kiszenie 08.02.15, 14:35
          Tak, kamienna głowa, to oficjalna nazwa, można kupić takie nasiona. Szkoda, że nie wpadłaś na to troszkę wcześniej. Chociaż może nie jest za późno? Sprawdzę kiedy się ją sieje. U Ciebie może się udać, bo masz dobrą ziemię. Na moim piachu z kapustnych, to tylko kalarepka daje radę.
          Trzy dni temu ukisiłam kolejną porcję kapuchy. Wybieram w sklepie główki lekko płaskie o grubych nerwach i mocno pofałdowanych liściach. W przepisach jest, że trzeba dać 20 g soli na kilogram kapusty, dla mnie taka jest za słona. Dodaję ok.17 g. Główki zwykle mają ponad 2 kg, więc na jedną główkę daję jedna marchewkę. W moździerzu ucieram jałowiec, kminek, pieprz, płatki chilli, ziele angielskie i dodaję po jednym liściu laurowym na główkę. Zawsze, gdy sama szatkuję, to kiszona jest pyszna. Nie daję się już skusić na gotową szatkowaną. W starej książce kucharskiej u mojej mamy wyczytałam kiedyś, że jak po jednym dniu kiszenia kapusta nie puści obficie soku, należy dolać zimnej przegotowanej wody. Nigdy tak mi się nie zdarzyło, nawet jak wyglądała na suchą.
          • leloop Re: kapusta na kiszenie 08.02.15, 14:44
            ja próbowałam dać wody do mojej, zgniło, śmierdziało i tyle.
            to jest francuski problem właśnie. dania regionalne tylko w regionach. choucroute czyli kapusta kiszona to specialite de la maison Alzacji. tam możesz kupić i surowa kiszona kapuchę i już podgotowana a to z rieslingiem a to z szampanem, czy gotowy choucroute z mięsną wkładką. pewnie tez można dostać dobra kapustę do kiszenia.
            u nas kapusta jest byle jaka, można kupić obgotowana kiszona kapustę ale jest szara i bezsmakowa. a czasem mi się marzy kawałek smażonego dorsza, ziemniaki i surówka z kiszonej kapuchy ...
            Dorkasz, nasiona znajdę, to nie problem ;)
            • edziakrys Re: kapusta na kiszenie 08.02.15, 14:56
              Pamiętam moją pierwszą "własną" kapustę: dałam za mało soli (tak jak w przepisie i zaczęła się z góry robić obślizgła... Ryczeć mi się chciało. Kolejny rok psuła się od góry w kilku słoikach; za to teraz jest super!!! daję troszkę więcej soli na wylanie z sokiem. Nie robię rasowanych jak Dorkasz bo nie wiem czy moja młodziez by jadła, a swoją drogą pamietam z domu rodzinnego z kminkiem: FUJ!!! Nie cierpię kminku w paszczy!
              Kapusta:
              Termin wysiewu: 3 dekada II- 2 dekada III
              Termin sadzenia: 2 dekada V
              • dorkasz1 Re: kapusta na kiszenie 08.02.15, 16:15
                Leloop też kminku nie bierze do paszczy :) A ja nigdy nie wylewam soku. Może dlatego Ci się psuła, bo była za sucha? Moja mama tak robiła przez kilka lat, aż w końcu ktoś jej powiedział żeby sok, którego jest bardzo za dużo przechować w lodówce i po jakimś czasie podolewać. Ja swoją trzymam 3-7 dni w wiaderku plastikowym w kuchni pod stołem. Mam takie jedno z przykrywką z dziurką, które zwinęłam mężowi, a kupował je w winiarskim sklepie do podfermentowywania winogron. Codziennie kapuchę przygniatam i uwalniam gazy, które się tam zbierają. Jak już widzę, że ta burzliwa fermentacja się kończy, przekładam do słoików z gumkami i zamykam sprężynkami. Ta, którą teraz ukisiłam powinna wytrzymać do maja, o ile jej wcześniej nie zjemy :)
              • leloop Re: kapusta na kiszenie 08.02.15, 18:19
                a ja jak zrobiłam pierwszy raz to wyszła super i pomyślałam, ze to buła z masłem. następne dopiero nie wychodziły, aż zarzuciłam. różne rzeczy obwiniałam, sól (tutaj jest tylko morska, wiec przytargałam z PLu), garnek, w końcu stwierdziłam, ze winna jest sama kapusta.
              • leloop Re: kapusta na kiszenie 08.02.15, 18:24
                a swoją drogą pamietam z domu rodzinnego z kminkiem: FUJ!!! Nie cierpię kminku w paszczy!
                Edzia, wyczuje nawet drobno zmielony. gdyby ktoś zechciał mnie na sile odchudzić to wystarczyłoby dosypywać kminku do jedzenia, nie tknę. za to kumin bardzo lubię.
                w radosnych latach sześćdziesiątych moja kuzynka chodząc z przyjaciółką do kina nabywały paczkę kminku do pogryzania w trakcie :D
            • horpyna4 Re: kapusta na kiszenie 08.02.15, 16:43
              Leloop, zajrzyj na stronę PNOS. Mają w sprzedaży detalicznej dziewięć odmian kapusty białej, w tym Kamienną Głowę. Przy każdej odmianie podane są odpowiednie dla niej terminy siewu i sadzenia, w polskich warunkach oczywiście.
              • edziakrys Re: kapusta na kiszenie 08.02.15, 19:55
                Kminek zmielony używam jedynie do chili con carne. Amen. bez tego nie smakuje jak powinno, ale na tym kminkowa rozpusta się kończy ;)
                Co do ślumpy po kapuście: od jakiegoś czasu zostawiam w lodówce i dolewam, a jak już nie mam to przegotowaną wodę z solą-raz się zdarzyło. Wzorem rodzicielki sypię szczyptę na górę.
                • dorkasz1 Re: kapusta na kiszenie 08.02.15, 21:17
                  Myślę Leloop, że masz rację, za gnicie odpowiedzialna kapusta. Pewnie walą do niej wszystkie możliwe nawozy i inne wspomagacze, no to dlaczego ma nie gnić? Ja daję sól morską, bo niejodowana jest tylko kamienna, a ona miewa czasem trochę piasku w sobie, którego nie cierpię. I ta morska mi się sprawdza.
                  • leloop Re: kapusta na kiszenie 08.02.15, 23:52
                    > Myślę Leloop, że masz rację, za gnicie odpowiedzialna kapusta.
                    pamiętam opowieści ojca mojej koleżanki Jolki niejakiego Władysława. otóż Władysław popłynął w latach 70tych do Stanów w odwiedziny do pociotków. zabawił tam kilka miesięcy no i zachciało mu się ogórków kiszonych. stwierdził, co będę u jakichś Polaczków w sklepie kupował za ciężkie dolary, nakupił parę kilo świeżych, zakisił i parę dni później wszystko eksplodowało. a Władysław potrafił dobre ogórki zrobić wiec to nie była wina sztuki kulinarnej tylko ogorców. robił również rewelacyjne ruskie pierogi, na deser podawał łomy czekoladowe (pracował w fabryce czekolady Bałtyk i wynosił to co spłynęło z foremek) a drzwi otwierał na gaciach :D
                    • dorkasz1 Re: kapusta na kiszenie 09.02.15, 08:02
                      leloop napisała:

                      a drzwi otwierał na gaciach :D

                      Co jest z tymi gaciami? Nie należę do szczególnie wstydliwych osób, ale jak w drzwiach staje dżentelmen z gustownym namiocikiem w wiadomym miejscu, to czuję się lekko... skrępowana? zażenowana? Też mam takiego jednego znajomego...
                      • edziakrys Re: kapusta na kiszenie 09.02.15, 09:14
                        Też mnie zaciekawiły te gacie, właściwie pan w gaciach ;)
                        Z ogórcami (kapusta pewnie tez) jest tak, że im więcej azotu, tym plon ilościowo większy, ale jakościowo gorszy, co widać przy kiszeniu.
                        Przyznam sie Wam, że w czasie sezonu ogórkowego kiszę ogórki bo nie tyle, że lubię, ale tez po to by sprawdzić czy się dobrze kiszą. Trzymam się zasad nawożenia P i K, które dostaję z laboratorium po analizie gleby, jednak azotu daję mniej. Jak dotąd moje tunelowe kiszeniaczki są twardziutkie i chrupiące :)
                      • leloop Re: kapusta na kiszenie 09.02.15, 09:15
                        na dodatek gacie typu kangourou, taka w e Francji maja ksywkę, od reklamy)
                        tez nie rozumiem fenomenu. każdy ma prawo w swoim domu czuć się swobodnie ale naprawdę czy to kłopot narzucić coś na siebie by otworzyć drzwi.
                        • dorkasz1 Re: kapusta na kiszenie 09.02.15, 20:12
                          Kangury cudne :))) Ktoś jeszcze takie nosi? Podobałaby mi się wersja w różowym peniuarze z koronkami, a pod spodem kangur :)))
                          • leloop Re: kapusta na kiszenie 09.02.15, 20:46
                            mój chłop nosi. nie lubi tych wszystkich nowych wynalazków typu bokserki, mówi, ze kangury najwygodniejsze :)
                            oczywiście te współczesne są bardziej twarzowe ;)
                            https://b.imdoc.fr/private/1/private-category/photo/7201008720/12764425bdc/private-category-menez-img.jpg
                            • edziakrys Re: kapusta na kiszenie 09.02.15, 21:22
                              Od kapusty kiszonej do męskich gaci....
                              Takie cuda tylko tutaj :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka