Dodaj do ulubionych

diesel drozszy od 95

19.05.08, 13:57
po raz pierwszyw polsce ON jest drozszy niz U95.4,56 do 4,53zl. a jak jest u
was na stacjach?
Obserwuj wątek
    • clanofxymox Re: diesel drozszy od 95 19.05.08, 15:07
      Nie po raz pierwszy.
      Jakis czas temu juz tak bylo przez krotka chwile.
      Ale tak na powaznie to jest teraz tak jak na calym swiecie.
      W wiekszosci normalnych krajow ON jest drozszy od benzyny.
      Oczywiscie nie chce przez to powiedziec, ze dzieki temu Polska stala
      sie normalnym krajem. Do tego to droga jeszcze dluga (jak nie
      wybudowane autostrady) i wyboista (jak wybudowane "autostrady").
    • raks5 Re: diesel drozszy od 95 19.05.08, 15:22
      od kilku tygodni ceny hurtowe Diesla są wyższe, a że na stacjach to
      się dopiero objawiło... pewnie jakaś polityka
      • matiulek Re: diesel drozszy od 95 19.05.08, 17:53
        za granica juz jakis czas temu zauwazylem ze ON jest drozszy od U95 tylko nie
        bardzo potrafie sobie wytlumaczyc czemu tak jest. Przeciez u95 to przetworzona
        ropa a co sie z tym wiaze dochodza dodatkowe koszty wytworzenia.
        • tiges_wiz Re: diesel drozszy od 95 19.05.08, 18:12
          a myslisz ze ON to nie przetworzona ropa, tylko ze na drzewach rosnie?
          • matiulek Re: diesel drozszy od 95 19.05.08, 18:24
            owszem On to takze przetworzona ropa ale w mniejszym (czyli taniej) stopniu niz
            u95 .
            • tiges_wiz Re: diesel drozszy od 95 19.05.08, 18:29
              to moze opiszesz na czym polega te "mniejsze" przetworzenie ON, bo to jest
              bardzo interesujace.
              • babaqba Re: diesel drozszy od 95 20.05.08, 00:06
                Nie podpuszczaj go. W swej prostocie skojarzył, że ON potocznie
                nazywany jest "ropa" i mu wyszło, co wyszło. Miej litość.
                • kodem_pl Re: diesel drozszy od 95 20.05.08, 00:53
                  To nie tak. Sam niejednokrotnie slyszalem, ze ON jest tanszy, bo produkcja
                  kosztuje mniej - jest mniej przetworzony. Mowiac prosciej: mazut jest tanszy, bo
                  latwiej go wyprodukowac (mniej procesow zachodzi w rafinerii), pozniej ropa,
                  pozniej PB 95. Pozniej dodaje sie srodki zwiekszajace liczbe oktanowa do PB 98.
                  Paliwo lotnicze jeszcze drozsze, choc tyz produkowane z ropy.

                  Teraz jednak kwestia popytu znaczaco wplynela na cene (jak sadze).
                  • kadtz Re: diesel drozszy od 95 20.05.08, 07:02
                    Ależ skąd. Różnice w cenach wynikają przede wszystkim ze zróżnicowanych stawek
                    akcyzy. W zeszłym roku na benzynę było coś powyżej 1500zł za tonę, na olej
                    napędowy niecałe 1200zł za tonę, a za mazut bardzo znacznie poniżej tysiąca (nie
                    mogę w tej chwili dokładnie wygooglać). Pytanie - dlaczego obywatele jeżdżący
                    silnikami benzynowymi i dieslami są traktowani inaczej?
                  • tiges_wiz Re: diesel drozszy od 95 20.05.08, 08:26
                    przetworzony jest dokladnie tak samo ;)
                    w kolumnie frakcyjnej weglowodorom naprawde wszystko jedno, na ktorej polce
                    wyladuja ;))

                    pozniej jest co prawda proces uszlachetniania, gdzie dorzuca sie jeszcze
                    dodatki, ale to juz nie jest "przetworzenie" ;)
                  • crannmer Zaslyszane 20.05.08, 08:26
                    kodem_pl napisał:

                    > Sam niejednokrotnie slyszalem,

                    I tu lezy problem. Ze slyszales.

                    > ze ON jest tanszy, bo produkcja
                    > kosztuje mniej - jest mniej przetworzony. Mowiac prosciej: mazut jest tanszy, b
                    > o
                    > latwiej go wyprodukowac (mniej procesow zachodzi w rafinerii), pozniej ropa,
                    > pozniej PB 95.

                    Niestety nie.
                    W procesie rektyfikacji ropy naftowej koszty uzyskania wszystkich frakcji sa
                    przyblizone.

                    Z tony ropy wychodzi okreslony (i w pewnych granicach modyfikowalny) procent
                    mazutu, olejow ciezkich, lekkich oraz roznych benzyn i gazow.

                    Przykladowy procentowy uzysk produktow z okreslonej ilosci ropy naftowej:
                    gazy (propan, butan) 3%
                    benzyna lekka, nafta 9%
                    benzyna (paliwo silnikowe) 24%
                    kerosyna (np. do lotn. silnikow turbinowych) 4%
                    olej napedowy 21%
                    olej opalowy lekki 21%
                    olej opalowy ciezki (mazut) 11%
                    bitumy (asfalty) 3,5%
                    smary 1,5%
                    inne produkty, zuzycie wlasne rafinerii, straty 2%

                    W zaleznosci od gatunku i skladu ropy powyzsze proporcje moga ulec lekkim zmianom.

                    Niska cena oleju napedowego i mazutu wynikala z nizszego popytu (w perspektywie
                    historycznej) na te frakcje.

                    Jednak kiedy obecnie w niektorych duzych krajach ponad polowa rejestrowanych
                    samochodow osobowych uzywa oleju napedowego (a nie kilka..nascie procent, jak
                    kilkanascie..dziesiat lat temu), wiec popyt eksplodowal.

                    Rosnacy popyt przy malo elastycznej podazy generuje wyzsze ceny. Ot co.

                    Problematyczne jest, ze proporcje uzyskiwanych z tony ropy produktow nie sa dowolne.
                    Poza tym wzglednie malymi kosztami mozna z frakcji ciezszych uzyskac lzejsze
                    (np. przerobic oleje ciezkie na benzyny - proces krakingu).

                    Ale proces odwrotny w przypadku wiekszego zapotrzebowania na oleje napedowe jest
                    trudniejszy i wiecej kosztuje.

                    I to sa przyczyny dawnej niskiej ceny, a obecnego zwyzkowania cen oleju napedowego.
                    • kodem_pl I na taka odpowiedz czekalem. Dzieki! N/T 20.05.08, 13:28
                    • v-6 Re: Zaslyszane 20.05.08, 21:50
                      Witam!
                      Jest jeszcze jedna, bardzo istotna komplikacja technologiczno-polityczna. Wyśrubowane standardy ekologiczne w Europie i USA narzuciły konieczność produkcji diesla niskosiarkowego, a takiego w sposób bezpośredni (opisany przez ciebie) można uzyskać tylko z ropy Brent (z Morza Północnego). Ropę bliskowschodnią, tzw. ciężką oraz ropę rosyjską trzeba w tym celu uszlachetniać wodorem, który powstaje przy produkcji benzyny, której z kolei produkcja spada, w odpowiedzi na zmniejszone zapotrzebowanie powodowane wysokimi cenami oraz maksymalnymi dodatkami biokomponentów (szczególnie w Stanach).
                      I kółeczko się zamyka ...
                      ft.onet.pl/11,10016,jak_zlagodzic_presje_cen_ropy,artykul.html
                      Czasem myślę, że sniper ma rację z tym swoim czarnowidztwem oilpeakowym.
                      Pozdrawiam
                      v-6
                      • sniperslaststand Re: Zaslyszane 20.05.08, 23:28
                        v-6 napisał:

                        > Czasem myślę, że sniper ma rację z tym swoim czarnowidztwem oilpeakowym.

                        To nie ja, ja tylko powtarzam co mądrzy ludzie mówią.

                        Prognozy są po prostu fatalne:
                        www.theoildrum.com/story/2006/11/13/225447/79

                        Te przewidywane rozwoje wydarzeń na wykresach to nie są jakieś halucynacje katastrofistów. To opublikowały i podpisały się pod tym poważne instytuty energetyczne, geologiczne i uznane nazwiska z przemysłu wydobycia ropy naftowej. Shell przewiduje szczyt produkcji na 2015.

                        Na domiar złego, światowa produkcja ropy naftowej (posumowana) weszła w tzw. fazę plateau, wypłaszczenia, czyli coś, co MOŻE być owym szczytem produkcji, utrzymującym się przez jakiś czas, zanim przejdzie w spadek. Plateau widać dobrze na tym wykresie:
                        www.theoildrum.com/files/PU200803_Fig1c.png

                        O konwencjonalnej ropie lekkiej już mówi się, że ma swój szczyt produkcji za sobą:
                        www.energybulletin.net/8102.html
                        www.theoildrum.com/story/2005/8/23/233714/826

                        To, że cała reszta jeszcze nie ma, spowodowane jest więc księgowaniem do produkcji wszystkiego, co się da, w tym ropy ciężkiej, szelfowej, z piasków roponośnych itd. itd., co daje tzw. "total liquids", które jeszcze jakoś się trzymają. Oczywiście ich sumaryczny uzysk energetyczny (EROEI, energy returned on energy invested) jest gorszy niż dla samej light sweet crude i będzie tylko spadał.

                        Nawet bardzo merytoryczni sceptycy co do aż tak fatalnych konsekwencji szczytu produkcji nawołują do natychmiastowego oszczędzania, reorganizowania społeczności, miast, ekspansji odnawialnych źródeł energii: peakoildebunked.blogspot.com/

                        A co tymczasem zrobiła Polska, aby spróbować ograniczyć skutki ewentualnego szczytu produkcji? en.wikipedia.org/wiki/Mitigation_of_peak_oil Ano sprowadziła sobie miliony używanych aut z zachodu, które to wszystkie stanęły w jednym wielkim korku.


                        Podsumowując: jeśli faktycznie jesteśmy w szczycie produkcji już TERAZ, to w najlepszym (powtarzam - najlepszym) rozwoju wydarzeń czeka nas tak gigantyczna recesja i kryzysy gospodarcze, że Great Depression to przy nich po prostu niezauważalny pikuś. Znacznie bardziej prawdopodobne jest, że mamy po prostu przesrane.
                        • v-6 Re: Zaslyszane 21.05.08, 00:25
                          Dobry wieczór, czy też dzień dobry ...
                          Ja po prostu chciałbym, żeby to było czarnowidztwo. Kto by nie chciał? Nigdy nie byłem zwolennikiem teorii spiskowych, ale mam nadzieję, że w dobie (niemal) klonowania człowieka coś takiego, jak spełniający wymogi zasięgu i ładowania samochód elektryczny jest sprawą stosunkowo prostą. Zresztą akurat do koncernów paliwowych teorie spiskowe pasują jak ulał, vide wojna w Iraku. I mam nadzieję, że im po prostu JESZCZE się nie opłaca Wielka Rewolucja. Jeszcze są setki milionów Hindusów i Chińczyków (Afrykanie już się chyba nie załapią), którym trzeba sprzedać konwencjonalne samochody, przejąć ich oszczędności i dopiero potem ogłosić, że ropy starczy tylko na potrzeby pozamotoryzacyjne i musimy się przesiąść na inne zasilanie. I królik wyskoczy z cylindra. I zabawa w zarabianie pieniędzy zacznie się od nowa. Może hybrydy są pierwszym zwiastunem? Takim przejściem od badań laboratoryjnych do doświadczeń na żywym ciele rynku.
                          No bo jeśli w cylindrze nie ma królika, to alternatywa jest rzeczywiście ponura. Znaczyłoby to, że światem rządzi rada nadzorcza korporacyjnych i politycznych chciwych starców, wyznających zasadę "po nas choćby potop". Co nie jest wykluczone ... I wtedy rzeczywiście my, a już na pewno nasze dzieci, mamy przesrane.
                          W związku z powyższym miłych snów życzę ...
                          v-6
                          • sniperslaststand Re: Zaslyszane 21.05.08, 19:22
                            • sniperslaststand Re: Zaslyszane 21.05.08, 19:25
                              Pole tekstowe forum ma limit znaków, o którym nie informuje - co za amatorszczyzna, i to w wydaniu IBMu!


                              Doklejam resztę swojego posta:

                              Pytanie jest tylko jedno - czy szczyt produkcji ropy jest już teraz (ewentualnie za moment), czy rację mają optymiści, że dopiero za circa 30 lat. Jeśli to drugie, to są jeszcze szanse na przejście na alternatywy, może z fuzji coś będzie (en.wikipedia.org/wiki/Nuclear_fusion ) co by w sumie rozwiązało prawie wszystkie nasze problemy, może uda się wtedy ukraść więcej energii z promieni słonecznych za pomocą alg czy czegoś tam ( en.wikipedia.org/wiki/Biological_hydrogen_production_(Algae) ). Aczkolwiek owego przejścia na pewno nie zainicjują demokraci, którzy nie myślą, aby zabezpieczyć społeczeństwo w perspektywie 30 lat, tylko aby wygrać wybory za najbliższe 4.

                              Jeśli rację mają pesymiści, będzie na serio źle.


                              PS. A w międzyczasie czytam komentarze bezmyślnych konsumentów pod wpisem o nowej, jedenastej edycji Top Gear - LET THE PETROL FLOW.

                              topgear.com/blogs/planettopgear/124-new-series-exclusive/
                              • v-6 Re: Zaslyszane 22.05.08, 00:04
                                Witam!
                                Dzisiaj przeczytałem (jak wiadomo jestem "gazetowym ekspertem" czy jakoś tak), że silnik v10 tdi (touareg) na obrotach biegu jałowego generuje... 400 Nm! To mi znacznie ułatwiło akceptację twojego stanowiska odnośnie do naszej, ludzkiego gatunku, rozrzutności.
                                Co do ropy, to perspektywa 150$ za baryłkę poruszyła wreszcie wyobraźnię tych wstrętnych kapitalistów i ich ekspertów. "The Economist", chyba z 26.04, uczynił ten temat wiodącym w numerze, a w dzisiejszym internetowym FT jest aż kilka artykułów na ten temat. Wygląda na to, że nie ma mowy o 30-letnim zawieszeniu wyroku, krzywa wydobycia się wypłaszcza i nie ma żadnych powodów - ani geologicznych, ani finansowych - by sytuacja uległa zmianie. Po prostu dlatego, że ropa w ziemi okazała się dużo lepszą inwestycją niż amerykańskie dolarowe obligacje ... Nie rozumiem tylko, czemu piszesz o spadku dostaw - tego akurat nikt się nie spodziewa. Natomiast stały pułap, w ramach którego ludzkość musi się zbilansować, staje się coraz bardziej realny.
                                Jako miłośnik aut cichych i komfortowych nie mam nic przeciwko napędowi elektrycznemu, a proces przesiadania się musi być rozłożony w czasie, nie skokowy jak sugerujesz. Zaczął by się oczywiście od państw najbogatszych, a uwolniona w ten sposób nadwyżka ropy posłużyłaby do jego "finansowania" w sensie energetycznym. Jednocześnie zaporowe ceny paliw skutecznie hamowałyby ekspansję motoryzacyjną w Azji.
                                Wiem - to takie amatorskie mędrkowanie. Jednak jedną z wielu korzyści, jakie wyniosłem z pobytu w Stanach, jest imperatyw myślenia pozytywnego. Inaczej przyjdzie powtórzyć za wielkim przedwojennym aktorem, który, gdy przedstawiono mu młodego aktora Romana Kłosowskiego, ocenił jego aparycję i mruknął: CZAS UMIERAĆ ...
                                Dobranoc
                                P.S. Nie obrażam p. Kłosowskiego, anegdotkę sam opowiadał.
                                • sniperslaststand Re: Zaslyszane 22.05.08, 13:55
                                  Odpisywałem Ci na tego posta, ale wyłączyłem obsługę ciasteczek w przeglądarce, a to forum jest kiepsko zaimplementowane, i całą wypowiedź trafił szlag :-\
                            • crannmer Re: Zaslyszane 21.05.08, 20:40
                              Snipper, ja Cie lubie i szanuje za sposob podejscia do tematu, ale prosze nie
                              rozpowszechniaj nowoczesnych mitow.


                              sniperslaststand napisał:

                              > To było zbyt niskie spalanie. Koncerny paliwowe i producentów silników benzynow
                              > ych, które nie są w stanie wykorzystać nawet 1/4 energii zawartej w paliwie (w
                              > porównaniu do sporo ponad 80% sprawności silnika elektrycznego), trafił szlag,
                              > wykupili patenty na bateryjki i to był koniec auta elektrycznego.

                              Rzekome blokowanie technologii przez firmy naftowe i producentow silnikow jest
                              czesto powtarzana i przez wielu ludzi wierzona, ale jednak niestety bzdura.


                              > W ciągu ostatnich 30 lat nie było absolutnie żadnego postępu w kwestii ekonomic
                              > zności aut, jakimi jeździmy.

                              I znowu ten podly przemysl i podli imperialisci.

                              Tylko ciekawe, dlaczego jak zaoferuja rzeczywiscie oszczedny model, to swiania z
                              kulawa noga go nie kupuje.

                              Luppo 3L - z braku popytu zakonczony
                              A2 3L - to samo

                              A moze jednak jest tak, ze przemys produkuje takie samochody, jakie klienci chca
                              kupowac?

                              I jakos trudno zmusic klientow do nabywania drogich, a ograniczonych w komforcie
                              i osiagach taczanek, skoro za mniej moga dostac zdecydowanie bardziej seksi modele.




                              Postęp w sprawności silników - tak, ale ponieważ r
                              > oszczenia kierowców wzrosły, wraz z nimi wzrosła moc silników i masa aut i cały
                              > postęp w sprawności po prostu na nic nie wpłynął.
                              >
                              > Dowód? Proszę bardzo:



                              >
                              > Średnio diesle produkowane w okresie od 30 do 20 lat temu spalały 7 litrów na 1

                              Wg jakiej normy?

                              > Postęp w ekonomiczności aut? Coś takiego NIE ISTNIEJE.

                              Porownaj sobie samochod z sprzed trzydziestu lat z aktualnymi. Pod wzgledem
                              osiagow, komfortu, prowadzenia, bezpieczenstwa aktywnego i pasywnego, trwalosci
                              i kilku innych wlasciwosci.

                              Ja jezdzac od ponad dwudziestu lat (przez pewien czas rowniez mocno starszymi
                              pojazdami) mam takie porownanie.

                              I znajac taczki sprzed trzydziestu lat moge tylko pokiwac glowa nad taka gadanina.

                              Zreszta przyklad praktyczny. w 1978 roku Zastawa 1100 (jak na wtedy calkiem
                              ekonomiczny pojazd) przy predkosci marszowej 90 km/h zuzywala jakies 7,5..8 litrow.

                              Teraz taka Avensis 1,8 kombi z o dwie..trzy klasy lepszymi osiagami,
                              ladownoscia, komfortem, prowadzeniem i bezpieczenstwem zuzywa te same 7,5..8
                              litrow, ale przy predkosic marszowej 130 km/h.

                              A przy stalej 90 miesci sie w pieciu litrach lub ponizej.

                              > Auta sprzed 30 l
                              > at robiły to tak samo szybko i skutecznie, jak dzisiejsze.

                              Nie robily tego ani tak szybko, ani tak bezpiecznie, ani tak komfortowo. A co do
                              skutecznosci to tez mozna dyskutowac.

                              Natomiast co do nadchodzacego problemu braku paliw jestem sklonny sie zgodzic.

                              C.
                              • sniperslaststand Re: Zaslyszane 22.05.08, 11:47
                                4 Strings - Catch A Fall (My version)
                                Paul van Dyk - Let Go


                                crannmer napisał:

                                > Rzekome blokowanie technologii przez firmy naftowe i producentow silnikow jest
                                > czesto powtarzana i przez wielu ludzi wierzona, ale jednak niestety bzdura.

                                Dobrze, to jak chcesz uzasadnić fakt (podałem wiarygodne źródła) wykupienia przez GMC i Chevrona patentu na akumulatory NiMH i nie udzielenie zgody na aplikacje tej technologii dla pojemności potrzebnych do napędzania elektrycznego auta?



                                > > W ciągu ostatnich 30 lat nie było absolutnie żadnego postępu w kwestii ek
                                > onomic
                                > > zności aut, jakimi jeździmy.
                                >
                                > I znowu ten podly przemysl i podli imperialisci.
                                >
                                > Tylko ciekawe, dlaczego jak zaoferuja rzeczywiscie oszczedny model, to swiania
                                > z
                                > kulawa noga go nie kupuje.
                                >
                                > Luppo 3L - z braku popytu zakonczony
                                > A2 3L - to samo
                                >
                                > A moze jednak jest tak, ze przemys produkuje takie samochody, jakie klienci chc
                                > a
                                > kupowac?
                                >
                                > I jakos trudno zmusic klientow do nabywania drogich, a ograniczonych w komforci
                                > e
                                > i osiagach taczanek, skoro za mniej moga dostac zdecydowanie bardziej seksi mod
                                > ele.

                                Wiesz przecież, dlaczego tak jest.

                                Przez agresywną propagandę już od lat młodości wytworzono ogromnej rzeszy ludzi iluzję, że wydanie pieniędzy nie np. na edukację własnych dzieci, lepsze ubezpieczenie zdrowotne, rozwój własnych kompetencji, budowę domu dla siebie i następnych pokoleń, ale na droższy, szybszy, bardziej kosztowny w utrzymaniu samochód uczyni ich lepszymi.

                                Bo samochód jedzie, inni go widzą i właściciel czuje się lepszy, bo może się w nim pokazać.

                                Aby poczuć się dobrze poprzez zainwestowanie np. w wymienione powyżej alternatywy, trzeba już pokonać pewną barierę intelektualną i własną próżność.

                                Przeczytaj proszę ten wpis - tak krótko, zręcznie metaforycznie i na temat, że to aż współczesna poezja: peakoildebunked.blogspot.com/2005/08/45-cars-are-virus.html


                                Mój ulubiony fragment: "Cars are a Trojan horse, not unlike the "ILOVEYOU" computer virus. They appeal to people's vanities and ego, so people "click" on them. Like "ILOVEYOU", the car is designed to press a very specific emotional button which turns the human into a robot. That is how a dumb object with no nervous system can manipulate an intelligent organism. People can't stop "clicking on it" and thereby furthering its replication and consumption of critical resources." © JD

                                Dorzucam ładne zdjęcia, bo obraz mówi więcej niż 100 słów:
                                www.bl.uk/learning/images/medieval/patterns/Pattern%2010-%20motorway%20l.jpg
                                tiny.pl/ns1c (mapy google'a, zadupie w Kanadzie, gdzie wydobywają piaski roponośne)
                                www.abc.net.au/reslib/200706/r153015_548364.jpg
                                www.travelpictures.co.uk/TP/TRAFFIC%20&%20ROADS/220540dTraffic%20jam%20Hamme-pp.JPG
                                www.freefoto.com/images/2032/01/2032_01_1---Traffic-jam-on-the-M1-Motorway_web.jpg
                                thumbs.dreamstime.com/thumb_191/1191292349omOw9i.jpg

                                Jaki w tym sens?


                                > > Średnio diesle produkowane w okresie od 30 do 20 lat temu spalały 7 litró
                                > w na 1
                                >
                                > Wg jakiej normy?

                                Normalnego, realnego zużycia paliwa, mierzonego według tej samej normy, którą skaluje się dystrybuory na stacjach. Przy dużej próbie w badaniu wynik stabilizuje się wokół tego, co statystyczne auto średnio spali.


                                > Porownaj sobie samochod z sprzed trzydziestu lat z aktualnymi. Pod wzgledem
                                > osiagow, komfortu, prowadzenia, bezpieczenstwa aktywnego i pasywnego, trwalosci
                                > i kilku innych wlasciwosci.

                                Wiem, tych zmian nigdy bym przecież nie kwestionował. I stąd zaznaczyłem, że chodzi mi o czystą ekonomiczność, czyli ile paliwa auto potrzebuje na wykonanie zadania przewozowego ludzi i bagażu. Po to kupuje się auto, a dopiero później po to, aby miało poduszki powietrzne kolanowe czy klimatyzację z czterostrefową regulacją temperatury. W tej kwestii, oderwanej od wzrostu roszczeń kierowców, dla sprawniejszego silnika diesla postępu po prostu nie widzę. Podałem uzasadnienie.

                                Spawdziłem dla benzynowego i jest o 0,8 litra (9%) lepiej. Na 20 lat postępu.

                                www.spritmonitor.de/de/uebersicht/0-Alle_Hersteller/0-Alle_Modelle.html?fueltype=2&constyear_s=1978&constyear_e=1988
                                www.spritmonitor.de/de/uebersicht/0-Alle_Hersteller/0-Alle_Modelle.html?fueltype=2&constyear_s=1998&constyear_e=2008

                                A co do bezpieczeństwa, to pamiętaj, że koniec końców interesuje człowieka realne prawdopodobieństwo poniesienia szkody w wypadku. Bezpieczeństwo pasywne i aktywne wzrosło kolosalnie, ale szanse na wypadek pewnie też. Nie chce mi się już szukać za danymi, to nie jest takie istotne, chodziło mi o czystą ekonomię.


                                > Natomiast co do nadchodzacego problemu braku paliw jestem sklonny
                                > sie zgodzic.

                                I o to mi przede wszystkim chodzi. Nie widzę sensu w nazywaniu koncernów "podłym przemysłem" i "podłymi imperialistami".

                                Ale połączenie właściwości psychologicznych człowieka (pęd ku temu, aby kolejne pokolenie jadło drożej, mieszkało na swoim szybciej, podróżowało dalej i częściej, wysilało się mniej itd., posiadało więcej) z jedynym celem korporacji polegającym na krótkoterminowej maksymalizacji zysku po prostu doprowadzi do katastrofy w obliczu faktu nieodnawialności i niezastępowalności (na dziś dzień) kluczowych zasobów niezbędnych cywilizacji do istnienia.

                                Proste nałożenie na siebie dwóch wykresów w zasadzie wszystko wyjaśnia: img81.imageshack.us/my.php?image=worldpopulationvscrudeokz8.jpg


                                Wiele autorów traktujących o Oil Peak mówi o redukcji populacji do 2 miliardów. Już wiadomo dlaczego.
                  • programistajava Re: diesel drozszy od 95 22.05.08, 15:39
                    G..o prawda produkcja ON jest DROZSZA w rafinerii nize noPB. Popatrzcie
                    chociazby na ceny hurtowe paliw na Lotos.pl , choc i tu zapewne popyt ma wplyw
                    na ceny.
                    • crannmer Re: diesel drozszy od 95 22.05.08, 15:48
                      programistajava napisał:

                      > G..o prawda produkcja ON jest DROZSZA w rafinerii nize noPB.
                      > Popatrzcie
                      > chociazby na ceny hurtowe paliw na Lotos.pl ,

                      G..o prawda. Ceny hurtowe paliwa nie maja nic wspolnego z kosztami wytworzenia.
                      • programistajava Re: diesel drozszy od 95 22.05.08, 17:57
                        > G..o prawda. Ceny hurtowe paliwa nie maja nic wspolnego z kosztami wytworzenia.
                        >
                        To akurat może być prawdą. Co nie oznacza ze produkcja ON faktycznie nie jest
                        drozsza od noPB
            • seydlitz Re: diesel drozszy od 95 20.05.08, 10:04
              matiulek napisał:

              > owszem On to takze przetworzona ropa ale w mniejszym (czyli
              taniej) stopniu niz
              > u95 .

              Dobre:)
              Co do kosztów, gdyby nie niższa stawka podatku akcyzowego na ON,
              diesel byłby droższy od PB 95.Dlaczego nie chce mi się tłumaczyć
          • macaja Re: diesel drozszy od 95 20.05.08, 00:07
            tiges_wiz napisał:

            > a myslisz ze ON to nie przetworzona ropa, tylko ze na drzewach rosnie?

            Odezwał sie mistrz riposty.
        • raks5 Re: diesel drozszy od 95 19.05.08, 18:17
          prawo popytu i podaży. Cenę wyznacza równowaga.

          Czyli- im więcej Diesli, tym droższy ON
    • red_qublik gadu gadu 19.05.08, 20:36
      ech forumowi znafcy ....
      a moze by tak do rownania wrzucic takie zmienne jak:
      popyt
      podaz
      podatki
      moce przerobowe rafinerii
      pore roku
      lokalizacja
      kursy walut
      politykow i spekulantow

      jak juz wszystko obliczycie, to dajcie wynik na forum
      bez.odbioru
    • k2i w lipcu ponad 5 zeta za litr 19.05.08, 23:26
      masakra, diesle pójdą w odstawke tym bardziej że bezołowiówka będzie w cenie 4,6zł
      • babaqba Re: w lipcu ponad 5 zeta za litr 20.05.08, 00:07
        Na razie się bronią tym, że moja benzynka łyka 10-11 l. na setkę a
        diesle latają na pięciu litrach. Czyli w bezwzględnych pieniądzach są
        nadal na plusie.
        • loyezoo Re: w lipcu ponad 5 zeta za litr 20.05.08, 07:51
          A gaz po 1,97:)
          • macgregor-72 Re: w lipcu ponad 5 zeta za litr 20.05.08, 10:38
            loyezoo napisał:

            > A gaz po 1,97:)
            gdzie?
            u mnie (Lublin i okolice) najtaniej widziałem po 2,07 a na markowych 2,15-2,19
            • loyezoo Re: w lipcu ponad 5 zeta za litr 20.05.08, 15:50
              Oczywiście nie na markowej ale gaz sprawdzony.Olsztyn.

              P/S ale nawet 2,15 (+20% większe zużycie od PB) daje 2,58 a nie
              ponad 4,5:)
        • tiges_wiz Re: w lipcu ponad 5 zeta za litr 20.05.08, 08:28
          diesle 5 litrow tak, ale w trasie ;)
          abezynka 10-11, ale w miescie, chyba ze tak jezdzisz, to i diesel by u ciebie
          palil z 8 ;) ... cudow nie ma ;)

          U mnie 2.0 (89 kW) pali od 6.3 w trasie do 9-10 w miescie.
          a 2.4 TD (92 kW) bierze od 5.5 w trasie do 7-8 w miescie, ale i tak wole 2.0 DOHC :P
          • piotr.fy Re: w lipcu ponad 5 zeta za litr 20.05.08, 20:40
            W polsce w ministerstwie finasów zarządzają imbecyle. Ludzie zamiast
            ON kupują OO a to to samo co ON tylko że zabarwione na kolor
            czerwony i tańsze 1,5 zł na litrze. Nie lepiej zmienić akcyzę i i
            sprzedawać ropę po 4 zł. Transport będzie tańszy a co za tym idzie
            wszystkie produkty w sklepach będą tańsze i inflacja będzie miejsza
            i ludziom by żyło się lepiej i gospodarka by się bujała lepiej. A
            tak mamy niezły dołek. Podobnie było z wódką
    • mikamateusz Re: diesel drozszy od 95 21.05.08, 00:08
      wyprodukowanie litra paliwa, tak samo jak piwa czy wodki, jest bardzo tanie,
      reszta to polityka, podatki, marketing, no i rynek (popyt, czyli zapotrzebowanie)
      • bambo.pl Re: diesel drozszy od 95 22.05.08, 18:47
        ale marudzicie ja mam auto słuzbowe i niech ropa gaz czy benzyna
        kosztuje ile chce ja leje i się smieję :) pozdrawiam wszystkich
        uzoytkowników aut służbowych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka