kodem_pl 25.06.08, 13:25 www.livevideo.com/media/playvideo_fs.aspx?fs=1&cid=F4B5854611D141AFA19359F36DCDC74F Link Zgłoś Obserwuj wątek
simr1979 Re: Niemiecka precyzja, radziecki temperament... 25.06.08, 14:10 Solidna niemiecka robota - na żeraniu czy w Bielsku nikt się takimi duperelami jak nierówno domknięta maska albo przeciekające uszczelki nie przejmował. W najlepszym przypadku robił to serwis na zerówce, w najgorszym klient po odebraniu pojazdu (z pocałowaniem ręki).. :) Link Zgłoś
emwu55 Re: Niemiecka precyzja, radziecki temperament... 25.06.08, 14:19 uuuuuuuuwielbiałam mojego trampusia kombi...... Link Zgłoś
sniperslaststand Re: Niemiecka precyzja, radziecki temperament... 25.06.08, 15:14 Witam kolegę simra! Bardzo dawno nie postowałeś, miło Ciebie widzieć ponownie. > Solidna niemiecka robota Ten film trochę wygląda jak inscenizacja. A jeśli ją nie jest, to wybacz, ale młotkiem, to se można szpadel prostować, a nie samochód. --- Moja ulubiona tancerka: youtube.com/watch?v=VFQ3gGzyNG0 i moja ulubiona kierowniczka: www.kati-droste.de/galerie_2008.php Link Zgłoś
crannmer Gniotsja 25.06.08, 15:31 sniperslaststand napisał: > Ten film trochę wygląda jak inscenizacja. Dla mnie nie. > A jeśli ją nie jest, to wybacz, ale m > łotkiem, to se można szpadel prostować, a nie samochód. Metody i narzedzia pokazane w tym filmie sa typowe dla praktycznie wszystkich producentow samochodow osobowych. Rowniez tych zachodnich i uznanych za marki. Stosowane sa szeroko roznego rodzaju mlotki, tluczki (do bicia bezposredniego i posredniego), obuchy i woreczki ze srutem. Oraz pokazane doginanie na kolanie. Jedyna roznica: rychtowanie jednego samochodu u pozadnego producenta trwa 5..15 % czasu przeznaczonego na jednego trabanta. Link Zgłoś
dewulot1 Re: Gniotsja 25.06.08, 16:46 > Stosowane sa szeroko roznego rodzaju mlotki, tluczki (do bicia bezposredniego i > posredniego), obuchy i woreczki ze srutem. Oraz pokazane doginanie na kolanie. Mialem kiedys (rok temu) przyjemnosc obejrzec linie produkcyjna Audi A8 w Neckarsulm. Od miejsca gdzie tlocza blachy do miejsca gdzie stoja gotowe samochody. Wszystko jest zautomatyzowane a ludzie tylko wykonuja czynnosci takie jak na przyklad podczepianie wiazek kabli, albo podobne czynnosci za trudne dla robota. Blyszczaca ramka dookola tylnej bocznej szyby byla instalowana mloteczkiem, gumowym. Taka juz jej natura ze trzyma sie na pazurkach/sprezynkach i ten mlotek jest doskonalym narzedziem do jej instalacji. Obuchow, woreczkow ze srutem i szeroko stosowanych tluczkow nie stwierdzilem. Moze zaloga miala przykazane zeby te narzedzia chowac jak sie ktos patrzy? Link Zgłoś
crannmer Madrej glowie dosc po slowie 25.06.08, 18:51 A dla ubogich duchem mamy zdjecia: Narzedzia img370.imageshack.us/img370/7914/1narzedziala5.jpg Regulacja mlotkiem domykania drzwi img382.imageshack.us/img382/9854/2mlotkiemwzaczepmr3.jpg Tluczkiem w drzwi i rame okna img383.imageshack.us/img383/2584/3tluczkiemwdrzwids1.jpg img515.imageshack.us/img515/538/4tluczkiemwdrzwiue5.jpg img119.imageshack.us/img119/8281/5tluczkiemwdrzwiqd4.jpg img119.imageshack.us/img119/3875/8tluczkiemwrameoknazf7.jpg Reczne doginanie ramy img515.imageshack.us/img515/3729/11doginaniedrzwimt8.jpg To sa kadry z trzyminutowego fragmentu o kontroli koncowej - pasaz dotyczacy rychtowania nadwozia po raz pierwszy stojacego na wlasnych kolach. Ktore mimo calej sztywnosci nieco jednak osiada. I wymaga dorychtowania pewnych elementow - zaczepow zamkow drzwi, samych drzwi i ram okien, klap bagaznika i komory silnikowej. dewulot1 napisał: > Moze zaloga miala przykazane zeby te narzedzia chowac jak sie ktos > patrzy? Po prostu nie wpuscili dewulotow i innych troli do kontrolo koncowej. Coby ci nie przezyli szoku, ze sie te zlote, choc aluminiowe cielce mlotkiem i tluczkiem oklada oraz na kolanie dogina. Link Zgłoś
sniperslaststand Crannmer locut, causa finita est, hehe 25.06.08, 19:26 Świetne zdjęcia! Najlepszy jest ten pracownik - niezły z niego "misiek", widać spora siła fizyczna jest niezbędna do zupewnienia "cutting edge fit'n'finish quality". Jakby ktoś nie rozpoznał auta, chodzi o Focusa poprzedniej generacji. Ale, jak mówiłeś, tak jest pewnie wszędzie. Jak np. zostało to pokazane na tym filmie w minucie piątej sekund 40: youtube.com/watch?v=z1qNBasX_mg --- Moja ulubiona tancerka: youtube.com/watch?v=VFQ3gGzyNG0 i moja ulubiona kierowniczka: www.kati-droste.de/galerie_2008.php Link Zgłoś
v-6 Re: Niemiecka precyzja, radziecki temperament... 25.06.08, 14:23 Witam! Śmiej się śmiej, a to był naprawdę dobry samochód. Do dziś ciepło go wspominam - remont kapitalny silnika robiło się pod blokiem na rozłożonych gazetach, najlepsza była Trybuna Ludu, mocny i śliski papier ... Stał się też przyczyną kryzysu w bratniej wspólnocie, kiedy jakiś polski właściciel zdjął boczek z drzwi, a tam stało napisane: "niemieckie gó.. dla polskich świń". Gościu poliglotą nie był, ale jak inni z mojego pokolenia (jestem z 1954) słowa "polnische schweine" i "scheisse" miał obcykane. Zadzwonił do gazety, a ta z jakiegoś powodu - zapewne rozgrywek personalnych - podjęła temat. Zapewne z powodu wyścigu o łaski Wielkiego Brata temat podjęła też władza - i zrobił się międzynarodowy skandal. W Zwickau prawie wprowadzono godzinę policyjną ... A potem, jak to wtedy bywało, temat z dnia na dzień zniknął, sprawie ukręcono łeb. Może nie tylko sprawie. Pozdrawiam v-6 Link Zgłoś
sniperslaststand Re: Niemiecka precyzja, radziecki temperament... 25.06.08, 15:39 v-6 napisał: > Witam! > Śmiej się śmiej, a to był naprawdę dobry samochód. Mówisz jak w reklamie, hehe. youtube.com/watch?v=sX8cYiDIdSQ Cztery atuty Trabanta 601! Wygodny dla czterech dorosłych! Dużo miejsca na Twój bagaż! Zwrotny! Szybki! Trwały i i krzepki! Twój niezawodny partner - nowy Trabant 601! > najlepsza była Trybuna Ludu, mocny i śliski papier ... Jaka partia, taka i reprezentująca ją gazeta. Znalazłem nawet test zderzeniowy Trabanta: youtube.com/watch?v=oF4phDLfGF4 Szok, że Ford Karton się nie rozpadł. Chyba go rozpędzili do 20 na godzinę i zderzenie całym przodem. Poniekąd nawet rozumiem te sentymenty do starych aut. Wynikają one chyba z ich prostoty i możliwości naprawienia ich samemu. Dziś można już tylko podpiąc auto do laptopa w serwisie i wymienić całe części, bo kto by coś tam przecież rozbierał... Koncerny zarabiają coraz lepiej na usługach naprawczych i wymianie części. Czytałem w jakiejś gazetce samochodowej, że jakby złożyć Golfa V za 60 tys. PLN z części zamiennych do niego, wyjdzie ponad 300 tys. PLN. --- Moja ulubiona tancerka: youtube.com/watch?v=VFQ3gGzyNG0 i moja ulubiona kierowniczka: www.kati-droste.de/galerie_2008.php Link Zgłoś
v-6 Re: Niemiecka precyzja, radziecki temperament... 25.06.08, 20:32 sniperslaststand napisał: > Poniekąd nawet rozumiem te sentymenty do starych aut. Wynikają one chyba z ich > prostoty i możliwości naprawienia ich samemu. Dziś można już tylko podpiąc auto > do laptopa w serwisie i wymienić całe części, bo kto by coś tam przecież rozbi > erał... Koncerny zarabiają coraz lepiej na usługach naprawczych i wymianie częś > ci. Czytałem w jakiejś gazetce samochodowej, że jakby złożyć Golfa V za 60 tys. > PLN z części zamiennych do niego, wyjdzie ponad 300 tys. PLN. Powiem ci, sniper, że sentymenty sentymentami, ale Trabant był autentycznie lepszy od 126p. Pomijając wielkość bagażnika, praktycznie się nie psuł i z bliżej mi nieznanych powodów odpalał nawet w największe mrozy (wtedy jeszcze były mrozy ...). Maluch odwrotnie. Analogiczne wspomnienia zachowałem o dwóch innych starociach, bardzo dobre o 125p i fatalne o polonezie (awaryjność!). To właśnie ciągłe awarie poloneza pchnęły mnie w żółte macki Toyoty, w postaci modelu 1,8D. I Los mi sprzyjał: trafiłem na jedno z najmniej awaryjnych aut na świecie. Pozdrawiam v-6 Link Zgłoś
celicaman Re: Niemiecka precyzja, radziecki temperament... 26.06.08, 10:47 > Pomijając wielkość bagażnika, praktycznie się nie psuł i z bliżej > mi nieznanych powodów odpalał nawet w największe mrozy (wtedy > jeszcze były mrozy ...). Maluch odwrotnie Fakt. Zgaszenie trampka wieczorem przez wyciągnięcie ssania do oporu dawało rano niemalże pewność, że przy minus 20 st zapali od pierwszego obrotu wału. Na dodatek miał lepsze przyspieszenie od kaszlaków. Bagażnik dało sie powiększyć przez wyjęcie tylnej kanapy (3 nakretki do odkręcenia). Opony dało sie kupić bez większych problemów. Był tylko jeden minus. Trzeba było do paliwka dolewać Miksol. A jakis idota wprowadzł w ramach projektu racjonalizatorskiego te białe miękkie butelki z beznadziejnym zamknieciem. Juz przy wzięciu butelki w reke cała farba z podziałki zostawala na ręce (wcale sie nie trzymala tego polietylenu). Potem chwile grozy w walce śrubokretem aby otworzyc butle (wyleje się, czy się nie wyleje). Hint: Nie sciskać butelki! No i potem wlanie "na oko" odmierzonej ilosci oleju (bo podziałka sie starła). Ale za to Pan CPNiarz wlewał kartkowe paliwo co do kropelki. Bo sie wyraźnie bał, że kropla benzyny kapnie na gorący silnik i zrobi BUM! A w maluchach wyciagał szybko pistolet i krople cennego paliwka lały sie po boku auta. Link Zgłoś
kodem_pl Whoa! 26.06.08, 01:43 Trampkiem pokonalem jako pasazer sporo km i wiele przeszedlem. Do dzisiaj w moim miescie trampek taty mojego kumpla bierze udzial w wieeeelu zlotach. Po prostu fajnie to wygladalo. Nawet nowy trampek mial wieksze szczeliny miedzy czymkolwiek niz nowy focus... Link Zgłoś
k2i :D 26.06.08, 07:23 miałem chyba z dwa trzy lata temu oglądać linię montażową renaulta clio i modusa, wieżcie mi jak tak niemcy samochody montują to ja turlam się ze śmiechu:D. Teraz z tego co widziałem w clio i modusie kobitki montują tapicerkę i wszystkie plastiki, i połaczenia kablowe reszte wykonują maszyny z niesamowita wręcz precyzją. A to co wiedziałem na tym filmiku, to śmiech na sali ale może kiedyś tak się montowało:) Link Zgłoś
simr1979 Re: :D 26.06.08, 10:03 Typowe dla Mongołów, Ruskich i okolic Częstochowy (ładne miasto zresztą) bezrozumne uwielbienie ciemnego ludu dla motoryzacyjnej japońszczyzny doprawdy powinno stać się tematem czyjejś pracy habilitacyjnej jakiegoś socjologa ..... ;) Link Zgłoś
tusk-plusk Re: :D 26.06.08, 10:29 A gdzie ty sie w wypowiedzi k2i doczytałeś o japońcach? Jeśli dla Ciebie clio i modus to japońce to nie mam słów. Chyba niewiele Cię na simrze nauczyli. P.S. bezrozumne uwielbienie ciemnego ludu dla motoryzacyjnej germańszczyzny doprawdy powinno stać się tematem czyjejś pracy habilitacyjnej jakiegoś socjologa ..... Link Zgłoś
simr1979 Re: :D 26.06.08, 12:16 tusk-plusk napisał: > A gdzie ty sie w wypowiedzi k2i doczytałeś o japońcach? Tusku-plusku - ja jestem z innej epoki i zanim coś napiszę, to najpierw 10x tyle przeczytam. Mówiąc prościej, tak bardziej dla pisdu-gwizdu, przed odniesieniem się do prezentowanych poglądów kol. k2i skorzystałem z opcji "szukaj"... ;) Link Zgłoś
tusk-plusk Re: :D 26.06.08, 12:35 No to OK. Tylko dlaczego, jeśli znalazłeś jakąś wypowiedź k2i, która Cię tak mierzi to nie odniosłeś się do niej bezpośrednio? Nawet wystarczyłby cytat. A tak to co napisałeś to jakośtak "ni w pic ni w cyc". Link Zgłoś
k2i do simr1979 26.06.08, 21:10 dziękuję za prześwietlenie:) A teraz chciałbym ci wytłumaczyć że wcale nie pałam bezgraniczną niechęcią do niemieckiej motoryzacji (wręcz przeciwnie, uważam że są to dobre samochody) tylko chodzi mi właśnie o to polskie uwielbienie dla niemieckiej myśli technicznej. Tylko chodzi mi o to że niemieckie samochody biorąc pod uwagę podobne roczniki są za drogie do tego co prezentują. Najprostszy przykład to golf4 który tylko za to że nazywa się golf jest droższy od pięknej mazdy3 ponad 5 tys więcej (uśredniając różnice) na roczniku. A jakościowo są to takie same samochody (przynajmniej podobnie niezawodne) tyle że mazda jest ładniejsza ale to już kwestia gustu, z częściami nie ma problemu w dobie internetu (a cenowo są na takim samym poziomie), mazda ma bogatsze wyposarzenie standardowe. Więc powiedz mi po co przepłacać jak za pewną cene można mieć samochód takiej samej jakości jeśli nie lepszy. A co do częstochowy to ty nawet nie wiesz ile tutaj jest wszelakiej maści bemek, golfów pasatów calibr i etc... ja ze swoja mazdą stanowię ewenement, dziewczyna jeździ nissanem i tez jest wyobcowana pod tym względem. Pozdrawia miłośników motoryzacji niemieckiej, japońskiej, indyjskiej amerykańskiej i całej reszty Link Zgłoś
simr1979 Re: do simr1979 27.06.08, 10:08 A, to co innego :) Ale w takim razie apeluję o odrobinę subtelniejsze prezentowanie poglądów (niż np. w topicu o mazdzie 6). Pzdr. Link Zgłoś