nasiznajomi
22.07.08, 18:04
Komputer pokazywał mi, że benzyny starczy mi jeszcze na ok. 120 km
(fakt, miałem niskie zużycie na 100 km, bo kilka dni temu wróciłem
z trasy: średni przebieg 5,8 na 100 km). Czerwona kontrolka jeszcze
nie świeciła, lecz postanowiłem zajechać na stację benzynową Jet w
Poznaniu (ul. Warszawska). Mój bak mieści 50 litrów, a
zatankowałem... prawie 48! Wychodzi z tego, że albo mój komputer
jest do d... (auto jeszcze na gwarancji), albo rżną mnie i nie
tylko mnie na tej stacji. Poprosiłem kierownika, który zapewniał
mnie, że w grę wchodzi jedynie pierwsza możliwość.
Pojutrze będę w serwisie i poproszę o sprawdzenie komputera. Czy
ktoś miał podobne spostrzeżenia? To ważne dla mnie, ponieważ jeśli
serwis stwierdzi poprawne działanie komputera, chcę złożyć
zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa
z k.k.