Dodaj do ulubionych

Kradzież samochodu

15.09.08, 12:01
Niedawno spotkało mnie przykre zdarzenie - ktoś ukradł mi auto (znaczy wg.
policji to był "zabór w celu przywłaszczenia"). Autka było szkoda, bo to była
półtoraroczna Toyota Avensis z przebiegiem mniejszym niż 30 tys. Ukradł,
trudno, ubezpieczenie pieniądze wypłaciło, kupiłem nowe auto. Chodzi mi o to
czy aktualnie nie próbują mi skubnąć następnego, stąd pytanie, bo może
forumowicze będą bardziej zorientowani w sposobach kradzieży - czytaj
zabezpieczania samochodów.
Cała sytuacja miała miejsce na działce u moich rodziców - tak w okolicach
Wyszkowa. Byłem tam ze dwa i ze trzy tygodnie wcześniej. Zaczął mi się wtedy
włączać alarm w samochodzie. Pojechałem do Toyoty żeby go sprawdzili. Wszystko
było OK. Potem pojechałem na działkę na urlop. Pierwszego dnia znów mi się
włączył dwa razy alarm (w niedzielę). W nocy ze środy na czwartek auto
zniknęło. Była przecięta siatka i skobel od bramy. Robota w pełni
profesjonalna. Mam podejrzenia, że alarm był w jakiś sposób pobudzany (czy
można pobudzić czujniki ruchu z odległości np. jakąś falą o konkretnej
częstotliwości?) żebym wyłączył go pilotem i sygnał pilota został zeskanowany.
Drugie moje podejrzenie, że alarm był pobudzany żebym pojechał do serwisu,
gdzie ktoś wprowadził do systemu trzeci kluczyk.
Kupiłem Subaru Legacy - tego ponoć nie kradną. Wczoraj na działce w ciągu dnia
dwa razy włączył się w nim alarm... Na wszelki wypadek nie rozbrajałem go
pilotem. Pytanie - czy takie metody są dziś używane przez złodziei? Czy można
w ten sposób rozbroić i ukraść auto?
Obserwuj wątek
    • josner Re: Kradzież samochodu 15.09.08, 12:58
      A co na to policja? Jak zwykle bezradna?
      • pitz Re: Kradzież samochodu 15.09.08, 13:03
        Szczerze powiedział, że za 6 dni umorzą i tak zrobili...

        josner napisał:

        > A co na to policja? Jak zwykle bezradna?
        • bassooner Re: Kradzież samochodu 15.09.08, 17:23
          Nie wiem czy się tego tutaj dowiesz, bo jeśli ktoś to wie, to raczej się nie
          pochwali...
          Jeśli chcesz być spokojniejszy to zamontuj sobie u elektryka, jakieś mechaniczne
          odcięcie "czegoś", a pstyczek ukryj "gdzieś" - będziesz go stosował na jakieś
          dłuższe postoje itd. bo wcale nie będzie musiał być w kabinie. Złodziej zapewne
          zorientuje się "co jest odcięte" ale jeśli będzie musiał podnieść maskę, żeby to
          rozbroić to może się od myśli... ;-)))
          • radioaktywny Re: Kradzież samochodu 15.09.08, 17:31
            Fakt, taki prztyeczek jest bezcenny. Miałem sytuację usiłowania kradzieży mojego
            samochodu. Sprawca przełamał zabezpieczenia fabryczne. Zawiesił się przy próbie
            uruchomienia, nie dał rady, silnik nie zaskoczył. Próbował coś tam grzebnąć w
            komorze silnika, znaleźć i unieszkodliwić to nietypowe zabezpieczenie. Nie dał
            rady. Odpuścił. Ukradł kilka ulic dalej samochód tej samej marki i w tym samym
            kolorze. Widać miał konkretne zamówienie, dobre rozpoznanie terenu i...plan "B" :/
          • josner Re: Kradzież samochodu 15.09.08, 23:55
            bassooner napisał:
            > Nie wiem czy się tego tutaj dowiesz, bo jeśli ktoś to wie, to
            raczej się nie
            > pochwali...
            > Jeśli chcesz być spokojniejszy to zamontuj sobie u elektryka,
            jakieś mechaniczne odcięcie "czegoś", a pstyczek ukryj "gdzieś" -
            będziesz go stosował na jakieś
            > dłuższe postoje itd

            Dziś widziałem gościa, który zaparkował, wysiadł z wozu, obszedł go
            i wsunął rękę pod przednie nadkole. Skoro ja to zauważyłem, złodziej
            tym bardziej.
            Inny miał włącznik w bagażniku. Co wieczór pod blokiem wysiadał i
            wyciągał walizkę z bagażnika. To było bardziej wiarygodne, jednak
            złodzieje ukradli mu wóz. Musieli jednak porzucić wóz bo gość
            notorycznie jeździł na rezerwie i codziennie tankował po pare
            litrów. Im paliwko skończyło się na przedmieściach.
    • bzyku_bzyku Re: Kradzież samochodu 15.09.08, 17:50
      watpie by dalo sie w ten sposob zeskanowac kod odblokowujacy alarm
      kiedys alarmy mialy staly kod, dzisiaj maja kod dynamicznie zmienny ( za kazdym
      razem inny)
    • tobee_79 Re: Kradzież samochodu 15.09.08, 18:17
      mój znajomy też ma działkę w okolicy Wyszkowa.
      Rok temu ukradli im tam właśnie nową avensis. auto było w garażu, z
      włączonym alarmem. ch..je psiknęli jakiś gaz usypiający, weszli
      bezczelnie do domu, wzięli klucze, dokumenty, laptopa, wsiedli w
      toyote i koniec bajki.
      auto było co prawda ubezpieczone, ale żona znajomego do tej pory nie
      chce tam jeździć bo ma stracha.
      • koniqz Re: Kradzież samochodu 15.09.08, 19:12
        Ile moze kosztowac zalozenie odciecia zaplonu w Megane I HB 97r.?
        Aktualnie nie mam zadnych zabezpieczen, a samochod stoi pod blokiem
        (nieubezpieczony).
        Chcialbym zalozyc cos takiego:
        www.allegro.pl/item430421673_alarm_centralny_zamek_4drzwi_syrenka_cz_uderzenia.html
        Czy to sie sprawdzi?
        • axello Re: Kradzież samochodu 16.09.08, 02:14
          Założenie odcięcia pompy paliwa i/lub zapłonu to u elektryka koszt 100-200zł.
          Najlepiej wyłącznik ukryć gdzieś w środku w sobie tylko znanym miejscu np gdzieś
          pod tapicerką, zupełnie niewyczuwalny. I ważne żeby zabezpieczenie samo się
          uzbrajało po kilkunastu sekundach po zgaszeniu silnika - żeby nie trzeba było
          pamiętać codziennie oraz żeby nie szukać go w panice, gdy przypadkiem auto
          zgaśnie na skrzyżowaniu. A co do miejsca montażu, to niektóre są już oklepane,
          np pod ramką mieszka skrzyni biegów, na szynie fotela itp. Dodatkowo można
          uwarunkować działanie z jakimś innym urządzeniem, np radiem czy światłami.
          • pepeetho Re: Kradzież samochodu 16.09.08, 02:43
            Axello nawet to w przypadku profesjonalistów się nie sprawdzi :(
            • axello Re: Kradzież samochodu 16.09.08, 02:55
              W przypadku mojego auta najwyraźniej nie działali profesjonaliści, skoro polegli
              dwukrotnie!
              Wiadomo, zawsze na lawetę też mogą zabrać, ale tak jak ktoś już wspomniał, liczy
              się element zaskoczenia. Jest większa szansa, że złodziej sobie ten egzemplarz
              odpuści zamiast tracić czas na szukanie włącznika lub przeróbki instalacji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka