Gość: obiektywny
IP: *.army.mil.pl / 10.17.0.*
19.11.03, 12:10
Jadąc dzisiaj rano nieco później do pracy (ok. 8-ej), zmieniłem stałą trasę
przejazdu, stanąłem w korku na ul. Modlińskiej w Wawie; i co zauważyłem?.
Dziesiątki buraków, cwaniaczków, debili itp., przjeżdżało koło mnie i reszty
wkur.... ch kierowców po chodniku i trawniku zyskując całe 30m!. Proceder
był tak powrzechny, że przestałem się wkurzać a zacząłem dziwić...Stałem 5
minut w kompletnym bezruchu (wyjeżdżałem z podporządkowanej) a
moi "sprytniejsi" kolesie już jechali dalej. Powiedzcie, czy ja jestem
niezaradny i gamoniowaty (najwyżej zacznę robić to samo) czy ta bądź co bądź
mniejszość jest po prostu chamska...? A może macie włąsne spostrzeżenia?