Dodaj do ulubionych

Jazda po chodniku.

IP: *.army.mil.pl / 10.17.0.* 19.11.03, 12:10
Jadąc dzisiaj rano nieco później do pracy (ok. 8-ej), zmieniłem stałą trasę
przejazdu, stanąłem w korku na ul. Modlińskiej w Wawie; i co zauważyłem?.
Dziesiątki buraków, cwaniaczków, debili itp., przjeżdżało koło mnie i reszty
wkur.... ch kierowców po chodniku i trawniku zyskując całe 30m!. Proceder
był tak powrzechny, że przestałem się wkurzać a zacząłem dziwić...Stałem 5
minut w kompletnym bezruchu (wyjeżdżałem z podporządkowanej) a
moi "sprytniejsi" kolesie już jechali dalej. Powiedzcie, czy ja jestem
niezaradny i gamoniowaty (najwyżej zacznę robić to samo) czy ta bądź co bądź
mniejszość jest po prostu chamska...? A może macie włąsne spostrzeżenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: M4b Re: Jazda po chodniku. IP: 217.8.168.* 19.11.03, 12:20
      Witaj,
      Twój przypadek z chodniczkiem to pikuś ...
      Kiedyś spróbój między 7.15 a 8.00 przejechać Puławską pomiędzy Piasecznem a
      Warszawą.
      Dopiero się zdziwisz czego można dokonać samochodem :) jak można zlamać
      przepisy, zdrowy rozsądek i jakiego wała z siebie zrobić żeby zyskać trzy
      minuty na światłach ... Co ciekawe prym w tych zabawach wiodą kobietki za
      kierownicą i posiadacze naprawde dobrych furek (z reguły stateczni panowie w
      eleganckich białych koszulkach i krawatach). Ostatnio np. prym wiedzie czarne
      VOLVO Xc90 z młodym elegancko wyglądającym gościem w białej koszuli z kobietka
      na siedzeniu pasażera. Ja rozumiem - wózek udajacy terenowy, ale na testy
      potwerdzające jego możliwości są lepsze miejsza niż pobocze i trawniki wzdłuż
      ulicy ;)
      Jakbym ja tak podróżowal z moją żoną na siedzeniu pasażera, zgnoiła by mnie
      strasznie. Już ją słysze - sam sobie jeździj jak chcesz, ale ja nie chcę żeby
      mnie kojarzyli z chamstwem i buractwem dlatego albo mnie tu wysadź dalej dojadę
      sobie autobusem albo jedź jak cywilizowany biały człowiek.

      A Policja śpi w krzaczorach z radarem ...

      pozdrawiam
    • edek40 Re: Jazda po chodniku. 19.11.03, 12:28
      Policja nie ma zwyczaju stac w korkach, wiec "omijacze" wykorzystuja to.

      Tez stalem w tym korku. Powodem byla zupelnie bezkolizyjna awaria samochodu na
      samym wjezdzie na Trase. Podkreslam zupelnie bezkolizyjna, bo na tej czesci
      estakady, ktora prowadzi od ronda Starzynskiego. Jednak kazdy musial zwolnic i
      popatrzec sobie. Tu tez nigdy nie bylo policji. A nie ukrywam, ze przed
      przebudowa wjazdu czesto dzwonilem z donosem, ze wielu objezdza sobie korek
      wjazdem od centrum handlowego.
    • mr.elwood Re: Jazda po chodniku. 19.11.03, 13:22
      Ci co sie tak spiesza zeby zyskac kilkadziesiat sekund, kiedys znajda sie w
      niewlasciwym miejscu o te kilkadziesiat sekund za wczesnie i zmiazdzy ich TIR.
      Tym sie pocieszam :-)
      • Gość: M4b Re: Jazda po chodniku. IP: 217.8.168.* 19.11.03, 13:45
        tego to im nie życzę, to juz byłaby prewersja .
        Ale jakichś porozbijanych butelek w tej trawie czy innych porzuconych desek z
        gwoździami tak na wszystkie 4 koła to jak najbardziej.
        I dla zasady jak tylko mogę to staram się maksymalnie utrudnić takim sportowcom
        powrót na jezdnię. Z satysfakcją widzę zwykle w lusterku jak kilku czasem
        kilkunastu innych kierowców za mną robi dokładnie tak samo i z objechanych
        20 "frajerów" nagle okazuje sie że cwel palant zyskał 1 albo 2 samochody ...
        • emes-nju Re: Jazda po chodniku. 19.11.03, 13:50
          Gość portalu: M4b napisał(a):

          > tego to im nie życzę, to juz byłaby prewersja .
          > Ale jakichś porozbijanych butelek w tej trawie czy innych porzuconych desek z
          > gwoździami tak na wszystkie 4 koła to jak najbardziej.
          > I dla zasady jak tylko mogę to staram się maksymalnie utrudnić takim
          sportowcom
          >
          > powrót na jezdnię. Z satysfakcją widzę zwykle w lusterku jak kilku czasem
          > kilkunastu innych kierowców za mną robi dokładnie tak samo i z objechanych
          > 20 "frajerów" nagle okazuje sie że cwel palant zyskał 1 albo 2 samochody ...


          Albo i straci :-)

          Zawsze jak widze takiego spieszacego sie dociskam tak, zeby sie przede mnie nie
          zmiescil (czasem jestem nawet za obtrambiany - przez tego spieszacego sie
          oczywiscie!). Szkoda, ze w kazdym korku zawsze znajdzie sie jakis Ciec
          Malinowy, ktory nie dosc, ze rusza z przyspieszeniem dobrej kosiarki do trawy
          to jeszcze zle pojmuje uprzejmosc i wpuszcza chamow.

          Poszkodowani przez spieszacych sie - laczcie swe sily - nie wpuszczajacie
          chamow!!!
      • emes-nju Re: Jazda po chodniku. 19.11.03, 13:46
        mr.elwood napisał:

        > Ci co sie tak spiesza zeby zyskac kilkadziesiat sekund, kiedys znajda sie w
        > niewlasciwym miejscu o te kilkadziesiat sekund za wczesnie i zmiazdzy ich
        TIR.
        > Tym sie pocieszam :-)


        Ano nie!

        Przez tych Strasznie Sie Wszedzie I Zawsze Spieszacych robia sie dodatkowe
        korki. Bo oni wciskaja sie po takim "rajdzie" na sile, wyhamowujac jadacych z
        tylu. A pod TIRy nie probuja chyba, ze jest DUUUUZO miejsca. Coz - odwaga ma
        swoje granice - szczegolnie jezeli jest to "odwaga". I w ten sposob chamstwo
        zwycieza :-(
    • Gość: WK Re: Jazda po chodniku. IP: *.ig.pwr.wroc.pl 19.11.03, 14:24
      Jest to zwyczaj typowy dla prymitywnego ruchu drogowego. Dlatego np. w Egipcie,
      Indiach (czyli tam, gdzie o pierwszeństwie przejazdu decyduje masa pojazdu a
      piesi mają prawo i obowiązek szybko uciekać spod kół) stosuje się bardzo
      wysokie krawężniki (20-30cm). Wtedy samochody nie mogą na nie wjechać. Dzięki
      temu piesi przeżywają na chodnikach.
      Biorąc pod uwagę postępujące zdziczenie niektórych uczestników ruchu,
      należałoby rozważyć wprowadzenie takich elementów organizacji ruchu.

      • Gość: obiektywny Re: Jazda po chodniku. IP: *.army.mil.pl / 10.17.0.* 19.11.03, 14:56
        W paryżu czy Rzymie korki sa większe i nikt tam tak nie jeździ (przynajmniej
        nagminnie). Moim zdaniem, kto jakim jest człowiekiem, uwidacznia się również
        za kierownicą...I to mnie pociesza :)
        • Gość: Henio Re: Jazda po chodniku. IP: *.sympatico.ca 20.11.03, 01:22
          www.army.mil.pl/
          Jakimi bryczkami teraz trepy pomykaja? Lanosy czy Nubirki?
          • Gość: M4b Re: Jazda po chodniku. IP: 217.8.168.* 20.11.03, 08:27
            Heniu, wiesz co Ci powiem - wypierdalaj.
            Nie zauważyłem żebyś kiedykolwiek wniósł coś do jakiejkolwiek dyskusji ..
            Twój jedyny wkład w światową rzeczywistość to materiał do badań
            psychiatrycznych. ktoś na Twoim głebokim kretynizmie zarobi na Nobla, ale to
            chyba wątpliwy zaszczyt.
            Prośba gorąca - jak nie masz nic do powiedzenia - po prostu milcz.
            "mowajest srebrem, a milczenie złotem" - wzbogać się q...wa troszkę i zamknij
            tą swoją durna jadaczkę.

            Nie pozdrawiam
            • Gość: Henio Re: Jazda po chodniku. IP: *.sympatico.ca 21.11.03, 02:00
              Teraz w armii takie czystki, a ten Obiektywny stuka z pracy ... oj-joj-joj ...
    • Gość: Henio Re: Jazda po chodniku. IP: *.sympatico.ca 20.11.03, 01:18
      Tak, po wyprzedzaniu na trzeciego to jest zdecydowanie najwiekszy wklad
      Pomrocznej do motoryzacji europejskiej ... hehe!
      Z drugiej strony, to czemu samochody maja jezdzic tylko po ulicach?
      Przeciez piesi tez przechodzom przez ulice, nie?
    • serendepity Re: Jazda po chodniku. 20.11.03, 09:17
      A widziales kiedys jak goscie od stacji BP jada po chodniku wzdluz Modlinskiej
      prawie do samego mostu?? i juz okolo 7.30 jest ich zadziwiajaco duzo.

      Serendepity.
      • Gość: Henio Re: Jazda po chodniku. IP: *.sympatico.ca 21.11.03, 00:55
        To ci gnoje z ministerstw i agencji rzondowych, hehe ... w Pomrocznej jest
        700-tysieczna armia pierdzistolkow, a wienkszosc tego badziewia
        zamieszkuje w Stolycy, hehe ... hamstwo i tempactwo!
    • saqqara Re: Jazda po chodniku. 21.11.03, 09:05
      wyjezdzajac z pracy mam taki obrazek na codzien-wszyscy kulturalnie stoja na
      beznadziejnie zrobionym dojezdzie do swiatel i podziwiaja kilku pajacow, ktorzy
      nadrabiaja stracone w korku minuty. fakt ze latem uchodzi im to palzem, ale
      kiedy nadchodzi jesien, moje serce skacze z radosci, bo czesto gesto taki
      odwazny jeden z drugim wylaza w swoich eleganckich pantofelkach i bialych
      skarpetkach prosto w blotko i patrza, jak im sie samochod zakopuje po same
      drzwi w pieknie rozjezdzonym blocie....hehehe, a potem fon do przyjaciela zeby
      go wyciagnal....
      Boshe!!! wiecej rozjechanych trawnikow, pliz!!!!
    • Gość: zbigniew To ze jest taki wielu takich debili... IP: 62.29.248.* 21.11.03, 20:54
      ..to takze zasluga, niestety, wiekszosci z was.
      Np jadac Al. Niepodleglosci widze cala mase kretynow 'skracajacych' sobie droge
      parkingami.
      Takich pajacow mozna skutecznie nauczyc stosujac... chamstwo.
      U mie taki debil nie ma szans; zawsze blokuje pas i zgrywanie cwaniaczka sie
      konczy.
      Niestety, tak trzeba postepowac by taki palant nie smial ci sie w twarz ze
      jestes ostatnim fjutem bo stoisz w korku gdy on moze przejechac chodnikiem,
      parkingiem, objechac swiatla...

      Tymczasem, ku mojemu zdumieniu, wiedze ze 'objezdzanie' jest nagradzane; zawsze
      pelno jest szlachetnych rycerzy ktorzy specjalnie umozliwiaja wjazd
      takiemu 'kawalerowi' po 'wpanialej' jezdzie.
      Bardzo to szlachetne ale... bardzo glupie...


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka