Dodaj do ulubionych

Niespodziewane wydatki :(

13.10.09, 09:35

Ręce mi już opadają z tzw. niespodziewanymi wydatkami sad Co miesiąc
coś nowego...Wczoraj np. okazało się, że mamy pralkę do wymiany
(pralka ma 6 lat). Miesiąc wcześniej była naprawa rur, w poprzednim
miesiącu drobna stłuczka w samochodzie (kwota za niska, aby pokryło
AC). I jak tu oszczędzać, kiedy ciągle coś? sad Wszelkie
nadwyżki "konsumujemy" przez takie wydarzenia sad
Obserwuj wątek
    • akacjax Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 10:05
      Jedynym wyjściem, które oczywiście nie zadziała od razu, jest konsekwencja. Mimo
      wszystko należy powolutku budować (nawet z bardzo małych kwot) fundusz awaryjny.
      Konsekwentnie.

      Ponad to- u mnie zdziałało- po zakupie nowego sprzętu np. lodówki zakładam taki
      fundusz amortyzacyjny, konsekwentnie odkładam na bazę dla nowej lodówki.
      Założyłam-ta wytrzyma 10 lat(oby)-czyli 120 miesięcy, jeżeli odłożę po 10 zł na
      miesiąc to będzie tego 1200 zł.
      I tak powoli powstaje fundusz, który pozwala również "pożyczać od siebie", ale
      konsekwentnie oddając.
      W ten sam sposób odkładam po kilka złotych na różne inne cele. Suma wychodzi
      miesięcznie na tyle niska, że mogę sobie pozwolić. Robię tak od trzech lat i
      widzę pozytywne skutki.
      • lady_maga Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 16:41
        akacjax
        > W ten sam sposób odkładam po kilka złotych na różne inne cele.

        czy te drobne kwoty wpłacasz jako jedną na jakieś konto, czy masz jakieś osobne
        "kupki" każda z innym tematem i tam dorzucasz co miesiąc?
      • sorrento_8 fundusz awaryjny 15.10.09, 17:03
        Interesuje mnie jak z niego korzystacie, czy pokrywacie z niego
        niespodziewane wydatki, typu stłuczka, leczenie, czy jest to fundusz
        tworzony na wypadek utarty pracy.
        Czy np. na stłuczkę pożyczacie z f.awaryjnego i "oddajecie" w
        poszczególnych miesiącach wydaną kwotę?
        • only_marcopol Re: fundusz awaryjny 15.10.09, 17:17
          ja mam fundusz na czarną godzinę, którego nie ruszam absolutnie i fundusz
          awaryjny który jest właśnie na niespodziewane wydatki typu leczenie, naprawa
          auta czy zepsuta pralka a jak się nic takiwgo nie zdarzy to pożytkuję go na cos
          co jest mi potrzebne do domu np wymiana drzwi czy remont
          • agattka_84 Re: fundusz awaryjny 15.10.09, 17:21
            A jak "technicznie" masz to rozwiązane? Inne konto w banku na jeden
            fundusz i drugi?
            • sorrento_8 Re: fundusz awaryjny 15.10.09, 17:26
              Ja obecnie mam technicznie rozwiązane poszczególne fundusze w
              osobnych arkuszu, w osobnych kolumnach, których suma przenosi się do
              bieżącego miesiąca i porównuje z saldem na koncie, zarówno bieżącym
              jak i KO, myslę, że fundusz czarnogodzinny dobrze mieć (jeśli się
              jest miękkim ;D) w innym banku smile
    • magdalaena1977 Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 11:52
      tezromantyczka napisała:

      > w poprzednim miesiącu drobna stłuczka w samochodzie
      > (kwota za niska, aby pokryło AC).
      To akurat wynik decyzji podjętych przez Ciebie. Kupiłaś tańsze AC (mniej
      wydałaś), to nie pokrywa Ci wszystkich szkód (musisz wydać teraz).
      • kamila.stefanowicz Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 11:58
        to niekoniecznie tak, bo są naprawy rzędu 200-300 zł i zwyczajnie nie opłaca się
        tracić zniżki
      • tezromantyczka Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 12:19

        Z tego co słyszałam to praktycznie w każdym AC jest minimalna kwota
        szkody.
      • foreze Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 12:58
        magdalaena1977 napisała:


        >

        > To akurat wynik decyzji podjętych przez Ciebie. Kupiłaś tańsze AC (mniej
        > wydałaś), to nie pokrywa Ci wszystkich szkód (musisz wydać teraz).

        Pomyliłas fakty w każdym OC jest minimalna kwota do wypłacenia zazwyczaj ok 500
        zł - masz na mysli pewnie udział własny w szkodziem, który rzeczywiście rzutuje
        na cene AC ale nie o tym autorka pisąła a o zbyt niskiej wartości szkody i tu ma
        racje
        • foreze Przepraszam w każdym Ac miało być 13.10.09, 12:59
          foreze napisała:

          > magdalaena1977 napisała:
          >
          >
          > >
          >
          > > To akurat wynik decyzji podjętych przez Ciebie. Kupiłaś tańsze AC (mniej
          > > wydałaś), to nie pokrywa Ci wszystkich szkód (musisz wydać teraz).
          >
          > Pomyliłas fakty w każdym OC jest minimalna kwota do wypłacenia zazwyczaj ok 500
          > zł - masz na mysli pewnie udział własny w szkodziem, który rzeczywiście rzutuje
          > na cene AC ale nie o tym autorka pisąła a o zbyt niskiej wartości szkody i tu m
          > a
          > racje
        • magdalaena1977 Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 16:49
          foreze napisała:
          > Pomyliłas fakty w każdym OC jest minimalna kwota do wypłacenia
          > zazwyczaj ok 500 zł - masz na mysli pewnie udział własny w
          > szkodziem, który rzeczywiście rzutuje na cene AC ale nie o tym
          > autorka pisąła a o zbyt niskiej wartości szkody i tu ma racje
          Miałam na myśli franszyzę 10 czy 20 % , z której nigdy nie korzystam, bo uważam
          , że jak się ubezpieczam to na 100 %.
          Ale teraz weszłam w owu mojego AC i z niemiłym zaskoczeniem stwierdziłam
          faktycznie jest tam franszyza integralna czyli brak odpowiedzialności za szkody
          których wartość nie przekracza 500 zł.
          Wydawało mi się, ze sprawdziłam wszystkie szczegóły, przeliczałam oferty,
          pytałam o AC bez franszyzy, a tu taki ZONK.
          • tezromantyczka Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 16:55
            > Wydawało mi się, ze sprawdziłam wszystkie szczegóły, przeliczałam
            oferty,
            > pytałam o AC bez franszyzy, a tu taki ZONK.

            No więc nie pisz mi, że kupiłam tanie AC, to teraz płacę, bo
            zrobiłaś dokładnie to samo.
            • magdalaena1977 Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 17:49
              tezromantyczka napisała:

              > > Wydawało mi się, ze sprawdziłam wszystkie szczegóły, przeliczałam
              > oferty,
              > > pytałam o AC bez franszyzy, a tu taki ZONK.
              >
              > No więc nie pisz mi, że kupiłam tanie AC, to teraz płacę, bo
              > zrobiłaś dokładnie to samo.
              To, że tak zrobiłam, nie znaczy, że nie uważam tego za błąd. Niestety nei zawsze
              da się wszystko sprawdzić sad
          • foreze Re: Niespodziewane wydatki :( 15.10.09, 17:21
            magdalaena1977 napisała:


            > Miałam na myśli franszyzę 10 czy 20 % , z której nigdy nie korzystam, bo uważam
            > , że jak się ubezpieczam to na 100 %.
            > Ale teraz weszłam w owu mojego AC i z niemiłym zaskoczeniem stwierdziłam
            > faktycznie jest tam franszyza integralna czyli brak odpowiedzialności za szkody
            > których wartość nie przekracza 500 zł.
            > Wydawało mi się, ze sprawdziłam wszystkie szczegóły, przeliczałam oferty,
            > pytałam o AC bez franszyzy, a tu taki ZONK.

            no niestety mało kto czyta dokładnie OWU, ale ja z tych bardzo bojących i
            przeczytałam dokładnie - dzięki czemu np dowiedziałam się jakie muszę miec
            zabezpieczenia w aucie i wiele innych rzeczy np to że jak kuje się auto za 500
            euro to trzeba wynajć rzeczoznawce bo nawet jak Pani skorzysta z eurotaxu to
            potem ubezpieczyciel powie "kupiła Pani za 500 euro to tyle oddamy bo skąd mamy
            miec pewność ze nie był zepsuty np już w chwili albo rozbity )
    • iberia.pl Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 11:57
      pralke mozesz kupic na raty 0%, wiec tu bym nie dramatyzowalasmile.
      • tezromantyczka Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 12:17

        Ale to nie chodzi o to, że ja nie mam kasy na pralkę. Mogę ją kupić
        zaraz za gotówkę. Chodzi o to, że ten tysiąc, który wydam na pralkę,
        mogłabym zaoszczędzić sad i co miesiąc mam tego rodzaju sytuację.
        I w rezultacie jest tak, że zarabiam sporo, a nic nie oszczędzam.
        • iberia.pl Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 12:56
          tezromantyczka napisała:

          >
          > Ale to nie chodzi o to, że ja nie mam kasy na pralkę. Mogę ją
          kupić zaraz za gotówkę. Chodzi o to, że ten tysiąc, który wydam na
          pralkę, mogłabym zaoszczędzić sad i co miesiąc mam tego rodzaju
          sytuację.


          w takim razie faktycznie dramatyzujesz....

          > I w rezultacie jest tak, że zarabiam sporo, a nic nie oszczędzam.

          tak czasem bywa.
          • tezromantyczka Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 13:04

            >
            > w takim razie faktycznie dramatyzujesz....

            Rozumiem, że Ty tego rodzaju wydatki przyjmujesz ze stoickim
            spokojem...ja niestety nie potrafię.
            Zwłaszcza, jesli pomyslę, że zarabiamy z mężem grubo powyżej
            średniej krajowej, a oszczędności mamy 3,5 tys.
            • isia2711 Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 13:14
              No to na moje oko nie w "niespodziankach" problem, tylko w Waszych
              codziennych decyzjach zakupowych. Grosz do grosza i przepitalacie
              wszystko co zarobicie, sorry za brutalna szczerosc.

              Zapisujesz wydatki? Wiesz na co Ci sie pieniadze rozchodza poza tymi
              niespodziankami?
            • iberia.pl Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 13:21
              tezromantyczka napisała:

              >
              > >
              > > w takim razie faktycznie dramatyzujesz....
              >
              > Rozumiem, że Ty tego rodzaju wydatki przyjmujesz ze stoickim
              > spokojem...ja niestety nie potrafię.


              nie, ale uwazam, ze dramatyzujesz skoro piszesz, ze pralke mozesz
              kupic za gotowke ale Ci szkoda kasy bo znowu nic nie odlozysz, to
              albo albo.
              Kup na raty a wtedy odlozysz prawie tyle ile chcialas.Sprzety maja
              to do siebie, ze psuja sie w najmniej oczekiwanym momencie.Inni maja
              gorzej bo w takiej sytyuacji nawet nie moga czegos kupic na raty.

              > Zwłaszcza, jesli pomyslę, że zarabiamy z mężem grubo powyżej
              > średniej krajowej, a oszczędności mamy 3,5 tys.

              no to cos z gospodarowaniem kasy jest nie halo.Albo niekorzystny
              zbieg okolicznosci.
              • krzysztofsf Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 13:45
                iberia.pl napisała:

                > tezromantyczka napisała:
                >
                > >
                > > >
                > > > w takim razie faktycznie dramatyzujesz....
                > >
                > > Rozumiem, że Ty tego rodzaju wydatki przyjmujesz ze stoickim
                > > spokojem...ja niestety nie potrafię.
                >
                >
                > nie, ale uwazam, ze dramatyzujesz skoro piszesz, ze pralke mozesz
                > kupic za gotowke ale Ci szkoda kasy bo znowu nic nie odlozysz, to
                > albo albo.
                > Kup na raty a wtedy odlozysz prawie tyle ile chcialas.


                Ma to sens jeszcze o tyle, ze kupujac na raty (momo mozliwosci zakupu gotowkowego), zachowujemy wieksza plynnosc finansowa, nie pozbawiajac sie rezerw gotowkowych. A raty 0% (naturalnie na sprzet, ktory nie ukryl oprocentowania w podwyzszonej na te okazje cenie) to najoplacalniejsza metoda.
            • iza1973 Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 19:25
              Myślę, że te 3,5 tys to musicie potraktować jako taki minimalny fundusz
              awaryjny. Na popsute rury, pralkę, awarię samochodu (kompletnie abstrahując od
              zakresu AC - może się choćby sypnąć jakiś tłumik albo elektryka i musisz mieć na
              to pieniądze w zasadzie od razu). może te 3,5 tys tryzmaj sobie na boku, i z
              nich finansuj awarie. takie jest po prostu życie, i nie ma co tracić nerwów. Nie
              rozwali Ci to budżetu, i spokojniej będziesz gospodarowała, i budowała
              oszczędności. Bo jeżeli macie tylko 3,5 kpln oszczędności przy zarobkach grubo
              powyżej średniej krajowej to chyba jest problem w gospodarowaniu kasą. Chyba, że
              macie czworo dzieci na utrzymaniu, to całkiem inna historia.
    • mrowka_r Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 13:09
      Teżromantyczka, może w takim razie warto trochę zmienić proporcje.
      Np. zrób sobie założenie, że na początku miesiąca odkładasz nie wspomniany przez
      Ciebie tysiąc złotych, a powiedzmy 200 zł.
      Jeśli nic po drodze nie wypadnie to będziesz mogła odłożyć także te 800 zł, a
      jeśli wypadnie to nie będziesz miała tak wielkiego poczucia frustracji jak masz
      teraz. Te "800zł" będzie Twoją pulą "na nieprzewidziane wydatki". Co o tym
      sądzisz? Specjalistką nie jestem, może to mało rozsądne, ale wg. mnie lepsze niż
      obecne podejście.
      • only_marcopol Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 13:20
        mrowka_r napisała:

        > Teżromantyczka, może w takim razie warto trochę zmienić proporcje.
        > Np. zrób sobie założenie, że na początku miesiąca odkładasz nie wspomniany prze
        > z
        > Ciebie tysiąc złotych, a powiedzmy 200 zł.
        > Jeśli nic po drodze nie wypadnie to będziesz mogła odłożyć także te 800 zł, a
        > jeśli wypadnie to nie będziesz miała tak wielkiego poczucia frustracji jak masz
        > teraz. Te "800zł" będzie Twoją pulą "na nieprzewidziane wydatki". Co o tym
        > sądzisz? Specjalistką nie jestem, może to mało rozsądne, ale wg. mnie lepsze ni
        > ż
        > obecne podejście.


        Mnie sie pomysł spodobał i ja na pewno z niego skorzystam smile
    • woman-in-the-city Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 13:30
      Wydatki nieprzewidziane każdego bolą, pamiętam jak 3 tys musieliśmy tylko w
      jednym miesiącu wydac, tyle tego nieprzewidzianego ustrojstwa było.
      Musisz uważnie przyjrzec się swoim stałym wydatkom, bo jesli jest Was dwójka i
      dobrze zarabiacie to powinniście przepraszam za wyrażenie z palcem w czterech
      literach odkładac conajmniej z tysiąc zł.
      Wiem, że im więcej się zarabia tym więcej wydaje, ale aby uniknac niepotrzebnego
      doła trzeba się asekurowac z wyprzedzeniem. My mamy na obecna chwilę tylko jedne
      i to nieregularne dochody męza plus małe dziecko, a posiadmy nieduze, bo nieduze
      zabezpieczenie na wszelki wypadek. Czyli da się.
      Mam do przodu na pół roku odłozone pieniadze na czynsz i rachunki i ruszam
      tylko to co jest nadwyżką, dzieki temu oszczędzam sobie niepotrzenych nerwów.
      • linn_linn Re: Niespodziewane wydatki :( 13.10.09, 14:31
        Na takie wydatki nalezy sie po prostu przygotowac. Jasne, ze denerwuja: ile razy
        pod koniec miesiaca podlicze to, co moge odlozyc, tyle razy mi wyskakuje cos
        nowego.
    • gad.forumowy Re: Niespodziewane wydatki :( 14.10.09, 20:18
      Stara to zasada, że należy odkładać miesięcznie 10% swoich dochodów. Do tego należy dodać jeszcze "poduszkę finansową" na nieprzewidziane wydatki, czyli jeżeli zarabiamy 3000, to miesięcznie 300 w skarpetę + jeszcze ze 200 na owe niespodzianki "z nienacka". Wtedy stłuczka, czy nowa pralka aż tak nie boli.
    • frugal Re: Niespodziewane wydatki :( 14.10.09, 22:47
      A te niespodziewane wydatki wyskoczyły teraz? Czy ciągną się tak od lat (tzn. co miesiąc zawsze macie nieprzewidziane wydatki).

      Jeśli skumulowały się teraz, to cóż... nauka pojawiła się sama: trzeba tak przygotować sobie fundusz awaryjny, żeby udźwignął nawet 5 niespodziewanych sytuacji, kiedy się już pojawią.
      Jeśli zaś te "niespodziewane" wydatki pojawiają się ZAWSZE, to przestałbym je traktować jako niespodziewane i po prostu tak skonstruował budżet domowy, by nie rozbijały naszych planów.
      Jeszcze jedna sprawa: pralki, odkurzacze, samochody po latach się zużywają; rury, kaloryfery, sprzęty, liczniki etc. etc. co jakiś czas trzeba wymieniać, naprawiać itd. Więc może warto przestać podchodzić do nich jak do "awarii" i stworzyć sobie (i dokładać do niego co miesiąc nawet drobne sumy)fundusz również na eksploatację.
      Macie dobre pensje, macie poczucie, że organizacja domowych finansów nie jest najlepsza. Więc pozostaje tylko usiąść, przeanalizować, zaplanować poprawę i wykonać smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka