Dodaj do ulubionych

Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza?

13.11.09, 08:24
Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza?
Wiem że nie powinno mnie to wogóle obchodzić ale czasami to aż mnie
skręca jak znajomi rozkurzają kasę na jakieś pierdoły a potem mówią
że nie mają aby np wyremontować pokój czy kupić żelazko.
Znam np. maniaczkę gazetową, która kupuje codziennie brukowca plus
różne kobiece pisma szczególnie z dodatkami...
Koleżanka która jest za leniwa żeby zrobić sobie kanapkę w domu i
codziennie kupuje drrrrogie bułki w sklepie...
Wiem że każdy ma prawo do dysponowania swoimi pieniędzmi i każdy ma
swoje różne potrzeby.
Ale się wkurzam na taką rozrzutność i nic na to nie poradzę.
To już chyba szajba?
Obserwuj wątek
    • only_marcopol Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 08:26
      kotulek_ns napisała:

      > Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza?
      > Wiem że nie powinno mnie to wogóle obchodzić

      zgadza się uncertain

      ale czasami to aż mnie
      > skręca jak znajomi rozkurzają kasę na jakieś pierdoły a potem mówią
      > że nie mają aby np wyremontować pokój czy kupić żelazko.

      ja wiem z doswiadczenia że najłatwiej liczy się cudze pieniądze - dlatego nigdy
      tego nie robie pilnuje swojego nosa i swojego portfela i wkurza mnie jak ktos mi
      liczy ile na co wydałam
      • venettina Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 19.11.09, 10:46
        Mnie wkurza jak ktos wsadza nos w nie swoje sprawy i chce przerabiac
        swiat na swoja modle. Oszczedzasz - twoj wybor, ktos inny wydaje
        SWOJE pieniadze jak chce i na co chce.
      • macosa Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 19.11.09, 15:32
        No tak, ale autorce tego tematu chodzi o coś nieco innego.
        To, że ktoś nie oszczędza to faktycznie nie jest sprawa osób trzecich. Ale jak ci nieoszczędzający zaczynają narzekać ( o to w tym temacie chodzi), że nie mają kasy, to właśnie to jest wkurzające...
        To tak jak chlanie na umór przez całą noc a potem narzekać, ze się ma kaca, nie uczyć się do egzaminu i płakać jak się go obleje, itp. itd. I mnie też takie rzeczy wnerwiają. ALe jeszcze bardziej wnerwia mnie to, że ja chciałbym oszczędzać, a nie mam z czego...
    • joankb Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 08:50
      Nie wkurzamy się - nie nasza sprawa. Ludziom szczęście i zadowolenie może dawać
      zupełnie co innego niż mnie, nawet jak chwilowo narzekają.
      Wkurza mnie jedynie wykorzystywanie naiwności takich mało oszczędnych przez
      cwaniaków z banków i parabanków, co to zawsze kredycikiem poratują.
      • hugo43 Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 08:56
        a mnie na maxa wkurza dziwny nawyk siostry mojego meza,ktora jest u
        nas w odwiedzinach.nalewa sobie cala szklanke wody,wypija 3
        lyki,reszta do zlewu.pomijajac to,ze woda butelkowa kosztuje
        troche,to jeszcze to jakies nieetyczne mi sie wydaje.od razu staja
        mi przed oczami sudanskie kobiety idace pare km po wode.
        • volta2 Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 09:09
          takie zachowanie by mnie wkurzało strasznie...
          no ale pewnie bym nie zareagowała, poza wewnętrznym ciśnieniem.

          a jeśli ktoś na inne rzeczy wydaje niż ja, swoje zarobione pieniądze
          to szczerze - nic mi do tego
          jak zaczynają się żale, że brakuje do 1-go, to wtedy prosto z mostu
          dzielę się doświadczeniem w oszczędzaniusmile
          będzie chciał, to skorzysta,a jak nie, to nie
        • akacjax Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 09:47
          Próbowałaś zapytać, czy wie, że ma taki nawyk? A może zapytać, czy woda, którą u
          Was dostaje jej nie smakuje?
        • jackie71 Matko, ja to bym chyba tego nie zarejestrowała. 19.11.09, 23:10
          Podziwiam spostrzegawczość.
    • alba27 Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 10:16
      ja się nie wkórzam, ale czasami irytują mnie hasła kogoś z rodziny "
      wy to dom budujecie" podczas gdy wiem, że osoba która to mówi ma
      dochody wyższe od naszych i też by mogła dom wybudować bo jest to
      jej marzeniem, a tymczasem wydaje kasę moim zdaniem na pierdoły.
      budujemy dom, bo jesteśmy oszczędni i mamy cel.
    • allybb Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 10:17
      Ja wiem, że to nie moja sprawa i póki ktoś nie dzieli się ze mną swoim żalem, to
      mnie nic do tego. Jednak szlag mnie trafia, gdy ktoś taki (zdarza się, że
      trzymając w ręku reklamówkę pełną niepotrzebnych zakupów) jęczy i narzeka, jak
      to mu w życiu źle, że nie stać go na wyjście do kina czy żeby sobie raz w
      miesiącu zamówić pizzę, nie mówiąc już o jakimkolwiek wyjeździe. Czasami się
      pytam takiej osoby:"dlaczego więc nie rzucisz palenia, przecież strasznie dużo
      pieniędzy przeznaczacie we dwójkę na papierosy, nie mówiąc już o tym, że szkoda
      zdrowia". Na co słyszę niezmiennie jedną i tą samą odpowiedź:"A co ja mam z
      życia, na nic mnie nie stać to niech chociaż tą przyjemność mam". I w tym
      momencie dostaję takiego ciśnienia, że niewiele brakuje a wyglądałabym jak
      postać z kreskówki, której para uchodzi uszami i nosem.
      Póki ktoś mi się nie żali, że na nic go nie stać, póty nic mi do tego. Ale jeśli
      zacznie się żalić, a nie daj Boże zazdrościć moich (naszych) dochodów (a
      przypominam, że w chwili obecnej jesteśmy obydwoje bez pracy, wcześniej nasze
      zarobki też nie były powalające, ale oszczędzaliśmy, dzięki temu nie musimy się
      przez jakiś czas martwić o pieniądze) to mam ochotę potrząsnąć taką osobą z
      całej siły, żeby się opamiętała.
    • miska_malcova Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 10:51
      kotulek_ns napisała:

      > Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza?
      > Wiem że nie powinno mnie to wogóle obchodzić ale czasami to aż mnie
      > skręca jak znajomi rozkurzają kasę na jakieś pierdoły a potem mówią
      > że nie mają aby np wyremontować pokój czy kupić żelazko.

      nie, to nie moja sprawa, więc się nie wkurzam
    • ula27121 Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 11:12
      W ogóle mnie to nie zajmuje chyba, że...ktoś mi się zaczyna żalić że nie ma to
      czy tamto, sam opowiada o swoich dochodach. Ale nie wkurza mnie to, raczej
      czasem się dziwię bo zdarzyło mi się spotkać z dużą niezaradnością w tej kwestii.
    • woman-in-the-city Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 11:35
      Nie, jesli już to raczej dziwi, może wkurzałoby mnie brak rozsądku u bliskiej
      osoby, ale takich w rodzinie brak. To zaś na co wydają pieniądze obcy mi ludzie
      to już ich broszka i nie moje zmartwienie.
      Boli mnie natomiast fakt niszczenia wspólnego mienia , za które wszyscy potem
      płacimy, niszczone wiaty na przystankach, ławki, wybite szyby, traktowane
      sprayem budynki etc.
      • mohonk Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 11:55
        > Boli mnie natomiast fakt niszczenia wspólnego mienia , za które
        wszyscy potem
        > płacimy, niszczone wiaty na przystankach, ławki, wybite szyby,
        traktowane
        > sprayem budynki etc.


        Mnie to nie boli, mnie to po prostu strasznie wk...ia.
    • nuova Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 11:48
      Nie. Jedynie jak ktoś marnuje dobra słabo- i nieodnawialne.
      A jakby mi ktoś powiedział, że wkurza go to, że kupuję drogie kosmetyki, a
      przecież można obejść się bez np balsamu do ciała lub kupić sobie tani, to bym
      sie wkurzyła niemiłosiernie. To moja spraw czy kupuję tubkę 250ml balsamu za 5
      PLN czy za 25PLN smile)
    • muskaan Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 15:39
      Wkurza mnie, nie to że ktoś nie oszczędza, bo to nie moja sprawa, ale jak wydaje
      forse na jakieś niepotrzebne pierdoły, a potem płacze mi w rękaw, że nie ma
      pieniędzy, i tak ciągle pomimo rad, co można zrobić żeby zaoszczędzić.
      • szpilkaaa Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 22:00
        A mnie wkurza jak ktoś oszczędza czas i pieniądze poprzez próbę wykorzystania mnie.
        Niestety mam w rodzinie taką jedną osobę-licealistka(zaczęła liceum mając 19 lat).
        Od 2 tygodni praktycznie codziennie dzwoni z pytaniem czy nie mam jakichś książek typu Makbet.
        Niestety na moje próby nakierowania na liczne biblioteki w mieście( mieszkamy w jednym z największym miast polskich) odpowiada ,że we wszystkich bibliotekach była( tylko,że nawet nie jest w stanie określić ,gdzie takowe niedaleko jej domu się znajdują).
        Ostatnio przyszła do mnie z zadaniami z matematyki.Najpierw było powiedziane ,że chce to zrozumieć.A potem nagle się okazało ,że przesyła mi zadanie do rozwiązania.
        Dzisiaj przegięła bo zadzwoniła pytając się czy masz tusz w drukarce na co ja odpowiedziałam zgodnie z prawdą,że niezbyt wiele bo już drukuje słabo.
        A ona ,że szkoda bo ona chciałaby ,żebym jej:
        1.poszukała czegoś tam na temat roślin(of course biologia)
        2.wydrukowała jej
        3.podrzuciła ''przy okazji''.

        A kiedy zapytałam się czemu nie pójdzie do kawiarenki internetowej stwierdziła ,że

        uwaga uwaga!!

        PO CO MAM WYDAWAĆ PIENIĄDZE?

        Więc uświadomiłam ją,że jednak my ani tuszu ani papieru za darmo nie dostajemy..
        • ofelia1982 Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 27.09.10, 18:10
          O kurczę, jaki SĘP!
          Takich to już w ogóle nie trawię..
    • pieskuba Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 22:19
      O tak. Gdy osobisty mąż odkręca kaloryfer i rozszczelnia lub, o
      zgrozo, otwiera nad nim okno i kaloryfer grzeje bez opamiętania i
      bez sensu.
      • krzysztofsf Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 23:20
        pieskuba napisała:

        > O tak. Gdy osobisty mąż odkręca kaloryfer i rozszczelnia lub, o
        > zgrozo, otwiera nad nim okno i kaloryfer grzeje bez opamiętania i
        > bez sensu.

        Zakrec wtedy kaloryfer i go przytul wink
        • pieskuba Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 23:40
          Odkrywam to po przyjściu do domu po pracy. Męża wtedy nie ma w domu,
          kaloryfer grzeje jak glupi. Nawet kaloryfera nie mogę przytulić - za
          gorący... I ta świadomość - godziny grzania w kosmos, wrrr...
      • 456nika Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 15.11.09, 11:13
        kup sobie do kaloryfera elektroniczny zawór z pomiarem temperatury i
        funkcją rozpoznawania otwartego okna -> pomaga oszczędzać na
        ogrzewaniu, a w wypadku rozpoznania otwartego okna wyłącza
        ogrzewanie wink
        • krzysztofsf Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 15.11.09, 11:23
          456nika napisała:

          > kup sobie do kaloryfera elektroniczny zawór z pomiarem temperatury i
          > funkcją rozpoznawania otwartego okna -> pomaga oszczędzać na
          > ogrzewaniu, a w wypadku rozpoznania otwartego okna wyłącza
          > ogrzewanie wink

          Swietny wynalazek. Pomyslalem o czyms podobnym, z tym, ze bardziej programator
          czasowy ale mnie ubieglas. Masz jakies linki do takiego ustrojstwa?
          • 456nika Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 19.11.09, 10:40
            np. coś takiego:

            europe.hbc.honeywell.com/poland/ecatdata/pg_hr40n.html
            nie tylko na problemy z otwartym oknem wink, służy głównie do
            regulacji temperatury w pomieszczeniach (programator czasowy) np.
            redukujemy temperaturę w domu kiedy jesteśmy w pracy
      • wj_2000 Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 19.11.09, 16:37
        pieskuba napisała:

        > O tak. Gdy osobisty mąż odkręca kaloryfer i rozszczelnia lub, o
        > zgrozo, otwiera nad nim okno i kaloryfer grzeje bez opamiętania

        Nie ma nic przyjemniejszego jak ciepło w mieszkaniu i dużo świeżego powietrza! U
        mnie, póki nie ma nadzwyczajnego mrozu, okno jest cały czas uchylone!!! To nie
        jest bez sensu!!!!! (Trochę kosztuje, ale nie ma przyjemności bez pieniędzy!)
      • bezzebnypirat Zadzgalabys mnie... 19.11.09, 20:28
        Ale ja czesto z premedytacja ocieplam klimat. Nie lubie naszegowink
    • anyx27 Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 22:19
      kotulek_ns napisała:


      > To już chyba szajba?


      Masz rację, to juz szajba wink
    • cafem Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 22:24
      To szajbawink

      Ja rozpuszczam tez i nikomu nic do tego. Dopoki nie prosze o pozyczki
      i nie wpadam w dlugi, to chyba moja sprawa co robie z kasa?
      A jesli czasem mi na cos braknie, to owszem, narzekamwink
    • araceli Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 22:35
      kotulek_ns napisała:
      > Znam np. maniaczkę gazetową, która kupuje codziennie brukowca plus
      > różne kobiece pisma szczególnie z dodatkami...
      > Koleżanka która jest za leniwa żeby zrobić sobie kanapkę w domu i
      > codziennie kupuje drrrrogie bułki w sklepie..

      Mnie takie rzeczy zupełnie nie wkurzają, bo one coś z tego mają - przyjemność z czytania czy zaoszczędzony czas. Nie uważam tego nawet za rozrzutność.

      Często irytuje mnie:
      - wydawanie pieniędzy na drogie rzeczy z uzasadnieniem, że taniej się nie da i w ogóle jakim to jest się biednym
      - kupowanie w nadmiarze i wyrzucanie - szczególnie jedzenia. Rozumiem, że coś się przeterminowało, o czymś się zapomniało itp. Ale ludzie często kupują w marketach tony jedzenia, których nie są w stanie zjeść i po prostu lądują w koszu sad
      - 'pokazówki' - coś musi być większe/droższe żeby zaimponować otoczeniu
      - i na koniec - zupełnie prywatnie - szpanowanie cyfrowymi lustrzankami, którymi to właściciele nie potrafią się zupełnie posługiwać wink
      • ewagorak Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 13.11.09, 23:23
        Wkurza mnie tylko to, że ktoś nieracjonalnie zarządza pieniędzmi i bez przerwy
        płacze, że mu ciężko albo o zgrozo zazdrości mi.
        • kotulek_ns Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 14.11.09, 09:23
          Właśnie o to mi chodzi.
          Nie umieją gospodarować pieniędzmi i wydaje im się że nasze dochody
          są jakieś kosmiczne bo np kupiliśmy mieszkanie bez kredytu (jeszcze
          przed podwyżkami).
          A nie przyjdzie im do głowy żeby nie kupować czegoś codziennie w
          najdroższym sklepie zamiast kupić raz na tydzień w markecie, wogóle
          nie przeżerać całej wypłaty. Znam trochę takich osób dla których
          jedzenie jest najważniejsze a dom im się sypie.
      • alina.walkowiak Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 15.11.09, 12:23
        > - i na koniec - zupełnie prywatnie - szpanowanie cyfrowymi lustrzankami, którym
        > i to właściciele nie potrafią się zupełnie posługiwać wink

        O, to jest TO!!!! Wypasiony, olbrzymi aparat i funkcja non stop na "AUTO" smile))
        Widać to idealnie na wakacyjnych wyjazdach smile)
        • aniorek Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 19.11.09, 11:29
          alina.walkowiak napisała:

          > O, to jest TO!!!! Wypasiony, olbrzymi aparat i funkcja non stop na "AUTO" smile))
          > Widać to idealnie na wakacyjnych wyjazdach smile)

          Rany, ale jestes wscibska, a do tego zazdrosna, ze ktos kupil sobie lustrzanke
          (i pewnie mowiac "olbrzymi aparat" masz na mysli Canona 450d, buhaha). Moge
          sobie kupic Ferrari i jezdzic nim non stop 40kmh, a tobie NIC do tego. Moja
          kasa, moja sprawa, co z nia robie.

          Ludzie musza sobie powylewac jad na forum, bo w realu nigdy nie odwaza sie
          nikomu zwrocic uwagi. Zajmijcie sie swoim zyciem. ZENADA.
          • araceli Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 19.11.09, 15:18
            aniorek napisała: > Rany, ale jestes wscibska, a do tego zazdrosna, ze ktos kupil sobie lustrzanke
            > (i pewnie mowiac "olbrzymi aparat" masz na mysli Canona 450d, buhaha). Moge
            > sobie kupic Ferrari i jezdzic nim non stop 40kmh, a tobie NIC do tego. Moja
            > kasa, moja sprawa, co z nia robie.
            > Ludzie musza sobie powylewac jad na forum, bo w realu nigdy nie odwaza sie
            > nikomu zwrocic uwagi. Zajmijcie sie swoim zyciem. ZENADA.

            O - czyżby znalazł się szpaner z lustrzanką??

            Możesz kupić sobie wszystko - musisz jednak mieć świadomość, że w pewnych sytuacjach narażasz się na śmieszność w oczach osób, które trochę w temacie się znają wink
            • aniorek Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 19.11.09, 15:33
              araceli napisała:

              > O - czyżby znalazł się szpaner z lustrzanką??

              Nie, fotograf-pasjonat-amator, psychologu od siedmiu bolesci. Mam lustrzanke, z
              ustawienia auto nie korzystam i ze sprzetem sie nie obnosze.

              > Możesz kupić sobie wszystko - musisz jednak mieć świadomość, że w pewnych sytua
              > cjach narażasz się na śmieszność w oczach osób, które trochę w temacie się znaj
              > ą wink

              No i? A coz mnie to obchodzi, ze ktos sie ze mnie nabija? Wspolczuje ci, ze
              opinia w oczach innych jest dla ciebie tak ogromnie wazna. Musisz miec nudne
              zycie, skoro zajmujesz sie zyciem innych.

              Naprawde, wielu ludzi w tym watku nie ma pojecia, co znaczy: zyj i daj zyc
              innym. Mind your own f****ng business.
              • araceli Aniorek 19.11.09, 15:38
                Skąd tyle agresji w osobie, która nie przejmuje się opinią innych?
                • aniorek Re: Aniorek 19.11.09, 18:17
                  To nie agresja, tylko alergia na glupote. Lubie uswiadamiac ludziom, ze gadaja
                  od rzeczy. Czesc sie obrazi, ale niektorym moze to dac do myslenia.

                  Liczenie kasy innym i zycie ich zyciem to chyba sport narodowy w Polsce.
                  • araceli Re: Aniorek 19.11.09, 18:29
                    aniorek napisała:
                    > Liczenie kasy innym i zycie ich zyciem to chyba sport narodowy w Polsce.

                    A potrafisz odróżnić liczenie komuś kasy od bycia śmiesznym w machaniu tą kasą tylko dla machania.

                    Nie liczę kto ile ma kasy tylko ile ma KLASY. Drobna acz istotna różnica.
                    • bezzebnypirat Re: Aniorek 19.11.09, 20:27
                      Czy lustrzanka w ustawieniu auto nie zrobi zdjecia lepszego niz kompakt w
                      ustawieniu auto?

                      Nie mam aparatu, nie znam sie, z ciekawosci pytam.

                      A przyklad Ferrari swietny. To jakby kierowcy lepszych aut (o sportowym
                      zacieciu) jak BMW, Honda czy marki 'egzotyczne' mieli licencje na przekraczanie
                      predkosci...
                      • araceli Re: Aniorek 19.11.09, 21:08
                        bezzebnypirat napisał:
                        > Czy lustrzanka w ustawieniu auto nie zrobi zdjecia lepszego niz kompakt w
                        > ustawieniu auto?

                        Teoretycznie tak. W praktyce ważniejsze od samego sprzętu jest to, kto go w rękach trzyma.
                  • cafem Re: Aniorek 19.11.09, 18:33
                    To tak jak niewsciubianie nosa w zycie innych w watku o Isabel?:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,16,102681596,102694368,Re_Isabel_po_raz_kolejny_.html

                    To sie zdecyduj, czy zostawic innych w spokoju, czy jednak nie...

                    • aniorek Re: Aniorek 19.11.09, 21:23
                      Musisz miec szalenie ciekawe zycie, skoro pamietasz, co jakis anonimowy nick napisal na forum.

                      Temat zalinkowanej dyskusji, w ktorej jakze blysnela uzytkowniczka cafem, odnosil sie do osob publicznych, ktore same pchaja sie na afisz i sprzedaja swoje zycie osobiste za calkiem spora kase. Chcialam zauwazyc, ze gdyby ta wspaniala para chciala byc pozostawiona w spokoju, raczej nie pchalaby sie na okladke szmatlawca.

                      Ale niech zgadne, uzytkowniczka cafem nie widzi roznicy...

                      Jak juz wspomnialam powyzej, mam alergie na glupote i zenade, ktora pozwolilam sobie wypunktowac zarowno w tym, jak i w zalinkowanym watku.

                      EOT.
                      • araceli Re: Aniorek 19.11.09, 21:31
                        aniorek napisała:
                        > Musisz miec szalenie ciekawe zycie, skoro pamietasz, co jakis anonimowy nick na
                        > pisal na forum.

                        Wystarczy, że umie się posługiwać wyszukiwarką na forum wink
                        • tow.ortalion Re: Aniorek 20.11.09, 13:22
                          araceli napisała:

                          > aniorek napisała:
                          > > Musisz miec szalenie ciekawe zycie, skoro pamietasz, co jakis anonimowy n
                          > ick na
                          > > pisal na forum.
                          >
                          --------------------------

                          Cafem doskonale posługuje się nie tylko wyszukiwarką, ale i swoim językiem.

                          Doskonale pamięta też każdego zrobionego loda i kasę jaką za niego otrzymała.

                          Nie na darmo studiowała przecież fizykę jądrową i finanse.

                          > Wystarczy, że umie się posługiwać wyszukiwarką na forum wink
                    • tow.ortalion Re: Aniorek 20.11.09, 13:20
                      cafem napisała:

                      > To tak jak niewsciubianie nosa w zycie innych w watku o Isabel?:
                      > forum.gazeta.pl/forum/w,16,102681596,102694368,Re_Isabel_po_raz_kolejny_.html
                      >
                      > To sie zdecyduj, czy zostawic innych w spokoju, czy jednak nie...
                      >
                      ---------------------------------------------------

                      Zgadzam się, że ludzie nie powinni interesować się tym czym zajmowała się cafem
                      w UK.

                      Bez bulwarowej prasy wszyscy wiedzą, że cafem dorobiła się fortuny na robieniu
                      lodów.
        • walislaw_konski Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 19.11.09, 14:22
          Ale zdajecie sobie sprawę, że zdjęcia robione takim "wypasionym, olbrzymim aparatem" przy ustawieniach automatycznych wychodzą nieporównywalnie lepiej, niż ze zwykłych cyfrówek z wąskimi, któciótkimi obiektywikami, automatycznie ustawionym zbyt wysokim ISO i absurdalną jak na takie urządzonko matrycą 10 megapikseli? wink
          • araceli Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 19.11.09, 15:16
            walislaw_konski napisał:
            > Ale zdajecie sobie sprawę, że zdjęcia robione takim "wypasionym, olbrzymim apar
            > atem" przy ustawieniach automatycznych wychodzą nieporównywalnie lepiej, niż ze
            > zwykłych cyfrówek z wąskimi, któciótkimi obiektywikami, automatycznie ustawion
            > ym zbyt wysokim ISO i absurdalną jak na takie urządzonko matrycą 10 megapikseli
            > ? wink

            1. Te aparaty nie w tym celu są kupione.
            2. Posiadacze tego typu aparatów nie umiejący się nimi posługiwać uważają, że tryb auto wszystko z nich załatwi a potem pokazują fotki o okropnej kompozycji, źle skadrowane etc.
            3. Tryb auto czasem nie daje rady i trzeba wiedzieć kiedy się nim nie popisywać wink

            Dobry fotograf wyciśnie więcej z 'głupawki' niż słaby z lustrzanki.
            • pacal2 Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 19.11.09, 17:24
              > > walislaw_konski napisał:
              > > Ale zdajecie sobie sprawę, że zdjęcia robione takim "wypasionym,
              > > olbrzymim aparatem" przy ustawieniach automatycznych wychodzą
              > > nieporównywalnie lepiej, niż ze zwykłych cyfrówek z wąskimi,
              > > króciótkimi obiektywikami [...]

              > araceli napisała:
              > 1. Te aparaty nie w tym celu są kupione.
              Ad 1) Wszechwiedząca psycholog-samouk się znalazła.

              > 2. Posiadacze tego typu aparatów nie umiejący się nimi posługiwać
              > uważają, że tryb auto wszystko z nich załatwi a potem pokazują
              > fotki o okropnej kompozycji, źle skadrowane etc.
              Ad.2) Patrz: ad. 1.

              > 3. Tryb auto czasem nie daje rady i trzeba wiedzieć kiedy się
              > nim nie popisywać wink

              > (4) Dobry fotograf wyciśnie więcej z 'głupawki'
              > niż słaby z lustrzanki.

              Ad 3 i (4). Co w niczym nie zmienia faktu, że zarówno dobry jak i słaby w 99%
              przypadków więcej wyciągnie z "wypasionej lustrzanki" w trybie auto niż z
              idiot-kamery w trybie auto.

              QED i co czyni całe twoje pseudo-wywody bezprzedmiotowymi.
            • koldbrann Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 19.11.09, 20:57
              no i co z tego? stać ich, to niech sobie kupują. jak korzystam z kompa tylko do
              maila, przeglądarki, worda i filmów, zamiast obrabiać wypasione pliki graficzne,
              to już sobie nie mogę macbooka kupić? jak słucham empetrójek, to nie mogę sobie
              kupić audiofilskich głośników? co to kogo obchodzi, czy wykorzystuję wszystkie
              możliwości swojego sprzętu, czy się lansuję, czy sobie sprawiam przyjemność
              ładnymi przedmiotami, co to kogo obchodzi, na co ja wydaję własnoręcznie
              zarobione pieniądze? na drzewo. ja sobie kupiłam lustrzankę cyfrową bo umiem
              robić zdjęcia, a ojcu tak się spodobała, że też kupił, chociaż jego
              fotografowanie sprowadza się do trybu automatycznego i naciśnięcia spustu
              migawki. i się cieszy jak bąk, że taki fajny aparat ma - i dobrze! a takie
              niezdrowe interesowanie się cudzym stanem posiadania jest tak samo głupie jak
              wścibianie nosa do cudzej sypialni, wychowania dzieci, itp. nie twój cyrk, nie
              twoje małpy.
              • araceli Koldbrann 19.11.09, 21:07
                Słowo klucz - SZPANOWANIE.

                Nie trzeba interesować się stanem posiadania czyimkolwiek - niektóre osoby CELOWO kupują drogie rzeczy, żeby się nimi pochwalić, zaszpanować, pokazać innym ile mają. I to jest żałosne. Dużo kasy mało klasy.
                • koldbrann Re: Koldbrann 19.11.09, 21:16
                  ok, mogę się zgodzić z Twoją wypowiedzią, ale skąd wiemy, czy ktoś sobie kupił
                  drogi gadżet akurat dlatego, że chce szpanować? smile ja jestem niepoprawną
                  jabłkofilką, chociaż zawód ani żadne inne okoliczności nie predestynują mnie do
                  kupowania kompa z jabłuchem za nieprzyzwoite pieniądze - ale kupuję, bo te
                  rzeczy są nie tylko dobrej jakości, ale ŚLIIIIICZNE (baba, wiem wink - też można
                  spojrzeć z boku i powiedzieć 'no, się chce polansować kobita' smile
                  • araceli Re: Koldbrann 19.11.09, 21:36
                    koldbrann napisała:
                    > ok, mogę się zgodzić z Twoją wypowiedzią, ale skąd wiemy, czy ktoś sobie kupił
                    > drogi gadżet akurat dlatego, że chce szpanować? smile

                    Wystarczy się nie interesować gadżetem a zacznie Ci nim machać przed oczami wink I zwykle bardzo słabo się nimi posługują, noszą w śmieszny sposób (żeby je było lepiej wiać).

                    Kiedyś przeczytałam gdzieś, że obiektyw lustrzanki nie może być zbyt duży bo jak zrobisz sobie zdjęcie w lustrze na naszą-klasę to nie widać jaki to model. To jest dopiero dno wink
                    • koldbrann Re: Koldbrann 19.11.09, 21:47
                      > Kiedyś przeczytałam gdzieś, że obiektyw lustrzanki nie może być zbyt duży bo ja
                      > k zrobisz sobie zdjęcie w lustrze na naszą-klasę to nie widać jaki to model. To
                      > jest dopiero dno wink

                      hahaha, mistrzostwo big_grin
                      ale z obiektywami to też ludzie śmiesznie reagują na żywo, im większy, tym
                      większy 'szacun' budzi wśród niezorientowanych, hehe. ludzie się czasem
                      rozpływają nad jakąś wielką rurą 75-300 z niższej półki, że to takie
                      profesjonalne i w ogóle, a na taką 50-tkę canona f/1.2 to nawet by nie
                      spojrzeli, bo to takie 'małe gówienko' przecież xD
    • zonaniezona1 Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 14.11.09, 13:41
      A fakt smile)...
      Bo co mnie do czyiś pieniędzy smile))...Niech każdy żyje jak lubi. Ja
      jadę na wakacje do ciepłych krajów, za to piorę w domolu...a ktoś
      kupuje super kosmetyki i na wakacje jedzie na działkę smile)))

      Nie moja broszka....
      • verdana Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 15.11.09, 12:03
        Nie, natomiast niestety, wkurzaja mnie osoby, ktore stawiaja siebie
        za przyklad - jesli one moga obyc się bez wiekszosci rzeczy typu
        czasopisma, jedzenie na miescie, wolny czas (zuzyty na zakupy w
        odleglym tanim sklepie, zamiast w najblizszym osiedlowym) top
        wszyscy powinni postepowac tak jak oni, bo inaczej sa niemoralni.
        A ja wole kupić czasopismo, zjeść kanapke, ktorej nie musialam sama
        robic i miec trochę nniej pieniędzy w banku.
        Tak naprawdę, to dla mnie tez co najmniej polowa wydatkow uznawanych
        na tym forum za "konieczne" jest wyrzucaniem pieniędzy w bloto(np.
        na kosmetyki) - ale rozumiem, ze dla kogos stanowią one przyjemność,
        z ktorej ma prawo nie rezygnować
        • marzeka1 Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 15.11.09, 12:25
          Tyle że, verdano, raczej nie żalisz się innym, bo kupiłaś czasopismo, zjadłaś na
          mieście, że masz tak mało, nie pytasz kogoś: skąd ty masz na to? Prawda? Wtedy
          to już zupełnie inaczej wygląda. Mnie nie wkurza, że ktoś (wg mojego uznania)
          rozpuszcza własną kasę na pierdoły, tyle że mimo uszu puszczam narzekania takiej
          osoby, jak to ma ciężko. No ma i tyle.
          • verdana Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 15.11.09, 14:50
            Tak, tylkop ze dla mnie np. kupowanie kosmetykow to pierdoly i ktos,
            kto się zali, ze mu kasy nie starcza, a kupuje kremy do twarzy,
            toniki itd moglby mnie także denerwować. Dla kazdego co innego jest
            dobrem, z ktorego nie chce zrezygnowac, aby jeszcze czuc, ze żyje, a
            nie wegetuje.
            Totez dla mnie ktoś , kto narzeka, ze nie ma na cos tam, bo mu się
            skonczyła szminka i krem do twarzy to utracjuszsmileI nie wierze, ze mu
            ciężko. A za to kupowanie czasopism - rozumiem jak najbardziej.
            • zonaniezona1 Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 15.11.09, 16:00
              Dla mnie wręcz odwrotnie...Gazety idę poczytac do biblioteki smile)), a
              kremy, toniki, podkład , dobry make-up i maseczki miec muszę. Czyli
              kupujący maseczki i kremy ...to dbający o siebie racjonalistasmile, za
              to kupujący czasopisma - dla mnie to utracjusz!

              I dlatego życie jest ciekawe, że jesteśmy tak różni!!!!
              • verdana Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 15.11.09, 21:29
                Oczywiscie - dlatego tez ocenianie, co komu jest potrzebne (a czasem
                wrecz konieczne) do w miare normalnego życia nie bardzo podlega
                ocenie. I rozumiem, ze można marodzić "że na nic nie starcza'
                wydajac na cos, na co ja bym grosza nie wydala i by mi starczyłosmile
                A dla mnie smarowanie twarzy mazią jest nie do przyjęciasmile)))
    • mazel_tov Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 15.11.09, 13:52
      Ja mam jedną znajomą, której gospodarowanie budżetem lekko mnie denerwuje. Otóż
      z racji urodzenia dziecka siedzi w domu i nie pracuje, na żadnym macierzyńskim
      też nie jest, wiec dochodu 0. Tylko jej chłop tyra. zarabia może i nieźle, ale
      jak sie odliczy alimenty na 2 dzieci i kredyt, już nie zostaje wcale tak duzo,
      natomiast ona wydaje tak, jakby te opłaty nie istniały. I np okazało się, ze w
      jednym miesiącu wydali 13 tys nie licząc rachunków. Dodam tylko, że on nawet
      tyle nie zarabia. Jestem ciekawa, kiedy to się wywali. Bo kiedyś musi.
    • mazel_tov Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 15.11.09, 13:59
      I dodam dla wyjasnienia. Wkurza mnie to nie dlatego, że mnie boli ich kasa,
      tylko dlatego, że łatwiej by im się żyło przy pewnej zmianie nawyków. Próbowałam
      pomóc i pogadac, ale dowiedziałam się tylko, że kupują tylko najpotrzebniejsze
      rzeczy i tak to juz pieniądze schodza. Więc góry tam nie przeniosę. Ale w sumie
      to nie moja brocha, im tak dobrze jak jest, więc chyba nie powinnam się martwić smile
    • serendepity Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 15.11.09, 15:35
      Nie moja sprawa co ktos robi ze swoimi pieniedzmi.
    • katiko Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 16.11.09, 03:43
      Mnie wkurza gdy maz wydaje pieniadze na prezenty dla jego siostry. Co ciekawe
      nie mam nic przeciwko prezentom dla jego mamy,taty,brata,babci i calej rzeszy
      potocznych chociaz oszczedzamy.

      Ale wkurze mnie kazdy grosz wydany na siostrunie bo dla mnie jest to
      rozpieszczony bachor, ktoremu sie wydaje ze o cokolwiek poprosi to wszyscy maja
      jej to kupic. W ciagu ostatnich 3 miesiecy nowy laptop, nowy monitor, nowy
      aparat fotograficzny, i nawet serie Friends - kazdy z rodziny sie musial poczuc
      w obowiazku.

      W tym tygodniu sie dowiedzialam, ze jej rodzice beda sie skladac na samochod bo
      Mama ma juz dosc wozenia i odbierania jej z zajec ( a dziecko autobusem moze w
      godzine na uczelnie dojechac). Ale dziecko nie moze jezdzic autobusem bo ma
      ciezki laptop i aparat fotograficzny(architektura) - bo oczywiscie trzeba bylo
      sobie 17" kupic i aparat z najwiekszym zoomem na swiecie.

      A dzis moje milosci wraca z miasta z nowymi sluchawkami dla siostrzyczki bo go
      poprosila... Dodam, ze odkad dostalam nowa prace (i jeszcze nie dostalam
      pierwszego wynagrodzenia) poprosila go jeszcze o pokrowiec i plecak na laptopa i
      boje sie myslec o co jeszcze.

      Tak wiec wkurzam sie straszliwie. I pewnie przez to, ze dziewuchy - po jej
      wakacyjnym pobycie u nas-najzwyczajniej w Swiecie nie lubie. A w wakacje
      trzebabylo dziecku robic osobne zakupy dzemow, szyneczek, jogurcikow i jeszcze
      po nim sprzatac bo dziecko nawet garow zmyc nie umie (dodam, ze mimo miejsca na
      polkach przez caly okres jej pobytu potykalismy sie o ciuchy w workach i
      walizkach rozwalone na srodku pokoju). A jak jej powiedzialam, ze znajomi
      potrzebuja opiekunki do dziecka na pare godzin w tygodniu to ona stwierdzila, ze
      przeciez nie bedzie pracowac na wakacjach. wrrr.... Wanny tez nie mogla umyc na
      wakacjach...

      I o ile nie drazni mnie ile ona wydaje z kieszeni swojej (czyli mamy, taty,
      babci, itd) jak jest u nas czy my ich odwiedzamy (jesli nie zmusza nas do
      placenia za nia) o tyle wkurza mnie, ze nie rozumie, ze jej brat to ma wspolna
      kase z zona i jak chce cos to powinna nas oboje poprosic albo ogrniczyc
      finansowo swoje pomysly. A poza tym majac tyle lat to moze sie zabrac za
      zarabianie na wlasne wydatki.

      No, sie wygadalam.



      Jesli chodzi o innych ludzi to wkurzam sie tylko:
      - gdy probuja mnie wykorzystac swoja bieda (I nic ne robia by swoj stan
      finansowy zmienic). Na studiach wkurzalo mnie pozyczanie pieniedzy bo ja na
      swoje pracowalam przez cale studia (popoludnia, weekendy, wakacje) a niektorzy
      nigdy nie ruszyli tylka i sie potem dziwili, ze im nie chce kolejnych 5zl
      pozyczyc (poprzednich nigdy nie oddali).
      - gdy slysze rodzine mojego wujka( za duzy dom w najdrozszym miescie pod
      Warszawa, dzieci w prywatnych szkolach, wlasna firma zatrudniajaca ponad
      kilkadziesiat osob) jacy oni biedni i jak im pieniedzy brakuje. a potem wydaja
      1000zl na sobotniego grilla.

      Inni raczej mnie nie denerwuja. wiekszosc znajomych zyje oszczednie bo ma jakies
      tam plany. Jak ich nie stac to nie szaleja. A Ci co szaleja to dlatego ze ich
      stac i nie narzekaja.
    • izunia_milo Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 18.11.09, 11:18
      Nie, nie wkurza mnie. Ale wkurza mnie jak ktoś z jednej strony opowiada, jakie
      to ma fantastyczne pobory, "pani" chodzi częściej do kosmetyczki niż ja do
      sklepu, a potem do nowobudowanego domu montuje używane okna, grzejniki i drzwi
      wewnętrzne (wszystko praktycznie inne) i narzeka, że budowlańcy spieprzyli
      robotę, bo otwory nie pasują = dodatkowa robota, dodatkowe koszty.
    • reni_78 telepie mnie tylko w jednym przypadku... 18.11.09, 13:03
      ...
      gdy taka osoba głębiej zagląda do mojego portfela niż do swojego...

      a już wk... mnie nieprzeciętnie, jak to dzieje się na zasadzie,
      że wiór w cudzym oku łatwiej dojrzeć jak belkę we własnym
    • anew3 Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 18.11.09, 13:54
      nie, bo NIE oszczedzam , staram sie tylko rozsadnie wydawac
      pieniadze, jak ktos to robi glupio, to jego sprawa i tyle.
    • sapalka1 Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 19.11.09, 09:36
      Nie nie wkurzam się. Wkurzanie się rozrzutnością innych jest dla mnie dziwne -
      ich kasa ich sprawa. Wyjątek to chyba kwestia dzieci, jeśli ktoś z mojego
      otoczenia wydawalby kasę na bzdury (w tym papierosy, alkohol), a jego/jej dzieci
      chodziły by przez to głodne itd - owszem wkurzyłabym się, jak zresztą zawsze gdy
      zaniedbywane/krzywdzone są dzieci.
      • meaby Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 19.11.09, 09:38
        nie wkurzam
        raczej zazdroszczę?
        no chyba że to głupie wydatki i rzeczywiście nie ma na żelazko
        ale w sumie fyrta mi to co kto robi ze swoją kasą
    • fufunia81 jak zaczynaja marudzić 19.11.09, 10:06
      zaczynają mnie wkurzać:
      - jak marudzą, że na nic im nie wystarcza, ale wiadomo wszem i
      wobec, że rozpieprzają kasę,
      - jak zarabiają ileś razy więcej ode mnie i pytają: jak ja mam za
      taką marna pensję przeżyć (pobory rzędu 8 tysięcy...);
      - jak mówią mi, że mam kupę kasy bo kupiłam dwie bluzeczki (mimo, ze
      mówię, iż sa z promocji po 35zł) a ona przecież kupiła tylko jedną
      (120zł)...
    • nocna-zmiana Re: Wkurzacie się gdy ktoś nie oszczędza? 19.11.09, 10:29
      Ja się wkurzam strasznie! Nic na to nie poradzę, twierdzę, że to
      poznańskie geny po Babci. Wkurza mnie, kidy ktoś kupuje więcej, niż
      jest w stanie zjeść, a potem beztrosko wywala jedzenie do śmieci.
      Wkurza mnie, że nie dokręci kranu, nie zakręci kaloryfera, nie zgasi
      światła.
      Najbardziej wkurzają mnie moi krewni, wiecznie narzekający, że
      pieniędzy za mało, ale po domu poniewiera im się z sześć telefonów,
      dwie kamery, jakieś iPody, jakieś inne gadżety, wszystko zakurzone i
      nieużywane. Państwo kupują jak sroki - bo ładne, a kredyt za
      mieszkanie spłaca mamusia-emerytka.
      Denerwuje mnie też pannica na studiach, która koniecznie musi
      mieszkać w pokoju za ponad 700 zł, chociaż jej matka sama utrzymuje
      rodzinę.
      Fajnie byłoby być beztrosko rozrzutnym, ale z głową i nie kosztem
      kogoś innego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka