stef63
20.12.09, 12:57
Kilka dni temu przedłużyłam umowę w Plusie na kolejne dwa lata.
Wybrałam abonament za 55 zł (Taryfy syberyjskie) + Syberyjski pakiet gratis 5
numerów w Plusie i na stacjonarne (400 minut).
Zrozumiałam że te 400 minut jest co miesiąc przez 18 miesięcy.
Wczoraj weszłam na swój rachunek elektroniczny w Plusie i oniemiałam.
Okazało się że mam 500 minut na 18 miesięcy co daje ok 27 minut w miesiącu
(żadna atrakcja).
Umowę na piśmie mam na 400 minut na miesiąc, o takiej promocji rozmawiałam w
salonie i na taką się zgodziłam, a nie na żadne 500 minut (na 1,5 roku).
Kwestionuję też ostatnią fakturę. Jutro zażądam bilingu.
Próbowałam wczoraj dodzwonic się do konsultanta Plusa żeby to wyjaśnic.
Połączenie z konsultantem jest płatne.
Dodzwonienie się graniczy z cudem.
Za odsłuchiwanie tego co automat mówi trzeba zapłacic (chociaż nie powiedziało
się nawet słowa).
Wczoraj mogłam tylko odsłuchiwac co automat ma do przekazania i w końcu
wybrałam opcję taką, że konsultant oddzwoni do mnie w niedzielę między 10 a 12.
Plus oddzwonił w obiecanym czasie, znowu odezwał się automat i usłyszałam:
"jeżeli teraz chcesz rozmawiac z konsultantem wybierz 1",
wybrałam 1, po czym automat mówi:
"przepraszamy, ale wszystkie linie są zajęte, spróbuj później".
Po trzech minutach odsłuchiwania automatu rozłączyłam połączenie, nie
zamieniając nawet słowa - bo nie wiem czy mnie Plus za to finansowo nie obciąży.
Pytam się po co jest taka opcja oddzwaniania przez operatora jak to działa tak
jak opisałam.
Wybierając wczoraj tą opcję myślałam naiwnie, że zadzwoni żywy człowiek, a nie
automat z którym nie można wyjaśnic sprawy.