Dodaj do ulubionych

Zostałam sama...

22.03.10, 21:45
na kilkanaście miesięcy.Ja dwoje dzieci(12 i 9) i pies.Mąż wyjechał i
wróci za rok.W związku z nową sytuacją muszę całkowicie zmienić
planowanie zakupów i nauczyć się gotować takie ilości jedzenia,żeby
nie wyrzucać.Dziś wywaliłam pół kubka dużej,spleśniałej śmietany i
pętko zielonej kiełbasy.Kiedy był mąż,takie sytuacje się nie
zdarzaływinkMam pytanie do pań,których mężowie wyjeżdzają na dłużej.Czy
mimo miłości i całego ogromu uczuć do drugiej połowy,traktujecie ten
okres jako możliwość dodatkowych oszczędności?
Ja przy dochodach 3400 i opłatach stałych ok.1000 zł,mam zamiar
odkładać miesięcznie ok.800zł i powitać pana męża miłą sumką na
przyszłoroczne wakacje.Nie wiem czy mi się uda,ale będę próbować.
Obserwuj wątek
    • agpagp Re: Zostałam sama... 22.03.10, 21:58
      Dla mnie tą są oszczędności ( tym bardziej że mojego to taniej ubierać niż
      karmić ). Prawie Mąż ma firmę w 2 części Polski a więc rozstania odliczamy w
      tygodniach - a kiedy go nie ma zawsze mniej wydaję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka