reni_78
11.06.10, 09:42
ostatnio robiłam rutynowe porównywanie cen
robię to co jakiś czas, bo jak wiadomo ceny zmienne są...
mieszkam w okolicy handlowej: pasaże, markety, sklepy sieciowe,
wiele pomniejszych delikatesów i sklepików prywatnych
nie zabijam się o 10gr idąc 600m dalej za jedną rzeczą
staram się racjonalizować zakupy w różnych miejscach,
aczkolwiek po pewnym czasie porównuję ceny od nowa, gdy zauważam,
że pewne produkty kupuję niejako z marszu w konkretnych sklepach
najbardziej jaskrawy przykład to Żywiec Zdrój Smako-Łyk
niby woda źródlana, a tak naprawdę napój niegazowany o smaku x
ceny na przestrzeni kilku uliczek od 2,25 do 3,80
inny: płatki śniadaniowe lubelli mlekołaki cynamonowe
ceny od 3,20 do 4,20
czynsze mniej więcej te same - dowiadywałam się podstępem, jako
osoba zainteresowana wynajmem pod działalność gospodarczą
ceny niższe częściej w sklepikach /mini-hurt, makro, giełdy/ niż w
sieciówkach /duże zamówienia najczęściej prosto od producenta/
też macie takie wrażenie co do wyceny tych samych produktów w
różnych miejscach?