W przeciągu 2 miesięcy mam zamiar zmienić samochód.
I tutaj pojawia się mój dylemat. Czy kupić używany za ok 11 tyś.
Czy raczej kupić nowy wpłacając na początek 11 tyś a reszte rozłożyć na raty.
Biorąc pod uwage ze używany za 11 tys to i tak trzeba bedzie w niego włożyć ze 2-3 tyś ( OC, przerejstrowanie, naprawy, i inne niespodzianki).
Nowy to koszt 320 zł na 84 miesiące i opłata roczna za OC+AC+NNW 990 zł
w Skodzie zaproponowano mi taki samochód. Auto oczywiście golas- czyli bez elektr. klimatyz. i radia nawet. Ale za to jest nowy i z gwarancją.
Co o tym myślicie? Bo staram się być obiektywny i nie nastawaić się na nic, ale wiadomo jak to jest... nowe kusi

Dlatego się Was pytam. Poradzcie
Auto niestety musze mieć - dojazdy do pracy. Nie lubie gadżetów w samochodzie, drażnią mnie.