Dodaj do ulubionych

Tanie czytanie

23.11.11, 08:12
Bardzo lubię czytać, a ponieważ książki są koszmarnie drogie wpadłem na taki oto pomysł.
Kupiłem czytnik e-booków Kindle 4,koszt troche ponad 300 zł, a książki ściągam sobie za darmo z internetu z różnych portali do wymiany plików(są dostępne nawet nowości).
Co o tym sądzicie?Ja oszczędzam na tym naprawde dużo kasy(uwielbiam czytać).
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Tanie czytanie 23.11.11, 08:37
      Mam mieszane uczucia. Bo sciąganie jest jednak formą kradzieży -jako autor czułabym się okradana. Z drugiej biblioteki sa za darmo, więc i tak można pożyczć sobie książke, przeczytać i nie zapłacić.
      Jestem zatem za ściąganiem z sieci książek, ale nie nowosci. Jesli zaczniemy wszyscy ściągać nowosci, to po prostu bardzo szybko zostaniemy bez książek - wydawnictwom nie będzie się oplacało nieczego wydawać.
      Książki soprzed paru lat, niedostepne w księgarni - czemu nie.
      • sposobuzycia Re: Tanie czytanie 23.11.11, 08:47
        Siedzę trochę w fandomie, czyli środowisku fantastycznym, znam wielu autorów i wiem, jak wygląda sytuacja autorów i wydawców. Powiem szczerze książki ściągałam tylko do pracy magisterskiej i licencjackiej, żeby przekopiować, a nie przepisywać fragmenty. Inaczej to dla mnie kradzież.
        Drugi przypadek ściągania - kiedy nie mogłam się doczekać pensji albo już zamówionej książki - ściągałąm i początek czytałam, ale książka zawsze była u mnie potem na półce.
        Co innego ściągnięcie elektronicznej wersji książki którą ma się na półce, właśnie do czytnika - co jest wygodniejsze np. w drodze do pracy (zwłaszcza jeśli książka ma 800 stron tongue_out albo kończymy 1 tom i trzeba by brać dwa ze sobą i to tachać).
        • tomi6818 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 11:20
          Widzę , że temat wzbudz pewne kontrowersje.Więc spróbuje się do waszych wypowiedzi ustosunkować.
          1.Nie uważam , aby ściągnięcie książki w formie elektronicznej było kradzieżą.Przecież ktoś tę książkę wcześniej kupił i udostępnił ją szerszemu gronu w sieci.Jeśli kilka osób pożyczy książkę papierową od osoby, która się na to zgadza ,to nazwiemy to kradzieżą?????W takim układzie należy zamknąć wszystkie biblioteki i zabronić wypożyczania książek.
          2.Lubię bardzo także książki w formie papierowej, ale czesto bywało tak, że książka
          po przeczytaniu 1 rozdziału nie spełniała moich oczekiwań lądowała na półce jako typowa cegła.Obecnie mogę bez wydawania kasy sprawdzić czy książka jest na tyle wartosciowa aby zasiliła moją papierową bibliotekę.Tak więc wydaję pieniądze tylko na książki wg. mnie godne uwagi.
          3.Koszt czytnika e-boków to koszt ok 8-10 ksiązek w formie papierowej , na pierwszy rzut oka widać jak to opłacalna inwestycja jesli ktos dużo czyta.O to ze wydawnictwa zbankrutują nie mam obaw bo wiem jak duże zyski czerpią z wydawania książek, podreczników itp.Uważam że jesli wiecej osób bedzie robiło w podobny sposób jak ja, wymusi to na wydawnictwach obnizenie cen ksiązek co bedzie dla wszystkich czytelników korzystne.
          • verdana Re: Tanie czytanie 23.11.11, 11:30
            1.Autorzy nie piszą tylko dla przyjemnosci, ale dla pieniedzy? Jesli ktos moja ksiązkę kupił i udostepnił, a wiec ani ja , ani wydawnictwo na niej nie zarobimy - to po prostu ja nie napisze kolejnej, a wydawnictwo jej nie wyda. Bo za pisanie ksiązek, podobnie jak za produkcję filmow, czy robienie butów, ludzie chcą otrzymywac wynagrodzenie. To nie jest działalność charytatywna. Biblioteki kupuja książki i rocznie taka książkę przyeczyta góra 25-50 osób. W necie mogą przeczytac wszyscy potencjalni czytelnicy. Prktycznie zatem zysk może się sprowadzić do jednego zprzedanego egzemplarza.
            2. Jeśli kupujesz ciastko, buty itd. to też nie masz prawa najpierw zjeść polowy czy ponosić dwa tygodnie, a jak ci nie smakuje, czy się nie podoba - to zwrócić bez płacenia. książka to też towar.
            3. Jestem autorka podreczników. Podreczniki też są w sieci. I już coraz trudniej znaleźć autora, bo przestaje to być oplacalne. A nawet jak będzie - to co z tego? Wydawnictwa będą wydawały tylko oplacalne podreczniki, a nie nieopłacalną beletrystyke i sciagniesz sobie po paru latach na ibooka pasjonujący podrecznik geometrii...
            • tomi6818 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 12:15
              1.Masz racje za napisanie dobrej książki należy się wynagrodzenie.Jeśli napiszesz dobrą książkę to z pewnością będę chciał ją mieć w formie tradycyjnej w mojej bibliotece i to nawet w drogim bibliofilskim wydaniu.Jeśli napiszesz gniota to za co mam ci płacić???Nie interesuje mnie abys napisał nastepną.Mój sposób z e-bookami pozwala mi swiadomie wybierać dobre książki i promować dobrych autorów(czytaj zarabiać pieniądze).Jednoczesnie oszczędzam swoją kasę nie wydając jej w ciemno na byle co.Przykład z bibliotekami moim zdaniem nie jest trafiony.Jesli zakładasz ze w 1 bibliotece jest 1 egzemplarz dobrej ksiązki i przeczyta go rocznie 25-50 osób, a nastepnie przemnożysz to przez kilkaset bibliotek, które tą dobrą książkę zakupiły to zobaczysz że skala udostępniania jest dosyć duża (od kilku do kilkunastu tysięcy osób, które przeczytały książkę za darmo).Nie słyszałem aby jakis autor pozwał do sądu biblioteki o uszczuplenie jego zarobków o tantiemy z kilku tysięcy egzemplarzy książek.
              2.Jesli porównujesz książkę do towarów takich jak buty czy ciastka, to też nie jest to celny argument.Zauważ że często mierzę buty przed ich kupnem, a nawet wymawiam w sklepie aby je dokładnie w domu obejrzec i ewentualnie zwrócić jesli nie spełnią moich oczekiwań.Podobnie robi sie z ubraniami i innymi towarami.Nawet w przypadku niektórych produktów spożywczych jest to możliwe(np pani na bazarze często daje mi skosztować owoce , zanim kupie wiekszą ilosc).W przypadku zakupu ksiązki nie mam możliwosci sprawdzenia czy to hit czy kit.
              3.Zapewniam Cię że dobre książki będą zawsze wydawane i ich autorzy bedą na tym zarabiać.
              Obojętnie czy to podręcznik czy beletrystyka, a e-booki nawet bezpłatnie udostepniane tego nie zmienią.
              Dziwi mnie tylko pazernośc niektórych kiepskich autorów i chciwych wydawnictw, którzy przez swoje pokretne argumenty chcą ze swiadomych swych wyborów czytelników zrobić złodziei.
              • verdana Re: Tanie czytanie 23.11.11, 12:40
                Czyli uważasz, że jesli kupisz bułkę, zjesz bułke i Ci nie smakuje - masz prawo nie zaplacić przy kasie. Przykro mi, to tak nie działa. Płacisz za przeczytanie książki, a nie za to, czy ci się podobała, czy nie. A jak Ci się podobała tylko trzochę, to płacisz pół ceny? Mozesz nie kupować , oczywiście - ale nie ma tak,z ę płaci sie za ocenianą przez siebie wartość produktu - ani za telewizor, ani za buty, ani za książkę.
                Kilkaset bibliotek, zwracam uwagę, kupuje kilkaset książek, a to zazwyczaj wystarczy, aby książka była dochodowa. A nie JEDNĄ książkę.
                Tak jak mierzysz przed kupnem, tak możesz przeczytać recenzje, streszczenie na okladce , przejrzeć ksiażkę w księgarni. Nie kupujesz w ciemno. Mierszysz buty, kupujesz, potem zmieniasz zdanie - trudno, przepadło. To samo z książka. Nie oddajesz używanych butów, nie oddajesz - o ile jesteś uczciwa, przeczytanej książki.
                Zapewniam Cię, ze żaden idiota nie bedzie wydawał książek w momencie, gdy nie przyniesie to zysku. Już sa problemy z wydawaniem książek naukowey - własnie dlatego. Jesli to przeniesie sie na beletrystykę, po prostu jej nie bedzie, a juz na pewno nie beletrystyki tłumaczonej.
                Świadomy czytelnik to nie ten, co kradnie w sieci książki , aby nie wydawać kasy. świadomy czytelnik to ten, który kupuje te książki, ktre jego zdaniem sa warte przeczytania.
                • tomi6818 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 13:30
                  Czyli twierdzisz że mam płacić za czynność jedzenia bułki, a nie za smak?????smile)))Toż to śmieszne. Po co w takim razie w wielu sklepach organizuje się darmowe degustacje produktów spozywczych??? Po co sprzedawcy samochodów dają możliwość jazd próbnych???
                  Po co jesli towar nie jest pełnowartosciowy lub mniej sie go sprzedaje organizuje sie wyprzedaze i obnizki cen????Pomysl logicznie.Jesli chcesz traktowac ksiązkę jak kazdy inny towar to przyjmij logike stosowana do innych towarówsmile)
                  Argument mówiący o tym że autorom i wydawnictwom wystarczy sprzedaż do kilkuset bibliotek aby książka była dochodowa, powalił mnie zupełniesmile)))
                  Czy naprawde uważasz ze jesli ktos umiesci książkę w sieci to znaczy ze sprzeda sie ona tylko w jednym egzemplarzu?????smile)
                  Wg twojej logiki za przejzenie , lub przeczytanie fragmentu ksiazki w ksiegarni powinienem tez zapłacić. Jakis tam ułamek ceny ale zawsze.
                  Swiadomy czytelnik kupuje ksiązki warte przeczytania zapoznając się z ich trescią albo przez wypożyczenie w bibliotece,albo od znajomego do którego udał sie na kawe i przyniosł ja fizycznie do domu, albo sciagnął sobie ją z sieci od znajomego lub nieznajomego, który ją umiescił w sieci.Wszystkie te sposoby są dobre i różnią sie tylko formą.Wg. mnie nazywanie tego kradzieżą jest nadużyciem.Kradzież jest karalna, i powinna byc scigana.Przytocz mi paragraf , który zabrania udostępniania książek w sieci lub ich sciągania .
                  • verdana Re: Tanie czytanie 23.11.11, 13:40
                    degustacja jest tym samym, co informacja na okladce książki. Degustacja, a nie zaoferowaniem pełnego posiłku. Wolno rzeczy mierzyć, oglądać, przeglądać i degustować, ale nie brać za darmo.
                    Obniżki cen sa także na książki - widziałeś sklepy, ktore nie organizują wyprzedaży, tylko rozdają za darmo, i to nie zeszłoroczną produkcję, ale najnowsze produkty? Bo ja nie.
                    Jesli masowo w sieci będą umieszczane iściąganie bez oplat książki, to po pewnym czasie nikt książki nie kupi - po co? Jeden egzemplarz wystarczy dla wszystkich.
                    Świadomy czytelnik wie, ze kradnąć książkę nie przyczynia się do tego, ze książek bedzie więcej, tylko do bankructwa kolejnych wydawnictw. I do systematycznego wzrostu ceny ksiażek - tak, jak supermarkety wliczają cenę ukradzonych towarów do cen produktu, tak samo będą musieli postępować wydawcy.
                    Nigdy w zyciu nie spotkałeś sie z tym, ze ściąganie z sieci jest karane? naprawdę?
                    • verdana Re: Tanie czytanie 23.11.11, 13:45
                      forum.opel24.com/topic/4055-Co-grozi-za-nielegalne-sciaganie-plikow-z-internetu/
                    • tomi6818 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 14:46
                      Z linku , który zamiesciłaś wynika że, cytuję:


                      "Bez zgody autora i legalnie

                      Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych wprowadza pojęcie dozwolonego użytku chronionych utworów, które pozwala na nieodpłatne korzystanie z plików muzycznych, filmów i artykułów nie tylko posiadaczowi oryginalnego nagrania, ale także osobom, które pozostają z nim w bliskim związku osobistym. Oznacza to, że możemy udostępnić legalnie pobrany plik, ale tylko pewnym osobom, z którymi utrzymujemy bliski kontakt.

                      Przepisy nie precyzują jednak warunków, które decydują o tym, że dany sposób korzystania z utworu jest użytkiem osobistym. Cel używania może być w związku z tym różnorodny (naukowy, rozrywkowy, kolekcjonerski). Tak więc dozwolone jest kopiowanie artykułów i książek z internetu w celu tworzenia własnego zbioru, w celach naukowych albo edukacyjnych czy zapisywanie stron www na własnym komputerze."
                      • verdana Re: Tanie czytanie 23.11.11, 14:51
                        Pod warunkiem, ze autor się zgodził, a własciwie nie autor, ale ten, który ma prawa do wydawania.
                        Zareczam Ci, ze np. żaden tłumacz sie niz zgodzi.
                        • tomi6818 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 15:03
                          Wyrażnie jest napisane bez zgody autora, czytaj ze zrozumieniem.Przepisy należy też umieć interpretować, każdy prawnik Ci to powie.
                          • araceli Re: Tanie czytanie 23.11.11, 15:09
                            tomi6818 napisał:
                            > Wyrażnie jest napisane bez zgody autora, czytaj ze zrozumieniem.Przepisy
                            > należy też umieć interpretować, każdy prawnik Ci to powie.

                            To może na początek naucz się czytać ze zrozumieniem to co sam cytujesz. Tam jest mowa o 'bliskim stosunku osobistym' z tym od kogo pożyczasz. Nie może być o tym mowy przy ściąganiu z anonimowego serwera.
                            • tomi6818 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 15:30
                              Sprecyzuj mi pojęcie bliskiego związku czy jak to piszesz stosunku osobistego, proszę.
                              Czy jesli na tym jak to mówisz anonimowym serwerze wymieniam pliki z kuzynem , bratem lub siostrą to jest to dozwolone??? Jest związek osobisty??? Czy go nie ma ???Przecież serwer to tylko miejsce w którym następuje wymiana , tak samo anonimowy jak pokój w hotelu.Jak w pokoju hotelowym wymienię się książkami z kuzynem ,to zamkną mnie w więzieniu????
                              Czy jesli czuje związek osobisty z ludzmi ktorych znam i wymieniam sie z nimi e-bookami , to pozostaję z tymi ludzmi w stosunkach osobistych??? Czy Nie???Umiem czytać ze zrozumieniem, ty zaś nie potrafisz interpretowac prawa.
                              • araceli Re: Tanie czytanie 23.11.11, 16:01
                                Tomi - nie ściemniaj, że znasz osobiście ludzi, którzy zamieścili coś na 'portalach wymiany plików'. Wykręcasz kota ogonem. Związek osobisty to możesz 'czuć' nawet i z krzesłem. Nie znasz tych ludzi, nigdy na oczy ich nie widziałeś, nie rozmawiałeś. I pewnie wcale nie interesuje Cie kim są i czy mają ściągane przez Ciebie e-booki legalnie. Ważne, że jest 'darmowo'.
                                • tomi6818 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 20:24
                                  Już wczesniej wykazałem , że wg.mnie wymiana plików jest legalna.Podobnie uważa czesc prawników chocby dlatego ,że definicja osobistego związku jest nieostra i można ją różnie interpretować.To czy tobie wydaje się że sciemniam,czy jestes tego pewna, czy zakładasz moje dobre intencje, nie ma znaczenia- liczy sie wykładnia prawna.Jesli te zagadnienia byłyby tak jednoznaczne jak uwazasz, juz dawno wiele firm wydawniczych wytoczyłoby procesy internautom wymieniającym sie plikami chocby po to aby ewentualne wyroki odstraszyły przed tym "nielegalnym" w ich mniemaniu procerem.
                                  • araceli Re: Tanie czytanie 23.11.11, 21:13
                                    tomi6818 napisał:
                                    > Już wczesniej wykazałem , że wg.mnie wymiana plików jest legalna.Podobnie uważa
                                    > czesc prawników chocby dlatego ,że definicja osobistego związku jest nieostra
                                    > i można ją różnie interpretować.

                                    Pokaż tę 'część prawników' bo z przytoczonych tekstów jakoś udostępnianie plików obcym ludziom w sieci wyraźnie określane jest jako przestępstwo.
                                    • tomi6818 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 21:46
                                      Cytat:
                                      "Polskie prawo dopuszcza możliwość pobierania z internetu materiałów już udostępnionych. Zobaczmy więc, z jakich serwisów możemy ściągać bez obawy wizyty organów ścigania.
                                      Katarzyna Tez

                                      Ściąganie filmów z serwisów typu MegaUpload czy RapidShare - dozwolone

                                      Samo ściąganie filmów z internetu nie jest nielegalne i nie grozi za to odpowiedzialność karna. Zgodnie z prawem takie działanie można bowiem uznać za dozwolony użytek osobisty. Art. 23 ustawy o prawie autorskim mówi, że wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu.

                                      Użytkownik nie ma obowiązku nakazanego prawem sprawdzenia legalności, a więc wolno pobierać pliki z sieci bez konieczności uzyskania odrębnej zgody uprawnionego lub zapłaty wynagrodzenia.

                                      Prawnik Dorota Bryndal podkreśla jednak, że jeżeli twórca nie udostępnił utworu publicznie (na przykład film nie miał jeszcze swojej premiery) - nie ma możliwości powołania się na dozwolony użytek, ponieważ brak jest elementu rozpowszechnienia.

                                      A zatem, ściągnięcie z sieci superhitu kinowego jeszcze przed premierą bądź też płyty wykonawcy, zanim trafi ona do sklepów, nie jest dozwolonym użytkiem.

                                      Policja
                                      Pobieranie plików z internetu na własny użytek nie łamie prawa, bo mieści się w granicach dozwolonego użytku. Policja nie kontroluje osób, które mają na komputerze filmy i muzykę, którą ściągnęły z sieci."
                                      To jedna z setek opini prawnych jakie możesz znależć w necie
                                      • araceli Re: Tanie czytanie 23.11.11, 22:15
                                        Właśnie potwierdziłeś to co napisałam. Udostępnienie pliku jest przestępstwem. Ty korzystasz z popełnionego przez kogoś przestępstwa. Jesteś z siebie dumny?
                                        • tomi6818 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 22:20
                                          Sciągnięcie pliku z sieci na własny uzytek nie jest przestepstwem.Nie wprowadzaj ludzi w błąd>
                                          • araceli Re: Tanie czytanie 23.11.11, 22:23
                                            tomi6818 napisał:
                                            > Sciągnięcie pliku z sieci na własny uzytek nie jest przestepstwem.Nie wprowadza
                                            > j ludzi w błąd>

                                            Potrafisz czytać? Cały czas piszę o udostępnianiu. Tak - korzystasz z popełnionego przez kogoś przestępstwa. Ściągasz książkę, którą ktoś ukradł. Jesteś z siebie dumny?
                                            • tomi6818 Re: Tanie czytanie 24.11.11, 07:24
                                              Ktoś udostępnił na zagranicznym serwerze w kraju, gdzie udostępnianie plików jest zupełnie legalne e-book, który kupił w ksiegarni internetowej za swoje pieniądze.Gdzie tu przestępstwo???
                                              Nie ma mowy o sciąganiu książek , które ktoś ukradł.Insynuujesz bzdury.Jak dostajesz od kogoś kwiaty z jakiejs okazji lub bez okazji, to tez zakładasz że ktos te kwiatki ukradł z ogrodu sąsiadki, a nie kupił w kwiaciarni????????
                                              • daredevil83 Re: Tanie czytanie 24.11.11, 08:05
                                                Znajdź mi serwis internetowy (polski, zagraniczny), który dopuszcza ściąganie płatnych ebooków i ich legalne publiczne udostępnianie po zakupie.
                                                • daredevil83 Re: Tanie czytanie 24.11.11, 08:13
                                                  I jeszcze coś na temat ściągania. Być może faktycznie nie jest karane. Być może faktycznie jest luka w prawie - nie wypowiadam się, bo moja wiedza na temat prawa internetu nie jest na tyle szeroka, by się o tym wypowiadać.

                                                  Ale...!
                                                  Nawet zakładając, że nie jest to zakazane, nie zmienia to faktu, że jest to MORALNIE wątpliwe. Nie zawsze to, co niemoralne, jest zakazane (przykładem podręcznikowym jest zdrada małżeńska, za którą sankcji nie ma, natomiast w społeczeństwie monogamicznym jest publicznie potępiana).
                                                  Słusznie napisał verdana - ściągnąłeś plik, który ktoś wcześniej musiał nielegalnie udostępnić (nie wierzę, że licencja na ten ebook pozwalała na jego publiczne udostępnienie dla ogółu - złamał warunki licencji ergo: naraził kogoś na szkodę). Zbierasz więc owoce nielegalnego czynu. Nadal uważasz, że to moralne?
                                                  A gdybyś był wydawcą lub autorem? Również trąbiłbyś na lewo i prawo, że nie ma nic nielegalnego w rozpowszechnianiu twoich plików? Czy może raczej liczyłbyś na tantiemy, należne za Twój wysiłek? Z czyich pieniędzy mają być płacone, jeśli nie z pieniędzy klientów, którzy przecież nie muszą za to płacić, skoro mogą pobrać utwór legalnie za darmo z internetu?
                                                  • tomi6818 Re: Tanie czytanie 24.11.11, 11:15
                                                    Moralnie wątpliwym jest: upijanie się,palenie papierosów,korzystanie z usług prostytutek,uprawianie polityki i tak można długo wymieniać.Wszystko zależy od tego co kto uważa za moralnie wątpliwe.Dla mnie np. moralnie wątpliwym jest sztuczne zawyżanie przez wydawnictwa cen e-booków i audiobooków, z tego powodu uważam że mam prawo najpierw sciągnąć e-book lub jego część z sieci i sprawdzic jego wartość, a następnie dać zarobić autorowi po przez kupno ksiązki w formie tradycyjnej w księgarni jesli uznam że jest tego wart( tak jest na dzien dzisiejszy).Będąc autorem chciałbym aby moja książka trafiła do jak najszerszego grona odbiorców po przez jej wartosciową tresc i niską cenę.Jesli e-book w sieci bedzie kosztował np 5 zł i bedą dostępne bezpłatne rozdziały aby sprawdzic jego wartosć osiągniemy następujące cele:wyeliminujemy zdzierstwo wydawnictwa(w pewnych wypadkach wydawca nie bedzie praktycznie potrzebny),wiekszosci osób nie bedzie sie opłacało szukanie w sieci darmowych e-booków skoro beda mieli do dyspozycji ksiazke w niskiej cenie na ogolnodostepnej stronie,autor zarobi duzo wieksze pieniadze gdyz sprzeda o wiele wiecej swojej twórczosci zatrzymując dla siebie praktycznie 90 procent z ceny ksiazki.Juz w tej chwili wielu twórców muzycznych idzie tą drogą i myslę ze to jest przyszłosc ksiazek elektronicznych.
                                                  • amused.to.death Re: Tanie czytanie 24.11.11, 11:31
                                                    > zne zawyżanie przez wydawnictwa cen e-booków i audiobooków, z tego powodu uważa
                                                    > m że mam prawo najpierw sciągnąć e-book lub jego część z sieci i sprawdzic jego
                                                    > wartość,

                                                    No przecież napisałam, że Amazon umożliwia ściągnięcie próbki książki.
                                                    Jedno kliknięcie i książka jest na twoim kindlu.
                                                  • hajota Re: Tanie czytanie 24.11.11, 12:36
                                                    >Dla mnie np. moralnie wątpliwym jest sztuczne zawyżanie przez wydawnictwa cen e-booków

                                                    E-booki obłożone są 23% VAT-em i to naprawdę nie od wydawnictw zależy. Polecam zapoznanie się z faktami, zanim zaczniesz się wypowiadać na temat wrednych wydawnictw
                                                    swiatczytnikow.pl/23-vat-jest-i-pozostanie-bo-e-book-to-usluga/
                                                  • daredevil83 Re: Tanie czytanie 24.11.11, 21:28
                                                    Nie trzeba korzystać z nielegalnie rozpowszechnionych książek, żeby ocenić ich wartość:
                                                    - można przejrzeć w księgarni
                                                    - można poczytać recenzje i opinie
                                                    - można ściągnąć darmowy fragment (powoli i u nas się pojawiają, a Amazon ma od dawna).

                                                    Co do argumentu "to jest za drogie".
                                                    Kiedyś używałem pirackiego Windowsa. W moim otoczeniu to nie było nic zdrożnego - generalnie każdy uważał, że Windows jest "za drogi", aby go kupować. A skoro mnie nie stać, to przecież powinienem mieć prawo do jego używania za darmo. Wiadomo, Microsoft to potężna korporacja, zarabiają miliardy dolarów, więc dla nich to żadna strata... wiadomo,że duże korporacje to Zło, właściciele napychają sobie kieszenie naszymi w trudzie zarobionymi pieniędzmi...
                                                    Ale kiedyś zaczęło mi to przeszkadzać. Nie było mnie stać na oryginalny system, nie chciałem używać pirackiego.
                                                    Aż w końcu ktoś pokazał mi Linuksa, a dla mnie to było objawienie. Owszem, to nie to samo, co Windows, wymagał ode mnie poświęcenia czasu na jego rozgryzienie, często wkurzałem się, że nie mogę zrobić tego co na poprzednim systemie... Ale Linux miał wszystkie podstawowe funkcjonalności, na których mi zależało, a poza tym był legalny (licencja GPL), więc pogodziłem się z różnymi problemami.
                                                    Jakiś czas potem byłem zmuszony kupić nowy komputer i postanowiłem, że kupię model z preinstalowanym Windowsem. Owszem, gdybym kupił model bez systemu, zapłaciłbym kilka stówek mniej i zaoszczędziłbym. Potem mógłbym albo wrzucić tam piracki system ("darmowy" - po co płacić, skoro ktoś rozpowszechnił za darmo?) albo wrócić do Linuksa, który już wtedy mnie troszkę denerwował. Zapłaciłem złemu, skąpemu, zdziercy - Microsoftowi, ale mam spokojne sumienie.
                                                    Po prostu przeczekałem okres, kiedy "nie było mnie stać".

                                                    Uważam, że za godziwą pracę każdemu należy się zapłata.
                                                    Nie twierdzę, że jestem świety i nigdy nic nie ściągnąłem z internetu - ale nie uważam tego za powód do dumy i staram się jak najczęściej płacić za treści, które nie są domyślnie darmowe.
                                                  • tomi6818 Re: Tanie czytanie 24.11.11, 23:13
                                                    Wykładnia prawna w przypadku programów komputerowych jest zupełnie inna.Nie o tym tu rozmawiamy.
                                      • tomi6818 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 22:17
                                        Czyli np. sciągnięcie do uzytku osobistego z sieci najnowszego audiobooka Umberto Eco "Cmentarz w Pradze" zamieszczonego tu:www.fileserve.com/file/kBGxKye jest wg .mnie legalne i pozwala zaoszczędzić ok 30 zł(cena w empiku).Ale jesli ktos ma inne zdanie to oczywiscie nie namawiam.Chciałem jedynie wskazać przykład oszczednosc ,bez łamania prawa.Ale jeszcze raz podkreslam to moje osobiste zdanie.
              • at.at Re: Tanie czytanie 23.11.11, 13:22
                Ciekawa interpretacja, jednakże prawo autorskie mówi co innego i obojętnie czy ci się to podoba czy nie- popełniasz przestępstwo. Ciekawi mnie też skąd to przekonanie o bogatych wydawnictwach- współpracuję z kilkoma i nie zauważyłam tych gigantycznych pieniędzy. Ale ty pewnie wiesz lepiej.
                • verdana Re: Tanie czytanie 23.11.11, 13:25
                  Proste - jesli mnie na cos nie stać, to znaczy, ze to spisek i ktoś na tym zarabia ogromne pieniądze. Bo przecież jesli cos jest na rynku, to musi być dostępne dla KAŻDEGO. Bo się nalezy i już.
            • jamesonwhiskey Re: Tanie czytanie 23.11.11, 14:59
              > 1.Autorzy nie piszą tylko dla przyjemnosci, ale dla pieniedzy? Jesli ktos moja
              > ksiązkę kupił i udostepnił, a wiec ani ja , ani wydawnictwo na niej nie zarobim
              > y - to po prostu ja nie napisze kolejnej, a wydawnictwo jej nie wyda. Bo za pis
              > anie ksiązek, podobnie jak za produkcję filmow, cz


              mysle ze blednie zakladasz "niezbednosc" wydawnictwa
              tak naprawde wydanie ksiazki w formie elektronicznej nic nie kosztuje
              wiec autor moze bezposrednio sie zwracac do czytelnika ze swoim towarem
              za powiedzmy 1-2$ czyli autor zarobi a wiekszosc czytelnikow poprostu zaplaci
              wiec zapasci na rynku wydawniczym bym sie nie spodziewal a wrecz w odwrotna strone
              czytniki i ebooki to nowa jakosc i rynek nie moze trwac w stanie jakim jest teraz
              • verdana Re: Tanie czytanie 23.11.11, 15:49
                Z tm się zgadzam, zreszta taka praktyka już istnieje.
                Wtedy jednak autor nadal chce zarobić (ew. jest grafomanem i pisze dla samej przyjemności), i za ściagnięcie poliku coś mu sie placi. jak dla mnie to jest najlepszy sposób udostępniania ksiażek.
                Jednak, jesli ktoś wrzuci pracę tego autora po kupieniu do ściągania za darmo, to w ogóle nikomu nie bedzie sie opłacało pisać.
                • jamesonwhiskey Re: Tanie czytanie 23.11.11, 17:59
                  > Jednak, jesli ktoś wrzuci pracę tego autora po kupieniu do ściągania za darmo,
                  > to w ogóle nikomu nie bedzie sie opłacało pisać.


                  muzyka w internecie jest od lat do sciagniecia za darmo i jakos nie powoduje to obrazenia sie artystow i nie tworzenia nowej muzyki
            • black_halo Re: Tanie czytanie 27.11.11, 12:15
              Osobiscie czytam duzo i zaden czytnik mnie przekona, ja lubie wersje papierowa, lubie zapach ksiazki i lubie przewracac kartki. Nawet najtansza wersja elektroniczna nie sprawi ze wybiore ja ponad wersje papierowa. Ale duzo ksiazek kupuje a antykwariatach i i na ebayu czy allegro. W ten sposob autor tez nie zarobi ale przynajmniej nie zanieczyszcze srodowiska.
          • araceli Re: Tanie czytanie 23.11.11, 12:55
            tomi6818 napisał:
            > 1.Nie uważam , aby ściągnięcie książki w formie elektronicznej było kradzieżą.P
            > rzecież ktoś tę książkę wcześniej kupił i udostępnił ją szerszemu gronu w sieci
            > .Jeśli kilka osób pożyczy książkę papierową od osoby, która się na to zgadza ,t
            > o nazwiemy to kradzieżą?????

            No niestety - ten kto udostępnił popełnił przestępstwo. Kupioną rzecz może owszem pożyczyć ale jednocześnie tylko 1 osobie i znanej sobie. Takie jest prawo.
            • verdana Re: Tanie czytanie 23.11.11, 13:14
              Nie,ksiązkę można pożyczyć też osobie nieznanej (na przyklad pozostawienie w bibliotece na specjalnym stole, skad mozna sobie brać nie jest przestępstwem). Nie mozna natomiast jej kserować i rozdawać kopii - a udostepnienie w sieci jest tym samym.
              • araceli Re: Tanie czytanie 23.11.11, 13:26
                verdana napisała:
                > Nie,ksiązkę można pożyczyć też osobie nieznanej (na przyklad pozostawienie w bi
                > bliotece na specjalnym stole, skad mozna sobie brać nie jest przestępstwem). Ni
                > e mozna natomiast jej kserować i rozdawać kopii - a udostepnienie w sieci jest
                > tym samym.

                Pozostawienie w bibliotece nie jest przecież pożyczeniem. Natomiast można sobie zrobić kopię książki, lub np. MP3 z płyty CD na własny użytek i kopię pożyczyć znajomemu. Udostępnienie w sieci już się tutaj nie mieści:
                prawo-autorskie.wieszjak.pl/prawa-autorskie-w-sieci/100594,Pliki-mp3-filmy-czy-jest-mozliwe-sciaganie.html
                • verdana Re: Tanie czytanie 23.11.11, 13:35
                  A tak, kopię tak. Myslalam o oryginałach.
                  Samą książkę mozna pożyczyć nawet nieznajomemu w pociagu.
          • deszcz.ryb Re: Tanie czytanie 23.11.11, 21:54
            > .Jeśli kilka osób pożyczy książkę papierową od osoby, która się na to zgadza ,t
            > o nazwiemy to kradzieżą?????W takim układzie należy zamknąć wszystkie bibliotek
            > i i zabronić wypożyczania książek.

            Biblioteki są wyłączone spod prawa autorskiego, więc mogą wypożyczać książki.

            Osoba, która ma fajną książkę którą chcą pożyczyć np. jej 3 przyjaciółki ma tylko JEDEN EGZEMPLARZ książki. Tak więc może ją pożyczyć najpierw pierwszej, jak ta przeczyta to drugiej i tak dalej. Ile osób obejdzie ta książka? Najwyżej 10 [a najczęściej 2, może 3. albo 1 jak nikt nie będzie chciał pożyczyć akurat tej konkretnej książki]. Tymczasem książka w sieci może być ściągana [i jest] równocześnie przez TYSIĄCE osób - straty z tytuły prawa autorskiego są ogromne.

            A skoro masz już czytnik, to możesz LEGALNIE kupować ebooki - są tańsze od wersji papierowych.

            Nie sprowadzaj oszczędności do kradzieży, bo równie dobrze mógłbyś sobie powiedzieć "po co kupować chcleb? mogę ukraść, będzie taniej".

            >Uważam że jesli wiecej osób bedzie robiło w podobny s
            > posób jak ja, wymusi to na wydawnictwach obnizenie cen ksiązek co bedzie dla ws
            > zystkich czytelników korzystne.

            Sorry, ale gówno wiesz o rynku wydawniczym i w ekonomii w ogóle. Poczytaj sobie o tym - autor z każdej sprzedanej książki dostaje marne parę procent [jeżeli to BARDZO DOBRY, sprzedający się autor, to dostanie może 15%]. Nie znaczy to jednak, że wydawnictwo zabiera sobie 90% zysków - koszty wydania książki są ogromne, wydawnictwa NIE MOGĄ obniżyć ceny, bo wydawanie książek stanie się nierentowne. Analogicznie: jak wszyscy będą kraść chleb [bo taniej], to piekarze nie obniżą ceny - po prostu PRZESTANĄ WYPIEKAĆ chleb, bo im się to przestanie opłacać.
            • spicy_orange Re: Tanie czytanie 24.11.11, 22:49
              czysto teoretycznie, bo książki kupuję na allu albo pożyczam w bibliotece:

              załóżmy, że nudzi mi się, wszystko przeczytane, biblioteka zamknięta. Mam dostęp do darmowej wersji elektronicznej (nielegalnej) jakiejś książki. Nie do końca mnie interesuje jej tematyka ale z braku laku dobry kit - ściągam ją i czytam. Albo nie ściągam, bo stwierdzam, że czas skończyć napoczętą w zeszłym roku robótkę ręczną. Książki tej nigdy nie zamierzałam czytać ani tym bardziej kupować, ba nawet nie wiedziałam o jej istnieniu, znalazłam przypadkiem akurat tą. Więc gdybym jej nie przeczytała elektronicznie to i tak bym jej nie kupiła - więc niezależnie od tego, czy czytałam nielegalną kopię czy się powstrzymałam zysk wydawnictwa wynosi zero.

              W rzeczywistości jestem taką powstrzymującą się big_grin Kupuję tylko stare książki (wydane pomiędzy 1950 a 1985) a resztę pożyczam. Pozbawiam w ten sposób wszystkie dziwne wydawnictwa tzw "potencjalnych zysków". Stać mnie na nowe książki, chętnie je czytam ale PRAWIE NIGDY nie kupuję. Taki mój prywatny protest przeciwko niskiej jakości książek, tłumaczeń i korekty. Wolę stare, przykurzone, dobrze przełożone książki, bez błędów, szyte a nie klejone byle czym na kolanie, z płóciennymi oprawami. Chyba zrobię wyjątek dla serii wspominkowej wydawanej obecnie przez Naszą księgarnię: seria poczytaj mi mamo i inne książki dla dzieci z ilustracjami sprzed lat.
      • jamesonwhiskey Re: Tanie czytanie 23.11.11, 14:50
        > po prostu bardzo szybko zostaniemy bez książek - wydawnictwom nie będzie się oplacało
        > nieczego wydawać.


        tyle ze "wydanie" ksiazki elektronicznej nic nie kosztuje
        wydawnictwo to zbedne ogniwo
        wiec osobiscie nie widze zagrozenia w braku nowych tresci
        wrecz bedzie wiecej ludzi probujacych pisac
        • verdana Re: Tanie czytanie 23.11.11, 15:52
          Masz rację. Ale autor, oplacany z kupowania książek, niezaleznie od wersji, to jednak niezbedne ogniwo.
          I w wypadku książek naukowych/podtreczników itd wydawnictwo - takze elektronicznych książek - jest niezbędne,Musi być redaktor i recenzenci, o ile ksiązka ma być pożyteczna. jest jednak róznica pomiedzy książką firmowana przez znane wydawnictwo np. medyczne, a wynurzeniami pana X, który proponuje leczyć raka pietruszką.
        • verdana Re: Tanie czytanie 23.11.11, 20:11
          Bo muzycy mają jeszcze dochody z koncertów, wcale niemałe. Dochodów ze spotkań autorskich raczej nie bedzie.
          A sprzedaż płyt spada.
    • listopad2009 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 08:57
      Uważam, że to kradzież. Kupowanie e-książek - proszę bardzo, ale ściąganie z sieci....... nie.
      Chyba, że autor.wydawnictwo udostępnia za darmo.

      Nie ściągam muzyki, nie ściągam filmów - uważam, że to kradzież.
    • daredevil83 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 09:18
      Trudno tu mówić o "oszczędzaniu" (choć niewątpliwie w kieszeni zostaje więcej pieniążków, to można mieć moralne zastrzeżenia co do sposobu zdobycia tych książek).

      Moje sposoby na "tanie czytanie":
      - biblioteki - dawno nie korzystałem, trzeba trafić też na taką, która ma w miarę nowy księgozbiór, a o to niełatwo
      - Allegro - czasem można kupić książki za bezcen - nowe i używane; trzeba po prostu polować, a co do nowości - troszkę odczekać.
      - wyprzedaże w sklepach internetowych - jak wyżej. Prószyński, Muza... Można kupić niezłe tytuły po kilka/kilkanaście złotych
      - "tanią książka" - gdzieniegdzie porozstawiane namioty z okazyjnymi książkamismile
      - pożyczanie - banał, trzeba mieć znajomych bibliofilismile
      - Polska Biblioteka Internetowa / Biblioteka Gutenberga - 100% legalne; "public domain".

      • kloss99 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 13:46
        > - biblioteki - dawno nie korzystałem, trzeba trafić też na taką, która ma w mia
        > rę nowy księgozbiór, a o to niełatwo

        co wy z tymi nowymi książkami. W ostatnich tysiącleciach, a już szczególnie przez ostatnie kilkaset lat wyszło całkiem sporo wcale nie gorszych książek smile
    • henia04 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 09:20
      Też bardzo lubię czytać, też mam czytnik, ale można czytać bardzo dużo i legalnie całkiem za darmo: sprawdź bookini.pl, jeśli czytasz po angielsku to strony Project Gutenberg dla kindla, regularnie pojawiają się informacje o darmowych nowościach i fragmentach na swiatczytnikow.pl/ Dodatkowo zapytaj w swojej bibliotece publicznej, czy nie dają Ci darmo dostępu do World Ebook Library (wszystkie języki).
      Nie trzeba kraść, trzeba więcej czytać.
      • em-k-a Re: Tanie czytanie 23.11.11, 11:05
        smile smile smile
        a ja uwielbiam czytać i korzystam z biblioteki, ponieważ uważam to za najtańszy sposób czytania...
        nic nie kradnę, rezerwuję przez neta i odbieram książeczki na miejscu...
    • nvv Re: Tanie czytanie 23.11.11, 11:54
      Książki można też (legalnie) kupować przez Internet (np. na amazon.com)
      • verdana Re: Tanie czytanie 23.11.11, 12:05
        O, tak , tak!!!! I okno się otworzysmile
    • jelygirly25 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 14:05
      Ja uważam, że lepiej byłoby chociaż symbolicznie płacić za ściąganie takich książek. Np. 5zł. Myślę, że byłoby tu uczciwe w stosunku do autora. Kto wie, może kiedyś książek papierowych będzie mniej podobnie jak płyt CD. Wielkie firmy rezygnują już z produkcji CD i przerzucają się na sprzedaż internetową. Podobnie może być kiedyś z książkami, więcej ludzi będzie miało tablety itp, więc rynek będzie się rozwijał.
      • tomi6818 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 15:00
        Masz rację jelygril , takie rozwiązanie byłoby tanie i do przyjęcia.Mysl ze wtedy można by ukrucić zdzierstwo wydawnictw , a autorzy mogliby rozprowadzać swoje książki w naprawde dużych nakładach uczciwie przy tym zarabiając.
        W tej chwili jest tak że koszt audiobooka lub e-booka jest prawie identyczny jak ksiazki papierowej.Jasno z tego widac ze wydawnictwa na tych publikacjach chca zarobic niewspółmiernie do kosztów.Przeciez publikacja elektroniczna jest o wiele tansza, od papierowej(odpada koszt papieru,wydruku,transportu,magazynowania,dystrybucji i zysk posredników ksiegazy i hurtowników)Czy to jest uczciwe?????
        • araceli Re: Tanie czytanie 23.11.11, 15:06
          tomi6818 napisał:
          > a zarobic niewspółmiernie do kosztów.Przeciez publikacja elektroniczna jest o w
          > iele tansza, od papierowej(odpada koszt papieru,wydruku,transportu,magazynowani
          > a,dystrybucji i zysk posredników ksiegazy i hurtowników)Czy to jest uczciwe????

          A uczciwa jest marża sklepu spożywczego? Przecież możesz kupować ziemniaki u rolnika big_grin
          • tomi6818 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 15:38
            Często tak robię.Mam zaprzyjaznionego pana Kazia,ktory przywozi mi co jakis czas worek ziemniaków prosto pod drzwi domu.Oszczednosc, czysta oszczednoscsmile
            • araceli Re: Tanie czytanie 23.11.11, 21:15
              tomi6818 napisał:
              > Często tak robię.Mam zaprzyjaznionego pana Kazia,ktory przywozi mi co jakis cza
              > s worek ziemniaków prosto pod drzwi domu.Oszczednosc, czysta oszczednoscsmile

              A autorom książek które kradniesz już nie płacisz.
              • tomi6818 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 22:47
                Nie kradnę książek, sciągam je legalnie z sieci.Co nie jest zabronione jest dozwolone.Autorom płacę jesli na to zasłużą,kupując książkę papierową,którą chce miec w swojej bibliotece.
    • egolit Re: Tanie czytanie 23.11.11, 14:40
      jeżeli autor książki nie ma nic przeciwko temu to OK. Ja polecam zdecydowanie bibliotekę - jest na pewno najtańsza. Nawet moja 4 letnia córeczka ma swoja kartę bibliotecznąsmile
    • kinga_owca Re: Tanie czytanie 23.11.11, 17:27
      Cenię sobie tradycyjną wersję książek, w dodatku lubię książki miec w domu na własność
      często kupuję książki powystawowe, lekko uszkodzone (zarysowane okładki, brak obwoluty, naderwany grzbiet) - mozna kupic ksiązkę czy album czasem i 70% taniej
      zawsze przeglądam stoiska z tzw. tanią ksiązką, gdzie znajduję czasem ksiązki swoich ulubionych autorów za kilka złotych - może starsze wydanie, gorszy papier ale środek taki sam przecież
      bywam na targach ksiązki - mozna kupić nowości ze sporym rabatem i jeszcze dostać autograf autora
      książki "na raz" kupuję w miękkich okładkach
      nie kupuję w empiku (stacjonarnym) tylko albo bezposrednio w wydawnictwie albo w mniej znanych księgarniach internetowych
      generalnie na ksiązki wydaję sporo więc staram się oszczędzić tam, gdzie można
      • tomi6818 Re: Tanie czytanie 23.11.11, 20:37
        Kinga ja tez cenię sobie tradycyjne ksiązki,ale kupuję tylko te,z którymi choc po czesci zapoznałem sie w formie elektronicznej.Nie stac mnie na wydawanie ciezko zarobionych pieniedzy na gnioty, nawet jesli sa przecenione.
    • amused.to.death Re: Tanie czytanie 23.11.11, 23:54
      Nie rozumiem argumentu, że trzeba "ściągnąć" całą książkę, żeby pierwszy rozdział przeczytać.
      Amazon, do którego należy kindle udostępnia próbki za darmo - można sobie ściągnąć pierwszy rozdział czy część rozdziału i zobaczyć czy nam odpowiada czy nie.
      Ja tak pościągałam mnóstwo książek - z czego niewiele zakupiłam. Ale przynajmniej właśnie nie kupowałam kota w worku.
      • ilianna Re: Tanie czytanie 24.11.11, 04:15
        W Stanach (i pewnie w innych krajach też) są już biblioteki z wersjami elektronicznymi książek. Pobierasz plik na swój czytnik, a po iluś dniach jest on automatycznie kasowany.
        Darmowo, bez wychodzenia z domu. Raj wink.
    • zielona-oliwka Re: Tanie czytanie 24.11.11, 22:56
      Wy tak poważnie się tu zastanawiacie, czy ściągnięcie książki za darmo jest legalne, czy nie? Koniec świata.
      • ofelia1982 Re: Tanie czytanie 25.11.11, 15:00
        Nie, wszyscy wiedzą, że to kradzież, ale Tommi sobie racjonalizuje, żeby spać spokojnie, bo przecież złodziejem nie jest. A jest.
        Co więcej - ja też jestem złodziejem filmowym (bo nie mam z kim dziecka zostawić żeby iść do kina, bo żal mi kasy, bo szybciej mi się ściągnie niż dojadę do kina, bo lubię swoje kino domowe) ALE nie dorabiam ideologii.
        • nvv Re: Tanie czytanie 25.11.11, 15:50
          tak przy okazji, na www.iplex.pl/ można oglądać legalnie filmy za darmo
        • tomi6818 Re: Tanie czytanie 25.11.11, 19:42
          Ofelio nic sobie nie racjonalizuję,gdybyś czytała uważnie i ze zrozumieniem moje wczesniejsze wpisy, byłoby dla ciebie jasne że sciąganie e-booków na własne potrzeby jest zupełnie legalne i o kradzieży nie ma mowy.No ale jak ktos ulega propagandzie wydawnictw wmawiającym ludziom ze popełniają przestępstwo, to nic nie poradze.Niektórzy widać zamiast samodzienie mysleć, analizować, poznawać prawo wolą ulegać manipulacji.
          • ofelia1982 Re: Tanie czytanie 27.11.11, 11:52
            Ja przeczytałam co piszesz. Tylko, że to, że Ci się wydaje, że książki są za drogie i dlatego masz prawo je ściągać za darmo jest tylko TWOJĄ prawdą, interpretacją na Twój użytek. Powyżej były przykłady, że jest to nielegalne.
            To nie jest tak, że świat jest zły, wydawnictwa to wielkie złe korporacje i skoro i tak mają pieniądze, to można je okraść. Skoro tak - to idź do Tesco i ukradnij coś, bo przecież jedzenie jest coraz droższe, a Tesco i tak ma dużo kasy...
            Uprawiasz demagogię, naciągasz prawdę na swój uzytek - tyle, że to co piszesz to tylko Twoje myślenie życzeniowe i racjonalizacja tego co robisz.
            • tomi6818 Re: Tanie czytanie 28.11.11, 12:18
              Mam prawo ściągać książki na własny użytek , gdyż jest to całkowicie legalne.Zapytaj dowolnego prawnika, co Ci grozi za sciągnięcie e-booka z sieci i przeczytaniu na czytniku???
              Nie słyszałem o przypadku aby to było scigane lub karalne. Jesli spotkałas sie z takim przypadkiem to bardzo proszę abys go przytoczyła.Nie zawsze to co Ci się wydaje nielegalne, takim jest.W interesie wydawnictw jest oczywiście utrwalanie w ludziach przeswiadczenia ze robią cos złego i nagannego.Tworzą sobie ideologię opartą na fałszywych przesłankach bez uzasadnienia prawnego po to tylko aby wyrwać od czytelników jak najwięcej kasy.
              • araceli Re: Tanie czytanie 28.11.11, 12:30
                tomi6818 napisał:
                > Mam prawo ściągać książki na własny użytek , gdyż jest to całkowicie legalne.

                Tak samo jak masz prawo coś dostać od pasera. Nie zmienia to faktu, że książka trafiła do Ciebie na skutek popełnionego przez kogoś przestępstwa. Ofelia ma rację - racjonalizujesz. Zasłaniasz się tym, że Ty nie popełniasz przestępstwa - zrobił to ktoś inny Ty 'tylko' z tego korzystasz. Tyle, że to nie jest 'tylko'.
                • tomi6818 Re: Tanie czytanie 29.11.11, 12:14
                  Jeśli pożyczasz od kogoś książkę, albo dostajesz ją za darmo w prezencie to też się zastanawiasz czy ktoś ją ukradł????A może prowadzisz jakieś śledztwo , zakładając że książka mogła do ciebie dotrzeć za posrednictwem pasera?? To przecież paranoiczne i bolszewickie myslenie.Wiele osób na tym forum napisało że dostępne są książki zamieszczane tam przez samych autorów,książki autorów juz dawno nie żyjących, wiele książek udostepnianych za darmo przez same wydawnictwa lub różne portale.Czy za każdym razem sciągając książkę z sieci mam szczegółowo analizować jakie jest jej zródło pochodzenia????Czy ktos zamiescił ją bez zgody autora??? Czy moze jednak autor na to zezwolił????Czy może zezwolił ale po jakims czasie, albo z jakimis zastrzezeniami???Czy zona autora zamiesciła tę ksiązke bo sie pokłucili i chciała mu zrobic na złość???Tak mozna długo jeszcze wymieniac.
    • nvv Re: Tanie czytanie 25.11.11, 15:38
      Ciekawostka:
      "Testowy program pokazał, że warszawiacy są zainteresowani wypożyczaniem e-booków. Stołeczni bibliotekarze chcą je wprowadzić do swoich ofert na stałe - informuje "Życie Warszawy"." z:
      www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,warszawa-lubi-e-booki,329798.html
    • roseanne Re: Tanie czytanie 25.11.11, 16:07
      owszem ,w czytnik trzeba zainwestowac
      ale masa ksiazek jest darmowych, a duzo nowosci w wersji elektronicznej o polowe tansze niz papierowe

      bawimy sie rodzinnie w to od roku
      • roseanne Re: Tanie czytanie 25.11.11, 16:10
        ksiazki darmowe w naszym przypadku to project guttenberg, masa klasykow oferowanych na amazonie,
        nie ma mowy o zadnych kradziezach

        wszystko legalnie
        • poziomek86 Re: Tanie czytanie 26.11.11, 20:07
          Roseanne: Dodam od siebie, że poza Project Guttenberg jest jeszcze projekt wolnelektury.org (ostatnio zostały udostępnione w formacie .mobi czyli nie trzeba przerabiać na kindla). Tutaj można oszczędzać krocie na lekturach (jeżeli ma się dziecko w wieku szkolnym. Również sam Amazon udostępnia w ramach "limited time offers' książki w cenie 0$. Czasami można trafić na perełki ...
          • roseanne Re: Tanie czytanie 26.11.11, 20:50
            sprawdze ow polski portal, dzieki
    • lemonna Re: Tanie czytanie 27.11.11, 13:26
      tanie czytanie papierowych książek to biblioteki (niektore rewelacyjnie wyposażone), podaj.net , i oczywiscie allegro.pl
      • ofelia1982 Re: Tanie czytanie 29.11.11, 18:11
        podaj.net niestety "dla mnie" już nie działa. Mam w powiadomieniach sporo książek, a pojawiają się jakieś raz na ruski rok, a jak już się pojawią, to max po 1(!) minucie są już sprzątnięte, bo ludzie się umawiają i rezerwują dla siebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka