ablims
19.03.12, 12:44
Znalezione w sieci. Spodobało mi się więc daje Wam to przeczytania i skomentowania
W Wielkiej Brytanii jedna czwarta społeczeństwa zdecydowała się na krótsze godziny pracy, a zatem niższe zarobki ( średnio o 40%), by odzyskać kontrolę nad czasem.
W systemie kapitalistycznym ciągle się nam wmawia, że powinniśmy coraz więcej kupować, aby być szęśliwymi. To wymusza coraz dłuższe godziny pracy. Konsumpcja staje się jedynym i ostatecznym celem ludzkiej egzystencji.
Gospodarka wypuszcza coraz to nowe produkty, studenci marketingu wiedza ile w nich pozornych nowości, odświeżenia marki, repozycjonowania. Ze jeden lek nie rozni sie od drugiego, podobnie jak krem czy proszek za to zdecydowanie roznia sie cena i nakladami na reklame.
Kupowanie nie rozwiązuje problemów przyczynia się raczej do ich powstawania.
Nigdy nie byłam osoba radykalną, nie zrezygnowałabym z używania podpasek w celu ochrony przyrody na przykład. Skrajne organizacje ekologiczne, antyglobalizacyjne i podobne budzą we mnie w obawę swoją agresją. Wydaje mi się, że ideologie radykalne zaczynają żyć własnym życiem i zmieniają się w wojnę z każdym kto nie jest gotów rzucić wszystkiego i poddać się propagowanemu stylowi życia.
Ograniczenie konsumpcjonizmu do mnie przemawia. Kupowanie tylko tego czego się potrzebuje, robienie domowych przetworów, dbanie o używanie energooszczędnych żrówek, zakręcanie wody. Jeśli można korzystanie z roweru czy własnych nóg aby nie korzystać z transportu emitującego CO2. Kupowanie rzeczy używanych jeśli są w dobrym stanie itd.
Antykonsumpcjonizm nie zwraca się przeciw konsumpcji w ogóle, tylko jej nadmiernej, nieracjonalnej formie. Czy kupujesz coś czego potrzebujesz czy coś do czego nakłoniła cię reklama. Coś czego potrebujesz, czy coś co zapełni miejsce w szafie i nigdy już tego nie założysz.
Tak na marginesie, spędźcie jeden dzień na świadomym odnotowywanu reklamy. Na papierze/bilbordach/w radiu/telewizji itd wszelkich przejawów. Zanotujcie na kartce albo w pamięci ile razy się z nią spotkaliście, to naprawdę otwiera oczy na nowy punkt widzenia reklamy.
Uwaga Serge'a Mongeau "Potrzeba co najmniej czterech planet, by sześć miliardów ludzi mogło żyć według obecnych standardów zachodnich" Oznacza to, że nie ma szans aby wszyscy udzie na Ziemi mogli żyć tak jak my żyjemy w Europie Zachodniej i USA. USA to 6% ludzkosci, konsumpcja blisko 1/3 zasobów Ziemi i produkcja ponad połowy ludzkich odpadów.
Odnaleźć czas to odzyskać kontrolę nad swoim życiem.
Sowolnić i odkryć siebie, swój talent, wymarzoną pracę. Kiedy żyjemy w pośpiechu pozwalamy by rządziły nami okoliczności.
"Pożyczaj, wymieniaj, kupuj używane" - to jedno z haseł miłośników ruchu
Compact, który został stworzony przez grupę przyjaciółek, sfrustrowanych
zakupową przedświąteczną gorączką. Od tamtej pory porzuciły nawyk nabywania
dóbr - wymieniają się wszystkim, co możliwe, sprzęty domowe znajdują w
internecie (darmowy "handel wymienny" odbywa się dzięki
www.freecycle.org.uk), ubrania kupują w second-handach, a w prezencie
urodzinowym dają placek lub konfitury własnej roboty. Zielone organizacje
szacują, że dziś na całym globie w ten sposób żyje 8 tys. osób.
Buty, ubrania, jedzenie, dekoracja wnętrz, sprzęt elektroniczny… co lubisz najbardziej kupować? Każda z nas ma swoją słabostkę, a efektem są kryzysy (te małe, w rodzinnych budżetach i te większe, globalne) i zaśmiecona planeta. To dwa najlepsze powody, dla których warto zapanować nad konsumpcjonizmem.
Alternatywa Slow Movement
Ruch powolnego życia wypracował metody na zmianę naszej codzienności w każdej dziedzinie: modzie, designie, podróżach… Odpowiedź zawsze jest ta sama: mniej, ale lepiej. Kupować mniej, ale lepszej jakości, tak, by starczyło na dłużej.
Kupować ubrania z materiałów ekologicznych (modne!) i trwalszych. Podróżować nie tylko na koniec świata, ale także w najbliższą okolicę i tam kupować lokalne produkty. Nauczyć się żyć w rytmie naszej planety. „Podstawą ruchu ekologicznego jest stwierdzenie, że zbyt szybko konsumujemy. „Slow” oznacza, że poświęcimy czas na zastanowienie się nad swoim postępowaniem: jak tworzymy rzeczy, jak je konsumujemy i jaki jest efekt tego wszystkiego, co robimy” mówi Carl Honoré.
Jak to zrobić?
W tym przypadku odpowiedź jest przewrotna: szybko! Zmienić się już teraz. Spróbować. Zwolnić, żeby odzyskać utracony czas i przyjemność…
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?