Dodaj do ulubionych

co inni mają w koszykach

01.06.12, 12:23
po lekturze wątków 'żywieniowych'....
mam pytanie:
dlaczego co poniektórych z Was tak bardzo interesuje, co inni mają w koszykach?
skąd w co poniektórych z Was taka olbrzymia pogarda dla innych? i to wyłącznie w imię ich koszyka zakupowego... skąd te wszystkie chore pseudoanalizy? to obrażanie?

w moim koszyku nie uświadczy się prawie owoców, warzyw i mięsa
czasem kupię jakieś kości schabowe albo ścinki wędlin

czy teraz polecą ku mnie inwektywy ???????????
chyba tak : ((((

a prawda jest taka, że owoce, warzywa, mięso i czasem nabiał pozyskuję w zupełnie innych miejscach niż sklep ogólnospożywczy, dyskont czy market; a kości i ścinki kupuję dla zaprzyjaźnionego psa

a jak kupię ogórka albo kiełbasę w markecie, to co? jem śmieci ????
a jak nie kupię, to co? w ogóle tego nie jem ???
a jak o czymś zapomnę i 'lecę' do sklepu np po margarynę, olej i cukier, to co? pewnie będę żarła przez tydzień frytki z przepalonego oleju, słodziła herbatę po 5łyżeczek, a chleb smarowała margaryną kasią??? a może poprostu brakuje mi tego do ciasta?
a jak wynoszę w marketu wyłącznie 5x 550g ulubionych płatków śniadaniowych moich dzieci, to co? będę je tym karmiła na śniadanie, obiad i kolację? a może te 550g jest o parę groszy droższe od 270g u mnie na pasażu, a moje dzieci nawet nie są świadome, że płatki, i to w takiej ilości, są w domu?

nie wiem, jak można oceniać innych pod kątem ich wyrwanych z kontekstu zakupów... oceniać ich życie, myśli, poglądy, przyzwyczajenia,jadłospis... dla mnie to chore...

" Żyj i daj żyć innym. "
Obserwuj wątek
    • volta2 Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 12:46
      w tamtym wątku się w zasadzie nie wypowiadałam, i nie wiem dokąd podryfował.

      ja sobie spoglądam na koszyki, przyznaję, robię to z nudów podczas stania w kolejce.
      ale oprócz nudzenia się, jakieś tam wnioski i obserwację czynię.

      myślę sobie coś na temat ludzi, u których wszysktie zakupy są marki tesco
      myślę sobie coś na temat klienta, który ma w koszyku tylko butelkę piwa i chleb
      myślę sobie o tych, którzy użerają się w kolecje z 2 swoich dzieci
      myślę o ludziach,którzy przyszli do tesco na zakupy po 1.15 nocą.

      ale to są moje przemyślenia, bez agresji, bez zazdrości czy komentowania potem do kogoś. nie klasyfikuję, nie oceniam bo do niczego mi to niepotrzebne, ale popatrzeć sobie lubię.
      a, i patrzę też na kosze w okresie przedświątecznym.

      • madzioreck Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 21:08
        > myślę sobie coś na temat klienta, który ma w koszyku tylko butelkę piwa i chleb

        A co sobie myślisz? wink Bo mnie się zdarzyło poczuć ochotę na piwo, polecieć do sklepu, i przypomnieć sobie, ze wszystko kupiłam, tylko nie pieczywo... patologia!
        • volta2 Re: co inni mają w koszykach 02.06.12, 00:15
          sobie myślę, że jak to stoi dres - to go matka posłała po chleb a on sobie jeszcze piwko na umilenie wieczoru zakupił.

          a jak to stoi gość, który jeszcze nie rozebrał się z gajerka po pracy, to myślę, że jest po ciężkim dniu.
          aczkolwiek może być zupełnie odwrotnie. lubię ludzi i lubię się im przyglądać, zwłaszcza że na co dzień między ludźmi dużo nie przebywam.

          dlaczego miałabym od razu patologię widzieć? to ty masz jakieś skrzywienie chyba, skoro tak ci się kojarzy?

          • madzioreck Re: co inni mają w koszykach 02.06.12, 17:36
            > dlaczego miałabym od razu patologię widzieć? to ty masz jakieś skrzywienie chyb
            > a, skoro tak ci się kojarzy?

            Po co ta agresja... to było pół żartem, chyba za mało buziek dałam. Po prostu pytam, nie mam żadnego skrzywienia.
    • johana75 Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 13:26
      Ale dlaczego nie można popatrzeć i pomyslec cos sobie? Całe życie jestesmy oceniani przez innych, za wyglad, za zachowanie, za poglądy. Myślę ze wszyscy oceniają, tylko w rózny sposób. Jedni są z natury złośliwi to oceniają złośliwie inni zastanowią się zanim cos pomyślą, powiedzą.
      Ja sama tez oceniam innych, nie złośliwie. Np. kiedyś widziałam matkę z córką kupującą porcję rosołowa i warzywa na rosół (mieli tylko to w koszyku) , az mi sie serce ścisnęło, chciałam nawet podejść, ale po namyśle stwierdziłam ze byłaby to niezręczna sytuacja...
      Ostatnio zobaczyłam znajomego ze synem w biedronce, miał tyle czipsów że u nas wystarczyło by na rok, bo ja nie jem ich w ogóle, a syn dostaje rzadko,nie chce mu zabraniać aby potem nie rzucał sie na czipsy u znajomych ;p No i do tego mieli kilka butelek coli której ja nie kupuje nawet dziecku (ewentualnie wypije szklankę w gościach). Znajomy bardzo gruby, a synek już ma 3 fałdki na brzuchu... wiec widac czym się żywią, a wiem ze biedy nie mają.
      Inni jak patrza na mój koszyk w niektóre dni to myśla że chyba przymieram głodem ;P
      Żadnych napojów, soki od wielkiego dzwonu, żadnych serków, deserków itp. pierdołów...

      Juz dawno nie przejmuje sie tym co inni o mnie mówia bądź myśla, mam to w pośladkach ;p
      • dziennik-niecodziennik Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 20:34
        > Ja sama tez oceniam innych, nie złośliwie. Np. kiedyś widziałam matkę z córką k
        > upującą porcję rosołowa i warzywa na rosół (mieli tylko to w koszyku) , az mi s
        > ie serce ścisnęło, chciałam nawet podejść, ale po namyśle stwierdziłam ze byłab
        > y to niezręczna sytuacja...

        ??
        a po co mialas podchodzic? kupily skladniki na zupę, od czego tu sie serce ściska?
    • marajka Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 13:31
      > dlaczego co poniektórych z Was tak bardzo interesuje, co inni mają w koszykach?

      Bo mi się nudzi w kolejce.
      Bo się czasem zainspiruję.
      Bo sobie często przypominam o tym, czego zapomniałam big_grin

      > skąd w co poniektórych z Was taka olbrzymia pogarda dla innych? i to wyłącznie
      > w imię ich koszyka zakupowego... skąd te wszystkie chore pseudoanalizy? to obra
      > żanie?

      Nikim nie gardzę i nie oceniam. I w wątku o parówkach też nikt nikim nie gardził.

      > czy teraz polecą ku mnie inwektywy ???????????
      > chyba tak : ((((

      Podaj przykład wątku, gdzie lecą inwektywy w stronę tych, którzy coś mają/nie mają w koszyku?
      Zawsze wszystko tak bierzesz do siebie, czy sama masz kompleksy, jak ktoś ci w koszyk zagląda? Bo zupełnie nie rozumiem, po co ten wywód.
      • beatrix_75 Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 13:39
        mam podobnie , szukam głównie inspiracji
        ale tak czy siak , swoje sobie myśle -nic na to nie poradzę
        oczywisie ,ze to nie moja sprawa , ale jesli widzę przykładowo otyłą mamę z otyłym dziekiem
        a w ich koszyku prawie same słodycze i coca coca , to chyba wnioski nasuwają się same
        • re_ni73 Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 14:15
          To chyba się różnię od całej reszty na forum.Guzik mnie interesuje co inni mają w koszyku czy wykładają na taśmę.Nawet jak widzę chipsy to nie oceniam tylko sobie myślę,,szkoda,że muszę sobie tego odmówić''. Tak lubię chrupki,chipsy,prażony słonecznik ale tego nie kupuję ponieważ mnie nie stać.A ,że nie zdrowe,trudno.Przecież dla równowagi trzeba zjeść coś niezdrowego.
          Zycie pokazało mi ,że nie wolno nikogo oceniać. Widziałam świat oczami tych najbiedniejszych którzy potrafili chodzić po giełdzie i odkrawać nadgniłe ziemniaki aby tylko uzbierać na obiad lub dać dziecku odkrojony nadgniły owoc. Tylko po to aby zjadło trochę zdrowego(?). Więc myślę,że pożywienie się nieszczęsnymi ,,mięsno podobnymi''wędlinami dla takich osób nie ma znaczenia. Tak wiem zaraz zacznie się krzyk ,że nie udolni,niezaradni życiowo,patologia. Guzik prawda,to nazywa się życie. Każdy z nas chciałby kupować wszystko z najwyższej półki tylko, że nie każdego na to stać.
          • zosiaonline Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 14:28
            Reni, chciałam jeszcze coś dodać-zgadzam się z Tobą. I uwierz mi - szanuję i szczerze podziwiam takie kobiety jak Ty. Nie sztuką jest mieć kilka tysięcy na jedzenie miesięcznie dla rodziny i wydawać bez patrzenia na cenę.
            Głowa do góry, kobiety w ciuchach za 10 tysięcy (albo i lepiej) często nie mają połowy Twojego zdrowego rozsądku!smile
        • zosiaonline Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 14:22
          Reni, a ja rozumiem, że czasem chciałabyś czuć się w sklepie anonimowa i by nikt nie zaglądał Ci do koszyka. To naturalne, jedni są bardziej a inni mniej wrażliwi na takie spojrzenia itp.
          Wiesz robiłam zakupy w różnych sklepach-tych droższych, tych ze średniej półki i tych najtańszych (taki przekrój, całkiem niezamierzony). I chyba zauważyłam, że ta przypadłość na zerkanie do koszyków jest wszechobecna-może wpisana w ludzką naturę (choć czasem myślę, że sensowniej byłoby ulokować ją gdzieś indziej).

          Chyba jedyna rada (taka osobista, ja początkowo byłam np. trochę speszona robiąc zakupy za większą kwotę, gdy ludzie w kolejce za mną zerkali z zaciekawieniem, niektórzy nawet z ironią...) to przestać zwracać na to uwagę. Ale poczułam też pogardliwe spojrzenia, gdy raz w dresie (po bieganiu) wpadłam do Lidla (bodajże po keczup i makaronsmile), a w kolejce (gdzie większość ludzi miała wózki wypchane po brzegi) , po uprzednim obejrzeniu mojego dresu, braku makijażu, usłyszałam coś takiego: "tu się robi większe zakupy, są tańsze sklepy jeśli trzeba" smile Taaak, jedna sytuacja, ale utkwiła mi w pamięci. Uśmiechnęłam się i podziękowałam, jakiś starszy mężczyzna w kolejce uśmiechnął się z zażenowaniem i zażartował, że może mnie tam nawet podrzucić, chyba że szybciej sama dobiegnęwink

          Reni, ludzie byli, są i będą różni. To wielkie bogactwo ale i przekleństwo (dla niektórych).
          Być może nie zerkasz do koszyków innych celowo (ja też nie, całkiem szczerze przyznaję-zawsze noszę ze sobą jakieś mini karteczki z listą słówek do nauki kolejnego językawink)), stąd czujesz się niesprawiedliwie osądzana gdy ktoś zerka do Twojego. Spróbuj nie myśleć o tym-nieznajomi ludzie to tylko nieznajomi, każdy z bagażem własnych doświadczeń, charakterem lepszym lub trudniejszym (jasne, niektórzy lubują się wręcz w takiej powierzchownej ocenie, niekiedy złośliwych komentarzach). Wtedy zamiast przygnębienia lepiej się uśmiechnąć, pomyśleć o dzisiejszym obiedzie/dzieciach/sprawach do załatwienia niż o grupce mniej kulturalnych komentatorów.

          A ja lubię trafiać na promocje np. w najtańszych sklepach i nie waham się kupić np. 10kg cukru, 8 jogurtów itp. bo wiem że i tak to "zejdzie" (mąż). A ludzie niech sobie myśląsmile)

          Pozdrawiam Cię serdecznie, Twój post bardzo mnie poruszył, może dlatego że ostatnio częściej robię zakupy bez samochodu czy męża, na sportowo (więc wtapiam się w tłum) i zdarza mi się widzieć różne zachowania w sklepach, lokalnych ryneczkach warzywnych itp.
          • tiszantul Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 15:18
            > ostatnio częściej robię zakupy bez samochodu czy męża, na sportowo (więc wtapiam si
            > ę w tłum)

            jakie to uczucie "wtopić się w tłum" w sklepie spożywczym, robić zakupy zupełnie anonimowo, będąc nierozpoznanym, bez takich atrybutów jak samochód czy mąż? nie boisz się, że ktoś sobie pomyśli, że nie masz samochodu? ja bym się chyba nie odważyła!
            • zosiaonline Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 15:27
              > jakie to uczucie "wtopić się w tłum" w sklepie spożywczym, robić zakupy zupełni
              > e anonimowo, będąc nierozpoznanym, bez takich atrybutów jak samochód czy mąż? n
              > ie boisz się, że ktoś sobie pomyśli, że nie masz samochodu? ja bym się chyba ni
              > e odważyła!

              Wydaje mi się, że im częściej się wypowiadam, tym więcej kąśliwych komentarzy dostajęwink))) Ale tak mówi statystyka-gdy coś robisz, to masz więcej problemów, w drugą stronę odsetek jest podobnysmile

              Zatem odpowiadając - nie no, teraz nie szaleję ani z samochodem, ani z mężem z powodu....ich braku w miejscu tymczasowego przebywaniabig_grin Ćwiczę odwagę, tiszantulwink
      • reni_78 Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 17:09

        czy gdziekolwiek pisałam, że chodzi o wątek o parówkach ????

        inwektywa - zniewaga, obelga, zniesławienie, łajanie
        a także obraźliwe zarzuty, słowa, określenia
        naprawdę tego nie widzisz w wątkach żywieniowych ????
        tej krytyki i krytykanctwa??? negatywnej analizy i oceny wyborów innych wyłącznie wg 'jedynie słusznych racji'??? niesprawiedliwego i nierzeczowego doszukiwania się u innych samych złych stron??? - nie będę się 'bawiła' w ctrl+c ctrl+v...
        i żeby NIE było 'nagle', że wszyscy, zawsze i wszędzie!!!, a szczególnie Ty!!!

        zakupy robię wg listy, zajmuję się sobą i swoimi zakupami, i szczerze mówiąc nigdy nie przypuszczałam, że mogłabym w ogóle zwrócić uwagę na to, czy ktoś mi zagląda do koszyka, tym bardziej, że robi to, by zaspokoić swoje chore zainteresowanie nimi - więc spokojnie : ) nie martw się o mnie... nie biorę tego do siebie!

        także Pozdrawiam
        • marajka Re: co inni mają w koszykach 04.06.12, 14:02
          > czy gdziekolwiek pisałam, że chodzi o wątek o parówkach ????

          Tak mi się skojarzyło, bo ostatnio na topie.

          > inwektywa - zniewaga, obelga, zniesławienie, łajanie
          > a także obraźliwe zarzuty, słowa, określenia

          Wiem co to jest, nie pytałam o to CO to jest, tylko gdzie widzisz.

          > naprawdę tego nie widzisz w wątkach żywieniowych ????
          > tej krytyki i krytykanctwa???

          Nie drzyj się, to po pierwsze. Po drugie - nie widzę, wskaż mi przykład OBELGI w takim wątku, może powinnam bardziej zwracać uwagę? Ale ja nie mam z tym problemu, ty najwidoczniej masz, skoro się tak gorączkujesz i pewnie najdrobniejsza uwaga to dla ciebie zniewaga.

          > i żeby NIE było 'nagle', że wszyscy, zawsze i wszędzie!!!, a szczególnie Ty!!!

          Co ja? Uspokój się.

          > zakupy robię wg listy, zajmuję się sobą i swoimi zakupami, i szczerze mówiąc ni
          > gdy nie przypuszczałam, że mogłabym w ogóle zwrócić uwagę na to, czy ktoś mi za
          > gląda do koszyka

          Patrz, tak jak ja. I do koszyków nie zaglądam wkładając w nie twarz, ale widzę co ktoś przede mną w kolejce niesie, albo wykłada na taśmę.

          nie martw się o mnie... nie biorę tego do sieb
          > ie!

          Dlaczego miałabym się martwić o obcą kobietę big_grin? Tak krzyczysz, tak sie irytujesz, że chyba jednak bierzesz.
          • reni_78 Re: co inni mają w koszykach 06.06.12, 11:54
            jeśli faktycznie uważasz, że się drę/krzyczę, bo aż jedno słowo napisałam z użyciem caps lock'a; że jestem rozgorączkowana, bo spokojnie wyraziłam zdziwienie poprzez kilkukrotny znak zapytania; że jestem tak zirytowana czy zakompleksiona, że aż 'wywody' prawię, bo zwróciłam uwagę na niezdrowe zainteresowanie cudzymi 'gównami', 'syfami' i 'śmieciami' - to daj sobie spokój dziewczyno w tym wątkiem, z odpisywaniem mi, wsadź mnie w ignora w ustawieniach forum, i już nie będziesz 'musiała' w każdym moim słowie szukać zaczepki lub kolejnej interpretacji własnej 'co reni miała na myśli'... pozdrawiam
    • aagnes Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 13:58
      Dlatego, ze ludzie lubia czuc sie lepsi, niewiele w sumie jest pol do popisu w codziennym zyciu zwyklego szarego zjadacza chleba, wiec gdzie moze to sobie samopoczucie poprawia.
    • trypel a'propos zagladania 01.06.12, 14:11
      Poł roku temu. Święta. Chyba wigilia.
      Żabka gdzieś tam w Polsce.

      Poszedłem z córą (nastolatka) i z wózkiem (2latek)
      Córa miała nastrój na robienie jaj a ja miałem kupić butelkę wiśniówki smile
      Kolejka była za nami spora jak na żabkę (minimum 5-6 osób), podchodzę do kasy, córa podchodzi i mówi: tato tato kup mi lizaka proszę, ja na to: dziecko, zgłupialaś, nie mam kasy, są ważniesze potrzeby, i obracajac się do ekspedientki, pół litra wisniówki i pół orzechówki, proszę.

      Mina reszty sklepu bezcenna big_grin a ile sie pewnie naopowiadali podczas świąt.
      • johana75 Re: a'propos zagladania 01.06.12, 14:52
        Ha,ha,ha....


        A wracając do wątku.
        Reni ja tez wiem jak to jest jeśc cały miesiąc chleb z przysłowiową pasztetową, lub sam, bo akurat dziecko zachorowało i musiałam wydać na lekarstwa...taaa miałam taki okres...brrr

        Do teraz o tym pamiętam i wydaje pieniądze z głową, najczęściej na zdrowe rzeczy. We wtorek zaszalałam i kupiłam sobie malą cole light, było tak gorąco i ze smakiem ja wypiłam. Nie moge sobie przypomniec kiedy ostatnim razem ja piłam. Czypsy lubie, co prawda tylko z jednej firmy i jeden smak, ale lubie. Jadłam chyba w kinie rok temu (poskubałam od syna ;P)

        Ja ogólnie mówię wprost komos kogo znam , lub pytam dlaczego to jesz? A nie za plecami , to nie moj styl.
    • akacjax Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 15:14
      Mało mnie obchodzi, co sobie inni o mnie myślą. Niech patrzą w mój koszyk,a ich opinia może totalnie mijać się z prawdą i nie mam zamiaru ich prostować.
      Koszyk chipsów-jeżeli dziecko wygląda zdrowo-nawet mnie nie wzrusza-może przyjęcie jakieś. Gdyby to była osoba mi znana, dziecko otyłe, to bym mu współczuła, że ma nierozsądnych rodziców.

      Czasem patrzę na produkty podczas kasowania...i często podziwiam jak kupujący dany produkt wynalazł-bo coś ciekawego, nowego, nieznanego. Nie by od razu lecieć kupić-ale by wiedzieć jakie są możliwości. I co dany produkt zawiera.
      • pstrabiedronka Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 15:21
        big_grin
        o matko - a ja NIGDY ale to NIGDY nie patrzę na koszyki innych
        nudzi się Wam w życiu chyba smile bo ja nawet w kolejce mam o czym myśleć ale o SWOICH sprawach a nie o cudzych zakupach big_grin

        ale z drugiej strony - co kto lubi, nie czepiam się, że to (patrzenie) coś złego, po prostu nawet mi nei przyszło do głowy takie zajęcie w sklepie - hahaha
        • marysia460 Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 21:45
          pstrabiedronka napisała:

          > big_grin
          > o matko - a ja NIGDY ale to NIGDY nie patrzę na koszyki innych
          > nudzi się Wam w życiu chyba smile bo ja nawet w kolejce mam o czym myśleć ale o SW
          > OICH sprawach a nie o cudzych zakupach big_grin
          >
          > ale z drugiej strony - co kto lubi, nie czepiam się, że to (patrzenie) coś złeg
          > o, po prostu nawet mi nei przyszło do głowy takie zajęcie w sklepie - hahaha

          To tak jak ja !!! smile
          Nawet mi do głowy nie przyszło, żeby zwracać uwage na to co kto kupuje, mi tez nie zagladaja do wózka, przynajmniej nic takiego nie zauwazyłam smile
          • jolusia2604 Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 23:10
            marysia460 napisała:

            > pstrabiedronka napisała:
            >
            > > big_grin
            > > o matko - a ja NIGDY ale to NIGDY nie patrzę na koszyki innych
            > > nudzi się Wam w życiu chyba smile bo ja nawet w kolejce mam o czym myśleć al
            > e o SW
            > > OICH sprawach a nie o cudzych zakupach big_grin
            > >
            > > ale z drugiej strony - co kto lubi, nie czepiam się, że to (patrzenie) co
            > ś złeg
            > > o, po prostu nawet mi nei przyszło do głowy takie zajęcie w sklepie - hah
            > aha
            >
            > To tak jak ja !!! smile
            > Nawet mi do głowy nie przyszło, żeby zwracać uwage na to co kto kupuje, mi tez
            > nie zagladaja do wózka, przynajmniej nic takiego nie zauwazyłam smile

            Tak samo jak ja, mało tego nie patrzę do swojego i wiele razy albo komuś zabrałam wózek, albo dorzuciłam kilka produktów myśląc że to mój.
    • sylwiam_m Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 15:44
      Nie oceniam nikogo po zawartości koszyka ale też nie oceniam nikogo po wyglądzie, ubiorze, samochodzie itp. Jeżeli nie znam nie komentuję. Moje dzieci w dziecięctwie były alergikami i często zdarzało się, że w koszyku miałam np. kosmetyk albo piwo, a córcia prosiła- kup mi jogurt albo mandarynki. A ja nie mogłam, bo chyba by wtedy się zadrapała i przez długi czas nie było w domu cytrusów i produktów mlecznych w ramach solidarności z dziećmi. Kupuje też tanie parówki, bo mój pies cholera jedna kochana, tylko na parówki chce się szkolić. Dlatego mając jakieś doświadczenia, dzieci, psy i rodzinę nie zaglądam do koszyków, nie oceniam, dynda mi to. A z tymi produktami na rosół to może ja byłam, hę? U nas rosołek to remedium na wiele dolegliwości i czasami mam w domu zakupy, a tu przeziębienie i do apteki jadę, a potem zaraz po produkty na rosołek. Tolerancja i nie wpierniczanie się komuś w życie wiele ułatwia i człowiek jakby pogodniejszy.
      • b-b1 Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 16:08
        Nie wiem co inni mają w koszykach-podczas zakupów zajęta jestem ładowaniem do swojego, a potem rozładowywaniem na taśmę(zajmuję całą taśmę, więc zaczynam jak tylko pojawia się kawałek miejsca) następnie ładowaniem do torebbig_grin (potem jeszcze do bagażnika i uff nareszcie do domu) Robię zakupy rzadko, ale spore-nie przychodzi mi na myśl zaglądanie a tym bardziej ocenianie co kto ma i do czego używa.
        ...po parówki za 4,49 chętnie ustawiłabym się w ogonek i wzięła ze 3-4kg-moje zwierzaki biorą sporo leków i jest to najlepsza opcja podawania, bo parówka jest miękka i można po podziale w środek włożyć po kilka tablet. Co kto by o mnie pomyślał nie za bardzo by mnie interesowało. Często kupuję również łapki kurze i nóżki wieprzowebig_grin
        • misiak-pysiak Re: co inni mają w koszykach 26.02.13, 17:54
          b-b1 napisała:

          > Nie wiem co inni mają w koszykach-podczas zakupów zajęta jestem ładowaniem do s
          > wojego, a potem rozładowywaniem na taśmę(zajmuję całą taśmę, więc zaczynam jak
          > tylko pojawia się kawałek miejsca) następnie ładowaniem do torebbig_grin

          ja, jeśli juz się komuś przyglądam w sklepie, to własnie takim osobom jak ty. niepojęte jest dla mnie, ze w czasach, kiedy kazdy robi duże zakupy przez net,a dokupuje tylko na bieżąco swieże warzywa czy pieczywo albo ryby - są jeszcze osoby szamoczące się z trzema zgrzewkami wody mineralnej, pięcioma kilogramami cukru w stacjonarnym sklepiebig_grinDD komedia!
          • kio-ko Re: co inni mają w koszykach 26.02.13, 18:33
            ta i przywiozą mi je na zabita dechami wieśsmile Nawet w pobliskim mieście nie ma możliwości kupować jedzenia przez net.
          • jolunia01 Re: co inni mają w koszykach 26.02.13, 19:43
            misiak-pysiak napisał:

            >... niepojęte jest dla mnie, ze w czasach, kiedy kazdy robi duże zakupy przez net,a
            > dokupuje tylko na bieżąco swieże warzywa czy pieczywo albo ryby - są jeszcze o
            > soby szamoczące się z trzema zgrzewkami wody mineralnej, pięcioma kilogramami c
            > ukru w stacjonarnym sklepiebig_grinDD komedia!

            Naprawdę? Nie wiem, skąd jesteś, może z Tokio, Szanghaju czy innego Hongkongu, ale zawiadamiam cię, że w Polsce bardzo nikły procent ludzi robi "duże zakupy przez net".
            • naturella Re: co inni mają w koszykach 26.02.13, 21:28
              U mnie na wsi przywożą - ale ja i tak co tydzień sie szamoczę z pełnym koszem wody i zarcia. A to dlatego, ze zakupy w necie, obojętnie czy w Almie, czy w P&P, we Freshu czy Leclercu są dużo droższe niz w Lidlu czy Biedronce. Kiedyś zamawialam regularnie - ale zawartość lodówki kupiona za 250-300 zł kończyła sie w srode/czwartek, zamiast w sobotę/niedziele.
              • kio-ko Re: co inni mają w koszykach 26.02.13, 23:25
                u mnie nie mam możliwości zakupów on line. Z tych sklepów które podałaś jest tylko Leclerc, ale nie prowadzi sprzedaży internetowej.
    • agpagp Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 16:12
      bo mamy tendencję do dowartościowywania się kosztem innych ?
      Co innego jeżeli zawartość czyjegoś koszyka jest dla nas inspiracją ( ja tak odkryłam surimi) , a co innego jeżeli powodem do komentowania.
      Jestem zawodowo związana z handlem i codziennie oglądam setki koszyków i wózków w małych sklepach, dyskontach , super i hipermarketach.I zastanawiam się co mi po wnioskach kto co ma w koszyku. Bo to że na rzeczy przecenione z krótkim terminem rzucają się zwłaszcza a) emeryci, b) studenci to rzucam się i ja i mam głęboko gdzieś czy ktoś o mnie pomyśli biedna ( za ogólnym rozumowaniem biedni emeryci i biedni studenci). Zawsze tam zaglądam w poszukiwaniu serów pleśniowych bo uwielbiamy takie delikatnie przejrzałe.
      Irytują mnie też te komentarze w stylu po co ona kupuje kolejną paczkę chipsów i zgrzewę piwa - to gwóźdź do jego trumny. A jak się potem okazuje to dobry znajomy któremu się nie powie - stary słuchaj to Ci nie służy. Zaproponować coś innego. Lepiej skomentować i uważać się za kogoś lepszego bo ja tego nie kupuję. ( kupuje , kupuje tylko się nie przyznaje)
      W tamtym wątku co chwile padały stwierdzenia że można zdrowiej . Aż mnie sumienie ruszyło bo rok temu pomagałam rodzinie skrajnie ubogiej gdzie kupiłam kilka paczek płatków dla dzieciaków. No tak ... mogłam kupić płatki owsiane , rodzynki i parę innych rzeczy i zrobiliby sobie pyszne , zdrowe musli a nie te dmuchane pełne cukru płatki które tylko szkodzą dzieciom. Ale kiedy przypomniałam sobie jak ten chłopiec płakał ze szczęścia że w domu ma czekoladowe kuleczki i mleko , jak wcinał a łzy kapały mu do tego talerza to mnie wisi czy zdrowe czy mniej. Szczęście tego chłopca nie dałoby się wymienić na najbardziej poprawne politycznie jedzenie.

      szanujemy swój portfel i swoje upodobania. Można szanować i innych.
      • hugo43 Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 16:52
        a ja w zyciu nie pomyslalabym,ze patrzenie na czyjes zakupy moze komus sprawic przykrosc.ja czasem patrze jak "przypominajka".
      • ofelia1982 Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 23:00
        Strasznie mnie ruszyła Twoja opowieść o tym chłopcu. Dzięki Bogu nie dane mi zaznać było takiej biedy i powiem szczerze, że niewyobrażalne jest dla mnie, że dla kogoś płatki czekoladowe mogą być SZCĘŚCIEM..Straszne, tym bardziej, że dotyczy dziecisad((
    • lili.lolo Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 17:53
      Jakie to małostkowe, oceniać ludzi po wyrwanej z kontekstu, zawartości koszyka. Do głowy by mi to nigdy nie przyszło. Chyba zacznę skupiać się na zawartości własnego koszyka pod kątem analizy mojej osobowości i stylu życia big_grin

      A już przykład z porcją rosołową to jakiś kompletny absurd. Litości!!!
      • volta2 Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 19:22
        oceniać ludzi po wyrwanej z kontekstu

        a czy widzisz różnicę między słowej obserwować a oceniać?

        to jednak nie to samo, i chyba mało jest osób tu piszących że źle oceniają piwo w koszyku.

        ja tam sobie patrzę na ludzi i ich koszyki, dopasowuję sobie moje teorie nt. społeczeństwa(czy biednieje, czy widać kryzys, itp. a to nie jest ocenianie jeszcze. )
        poza tym swoje teorie zostawiam dla siebie, ewentualnie forum.

        a już rozbawia mnie tekst o tym, że ktoś się przejmuje zawartością koszyka wystawioną na widok publiczny. też mi coś, jak kto ma z tym problem to niech by net robi, a nie histeryzuje.

        albo ćwiczy asertywność.
        w życiu bym się nie zainteresowała, jakież to uczucie wzbudza mój koszyk, nawet napastliwe spojrzania mnie nie wytrącają z równowagi - a napastliwe, bo koszyk jest np. przeładowany i ktoś za mną sie niecierpliwi. co doskonale rozumiem, ale nie przeskoczę.
        sama też się potrafię niecierpliwić, ale jak to uciążliwe to można wybrać inny sklep. i tyle, skoro nie wybieram, to i muszę swoje odstać.
        • troll_only Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 19:56
          zgodze sie z volta - nie doczytalam watku z parowkami ale nie dopatrzylam sie tam zadnej pogardy ani wyjatkowej napastliwosci - po prostu kazdy z nas ma jakies swoje przemyslenia na rozne aspekty naszego zycia i dzieli sie nimi anonimowo na forum, chyba w koncu od tego ono jest.

          czasem zainspiruję sie czyims zakupem (jakis przypakowy słoik w czyimś wozku narobił mi apetytu na marynowane pieczarki wiec wracam i szukam ich na półce), nie wiem obraziłam własciciela ze popatrzyłam ???
          idę sobie po parkingu i pytam męza co to za marka tego "zielonego" samochodu - to znaczy ze jestem wscibska i oceniajaca bo ktos pomysli sobie ze to nie moja sprawa gapic sie na cudzy samochod ? jak dla mnie jakas paranoja.

        • lili.lolo Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 21:28
          "ja tam sobie patrzę na ludzi i ich koszyki, dopasowuję sobie moje teorie nt. społeczeństwa"
          Czyli co Twoim zdaniem robisz?! Bo według tego co napisałaś wyżej, oceniasz sytuację obserwowanych ludzi. Klasyfikujesz czy biednieją czy się bogacą.

          Za słownikiem:
          Ocena «opinia o czymś lub o kimś dokonana w wyniku analizy»
          Analiza «metoda badawcza polegająca na wyodrębnieniu z danej całości jej elementów i badaniu każdego z osobna»

          I teraz pytanie. Czy analiza, a co za tym idzie ocena może opierać się na obserwacji?
          Odpowiem. Ocena każdego zjawiska, nie jest ważne czy pozytywna czy negatywna musi opierać się na jakiejś obserwacji, bo tylko w ten sposób można wyciągnąć wniosek, który poprze założoną teorię. Widzisz teraz korelację między obserwacją a oceną?!

          Odnosząc się do reszty Twojej wypowiedzi (jeśli oczywiście, tyczy się to mojego postu). Widać, że nie złapałaś ironii. Jaśniej napiszę, nie zajmuje mnie absolutnie to, co inni mają w koszykach. A już tym bardziej to, co pomyślą o zawartości mojego. A już na pewno nie mnie wyciągać wnioski o ludziach, opierając się na tak marnej podstawie. Natomiast ludzi, którzy tak postępują uważam za małostkowych.

          Między tym co widać, a tym co jest, jest najczęściej tak różnica.
          • volta2 Re: co inni mają w koszykach 02.06.12, 00:08
            ale mogę sobie chyba wyciągnąć wnioski, jeśli widze na święta wypchane koszyki, że ludzie nie biednieją? w/g ciebie to jest małostkowe?

            albo - jak widzę, że dookoła mnie koszyki w większości wypchane są produktami tesco, to mogę sobie pomyśleć, że są to bardzo dobre produkty i coś mnie omja? to też jest małostkowe?
            oczywiście mogę pominąć fakt, że zwykle robiłam zakupy w piątki między 10-12 w dzień i w tym czasie młodzi/piękni i bogaci są w pracy a przyjechali do sklepu emeryci renciści i bezrobotni. i mogę sobie podumać nad losem emeryta? to też małostkowe jest?

            poza tym te wnioski są dla mnie i nie musisz ze mną o ich słuszności dyskutować, podałam prosty przykład z brzegu, widzę to wyciągam wnioski, wyciąganie wniosków to jeszcze nie ocena.

            nie będę za słownikiem przytaczać ci definicji małostkowości, ale może jednak popracuj nad interpretacją własnych ocen?

            • malwina.113 Re: co inni mają w koszykach 02.06.12, 08:28
              to co volta napisała, w ogóle mi sie małostkowe nie wydało, ja też lubię wyciągać wnioski np, jak widze pełne parkingi przed świętami, że jednaka nie jest tak źle, tłumy w galeriach, mnie też interesuje status materialny społeczeństwa

              jak słyszę, ze pan dzwonią do radia przed świętami i mówi, że kryzys a pół godziny krążył wokół jednego dużego centrum na obrzeżach miasta bo nie miał gdzie zaparkowac w dniu kiedy wszyscy pownni być w pracy... to odczuwam zadowolonie, że jednak tak źle nie jest, lubię jak się ludziom dobrze powodzi

              a czy jakieś wnioski można wyciągnąć na podstawie koszyka, myślę, że można, tak jak na podstawie tego jak ktos się ubiera, gdzie pracuje, jak się wypowiada na forum - wszystko to się składa na wizerunek

              ja nie zaglądam do koszyków, ale czasem jednak jak bezmyślnie patrze na taśmę osoby stojącej przede mną to sobie pomyślę, o soki: dobrze, ze ja już uwolniłam sie od tego uzależnienei i ze woda mi wystarczy, jak widze pełno jogurtów dla dzieci to pomyśle, kurcze, dzieci kosztują



            • lili.lolo Re: co inni mają w koszykach 02.06.12, 10:07
              „sobie myślę, że jak to stoi dres - to go matka posłała po chleb a on sobie jeszcze piwko na umilenie wieczoru zakupił.
              10-12 w dzień i w tym czasie młodzi/piękni i bogaci są w pracy a przyjechali do sklepu emeryci renciści i bezrobotni”
              Skoro tak bardzo upierasz się, że to nie jest małostkowe to nich Ci będzie, nie mam zamiaru rozpisywać się na 300 wpisów. Wyraziłam już swoje zdanie na ten temat. Dwa powyższe cytaty jednak potwierdzają, ze oceniasz ludzi na podstawie marnych przesłanek. Dres=utrzymanie matki, zakupy 10-12=bezrobotni. Rozszerz trochę horyzonty. Życie daje o wiele więcej możliwości.
              • lacktris Re: co inni mają w koszykach 05.06.12, 13:16
                Teraz to z kolei ja będę małostkowa, i ocenię Ciebie, że sama widzisz coś czego nie ma. Koleżanka nigdzie nie napisała, że dresa utrzymuje matka. Napisała tylko że matka wysłała go do sklepu po chleb, a on sobie jeszcze piwko kupił. Ta wypowiedź nie sugeruje że dres jest na utrzymaniu matki, ponieważ dres może pracować i mieć własną kasę na piwko, a mama może go wysłać po chleb.

                Pozdrawiam
                Marta
                Weronika -09.01.2006
                _____________________________
                • volta2 Re: co inni mają w koszykach 05.06.12, 18:51
                  dres może też być 18 latkiem, uczniem pobliskiej szkoły i może pozostawać na wyłącznym utrzymaniu rodziców.
                  milion kombinacji można sobie stworzyć, patrząc na człowieka,
                  nie musi to być w markecie, może być w kościele, tramwaju, w parku.

                  no, ale tego dyskusja nie obejmuje, i zaraz małostkowość zostanie wytkniętasmile
              • lacktris Re: co inni mają w koszykach 05.06.12, 13:18
                Z resztą nie wiem czemu tak się czepiasz tego że ktoś kogoś ocenia po wózku z zakupami, samochodzie czy ciuchach. W naturze ludzkiej leży ocenianie innych. Z resztą nie wydaje mi się, żebyś sama była aż taka święta i niewinna i nigdy nikogo nie oceniła po pozorach. Inna sprawa, że wcale nie uważam, że ocenianie innych po zawartości wózka czy cechach zewnętrznych jest słuszne i dobre
    • moopsinka Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 19:52
      Do głowy mi nie przyszło, że ktoś patrzy na moje zakupy i "coś" sobie o mnie myśli! wydaje mi się to nawet śmieszne, a może żałosne... Sama zresztą nie skupiam się za bardzo na otaczających mnie ludziach. Ot chodzą po świecie...
      • konwalia-82 Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 20:08
        ja czasem spojrzę, jak coś mi nieznanego, a chciałabym wypróbowac, to potrafię zaczepić o opinię(wścibska jestem wink )
        oceniać mi się nie chce, bo cięzko o sensowny wniosek, samej zdarza mi się kupować np piwo i banany
    • malwina.113 Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 20:40
      Reni ja bardzo szanuję twoje zdanie...

      twoje opowieści o biedzie innych, o twojej sytuacji... o tych "głupich" chipsach, a także ta historia agpagp o dziecku, które płakało, że mogło zjeść czekoladowe płatki jak jego rówieśnicy... uczą pokory

      to bardziej działa niż przezywanie innych od bezdennych głupców, bo mają inne zdanie, choćby faktycznie błędne do potęgi to w ten sposób się nie dyskutuje

      ja Cię uważam za bardzo zaradną osobę, mam nadzieję, że kiedyś karta się odwróci... i że będzie Cię stać na te "głupie" czipsy...
      • re_ni73 Re: co inni mają w koszykach 01.06.12, 21:53
        malwina.113 napisała:

        > Reni ja bardzo szanuję twoje zdanie...
        >
        > twoje opowieści o biedzie innych, o twojej sytuacji... o tych "głupich" chipsa
        > ch,

        Malwina o biedzie pisałam nie z mojego osobistego doświadczenia.Znam osobę z czwórką dzieci,mąż na rencie,ona chora (kwalifikowała się do przeszczepu) jak dostawał rentę kupowali cały baton mielonki,martadeli i parówek ileś kilo.Zamrażała i stopniowo wyciągała z zamrażalnika. Kiedy brakowało chodziła na giełdę i zbierała z ziemi co ze straganu spadło. Potrafiła tak krążyć codziennie byleby dzieciom dać coś do jedzenia. Kiedy nic nie odrzucali z dobrego potrafiła zbierać nawet zgniłe.Byleby dzieci nie były głodne to był dla niej piorytet.Wtedy przestałam ludzi oceniać,zaczęłam ją podziwiać.
        Co do chipsów no cóż nie jest u mnie tak źle,nauczyłam się ,ze nie można mieć wszystkiego.Kilka paczek w miesiącu to jednak wydatek a ja wolę odłożyć,mogą nadejść gorsze czasy.Jednak jedna na dwa trzy miesiące zaszaleć muszę.

        a także ta historia agpagp o dziecku, które płakało, że mogło zjeść czekola
        > dowe płatki jak jego rówieśnicy... uczą pokory.

        Dla agpagp jestem pełna podziwu za to co robi.
        • wilowka Re: co inni mają w koszykach 02.06.12, 00:28
          Patrzę czasem na taśmę - ale chyba nigdy na wykładającego. Najczęściej w czasie zakupów już planuję następne wink

          No dobra, przyznam się. Ostatnio zagapiłam się na chłopaka, który kupował prezerwatywy, żel do masażu Durex, torebkę papryki ostrej i serek topiony. Tylko to. Zagapiłam się, bo zastanowiło mnie przeznaczenie tego...zestawu wink

          Nie przyszło mi do głowy analizowanie kto za ile i co kupuje. Sama czasem mam pełen koszyk, a czasem tylko płatki owsiane - snuć z tego rozważania na temat mojego statusu?...różne są sposoby spełniania wolnego czasu. Ale juz komentowanie w głos - jest niegrzeczne po prostu.


          Porządek to wróg zwierządek!
          www.kot-malenstwo.blogspot.com do czytania
          www.ztworzonka.blogspot.com robótkowy
          • nelamela Re: co inni mają w koszykach 02.06.12, 09:11
            Nigdy ale to nigdy nie zaglądam do koszyków innych ludzi i ich nie analizuję pod tym kątem.Gdyby ktoś chciał przeanalizować zawartośc mojego i wyciągać wnioski to...hehe byłoby ciekawie.Mieszkam sama,pracuje prawie non stop,zakupy robię w biegu i często w nocy po zakończonej pracy(czasami jest tylko piwko i chleb hehe).Nie rozumiem tego-nie macie czym się zajmować w swoim życiu żeby analizować inne koszyki?Owszem czasami zerkam na inne ale to dlatego że podobnie jak ktoś wkładam towar do pierwszego lepszego,który stoi obok mnie.Dziś robie zakupy duże-mam pełen koszyk to pewnie ktoś sobie pomyśli-ohohoho tej to sie powodzi.Jutro dokupię tylko wspomniany chleb i będę bida z nędzą.Oj....Pozdrawiam.
            • mamaemmy Re: co inni mają w koszykach 02.06.12, 13:39
              A ja zawsze patrzę co tam inni wyszperali smile
              Ostatnio zaczepiłam babkę,bo miala wafelki do lodów i zapytalam z jakiego to regału wzięła-ja lodów nie jadam,ale pomysł fajny,żeby miec je w domu,jak do emki wpadna jej koleżanki smile
              Uwielbiam sobie patrzec jak np babka fajnie ubrana kupuje z głową i oszczędnie-na tym co oszczędzac można i warto-np najtańszą kukurydzę w puszce,najtansza sól,najtańszą wodę gazowaną,ser biały chudy-tez najtanszy a obok losoś,kawior i 3 drogie sery pleśniowe i makaron pelnozioarnisty smile
              Często sama robie takie zakupy,jak powyżej-uwielbiam patrzec do innych koszyków co tam można kupic taniej-ostatnio Kasia Bosacka (wiem co jem)sprawdzała własnie sery biale i okazało się,że dokładnie to samo będzie jak kupimy markowy biały ser,czy tez ten auchanowski/tescowski czy cos w ten desen.
              Mój ostatni koszyk przeczy sam sobie,pelen sprzeczności.
              Piwo Żywiec 2 butelki,chleb razowy,ser Lazur błękitny,śmietana 30-tka,makaron z mąki Durum,parowki Ulubione(wiem,wiem,pewnie z kopyta,ale po prostu je lubimy) sok najtanszy jaki byl 100% jabłko i drugi też firmowy 100% pomarańcza,pieczarki marynowane-najtańsze(do jajek faszerowanych,więc obojetne jest mi jakiej firmy,pieczarki to pieczarki),jajka jedynki,4 grejpfruty,platki Cookie Crips i Nestle,płatki owsiane najtansze,najtańszy jogurt,mięso mielone Duda (moja koleżanka z Politechniki pani dr zresztą na zajęciach sprawdzały jakość produktów w Dudzie-i naprawdę wyszlo wszystko super,więc ufam tej firmie wink Tak,wiem,powinnam iśc do mięsnego i zmielić mięso..big_grin
    • coralin Re: co inni mają w koszykach 02.06.12, 18:55
      Do koszyków nie zaglądam, ale na to, co osoba przede mną w kolejce kupuje patrzę i refleksje mam na przykład : "ale nadzwiga się tej kranówy w butelkach".
    • koza_w_rajtuzach Re: co inni mają w koszykach 04.06.12, 11:23
      smile)
      Przyznaję bez bicia, że zdarza mi się spojrzeć na zakupy osób, które stoją przede mną. Nie jest to jakieś natrętne patrzenie, gdzie oceniam innych przez pryzmat tego co kupują, raczej stanie w kolejce jest trochę nudne samo w sobie, więc trzeba na czymś wzrok zawiesić po rozpakowaniu wszystkiego na taśmę. Moje zajęcie przy kasie to wykładanie przedmiotów na taśmę, gdzie w pamięci wyliczam sobie ile będą mnie zakupy kosztować pamiętając mniej więcej ceny tych przedmiotów, to tylko po to żeby zapełnić sobie czymś czas i nie być zaskoczoną jak usłyszę sumę przy kasie... wink, a drugim zajęciem jest przeważnie zilustrowanie tego, co inni kupują, jednak zwykle jest to tylko jedno spojrzenie, dokładnie nie wnikam w to co kto kupuje i nie robię żadnej analizy. Nie pamiętam, żebym o kimś źle pomyślała, bo parówki kupuje, jedynie przyznaję, że zdziwiona jestem jak widzę mężczyznę przy kasie, który nie kupuje piw, tylko normalne spożywcze zakupy. To tak rzadko się zdarza, że bardziej mnie to intryguje niż to, że ktoś kupuje jakieś tańsze produkty. Ja też mam czasem "mądrzejsze" zakupy, a czasem naprawdę nieprzemyślane, gdzie koszyk wypcham jakimś badziewiem i sama przy kasie zastanawiam się po co to kupuję.. Czasem muszę kasę wytracić na jakiś badziew, żeby potem odkryć, że nie mam nic normalnego do jedzenia w lodówce i pójść znowu do sklepu, żeby kupić jakąś szynkę, szpinak, brokuły, marchewkę, kilka jabłek, powiedzmy brązowy ryż, wodę do picia, nie kupując przy tym żadnych zapychaczy, słodyczy i wtedy moje zakupy mówią o mnie coś innego niż wcześniej.. ale nie robię tego pod publiczkę wink.
      • hellusia Re: co inni mają w koszykach 04.06.12, 12:23
        czasem patrzę co mają w koszyku i nie mogę wyjść z podziwu ile ludzie kupują zgrzewek wód słodkich np w Biedronce dla porównania my 3 butle wody źródlanej 5l a koszyk przed nami 2 zgrzewki wody słodkiej, przecież to sam cukier !!! jednak wcale nie dziwią mnie statystyki ile osób choruje na cukrzycę a ile nie wiem nawet o tym że za chwilę na nią zachoruje albo już ją

        a co do pozorów to bardzo mylą, że ktoś kupuje piwo i chleb a dziecku nie kupi lizaka, bo, twierdzę że słodycze to samo zło
        • natina0 Re: co inni mają w koszykach 04.06.12, 14:13
          Witamsmile
          Na tym forum jestem po raz pierwszy i od razu dowiaduję się czegoś o czym nigdy nie miałam pojęcia wink
          Nigdy w zyciu nie przyszło mi do głowy, ze ludzie patrzą co mam w koszyku.Jestem na prawdę zaskoczona powszechnością tego zjawiskasmile Może dlatego, że mnie samej nigdy nie interesowało co ludzie kupują,jedzą... nie wpadłam na to, że jestem oceniana przez pryzmat tego co mam w koszu.
          No nic, jutro jadę na zakupy tym razem z inną swiadomością niż dotąd wink))
          • koza_w_rajtuzach Re: co inni mają w koszykach 06.06.12, 12:12
            no widzisz, forum uczy smile). Sama niemal codziennie kupuję w dyskontach spożywczych, bo preferuję mniejsze zakupy, ale częściej i mimo woli widzę co inni kupują, choć nie zwracam na to dużej uwagi i nie analizuję każdej rzeczy w koszyku ;P. Nie jest to tak, że wgapiam się w te zakupy jak sroka w gnat, po prostu je widzę i tyle.
    • chce.oszczedzac Re: co inni mają w koszykach 04.06.12, 14:20
      Reni, na zakupy jeżdżę z dwójką energicznych przedszkolaków, zwykle mam pełen wózek i muszę wyłożyć na tasme, pilnowac czy mi czegos nie dołożyli (np. potrafia dorzucic paczkę chipsów), patrzec czy dobrze ceny wskakują na kasę (upominam się jak jest niescisłosc jakas wieksza) i ładować do siatek i pilnować aby mi się dzieci nie zapodziały, zapominalska jestem i rotrzepana więc jeszcze karty do płacenia pilnuję. Naprawdę nie każdy wypełnia sobie czas kontemplowaniem zawartosci cudzych koszykow! Mnie to nie obchodzi co kto sobie pomysli, że wybieram dojrzałe melony po 0.99zł/szt z działu w-o zamist płacić po 6-9zł/szt smile Nie przejmuj sie krytykujacymi glosami, szkoda sobie zdrowia psuć smile
    • hela_mela Re: co inni mają w koszykach 04.06.12, 15:02
      Jestem wzrokowcem i patrzę w koszyki innych czy chce czy nie. I czasem jak w 3 koszyku z rzędu widzę ten sam produkt to sie zastanawiam czy nie przeoczylam jednak jakies promocji.
      Czasem w kolejce też patrzę, co ludzie mają i jak ktoś czegoś dużo wyjmuje, to pytam się czy jest na dany produkt promocja. Ogólnie promocje tygodniowe mam opanowane. Ale czasem jakaś gazetka jest ważna 2 lub 3 tygodnie.
      • koza_w_rajtuzach Re: co inni mają w koszykach 06.06.12, 12:16
        o, mi właśnie raz zdarzyło się spytać odnośnie promocji, mianowicie każda osoba przede mną i za mną w kolejce miała koszyk wypchany ogromną ilością mandarynek. Lubię mandarynki i tylko ja ich nie miałam w koszyku wink, więc się spytałam czy jest na nie jakaś promocja. Ciężko było nie zauważyć tego, że ludzie je kilogramami kupują.
    • melmire Re: co inni mają w koszykach 05.06.12, 19:10
      Ja lubie czasem ludziom patrzec do koszykow, czy raczej na tasme przy kasie.
      Zgadywac co beda jedli, co maja zamiar przygotowac : makaron z sosem i serem, grillowane kielbaski, czy tez moze "proszony obiad" , bo jest i mieso, i warzywa, i wino, i jakies zakaski i to wszsytko ma jakis spojny charakter.
      Zastanawiac sie nad nieznanymi mi produktami, ba, czasem nawet zdarza mi sie zapytac co to jest, i jak sie to przygotowuje (zwlaszcza jesli chodzi o egzotyczne warzywa i owoce). Mnie sie kiedys pytano o pietruszke smile
      Wzruszaja mnie starsze pary przed weekendem, kupujace jogurciki, soczki, paluszki rybne - widac ze wnuki przychodza w odwiedziny.
      • coralin Re: co inni mają w koszykach 05.06.12, 21:38
        A propos tych spojrzeń to bywa pożyteczne. Bywa, że do jakiegoś sklepu idę po 1 produkt, ale przenigdy mnie nie przepuszczono w kasie. Na zachodzie to norma bez żadnej prośby. Robię zakupy w wielu miejscach , gdzie kupuję wybrane produkty.
        • mynia_pynia Re: co inni mają w koszykach 05.06.12, 22:46
          Ostatnio wychodziłam z pobliskiej Biedronki z łososiem, krewetkami, serem dojrzewającym, migdałami i winkiem, a na obiad miałam ziemniaki z kwaśnym mlekiem i jajko sadzone wink.
          Cięższe i większe zakupy robi ostatnio mąż w hipermarketach a ja wpadam do najbliższych sklepów (lidl, biedronka) po jakąś drobnice jak mam wenę twórczą.
          • kamela.ice Re: co inni mają w koszykach 05.06.12, 22:53
            Reni ! Nie jesteś odosobniona w swoich poglądach i szczerze mówiąc to nie sądziłam ,ze tyle osób interesuje się zakupami innych .Teraz będę ostrożniejsza kupując mielone z TIP-a,schowam je pod papier toaletowy Mola smile
            -------------
          • melmire Re: co inni mają w koszykach 05.06.12, 23:20
            A ja juz bym cie widziala nad salatka z lososia i owocow morza posypanych prazonymi migdalami smile
    • s_mag_s Re: co inni mają w koszykach 06.06.12, 08:19
      Funkcja babci doniczkowej istniała prawdopodobnie od zawsze, przyglądanie się ludziom i ich obgadywanie, komentowanie, często złośliwe i przez pryzmat własnych doświadczeń, zachowań na podstawie wątpliwych, wyrywkowych przesłanek, bez podstawowej rzetelnej wiedzy o sytuacji człowieka to element ludzkiej 'kultury' i prawdopodobnie żadna krytyka i wytykanie takiego zachowania nic w tym temacie nie zmieni, a anonimowość internetu sprawia, że ludziom się wydaje, że mogą powiedzieć wszystko, bo jak dotkniętego tymi słowami nie widzą, to sumienie nie ruszy.
      I mimo że do pewnego stopnia panuję nad własnymi złośliwymi odruchami, to wiem, że złudne poczucie własnej wartości budowane dzięki takiemu krytykanctwu bywa bezcenne, szczególnie jeżeli człowiek tej ułudy nie jest świadomy; z drugiej strony święte oburzenie i obrona 'uciśnionych' może rodzić podobny skutek - zawsze to lepiej jak znajdziemy kogoś, w naszym mniemaniu, gorszego niż my sami.

      --
      Najtrudniej nauczyć się tego, że nawet głupcy mają czasami rację. (Churchill)
    • reni_78 co inni mają w koszykach 2 06.06.12, 12:51
      > po lekturze wątków 'żywieniowych'....
      a nie po doświadczeniach własnych

      > nie wiem, jak można oceniać innych pod kątem ich wyrwanych z kontekstu zakupów...
      > oceniać ich życie, myśli, poglądy, przyzwyczajenia,jadłospis...
      oceniać, NIE zaobserwować, zauważyć, przypomnieć sobie, zerknąć...
      osobiście nigdy nie zdarzyło mi się nic negatywnego, raczej wymiana zdań czy uprzejmości, ale ja się zajmuję zwykle swoimi sprawami, i nigdy nie miałam sytuacji, w której nawet z daleko idącymi wnioskami mogłabym choćby zahaczyć o to, że ktoś też zajmuje się moimi sprawami

      > skąd te wszystkie chore pseudoanalizy?
      zainteresowało mnie to jako zjawisko społeczne/socjologiczne
      może właśnie chodzi o to, co gdzieniegdzie padło w tym wątku z różnych stron w różnych kontekstach: nudzi mi się w życiu, komentarze zostawiam na forum, leczę złośliwościami własne poczucie wartości/wyższości, sama to kupuję, ale się nie przyznam... a ja sobie pomyślałam jeszcze o tym, że może 'sama chętnie bym to sobie kupiła i zjadła, ale nie mogę, bo np. choroba/alergia/inne, więc zdyskredytuję w niewybrednych myślach/słowach innych, co bym się lepiej poczuła'...?

      dziękuję za wątek,
      bo już mniej więcej mogę przypuszczać, że wiem skąd dzwoni ; )

      dziękuję i pozdrawiam
    • kio-ko Re: co inni mają w koszykach 26.02.13, 19:53
      ja czasem patrzę co ludzie wykładają na taśmę by się upewnić czy czegoś może nie zapomniałam.
      Nigdy nie przyszło mi oceniać nikogo po zawartości jego koszyka.
      Raz tylko śmiałam się kiedy babka kupowała prezerwatywy i litr oleju smile
    • semi-dolce Re: co inni mają w koszykach 26.02.13, 20:53
      Fajny wątek, fajnie że odświeżony, mimo że reklamą smile

      Poleciałam w sylwestra do auchan, mniej więcej godzinę przed zamknięciem, po deskę do prasowania, bowiem stara akurat tego dnia zdechła. Ogłaszali wyprzedaż mięsa, wszystko za 50% więc kupiłam całą jaka była wołowinę gulaszówkę i całą wołowinę 2 klasy - najtańsze jakie są w auchan. Miałam więc w wózku deskę i kilkadziesiąt kilo marnej jakości wołowiny. Ciekawe, co sobie ludzie pomyśleli big_grin Wołowina, choć lekko tłusta i błoniasta, moim psom bardzo smakuje, w garażu mam specjalnie kupioną do trzymania mięsa dla psów zamrażarkę.
      --
      • levivia Re: co inni mają w koszykach 26.02.13, 21:16
        Ja patrzę na koszyki innych ludzi tylko jak zbliżam się do kasy, żeby ocenić czy warto za nimi stanąć. wink Zawartość mnie nie interesuje. Do tego stopnia jestem nieuważna, że czasami mi się zdarza "ukraść" komuś wózek z zakupami, pomylić go ze swoim.
        Nie wiem jak można jeszcze zdążyć obejrzeć zakupy mijającej mnie pani i coś o nich pomyślec. Ale mnie nic nie zdziwi, bo moi sąsiedzi wiedzą, w którym roku jakie miałam auto big_grin Ja bym musiała się zastanowić...
      • afroddytta Re: co inni mają w koszykach 26.02.13, 21:27
        Ja raczej nie oceniam zawartości koszyków innych, jeśli już mam chwilę to zerkam po prostu na taśmę co ludzie kupują z ciekawości, bo np. w dużych marketach jest tyle produktów że raczej nie wszystkie znam i po prostu patrzę co jest ciekawego i co ewentualnie kupić, sprawdzić następnym razem.

        Znacznie ciekawsze niż analizowanie zakupów innych jest dla mnie obserwowanie reakcji tych innych gdy robię zakupy z trójką moich maluchów i jeszcze jestem w ciąży smile wtedy mam wrażenie, że ludzie sprawdzają czy mnie w ogóle stać na jakieś jedzenie big_grin
        • ewma Re: co inni mają w koszykach 27.02.13, 07:07
          >gdy robię zakupy z trójką moich maluchów i jeszcze jestem w
          > ciąży smile wtedy mam wrażenie, że ludzie sprawdzają czy mnie w ogóle stać na jaki
          > eś jedzenie big_grin

          A dziwisz się?pewnie patrzą, czy masz coś więcej, niż dyskontowy chleb i margaryne.

          Ja stałam w kolejce do kasy, za młodą babką z 4 dzieci.Dzieci brudne i biednie ubrane,biegające koło mamy,aby im kupiła najtańszy batonik(lidl ,baton roger w promocji za 0,55),mamusia ryknęła na nie ,że nie ma pieniędzy.Tylko na chleb i smarowidło.
          Aż tu nagle, przy kasie prosi o paczke fajek!
          Zapłaciam za swoje zakupy,dokupiłam 12 rogerów i dałam tym dzieciom,które nadal stały pod sklepem,gdy po ich mamusi pozostał już tylko dym.
          Moja córka była w totalnym szoku,gdy zobaczyła,że trzeba tak prosić o głupiego batonika.
          I pomyślałam sobie,franca jedna kupiła sobie te fajki za 10,50,a dla dzieci chleb i podróba masło-margaryny ????
          Od tamtej chwili jestem wyczulona,gdy widzę podobne sytuacje.

    • nunia01 Re: co inni mają w koszykach 27.02.13, 10:46
      Patrzę czy jest szansa, że szybko kolejka pójdzie.
      Patrzę co kupują, bo czasami podpatrzę ciekawy produkt, o którym nie miałam pojęcia.
      Patrzę , bo mi się nudzi i czasami zastanawiam się do czego będą czegoś używali, albo mam refleksje typu - o imprezka się szykujesmile
      Raz z takiego patrzenia wynikł dobry uczynek. Kobieta przed nami miała pół arbuza, akurat na końcu swoich zakupów. I z takiego gapienia bezmyślnego zauważyłam, że strasznie drogi ten arbuz. Zwróciłam jej na to uwagę - okazało się, że osoba ważąca źle wybrała przycisk i arbuz wycenił się jak jakieś pikantne papryczki. Przy sporych zakupach pewnie by nawet nie zauważyła, że zapłaciła 30 zł więcej niż powinna. Podziękowała mismile
      • anick5791 Śmieszne zestawy z własnego koszyka pamiętacie? 27.02.13, 12:26
        Zerkam owszem - z nudy/niezdrowej ciekawości smile Lubię podglądactwo i snucie scenariuszy (raczej niewiele mających wspólnego z rzeczywistością, ale mnie to bawi - to samo robię latem w ogródkach przy deptaku). Mam świadomość, że inni też patrzą na mnie i mój wózek, ale się tym nie poprzejmuję zupełnie. Czasem bywa śmiesznie: jak kupowałam dużo octu na przetwory, to nastolatek za mną skomentował: "Imprezka się szykuje". Dopiero jak kasjerka zdejmowała butelki z taśmy, zorientował się, że to ocet smile

        Ostatnio w Biedronce kupiłam 10x łuskany słonecznik (dla sikor) i tubkę taniej pasty do zębów oraz najdroższą wędlinę (tylko w tam jest taka smaczna za tak niską cenę). I o czym świadczy taki zestaw?
        Kiedyś kupiłam flaszkę białego wina, dość taniego, potrzebowałam do sosu +chleb... I regularnie kupuję po 10-20 paczek mielonego (dla psa) do tego z 10kg ryżu (też dla niego)... Poza tym miewam w koszyku różnie... francuski ser... najtańszy twarożek... alkohol... czekoladę... Też śmiesznie to wychodzi smile

        A jakie Wy robicie "śmieszne koszykowo" zakupy?
    • asfo Re: co inni mają w koszykach 27.02.13, 17:24
      Hehe, oglądając mój koszyk można dojść do wniosku, że żywię się niemal wyłącznie podłej jakości wołowiną (z której w rzeczywistości robię karmę dla kotów) i popijam to drogim alkoholem.
    • monikaj21 Re: co inni mają w koszykach 27.02.13, 18:53
      Ja się przyglądam dużym zakupom, które ludzie robią w SAMie koło mnie i kwotom, które płacą, i zastanawiam się dlaczego nie podjadą gdzieś i nie zaoszczędzą 50 zł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka