Dodaj do ulubionych

Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek?

09.11.12, 19:30
Po pierwsze witamsmile

forum podczytuję od jakiegoś czasu bo zawsze chętnie szukam nowych pomysłów na lepsze budżetowanie i zarządzanie finansami, temat dla mnie istotny.

W temacie - wiem, ze to pytanie z cyklu że nie ma na nie jednej dobrej odpowiedzi, ale ciekawa jestem opinii forumowiczów. Chciałabym zweryfikować własne poglądy na ten temat, które wahają się (w zależności od nastroju tongue_out) od posądzania się o zupełną rozrzutność do podejrzenia o rozwijanie się sknerstwa (jak twierdzi mój małżonek wink

Kiedyś przeczytałam, że powinno się oszczędzać przynajmniej 20% dochodów. Wiem, że faktycznie zależy to od ich poziomu - ktoś kto zarabia 10 K ma w tym zakresie większe możliwości niż ktoś z 2K dochodu.

Parę słów o mojej sytuacji:

Model rodziny 2 + 0
Łączny dochód 5200 zł (w porywach do 6K przy premiach, ale to rzadko)
Stałe opłaty (woda, prąd, etc.) średnio 600 zł
Benzyna 500 zł (bo dwa auta, biję się w piersi nasze wygodnictwo)
Jedzenie 600 zł
Kieszonkowe (ta kwota pokrywa ubrania, kosmetyki, rozrywkę) 500 zł ja , 300 zł mąż
Różne: średnio 400 zł / mies (ubezpieczenia mieszkania, aut, fundusz wakacyjny, święta, dentysta - zawsze coś wypada, mam na to założony roczny budżet jako że to głównie doroczne opłaty)


W praktyce daje nam się odłożyć od 2 do jakieś 2,3 K mies. Sama nie wiem czy nie powinniśmy więcej, a właściwie sądzę, że powinniśmy (może to być po części spowodowane faktem, że pochodzę z bardzo oszczędnej rodziny). Jaki % dochodów przy takim - "średnim krajowym" - poziomie dochodów powinno się odkładać? Jest jakaś reguła? Jest u mnie z czego ciąć?
Obserwuj wątek
    • zuzanna56 Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 09.11.12, 20:29
      To musi być wasza decyzja. Nikt ci nie powie ile powinno się oszczędzać przy waszym dochodzie na 2 osoby.
      My wydajemy dwa razy więcej na paliwo, wiem, że to dużo, ale tak już jest, wynieśliśmy się daleko od pracy kilka lat temu, a potem podrożało paliwo. Z kilku rzeczy zrezygnowałam, ale to jest akurat to, z czego nie chcemy zrezygnować, przynajmniej na razie.
      Trudno mi się wypowiadać, bo mam dzieci i to duże, to są kompletnie inne wydatki na taką rodzinę niż na 2 osoby. Małżeństwem bezdzietnym byliśmy przez ponad 5 lat po ślubie ale to było strasznie dawno temuwink i po prostu nie pamiętam tamtych wydatków. Na pewno wydawaliśmy wtedy bardzo mało na paliwo, bo samochód był jeden i w miarę blisko do pracy.
      • ewa_987654 Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 09.11.12, 20:48
        Dziękuję Zuzanno smile

        Masz rację i wiem że oczywiście, tu nie ma jednej dobrej odpowiedzi "ile". Jestem po prostu ciekawa jakie poglądy na ten temat mają forumowicze, jaki % oszczędzają ci, którzy mogą oszczędzać.

        To fakt, że trudno porównywać wydatki rodziny z dziećmi do bezdzietnych, sama widzę ile wychodzi nawet nam "niespodziewanych" rzeczy, wyobrażam sobie że rośnie to w postępie geometrycznym wraz z pojawieniem się potomstwa co, kto wie, może nas też czekać big_grin
    • volta2 Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 09.11.12, 21:24
      ale nic nie piszesz -jaki cel tego oszczędzania jest?

      czy macie w planach powiększenie rodziny, czy kupno mieszkania, czy bedzie potrzebny nowy samochód - to tak z brzegu.

      jeśli większość tego, co ludziom niezbędne do życia już macie i nie będziecie potrzebowali w najbliższym czasie - to taki procent dochodów jaki oszczedzacie - w/g mnie jest ok.

      nic nie piszesz o kredytach - i to mi się podoba. widać, że macie kontrolę nad wydatkami i to chyba bardziej o to chodzi długofaowo, niż o procenty w oszczędzaniu.

      ja - jak zuzanna, nie pamiętam oszczędności z czasu bezdzietnego, ale pamiętam że wspólne życie zaczęliśmy od kredytów, na auto i na mieszkanie. więc - nawet jeśli oszczędzaliśmy to jakoś tak chyba symbolicznie - typu 1000 zł m-c(ale to sto lat temu było)

      a przypominam sobie, że nigdy nie używaliśmy mojej pensji - i ona w całości była odkładana jako nasze oszczędności, a wszystko inne było płacone z wyższej pensji menża.
      moja była poduszką finansową i ewentualnie - na wyjazdy wakacyjne, kupno mebli itp.
      • eps Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 09.11.12, 22:09
        to zależy jak Was ciśnie na posiadanie oszczędności.
        Należy wybrać złoty środek. bo aby więcje oszczędzić można zrezygnować z 2 samochodu, jeśc taniej, do dentysty na NFZ, ubranie z lumpeksu itd.
        Wtedy oszczedności bedę duże, ale czy warto tak pojechać po bandzie?
        to zależy od Was.
        jedni uważają że warto inni że nie.
        mam znajomego który kupił mieszkanie i postanowił że najszybciej jak sie da je spłaci.
        efekt taki że rzeczywiście szybko mu ta spłata idzie, ale pomimo że na swoim to mieszkanie ma od 5 lat kompletnie puste. niedawno zainwestował w lodówkę, śpi na materacu na podłodze, nie ma pralki, TV i absolutnie żadnych mebli (wszystko w kartonach).
        powiedział ze mieszkanie urządzi jak juz splaci wink
        ja bym tak nie mogła.
        wiec Wy też musicie sie zastanowić, to że oszczędzacie to super a czy trzeba więcej kosztem poziomu życia? To juz Wasz wybór.
        • ewa_987654 Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 09.11.12, 22:22
          Dziękuję za opiniesmile

          Wnioskuję z nich że mój aktualny system budżetowania jest w granicach rozsądku.

          Odpowiadając na pytania to nie mamy kredytów, mieszkanie takie docelowo na wiele lat jest (w zależności od dziecka lub jego braku myślałabym o domku ale na pewno nie w najbliższych latach), auta są ok - jedno nowsze, dobre a drugie - moje - to już raczej staruszek tongue_out ale służy dobrze więc nie widzę powodu go zmieniać tylko dla ładniejszej linii nadwozia (nie przywiązuję do tego wagi).

          Oszczędzanie nasze to raczej takie "żeby mieć" i na wszelki wypadek, nigdy nie wydawaliśmy całych dochodów. Nie mamy obecnie konkretnego celu. Z drugiej strony - właśnie czasem wiem, że moglibyśmy no nie wiem, zejść z jednego auta, tylko co to da - dodatkowe 200 zł mies. nie zrobi rewolucji. Bo ani nie jest tak, że jedziemy od 1.-g do 1.go i taka kwota zrobi różnicę, ani z drugiej strony domu za to nie zbudujemy. A komfort codzienny by znacznie zmalał wink

          Zanim pojawi się ew. potomstwo - o ile w ogóle - mam nadzieję dochody nieco wzrosną, niestety rewolucji się tutaj nie spodziewam, ale tendencja - choć pełzająca raczej wink - jest rosnąca.


          To naprawdę przydatne forum, powinno być lekturą obowiązkową w dzisiejszych czasach zwłaszcza że znajdą się rady i dla osób o niskich, i średnich i wysokich dochodach.
    • linn_linn Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 10.11.12, 07:56
      Od 10% wzwyz / 10% to minimum nawet przy najnizszych dochodach /.
    • gogologog Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 10.11.12, 09:38
      Moje zdanie to aby oszczedzac jak najwiecej.
      Nie przeplacac, nie kupowac niepotrzebnych rzeczy, nie marnowac jedzenia/wody/pradu, nie truc sie fajkami.
      Ale z kolei absolutnie nie na zdrowiu, odpoczynku, edukacji itp.
      BTW, ostatnio znowu jezdze samochodem kilka km do pracy.
      Nikt na mnie nie kicha wiec nie choruje - czysta oszczednosc.

      % do dochodow to trudna sprawa - inaczej przy 1k5 a inaczej przy 15k miesiecznie chociaz w drugim przypadku tez moze byc to ciezka sprawa.
      Jednak 10% to minimum - warto wyrobic sobie taki odruch.

      • linn_linn Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 10.11.12, 09:52
        Zdrowiej i taniej to byloby przejsc te kilka km pieszo / przebiec, przemaszerowac /.
        • ewa_987654 Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 10.11.12, 10:21
          Zdrowiej byłoby na pewno big_grin ale wygodnictwo ...

          Mamy miejsca parkingowe w pracy pod nosem więc suchą stopą mogę praktycznie przejść nawet w deszcz i w zimie nie marznąć wink nie chce mi się z tego rezygnować acz masz rację, bo to raptem parę km....

          Muszę się zmobilizować do kontroli zużycia mediów, prądu, wody etc. Nie zwracamy na to uwagi, przyznaję, a pewnie zawsze parę $ w ten sposób przecieka. Tak niewidocznie.

          Fajki, alko - nie używamy, zakupy robione są w lidlu etc. za wyjątkiem wędlin.
          • verdana Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 10.11.12, 10:36
            Moim zdaniem warto oszczędzać tyle, aby mieć jakieś zabezpieczenie finansowe, ale nie obniżać za bardzo poziomu życia i nie rezygnować z przyjemności, ułatwień itd w imię oszczedzania. W momencie, gdy spada jakość życie, a my oszczędzamy nie na coś, ale dla zasady - to zaczyna sie robić groźne.
            Trzeba też liczyć sie z tym, ze oszczedności mogą zniknąć. Niemal w kazdym pokoleniu dochodziło do tego, zę wszystkie oszczędności były tracone - inflacja, wojna (no, tu akurat nie sądzę), zmiana ustroju, zła inwestycja. Nie warto zatem odmawiać sobie wszystkiego, aby gromadzić pieniądze.
            Pamiętam, jak jedna starsza pani opowiadała mi, zę przed wojną mieli kuzyna- rozżutnika. Cała rodzina oszczedzała, a on wszystkie pieniadze przeznaczał na podróże. Przyszła wojna i rodzina straciła wszystko, a jemu zostały wspomnienia.
            • anika_ic Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 10.11.12, 11:14
              Oszczędzanie ma sens wtedy, gdy mamy pomysł na oszczędności. Jak oszczędzać na określony cel? Łatwiej jest oszczędzać, a nawet zastanawiać się częściej, czy wydając na coś pieniądze tzw. do wydania, nie można by spożytkować ich po prostu LEPIEJ. Niekoniecznie zawsze oszczędzając, ale przynajmniej dobrze zastanawiając się nad zakupem i przesłankami, które nami w tym momencie kierują. Zapraszam do lektury
        • gogologog Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 11.11.12, 10:17
          czekalem na taki wpis i nie pomylilem sie wink
          • mamaemmy Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 11.11.12, 15:02
            Mamy trochę mniej na miesiąc w zasadzie(niestety big_grin ) ale widzę,że Wy i tak juz oszczednie np wydajecie na jedzenie-600zl na dwie dorosle osoby to bardzo gospodarniewink bez szalu smileMnie to sie udawalo jak żyłam sama z coreczką,teraz jak doszedł moj mąz ,i w sumie jego pensja;i na jedzenie schodzi duzo więcej,ale tez mamy jeden samochód,a na ciuchy nie wydajemy tyle co Wy(obkupiłam siebie i męza w porzadną bazę ubraniową i jestem po przeczytaniu ksiązki "sztuka prostoty"po której wywaliłam pól szafy).Kosmetyki kupuje dobre,profesjonalne,ale jednak krem jeden,nawet kupiony za 200zl starcza mi na wiele miesiecy.Do tego korzystam z opcji poznanej na forum-metoda denka,więc ostatnio nic nie kupuje nowego ,nim nie zużyje np jednego balsamu.
            Córce kupuje ciuchy-za kasę z poprzednich,więc wychodzi na zero.
            Co do Twojego pytania-dobrze jest oszczedzac chociaz 10 procent dochodów.
            • zuzanna56 Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 11.11.12, 15:53
              Myślę Ewo, że udaje wam się naprawdę dużo zaoszczędzić. Jak pisałam, mam dwoje nastoletnich dzieci i myślę, że właśnie one generują dużo wydatków. To jest jak 4 dorosłe osoby, choć młodsze dziecko jest takim małym nastolatkiem w sumie. Ale buty jej kupiłam ostatnio jak na dorosłą osobę, w rozmiarze 38,5, w cenie jak dla dorosłego. Nie ma jeszcze 12 lat, skończy na początku przyszłego roku.
              My przy dochodzie dwa razy wyższym albo dwa razy i ciut, aż tyle procentowo nie oszczędzamy, no ale mamy kredyt, dość daleki dojazd no i dzieci
              • ewa_987654 Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 11.11.12, 18:15
                Dzięki dziewczyny smile ( i chłopaki wink )

                Zuzanno, szacunek takich dochodów, takie by mnie 100% satysfakcjonowały na obecną chwilę.
            • ewa_987654 Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 11.11.12, 18:24
              Ja mam tendencję do chomikowania kosmetyków, niestety, muszę się przyłączyć do projektu denko heh big_grin Ale kupuję je tylko okazyjnie i zużywam w dacie, więc katastrofy nie ma.

              Co do wydatków na żywość to jak już wspomniałam pochodzimy z oszczędnych domów i nie mamy zbyt wyszukanego gustu wink też mi się zdawało że to przyzwoity wynik.
            • zuzanna56 mamaemmy 11.11.12, 19:35
              Poleciłabyś mi jakiś dobry krem przeciwzmarszczkowy dla pani po 40?smile

              Ja z tych, co nie wydają za dużo na kosmetyki, już krem za 100 zł, który kupiłam raz w życiu (i niespecjalnie mnie odmłodziłwink) wydaje mi się fanaberią przy moich zarobkach. Długo wyglądałam młodo i całkiem dobrze, nawet na 40 urodziny, ale to było 2 lata temu, teraz jestem trochę podłamana, może dlatego, że niezbyt się przejmowałam jakimiś kremami, bo wyglądałam zawsze młodo?

              Faktycznie taki krem za 200 zł pomaga? Kurcze, może zainwestujęwink
              • mamaemmy Zuzanno :) 12.11.12, 12:03
                A jaka masz cerę?
                Doskonałe kremy są z profesjonalnej linii Dermiki-kupi sie je na allegro w wielkich opakowaniach salonowych-i wtedy mozna kupic z 2 kolezankami np jeden krem i wyjdzie to taniej,tylko musicie miec jakies opakowanie po kremie 50ml ,bo ten krem ma 150ml.Np ten z kwasem hialuronowym. Lepsze(bardziej skoncentrowane)sa kosmetyki do salonów,ja mamie swojej własnie ten kupiłam-i wlasnie podzieliła sie nim z kolezankami smile
                Albo kremy z Ziaji -ale te profesjonalne-cena smieszna ,a nie jest zły,Ziaja ma coraz lepsze te kosmetyki-A tu ten krem Ziaja Pro Lifting
                Albo pozostan przy swoim kremie a na Świeta zrób sobie prezent i zainwestuj w cos lepszego niz krem-i akurat znalazlam to na promocji- TO SERUM Flavo -C Autentycznie widac efekty tzw golym okiem wink
                Napisz jakie kremy stosujesz i jak je nakladasz-samo nakladanie jest bardzo wazne smileRobienie tzw masażu twarzy codziennie daje lepszy efekt kremu wink
                • mamaemmy Re: Zuzanno :) 12.11.12, 12:15
                  Ten z Ziaji to do codziennego masazu krem(ten co zalinkowałam)
                  A tu Ci jeszcze poxdrzucam krem do tej kuracji z tamtym SERUM-Tutaj
                  I miej zasade-kremy TYLKO z apteki lub wlasnie profesjonalne-albo te drogeryjne z półki wyzszej -Lancome npwink
                • zuzanna56 Re: Zuzanno :) 12.11.12, 12:39
                  mamaemmy napisała:

                  > A jaka masz cerę?

                  Mam cerę mieszaną, bywała tłusta, z tendencją do trądziku (nawet w tym wieku). Ostatnio zrobił się problem z policzkami, sa zaczerwienione, jak przy cerze naczynkowej.
    • mocno.zdziwiona Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 12.11.12, 12:12
      Myślę, że odkładacie kwotę sporą. Rezygnacja z samochodu dla 200 zł oszczędności wg mnie nie jest warta wyrzeczeń. Jeśli na czymś ciąć to może na "kieszonkowym", ale to też niekoniecznie bo w zasadzie to po co. Trzymajcie się tego co macie, dobrze jest.
    • jjoann Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 15.11.12, 15:53
      mhm...przy takich samych niemal dochodach (5000, model 2+0) dochodzę do wniosku, że zupełnie jestem zagubiona w sprawach finansów i budżetu domowego. Odłożyć cokolwiek miesięcznie? może 100 zł przechodzi nam na następny miesiąc. Siąść i płakać. Mieszkamy w Krakowie, a oto nasze comiesięczne wydatki
      - mieszkanie (wynajem, czynsz, internet ) 42 mkw, 2 pokoje, jeden z aneksem kuch. = 1780 zł (wiem, że tu jest pies pogrzebany, ale nie tylko)
      - jedzenie plus chemia i kosmetyki 800 zł (wydaje mi się, to bardzo dużo, mąż nie je obiadów w domu)
      - obiady męża w pracy 250
      - bilet miesięczny 90 zł (teraz 1, ja jestem na zwolnieniu lekarskim, rzadko korzystam z kom. miejskiej- 4 miesiąc ciąży smile)
      -telefon mój 150 zł (zmieniam abonament na kartę w styczniu), męża 50 zł
      - 150 zł polisa
      - lekarz 150 zł

      z wyliczenia zostaje 500 zł, zawsze coś wypadnie- a to obiad na mieście- 70 zł, a to jakiś większy zakup chemii, a to lekarstwa, wizyta w mieście rodzinnym, jakiś prezent i nie ma tych 500 złotych!

      gdzie widzicie Państwo możliwość oszczędności? czy obiad męża codziennie za 12 zł w kantynie to niepotrzebny wydatek? ja będąc w domu jem mało i bardzo prosto, nie mam żyłki do gotowania i planowania posiłków, nie potrafię zadbać o tę sferę życia.
      - rata zakupów meblowych 110 zł
      - karta kredytowa (na której mam dług 2000 zł) 100 zł (wpłata minimalna)
      • ewa_987654 Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 16.11.12, 22:16
        Widzisz my mieszkamy w małej mieścinie, życie jest tańsze.

        IMO U Was do ewentualnego ścięcia widzę tylko te obiady w pracy oraz telefon -150 zł wydaje mi się bardzo dużo, ja wydaję może 20 zł mies, do tego jakieś 25 zł płacimy stacjonarny (VOIP)....
      • ewa_987654 Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 16.11.12, 22:56
        Hmmm...popatrzyłam raz jeszcze i powinno Wam zostawać ponad 1500 zł / mies, a nie 500 zł, przed odliczeniem "wypadkowych" rzeczy, więc sporo w tym podsumowaniu brakuje?
        • jjoann Re: Jaką część dochodów oszczędzać - złoty środek 17.11.12, 18:36
          1370 jak przeliczyłam dokładnie.....a najgorsze jest to, że wcale nic nie brakuje. Tzn wypisałam nasze wydatki, chociaż nigdy nie udało mi się uzbierać dokładnie wszystkich paragonów za jedzenie i tutaj strzelałam. Najprawdopodobniej więcej musimy wydawać (niż założone 800zł) w tym sektorze- jedzenie, chemia, kosmetyki (choć te ostatnie tylko najpotrzebniejsze). To jedyne co przychodzi mi do głowy, plus wydatki niespodziewane, powiedzmy te 400 zł (ostatnio badania lekarskie, teraz buty zimowe). Lecz naprawdę to szokujące, nie wiem gdzie jest reszta!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka