Dodaj do ulubionych

pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa

24.11.13, 22:51
W niektórych firmach pracownicy mają możliwość skorzystania z kasy zapomogowo pożyczkowej.
W zależności od uzbieranego wkładu (comiesięczna kwota potrącana z wynagrodzenia) można wziąć pożyczkę, nieoprocentowaną (która potem także pomniejsza wynagrodzenie). Kwoty pożyczki nie są zawrotne, u mnie w pracy to max 8 tys zł - a przynajmniej tak było w zeszłym roku, zanim poszłam na macierzyński.
Czy jest sens zapisywania się do takiej kasy? Oczywiście w razie rezygnacji z kasy wkład jest do zwrotu, a i by otrzymać pożyczkę trzeba mieć żyranta.
Ktoś z Was korzysta z takiego czegoś? smile
Obserwuj wątek
    • refiko Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 24.11.13, 23:40
      U mnie w "firmie" taki twór zwie się: "Koleżeńska Kasa Oszczędnościowo Pożyczkowa".
      Regulamin jest całkiem dłuuugi, natomiast najważniejsze zasady są proste i przejrzyste. Podobnie jak wyżej, u Nas pożyczki są nieoprocentowane, górny limit pożyczki teoretycznie jest nieograniczony. Ograniczona jest maksymalna ilość rat, konkretniej do 18. Mogę pożyczyć trzykrotność swojego wkładu (Miesięczna składka to min. 3% miesięcznej pensji) + równowartość jednej miesięcznej pensji.
      Czy korzystam?
      Oczywiście. Jak 90% obecnych na tym forum ja również oszczędzam. Dzięki nieoprocentowanym pożyczkom najpierw mam oszczędności, a potem oszczędzam. Ja patrzę na to w ten sposób. Oczywiście dzięki temu można taką kaskę ulokować choćby na jakieś lokacie i jakieś drobne zyski zgarnąć.

      POLECAM! Jeśli ktoś ma możliwość skorzystania z takich pożyczek, a wciąż się zastanawia to jeśli zasady są proste i przejrzyste to polecam z całą odpowiedzialnością!
      • nutilka Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 25.11.13, 05:34
        Jest to najlepsza forma pozyczki w oreślonym limicie
        • gingers73 Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 25.11.13, 08:01
          U mnie można też pożyczyć z ZFŚS kilka tysięcy ale nie wiem czy lepiej wziąć i oddawać czy samemu oszczędzać
      • d.d.00 Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 25.11.13, 10:00
        Nazwałam to "firmą", ale wydaje mi się, że to funkcjonuje tylko "w państwówce".
    • jasmin80 Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 25.11.13, 08:22
      Obydwoje z mężem korzystany na okrągło.
      Jak dla nas super sprawa.
      Pożyczamy pieniądze i odkładamy na konto, później w ratach spłacamy.
      Jakby tej raty nie było to pieniądze mogłyby się rozejść a tak nie rozchodzą się, więc też traktuję to jako formę oszczędzania.
      • d.d.00 Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 25.11.13, 10:02
        Super podejście. Z wypłaty ciężko odłożyć a jak wypłata mniejsza to człowiek sobie musi jakoś poradzić. Chyba się zapisze smile
    • benitax80 Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 25.11.13, 10:58
      Ja u siebie w pracy korzystałam - jak szłam na wychowawczy to wkład wycofałam - zawsze trochę podreperowało to budżet. Niedługo wracam do pracy i zamierzam znowu się zapisać. Pożyczki nie brałam.
      • zuzanna56 Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 25.11.13, 11:11
        Nigdy nie korzystałam.
        • only_marcopol Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 08.11.14, 16:15
          Ja się własnie dowiedziałam ze u mnie cos takiego istnieje i zamierzam sie zapisać smile nie wiem czy bede brała pozyczki ale samo odkładanie sie po 3 lub 5 % to fajna sprawa
          A i nie tylko w budżetówce to funkcjonuje wink
    • fiamma75 Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 25.11.13, 12:19
      tak, super sprawa, mam teraz spory wkład, więc nawet żyranta nie potrzebuję, a nieoprocentowa pożyczka na zawołanie moze nieraz podreperować budżet w razie kłopotów, poza tym można samemu ustalić wysokość raty.
      • alina460 Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 25.11.13, 20:10
        A ja nie lubię z tej kasy korzystać, bo potem, jak mi obetną pensję o te ok. 300 zł/mies. to g....o mi zostaje na koncie sad
        Wolę widzieć kwotę powiększoną o te 300 zł.
        • a-neetka alina460 27.11.13, 21:58
          ale ten post to tak napisałaś bo napisałaś?????
          żeby takie głupoty pisać w odpowiedzi to kase zapomogowo-pożyczkową chyba tylko na plakacie widziałaś tongue_out
          • refiko Re: alina460 27.11.13, 22:08
            Wiem o co jej chodzi, ale nie da się ukryć, iż jest to wyjątkowo głupie myślenie...
    • 098qwerty Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 25.11.13, 21:52
      Ja również korzystam z PKZP. Kasę z pożyczek odkładam i powoli spłacam w ratach bez odsetek, a jak już uzbieram sensowną kwotę to robię remont w domu czy wymieniam auto na młodsze.
      • jasmin80 Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 26.11.13, 09:08
        Jak dla mnie te pożyczki są lepsze, odłozyć na konto ciężko, przynajmniej mi, bo zawsze coś wypadnie i odłoży się mnie niż się planowało, a tak to jestem przyzwyczajona, że wtpłata mniejsza o kilka stówek i jest ok.
        • refiko Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 26.11.13, 09:23
          Dokładnie. Takie pożyczkobranie jest formą oszczędzania. Czy chcemy czy nie "odkładamy". Oczywiście gorzej to wygląda u osób, których dochody są niskie i żyją na styk. Choć tak szczerze mówiąc to gdy przychodzi gorszy miesiąc to możemy ująć odrobinę z "kupki", którą już mamy.

          w każdym bądź razie nie dostrzegam minusów takiej formy oszczędzania.
    • effme Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 26.11.13, 00:01
      a nie lepiej założyć sobie jakieś konto oszczędnościowe i samemu odkładać?
      • momas Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 26.11.13, 09:31
        nie dla wszsystkich. Dla zdyscyplinowanych - lepiej zapewne. I takich, co wiedzą, ze nie muszą brać nagłych pożyczek smile

        U mnie wkład do kasy - to 2 procent pensji.
        Mogłabym te pieniądze lokowac na koncie z odsetkami, ale....
        A tak mi siciągają z pensji, od samego początku (więc nigdy nie miałam w rece tych pieniędzy) i przez lata uzbierała sie niezla suma smile A nie wiem, czy miałabym tyle samodyscypliny by od razu je odkładać smile
        A w przypadku potrzeby - mogę wziąc pozyczkę. Nieoprocentowaną. Ten brak oprocentowania, na pewno już sie dawnio zwrócił - tzn, gdybym odklada;la na konto oprocentowane, w przypadku potrzeby, musiałaby,m wziąc kredyt oprocenntowany. Czyli w sumie koszty byłby wyższe.

        Zanm osobę, która od razu zapisała sie do KZP. I odkąd może - zawsze bierze pożyczkę i spłaca w ratach. Z założenia ma niższą pensję o te ratę. A z pożyczki robi lokatę smile
        Też tak możnasmile
        • 098qwerty Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 26.11.13, 10:53
          Dokładnie tak. Ja już się przyzwyczaiłam, że tej kasy z raty nie mam w dłoni, wypłaty mi starcza. Gdybym miała ją co miesiąc na koncie to nie wiem czy udałoby mi się tak zdyscyplinować żeby ją odłożyć i to jeszcze co miesiąc, miałam kiedyś zlecenie stałe ale u mnie nie zdało egzaminu, wolę PKZP. Co miesiąc oprócz raty potrącana jest też składka (zaliczana na wkłady) w wysokości 30 zł, niewielka to kwota ale po kilku latach może się uzbierać spora sumka, przy wypisywaniu się z PKZP jest zwracana.
          • przeciwcialo Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 26.11.13, 16:40
            JA TEŻ KORZYSTAM I CHWALE sobie taka mozliwośc.
    • indigoblue Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 27.11.13, 23:25
      OMG dziękuję, już rozumiem dlaczego właściciele zaprzyjaźnionej spółki zdecydowali się na likwidację takiej kasy !!! kombinuj jak się da a to, że obciąża to istotnie pracodawcę i wstrzymuje ew. inwestycje to .... od teraz poprę ten pomysł likwidacji
      • momas Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 28.11.13, 06:15
        ??????? obciąża pracodawcę w ten sposób, ze musi płacic za konto asy, tj prowadzenie. A reszta - jest społeczna. U nas szefostwo jest w kasie i korzysta smile
        Chyba nie rozumiem, w jaki sposób tak bardzo obciąża.
        (przewodniczacy, członkowie zarzadu, komisja rewizyjna - to wszystko jubceje społeczne wsród pracownikow. Składki członków, z tych składek są pożyczki lub w przypadkach losowych zapomogi)
        • refiko Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 28.11.13, 08:43
          Dokładnie! Pracodawca wydaje na to symboliczną kwotę. Generalnie dla pracodawcy nie jest to najmniejszym obciążeniem. Wszystkie pożyczki, każda jedna, są wypłacane z środków, które wnieśli członkowie danej "kasy"
      • d.d.00 Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 28.11.13, 09:10
        Hehehe, ale się z rana uśmiałam smile
        A jaka jest różnica między kasą zapomogowo pożyczkowa a nagrodami? To i to w ramach socjalu, ja już nie znam firm bez socjalu, chyba że spółka kogucik - szef i pracownik, ale może i tu Kowalski dostanie 200 zł na święta.
        • momas Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 28.11.13, 09:42
          no zasadnicza różnica... nagrody idą z pieniędzy firmowych, czyli pracodawcy - łopatologicznie rzecz ujmując. Soocjal - wszelkie pozyczki remontowe, swiadczenia socjaln itp - sa wypłacane z zakładowego funduszu swiadczen socjalnych, do którego pracodawca musi wpłacać określone sumu, w zależności od liczby pracowników.
          Pozyczka z kasy zapomogowo-pozyczkowej z wkładów innych członków. A wklady są z pensji pracownika - pracownik, członek kasy dobrowolnie wplaca określony procent swojej pensji do kasy. Nie członek kasy - nie wpłaca - pensję ma wyższąsmile o te składkę.
          Jedyne koszty pracodawcy to oplata za prowadzenie rachunku bankowego.
          U nas wkłady są dosyć duże, bo we instytucji jest mała rotacja kadr (panstwowa, nie budżetowa). Od "zawsze" z części wkładów byłuy robione lokaty, ale tak by nie zachwiac płynności pożyczkowej.
          Zyski z lokat przeznaczamy na zapomogi losowe.
        • d.d.00 Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 28.11.13, 10:10
          Chodziło mi o uświadomienie indigoblue, że ta kasa to żadne kombinowanie pracownikow, tylko dobra wola pracodawcy, ukłon w stronę pracownika- głównie polegający na braku oprocentowania.

          Zupełnie nie pojmuję rozumowania tego, jako rodzaj kombinatorstwa.
          • momas Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 28.11.13, 10:16
            a, OK.
            kwesti inwestycji a istnienia KZP w firmie, ze niby taka kasa przeszkadza rozwojowi firmy...
            • momas Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 28.11.13, 10:18
              nie dokończyłam:
              tez nie rozumiem

              Chyba indigoblue nie wie jak działa KZP...
            • d.d.00 Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 28.11.13, 10:23
              Ja po prostu to źle ujelam.
              Jak człowiek siedzi w domu z dzieckiem to brakuje mu mądrych słów tongue_out
    • sonia-3 Re: pracownicza kasa zapomogowo pożyczkowa 08.11.14, 16:25
      Korzystam i to często. Zwykle pieniądze idą na konkretny cel. U nas nie ma limitu, a suma pożyczki to dwa wkłady + podstawa pensji. Można dowolnie spłacać do 24 rat. A sam wkład, to moje oszczędności, które w każdej chwili mogę wypłacić. Mogę wypłacić też połowę wkładu, jeśli jest on już dość duży.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka