Zainspirowana Waszymi " marcowymi setkami" i sukcesami w sprzedażach przeróżnych, pozazdrościłam i też wystawiłam

rower po córce. Dodam, że zielona jestem w takich akcjach, bo zwykle wszystko oddaję po ludziach. Dosłownie po 10 minutach od dodania ogłoszenia zadzwoniła kobitka mocno zainteresowana kupnem, ale rower trzeba wysłać. I tu mam problem, bo nie wiem jak to zrobić. prosiłam kobietę o telefon jutro, bo muszę posprawdzać. Możecie coś poradzić? Kurier? Poczta? Jak zabezpieczyć, żeby dojechał cały i zdrowy? Oczywiście wiem, że wysłać, jak będzie zapłata na koncie..