Dodaj do ulubionych

Luty 2017 - zaczynamy :)

31.01.17, 05:51
Co prawda dziś ostatni dzień stycznia, a więc czas podsumować styczeń i mieć gotowe plany na luty.
U mnie luty to taki na styk będzie, choć zapowiada się dodatkowe jednorazowe zajęcie zarobkowe, przełożone przyjęcie urodzinowe córki, oraz wypada data płatności fv za ogrzewanie. Mam nadzieję, że nic nas w tym miesiącu nie zaskoczy smile
Obserwuj wątek
    • kolatonka Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 31.01.17, 08:33
      U mnie luty też na styk. Nie lubię takich miesięcy.
      Co do wydatków niezaplanowanych to po paru miesiącach z takimi, stwierdziłam, że chyba stworzę dodatkową rubrykę w zapisywanych wydatkach.
      • martini-7 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 31.01.17, 09:22
        Całkiem fajny pomysł, może też taką założę, grudzień i styczeń łaskawe nie były zbyt, oby to nie był zwiastun tego roku bo, taka rubryka "nieplanowane wydatki" by po podsumowaniu rocznym mogła załamać wink
        • czekolada72 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 31.01.17, 10:01
          Poniewaz te nieplanowane wydatki zawsze sa z jakiejs istniejacej juz rubryczki - i tam je wpisuje - podliczajac grudzien - podliczylam i caly rok i wyszla mi srednia miesieczna kazdej rubryczki smile
          Na tych obliczeniach bazuje planujac budzet na kolejne miesiace.

          U mnie luty, jak juz pisalm, tez bedzie miesiacem bardzo napietym, glownie za sprawa zaplacenia rachunku za prad z wyrownaniem.
          I tak jest lepiej o tyle, ze natychmiast po dostaniu faktury zadzwonilam do BOA. Bo wg prognoz - przez najblizsze pol roku powinnismy wziac urlop i 24/24 siedziec w chalupie i pilnowac by wszystko co na prad bylo wlaczone i dzialalo....
          Dzis zakup prezentu imieninowego, sporego smile
          Zabieg u weta.
          Chyba tyle nad-wydatków.
          Reszta stała.
          Planuje kontynuowac zuzywanie jedzeniowych zapasów; z chemii - kosmetyki jak juz pisalam spory zapas, wiec z gospodarczych - leki dla kwiatow, papier toaletowy i chusteczki.
          Nic wiecej na bieżaco mi się nie przypomina...
          • goodlokacja Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 31.01.17, 11:20
            U mnie w planach nadprogramowo opłata półroczna za szkołę językową, zakup 3 książek, wet+karma+obroża przeciw kleszczom na wiosnę, 4 koszule, skórzana kurtka, okulary, patelnia i kilka innych rzeczy z Ikea, no i wyjazd, ale już opłacony i euro kupione. Zobaczymy co się okaże 28.02 smile
            • martini-7 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 31.01.17, 14:14
              Aktywny finansowo zapowiada Ci się ten luty wink
              Dobrze, że mi przypomniałaś o patelni, ostatnio musiałam pożegnać jedną, a w jej miejsce muszę kupić nową bo, rozmiar był super, a drugiego takiego nie mam, ale to tylko jak się trafi jakaś w przyzwoitej cenie i nie koniecznie musi być, z tym co mam też radę dam smile
              • mysz1978 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 31.01.17, 18:04
                ja w mojej excelowej tabelce mam po prostu rubryke "inne" i tam ląduja wydatki takie trudniejsze do sklasyfikowania, ktore nie maja wlasnej rubryki typu kawiarnia/ restauracja, kino, pomoc charytatywna itp itd.

                Luty zapowiada sie przecietnie (oby...)
                • martini-7 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 01.02.17, 08:53
                  u mnie też funkcjonuje tabelka "inne", ja co prawda w zeszycie prowadzę, próbowałam w komputerze, ale jakoś nie przyjęło się, choć przecież tam łatwiej podliczać, może kiedyś wrócę do tego wink kawiarnię/restaurację oraz wyjścia inne tego typu mam w rubryce "rozrywka"
                • linn_linn Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 01.02.17, 08:54
                  Kawiarnia/restauracja: jesli sa sporadyczne, to mozna wliczac do jedzenia; jesli wydaje sie na to sporo, to warto liczyc oddzielnie. Kino: wydatki na kulture. Pomoc charytatywna: prezenty&darowizny. Rubryka "inne" jest dla mnie zbyt ogolna, ale kazdy jest kowalem wlasnego budzetu smile
            • goodlokacja Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 17.02.17, 08:50
              Jeszcze jedna trzecia miesiąca. Patrząc na plany, widzę, że koszul było jednak 5, do tego suknia nadprogramowo, pasek, sweter. Wyjście na lodowisko, chemia mieści się w normie. Z Ikei zrezygnowałam, żeby się zmieścić w zaplanowanym budżecie. Na razie karma i obroża niepotrzebne. Może dopiero na początku kwietnia. Koszty wyjazdu zmieściły sie w założeniach. Na budowę 35% odłożone, ale czekam na 2 płatności faktur.
              • mysz1978 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 23.02.17, 20:43
                juz za chwileczke, juz za momencik... Koniec lutego smile
                Niby zle nie bylo, ale specjalnie dobrze tez nie. Mila wiadomosc to taka ze mialam nadplate za CO. Boje sie marca bo beda nowe rachunki za gaz i mam wizje ogromnych niedoplat...
              • goodlokacja Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 27.02.17, 13:43
                Poszło z planem. Troszkę tylko przekroczyliśmy założony budżet. Jestem zadowolona.
          • czekolada72 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 06.02.17, 10:42
            O, jeszcze rachunek za wode przyszedł, ale płatny juz z marcowej pensji.
            Widze jenak, ze pierwsze polrocze tego roku bedzie napiete do granic mozliwosci... ale damy rade, kto jak nie my?!
            • martini-7 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 06.02.17, 11:18
              I taką postawę się chwali smile Oczywiście, że dasz radę smile
            • czekolada72 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 11.02.17, 10:19
              Mija pierwsza dekada lutego.
              Zrobiłam podsumowanie wydatków na jedzenie - 1/3 tego co srednio miesiecznie wydajemy, ale biorac pod uwage wszystkie okolicznosci (min minione imieniny) - jest szansa, ze na koniec wyjdzie jednak mniej kasy.
              Zuzywam zapasy, powstrzymuje sie przed kupowaniem na zaś.
              Zrobiłam tez "rachunek sumienia" wsrod kosmetykow kolorowych i takich ktore uzywam tylko ja - no nie umiem zuzywac w tmpie blyskawicznym, tak wiec - zapasy sa.....
              Oszczedzamy, bo obawiam sie, ze pod koniec miesiaca trzeba bedzie naruszyc "skarpete" - licze wiec na uzupelnienie tego potem "13"
              • czekolada72 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 15.02.17, 12:52
                Przez 3-4 dni niewiele sie zmienilo - na spozywcze wydalam jakies 50 zl .
                Przed nami druga połowa miesiaca, w której to dopiero wydamy mnóstwo kasy, a nawet wiecej, bo leczenie kudłatej pochłonie jednak i drugie tyle. Grunt, zeby była zdrowa!
    • liliawodna222 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 01.02.17, 17:01
      Luty. NRESZCIE. Skończyły się niezliczone wydatki styczniowe i wreszcie mogę realnie pomyśleć o powrocie do oszczędzania. Bo póki co, to wydatki lutowe - te konieczne - przewyższyły zarobki... uncertain

      Mam już pensję i żadnych pomysłów na jej wydanie, to już coś big_grin Może zostanie na koncie i tak byłoby najlepiej. No ale jestem nie tylko ja, ale i rodzina. Na szczęście mąż też zarabia wink Opłacimy wszystkie rachunki ( w tym miesiącu nie opłacamy prądu, gazu i mamy jeszcze bilety), pewnie wyskoczymy na jakąś kolację jak na zakochanych przystało wink, może kino. Córa zaproszona na dwie urodzinowe imprezy, czyli prezenty. Coś tam i jej "odpalę", przecież dziewczyna też potrzebuje na swoje wydatki wink Poluję na dwie książki i jeden serial (ot i moje "wielkie" marzenia, mąż ma ze mną dobrze big_grin ).

      O ciuchach wiosennych pomyślę, jak schudnę ze 4 kg... smile
      • liliawodna222 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 01.02.17, 17:02
        * wydatki styczniowe, co ja się tak ostatnio mylę sad
        • martini-7 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 02.02.17, 11:21
          każdemu się zdarza mylić, zwłaszcza jak ma ciężki miesiąc za sobą wink
    • liliawodna222 Początek ferii... 11.02.17, 09:00
      Co prawda nie wyjeżdżam, ale ciekawa jestem, czy najdzie mnie na "szaleństwa" na miejscu... Oby nie.
      • chocolate_cake Re: Początek ferii... 11.02.17, 09:13
        U mnie już po feriach.
        Miałam jeszcze krótką przerwę na uczelni.
        Za tydzień już znowu uczelnia, praca główna z kilkoma godzinami więcej od tego miesiąca, jakieś lekcje dodatkowe po południu. Dużo pracy i nie ma kiedy wydać kasy wink
        W styczniu poszło sporo. Może w lutym będzie lepiej.
        • liliawodna222 Re: Początek ferii... 11.02.17, 09:16
          Wiesz, że ja doceniam czasem fakt braku czasu na wydawanie kasy? Jak fajnie wówczas rośnie stan konta big_grin
          • czekolada72 Re: Początek ferii... 11.02.17, 10:15
            U nas tak samo - koniec ferii. Tyle, ze nas juz "nie obejmuja"
            Po analizie ostatnich 3 miesiecy wyszlo mi, ze najlepiej oszczedzanie wychodzi mi gdy jestem w domu - wolne, urlop, L4
            • liliawodna222 Re: Początek ferii... 11.02.17, 10:34
              czekolada72 napisała:

              > Po analizie ostatnich 3 miesiecy wyszlo mi, ze najlepiej oszczedzanie wychodzi
              > mi gdy jestem w domu - wolne, urlop, L4
              >

              No właśnie smile
              • goodlokacja Re: Początek ferii... 11.02.17, 12:35
                To dlatego mi jest łatwiej oszczędzać. Oboje z mężem pracujemy w domu. Mamy czas na gotowanie, pieczenie, po zakupy jedziemy, jak innni są w pracy - brak korków, kolejek, większy wybór warzyw itp. Spokojnie mogę zająć się organizowaniem podróży, kupowaniem biletów lotniczych w tzw. godzinach pracy, gotować jak mam tańszą taryfę, jechać po suknię dla córki w piątek rano, kiedy są pustki w sklepach, a towar już nowy itp. Unikamy konieczności szybkiego kupowania jedzenia na mieście, kiedy człowiek po pracy głodny, zmęczony i zirytowany.
                • chocolate_cake Re: Początek ferii... 11.02.17, 12:52
                  Faktycznie tak może być. My wydajemy naprawdę sporo na paliwo. Bywa że stoimy w korku chociaż na szczęście nie codziennie.
                  Staram się gotować, mąż też albo syn od czasu do czasu ale to są raczej szybkie obiady
                  Piątek mam wolny więc ogarniam wtedy pranie czy gotowanie albo zakupy. Na luzie. W niektóre piątki mam korepetycje i teraz pracuję we wszystkie niedziele (teraz miałam trzy wolne bo ferie) choć krótko. Myślę o znalezieniu pracy bliżej.
                  • czekolada72 Re: Początek ferii... 11.02.17, 13:38
                    Dodam jeszcze do goodlokacji, ze siedzac w domu najczesciej nie chce mi sie poprostu zbierac na "wielki wyjazd" po kilka rzeczy z listy, wole pokombinowac "zamiennik" - oszczedzam na zakupach, na benzynie i na czasie smile
                    A poniewac zmienilismy taryfe - to np panie i prasowanie przesunelismy na weekendy.
                    • goodlokacja Re: Początek ferii... 11.02.17, 16:11
                      Ja powoli staje sie w tym mistrzem. Jak wrocilismy teraz z ferii w nocy od rana bylo 1000 telefonow i spotkac, a lodowka teoretycznie pusta. Z bananow kanaryjskich, ktore nam zostaly z podroy rano byla nawet dobra owsianka, na kolacje nalesniki z nimi, a na obiad wykombinowalam makaron z resztka twardego sera, pomidorow itp. A dramatyzowalismy, ze koniecznie zakupy, bo nic nie ma. Teraz w domu zartujemy, ze w razie kleski my bedziemy samowystarczalni jeszcze dluuugo smile
                      • czekolada72 Re: Początek ferii... 11.02.17, 16:56
                        Ja to samo powtarzam smile)
                        Przy ostatnim torcie zabrakło mi, bo nie doczytalam pozadnie, maki ziemnaiaczanej, 2-3 lyzki, ale jednak. Oczywiscie moglam sie wybrac w podroz i nabyc w super-hiper, moglam sie wybrac blizej i zaplacic jak za zloto, mialam tez pomysl chodzic po sasiadach i zebrac, az mnie olsnilo - mam kilka torebek budyniu. I TO byl bardzo dobry pomysł! Ciasto było dodatkowo zołciutkie i pachnace wanilia wink
                        • linn_linn Re: Początek ferii... 12.02.17, 11:28
                          Ja robie odwrotnie: kupuje make ziemniaczana, z ktorej robie m.in. budyn, ale nie tylko.
                          • czekolada72 Re: Początek ferii... 12.02.17, 12:04
                            linn_linn napisała:

                            > Ja robie odwrotnie: kupuje make ziemniaczana, z ktorej robie m.in. budyn, ale n
                            > ie tylko.

                            Boże, ja normalnie tez kupuje i robie.
                            Ale TYM RAZEM okazalo sie, żę nie mam maki ziemniaczanej, ktorej absolutnie potzrzebowalam, a ze mialam - nawet nie wiem skad? - budynie (kisieli np nie mam) - to zastow\sowalam taki ZAMIENNIK.
                            • beatrycja.30 Re: Początek ferii... 12.02.17, 20:07
                              Linn linn ma zawsze tego typu odpowiedzi
                              • linn_linn Re: Początek ferii... 13.02.17, 08:28
                                Nastepnym razem zapytam co moge napisac, a czego nie.
                                • linn_linn Re: Początek ferii... 13.02.17, 08:29
                                  Poza tym przypominam o mozliwosci blokowania nickow: nie odpowiadaja mi czyjesc posty, blokuje.
                        • kwietniowapani Re: Początek ferii... 12.02.17, 11:29
                          Witam serdecznie wszystkich Oszczędzającychsmile
                          Oficjalnie wracam/zaczynam pisać na forumsmile)
                          No bo już nie daję rady - po perturbacjach życiowych, bez pracy, z nie takim wykształceniem, kasa topnieje, a trzeba/ chcę się douczać. Luty mija mi na szukaniu pracy i najtańszych opcji zdobycia/podreperowania kwalifikacji. No i na liczeniu złotóweksmile
                          • liliawodna222 Re: Początek ferii... 12.02.17, 11:31
                            Witamy, witamy smile
                            • mysz1978 Re: Początek ferii... 12.02.17, 11:44
                              witamy smile inspiracji sporo na pewno tu znajdziesz.

                              a u mnie jako tako- obiecalam sobie w tym miesiacu ze zadnych ubran nie bede kupowac i poki co sie trzymam - wczoraj juz patrzylam na strone SMYKa (maja obnizki do 70%) ale sie powstrzymalam tongue_out Chemii odrobina, a tak to wydatki stale, jedzenie poki co tak jak co miesiac no i rubryka "inne" w mojej tabelce tez sie zapelnia tak jakis przecietnie poki co.
                              • martini-7 Re: Początek ferii... 12.02.17, 18:57
                                my jakiś czas temu dostaliśmy od znajomych kartę podarunkową ze SMYK na 250 zł, karta ważna rok, a więc do wakacji jakoś, muszę przy najbliższej okazji pobytu w PL karty nie zapomnieć bo, szkoda by się zmarnowała, a może przez net zamówię coś i niech do mojej mamy wyślą, te karty chyba przez neta też ważne są, czy nie?
    • liliawodna222 Dzisiejsze zakupy... 12.02.17, 11:00
      Właśnie wróciliśmy z cotygodniowych zakupów. Poszło 350zł, aż mi dech zaparło, tym bardziej, że nie kupiliśmy mięsa, żadnych ryb ani chemii poza jednym płynem do płukania (przez te mrozy wszystko mi się elektryzuje jak wściekłe, normalnie płynu używam tylko do koca, którym wieśniacko big_grin mam przykrytą kanapę w dużym pokoju. Oczywiście o tym, że to wieśniackie dowiedziałam się na chwalonym tu przez kogoś, forum emama) .
      Faktem jest jednak, że szafki i lodówka były już doszczętnie "wyjedzone" wink .
      • martini-7 Re: Dzisiejsze zakupy... 12.02.17, 18:59
        oj tam, kto by się przejmował zdaniem innych na temat kocy/kap, jak Tobie pasuje i nie przeszkadza, znaczy , że jest OK wink
        Twój dom, Twój styl, Tobie ma być wygodnie i dobrze smile
        • martini-7 Re: Dzisiejsze zakupy... 12.02.17, 19:00
          Ps. ja mam tandetnie urządzoną kuchnię i łazienkę, ale nie zamierzam nic z tym robić bo, to mieszkanie wynajmowana więc nie będę komuś fundować remontu, choć w pewnym momencie bliska popełnienia tego grzechu byłam tongue_out
          • liliawodna222 Re: Dzisiejsze zakupy... 12.02.17, 19:18
            Ja też jestem zdania, że to ja i moja rodzina musimy się dobrze czuć w naszym domu. W naszym mieszkaniu - z punktu widzenia wielu - jest masa rzeczy niemodnych/beznadziejnych/do zmiany/na śmietnik wink Trudno. Ja uwielbiam nasze niedoskonałe mieszkanie.
            • martini-7 Re: Dzisiejsze zakupy... 13.02.17, 10:27
              No mnie się strasznie marzy inna kuchnia i łazienka, ale może za jakiś czas po prostu pogadam z właścicielem, że wypadałoby to wyremontować, myślę, że się zgodzi biorąc pod uwagę wkład jaki zrobiliśmy w pokoje i ogólnie w mieszkanie.
              Jeśli dobrze się czujesz w mieszkaniu, to chyba właśnie o to chodzi, pod warunkiem, że coś nie spada Ci na głowę i nie próbuje zabić w czasie używania wink dobrze, że masz własny gust smile
    • way.on.the.hill Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 12.02.17, 22:30
      Styczeń ciężki bardzo. Plus taki, że na jedzenie/chemię/kosmetyki poszło mniej niż zwykle - tylne scianki, denka i tańsze zamienniki dań czy kosmetyków zrobiły ten wynik.

      W lutym chciałabym utrzymać poziom wydatków podstawowych jak w styczniu. Zwłaszcza, ze po ciężkim styczniu po kątem "wydatki na inne" luty jest tak samo ciężki. I marzec nie zapowiada się lepiej. Także zaciskanie pasa potrwa cały kwartał - tak aby wydatki na 'inne' finansować z uszczuplonego budżetu na podstawowe. Na razie o oszczędzaniu nie ma mowy.

      Muszę zweryfikować plany zakupowe na ten rok. Coś trzeba z listy odjąć, bo raczej nie damy rady. Sugerowałam się dochodem z zeszłego roku, ale zapowiada się mniejszy niż w zeszłym roku. Będe tu stalą bywalczynią, aby się motywować.
    • liliawodna222 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 13.02.17, 09:30
      Dzisiejsze postanowienie przy śniadaniu: wybieramy się dziś z córą do galerii na babskie zakupy smile Babskie to może za dużo powiedziane, gdyż nie chodzi o kosmetyki i ciuchy, a bardziej o książki i płyty, ale pisząc babskie mam na myśli nas dwie. No kurczę, muszę się pochwalić, ta moja dziewczyna jest tak rozsądna, odpowiedzialna, ma kręgosłup moralny - no miód na moje matczyne serce smile Fajna i mądra smile I dlatego kupię jej wszystkie książki, które zechce, a przy okazji może wreszcie i sobie upoluję to i owo wink Korzystamy z wolnego dnia jednym słowem smile
      • martini-7 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 13.02.17, 10:35
        A czy sekretem jest ile Twoja córka ma lat? bo, moje jeszcze małe, jedna do przedszkola, a druga jeszcze przed przedszkolem, ale jak na swój wiek to rozsądne dziewczynki smile
        • liliawodna222 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 13.02.17, 10:51
          14 smile
          • goodlokacja Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 13.02.17, 10:52
            O - to tak jak moja smile Też ma 14.
            • liliawodna222 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 13.02.17, 11:05
              Czyli fajny rocznik big_grin
              • martini-7 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 13.02.17, 11:26
                Dla mnie to jeszcze odległa przyszłość bo, moje to 5 lat i 2,5 roku smile
                Gratuluje Wam tak rozsądnych dzieci w tym wieku smile
    • chocolate_cake Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 15.02.17, 12:31
      Naprawa samochodu męża plus jakieś tam wymiany istotnych części - więcej niż półtora tysiąca sad
      • kwietniowapani Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 17.02.17, 01:20
        współczuję. Ja zapłaciłam wczoraj 1000. Chyba zrezygnuję z auta.
        • chocolate_cake Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 17.02.17, 07:44
          U nas byłoby trudno zrezygnować z dwóch samochodów ze względu na to, że mieszkamy pod miastem i tak jest po prostu wygodniej. Do tego trzeci samochodód ma syn, jemu też jest wygodniej tak dojeżdżać na uczelnię. On sam zarabia na paliwo i ewentualne naprawy, ubezpieczenie itp.
          Ale myślę o zmianie pracy na trochę bliżej. Myślę, że wtedy jeździłabym autobusem. Zobaczymy co z tego wyjdzie jesienią.
    • liliawodna222 Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 16.02.17, 13:36
      Kolejna porcja filmów właśnie została zakupiona. I na razie koniec, żebym nie zbankrutowała wink
      Jutro mamy gości i już obmyślam menu. Trzeba się ruszyć po zakupy.
      • chocolate_cake Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 17.02.17, 07:57
        A ja kupiłam nową książkę Cobena. Musiałam mieć smile
        Właśnie czytam. Mąż czeka w kolejce.
        • goodlokacja Re: Luty 2017 - zaczynamy :) 17.02.17, 08:40
          Tia - a ja książki z francuskiego uncertain W dodatku gramatykę sad Ale za to czytam na Legimi. Mam na półce kilka perełek. Córka pożyczyła od koleżanki 2 kolejne części swojej fantastyki. Mąż chwilowo nic nie czyta. Stwierdził, że mu się nie chce teraz. Nic, tylko wiosna idzie smile
    • liliawodna222 Jeszcze 3 dni... 25.02.17, 20:06
      Dziś wydaliśmy 290zł na zakupy - samo jedzenie, zero chemii. Kupiliśmy dużo mięsa, poszło do zamrażarki, będzie ładnych parę obiadów.
      Oszczędności po tym miesiącu mam (mogłoby być więcej) , ale też sporo wydałam... wink Głównie na książki, filmy i kilka ubrań dla siebie i córki. No i byłam u fryzjera.
      W środę pensja smile
      A Wam jak idzie?
      • mysz1978 Re: Jeszcze 3 dni... 26.02.17, 19:36
        mi sie udalo w lutym nie kupic zadnych ubran. Pewnie w marcu jakies buty bede musiala dla synow kupic uncertain dla siebie costam mam...
        • czekolada72 Re: Jeszcze 3 dni... 27.02.17, 09:58
          Nawet nie planowałam kupować jakichkolwiek ciuchów. Pozbylam się za to kilku i zostałam obdarowana trzema pięknymi szalami i 2 parami skorkowych rękawiczek. Niestety rozstalam się też z ulubionymi tralerkami i zapewne pod koniec lata będę takowe nabywać.
          Ogólne luty, tak jak zakładalam, był koszmarny i cieszę się, że finansowo się właściwie kończy.
          • martini-7 Re: Jeszcze 3 dni... 27.02.17, 13:05
            No luty niestety nie poszedł całkiem zgodnie z planem ale najgorzej nie jest. Trochę się mi przekroczył budżet na jedzenie bo, choroba mnie dwa razy zmogła (obecnie druga) i planowane posiłki zostały zastąpione co prawda nadal domowymi, ale mniej wymagającymi ode mnie. No na antybiotyk i inne dwa razy musiałam dać, ale lekarz przepisał te z dopłatą więc ok. No i 45 Euro na badanie USG mi poszło i co śmieszne, wiedziałam o tym badaniu już od grudnia przynajmniej i tak się jakoś zapomniało mi uwzględnić w planie wydatków uncertain ale warto było. Poza chorobą to chyba nic nas tak bardziej w lutym nie zaskoczyło.
            Marzec będzie wydatkowy za to bardzo, buty córkom kupić, kurtkę dla starszej, do przedszkola nowe kalosze, nowe buty do gimnastyki, kurtka i spodnie deszczowe. A no i wyjazd, zakupy remontowe... ech, nie ma co zaśmiecać wątku lutowego marcem, ale tani ten marzec nie będzie wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka