07.07.17, 11:11
Zbliżający się lot samolotem zawsze mnie skłania do tego, aby myśleć o śmierci i jej konsekwencjach. Tym razem postanowiłam pokazać synowi, gdzie leżą polisy, ale może czas pomyśleć także o testamencie... Zrobię to jeszcze dzisiaj, odręcznie i umieszczę razem z polisami.

U mnie sytuacja jest stosunkowo prosta, bo mamy 2 dzieci wspólne z mężem, nieletnie, więc chciałabym im zapisać wszystko po połowie, ale u męża choćby własność domu rodzinnego, który formalnie należy do niego, a z rodzeństwem ma pewne ustalenia skłania do spisania takiego dokumentu.

A jak u was? Macie testament? A może jakieś ciekawe/nieciekawe doświadczenia, w których odegrał on ważna rolę?
Obserwuj wątek
    • czekolada72 Re: Testement 07.07.17, 11:24
      Tak, zrobilam testament lata temu , z 20? z klauzula powierzenia opieki nad dzieckiem mojemu Bratu.
      Nooo, chyba powinnam to zmienic wink
      Lezy sobie ciagle w kancelarii...

      Natomiast z ciekawostek - po smierci mojej Babci - wyszedł na swiatło dzienne jej testament - oczywiscie sprawa i uznanie przez sad, iz jest sfalszowany. Falszowala pewna "przyjaciolka" babci, ktora wykombinowala, ze babcia przekaze mieszkanie (3/4) swemu bratu staremu kawalerowi, a ona za niego wyjdzie . Pani miala na koncie kilku sp mezow, a mieszkania po nich przekazywala swoim dzieciom.
    • damdalen Re: Testement 07.07.17, 21:17
      Testament wzajemny mamy spisany, bo w przypadku bezdzietnych małżeństw jest problem z dziedziczeniem. Wcale nie jest takie oczywiste, że majątek dziedziczy drugi współmałżonek. Znam przypadki, że wdowa musiała sprzedać mieszkanie, by spłacić część spadku należną rodzicom zmarłego męża.

      Tak przy okazji, w przypadku małżonków z małoletnimi dziećmi też warto spisać testamenty wzajemne - tak mówił nam notariusz.
      • anula36 Re: Testement 07.07.17, 21:42
        ja sie wlasnie zbieram do pisania bo chce zabezpieczyc partnera,a nie moja rodzine, dlatego chyba bez notariusza sie nie obejdzie.
        • damdalen Re: Testement 07.07.17, 21:56
          Jest jeszcze problem z zachowkiem - bo i co z tego, że wskażemy dziedziczącego, skoro spadkobiercy ustawowi i tak mogą domagać się części spadku. Także notariusz wskazany.
          • anula36 Re: Testement 07.07.17, 22:30
            u mnie jest dosc trudna sytuacja poniewaz ci po ktorych ja teoretycznie dziedzicze i ktorzy chetnie by po mnie dziedziczyli wykluczyli mnie ze spadku( ale po mnie z checia by wzieli) wiec byc moze bedzie to przeslanka zeby ich wykluczyc z zachowku, dlatego chce sie poradzic profesjonalisty.
            • verdana Re: Testement 08.07.17, 14:59
              Nie mam. Wobec tego, że ufam i mężowi i dzieciom, a ustawowe dziedziczenie w niczym nie różni się od tego, które ja bym wskazała, uznałam to za zbędne.
              • kasiek-kd Re: Testement 18.08.17, 14:22
                a nie myslisz o sytuacji równoczesnej smierci malzonków?
                jak zabezpieczyc dzieci?....ta kwestia dla mnie jest b trudna, a chyba wymaga najwiecej uwagi
      • an-i-ka Re: Testement 14.07.17, 11:19
        Dzięki za podzielenie się tą informacją na forum!

        Nie przypuszczałam, że gdy małżeństwo nie ma dzieci majątek dziedziczą rodzice zmarłego współmałżonka!
        Gdy powiedziałam to mężowi usłyszałam, że dziś piszemy testamenty smile
        Napisaliśmy na razie odręcznie. Na czasie, po wakacjach, spiszemy u notariusza.

        PS. Jakie to niesprawiedliwe! Taka osoba (wdowa czy wdowiec) nie dość, że straciła współmałżonka, to jeszcze zostaje ograbiona z majątku, którego wspólnie dorobili się w czasie trwania małżeństwa!
        • an-i-ka Re: Testement 14.07.17, 11:24
          Czy w przypadku gdy jedno z małżonków umrze, a w testamecie zapisał wszystko współmałżonkowi, czy rodzice mają prawo do zachowku?

          W jakiej części dziedziczą rodzice gdy:
          - nie było testamentu
          - był testament (wszystko przepisane na współmałżonka)?
          • adw.wedrychowska Re: Testement 18.08.17, 19:12
            kodeks cywilny: § 1. Zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni - dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach - połowa wartości tego udziału (zachowek).
            Czyli - na konretnym przypadku - jest małżeństwo, a nie ma dzieci, rodzice męża żyją. Małżonkowie mają wspólnośc majątkową, wszystkiego dorobili się wspólnie już po ślubie. Na dzień śmieri męża mają mieszkanie warte 300 000 zł, samochód za 40 000 zł i 20 000 zł oszczedności. Kredytów ie ma. Mąż umiera i:
            - wartość spadku to 180 000 zł
            - jeśli nie będzie testamentu to żona dziedziczy połowę tj. 90 000 zł, ojciec zmarłego męża 45 000 zł, matka zmarłego męża 45 000 zł
            - jeśli jest testament i wszystko dziedziczy mąż, to z automatu jego rodzice nic nie dostaną. Muszą sami wystąpić o zachowek.
            - jeśli rodzice są zdolni do pracy to każdemu z nich będzie przysługiwać po 22 500 zł zachowku. Jeśli nie są zdolni do pracy to po 29 700 zł zachowku.

            Jak widać bezdzietne małżeństwa powinny w większości przypadków koniecznie spisać testament. Niestety, świadomość prawna leży i mało lto to robi sad .
            • an-i-ka Re: Testement 19.08.17, 08:58
              Dzięki za ten przykład.
        • mama_dorota Re: Testement 14.07.17, 11:58
          > PS. Jakie to niesprawiedliwe! Taka osoba (wdowa czy wdowiec) nie dość, że straciła współmałżonka, to jeszcze zostaje
          > ograbiona z majątku, którego wspólnie dorobili się w czasie trwania małżeństwa!

          Niekoniecznie niesprawiedliwie i niekoniecznie się dorobili. Można to różnie oceniać w zależności od czasu trwania małżeństwa. Załóżmy, że młody człowiek dzisiaj idzie do ślubu, a rodzice go wyposażają w zestaw startowy: dom z wyposażeniem, samochód i jacht. Po miesiącu miodowym coś złego go spotyka, a współmałżonek/ka dziedziczy wszystko. Czy to byłoby sprawiedliwe? Testament pozwala na to, aby o spadku decydował właściciel majątku wg własnego sumienia.
          • an-i-ka Re: Testement 14.07.17, 12:11
            Napisałam o przypadku, gdy sami się dorobili majątku.

            Co w przypadku gdy małżonkowie swojego majątku nie zawdzięczają rodzicom? Startowali od zera.
            10 lat po ślubie dzięki wspólnym wysiłkom i wyrzeczeniom mają dom, oszczędności i wspólną firmę, tworzą własne gospodarstwo domowe i nagle jedno z nich umiera. Co wtedy? Połowę dziedziczą rodzice! Jawna niesparawiedliwość!

            Albo jedynym majątkiem jest mieszkanie warte 200 000 zł. Jedno umiera, a drugie skąd ma teraz wziąć 50 000 (chyba) na spłatę rodziców? Ma zostać bez dachu nad głową?!

            Jedno jest pewne, trzeba sporządzić testament!
            • czekolada72 Re: Testement 14.07.17, 12:21
              Ale czy tak jest na pewno, ze malzonek nic nie dziedziczy?? czy nie tak jak w przypadku posiadania dzieci - polowe wspolmalzonek, a polowa dla dzieci/rodzicow?
              Czy tez nie jest to tak, ze w przypadku smierci bezdzietnego wdowca z automatu dziedzicza rodzice? a gdy tych nie ma - rodzenstwo?
              • an-i-ka Re: Testement 14.07.17, 12:30
                Ja to rozumiem tak, połowę majątku męża dziedziczy jego żona, a drugą połowę rodzice.
                Czyli wspólny majątek był wartości 200 000. połowa należąca męża do to 100 000, wdowa dziedziczy z tego 50 000, a rodzice drugie 50 000 (jeśli rodzice nie żyją, wtedy rodzeństwo).
                • czekolada72 Re: Testement 14.07.17, 12:31
                  ano wlasnie
                • an-i-ka Re: Testement 14.07.17, 12:32
                  PS. Mógłby ktoś potwierdzić, wiem tyle, ile zrozumiałam z przeczytanych art. w internecie.
            • angazetka Re: Testement 14.07.17, 13:25
              > Co w przypadku gdy małżonkowie swojego majątku nie zawdzięczają rodzicom?

              A co w przypadku, gdy rodzice nie zawdzięczają swojego majątku dzieciom (czyli w 99,99% sytuacji), a jednak dzieci po nich dziedziczą? Jawna niesprawiedliwość.
              • an-i-ka Re: Testement 14.07.17, 14:11
                Oczywiste jest, że wtedy powinni dziedziczyć ich rodzice! big_grin To takie naturalne! W żadnym przypadku mąż nie powinien dziedziczyć po żonie, a żona po mężu!!! wink

                A tak na serio: testamenty to błogosławieństwo!
              • an-i-ka Re: Testement 14.07.17, 14:24
                angazetka napisała:

                > A co w przypadku, gdy rodzice nie zawdzięczają swojego majątku dzieciom (czyli
                > w 99,99% sytuacji), a jednak dzieci po nich dziedziczą? Jawna niesprawiedliwość
                > .

                Jak wytłumaczysz to, że gdybym miała męża i dzieci, to po mojej śmierci moi rodzice nie dziedziczą nic; natomiast gdybym tych dzieci nie miała, rodzice dziedziczą połowę mojego majątku??? Proszę o wyjaśnienie.
                • damdalen Re: Testement 14.07.17, 22:31
                  Słyszałam kiedyś w audycji, że aktualne prawo spadkowe małżeństw bezdzietnych to pozostałość po dawnych czasach. Wtedy to często zdarzało się, że młoda żona umierała przy porodzie i rodzice mogli odzyskać część posagu. Jakaś logika w tym była...

                  Niestety, nawet spisanie testamentu przez bezdzietne małżeństwo nie chroni przed dzieleniem się z teściami. Bo rodzicom zmarłego męża należy się zachowek. I to nie byle jaki! Z racji wieku są to często osoby schorowane, na rencie, niezdolne do pracy - więc nalezy im się wyższy zachowek (bodajże 2/3 z połowy majątku). Niemal niemożliwe jest uznanie rodziców/teściów za niegodnych spadku, bo na ogół są to spokojni staruszkowie. Paradoksalnie, łatwiej wydziedziczyć własne dzieci niż rodziców.
                  Problemem jest to, że trzeba się dzielić się majątkiem często z obcymi ludźmi. Jeżeli teściowa czy szwagier dostaną powiedzmy 1/8 mieszkania, to raczej będą chcieli szybko dostac gotówkę i trzeba spieniężyć nieruchomość. W przypadku bliskiej rodziny zwykle nie ma problemu, by główny spadkobierca został w dotychczasowym lokum (np. matka mieszka w mieszkaniu, które w 25% należy do jej dzieci).

                  Gdzieś obiło mi się o uszy, że niedawno przepisy prawne zmieniły się na korzyść owdowiałego bezdzietnego małżonka. Ale nie wiem nic konkretnie. Na pewno lepiej mieć testamenty. My spisywaliśmy je 4 lata temu i wówczas prawo spadkowe było bardzo niesprawiedliwe.
    • zosiaonline Re: Testement 19.08.17, 14:33
      Ja spisałam testament, bo po śmierci męża mam pod opieką czworo naszych nieletnich dzieci. Sprawy spadkowe były długie i męczące, choć mało problematyczne (wystąpienie do sądu o możliwość rozporządzania majątkiem w imieniu nieletnich dzieci, udowadnianie, że nie chcę zrobić dzieciom finansowo krzywdy, potem różne transakcje i w końcu uporządkowanie). W przypadkach trudnych testament jest konieczny, choćby do ustanowienia prawnych opiekunów na wypadek mojej śmierci (u mnie żyją wszyscy dziadkowie).
    • joanna_poz Re: Testement 30.08.17, 15:02
      nie mam.
      ustawowo dziedziczy po mnie małżonek i syn, wiec nie mam co spisywac, skoro jest to zgodnie z moją wolą.
      przez 19 lat co prawda małzonek nie był małżonkiem, więc nie dziedziczył - ale wtedy dziedziczył synsmile
      najbardziej martwił mnie brak testamentu, jak nie mielismy slubu i nie było syna.
    • tol8 Re: Testement 30.08.17, 15:14
      Ja nie mam, ale mąż już tak. Bardzo zależało mu na przekazaniu swoich udziałów mi, a nie dziecku więc tak zapisał i zostanie mi do wypłacenia zachowek. Ale oby nie, niech żyje jak najdłużej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka