nowe nawyki

14.04.05, 01:00
jakos nie przykladalam sie do oszczedzania, bo nie bylo takiej potrzeby,
ale zauwazylam ze pare nowych nawykow zaowocowalo - mimochodem -
zmniejszeniem wydatkow

oto one smile

nr1 nie do pobicia - brak czasu an lazenie po sklepach, czesto tu wymieniany

dalej:
2. nie lubie prasowac -> mam w szafie glownie ubrania ktore tego nie wymagaja
3. prawie nigdy nie uzywam suszarki do wlosow.
4. nie przepadam za wykladzinami, wole podlogi, ktore moge zetrzec na mokro

wiec zelazko, suszarka, odkurzacz, te pozeracze pradu, sa rzadko w uzyciu

5. odzwyczailam sie od slodzenia i wiekszosc kupnych np. jogurtow juz mi nie
podchodzi. zamiast tego kupuje wieksze pojemniki jogurtu/kefiru naturalnego i
mrozone owoce. wsypuje np. lyzke jagod, czekam chwile (sa male wiec
rozmrazaja sie szybko) i mam nie za slodki deser PRAWDZIWIE owocowy, bez
dodatkow!!!

6. jem niemal samie 'nieprzetworzone' rzeczy plus duzo sezonowych warzyw i
owocow (przy takiej lekkiej diecie'dosycam' sie bananami ktore tez do drogich
nie naleza). wystarczy sobie porownac ile kosztuje sniadanie z gotowych,
przetworzonych (i dosladzanych, bleee) platkow, a ile zwykla owsianka.

przez to zdrowe jedzenie wiele pokus mnie omija: fast foody na miescie, coca
cola itp., batoniki, chipsy i inne bezwartosciowe rzeczy.

dodam, ze na jedzeniu nie oszczedzam - "samo sie oszczedza" smile odkad naprawde
polubilam zdrowe rzeczy
    • babeczkaa Re: nowe nawyki 14.04.05, 08:06

      banany nie sa drogie?to ile u Ciebie kosztują bo u mnie okolo 5 zlotych za kg, moim zdaniem to troche duzo smile
      • k1k2 Re: nowe nawyki 14.04.05, 17:22
        zalezy z czym porownasz

        za te 5 zl kupujesz nieporownanie wiecej wartosciowego jedzenie niz gdybys
        wydala te 5 zl. na np. kielbase
        • vernalis1 Re: nowe nawyki 15.04.05, 09:21
          u mnie banany 2,00-2,50zł za 1 kg
          • czekolada72 Re: nowe nawyki 15.04.05, 11:27
            W Krakowie ok 3 zl /kg
        • kropka.nad.zet kiełbaska też jest potrzebna :-))) 15.04.05, 12:10
          od czasu do czasu big_grin
          na bananach długo nie pociągniesz
          ale zgadzam się, co do kupowania "śmieciowego" żarcia: batoniki, chipsy, jakieś
          zapiekanki: wszystko to, kiedy się podsumuje wydatki z miesiąca, powoli, ale
          systematycznie czyści portfel.
          u mnie w domu na co dzień je się owoce (kilogram jabłek max. 2 zł a jeden
          batonik np. 1,50 lub nawet więcej), słodycze jemy tylko w weekendy, a i to
          staram się wybierać "mniejsze zlo": robię galaretki owocowe lub budyń na mleku,
          do którego wrzucam rodzynki. mleko nie kosztuje dużo, torebka budyniu też nie,
          10 dkg dużych rodzynek - 90 gr
          • k1k2 Re: kiełbaska też jest potrzebna :-))) 15.04.05, 17:02
            no wlasnie - sorry ze sie sprzeciwie - nie jest

            nie pamietam kiedy ostatnio jadlam kielbase... przez ostatnie kilka lat to bylo
            moze z piec razy

            dodam ze nie jestem wegetarianka. wole kupic "czyste" chude mieso. w koncu o to
            organizmowi chodzi, o bialko, a nie o dodawane do wedlin tluszcze, wypelniacze,
            itp. a za faktyczne mieso w kielbasie tez musimy zaplacic, nikt go tam za darmo
            nie wklada, i taka np. krakowska sucha swoja cena pokazuje ze to kosztuje.

            w/g mnie za jedzeniem kielbasy przemawiaja tylko wzgledy smakowe, bo
            oszczednosc to to nie jest.
            • beatka74 banany 15.04.05, 18:29
              banan bananowi nie rowny
              ja tez kupuje po 5,20 za kg.
              bo te z supermarketow sa jakies kulawe-czytaj niedobre
              • czekolada72 Re: banany 15.04.05, 19:40
                ja nie kupuje w supermarketach tylko na Kleparzu albo kolo dworca i sa sleczne-
                apetyczne, a z marketow faktycznie bywaja jakies takie zielone, albo z
                przytwierdzona na amen skórka sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja