19.04.05, 10:10
Witam
U mnie w pracy popularne jest robienie zakupów w Makro. Ci co nie maja karty
mogą przy wejściu dostać kartę jednorazową (przynajmniej w Warszawie).
Popularne też jest pożyczanie kart od tych co je mają (to nielegalne). Minus –
zakupy pakowane po parę sztuk (np. chemia głównie po 3 sztuki), stąd często
wspólne zakupy paru osób (z siostrą tak kupujemy kosmetyki – jeden krem dla
niej, drugi dla mnie - pakowane po 2). Plus – wiele rzeczy jest tańszych (ale
nie wszystko!!!), szczególnie te w promocji (nowa oferta co 2 tygodnie
www.makro.pl).
Drugą taką siecią jest Selgros – ale nie wiem czy można wejść bez karty.
W obu tych sieciach chętnie zaopatrują się własciciele małych sklepików.
Pozdrawiam
Agata
Obserwuj wątek
    • kajamama Re: makro 19.04.05, 11:17
      od czasu do czasu robie zakupy w makro-głównie chemia-nastawiam się na zakup
      duzych opakowań,( np. 5l baniak płynu do mycia naczyń)przeliczałam
      wielokrotnie, że wychodzi taniej niz kupienie w małych opakowaniach,a wkońcu
      przelanie sobie potem w domu do małej butelki to nir jest duża fatygasmile
      Kupuje tam tez takie artykuły, które non stop są zużywane w domu, a jednak tam
      taniej niż w innych sklepach-papier toaletowy, ręczniki papierowe, mydło ,
      papier do drukarki itp.
      • elizas2 Re: makro 19.04.05, 15:12
        a w jaki sposób mozna zrobic sobie taka karte do makro? Tez bym chciała taką
        miecsmile
    • malwina7 Re: makro 19.04.05, 11:38
      Ja też jestem gorącą zwolenniczką MACRO. Od kilku lat na większe zakupy
      (średnio 1- 2 raz na miesiąc) jeżdżę praktycznie tylko tam z kilku powodów:
      1. Nie znoszę zakupów, więc fakt, że kupię jadnorazowo 3 szampony (mam gdzie
      schować to niewątpliwy plus tej sytuacji) i na jakiś czas mam spokój, bardzo mi
      odpowiada.
      2. Jest taniej
      3. Pakowanie po kilka sztuk powoduje, że bardziej zastanawiam się nad zakupami.
      Np. 3 żele pod prysznic to 3 x 6 zł i te 18 zł trudniej mi wydać niż 6 zł, więc
      rzadziej ulegam pokusom.
      4. Wszystko co ciężkie przywożę do domu jednorazowo - oszczędność benzyny (i
      czasu)na cotygodniowe wyprawy do marketu (co również bardzo cieszy
      osobę "zatrudnianą" do wnoszenia zakupów do domu).

      Kupuję tam całą chemię do sprzątania i mycia, ale nie tylko - także np. puszki
      z tuńczykiem i rybami, wodę minaralną, kawę, herbatę, wszelkie produkty sypkie
      typu orzeszki, rodzynki, fasola, soczewica, groch itp. kupuję w większych
      workach i potem przesypuję sobie do mniejszych słoików (po kawie rozpuszczalnej)
      i te trzymam w szafkach w kuchni.
      Kiedyś też kupiłam tam bardzo estetyczne 2 duże pojemniki plastikowe na
      zatrzaski (klipsy - nie wiem jak to nazwać) w różnych kolorach do których
      przesypuję proszki do rzeczy białych i kolorowych - proszki nie wietrzeją,
      pojemniki są na tyle duże, że wchodzi mi do nich zawartość całego 5 kg worka, a
      dzięki klipsom są bardzo wygodne w użytkowaniu - stoją sobie na podłodze w
      łazience i naprawdę nie szpecą, a ja mam problem drogich (małe opakowania) lub
      wietrzejących (duże opakowania) proszków z głowy.

      Z doświadczenia jednak wiem, że zapasy lepiej schować i o nich "zapomnieć" bo
      świadomość, że mamy zapas powoduje, że jakby więcej tego przysłowiowego szmponu
      się zużywa.
      W mojej rodzinie sprawdza się też kupowanie w Macro np. palety jogurtów, ale
      mam koleżanki które twierdzą, że jak w lodówce mają 2 jogurty, to rodzina zje
      te 2 w jeden wieczór, ale jak mają 10, to 10 też zjedzą - no cóż, trzeba
      sprawdzić swoją (naszą) silną wolę i ewentualnie z hurtowego zakupu takich
      produktów zrezygnować, ale jeśli chodzi o zakupy chemii to MACRO gorąco polecam.
    • atapat Re: makro 20.04.05, 11:35
      Karty Makro stałe są na firmę. Jak się nie ma firmy można poprosić w pracy aby
      dali zgodę na kartę. U mnie i u męża w pracy zgodzili się, ale to małe firmy
      (mąż cały czas używa karty firmy w której już 8 lat nie pracuje).
      Podobno dają karty jednorazowe – najlepiej do nich zadzwonić i dowiedzieć się
      (kontakt powinien być na ich stronie).
      Ja polecem tam też ryby (np. wędzona makrela) i mięso, nie ze względu na cenę,
      ale dlatego że zawsze śą świeże - nigdy się nie zawiodłam.
      Pozdrawiam
      Agata
      • malwina7 Re: makro 20.04.05, 11:48
        O tak - świeżość mięsa potwierdzam w 100%.
        Zwykle takie "nowo wyłożone" na półkę mają ok 4-5 dni do końca tarminu
        ważności, wiec należy się wykazać pewną inteligencją przy wyborze tacki i nie
        brać tych którym termin kończy się jutro.
        Ceny moim zdaniem też są bardzo korzystne np. za tackę udek kurczaka (ok 7- 8
        szt) płacę zwykle 6-7 zł. Pyszny jest też pasztet z zająca (niacałe 2 zł za
        kostkę wielkości kostki masła). Nadmiar mięska zawsze można przecież
        poporcjować i zamrozić.
        • jswm Re: makro 21.04.05, 21:06
          w makro trzeba sprawdzać ceny, już parę razy kupiłam droższy makaron, cukier,
          pieluchy niż np w Auchan (nabrałam się bo niedokładnie pamiętałam)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka