Dodaj do ulubionych

co zrobić z nieoszczędnym mężem?

12.11.05, 09:30
kochani ,napisałam już dzisiaj parę wątków ,które mnie bardzo interesują.Ale
muszę dodać jeszcze jeden.Niedawno mąż zarabiał 1300zł i przy opłatach 1000
zł miesięcznie musiałonam starczyć na cały miesiąc na zycie.Zadłuzyliśmy się
w tym czasie strasznie..karta kredytowa,debet,kredyt mieszkaniowy...Teraz
zmienił pracę i zarabia ok. 3000-4000 .Ale tak jest dopiero od 2 miesięcy i
ciągle barkuje.Fakt,że spłaciłam wszystkie długi u osób prywatnych,ale
zostało jeszcze sporo w banku...inie wiem od czego zacząć .Czy najpierw
spłacić kredytową?czy raty?Nie wiem jak długo mąż będzie tam pracował iboję
się,że do tego czasu nic nie uda nam się spłacić z powodu rozrzutności.Ja już
mam plan opracowany na miesiąc,ale jak idziemy z mężem na zakupy on nie
potrafi się powstrzymać przed kupowaniem różnych rzeczy...mówi ,że chce mieć
cośz tego zycia,że ma dość biedy...i odmawiania sobie róznych rzeczy.Jestem w
ciąży więc on tymbardziej powiedział ,że nie będzie na to żałował
pieniążków,kupuje soki z najwyższej półki chociaż mi starczyłyby te
tanie ,zwykłe.Kupuje mimnóstwo jogurtów ,chociaż za nimi nie przepadam...i na
nic nie zdadzą się moje tłumaczenia.Piszę do Was bo wiem,zę jak dalej tak
będzie to nigdy nie wyjdę z tych naszych zadłużeń w bankach,a strasznie
ciężko jest go przekonać.Może po kryjomu zacznę odkładać jakieś
pieniądze...już sama nie wiem.Ale wiem,że problem zakupów pozostanie i w
związku z tym proszę Was o radę...jak Go przekonać do oszczędnych zakupów i
od czego zacząc spłatę długów.W każde miejsce po trochu czy pokolei spłacić
jedno a później drugie.z góry dzięki za rady .Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • korpeczka100 Re: co zrobić z nieoszczędnym mężem? 12.11.05, 10:36
      Oj, to dopiero maż. Najlepiej nie zabieraj go na zakupy smile
      Moze jet taki rozrzutny, teraz gdy wasza sytacja finansowa sie troche poprawila i chce odetchnąc od dotychczasowego zaciskania pasa. Daj mu odorobine czasu moze ochlonie i przyjrzy sie bardziej chlodno waszej sytuacji finansowej.
      Poza tym dlugi w banku to dla mnie priorytet, splac debety potem karty kredytowe schowaj i wiecej nie korzystajcie. Ustalcie sobie na poczatku miesiaca plan wydatkow uwzgledniajacy splate dlugow i starajcie sie tego trzymac, załozcie kwote na jedzenie, najlepiej tygodniowke, dla rodziny dwuosobowej w sam raz jest kwota 100PLN na tydzień i naprawde nie trzeba sobie odmawiac wszsytkiego. Pzoa tym chyba nie musze cie uczyć oszczedzania, bo masz tę szkole juz za sobą i na pewno wiesz jak madrze wydawac pieniadze aby starczyło do końca miesiaca.
      Jesli maz po pewnym czasie bedzie w supermarkecie nadal zachowywał się jak dziecko w sklepie z zabawkami moze naprawde lepiej samej robic zakupy a z mezem umawiac sie ze bedzie cie jedynie odbierac po zakupach.
      pozdrawiam i powodzenia
      • yoma Re: co zrobić z nieoszczędnym mężem? 15.11.05, 14:01
        Wymienić na tańszego.
    • miba3 Re: co zrobić z nieoszczędnym mężem? 17.11.05, 22:20
      Nie zabieraj męża na zakupy. Chyba, że chce bardzo Ciebie wyręczyć w zakupach
      (jesteś w stanie błogosławionym) i sama zadecyduj jaki "sok" ma kupic to
      powiedz, że kobietom w ciąży się nie odmawia i musi przystać na Twoją
      propozycję.

      Ja po pierwsze spłaciłabym kartę kredytową - ma bardzo wysokie oprocentowanie,
      po drugie w większych kwotach spłaciłabym dług bankowy.

      ps. Mozesz też zacząć odkładać "na czarną godzinę".
    • dzindzinka Re: co zrobić z nieoszczędnym mężem? 18.11.05, 14:59
      Dziewczyny już poradziły, ja tylko chciałam zwrócić uwagę na jedną sprawę:
      myślę, że nie powinnaś oszczędzać kupując np. tańsze zwykłe soki. Myślę, że tu
      mąż ma rację: jak gotowe soki to tylko z górnej półki, zwłaszcza, że jesteś w
      ciąży.
      • hania.wiecewicz Re: co zrobić z nieoszczędnym mężem? 18.11.05, 19:02
        odnosnie sokow w ciazy to najlepiej sama wyciskaj
        nawet te z gornej polki to sama chemia


        pozdrawiam
        hania
    • miba3 sok 18.11.05, 22:01
      Sprzedawane soki pod szyldem np "tip" sa produkowane tak samo i w tych samych
      zakładach co soki z górnej półki. Trzeba czytać metki.
      Oczywiście, że najlepiej robić samemu z działkowych owoców.
      • dzindzinka Re: sok 19.11.05, 20:54
        Polecam sokownik i rodzinę na wsi. Sokowirówka też jest ok, tylko sok droższy i
        więcej z nim roboty.
        • ola_pozytywna Re: sok 24.11.05, 17:01
          Polecam wyciskarkę soków Zelmera Juice Master.Wrzucasz CAŁE jabłka ,pomarańcze
          lub marchewki i sok gotowy. A jak pięknie ta machina wygląda!
          • yoma Re: sok 26.11.05, 13:54
            A ile kosztuje?
    • anmala Re: co zrobić z nieoszczędnym mężem? 01.12.05, 15:16
      My zakupy zawsze planujemy, kartka i spis żeby nie latac bez sensu przy półkach,
      i aby trzymać sie planu. To polecam.
      A co do spłaty dlugow to proponuję pospłacać trochę karty trocjhe rat i tak
      narza sie pewnie wszystkiego nie da spłacić. No i rozmowę z mężem, że chciałabys
      w końcu przestać żyć z długami na karku, bo sie denerwujesz że jak sie dziecko
      urodzi to możecie nie mieć szansy ich spłacić, np, albo że sie denerwujesz i już
      a wiadomoże nerwy nie sprzyjają ciąży.
      • kmiszka soki, zelmer i zaskórniki 21.12.05, 12:44
        Juice Master Zelmera jest dość droga bo kosztuje około 400-500 zł ale to
        naprawdę solidna sokowirówka, w metalowej obudowie, o dużej mocy, posłuży wiele
        lat. www.rtvagd.sklep.pl/zelmer/sokowirowki/?prod_id=5465

        Mam taką i jestem bardzo zadowolona. Amatorom soków polecam, bo te kartonowe
        faktycznie nie są zdrowe. Kiedyś piłam z zimie dużo soków cytrusowych, bo
        myślałam że wzmocnię sobie nimi odporność (borykałam się z ciągłymi
        przeziębieniami), a od kiedy przestałam to prawie wcale nie choruję.

        Inna sprawa: Nie należy wrzucać do takich sokowirówek pomarańczy! przynajmniej
        tak mówi instrukcja - wyciskać soki tylko z TWARDYCH owoców i warzyw. Czyli
        jabłka, gruszki, marchew, seler, kalarepka, itp. Do cytrusów są zupełnie inne
        wyciskarki.
        www.hipernet24.pl/prodinfo.php?item_id=6323&pkt_id=&pro_id=&char_id=
        I najważniejsze: kobieta, która nie pracuje powinna zabezpieczyć sobie jakieś
        środki. Niepostrzeżenie odkładaj niewielkie sumki, choćby resztę z zakupów. Nie
        chodzi o to, żeby oszukiwać męża, ale żeby mieć jakąś rezerwę na wszelki wypadek.

        I koniecznie pospłacajcie te karty i kredyty, bo odsetki bywają bandyckie.
        Argument o Twoim komforcie psychicznym powinien przekonać męża.

        Pozdrawiam, najlepszego dla Ciebie, męża i maleństwa
        • anka125 Re: soki, zelmer i zaskórniki 21.12.05, 13:24
          Tylko zazdrościć takiego męża!Ma rację,że z życia trzeba brać garściami.Całe
          życie oszczędzać?I po co to wszystko ? Nawet się nie zauważy,jak się człowiek
          zestarzeje i po co mu wtedy pieniądze? Ja też wolałabym móc wydawać je teraz,gdy
          jeszcze mogę cieszyć się życiem.A jak będę stara to i pieniądze już nie cieszą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka