Dodaj do ulubionych

niedrogie przyjemności

16.02.06, 20:12
bo przeciez kazdy lubi czasem coś ekstra.
na co sobie pozwalacie?
Obserwuj wątek
    • odojoachim Re: niedrogie przyjemności 16.02.06, 21:22
      ja pozwalam sobie na chińczyka, najlepiej sajgonki, tanie a dobre, poza tym
      lody, albo herbata w herbaciarni, rzadziej na pizze, a już wogóle kino, teatr,
      niestetysad( nie ma kto z dzieckiem zostaćsad(
      • au.lait Re: niedrogie przyjemności 16.02.06, 23:10
        Chińczycy wcale tacy najtańsi nie są. Niby gabarytowo niezaduzi, ale tak w
        ogóle, to wiedzą co i jak...
        • ewaktw Re: niedrogie przyjemności 17.02.06, 08:06
          A ja ostatnio regularnie pozwalam sobie na kosmetyczke. Tani interes to nie
          jest, wręcz przeciwnie, ale dostałam podwyżkę, palić nie palę, a mąż tak, więc
          traktuję to jako swoje kieszonkowe. Przez jakiś czas zarabiałam naprawdę mało i
          zaczęłam bardzo dobrze gospodarować naszymi pieniędzmi, a teraz dzięki temu nie
          wydaję nadwyżek, które mi zostają, tylko je odkładam, a zostaje też na
          przyjemności.
          Z innych przyjemności to bardzo rzadko kino, bo ciężko nam zorganizować opiekę
          do dziecka.
          • azuk00 Re: niedrogie przyjemności 17.02.06, 18:44
            ja kupuję sobie jakiś kosmetyk albo bizuterię-z tych tanich, a fajnych.

            • azuk00 Re: niedrogie przyjemności 05.03.06, 12:40
              a dla rodzinki- wypady na basen- suuuper
    • shady27 Re: niedrogie przyjemności 17.02.06, 19:13
      pozwalam sobie na to na co w danej chwili mam kase i ochote wink ....meza zostawiam z malym a sama lece na szoping wink....a zebym nie wydawala pieniedzy musialabym chodzic bez pieniedzy i bez karty, bo sklepy kusza i to bardzo...... regularnie chodze do fryzjera, bo przeciez farbe trzeba zrobic i nie wygladac jak mop wink
    • moniakoko Re: niedrogie przyjemności 22.02.06, 13:14
      A moja przyjemność może nie należy do najtańszych ale u nas się sprawsza.Raz do
      roku wszyscy wyjeżdżamy na jakieś super wakacje zagraniczne.Wybieramy jakiś
      bardzo dobry hotel ze wszystkim w cenie. Cały rok prawie nigdy nie chodzimy do
      kina czy restauracji(dwójka małych dzieci).W tamtym roku za taką przyjemność
      dla trzech osób(mała nie ma dwóch lat) zapłaciliśmy w Turcji 2700 za dwa
      tygodnie last minute Na miejscu nie wydaliśmy prawie nic bo wszystko w hotelu
      było już w tej cenie.Ale czasami można zaszaleć nie pijemy i nie palimy więc
      nam też się coś od życia należy.A oszczędzając cały rok na bzdurach można bez
      problemu taką sumę uzbierać
      • gonia333 Re: niedrogie przyjemności 22.02.06, 13:52
        A mógłbyś napisać gdzie byłeś w Turcji, w jakim hotelu i z jakiego biura tak
        tanio?
        • jalla1 Re: niedrogie przyjemności 05.03.06, 12:58
          Właśnie, właśnie - jaki hotel i biuro?! Cena rzeczywiście rewelacyjna!
          • moniakoko Re: niedrogie przyjemności 05.03.06, 14:46
            czerwiec, hotel Tropicas biuro Pegas
    • trzydziestoletnia zdrowe odżywianie 08.03.06, 14:21
      Ja sobie pozwalam (razem z mezem) na karnet miesiaczny na silownie/fitnes. To
      sie nawet oplaca - dla mnie - bo jak cwicze to bardziej dbam o siebie i np nie
      zajadam tak jak w innych okresach wink Dla mnie w ogole zdrowe zycie, zdrowe
      odzywianie to jest rowniez tansze odżywianie (oczywiscie w rozsadnej normie).
      Wiecej owocow, warzyw, mniej kupowania slodyczy, ciast, samodzielne robienie
      surowek, salatek, mniej wydatkow na jakies suplementy, witaminy, leki (bo
      lepsze samopoczucie i bez tego).
      A czego sobie nie odmawiam? Zawsze staram sie miec jakis porzadną dobrą oliwe
      (z oliwek, pestek winogrona itd) - tego nie zaluje choc drozej, ale oliwa az
      tak szybko nie schodzi, starcza nam na ok 4-6 miesiecy. Nie zaluje tez na dobry
      ser twarogowy, prawdziwe maslo i dobry zdrowy chleb (razowy, rozne odmiany
      kupowane nawet w sklepach ze zdrowa zywnoscia, albo pumpernikiel czy
      jakies "fitnesy" ze sliwkami).

      Za to najbardziej mi zal ZAWSZE kazdej zlotowki wydanej na kupne slodycze. A na
      co Wam najbardziej szkoda wydawac kasy? ps.co nie znaczy, ze slodyczy nie
      kupuje buu...
      • aerne Suplementacja 17.03.06, 21:44
        polecam do tego suplementy! dzieki nim mozna w naturalny sposob uzupelnic braki
        witamin i mikroelementow! zapraszam do lektury! i zachecam do zdrowego zycia!
        www.suplementy.sklep.pl
        • grey-pippin spam ! 22.05.07, 13:14
          jak sie czlowiek zdrowo odzywia to nie ma brakow
      • macaa Re: zdrowe odżywianie 09.04.14, 16:59
        > co Wam najbardziej szkoda wydawac kasy?
        Najbardziej mi szkoda, jeśli nie zdąrzę sobie sama przygotować czegoś do jedzenia do pracy i jestem zmuszona na szybko coś sobie kupić. Nawet jeśli to co kupię wydaje się zdrowe, mam poczucie tego, że nie do końca wiem "co jest w środku" crying
    • anamag Re: niedrogie przyjemności 08.03.06, 22:24
      Pozwalam sobie na saunę - świetny relaks smile I na kino w poniedziałki (bilety
      10zł , zamiast 15. Na ciuchy czy biżuterię raczej mi szkoda, nie lubie na to
      wydawać. Nie szkoda na podróże, ale to juz inna bajka.
    • agamamaani Re: niedrogie przyjemności 10.03.06, 18:45
      raz w miesiącu pozwalamy sobie całą rodzinką na basen.. to już jest stały
      element naszego planowania budżetu co miesiąc.
      • tosia2002 Re: niedrogie przyjemności 15.03.06, 18:01
        ludzie! basen, siłownia czy aerobik to nie przyjemność tylko konieczność. jak
        mozna oszczędzać na własnym zdrowiu?! przeraże mnie to forum. jecie kluchy, nie
        ruszacie się (bo szkoda na dobre buty do biegania albo karnet na basen), nie
        rtozwijacie intelektualnie bo szkoda kasy na kino i teatr oraz czasopisma i
        gazety. ciekawe za czyje pieniądze będziecie się leczyć z kilka lat jak wam
        zdrowie siądzie... wiem że ten post nie na temat ale tak czytam od godziny i
        już mi nerwy puściły jak czytam te głupoty. i doskonale wiem, że można mieć
        PRZEJŚCIOWE kłopoty finansowe i ostro zaciskać pasa. ale żeby to był sposób na
        życie?! współczuję
        • gonia333 Re: niedrogie przyjemności 15.03.06, 18:07
          A ja myślę,że powinnaś współczuć sobie, ponieważ nie rozumiesz problemów innych
          ludzi. Nie gniewaj się,że tak piszę, ale gdybyś miała 400-500 zł na miesiąc na
          życie to nie chodziłabyś na basen i nie kupowałabyś dobrych butów. Chyba nigdy
          nie byłaś w takiej sytuacji.Zyczę Ci abyś zawsze miała kasę na przyjemności i
          dobre życie.
          • tosia2002 Re: niedrogie przyjemności 15.03.06, 18:22
            jeszcze raz napiszę iż rozumiem, że można mieć PROBLEMY FINANSOWE! LUDZIE CZY
            Wy umiecie czytać!? część osób z tego forum to sknerusy, dla których stało się
            to dziadowskim sposobem na życie.z góry przepraszam tych, którzy MUSZĄ
            oszczędzać. sama mało zarabiam, studiuję, ciuchy lumpeks albo wyprzedaże ale
            NIGDY nie oszczędzam na czasopismach, żarciu czy pójściu na basen bo to
            paranoja!
            • sadelko_pimpka Re: niedrogie przyjemności 16.03.06, 10:47
              Czasami niestety trzeba tez oszczedzac nawet na jedzeniu. A co do rozwoju
              inteletkualnego to wcale nie trzeba na to wydawac pieniedzy,w kazym miescie
              jest nieodplatna biblioteka,zamiast kupic glamur za 5 zeta mozna wypozyczyc
              ciekawa ksiazke.Czesto tez jedzenie niezdrowe i tuczace jest drozsze niz zdrowe
              ( np.przecietny zestaw w macdonaldzie 10zl,za ta cene lub mniejsza mozna samemu
              taniej cos zrobic ) Na sport tez na upartego nie trzeba wydawac-spacerek
              zamiast tramwaju i wieczorny jogging.
              • tosia2002 Re: niedrogie przyjemności 17.03.06, 23:39
                o ludu! "glamur" i przemielone śmieci od maca to dla kogoś szczyty:
                intelektualny i gastronomiczny!!
        • serendepity Re: niedrogie przyjemności 24.04.07, 15:37
          Nie trzeba od razu chodzic na silownie czy do jakiegos fitness klubu, zeby
          zdrowo zyc. Wystarczy np biegac regularnie w parku, jezdzic na rowerze (nie
          trzeba od razu kupowac jakiegos drogiego egzemplarza), chodzic na spacery,
          cwiczyc troche w domu.

          Intelektualnie tez mozna rozwijac sie bez kupowania czasopism. Mozna je poczytac
          wypozyczajac z bilibotek czy czytajac na miejscu w czytelniach, mozna pozyczac
          ksiazki z biblioteki, a wreszcie mozna znalezc mnostwo interesujacych publikacji
          w internecie.

          Ja np ograniczam kupowanie ksiazek, nie ze wzgledu na same koszty, ale
          ograniczona przestrzen mieszkaniowa.
    • julia246 Re: niedrogie przyjemności 29.03.06, 00:35
      Ja kupuję niedrogie książki, uwielbiam czytać.
      Teraz zamówiłam w "klub dla ciebie" 4 książki i naprawdę niewiele za nie
      zapłacę (47zł.)
      Staram się kupować w promocjach, ewentualnie na allegro wżywane ale w dobrym
      stanie, i takim sposobem moja kolekcja rośniesmile))
    • nunia01 Re: niedrogie przyjemności 22.04.06, 00:26
      Nie uważam, że areobik czy czasopisma to konieczność. Z areobiku zrezygnowałam
      po przeprowadzce - w pobliżu nie ma a mi szkoda czasu na dojazdy. Dzięki
      odrpbinie samodyscypliny ćwiczę rano pilates z płytą i zaczełam biegać z mężem
      (mamy taki wieczorny marszo-bieg w zasadzie spacer - duża przyjemność) - a nie
      kosztuje mnie to zupełnie nic.
      Czasopisma - fachowe czytam w czytelni, a 'babskie' mnie nie interesująsmile
      Z tanich przyjemności - niedzielne spacery z mężem - mi wystarcza sam spacer dla
      męża jeszcze kanapka z jajkiem, albo rurka z bitą śmietaną w pobliskiej cukiernismile
      Z przyjemności ekstra (ale nie tanich) - zainwestowałam w kurs tańca, o którym
      dawno marzyłamsmile
    • nisar Re: niedrogie przyjemności 25.04.06, 15:56
      * oglądanie całą rodziną nagranych na video filmów + uprażony w domu popcorn -
      zamiast kina
      * wypady rowerowe, z zapasami w plecaku
      * celebrowanie wyjścia na lody (takie zwykłe, na patyku)
      * rodzinne ogniska z pieczeniem kiełbasek
      * korzystanie z biblioteki zamiast kupowania książek (ja kupuję tylko te, do
      których na pewno wrócę)
      * korzystanie z biblioteki jako czytelni czasopism

      i tak dalej, i tak dalej...
    • agaciau Re: niedrogie przyjemności 22.04.07, 11:24
      Przy moim studenckim budżecie pozwalam sobie na biblioteki (regularnie korzystam z dwunastu!), czasem na kupno jakiejś ukochanej książki. Uczę się kilku języków obcych, w tym tych mniej popularnych, staram się zatem jak najwięcej materiałów kupować na aukcjach internetowych.
      • mrowka_r Re: niedrogie przyjemności 22.04.07, 13:18
        * film na dvd/tv z mężem
        * odwiedziny u znajomych/wspólne oglądanie filmów/jakieś gry
        * książki -> najczęściej pożyczane od znajomych albo z biblioteki
        * obecnie jesteśmy na diecie więc rozpieszczamy się jak ktoś wcześniej napisał
        zdrową żywnością smile
    • serendepity Re: niedrogie przyjemności 24.04.07, 15:43
      Chodzimy w soboty z mezem na sniadania do okolicznych kawiarni.
      Raz na miesiac do okolicznych restauracji na obiad.
      Mamy roczne bilety wstepu do pieknego ogrodu botanicznego.
      Chodze na rozne koncerty, srednio raz w miesiacu.

      Rownoczesnie pilnuje, zebysmy nie przejadali naszych pensji i nie wydawali na
      niepotrzebne pierdoly.
    • toja737 Re: niedrogie przyjemności 21.05.07, 22:52
      mam ich dużo: jazda na rowerze, czytanie książek, zbieranie grzybów, jagód,
      kasztanów, gapienie się na wróble, słuchanie radia w nocy, szum deszczu, mgła,
      wiatr, siedzenie przy świecach, piecu, ognisku, gorąca kąpiel po zimnym dniu a
      chłodny prysznic po upalnym, herbata z ulubionego kubka, gra w karty albo
      szachy, rozmowa z Przyjacielem, chrupiący chleb z masłem, spacer po parku albo
      lesie, gorąca czekolada, brodzenie w wodzie, drzemka, czasem piwo i papierosek,
      i na pewno tysiące innych, równie wspaniałych o których w tej chwili nie
      pamiętam smile
    • dominikjandomin Re: niedrogie przyjemności 22.05.07, 15:21
      Niedrogie przyjemności -jest cała masa darmowych koncertów w mieście, muzyki
      powaznej. Tylko obserwować plakaty, gdzie jest wstep wolny. I spotkania z
      autorami książek, podróznikami.
      • ruda73 Re: niedrogie przyjemności 29.05.07, 21:35
        My, podobnie jak juz ktoś wyżej, raz do roku jedziemy na wakacje w ciepłe kraje
        na wycieczkę last minute, z opcją all inclusive. W zeszłym roku był to Egipt.
        Nie oszczędzam na fryzjerze - raz na miesiąc to mus.
        Nie chodzimy do kina (bo dzieci jeszcze małe), nie kupujemy słodyczy (no chyba
        że dla dzieci w niewielkiej ilości albo dla wszystkich rozpuszczalne elsy, bo
        uwielbiamy, ale grosze kosztują).
        Raz na miesiac przyjemność dla dzieci: basen, teatrzyk albo coś w tym stylu.
        • asia23bb Re: niedrogie przyjemności 29.05.07, 23:02
          No wybacz, ale jesli ktos naprawde oszczedza, bo ma niezbyt wysokie dochody, to
          nie stac go co roku na wyjazd NAWET last minute z CALA rodzina (z opcja all
          inclusive)!!
          • grey-pippin Re: niedrogie przyjemności 30.05.07, 04:17
            to forum jest dla oszczedzajacych, a nie wylacznie dla tych ktorzy maja trudna
            sytuacje finansowa
            wiec pomysl z oszczedzaniem caly rok na fajny wyjazd cala rodzina jest jak
            najbardziej na miejscu smile
            • truskawkowamama Re: niedrogie przyjemności 09.04.14, 17:13
              no dokładnie. ja właśnie na to oszczędzam m.in. smile tzn w dalszej przyszłości za jakieś 3, 4 lata, bo najpierw oszczędzamy na umeblowanie naszego mieszkanka smile
    • kanna Re: niedrogie przyjemności 10.04.14, 23:18
      Pbf big_grin Płacisz tylko za net.

      Książki na promocjach. Np.z upoluj ebooka
      Łączenie pracy z wypoczynkiem - wyjeżdżam do pracy, wybieram lepszy hotel, zostaje dzień dłużej. Zarobię (nieco) mniej, ale porelaksuję się.

      Spanie do 10 big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka