.u mnie jest tak:
jestem studentką II roku bułgarystyki.
wiele osób u mnie pracuje(bo są starsi inp.kończą jeszcze drugi kierunek).nie
powiem,żeby to była ''wymarzona'' praca (np.stanie za barze).
dostaję rentę socjalną.były miesiące kiedy pieniądze strasznie przeciekały
przez palce np.zakupy w Żabce(rozbój w biały dzień..),bezsensowne zakupy(stosy
czasopism i książek).
W końcu jednak przeliczyłam sobie straty,idę do antykwariatu i sprzedam
książki(a że większość została zakupiona na kompletnych wyprzedażach to nie
stracę więcej niż przy zakupie z księgarni),przestanę kupować czasopisma typu
Twój Styl(odrobina luksusu i 9 złotych zmarnowane bo nawet jednego głupiego
kosmetyku nie mogę sobie kupić za tej gazety ..),a pieniążki (całość bo
dostaję ''kieszonkowe w postaci 50 złotych od rodziców)pójdzie na lokatę.
trzeba się zabezpieczać.
Nie mam zamiaru jeszcze pracować,wolę się skupić na nauce,żeby za jakieś 3
lata wystartować już na rynek pracy.
Osobiście uważam,że jednak stałam się bardziej oszczędna,gdyż wiele
drobiazgów,których nie dostrzegamy rujnują budżet.
Być może wiele z Was będzie zirytowanych kupowaniem Twojego Stylu,ale
zapewniam,że to fanaberia z którą już skończyłam


(zmądrzałam-mam taką
nadzieję:
W każdym razie w chwili obecnej zapoznaję się z metodami oszczędzania i powoli
uczę postępować się w myśl zasady:najpierw obowiązek ,a potem przyjemność

pozdrawiam i dziękuje za to forum,które czytam już od dłuższego czasu i wciąż
na nowo odkrywam naprawdę świetne sposoby na oszczędzanie