Dodaj do ulubionych

na co szkoda wydawać pieniądze?

08.01.08, 18:21
na:gazety,
biżuterię
na kolejny ciuch ,kosmetyk
na kolejne zabawki
na produkty z najniższej półki
to są moje podpunkty a wasze ,co byście dopisały?
Obserwuj wątek
    • k1k2 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 08.01.08, 18:48
      na byle jakie slodycze
      na kiepskiej jakosci zabawki
      na nadmiar ciuchow
      na polyester, plastik i skore ekologiczna
      na nowe ksiazki jesli mozna kupic uzywane


    • alba.alba Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 08.01.08, 18:54
      korniz napisała:

      > na:gazety,
      Zgadzam się; przegląd najciekawszych artykułów z prasy znajduje się w internecie, a i tak z reguły nie mamy czasu by to wszystko przeczytać. Ponadto te zakupione gazety trzeba gdzieś potem gromadzić, a to zajmuje sporo miejsca w domu; wyrzucić czy oddać na makulaturę szkoda, bo skoro za to się wcześniej zapłaciło. Jestem zwolenniczką dokumentów elektronicznych, bo są praktyczniejsze.

      > biżuterię
      Zależy jaką. Uważam, że to ładny dodatek, ale trzeba trzymać się w granicach rozsądku. Warto kupować lepszy kruszec, bo jest ładniejszy i bardziej wytrzymały. Ale polemizowałabym z sensownością wydawania bajońskich sum z powodu drogaśnego kamienia szlachetnego.

      > na kolejny ciuch ,kosmetyk
      Na drogi ciuch, na drogi kosmetyk to tak. Nie warto gonić za markami. Ale warto mieć kilka rzeczy za rozsądną cenę dla urozmaicenia.

      > na kolejne zabawki
      Jako osoba bezdzietna cieszę się, że nie muszę wydawać pieniędzy na zabawki - bo dziecko otumanione reklamą czy wpływem równieśników urządza sceny - zwłaszcza, że potem dziecko tą zabawkę niszczy z ciekawości.

      > na produkty z najniższej półki
      Wg. mnie istnieją na tej półce także zaskakująco dobre rzeczy, tylko trzeba je umieć wybrać, m.in. wpierając się opiniami na forach internetowych.

      > to są moje podpunkty a wasze ,co byście dopisały?

      Dodam jeszcze, że szkoda kasy na produkty, które po prostu nam nie są potrzebne, a kupujemy je, by "zabłysnąć" w otoczeniu. Np. samochód, droga komórka z funkcjami, z których i tak nie korzystamy.
      • magdalaena1977 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 02:22
        alba.alba napisała:

        > korniz napisała:
        >
        > > na:gazety,
        > wyrzucić czy oddać na makulaturę szkoda,
        > bo skoro za to się wcześniej zapłaciło.
        Mnie jakoś nie szkoda. Gazeta jest dla mnie produktem świeżym. Czytam czyli
        zużywam i wyrzucam.
        • alba.alba Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 13:38
          Do niektórych artykułów warto wracać. Mówię naturalnie o takich czasopismach jak np. "Charaktery", "Wprost", "Polityka". Kiedyś to kupowałam. Ale niestety odnalezienie potem danej rzeczy w stosie gazet graniczyło z cudem. Dlatego dokumenty elektroniczne mają tę niekwestionowaną zaletę, że łatwiej się wyszukuje informacje.
          • magdalaena1977 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 21:30
            alba.alba napisała:

            > Do niektórych artykułów warto wracać.
            > Mówię naturalnie o takich czasopismach jak np.
            > "Charaktery", "Wprost", "Polityka".
            Zbierałam kiedyś Nową Fantastykę (teraz już nie kupuję), mam numery Mówią Wieków.
            Nie tracą na aktualności.
            Tak jak gazety z wzorami haftów krzyżykowych.
            Ale Politykę wyrzucam po przeczytaniu, bo nie wiem dlaczego miałabym wracać do
            artykułów. A nieoczekiwanie gdyby było mi to potrzebne, to są biblioteki
            Magdalaena
          • advancia charaktery? 11.01.08, 14:22
            "Charaktery" można sobie zdecydowanie darować.
    • beatrix_75 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 08.01.08, 18:58
      Na czynsz - na to rzeczywiście szkoda , bo to kupa kasy ..w skali
      roku ponad 5 000 zł.
      w wiekszosci przeznaczona na biurokrację i pseudo czynności
      • hala24_2 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 08.01.08, 19:23
        * na gazety , gazety z dodatkami
        *na ubrania kiepskie gatunkowo(do pierwszego prania)
        *na modne 1 sezon kreacje(lepiej kupić coś klasycznego i zmieniać
        tylko dodatki- zawsze to troche taniej)
        * na plotki telefoniczne(skoro się można spotkać i pogadać)
        *na kiepskie kosmetyki(nie mam na myśli tanie) i niewypróbowane
        (jestem alergiczką)
        *na płyn który nie myje, proszek który nie dopiera(lepiej zapłacić
        więcej a zużywać mniej)
        *w moim wypadku zakupy spożywcze w polskich sklepach(ceny 2-3 razy
        wyższe niż w Polsce)
        *na nietrafione prezenty-bez możliwości oddania lub wymiany
        *na niektóre produkty z najniższych półek
    • alba.alba Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 08.01.08, 19:26
      Nie ma sensu kupować od razu nowości na rynku, bo wiadomo, że za jakiś czas stanieją i to dużo.... Tak jak kilka lat temu aparaty cyfrowe. Najlepiej uzbroić się w cierpliwość i kupić to później.
      • hala24_2 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 08.01.08, 19:58
        ja nie żałuje mojego aparatu mimo że zapłaciłam za nigo krocie,
        zrobiłam nim już full zdjęć i krótkich filmików, ale za to komórke
        mam najprostszą jak może istnieć i chyba miałam najstarszą wśród
        znajomych smile.
    • panda74 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 08.01.08, 20:08
      Na milion niepotrzebnych kosmetyków zawalających łazienkę i nie tylko smile
      Ja używam tylko tych sprawdzonych, na których się nie zawiodłam i nie mam ochoty
      na eksperymenty smile
    • olesia301 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 08.01.08, 20:21
      Na gazety:
      Tu się nie zgodzę. Często podróżuję autobusami i pociągami, czekam
      w poczekalniach lekarskich i rehabilitacyjnych (dziecko) i nie
      zawsze mam ochotę czytać książki. Kupuję gazety - nie głupie
      kobiece, tylko z ciekawymi artykułami (Angora, Polityka, Wprost)
      Na biżuterię:
      Na drogą jak mnie nie stać faktycznie bezsens. Ja kupuję czasami
      sztuczną, o ciekawej formie, bo lubię.

      Na ciuchy:
      Na kiepskie z sieciówek - owszem, szkoda. Na marne buty ze skaju -
      też szkoda. Na dobre jednak nigdy mi nie żal.

      Mi szkoda kasy na jedzenie w knajpach. Czasem wiem, koniecznośc. Ja
      snerus jestem w tej dziedzinie, no i nie mam pewności co tam dodali.
    • teacherka Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 08.01.08, 21:10
      * na slodycze- nie dosc, ze psuja zeby, uzalezniaja (cukier!) to jeszcze
      powoduja tyciesmile
      * na gazety - przeczytam w godzine i lezy (przeciez mozna pozyczyc z biblioteki,
      tak jak ksiazke)
      * na jedzenie na miescie typu fast food
      * na produkty z zawyzona cena, gdzie placi sie za marke, a sama rzecz jest
      takiej sobie jakosci. Przyklad - moim zdaniem - ciuchy z RE czy Orsaya, niektore
      to po prostu szmatkismile

      Bardzo przydatny wateksmile
      • jamamma Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 08.01.08, 23:28
        Też na jedzenie w knajpach , ale tych nie sprawdzonych, gdzie jestem po raz
        pierwszy , zwykle żałuję wyboru.
      • magdalaena1977 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 02:24
        teacherka napisała:
        > * na gazety - przeczytam w godzine i lezy
        > (przeciez mozna pozyczyc z biblioteki, tak jak ksiazke)
        IMHO gazety w przeciwieństwie do książek szybko tracą aktualność. Co mi po
        Wyborczej tydzień po, kiedy już ustawy przegłosowane itp.
        Kupuję Politykę, bo czytam nie tylko przy komputerze i GW w piątek, bo lubię
        mieć program.
        • teacherka Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 17:48
          Oczywiscie, ze traca na aktualnoscismile Ale wychodze z zalozenia, ze jesli bardzo
          oszczedzam, to moge zaoszczedzic na kupnie codziennie Wyborczej (policz ile to
          miesiecznie czy roczniesmile, a wiadomosci czytam w internecie oraz ogladam
          telewizje (np tvn24 wszystko na biezaco)
          IMHO kupowanie programu telewizyjnego w formie papierowej to zbedny wydatek i
          przezytek, jesli ma sie oczywiscie nieograniczony dostep do internetu.
          • magdalaena1977 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 21:33
            teacherka napisała:
            > IMHO kupowanie programu telewizyjnego w formie papierowej to zbedny wydatek i
            > przezytek, jesli ma sie oczywiscie nieograniczony dostep do internetu.
            I jesteś w stanie korzystać z programu w internecie. Bo mnie sie zdarzało
            zapomnieć kupić gazetę i internet był strasznie niewygodne.
            trzy strony gazety na dany dzień mogę przerzucić w kilka minut, a na portalu
            gazety program każdej stacji zajmuje co najmniej dwie odsłony
            • teacherka Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 21:57
              Nie za bardzo rozumiem. Tak jak napisalam, jesli naprawde zaciskam pasa, to
              szukam oszczednosci tam gdzie sie tylko dasmile Wiec wole korzystac z internetu
              zamiast papierowej gazety. Nie jest to dla mnie niewygodne w zadne sposob -
              jestem internetowa i komputerowa na maxasmile - i swoja droga, dziwia mnie ludzie -
              to nie do Ciebie, Magdaleno, nie traktuj personalnie! - ktorzy w 21 wieku w
              ogole nie potrafia korzystac z tych dobrodziejstw cywilizacjismile, a znam takich,
              niestety. Ale to off topic.
              Korzystam np z tv.wp.pl (to chyba nie reklama?smile), i tam sa pokazane 3 stacje na
              jednej stronie.
              • truscaveczka Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 10.01.08, 14:10
                Teacherko, ale do sprawdzenia programu w necie trzeba włączyć kompa wink A to prąd
                idzie (to raz) i przeważnie załapie się człowiek na robienie i innych rzeczy -
                to dwa.
                Jedyny u mnie skuteczny sposób, gdy nie kupię gw w piątek to siąść w weekend i
                spisać na kartkę to, co chcę obejrzeć - na cały tydzień. A że jest tego
                niewiele, to inna sprawa.
                • teacherka Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 11.01.08, 16:23
                  > Teacherko, ale do sprawdzenia programu w necie trzeba włączyć kompawink

                  Masz racjesmile) Jestem tak komputerowa, ze nie pomyslalam, ze ktos moze nie miec
                  wlaczonego komputera chocby przez pare godzin dzienniesmile)))
              • magdalaena1977 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 10.01.08, 23:08
                teacherka napisała:
                > jestem internetowa i komputerowa na maxasmile
                Ja też jestem internetowa i komputerowa na maxa - czytam bardzo dużo z ekranu,
                naturalnie piszę na komputerze, wszystko co się da płacę przez net ...
                I tylko program TV jakoś wolę papierowy.

                > Korzystam np z tv.wp.pl
                rzeczywiście czytelniejsza od wyborczej
    • iberia.pl Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 08.01.08, 22:15
      na wszystko co jest zbedne i co kupujemy pod wplywem chwili a potem
      i tak z tego nie korzystamy lub bardzo rzadko.
      Jako, ze w sklepie bywam 1-2 razy w miesiacu wiec nie mam okazji do
      takich zakupowsmile.
    • gochalodz Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 08.01.08, 22:40
      biżuterię sztuczną-jest tania,ale szybko się niszczy i traci urok-wolę poczekać
      uzbierać i kupić cos srebrnego wink
      drogie kosmetyki-wybieram polskie,bo są dla mnie bardzo dobre
      ciuchy na jeden sezon-moja szafa jest klasyczna i poniżej 3 lat raczej każdy
      ciuszek liczy winkale dobrej jakości big_grin
      tanie słodycze,które mi nie smakują sad
      • magdalaena1977 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 02:26
        gochalodz napisała:

        > biżuterię sztuczną-jest tania,ale szybko się niszczy i traci urok-wolę poczekać
        > uzbierać i kupić cos srebrnego wink
        Ale właśnie o to chodzi, że to sa rzeczy modne przez jeden sezon i nie
        potrzebujesz, żeby były trwałe.
        A z kamieni półszlachenych czy srebra nie kupię sobie np, wielkich korali bo
        byłyby za drogie jak na sezonowy wydatek
    • serendepity Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 10:17
      Nie warto wydawac pieniedzy na rzeczy, ktore sa nam niepotrzebne.

      Zanim cos kupie to zawsze zastanawiam sie czy jest mi to potrzebne, czy bedzie
      mialo zastosowanie itp. Nie znosze zasmiecac sobie mieszkania zbednymi rzeczami.



      • hala24_2 do Magdaleny 09.01.08, 11:33
        Pisząc gazety miałam na myśli kolorowe tygodniki, miesięczniki w
        których nie zawsze jest co czytać, dodatkowo w internecie można
        znaleść podobne atrykuły na ten sam temat.
        Z tego co pamietam w mojej bibliotece były co ciekawsze czasopisma
        i dzienniki również tylko kożystało się z nich w czytelni.
        • crises Re: do Magdaleny 09.01.08, 13:41
          > znaleść
          > kożystało

          Szkoda, że słownika ortograficznego nie było.
          • asia.asz Re: do Magdaleny 09.01.08, 14:17
            rzadko i korzystac to dla mnie najtrudniejsze slowa, nigdy nie wiem jak sie to pisze i ZAWSZE musze sprawdzicwink
            • crises Re: do Magdaleny 09.01.08, 14:40
              No to chwalebne, że sprawdzasz i się starasz.
              • asia.asz Re: do Magdaleny 09.01.08, 14:45
                chodzi o to ze to bardzo trudne do zapamietania wyrazy...
          • hala24_2 Re: do Magdaleny- crises 09.01.08, 15:10
            Bardzo przepraszam postaram się poprawić. Pośpiech następnym razem
            wyklucze i zaglądne do słownika(mam tylko jeden Polsko-...).
    • anatefka Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 12:45

      * na durnostojki zwane też kurzołapami. Figurki, wazoniki, ozdóbki, maskotki co
      to tylko zawalają przestrzeń, zabierają miejsce, tworzą odczucie bałaganu i
      wymagają czyszczenia,
      * na słodycze, ciasta w cukierniach a nie daj Bóg - marketowych piekarniach -
      zdecydowanie smaczniej, taniej i zdrowiej zrobić je samemu.
      * na papierosy
      * na firanki smile To samo co durnostojki - kurz łapią, wymagają inwestowania w nie
      ( pranie, wybielanie,wieszanie, wymiana na nowe co jakiś czas) - rolety to
      rozwiązanie bardziej praktyczne ( zatrzymują światło, a zimą chłód), no i na
      dłużej, bo dobra roleta kilka lat posłuży
      * na kosmetykę kolorową w ilościach przemysłowych - przeszłam przez ten etap i
      wiem, że asceza w tej dziedzinie wychodzi zdrowiu i urodzie nie wspominając o
      portfelu - na dobre smile
      * na kremy wyszczuplające - nawet medycyna jeszcze nie wymyśliła takiego cudu,
      co dam odchudza od smarowania więc kosmetologia tym bardziej. Te same efekty (
      ujędrnianie, wygładzanie) daje pilling z kawy ( fusy) i ostra szczoteczka
      stosowane systematycznie
      * na plotkarską prasę
      * na pakiety telewizyjne z 100-tką programów - kto to da rade obejrzeć?

      Jak sobie jeszcze coś przypomnę to dopiszę smile
      • beatrix_75 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 13:42
        (..) * na kremy wyszczuplające " (..)

        Idac tym samym torem dodam jeszcze
        produkty pozywcze " light"
        preparaty na schudnięcie
        i wszelkie mozliwe herbatki " odchudzajace "
    • miko_mama Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 13:19
      No to ja jeszcze raz powtórzę, bo już ktoś to napisał:
      tanie byle jakie zabawki.
      Wolę kupić jedną porządną zabawkę której moje dziecko na pewno nie zniszczy, a
      potem można ją odsprzedać lub oddać innemu dziecku, niż 10 byle jakich. To jest
      to na czym, przynajmniej ja, najbardziej widzę różnicę między rzeczą "markową" a
      taniochą.
      Przykład: mały na Gwiazdkę dostał podróbkę Fisher Price'a która sie rozleciała
      OD RAZU PO ODPAKOWANIU. Dla porównania zabawki FP wytrzymują wszytko,loty z
      wysokości na podłoge, zęby itp.
      Nie chcę reklamować zabawek FP, to tylko przykład.
      • beatrix_75 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 13:39
        POtwierdzam Fisher-y duuuzo wytrzymuja smile
        • olesia301 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 17:37
          To ja też zrobię im darmową reklamę. Zabawki są super trwałe. Mamy
          ślimaka, garnuszek, pociąg, kasę sklepową i pare innych i NIC z
          nimi się nie stało ( am mały potrafi trzepnąć zabawką o kafelki smile
    • cotti Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 19:08
      Na produkty sezonowej mody, które kilka miesięcy później są już niemodne. Styl
      jest ponadczasowy.
      • babkajaga Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 21:22
        * na drogie produkty spożywcze bez których można się obejść
        * na drogie lub badziewne kosmetyki
        * na markowe ubrania, gdzie metka jest głównym atutem
        * na tipsy, które nie wiedzieć czemu wciąż są modne
        * na markowego fryzjera
    • kokieteryjna Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 09.01.08, 22:33
      - Na gazety, w ktorych przewazaja zdjecia. W koncu pelno ich w necie!
      - Na kosmetyki, ktorych nie uzywamy.
      - Na lekarstwa, gdy nie ma potrzeby. Czasem lepiej sie wykurowac
      domowym sposobem. Oszczednosc pieniedzy i organizmu.
      - Na skarpetki, rajstopy i majtki kiepskiej jakosci.
      - Na slodycze, papierosy, chipsy.
    • nisar Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 10.01.08, 12:55
      Na PAPIEROSY
      Na alkohol
      Na słodycze
      Na ciuchy które tylko SĄ markowe ale nie mają nic wspólnego z
      markową jakością, tylko po to, żeby były z metką
      Na książki "jednorazowe" (dla mnie np. sensacje i kryminały), czyli
      takie, do których się nie wraca - zdecydowanie wolę bibliotekę
      Na jedzenie w restauracji, takie które mogę zrobić w domu (np. za
      cenę jednego wyjścia do restauracji i zamówienia polędwicy którą
      uwielbiam mam trzy niedziele z polędwicą na obiad w domu). Do
      restauracji chodzimy egzotycznych, bo tego nie umiemy przyrządzić
      sami i wtedy ma to sens.
      • woman-in-love Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 10.01.08, 13:10
        parkingi płatne niestrzezone, w dodatku kiedy samochód zastaję cały
        oblepiony reklamami prostytutek

        karne odsetki przy jakimkolwiek opóznieniu płatności.

        ukryte koszty wszelkich transakcji
      • truscaveczka Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 10.01.08, 14:12
        nisar napisała:

        > Do restauracji chodzimy egzotycznych, bo tego nie umiemy przyrządzić
        > sami i wtedy ma to sens.

        Dokładnie - domowa pizza nam nie smakuje, nie mamy dostatecznie dobrego pieca i
        technologii, dlatego co jakiś czas zamawiamy pizzę z pizzerii smile Ale nie płacimy
        za dowóz, tylko idziemy z buta (pizzeria jest 100 m od domu) i przynosimy
        pachnącą pizzę. Wolimy jadać w domu, bo mamy małe dziecko.
      • jop Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 10.01.08, 15:26
        > Do
        > restauracji chodzimy egzotycznych, bo tego nie umiemy przyrządzić
        > sami i wtedy ma to sens.

        O, to tak jak my. My nawet niekoniecznie stosujemy akurat do
        egzotycznych (bo opanowaliśmy i tajską kuchnię, i robienie sushi w
        domu), ale po prostu chodzimy do knajp na rzeczy, których w domu nie
        potrafimy imitować z zadowalającym jakościowo przybliżeniem.
      • teacherka Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 11.01.08, 16:21
        > Na książki "jednorazowe" (dla mnie np. sensacje i kryminały), czyli
        > takie, do których się nie wraca - zdecydowanie wolę bibliotekę

        Hmm moznaby polemizowacsmile Generalnie przed przeczytaniem-kupieniem- ksiazki
        ciezko stwierdzic, czy bedzie sie do niej wracac czy niewink Dlatego lepsze
        biblioteka i zdecydowania tansza. Z drugiej zas strony jesli mialabym do wyboru
        wydac pieniadze na jedzenie typu slodyczne, pizza, czy Cole, i pare innych
        drobnostek, wybralabym..ksiazkesmile)
    • magdalaena1977 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 10.01.08, 23:14
      Mnie najbardziej szkoda wydawać forsę na warzywa, herbatę, wędliny.
      Papier toaletowy, proszek do prania, pastę do zębów ...
      Wszystko to konieczne do życia (koszyk może być różny dla różnych osób), ja nie
      mam z tego żadnej świadomej przyjemności a drogie jest strasznie. Jeśli kupię
      fajną książkę, interesujący ciuch czy choćby smakowicie zjem w ciekawej knajpie,
      mam wrażenie, że COŚ dostałam za moje pieniądze. Ale strasznie mnie denerwuje,
      kiedy stówa albo dwie idą na wózek w supermarkecie, gdzie nie ma nic luksusowego
      tylko same niezbędne rzeczy.
      • beatrix_75 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 11.01.08, 08:26
        Zgadzam sie , przez cały rok -sumując wychodzi przeogromna kwota na
        podstawowe produkty - ale coz - jak mowia d..y kołkiem nie zatkasz -
        jesc trzeba wink

        ja powyzej wpisałam ,ze najbardziej mi szkoda wydac na czynsz -co
        miesiąc smilebo tez nie mam zadnej satysfakcji smile
        • wiewiorka76 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 13.01.08, 10:54
          Macie dziewczyny rację, wkurzające jest wydawanie tyle kasy na
          rzeczy, które kupić trzeba, ale nie ma z nich żadnej przyjemności.
          Ja znam powiedzonko "gdyby nie ta d..a, byłaby złota chałupa" wink Ja
          sobie osładzam takie zwyczajne obowiązkowe zakupy kupując np.
          herbatę lepszej marki o jakimś nietypowym smaku, albo
          eksperymentując z różnymi gatunkami serów itd. Tyle, że to wtedy
          jest mało oszczędne...
    • alba.alba Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 11.01.08, 01:54
      A ciekawa jestem czy nie szkoda wam pieniędzy na napiwki? Wszak z punktu widzenia osoby oszczędzającej każdy NIEKONIECZNY wydatek jest niepotrzebny. Ludzie jednak są bardzo posłuszni modzie/obyczajowi. Wpojono im, że jak ktoś nie da napiwku to jest chamem (oprócz sytuacji, gdy obsługa była niemiła).

      Ja wprawdzie po restaruacjach raczej nie chadzam, ale niepokoi mnie przenoszenie tego zwyczaju z gastronomii na inne sfery usług, np. fryzjer, taksówkarz, kosmetyczka, niedługo listonosz itd. W końcu do wszystkiego będziemy dopłacali, bo "tak wypada".
      • iberia.pl Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 11.01.08, 10:13
        nie ma obowiazku dawania napiwku-nie chcesz/nie stac Cie to nie
        dajesz i nie ogladaj sie na innych.
        Mam ochote albo uwazam, ze obsluga w knajpie byla ok to daje napiwek
        bo mnie od czasu do czasu te 10zl nie zbawi.

        Poza tym jak czesto jest sytuacja gdy powiedzmy "wypada" dac napiwek?
        Raz w miesiacu?dwa?
        • advancia Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 11.01.08, 14:28
          Najbardziej szkoda mi pieniędzy, które co miesiąc płacę na ZUS i czynsz za
          mieszkanie.
          To są niestety duże pieniądze, które bezpowrotnie tracimy, niewiele dostając w
          zamian.
          • b-b1 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 11.01.08, 16:09
            ....a ja co miesiąc mam łzy w oczach jak przelewam oprócz Zusu podatek do US.
            ..gdybym miała osobiscie wpłacac do kasy-chybabym nie oddała pani w okienku tej
            kasy..
            Jesli chodzi o napiwki mam takie samo zdanie jak Iberia.
            Rzadko mam okazje korzystac z usług, gdzie wypada(powinno sie)zostawić
            napiwek(pomijam wczasy)-ale jesli usługa jest dobrze wykonana -zostawiam.Mój
            listonosz, czy stały kurier od czasu do czasu dostaja coś ekstra-bo oszczedzaja
            mój czas i benzyne..
            Mam z nimi nieformalna umowe co do zostawiania paczek . Nie musze jeździc na
            pocztę z awizo i stać w długasnych kolejkach-wiedza gdzie maja zostawić, jak
            nikogo nie ma w domu..
      • magdalaena1977 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 12.01.08, 01:56
        alba.alba napisała:
        > A ciekawa jestem czy nie szkoda wam pieniędzy na napiwki?
        Nieszczególnie. Daję napiwki w restauracjach i u fryzjera uznając to za część
        ceny posiłku. Zresztą jest to także wynagrodzenie za miłą obsługę. Jeśli było
        nędznie - nie daję.

        > Wszak z punktu widzenia osoby oszczędzającej każdy NIEKONIECZNY
        > wydatek jest niepotrzebny.
        Co to znaczny niekonieczny ? Zresztą oszczędzanie to nie tylko kwestia przeżycia
        do pierwszego za pensję minimalną, ale ogólnie sensowne gospodarowanie swoimi
        środkami.

        > Ludzie jednak są bardzo posłuszni modzie/obyczajowi.
        > Wpojono im, że jak ktoś nie da napiwku to jest chamem
        A w kwestiach savoir-vivre takie powszechne przekonanie staje się faktem. Jest
        wiele innych zwyczajów potencjalnie generujących pewne wydatki, a ludzie jakoś
        ich przestrzegają.
        Jeśli nie mam kasy, to nie chodzę po knajpach albo zjem czy wypiję kawę w
        McDonaldzie,gdzie napiwków dawać nie trzeba (BTW polecam kawy w McD - odkąd
        wprowadzili mieloną arabikę, są naprawdę smaczne i IMHO nie ustępują produktom z
        barów kawowych. Jeśli akurat nie zależy nam na elegancji, filiżance itp. tylko
        na samej kawie - McD jest ok.)
        Ale wyjście do restauracji to taka całościowa przyjemność - nie tylko dobre
        jedzenia, ale ładne miejsce, piękne nakrycie, miła obsługa. I nie chcę być w tym
        miłym miejscu skąpiradłem, które żałuje paru groszy na napiwek.
        • alba.alba Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 12.01.08, 17:17
          magdalaena1977 napisała:
          > Co to znaczny niekonieczny ? Zresztą oszczędzanie to nie tylko kwestia przeżyci
          > a
          > do pierwszego za pensję minimalną, ale ogólnie sensowne gospodarowanie swoimi
          > środkami.

          Logicznie rzecz ujmując wydatek niekonieczny w kontekście napiwków oznacza tyle, że można zjeść dobry posiłek w ładnej restauracji z miłą obsługą bez dodawania kilku/kilkunastu złotych. I nikt do nikogo jawnych pretensji mieć nie może, jedynie się krzywo spojrzy.

          Tak na marginesie trochę mnie dziwią wasze wypowiedzi, bo czytałam na tym forum o oszczędzaniu na kwiatkach dla dziadków, o dzieleniu kotletów na czworo, o umawianiu się z fryzjerką z salonu "po cichu" w domu, żeby było taniej. A gdy chodzi o napiwki (i to nie tylko w gastronomii, bo ta "moda" przechodzi na inne usługi) to wszyscy są chętni bez żadnego "ale".
          • b-b1 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 12.01.08, 18:47
            Dlaczego piszesz że wszyscy są chętni? Przeciez w całym wątku tylko 3 osoby o
            napiwkach napisały i czytając ze zrozumieniem ich inne posty wnioskuje, ze na
            jedzenie im wystarcza...(kotleta na 4 nie dzielą)
            Jesli dla Ciebie dobrze wykonana usługa nie oznacza wsparcia usługodawcy
            napiwkiem-nie płac-ale nie czepiaj się innych..
          • magdalaena1977 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 12.01.08, 22:19
            alba.alba napisała:
            > można zjeść dobry posiłek w ładnej restauracji z miłą obsługą (...)
            > I nikt do nikogo jawnych pretensji mieć nie może,
            > jedynie się krzywo spojrzy.
            Czy nie widzisz tu pewnej sprzeczności ?

            A co do nadmiernego oszczędzania, to jedzenie w restauracji jest takim właśnie
            niekonieczną przyjemnością. Jeśli zupełnie nie mam kasy - nie idę w ogóle.

            Daję napiwek fryzjerce, jeśli jestem zadowolona. Nie daję taksówkarzowi.
            Nie daję listonoszowi, bo generalnie jestem z ich usług niezadowolona. Przesyłki
            idą długo, czasami giną, a w dodatku zdarza się listonosze nie noszą paczek
            tylko od razu awizo, co mi się bardzo nie podoba.
            • b-b1 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 13.01.08, 09:42
              magdalaena1977 napisała:

              > Daję napiwek fryzjerce, jeśli jestem zadowolona. Nie daję taksówkarzowi.
              > Nie daję listonoszowi, bo generalnie jestem z ich usług niezadowolona. Przesyłk
              > i
              > idą długo, czasami giną, a w dodatku zdarza się listonosze nie noszą paczek
              > tylko od razu awizo, co mi się bardzo nie podoba.

              Ja taksówkami nie jeżdże, do restauracji sporadycznie(może 2 razy w roku),
              fryzjerka to moja bliska kolezanka(wiec płace realnie tylko za farby) a
              listonosz, kurier jeszcze awiza mi nie zostawił-i za to ich "cenie"smile
    • popirna Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 13.01.08, 19:43
      Na czynsz!
      Mieszkałam w domu (dużo większym niż obecne mieszkanie) i koszty były nieporównywalnie niższe, poza tym nad wszystkimi się panowało. Można było zmniejszyć ogrzewanie, woda ze studni głebinowej, kosztował tylko za prąd od pompy (jakość wody 10 razy lepsza niż z wodociągu).
      Teraz płace jakiś absurdalny haracz nie wiadomo komu i nie wiadomo za co.
      Na paliwo!
      Którego cena składa się głównie z podatków. Wprawdzie auto zostało przerobione na gaz ale i tak szkoda mi tych przepalanych i wysyłanych w kosmos (a dodatkowo niesłychanie zanieczyszczających atmosferę) złotówek.
      Na różnego typu abonamenty. Tepsę skasowałabym gdyby nie internet. Wkurzają mnie te rachunki, bo korzystając z tego, że jest monopolistą i właścicielem kabli, życzy sobie ona tepsa zdecydowanie za dużo. Miałam internet radiowy i było duzo taniej, a tak... bez sensu, co miesiąc się złoszczę.
      • roxanna1336 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 13.01.08, 20:06
        -na alkohol
        -na papierosy
        • lisia312 Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 13.01.08, 20:53
          na "mienie", zdecydowanie
          wolę być niż mieć.
          Lubię jeździć, zwiedzać, jestem typem wędrownika. Szkoda mi pieniędzy na
          rzeczy-teoretycznie potrzebne, bo mam rodzinę, ja bym się obyła.
        • jop Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 14.01.08, 12:04
          No, papierosy to rzecz oczywista - trują i śmierdzą, ale nigdy nie
          szkoda mi wydać pieniędzy na dobre wino czy Kahluę.
    • ula27121 Re: wniosek...... 14.01.08, 08:29
      Po przeczytaniu postów ( wszystkich) i pomijając to na co muszę wydać czyli
      kredyt, czynsz, prąd itp., itd. Widzę, że szkoda wydawać pieniądze na
      przyjemności po prostusmile
      Gazet, książki, kosmetyki, słodycze, papierosy, alkohol, zabawki dla dzieci,
      jedzenie w knajpach.....to wszystko jest takie przyjemnesmile
      • popirna Re: wniosek...... 14.01.08, 10:59
        Ula, wystarczy tylko trochę samodyscypliny i można:
        a) czytać gazety w sieci nie produkując przy okazji ton śmieci i problemów z makulaturą
        b) ksiązki też czyta się zazwyczaj raz a potem zostają w mieszkaniu generując jedynie kurz i problemy z ich składowaniem.
        c) kosmetyki nie są głupim wydatkiem o ile dokładnie wie się, czego będzie się używać, kupowanie cieni o coraz innych kolorach bo akurat była reklama, jest nie tyle przyjemnością, co brakiem rozsądku
        d) słodycze lepiej i zdrowiej wyprodukować samemu
        e)papierosy - nie rozumiem, od lat nie palę, to strasznie śmierdzi i uprzykrza życie nie tylko palaczowi ale całej okolicy. Wielką karą błoby gdybym musiała palić lub znosić palacza, więc żadna to przyjemność
        f) alkohol (mnie na dobre wino nie szkoda kasy)
        g) zabawki dla dzieci generują straszny śmietnik w mieszkaniu i lepiej jest kupować mało ale takich, które umożliwiają użycie wyobraźni dziecka a nie dużo jednorazówk zaśmiecających przestrzeń. Dobre są klocki, małe samochodziki, elementy do składania, układania itp. Poza tym lenistwem jest zastępowanie czasu, który powinniśmy spędzać z dziećmi (przyjemenie) zbędnymi gadżetami.
        h) jedzenie w knajpach jest raczej koniecznością zapracowanych pań domu niż przyjemnością, no może czasem przyejmnością bywa ale wynikającą raczej z lenistwa niż z rozkoszowania się smakiem potrawy kilkukrotnie czesto rozmrażanej, przygotowanej sporo wcześniej, na kilkakrotnie używanym tłuszczu, gdzie przy spożądzaniu menu głównym czynnikiem jest zysk a nie jakość użytych składników. W żadnej knajpie nie znajdziesz jedzenia klasy domowej, zakładając że gospodyni włożyła serce, czas i umiejętności w jej przygotowanie.
        • ula27121 Re: wniosek...... 14.01.08, 11:51
          no widzisz...wiem, ale mimo prób zniechęcenia mnie to wszystko jest dla mnie
          przyjemnościąsmile
          Uwielbiam gazetkę w kawiarence przy kawie i papierosku, bardzo lubię gromadzić
          książki, bardzo lubię kupić sobie czasem reklamowany choć niepotrzebny kosmetyk,
          nienawidzę piec i gotować zatem knajpki i cukiernie są dla mnie nieopisaną
          przyjemnością ( przede wszystkim w niedziele gdy z rodziną opuszczam wysprzątany
          dom jadę do zajazdu, jem, wracam do wysprzątanego domu), lubię robić dzieciom
          często małe przyjemności ( tu powstrzymuje mnie rzeczywiście ilość plastiku i
          zanieczyszczenie środowiska).

          Dlatego też zgadzam sie z Tobą w 100 % i wiem, ze często wyrzucam pieniądze i
          powinnam rozsądniej...i z pożytkiem dla ogółu...smile
        • jop Re: wniosek...... 14.01.08, 12:15
          popirna napisała:

          > a) czytać gazety w sieci

          Gazety, zwłaszcza taką gumę do żucia dla mózgu i oczu, jak Elle i
          Twój Styl, czytuję (czy raczej oglądam) najchętniej w wannie.
          Czytanie w sieci odpada. Całą resztę - owszem, np. Wysokie Obcasy,
          jeśli w ogóle czytam wyłącznie w sieci, bo wkurzyli mnie kiedyś tak,
          że oświadczyłam, że raczej zrezygnuję niż wydam na to choć złotówkę.

          > b) ksiązki też czyta się zazwyczaj raz

          Mam dziesiątki książek, do których wracam i lubie je po prostu mieć.
          Jeśli coś mi nie podchodzi, ląduje na allegro.

          > c) kosmetyki nie są głupim wydatkiem

          Prawda - trzeba tylko je starannie dobierać i kupować to, co
          naprawdę jest potrzebne.

          > d) słodycze lepiej i zdrowiej wyprodukować samemu

          No, czekoladek lawendowych Dolfin ani czekolady Ritter Sport o smaku
          czerwonego winan sobie w domu nie wyprodukuję. Moja strategia na
          słodycze to mało, ale przyzwoite i dobre.

          > e)papierosy - nie rozumiem, od lat nie palę, to strasznie śmierdzi
          > i uprzykrza życie nie tylko palaczowi ale całej okolicy.

          Całkowicie popieram.

          > f) alkohol (mnie na dobre wino nie szkoda kasy)

          J.w.

          > g) zabawki

          A tu się nie wypowiadam.

          > h) jedzenie w knajpach jest raczej koniecznością zapracowanych pań
          > domu niż przyjemnością

          Spróbuj może raz iść do restauracji niebędącej przydrożnym barem dla
          tirowców i potem się wypowiadaj, co? Bo straszne bzdury piszesz.
          • popirna Re: wniosek...... 14.01.08, 12:26
            jop napisała:

            > Spróbuj może raz iść do restauracji niebędącej przydrożnym barem dla
            > tirowców i potem się wypowiadaj, co? Bo straszne bzdury piszesz.

            Jop, mam dokładnie odmienne doświadczenia. Z reguły im lepsza (droższa) knajpa, tym dłuższe menu i co za tym idzie gorsze jadło, bo wszystko idzie z zamrażary.
            Bywam w restauracjach od czasu do czasu. W ogóle był czas kiedy jadłam na mieście. Mieszkając w stolycy, mam pod ręką niby te najbardziej znane. Najlepszym okresem doswiadczeń była ciąża, bo wtedy moje kubki smakowe wyczuwały każdego knota. Moge Ci wypisać listę niby dobrych knajp, po których czułam godzinami "lewy" składnik na podniebieniu. Za to w domowych barkach prowadzonych przez rodzinę, zwłaszcza jak jest jedna potrawa przygotowana na dany dzień, ryzyko przytrucia jest znacznie niższe.
            Na przykład po lewym deserze włoskim z Vivaldiego odrzuca mnie na samą myśl o obiadowaniu w ogrodzie saskim.
            • popirna Re: wniosek...... 14.01.08, 12:41
              Zerknij na ich stronkę żeby rozwiać ostatnie wątpliwości co do barku dla tirowców:
              www.stantonio.pl/
            • jop Re: wniosek...... 14.01.08, 12:53
              Szczerze - Twoje doświadczenia w kwestii knajp mnie kompletnie nie
              obchodzą. Mam własne. Knajpy bywają różne, lepsze, gorsze, dobre się
              psują, kiepskie bankrutują, pojawiają się nowe. Mam zestaw swoich
              ulubionych, w których bywam, czasem testuję coś nowego i włączam do
              repertuaru bądź nie. Wypad na smaczną kolację w miłym towarzystwie
              przy dobrym winie, w dodatku taką, której nie muszę sama pichcić i
              nie muszę po tym sprzątać, zaliczam do stałych przyjemności i nigdy
              nie wpisuję do kategorii "szkoda na to pieniędzy", a wszelkie hasła
              z gatunku "a bo we wszystkich knajpach jest mrożone żarcie na starym
              oleju" zaliczam do, pardon, pieprzenia w bambus z gatunku "kwaśne
              winogrona".
              • popirna Re: wniosek...... 14.01.08, 13:04
                Jop, możesz zaliczać do czego chcesz, ale jeśli w knajpie masz listę dań licząca 90 pozycji to nie ma takiej możliwości (fizycznie) żeby wszystkie składniki do tych 90 dań były zakupione tego samego dnia. Owszem, zdarza się, że organizujesz proszoną kolacje w knajpie klasy delux (takich jest zaledwie kilka w kraju) i oni specjalnie dla ciebie kompletują menu. Normalnie jednak wszystko idzie z zamrażary, bo nie ma innej możliwości. Nie twierdzę że z zamrażary musi być niedobre. Od talentu kucharza zależy czy przyrządzone jest lepiej czy gorzej i czy w zamrażarcee przegląd robiony jest wystarczająco czesto. A to, że kto inny niż Ty gotuje, to już przyjemnośc innego typu (niż smakowa).
                • jop Re: wniosek...... 14.01.08, 14:30
                  A czy istnieje jakiś obowiązek albo przymus bywania w knajpach z 90
                  pozycjami w menu? Bo ja znam takie, gdzie w każdej kategorii jest z
                  5-6.

                  W moim mieście w samym centrum jest podobno koło 300 rozmaitych
                  lokali i naprawdę nie widzę powodu, żeby bywać w tych kiepskich.
    • rachmaninov Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 29.01.08, 21:18
      KSIĄŻKI? Nie wyobrażam sobie nie mieć pod ręką kolekcji ulubionych autorów,
      zbiorów esejów, felietonów, dzienników, literatury fachowej etc... PRASA? Czytam
      sporo w necie, ale jestem uzależniona od papieru - łazienka, sofa, stół w
      kuchni - tam wszędzie muszą czekać gazety. Codzienna szybka prasówka - ok, ale
      świąteczną GW, Tygodnik Powszechny z kilkustronicowymi tekstami, Polityka
      ślęcząc przed komputerem? Never! Nie wspominając o prasie branżowej, która w
      sieci jest po prostu niedostępna. LOKALE? Ktoś wspomniał o kuchni wschodniej -
      jak najbardziej, jak najczęściej, wedle potrzeb i możliwości, bez zastanawiania
      się, na jakim tłuszczu, ile glutaminianu etc. Przecież nie o to chodzi.
      • teacherka Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 29.01.08, 21:26
        Nie wiem czy zauwazylas ale to jest forum o oszczedzaniu?! wink
        • iberia.pl Re: na co szkoda wydawać pieniądze? 29.01.08, 21:53
          teacherka napisała:

          > Nie wiem czy zauwazylas ale to jest forum o oszczedzaniu?! wink

          moze poprzedniczka oszczedza na czyms innym?smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka