duchess85 20.01.09, 13:44 Jak radzicie sobie ze wzrostem rat? Ja już nie wyrabiam... Od lipca mój kredyt podrożał praktycznie o połowę... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kabaste Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 13:53 Jak czytam takie posty to zaczynam się cieszyć, że jednak nie uległam modzie na branie kredytów w CHF i zdecydowałam się na złotówki. Ratę mam stałą, zadłużenie nie wzrasta mi wraz ze wzrostem waluty. Mimo iż zwolennicy CHF przekonywali mnie, że ich kredyt jest tańszy niż złotówkowy to ja jednak wolałam spłacać kredyt w walucie w jakiej zarabiam. Naprawdę współczuję wam nerwów, waluty cały czas drożeją, nikt nie potrafi przewidzieć co będzie za rok, za dwa. Ja bym chyba zawału dostała od tej niepewności. Odpowiedz Link
miska_malcova Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 13:59 Płacę, nie mam wyjścia, bo przewalutowanie już mi się nie opłaca. Odpowiedz Link
ula27121 Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 15:54 A ja cały czas żałuję, że nie wzięliśmy w CHF, bo nawet przy tych podwyżkach rata wynosiłaby nas cały czas mniej niż wynosi w złotówkach. A teraz to w ogóle mogę pomarzyć o przewalutowaniu.... Odpowiedz Link
ofelia1982 Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 19:37 Widac tez, ze czujesz pewna wyzszosc nad nami-CHF-nieborakami.. Odpowiedz Link
kabaste Re: do zadłużonych w CHF.... 21.01.09, 07:32 Jeżeli to było do mnie - to informuję, że nie czuję żadnej wyższości nad nikim. Nie uważam się ani za lepszą ani za gorszą mając kredyt w złotówkach. Proszę o nie doszukiwanie się drugiego dna w mojej wypowiedzi. Ja po prostu wykończyłabym się nie wiedząc jaką ratę przyjdzie mi co miesiąc płacić, zresztą to nie jest aż tak istotne - najgorsze jest to, że wraz ze wzrostem kursu waluty wzrasta też zadłużenie do spłaty... Odpowiedz Link
kitek_maly Re: do zadłużonych w CHF.... 21.01.09, 13:40 Hmmm masz kredyt mieszkaniowy w złotówkach? Jeśli tak, to na 99% masz oprocentowanie zmienne, uzależnione od wskaźnika WIBOR. Z tym, że to nie zmienia się tak często jak LIBOR (do którego indeksowane są kredyty walutowe). Po prostu nie udziela się kredytów długoterminowych z oprocentowaniem stałym. Odpowiedz Link
sengas Re: do zadłużonych w CHF.... 22.01.09, 15:20 Jeśli tak, to na 99% masz oprocentowanie zmienne, uzależnione od wskaźnika > WIBOR. Z tym, że to nie zmienia się tak często jak LIBOR (do którego indeksowan > e > są kredyty walutowe). Po prostu nie udziela się kredytów długoterminowych z > oprocentowaniem stałym. Zastanowiłaś się trochę co ty piszesz? Zarówno kredyty z WIBOR-em jak i z LIBOR-em to kredyty o oprocentowaniu zmiennym. Trudno trochę wywnioskować o co Ci tak naprawdę chodzi więc pisz proszę jaśniej Odpowiedz Link
kitek_maly Re: do zadłużonych w CHF.... 23.01.09, 00:48 > Zastanowiłaś się trochę co ty piszesz? Oczywiście a Ty się chyba nie przyłożyłaś do czytania. Co w tym niezrozumiałego? > Jeśli tak, to na 99% masz oprocentowanie zmienne, uzależnione od > wskaźnika > > WIBOR. Z tym, że to nie zmienia się tak często jak LIBOR (do > którego indeksowan > > e > > są kredyty walutowe). Po prostu nie udziela się kredytów > długoterminowych z > > oprocentowaniem stałym. Tłumaczę koleżance, że jej kredyt (w PLN) ma oprocentowanie zmienne, bo chyba nie jest tego świadoma. Czytam i czytam i naprawdę nie jestem w stanie pojąć czegóż to nie rozumiesz. Odpowiedz Link
sengas Re: do zadłużonych w CHF.... 23.01.09, 11:04 W takim razie chyba nie zrozumiałaś tej koleżanki co jej odpowiadałaś. Chodziło o zmiany raty z powodu KURSU a nie stóp procentowych - więc nie wiem po co wyskakujesz z takimi pseudomądrościami (akurat i WIBOR i LIBOR statystycznie zmieniają się z porównywalną częstotliwością). Nie widać było, żeby ktoś tu pisał o tym że kredyty sa z oprocentowaniem stalym więc twoja odpowiedź nijak się miała do powyższej wypowiedzi Odpowiedz Link
kitek_maly Re: do zadłużonych w CHF.... 23.01.09, 18:57 . Nie widać było, żeby ktoś tu pisał o tym że > kredyty sa z oprocentowaniem stalym więc twoja odpowiedź nijak się > miała do powyższej wypowiedzi Jednak jestem zdania, że troszkę się ma. Koleżanka cieszy się, że ma ratę stałą i że zadłużenie jej nie wzrasta. A jednak rata jest uzależniona od tego, jakie kredyt ma oprocentowanie. A skoro oprocentowanie jest zmienne, jak już ustaliłyśmy, uzależnione od wahań WIBORu, to jeśli wzrasta oprocentowanie, to wzrasta rata a tym samym zadłużenie. Do czego się jeszcze przyczepisz? Odpowiedz Link
iberia.pl do kabaste 22.01.09, 16:51 uwierz, ze ten kredyt nadal jest tanszy niz w PLN.Grutn to zachowac zimna krew i nie poddac sie zbiorowej panice przewalutowania. Odpowiedz Link
pluszowy.kaloszek typowy polaczek 11.02.09, 20:48 ahh jak cudownie, że wreszcie innym jest gorzej..oj jak cieszy cudze nieszczescie .. ps. a tak dla twojej wiadomości to kredyt w CHF jest nadal lepiej opłacalny niz w złotówkach.. Odpowiedz Link
sorbek kaloszku pluszowy ... nie ładnie oj nie ładnie 11.02.09, 21:03 pluszowy.kaloszek napisała: > ahh jak cudownie, że wreszcie innym jest gorzej..oj jak cieszy cudze nieszczesc > ie .. > według mnie nie zrozumiałeś/aś postu kabaste - nie zauważyłam zeby cieszyła się z tego ze wy macie gorzej(wyższą ratę) a tylko i wyłącznie z tego że ma stałą ratę i pewność jaka będzie za miesiąc niektórzy są większymi ryzykantami i wolą płacić mniej a moze kiedyś wiecej a inni wolą być pewni jaka będzie rata za 10 lat - nie twirdzi ze to jest gorsze tylko ze ona woli raty w PLN wy wolicie w CHF - wolny wybór to dobrowolny wybór każdego - nie rozumiem twojego stwierdzenia "typowy Polaczek" pluszowy kaloszek napisał: > ps. > a tak dla twojej wiadomości to kredyt w CHF jest nadal lepiej opłacalny niz w > złotówkach.. to jest zachowanie godne pochwały - nie ma to jak oczerniać innych a samemu zachowywać się w taki sposób jak "typowy Polaczek" Odpowiedz Link
vernalis1 Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 14:01 duchess85 napisała: > Jak radzicie sobie ze wzrostem rat? Ja już nie wyrabiam... Od lipca mój > kredyt podrożał praktycznie o połowę... współczuję.. ja tez mam kredyt hipoteczny ale w złotówkach- bo w nich zarabiam....jak brałas swój, to wykorzystałas zdolnośc tak "na styk" -bo z Twojego wpisu tak wynika że nie zostawiłas sobie żadnego marginesu tytułem podrożenia waluty. Odpowiedz Link
bursztynowa_radosc Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 14:24 Moja rata wzrosła o trochę ponad 100 zł. To niewiele. Wyrabiam, bo biorąc kredyt 3 lata temu wzięłam poprawkę na ewentualne róznice kursowe i prawde mówiąc mam jeszcze margines. A dodatkowo mozliwość poproszenia banku o rozłożenie redytu na większą liczbę rat/lat, co oznacza mniejsza ratę, ale to ostatecznośc, do której mam nadzieję nie dojdzie. Odpowiedz Link
lumja Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 14:46 spokojnie, najwyższa rata jaką do tej pory zaplacilam byla w stosunku do najniższej o 400 zl droższa. Średnio jednak wychodzi więcej o ok 200 zl. A teraz bedzie jeszcze mniej bo oprocentowanie spadło. ja nadal uważam, że zrobiłam bardzo dobrze biorąc kredyt we CHF bo i tak place duzo nizsza rate niz gdyby byl on w zlotowkach. Odpowiedz Link
duchess85 Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 16:19 Heh, ta rata w CHF i tak jeszcze nie doszła do wysokości, którą płaciłabym w PLN. Zostawiłam sobie rezerwę, ale frustrujące jest, kiedy połowa albo ponad połowa dochodu idzie na wciąż drożejący kredyt. Sniff. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: do zadłużonych w CHF.... 22.01.09, 16:53 duchess85 napisała: > Heh, ta rata w CHF i tak jeszcze nie doszła do wysokości, którą płaciłabym w > PLN. Zostawiłam sobie rezerwę, ale frustrujące jest, kiedy połowa albo ponad > połowa dochodu idzie na wciąż drożejący kredyt. Sniff. sorry, ale jest conajmniej nie rozsadne jesli rata=50% pensji, bo tak to przynajmniej zrozumialam. Odpowiedz Link
ofelia1982 Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 19:39 dla mnie najgorszy byl grudzien i luty - placilam o 700(!) zl wiecej..ale teraz na szczescie juz 2 razy spadlo mi oprocentowanie no i dostalam pismo z sądu, ze bank jest w KW, wiec marza banku spadnie o kolejne 1,25%. Wiec zaczynam wychodzic na prosta. Ale bylo mi baaardzo ciezko te ostatnie 3 m-ce.. Odpowiedz Link
sorbek Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 20:13 rany ofelia to jaka ty masz rate ze aż 700 wiecej wiekszość moich znajomych ma taka ratę max Odpowiedz Link
b-b1 Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 23:56 U mnie wzrosło o 350zl, i tak wychodzi mniej niż w złotówkach...ale najgorsze jest to, że nie spada.. Odpowiedz Link
beatrycze123 Re: do zadłużonych w CHF.... 30.01.09, 13:17 jak kupisz malutką kawalerkę w wwie to rata kredytu wynosi ok 1,5 tys... Odpowiedz Link
marcowa_mama Re: do zadłużonych w CHF.... 22.01.09, 14:54 Ofelia, witaj w klubie! Ja mam ratę o 600 zł większą, w tym miesiącu mam wpis do KW, więc widzę jakieś światełko w tunelu i nadzieję, że rata ciut spadnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
ofelia1982 Re: do zadłużonych w CHF.... 24.01.09, 11:42 To witaj w klubie, ja ide we wtorek do sądu po wypis z KW i od razu biegnę z tym do banku tak, zeby zdążyli mi obniżyc % przed terminem kolejnej raty. A odpowiadajac na pytanie powyzej - rata wzrosla mi o tyle, bo mam duzy kredyt - wzielam na 400tys na 30lat bez wkłądu własnego (takowego nie posiadam Dlatego place 2500-3000zł raty co m-c na razie((( ale mowie - czekam na KW i moze CHF wreszcie spadnie. Teraz jest juz na szczytach szczytów(( Odpowiedz Link
sorbek Re: do zadłużonych w CHF.... 24.01.09, 16:07 rany podziwiam za odwagę rata 2500 nie dałaby mi spać w nocy no chyba ze zarabiałabym 20000 w pracy z której na 100 % mnie nie zwolnią co raczej mało prawdopodobne taki już jestem trochę cykor Odpowiedz Link
anias29 Re: do zadłużonych w CHF.... 21.01.09, 08:26 Sprawdź, kiedy Twój bank obniży oprocentowanie w związku z grudniowym cięciem stóp w Szwajcarii. Mój obniżył od 01 stycznia i najbliższą ratę będę miała niższą niż w lipcu Odpowiedz Link
corrida_pl Re: do zadłużonych w CHF.... 21.01.09, 08:41 Powiecie może po jakim kursie CHF braliście kredyt. Ja jak CHF był wart około 2,61 PLN. Odpowiedz Link
bedada Re: Powiedźcie oczywiście... 21.01.09, 11:42 Ja mam kredyt we franiach,ale zbytniej różnicy nie odczuwam. Kredyt brałam parę lat temu kiedy to franek był na poziomie 2,8. Najwyższą rate miałam w listopadzie i grudniu kiedy to rata z 450 zł podskoczyła do 510 zł. W styczniu spadło mi oprocentowanie kredytu więc rata za styczeń wyniosła mnie 431 zł Odpowiedz Link
duchess85 Re: Powiedźcie oczywiście... 21.01.09, 12:04 Ja brałam po kursie 2,1... a rata niestety duża. Na szczęście dostałam wpis do KW i wreszcie obniżą mi libor i oprocentowanie, więc dziś już widzę wszystko w lepszych barwach Dzięki za komentarze. Odpowiedz Link
kitty_walker Re: Powiedźcie oczywiście... 21.01.09, 14:13 Duchess85, naprawdę współczuję, bo trafiłaś niestety bardzo źle w momencie brania kredytu (kurs 2,1). Nie chcę Cię denerwować, ale strasznie musiał Ci wzrosnąć kapitał, który masz do spłaty. Powiem szczerze,że ja właśnie tego najbardziej się obawiałam, że można spłacać kilka lat, a zadłużenie wciąż rośnie, zamiast maleć. Dlatego w sumie cieszę się, że mam w PLN. Ale nie martw się, w końcu trend musi się odwrócić. Odpowiedz Link
bea116 Re: Powiedźcie oczywiście... 21.01.09, 18:21 jeśli kredyt jest na 20-30 lat to spokojnie, kredyt jeszcze zdąży 10 razy spaść i 10 razy wzrosnąć tak więc ostaecznie nie wiadomo jaki będzie bilans... nawet teraz mimo wzrostu kursu franka spadł libor tak więc np. moja rata kredytu utrzymuje się na podobnym poziomie i jest duużo niższa niż rata w złotówkach, ja dalej nie żałuję decyzji Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 13:39 bea116 napisała: > jeśli kredyt jest na 20-30 lat to spokojnie, kredyt jeszcze zdąży 10 razy spaść > i 10 razy wzrosnąć tak więc ostaecznie nie wiadomo jaki będzie bilans... nawet > teraz mimo wzrostu kursu franka spadł libor tak więc np. moja rata kredytu utr > zymuje się na podobnym poziomie i jest duużo niższa niż rata w złotówkach, ja d > alej nie żałuję decyzji widzę, że chyba nie do końca rozumiesz istotę problemu: pożyczamy 300 000PLN przy kusie franka 2.2 czyli 136 400CHF teraz przy franku 3.0 jesteśmy winni bankowi 409 000PLN (rozmawiamy oczywiście tylko o kapitale) natomiast zabezpieczeniem tego kredytu jest mieszkanie które jest warte 150 000PLN (a jak jeszcze nie jest, to za chwilę będzie) i problemem staje się te 259 000 PLN nie posiadające żadnego zabezpieczenia... W. Odpowiedz Link
corrida_pl Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 14:26 A dlaczego mieszkanie ma być warte teraz 150 000, a może 173 459, a być może 354 897 itp, itd? Odpowiedz Link
araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 14:41 the_last_guardian_angel napisał: > i problemem staje się te 259 000 PLN nie posiadające żadnego zabezpieczenia... Nie jest to problemem, dopóki nie masz problemów ze spłatą. A bei chodziło o to, że przy kredytach długoletnich kursy i ceny się wachają więc, nie da się przewidzieć czy w przypadku Twojego przykładu za 5 lat frank nie będzie po 1,50 a mieszkanie warte 400tys. Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 14:57 araceli napisała: > the_last_guardian_angel napisał: > > i problemem staje się te 259 000 PLN nie posiadające żadnego > zabezpieczenia... > > Nie jest to problemem, dopóki nie masz problemów ze spłatą. Nie jest to prawdą. To jeden z powszechniejszych mitów. > A bei > chodziło o to, że przy kredytach długoletnich kursy i ceny się > wachają więc, nie da się przewidzieć czy w przypadku Twojego > przykładu za 5 lat frank nie będzie po 1,50 a mieszkanie warte > 400tys. Jeżeli przestaniemy buszować po półce z bajkami to jednak raczej franek po 4 a mieszkanko po 100 000PLN W. Odpowiedz Link
araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 15:30 the_last_guardian_angel napisał: > Nie jest to prawdą. To jeden z powszechniejszych mitów. To proszę powiedz mi jaki jest problem z tym, że wartość mieszkania jest niższa od wartości kredytu? Konkrety. > Jeżeli przestaniemy buszować po półce z bajkami to jednak raczej franek po 4 a > mieszkanko po 100 000PLN Pieć lat temu ceny mieszkań dochodzące do 10tys za m2 też były bajkami. Ba! były kosmiczną bzdurą. A jednak... Jak koleżanka kupowała po 4tys za metr to wszyscy pytali czy dobrze się czuje. Dwa lata później Ci sami mówili, że zrobiła interes życia. Jesteś jasnowidzem, że potrafisz przewidzieć ceny za 5, 10 lat? Odpowiedz Link
serendepity Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 16:01 Problem jest taki, ze bank nie ma zabezpieczenia kredytu i moze wystapic o dodatkowe zabezpiecznie, np w formie hipoteki na innej nieruchomosci lub zaproponowac ubezpieczenie od brakujacego zabezpieczenia. Oczywiscie oferta nie do odrzucenia. Polecam interesujacy watek na innym forum forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=90092486&v=2&s=0 Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 16:02 araceli napisała: > the_last_guardian_angel napisał: > > Nie jest to prawdą. To jeden z powszechniejszych mitów. > > To proszę powiedz mi jaki jest problem z tym, że wartość mieszkania > jest niższa od wartości kredytu? Konkrety. Konkret jest taki, że kredyt hipoteczny jest kredytem z zabezpieczeniem. I dlatego jest on taki tani. Nie ma zabezpieczenia nie ma kredytu. Zabezpieczenie jest wymagane cały czas, w momencie gdy kredyt przestaje być obsługiwany prawidłowo jest trochę za późno na szukanie zabezpieczeń. A powiedz mi, czy pożyczysz komuś 300 000 PLN, gdy zaproponuje Ci zabezpieczenie o wartości 100 000 PLN? I co zrobisz jak mu się, na przykład, zemrze? > > Jeżeli przestaniemy buszować po półce z bajkami to jednak raczej > franek po 4 a > > mieszkanko po 100 000PLN > > Pieć lat temu ceny mieszkań dochodzące do 10tys za m2 też były > bajkami. Ba! były kosmiczną bzdurą. A jednak... Istnieje taka stara prawda w ekonomii, że jeżeli małpom się da nieograniczony dostęp do kredytu to wkrótce banany będą po 1000USD za kilogram... > Jesteś > jasnowidzem, że potrafisz przewidzieć ceny za 5, 10 lat? Nie trzeba być jasnowidzem, żeby widzieć kierunek zmian. W. Odpowiedz Link
bea116 Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 16:29 Nie trzeba być jasnowidzem, żeby widzieć kierunek zmian. Niestety trzeba, zwł. w obecnej sytuacji i w perspektywie długoterminowej... Nie jest to mój pierwszy kredyt - brałam i w złotówkach - jak jeszcze nie był rozwinięty rynek walutowy - potem we frankach i wierz mi, tzw. trendy, prognozy i inne wynurzenia znawców rynku często nijak się miały do realiów życia... Odpowiedz Link
araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 19:45 the_last_guardian_angel napisał: > Konkret jest taki, że kredyt hipoteczny jest kredytem z zabezpieczeniem. I > dlatego jest on taki tani. Nie ma zabezpieczenia nie ma kredytu. Ale ja pytałam jaki jest problem dla KREDYTOBIORCY nie dla banku. > Nie trzeba być jasnowidzem, żeby widzieć kierunek zmian. Truizmy prawisz. Ja mówię o dugiej perspektywie nie krótkiej. Wszyscy są mądzy 'po fakcie', jakby Cię zapytali rok temu po ile będzie dziś frank potrafiłbyś odpowiedzieć? Nie! Nikt tego nie potrafi. Znamy krótkookresowe tendencje i w przybliżeniu ich siłę. Nic więcej. Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 23:34 araceli napisała: > the_last_guardian_angel napisał: > > Konkret jest taki, że kredyt hipoteczny jest kredytem z > zabezpieczeniem. I > > dlatego jest on taki tani. Nie ma zabezpieczenia nie ma kredytu. > > Ale ja pytałam jaki jest problem dla KREDYTOBIORCY nie dla banku. To jest właśnie problem kredytobiorcy. Nie ma zabezpieczenia, nie ma kredytu, bank wypowiada umowę. Ale zanim wypowie to jak Ci ktoś wyżej napisał zaproponuje wniesienie dodatkowego zabezpieczenia, ubezpieczenie kredytu może ze dwóch żyrantów... To na pewno jest napisane w umowie, wystarczy przeczytać. > > Nie trzeba być jasnowidzem, żeby widzieć kierunek zmian. > > Truizmy prawisz. Ja mówię o dugiej perspektywie nie krótkiej. Ja też mówię właśnie o długiej... A w długiej perspektywie EUR jest warte gdzieś 4-4.50PLN, może pod 5PLN. Ale na pewno nie 3.20, to była chwilowa anomalia... Identyczna sytuacja jest z mieszkaniami, możemy dyskutować czy 4000 czy 6000, ale na pewno nie 10 000. Nie i już bardzo długo nie (jeżeli jeszcze kiedykolwiek). Osobiście uważam, że docelowa, długoterminowa cena metra mieszkania w Wawie, poza centrum to jakieś 1000E czyli między 4000-5000 PLN. W. Odpowiedz Link
bea116 Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 01:01 To jest właśnie problem kredytobiorcy. Nie ma zabezpieczenia, nie ma kredytu, bank wypowiada umowę. Ale zanim wypowie to jak Ci ktoś wyżej napisał zaproponuje wniesienie dodatkowego zabezpieczenia, ubezpieczenie kredytu może ze dwóch żyrantów... Odpowiedz Link
bea116 Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 01:06 c.d. bo za szybko mi się wysłało Jak to powiedział ostatnio jakiś fachowiec od finansów na równie fachowym portalu - banki mogą to zrobić, ale nie będą dlatego, że w przypadku spłacających regularnie raty kredytobiorców byłby to dla banków "strzał w stopę" i sporo racji w tym jest... poza tym w przypadku spadków cen mieszkań ceny spadają tak samo dla mieszkań kupionych za kredyt walutowy jak i za złotowy Odpowiedz Link
sengas Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 11:08 > w tym jest... poza tym w przypadku spadków cen mieszkań ceny spadają tak samo > dla mieszkań kupionych za kredyt walutowy jak i za złotowy Tylko że zadłużenie w złotówkach nie rośnie ale systematycznie spada, natomiast co poniektórym pechowcom zadłużonym we frankach właśnie saldo wzrosło o ok. 30%. Jak ktoś wziął na 100% wartości mieszkania (którego wartość na pewno nie wzrosła, a nawet spadła) to ja osobiście współczuję... Odpowiedz Link
bea116 Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 17:02 co do zadłużenia to jak napisałam wcześniej - całkowitego kosztu kredytu na lat 20-30 nie da się określić teraz, nie jest powiedziane, że dług nie zmaleje, natomiast róznicy w zapłaconej racie między frankiem a złotówką już nigdy nie odzyskasz Odpowiedz Link
gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 30.01.09, 21:21 > na > tomiast róznicy w zapłaconej racie między frankiem a złotówką już nigdy nie odz > yskasz I znowu ... Najważniejsza jest rata ... Powinien być egzamin dopuszczający do kredytu ze znajomości i rozumienia jego reguł!!! Rata mniejsza tylko 2 razy więcej kapitału do oddania, ehhhh Odpowiedz Link
bea116 Re: Powiedźcie oczywiście... 30.01.09, 22:54 Rata mniejsza tylko 2 razy więcej kapitału do oddania, ehhhh > Ale w TEJ CHWILI. Ja natomiast nie zamierzam spłacać tego kredytu ani w tej chwili ani przynajmniej w ciągu kolejnych kilku, kilkunastu lat. Równie dobrze za 10 lat może być nie 2 x tyle kapitału do oddania ale np. 2/3. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: Powiedźcie oczywiście... 31.01.09, 10:27 dokładnie trafiłaś w sedno. nie ma co się nakręcać przeliczaniem całego kapitału po dzisiejszym kursie!! jak przeliczałam sobie kapitał w czerwcu, to miałam z kolei o wiele wiele mniej do spłaty niż to co zaciągnęłam, nawet pomniejszone o spłacone raty. tak to już jest w kredytach walutowych, skoro są na 25-30 lat, to nie patrzymy przez pryzmat dnia dzisiejszego na cały kredyt!! Odpowiedz Link
gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 00:36 Jesteś bardzo naiwne i nieświadome dziecko, Bo w TEJ CHWILI, Twoj kapital do splaty jest wiekszy od wartosci zabezpieczenia. Bank ma prawo, a ty sie na to zgodziłas podpisując umowę, zarządać od Ciebie spłaty całości zobowiązania w ciągu 14 dni lub ustanowienia dodatkowego zabezpieczenia. I nie będzie to nieludzkie, tylko zwyczajne, biznesowe podejście. Przeczytaj umowę jeszcze raz. Dotyczy to TEJ CHWILI - kapujesz teraz już trochę? Jak się PLN umacniał a mieszkania drożały nie było tego problemu. Teraz trend jest w drugą stronę. KAPEWU? Odpowiedz Link
corrida_pl Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 10:23 no i co z tego? Nagle baki zażądają spłat kredytów i zostaną z nieruchomościami. Tak oczywiście. Po co to mędrkowanie, no tak to Polska tutaj jest zawsze 100 mądrali w każdym temacie... Odpowiedz Link
gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 11:09 > no i co z tego? Nagle baki zażądają spłat kredytów i zostaną z nieruchomościami > Na początek zaproponują Ci dodatkowe ubezpieczenie - 5% brakującej kwoty rocznie. Przykładowo: kapitał do spłaty 500k (spadek wartosci pln do chf), wartość W TEJ CHWILI 300k (spadek wartosci nieruchomosci) - miesięcznie masz dodatkowo 800PLN ubezpieczenia. W TEJ CHWILI. Pewnie w tej chwili dasz rade ale czy przez najbliższe 36 miesięcy też???? Odpowiedz Link
corrida_pl Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 13:31 porozmawiamy jak się tak stanie, na razie jest to cały czas mędrkowanie... dlaczego 5%, może 10%? a może 1% i nie rocznie a np na 2 ,3 lata itp itd... opanujcie się... Odpowiedz Link
gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 14:24 Rozmawiamy o zaletach kredytów w CHF - nie denerwuj się. I mam prośbę: jak się spełni mój scenariusz to nie pisz i nie mędrkuj na forach że jest Ci ciężko odłożyć na ratę, bank jest nieludzki i że rząd powinien pomóc kredytobiorcom, ok? Ostatnio np uaktywnili się frajerzy z kredytem w CHF w mBanku gdzie oprocentowanie jest ustalane decyzją Zarządu. Jak podpisywali umowy to było ok, bo bank oferował super warunki zarzucając haczyk/pętlę. Teraz dziwią się że nie ma obniżek i są dojeni na spreadzie i na marży - dla mnie to oczywiste że bank postępuje zgodnie z umową ... Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 14:52 gogologog napisał: > Ostatnio np uaktywnili się frajerzy z kredytem w CHF w mBanku gdzie > oprocentowanie jest ustalane decyzją Zarządu. Jak podpisywali umowy to było ok, > bo bank oferował super warunki zarzucając haczyk/pętlę. Teraz dziwią się że nie > ma obniżek i są dojeni na spreadzie i na marży - dla mnie to oczywiste że bank > postępuje zgodnie z umową ... A najlepsze jest, że nazwali się "poszkodowanymi". A cała szkoda polega na tym, że bank egzekwuje postanowienia umowy i nie zamierza zgodzić się na wyjęte z dupy warunki "poszkodowanych". Jak się warunki "poszkodowanym" nagle przestały podobać, to przecież każdy z nich może sobie przenieść swój kredycik gdzie tylko zechce. Banków do wyboru do koloru. Mogą sobie nawet bezpośrednio w Szwajcarii pożyczyć.... W. Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 11:57 corrida_pl napisał: > no i co z tego? Nagle baki zażądają spłat kredytów i zostaną z nieruchomościami ale wiesz, że to jest drugie, największe kłamstwo zaraz po "jeżeli będę płacił ratki w terminie to mi się bank na pewno do dupy nie dobierze"? W. Odpowiedz Link
corrida_pl Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 13:33 ludzie... ręce opadają... to co nie brać kredytów, mieszkać pod mostem... tylko nie, nie, źle, kłamstwo ... Odpowiedz Link
araceli Armageddon ;) 01.02.09, 14:13 corrida_pl napisał: > ludzie... ręce opadają... to co nie brać kredytów, mieszkać pod mostem... tylko > nie, nie, źle, kłamstwo ... Właśnie - ręce opadają. Panowie jak widać wszystko wiedzą lepiej (wstecz oczywiście). Buta, pycha i brak pokory aż bije (bo z wiedzą to nie ma to niewiele wspólnego). Wszystko NIE, wszystko ŹLE. Mieszkać pod mostem Czeka nas Armageddon - banki wypowiedzą umowy, ludzie pójdą pod most albo zwieją do Meksyku a nasze długi wykupią Chińczycy i będziemy mieli kolejną Republikę Ludową PS. We środę dzwonili do mnie z banku. Zgadnijcie - chcą wypowiadać umowę?? NIE! Zapytali, czy nie chcę kredytu więcej Pozdrawiam Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 02.02.09, 10:01 corrida_pl napisał: > ludzie... ręce opadają... to co nie brać kredytów, mieszkać pod mostem... tylko > nie, nie, źle, kłamstwo ... Znowu zmieniasz temat! Czy my rozmawiamy gdzie należy mieszkać?! Czy my rozmawiamy teraz o sensie brania kredytów jako takich? Jak ktoś sobie lubi założyć obrożę na 30 lat to jego wolny (hehehehehe) wybór. Rozmawiamy o pewnych niedogodnościach czy też zagrożeniach jakie niesie kredyt w sobie. Ze szczególnym naciskiem na piętnowanie kłamstw, niedomówień i całej otaczającej mitologii. Zawsze lepiej być świadomym po fakcie niż wcale. Przynajmniej mi się tak wydaje. W. Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 10:57 gogologog napisał: > Przeczytaj umowę jeszcze raz. > Dotyczy to TEJ CHWILI - kapujesz teraz już trochę? > Jak się PLN umacniał a mieszkania drożały nie było tego problemu. > Teraz trend jest w drugą stronę. KAPEWU? Tutaj jak mantra jest powtarzane "najniższa bieżąca rata" chyba dlatego, że porównanie czegokolwiek więcej jest zbyt trudne. Analfabetyzm ekonomiczny jest porażający... W. Odpowiedz Link
gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 11:04 > Tutaj jak mantra jest powtarzane "najniższa bieżąca rata" chyba dlatego, że > porównanie czegokolwiek więcej jest zbyt trudne. > > Analfabetyzm ekonomiczny jest porażający... > Niestety - to jest dramat. Nieraz twierdzę że ten kryzys i ograniczenie kredytów przez banki, szczególnie w CHF i na 100% wartości, jest naszym WYBAWIENIEM. Zaślepienie niską rata i możliwością jej obsługi W TEJ CHWILI było naprawdę groźne !!! Odpowiedz Link
araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 13:46 No i? Po co ta agresja? Mogę załatwić żyrantów, wykupić ubezpieczenie. Co to za problem? Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 14:38 araceli napisała: > No i? Po co ta agresja? Mogę załatwić żyrantów, wykupić > ubezpieczenie. Co to za problem? Ja, na przykład, wprost nie mogę się doczekać kiedy wreszcie komuś podżyruję ze 400 000 PLN... O niczym bardziej nie marzę w mym nędznym życiu... W. Odpowiedz Link
araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 14:41 the_last_guardian_angel napisał: > Ja, na przykład, wprost nie mogę się doczekać kiedy wreszcie komuś podżyruję ze > 400 000 PLN... > > O niczym bardziej nie marzę w mym nędznym życiu... No to przykro mi ale tym razem Ci się nie uda Odpowiedz Link
bea116 Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 23:07 Ja wiem co podpisuję, natomiast Ty nie bierzesz pod uwagę, że nie każdy wzięty kredyt = 100 czy 110 % wartości mieszkania. Odpowiedz Link
araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 31.01.09, 12:26 gogologog napisał: > I znowu ... Najważniejsza jest rata ... Powinien być egzamin dopuszczający do > kredytu ze znajomości i rozumienia jego reguł!!! > Rata mniejsza tylko 2 razy więcej kapitału do oddania, ehhhh Ale pytanie nadal brzmi CO Z TEGO? Co z tego dla przeciętnego Kowalskiego zaciągającego kredyt? Rozumiem, że w twojej logice lepiej jest wziąć kredyt w PLN bo mniej kapitału do oddania. A to, że pełna rata (kapitał+odsetki) w PLN jest wyższa, przez co przeciętny Kowalskie przez 30 lat spłaty kredytu będzie musiał zapłacić kilka do kilkudziesieciu tys. więcej nie ma znaczenia? Lepiej jest zapłacić sumarycznie więcej ale mniej w tym mniej odsetek??? Odpowiedz Link
gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 00:20 > Lepiej jest zapłacić sumarycznie więcej ale mniej w tym mniej > odsetek??? To zdanie chyba wyjaśnia wszystko - niezależnie od wszystkiego zapłacisz mniej. Oczywiście sumarycznie ... Odpowiedz Link
jamesonwhiskey Re: Powiedźcie oczywiście... 02.02.09, 01:26 z 30 lat spłaty > kredytu będzie musiał zapłacić kilka do kilkudziesieciu tys. więcej > nie ma znaczenia? gratuluje zdolnosci przewidzenia 30 lat do przodu tego kto wiecej sumarycznie zaplaci i kto na tym lepiej wyjdzie Odpowiedz Link
araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 02.02.09, 08:50 jamesonwhiskey napisał: > gratuluje zdolnosci przewidzenia 30 lat do przodu tego > kto wiecej sumarycznie zaplaci i kto na tym lepiej wyjdzie Oczywiście, że nikt nie ma zdolności przewidywania. Zwróciłam jedynie uwagę, że w perspektywie 30 lat bardziej opłaca się kredyt, którego SUMA spłat będzie niższa a nie ten, w którym spłacisz mniej kapitału. Który to będzie - okaże się po 30 latach Odpowiedz Link
araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 08:59 the_last_guardian_angel napisał: > To jest właśnie problem kredytobiorcy. Nie ma zabezpieczenia, nie ma kredytu, > bank wypowiada umowę A możesz mi powiedzieć, jaki interes ma bank w wypowiedzeniu umowy kredytobiorcy, który regularnie go spłaca? Strzelać w stopę sobie będą jak napisała bea? Poza tym wartość wszystkich mieszkań spadła - tych kupionych za PLN również. Wszystkim nagle wypowiedzą umowy? > Ja też mówię właśnie o długiej... A w długiej perspektywie EUR jest warte > gdzieś 4-4.50PLN, może pod 5PLN. Ale na pewno nie 3.20, to była chwilowa > anomalia... Jassssne. Panu 'długa perspektywa' radzę poczytać Keynsa, który ładnie powiedział 'O długiej perspektywie wiemy tylko tyle, że wszyscy będziemy martwi'. Teraz to jesteś mądry... 'anomalia'. A proszę mi pokazać analizę sprzed 5 lat, która przewiduje kryzys bankowy w USA i w jego wyniku spadek wartości złotówki. No... proszę! 3.20 za Euro to nie 'anomaila' tylko gra normalnych sił rynkowych. To obecny kryzys jest anomalią (z resztą jak każdy kryzys). Obserwujesz może rynek chiński? Tam kryzys wywróciłby wszystkie światowe gospodarki. Ropa też się za jakiś czas skończy i wtedy też będzie ciekawie. Prognozowanie w długiej perspertywie to wróżenie z fusów. I naprawdę wiem o czym mówię bo studiowałam ekonometrię. Zbyt dużo zmiennych w tym równaniu Odpowiedz Link
sengas Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 11:13 > Poza tym wartość wszystkich mieszkań spadła - > tych kupionych za PLN również. Wszystkim nagle wypowiedzą umowy? jw. ale saldo kredytu w PLN nie rośnie tylko spada. Powiedzmy,że ktoś pożyczył 100tys zł na mieszkanie warte 120tys. Jego cena spadła teraz do 90tys. Przez ten czas saldo też trochę spadło i w sumie bilans jest porównywalny. W przypadku CHF: ktos pożyczył 100tys zł w frankach po 2zł - teraz do spłaty w saldzie ma nie 100tys ale ok. 150tys zł - mieszkanie warte 90tys. czyli 60tys zł w saldzie bez żadnego zabezpieczenia. Naprawdę nie widzisz różnicy między zagrożeniem dla spłacenia kredytu w PLN a w CHF? Przecież w tym przypadku 30% długu pozostaje bez pokrycia - z pewnością banki wprowadzą jakąś propozycję nie do odrzucenia w takim przypadku. Pożyczyła byś komuś 150 tys mając tylko 100tys zabezpieczenia? Odpowiedz Link
araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 11:34 sengas napisała: > Naprawdę nie widzisz różnicy między zagrożeniem dla spłacenia > kredytu w PLN a w CHF? Nie wiem dlaczego zakładasz, że kredyty w PLN są spłacane porównywalnie do spadku cen mieszkań - jeżeli ktoś kupił 'na górce' czyli niedawno to i w PLN i w CHF spłaca teraz więcej odsetek niż kapitału - saldo zadłużenia prawie nie spada. Jest różnica ale w obu przypadkach występuje niepokryta część. Bank może wystąpić o dodatkowe zabezpieczenie i do kredytów w PLN i do CHF. Przy CHF ryzyko dla banku jest wyższe ale w PLN też wystepuje. Odpowiedz Link
sengas Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 11:50 > Nie wiem dlaczego zakładasz, że kredyty w PLN są spłacane > porównywalnie do spadku cen mieszkań - jeżeli ktoś kupił 'na górce' > czyli niedawno to i w PLN i w CHF spłaca teraz więcej odsetek niż > kapitału - saldo zadłużenia prawie nie spada Tu nie chodzi o spłacalność tylko o wysokość salda do spłaty. Saldo w PLN na 30 lat prawie nie spada ale też nie rośnie. Natomiast tym co kupili franki po 2zł wzrosło o prawie 30%. Proponuję zadzwonić do banku i sprawdzić wysokość salda do spłaty - tylko jak ktoś kupił franki bardzo tanio to niech lepiej usiądzie. Np. z 200tys mogło się zrobić 300tys.Gdyby teraz ktoś nagle musiał sprzedać to mieszkanie (np. choroba, wyjazd itd.) to bank nigdy się na to nie zgodzi i najprawdopodobniej wkrótce zażąda dodatkowego zabezpieczenia. > Jest różnica ale w obu przypadkach występuje niepokryta część. Tyle że w przypadku PLN jest ona duuuuuużo mniejsza niż w przypadku CHF, tudzież nie istnieje w ogóle jeśli ktoś nie kupił na samym szczycie szczytów. > może wystąpić o dodatkowe zabezpieczenie i do kredytów w PLN i do > CHF. Przy CHF ryzyko dla banku jest wyższe ale w PLN też wystepuje. Może ale po co występować o zabezpieczenie dla 10tys regularnie spłacanego kredytu? W przypadku 50tys sprawa robi się trochę mniej ciekawa.... Odpowiedz Link
araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 12:11 sengas napisała: > Proponuję > zadzwonić do banku i sprawdzić wysokość salda do spłaty - tylko jak > ktoś kupił franki bardzo tanio to niech lepiej usiądzie. Nie muszę iść - mam podgląd na bieżąco przez internet To jest właśnie ryzyko kursowe - tak samo jak teraz może być wyższe tak dla wieeeelu przez spory czas było niższe. I nikt nie zagwarantuje jak będzie za 5, 10 lat, > Może ale po co występować o zabezpieczenie dla 10tys regularnie > spłacanego kredytu? W przypadku 50tys sprawa robi się trochę mniej > ciekawa.... Poniważ Xtysięcy kredytów razy 10tys może okazać się bardzo dużą kwotą. Bank prawdopodobnie będzie musiał stworzyć na tę kwotę rezerwę a rezerwa to koszt więc będzie próbował w miarę możliwości tego uniknać. Jasne, że w CHF nadwyżka jest większa, ale wcale nie oznacza to, że w globalnej perspektywie banku też tak jest. Odpowiedz Link
gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 22:37 > > Naprawdę nie widzisz różnicy między zagrożeniem dla spłacenia > > kredytu w PLN a w CHF? > W tym przypadku jak w reklamie - 90% gospodyń nie widzi różnicy... To jest naprawdę dramat!!! Moje zdanie jest takie: aby wziąć kredyt trzeba spełnić 3 warunki: pierwsze primo: mieć zdolność drugie primo: mieć wkład własny trzecie primo: zdać egzamin z rozumienia jak działa kredyt (w szczególności zapoznać się z warunkiem o konieczności zwrotu KAPITAŁU) Odpowiedz Link
araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 22:48 gogologog napisał: > > > Naprawdę nie widzisz różnicy między zagrożeniem dla spłacenia > > > kredytu w PLN a w CHF? > > > W tym przypadku jak w reklamie - 90% gospodyń nie widzi różnicy... > To jest naprawdę dramat!!! Kręcimy się w tej dyskusji w kółko. Jest różnica i...? I co z tego wynika? Może zamiast ciągłego krytykanctwa wykażesz się inicjatywą CO ROBIĆ? Co zrobić jak ma się dobrą pracę, perspektywy na przyszłość ale nie posiada się bogatego tatusia co kupi mieszkanie na starcie? > Moje zdanie jest takie: aby wziąć kredyt trzeba spełnić 3 warunki: > pierwsze primo: mieć zdolność > drugie primo: mieć wkład własny > trzecie primo: zdać egzamin z rozumienia jak działa kredyt (w szczególności > zapoznać się z warunkiem o konieczności zwrotu KAPITAŁU) No i ? Po raz kolejny - CO Z TEGO WYNIKA? Mam zdolność (teraz jakieś 100% wyższą niż w momencie gdy zaciągałam kredyt), doskonale wiem jak działa kredyt. I CO ? Odpowiedz Link
gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 02.02.09, 00:25 > No i ? Po raz kolejny - CO Z TEGO WYNIKA? Mam zdolność (teraz jakieś > 100% wyższą niż w momencie gdy zaciągałam kredyt), doskonale wiem > jak działa kredyt. I CO ? Skończylas ekonometrie i w Polsce nie ma kryzysu - o czym tu dyskutować. Masz mniejszą ratę i jesteś szczęśliwa ... 90% gospodyń nie widzi różnicy - rata maleje, ale że więcej kasy jest do oddania niż się pożyczyło - drobiazg ... Jeśli Ci zdolność wzrosła 100% w CHF to albo ubyło kilkoro ludzi w twoim gospodarstwie domowym, albo zarabiasz 3 razy więcej niż gdy brałaś kredyt - gratulacje zatem. Ale z ciekawości zrób symulację zamiany mieszkania na 2 krotnie większe i napisz nam jaki jest jej wynik Odpowiedz Link
araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 02.02.09, 08:50 gogologog, Nadal zero konkretów tylko krytykanctwo. Znów wypisujesz rzeczy, które absolutnie nic nie wnoszą tylko chyba, żeby poklikac w klawiaturę Nie napisałam, że w Polsce kryzysu nie ma tylko, że nie jest wywołany czynnikami wewnętrznymi. Nie napisałam, że skoro rata maleje to jest mniej kasy do wydania, tylko, że dla kredytobiorcy w ostatecznym rachunku liczy się ile SUMARYCZNIE zapłaci - nawet jeżeli w tej sumie będzie kapitału więcej. Żeby zdolność kredytowa wzrosła 2-krotnie dochód nie musi wzrosnąć 3- krotnie a wręcz poniżej 2-krotności - wynika to ze sposobu kalkulacji zdolności kredytowej jako różnicy między dochodami rozporządzalnymi a kosztami utrzymania. Dochód mi wzrósł 2-krotnie a koszty się nie zmieniły więc zdolność wzrosła minium 2-krotnie. Po co to wszystno piszesz? Chcesz poczuć swoją 'wyższość' nad tymi co mają kredyty w CHF? Pokazać nam jacy jesteśmy maluczcy? Marny z ciebie znawca skoro nie potrafisz tylko mówić, wstecz co było źle a nic w kwestii przyszłości. Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 12:11 araceli napisała: > the_last_guardian_angel napisał: > > To jest właśnie problem kredytobiorcy. Nie ma zabezpieczenia, nie > ma kredytu, > > bank wypowiada umowę > > A możesz mi powiedzieć, jaki interes ma bank w wypowiedzeniu umowy > kredytobiorcy, który regularnie go spłaca? Wypowiedzenie jest formą ostateczną braku zabezpieczenia, najpierw bank będzie próbował zastosować jeden z podanych w umowie mechanizmów. > Strzelać w stopę sobie > będą jak napisała bea? To nie jest strzelanie w stopę. To jest zabezpieczenie podstawowych interesów banku. I bank będzie musiał to zrobić, żeby mu się akcjonariusze do dupy nie dobrali. Jeszcze raz powtórzę to czy płacisz czy nie w terminie nie ma prawie żadnego znaczenia dla faktu istnienia lub nie zabezpieczenia. Przykład: Giniesz jutro w wypadku samochodowym. Spadkobiercy, jeżeli nie są skończonymi jeleniami, odrzucają spadek. I bank jest w dupie. I co mu z tego że ten rok, dwa czy trzy popłaciłaś sobie ratki w terminie? A w Polsce rocznie jakieś 6000 ludzi ginie w wypadkach a 2000/3000 umiera w ciągu następnych 24h w szpitalu. Przykład 2: Czyste wyrachowanie. Niektórym może się po prostu przestać opłacać spłacać 900 000 za coś co jest warte 100 000. Pakują się i jadą spędzać resztę życia w Meksyku. I bank jest w dupie. Bardzo powszechny mechanizm obecnie w USA. > Poza tym wartość wszystkich mieszkań spadła - > tych kupionych za PLN również. Wszystkim nagle wypowiedzą umowy? Tylko tym co mają w PLN wartość kredytu nie wzrosła o jakieś 25% w ciągu ostatnich 2-3 miesięcy. > > Ja też mówię właśnie o długiej... A w długiej perspektywie EUR > jest warte > > gdzieś 4-4.50PLN, może pod 5PLN. Ale na pewno nie 3.20, to była > chwilowa > > anomalia... > > Jassssne. Panu 'długa perspektywa' radzę poczytać Keynsa, który > ładnie powiedział 'O długiej perspektywie wiemy tylko tyle, że > wszyscy będziemy martwi'. > > Teraz to jesteś mądry... 'anomalia'. A proszę mi pokazać analizę > sprzed 5 lat, która przewiduje kryzys bankowy w USA i w jego wyniku > spadek wartości złotówki. Jaki spadek? Złotówka jak na razie wróciła do swojego normalnego poziomu. Wiązanie tego z kryzysem w USA jest prostym wytłumaczeniem dla prostych rozumków. > No... proszę! 3.20 za Euro to > nie 'anomaila' tylko gra normalnych sił rynkowych. Tiaaa. I w Republice Federalnej wszystko jest tańsze niż w IVRP? Przy wydajności i jakości pracy Polaków?! Doprawdy normalne siły rynkowe... > Prognozowanie w długiej perspertywie to wróżenie z fusów. I naprawdę > wiem o czym mówię bo studiowałam ekonometrię. Zbyt dużo zmiennych w > tym równaniu Chyba KSW w Pcimiu Dolnym. Ale jakby nie patrzeć powinni Ci zwrócić czesne... chociaż z połowę... W. Odpowiedz Link
araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 12:17 The_last_guardian_angel, Twój agresywny ton jest nie na miejscu i świadczy tylko o Twoim złym wychowaniu i poczuciu wyższości nad innymi. Kończyłam studia na jedej z najlepszych uczelni ekonomicznych w tym kraju (państwowej), od paru lat zajmuję się finansami. Żadne Twoje ubliżania tego nie zmienią. Nie od dziś wiadomo - jak kończą się argumenty merytoryczne to zaczynają personalne. Na tym dyskusję uważam za zakończoną. Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 12:46 araceli napisała: > The_last_guardian_angel, > > Twój agresywny ton jest nie na miejscu i świadczy tylko o Twoim złym > wychowaniu i poczuciu wyższości nad innymi. Kończyłam studia na > jedej z najlepszych uczelni ekonomicznych w tym kraju (państwowej), > od paru lat zajmuję się finansami. I to niby tłumaczyć ma w jakiś sposób elementarne braki w temacie? Na Twoim miejscu bym się do tego raczej nie przyznawał po tym co zostało zaprezentowane w tym wątku. Jeszcze pracodawca przeczyta... > Żadne Twoje ubliżania tego nie > zmienią. A gdzie ja ubliżałem? Zapytałem tylko gdzie takie fajne dyplomy dają. Znaczy powinni dawać )) > Nie od dziś wiadomo - jak kończą się argumenty merytoryczne to > zaczynają personalne. > Na tym dyskusję uważam za zakończoną. Popłacz się jeszcze i tupnij nóżką. W. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: Powiedźcie oczywiście... 25.01.09, 16:23 araceli napisała: > The_last_guardian_angel, > > Twój agresywny ton jest nie na miejscu i świadczy tylko o Twoim złym > wychowaniu i poczuciu wyższości nad innymi. Kończyłam studia na > jedej z najlepszych uczelni ekonomicznych w tym kraju (państwowej), > od paru lat zajmuję się finansami. Żadne Twoje ubliżania tego nie > zmienią. > > Nie od dziś wiadomo - jak kończą się argumenty merytoryczne to > zaczynają personalne. > > Na tym dyskusję uważam za zakończoną. chyba jestes przewrazliwiona.....ja sie tam ublizenia czy agresywnego tonu nie doszukalam, zwykla dyskusja. Odpowiedz Link
gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 30.01.09, 22:20 > Kończyłam studia na > jedej z najlepszych uczelni ekonomicznych w tym kraju (państwowej), > od paru lat zajmuję się finansami. No tak ... Potwierdzasz opinię że studia niewiele uczą ... Przerażające że zajmujesz się finansami? ... Może jeszcze opcjami "zabezpieczałaś" firmę przed dalszym umacnianiem się złotówki? Odpowiedz Link
araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 31.01.09, 11:13 gogologog napisał: > No tak ... Potwierdzasz opinię że studia niewiele uczą ... Przerażające że > zajmujesz się finansami? ... Może jeszcze opcjami "zabezpieczałaś" firmę przed > dalszym umacnianiem się złotówki? Studia (ekonometria) wiele uczą. Na tyle, żeby nie słuchać wynaturzeń ludzi, którzy sądzą, że potrafią przewidzieć cokolwiek w długiej perspektywie. Co do umacniania się złotówki - tak, było ono spowodowane działaniem sił rynkowych! Obecne osłabienie wywołał głównie odpływ pieniądza z naszego rynku ale NIE w wyniku realnej oceny polskiej gospodarki (która jest w całkiem dobrym stanie) tylko paniki związanej z kryzysem. Niestety - większość inwestorów nie rozróżnia Polski od innych krajów środkowoeuropejskich i przez to dostajemy po dupie. W Polsce NIE MA realnych (wewnętrznych) przesłanek kryzysu! A co do uwagi o opcjach - nie bawię się w takie rzeczy, bo przewidywanie w długim okresie to wróżenie z fusów. Banialuki w stylu, że 'w długim okresie' złotówka jest warka x czy y EUR czy CHF to właśnie dla mnie dowód niewiedzy i buty. Odpowiedz Link
gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 00:28 > Co do umacniania się złotówki - tak, było ono spowodowane działaniem > sił rynkowych! Obecne osłabienie wywołał głównie odpływ pieniądza z > naszego rynku ale NIE w wyniku realnej oceny polskiej gospodarki > (która jest w całkiem dobrym stanie) tylko paniki związanej z > kryzysem. Niestety - większość inwestorów nie rozróżnia Polski od > innych krajów środkowoeuropejskich i przez to dostajemy po dupie. W > Polsce NIE MA realnych (wewnętrznych) przesłanek kryzysu! > Rozbawiasz mnie ))))) Te wiadomości masz na podstawie swojej wiedzy, czy relacji prasowych powtarzanych przez miernoty dziennikarskie? Czego nauczyli Cię na tych studiach? Konkretnie poproszę, w 4 punktach Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 12:05 araceli napisała: > gogologog napisał: > > No tak ... Potwierdzasz opinię że studia niewiele uczą ... > Przerażające że > > zajmujesz się finansami? ... Może jeszcze opcjami "zabezpieczałaś" > firmę przed > > dalszym umacnianiem się złotówki? > > Studia (ekonometria) wiele uczą. Na tyle, żeby nie słuchać > wynaturzeń ludzi, którzy sądzą, że potrafią przewidzieć cokolwiek w > długiej perspektywie. > > Co do umacniania się złotówki - tak, było ono spowodowane działaniem > sił rynkowych! Obecne osłabienie wywołał głównie odpływ pieniądza z > naszego rynku ale NIE w wyniku realnej oceny polskiej gospodarki > (która jest w całkiem dobrym stanie) tylko paniki związanej z > kryzysem. Niestety - większość inwestorów nie rozróżnia Polski od > innych krajów środkowoeuropejskich i przez to dostajemy po dupie. Hehehhe... zawsze jest dobrze sprawdzić fakty zanim się palnie kolejna bzdurę. Polecam zapoznanie się z kursem złotówki do korony czeskiej w ciągu ostatnich, powiedzmy, kilku miesięcy. Ciekawe, że większość inwestorów, którzy nie mogą znaleźć Polski na mapie Europy, poradziła sobie bez trudu ze znalezieniem, o wiele mniejszej, Republiki Czeskiej... hehhehehe > Polsce NIE MA realnych (wewnętrznych) przesłanek kryzysu! Nieeeeeee, ale złotówka to makulatura W. Odpowiedz Link
corrida_pl Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 13:23 the_last_guardian_angel napisał: > spłacać 900 000 za coś co jest warte 100 000. ale dlaczego 100 000 a nie 134 569 lub 756 890?? Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 13:47 corrida_pl napisał: > the_last_guardian_angel napisał: > > > > spłacać 900 000 za coś co jest warte 100 000. > > ale dlaczego 100 000 a nie 134 569 lub 756 890?? bo to jest tylko schemat obrazujący zjawisko... W. Odpowiedz Link
corrida_pl Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 13:50 schemat lekko nieadekwatny do sytuacji... Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 14:02 corrida_pl napisał: > schemat lekko nieadekwatny do sytuacji... może masz rację w chwili obecnej jesteśmy gdzieś przy 150/600*... ale za rok, za półtora... * oczywiście, żeby była jasność liczę całkowity koszt kredytu (a nie tylko wartość kapitału) W. Odpowiedz Link
corrida_pl Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 14:25 > może masz rację w chwili obecnej jesteśmy gdzieś przy 150/600*... ale za rok, z > a > półtora... > > * oczywiście, żeby była jasność liczę całkowity koszt kredytu (a nie tylko > wartość kapitału) > > W. Po co dodajesz odsetki? Liczy się kapitał, kwota którą bank wyłożył. Ta kwota będzie brana pod uwagę przy naliczaniu ewentualnego dodatkowego ubezpieczenia/zabezpieczenia, a nie kwota kapitału plus odsetki. Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 15:35 corrida_pl napisał: > > > może masz rację w chwili obecnej jesteśmy gdzieś przy 150/600*... ale za > rok, z > > a > > półtora... > > > > * oczywiście, żeby była jasność liczę całkowity koszt kredytu (a nie tylk > o > > wartość kapitału) > > > > W. > > Po co dodajesz odsetki? Liczy się kapitał, kwota którą bank wyłożył. > Ta kwota będzie brana pod uwagę przy naliczaniu ewentualnego dodatkowego > ubezpieczenia/zabezpieczenia, a nie kwota kapitału plus odsetki. To może jeszcze raz: -------------------- Przykład 2: Czyste wyrachowanie. Niektórym może się po prostu przestać opłacać spłacać 900 000 za coś co jest warte 100 000. ------------------- A czy ja tutaj piszę? Czy ja tutaj piszę od jakiej kwoty będzie liczone zabezpieczenie? Ja podaje przykład _dlaczego_ bank potrzebuje zabezpieczenie pomimo tego, że kredytobiorca płaci ratki terminowo. Konkretnie w tym przykładzie chodzi o to, że przy pewnej sytuacji ekonomicznej kredytobiorca może stracić ochotę dalszego płacenie ratek w terminie. Proponuję sobie zrobić symulację co się stanie jak CHF>3.5 PLN & LIBOR>3.5%. Tak teoretycznie oczywiście tylko, bo przecież wiemy,że to się nie zdarzy nigdy, ponieważ franek będzie zawsze spadał a ceny mieszkań zawsze rosły.... W. Odpowiedz Link
corrida_pl Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 15:51 czyli rozumiem, że dana osoba pójdzie mieszkać pod most...nagle postanowi, że przestaje spłacać i buduje szałas w lesie. Dla mnie to bicie piany... każdy wie, że ceny będą rosnąć/spadać i to sam w przypadku CHF. A podawanie przykładów 900 000/100 000 to czysta demagogia Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 22:04 corrida_pl napisał: > czyli rozumiem, że dana osoba pójdzie mieszkać pod most...nagle postanowi, że > przestaje spłacać i buduje szałas w lesie. Czyli tylko taką alternatywę widzisz? Cóż banki niestety nie mogą założyć, że wszyscy będą tak dobroduszni dla nich jak Ty. > A podawanie przykładów 900 000/100 000 to czysta demagogia Skoro policzyłaś to na pewno wiesz. To też jest demagogia: www.modre.pl/kamieniczka_6.html ? W. Odpowiedz Link
corrida_pl Re: Powiedźcie oczywiście... 24.01.09, 09:30 Człowiek, który poważnie traktuje swoje zobowiązania nazywasz dobrodusznym... ciekawe... Aha rozumiem, że to już krajowa tendencja? Tak, tak wiem jeszcze może nie, ale wkrótce. Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 24.01.09, 20:37 corrida_pl napisał: > Człowiek, który poważnie traktuje swoje zobowiązania nazywasz dobrodusznym... Masz ciekawy sposób zmieniania tematu. Rozmawialiśmy o tym czy mogą być tacy ludzie, którzy ot tak zrezygnują z dalszego płacenia ratek i czy bank powinien się przed tym zabezpieczać, a nie o ocenie moralnej takiej postawy. Natomiast w kwestii moralnej, skoro tak Cię to interesuje... Uważam, lepiej raz się zeszmacić i nie dotrzymać zobowiązania niż zostać niewolnikiem do końca swoich dni, a może także udupić swoje dzieci. Chociaż ja bym to nazwał po prostu rozwiązaniem niekorzystnej umowy. W. Odpowiedz Link
corrida_pl Re: Powiedźcie oczywiście... 24.01.09, 23:39 the_last_guardian_angel napisał: > Masz ciekawy sposób zmieniania tematu. Rozmawialiśmy o tym czy mogą być tacy > ludzie, którzy ot tak zrezygnują z dalszego płacenia ratek i czy bank powinien > się przed tym zabezpieczać, a nie o ocenie moralnej takiej postawy. Słowo dobroduszny w Twoich "ustach" zabrzmiało naiwny... > Natomiast w kwestii moralnej, skoro tak Cię to interesuje... > > Uważam, lepiej raz się zeszmacić i nie dotrzymać zobowiązania niż zostać > niewolnikiem do końca swoich dni, a może także udupić swoje dzieci. > Chociaż ja bym to nazwał po prostu rozwiązaniem niekorzystnej umowy. > > W. No tak kredytobiorca rezygnuje z ratek i bank mówi, trudno... i odpuszcza... z pewnością Jak widać nie pomyliłem się (odnośnie dobrodusznego i naiwności). To może zamiast się szmacić i pracować, zrobić jakiś przekręt itp i dzieci będą ustawione... tok rozumowania ten sam... (to taki przykład z serii 100 000/900 000) Generalnie z powodu ludzi którzy postanowili się zeszmacić (zarobić trochę kasy) mamy taką sytuacje teraz... Odpowiedz Link
manna2008 Re: Powiedźcie oczywiście... 25.01.09, 11:22 A ja to dopiero sie wkopalam z kredytem w MBANKU, frank rosnie ale bank ma klopoty finansowe i mimo spadku Libor nie spada nam oprocentowanie, wiec place wiecej i wiecej......nie wiem co bedzie jesli okaze sie ze bank jest niewyplacalny...pokrzywdzeni ludzie sie skrzykneli w internecie, byly juz o tym informacje w wiadomosciach, we wszystkich wiekszych gazetach, moze nam sie uda wspolnie cos wskorac, zapraszam na www.mstop.pl i nabiciwmbank.pl i uwazajcie na ten bank ;-( Odpowiedz Link
araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 25.01.09, 14:31 manna2008 napisała: > A ja to dopiero sie wkopalam z kredytem w MBANKU, frank rosnie ale > bank ma klopoty finansowe i mimo spadku Libor nie spada nam > oprocentowanie, wiec place wiecej i wiecej Współczuję ale przeraża mnie, że można podpisać umowę kredytową bez jasno sprecyzowanej tak podstawowej rzeczy jak sposób ustalania oprocentowania! Odpowiedz Link
manna2008 Re: Powiedźcie oczywiście... 25.01.09, 15:01 > Współczuję ale przeraża mnie, że można podpisać umowę kredytową bez > jasno sprecyzowanej tak podstawowej rzeczy jak sposób ustalania > oprocentowania! Kredyt polecono mi w Open Finance i wiem ze na takich zasadach umowe podpisalo podobno ok. 9 000 osob. Wszystko bylo w porzadku, dopoki nie przyszedl kryzys i bank nie wpadl w tarapaty, bo podobno musi splacac jakies dlugi swojej "matki" Commerzbanku w RFN. To nie tylko sprawa tych kredytow ale kilkukrotnie zwiekszyli tez spread i poobnizali oprocentowane kont itp. Mysle, ze kazdy bank w takiej sytuacji bedzie sie staral maksymalnie wykorzystac klienta, naciagajac zapisy kazdej mozliwej umowy. Pociesza mnie tylko to, ze jest taka duza grupa pokrzywdzonych osob i moze wygramy ta sprawe w sadzie. Ale staram sie jak najszybciej przeniesc wszystkie oszczednosci gdzie indziej i wszystkim doradzam to samo Odpowiedz Link
sorbek co z mbankiem ??? 26.01.09, 13:11 ale czemu radzisz przenosić oszczędności przecież nawet gdyby bank splajtował masz fundusz gwarancyjny BFG - nie kumam Odpowiedz Link
manna2008 Re: co z mbankiem ??? 28.01.09, 21:12 sorbek napisała: > ale czemu radzisz przenosić oszczędności przecież nawet gdyby bank splajtował > masz fundusz gwarancyjny BFG - nie kumam aha, nie wiem co wiesz na temat BFG ale mi w Open Finance powiedzieli ze sredni czas oczekiwania na pieniadze tam to 5 lat, no coz nie chcialabym znalezc sie w takiej sytuacji, wole dmuchac na zimne a z obslugi a raczej braku obslugi w banku nie jestem zadowolona wiec zdrowo bedzie zmienic bank.... Odpowiedz Link
araceli Re: co z mbankiem ??? 28.01.09, 22:42 manna2008 napisała: > aha, nie wiem co wiesz na temat BFG ale mi w Open Finance > powiedzieli ze sredni czas oczekiwania na pieniadze tam to 5 lat, Ci sami, którzy doradzili Ci kredyt? Bardzo jestem ciekawa skąd maja takie dane bo od dłuższego czasu żaden bank w Polsce (odpukać) nie upadł Według ustawy o BFG syndyk ma 30 dni od ogłoszenia upadłości na zgłoszenie do BFG listy deponentów, Zarząd Funduszu ma 14 dni na sprawdzenie tej listy, po czym 7 dni na publiczne ogłoszenie uchwały o przekazaniu pieniędzy syndykowi, który jest odpowiedzialny za przekazanie jej deponentom. 5 lat? Odpowiedz Link
emka_waw Re: co z mbankiem ??? 29.01.09, 11:00 O ile wiem, to w całej historii III RP upadł JEDEN (tak, jeden) bank, a konkretnie Bank Częstochowa, i to już dawno. Polski system bankowy skonstruowano właśnie tak, żeby banki nawzajem się asekurowały w tarapatach. Wspomogą się, zrobią plan naprawczy, przytną koszty, ostatecznie jeden bank drugi wykupi, przejmie, ale bankructwo banku? - w Polsce, odpukać, jak do tej pory równie częsta rzecz jak biały wieloryb w Bałtyku. A dlaczego mBank miałby upaść, skoro: - zasadniczo to nie jest bank, ale Wydział Bankowości Elektronicznej BRE Banku (radzę sprawdzić pieczątki na umowach o założenie rachunku) - BRE, mimo małego zysku za IV kwartał (jakieś 50 milionów), trzy pierwsze kwartały miało na plusie, i to było milionów kilkaset. Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: co z mbankiem ??? 30.01.09, 01:05 emka_waw napisała: > O ile wiem, to w całej historii III RP upadł JEDEN (tak, jeden) > bank, a konkretnie Bank Częstochowa, i to już dawno. Wbrew pozorom upadły bank to nie jest taki wcale biały kruk: www.hotmoney.pl/artykul/4459/1/banki-klienci-banku-staropolskiego-odzyskaja-pieniadze.html albo tu było dość blisko: wyborcza.pl/1,75248,1782214.html W. Odpowiedz Link
emka_waw Re: co z mbankiem ??? 30.01.09, 10:00 No to dwa banki. Ten wniosek o "upadek" Kredyt Banku trudno brać poważnie nawet laikowi. Odpowiedz Link
manna2008 Re: co z mbankiem ??? 29.01.09, 21:26 > manna2008 napisała: > > aha, nie wiem co wiesz na temat BFG ale mi w Open Finance > > powiedzieli ze sredni czas oczekiwania na pieniadze tam to 5 lat, > > Ci sami, którzy doradzili Ci kredyt? > > Bardzo jestem ciekawa skąd maja takie dane bo od dłuższego czasu > żaden bank w Polsce (odpukać) nie upadł > > Według ustawy o BFG syndyk ma 30 dni od ogłoszenia upadłości na > zgłoszenie do BFG listy deponentów, Zarząd Funduszu ma 14 dni na > sprawdzenie tej listy, po czym 7 dni na publiczne ogłoszenie uchwały > o przekazaniu pieniędzy syndykowi, który jest odpowiedzialny za > przekazanie jej deponentom. 5 lat? Nie kreuje sie na znawce finansow, mowie co mi przekazal ekspert, kazdy moze miec swoje zdanie, Ty jak rozumiem konczylas finanse i pewnie wiesz jeszcze jak w Polsce funkcjonuje wdrazanie obowiazujacego prawa, ja sie nie znam, ale wydaje mi sie ze nie dziala to zbyt perfekcyjnie .... a co z tego ze bank nie upadl? wyniki finansowe pokazuja ze cos jest nie w porzadku, wiec wole sie zabezpieczyc... Odpowiedz Link
araceli Re: co z mbankiem ??? 29.01.09, 22:25 manna2008 napisała: > Nie kreuje sie na znawce finansow, mowie co mi przekazal ekspert, > kazdy moze miec swoje zdanie, Manno - odrobinę logiki. Powołujsze się na zdanie 'eksperta', który wkopał Cię w kiepski kredyt. Co to za ekspert? A kwestia stwierdzenia, że wypłata z BFG trwa pięć lat to nie 'zdanie'. W tej kwesti nie można mieć 'zdania' - albo się wie albo nie. To tak jakbyś powiedziała, że każdy może mieć swoje zdanie w kwestii odległości między Gdańskiem a Warszawą > a co z tego ze bank nie upadl? To z tego, że nikt (w tym Twój 'ekspert') nie miał szansy się przekonać ile trwa wypłata. 5 lat to okres wzięty z kapelusza a do tego zupełnie pozbawiony podstaw - BFG założono właśnie w celu SZYBKIEJ wypłaty środków. Tak, żeby zwykli 'szarzy' Kowalscy nie musieli czekać na ciągnące sie latami postępowania sądowe. > wyniki finansowe pokazuja ze cos jest nie w porzadku, wiec wole sie > zabezpieczyc... A konkretnie jakie wyniki finansowe? Zysk? Odpowiedz Link
manna2008 Re: co z mbankiem ??? 31.01.09, 18:55 araceli napisała: > manna2008 napisała: > > Nie kreuje sie na znawce finansow, mowie co mi przekazal ekspert, > > kazdy moze miec swoje zdanie, > > Manno - odrobinę logiki. Powołujsze się na zdanie 'eksperta', który > wkopał Cię w kiepski kredyt. Co to za ekspert? > A kwestia stwierdzenia, że wypłata z BFG trwa pięć lat to > nie 'zdanie'. W tej kwesti nie można mieć 'zdania' - albo się wie > albo nie. To tak jakbyś powiedziała, że każdy może mieć swoje zdanie > w kwestii odległości między Gdańskiem a Warszawą > > > a co z tego ze bank nie upadl? > To z tego, że nikt (w tym Twój 'ekspert') nie miał szansy się > przekonać ile trwa wypłata. 5 lat to okres wzięty z kapelusza a do > tego zupełnie pozbawiony podstaw - BFG założono właśnie w celu > SZYBKIEJ wypłaty środków. Tak, żeby zwykli 'szarzy' Kowalscy nie > musieli czekać na ciągnące sie latami postępowania sądowe. > > A konkretnie jakie wyniki finansowe? Zysk? > Kobieto, a co zes sie tak przyczepila. Pisalam o KREDYCIE w mBanku bo tego chyba dotyczy ten watek, ale dyskusja z Toba jest troche meczaca bo sie uczepilas i wmawaisz rozne rzeczy ktorych po pierwsze nie napisala a po drugie ktore z KREDYTEM nie maja nic wspolnego, gdzie ja napisalam ze rozmawialam z ta sama osoba z OF, skoro jestes taka madra i posiadlas cala wiedze na temat finansow, to powinnas byc milionerka a nie siedziec na forum "oszczedzamy" ) Nie obchodzi mnie KNF, napisalam ze bank mnie oszukal i wyraznie widac ze sie tam zle dzieje, a po "rewelacjach" jakie napisalas to powinnam sie uspokoic bo jakas Pani na forum powiedziala ze dostane moje pieniadze szybko z KNF. Z calym szacunkiem ale OF jest dla mnie wiekszym autorytetem od Ciebie ) > Odpowiedz Link
araceli Re: co z mbankiem ??? 31.01.09, 20:50 manna2008 napisała: > Nie obchodzi mnie KNF, napisalam ze bank mnie oszukal i wyraznie > widac ze sie tam zle dzieje, a po "rewelacjach" jakie napisalas to > powinnam sie uspokoic bo jakas Pani na forum powiedziala ze dostane > moje pieniadze szybko z KNF. > > Z calym szacunkiem ale OF jest dla mnie wiekszym autorytetem od > Ciebie ) Boszzzz.... KNF (Komisja Nadzoru Finansowego) i BFG (Bankowy Fundusz Gwarancyjny) TO INNE INSTYTUCJE !!! Mylisz pojęcia i nie wiesz o czym mówisz!! Jesteś zła na bank, bo podpisałaś niekorzystną umowę - rozumiem ale rzucasz hasełka typu 'z bankiem źle się dzieje' gdzie nie masz ani pół argumentu na poparcie!! Wylewasz frustracje bez ładu i składu!1 Do tego uparcie podpierasz się 'autorytetem' doradców z OF, którzy wkopali Cię w kiepski kredyt i gadają bzdury typu 'wypłata z BFG trwa 5 lat' co jest jakimś kompletnym nieporozumieniem! Nie musisz mi wierzyć ale nie rozumiem zaufania do zdania ludzi, którzy tak Cię urządzili i nadal pletą bzdury. Odpowiedz Link
emka_waw KNF a BFG 31.01.09, 21:36 Wyjaśnię tylko pewną kwestię formalną mannie: KNF to Komisja Nadzoru Finansowego. Urząd PAŃSTWOWY. Ustala regulacje i rekomendacje dla działań banków oraz robi im kontrole. Figę ci wypłaci. BFG to Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Założony przez SAME BANKI, krótko mówiąc, nie jest to instytucja państwowa, tylko, upraszczając, zarządca sumy składek, jaką wpłacają banki na okoliczność właśnie upadku i ratowania jednego z nich. I jeszcze raz zapytam: co takiego w wynikach finansowych BRE miałoby niby wskazywać, że ten bank miałby upaść? Czy OF przekazało ci może tę ezoteryczną wiedzę? Naprawdę jestem ciekawa, bo w gorszej niż BRE systuacji jest ładnych parę banków w Polsce, i z taką wiedzą OF wyrasta mi tu na Rasputina polskiej bankowości Odpowiedz Link
emka_waw Re: co z mbankiem ??? 30.01.09, 10:10 Chyba pomieszałaś dwa posty. > Nie kreuje sie na znawce finansow, mowie co mi przekazal ekspert, > kazdy moze miec swoje zdanie, Ty jak rozumiem konczylas finanse i > pewnie wiesz jeszcze jak w Polsce funkcjonuje wdrazanie > obowiazujacego prawa, ja sie nie znam, ale wydaje mi sie ze nie > dziala to zbyt perfekcyjnie .... Jeśli się nie znasz, to szukaj faktów, a nie "opinii" patykiem na wodzie pisanych. Jak już wyżej ustaliliśmy, były w Polsce dwa upadki banków: Częstochowa i Staropolski. Jeśli chcesz wiedzieć coś konkretnego, to sprawdź (w prasie, w BFG), po jakim czasie od ogłoszenia upadłości tych banków wypłacono ludziom depozyty (z góry mówię - nie wiem, jak długo to trwało). Nie trzeba być "ekspertem od finansów", żeby znaleźć takie infomacje. Podejrzewam, że google będzie dobre na początek > a co z tego ze bank nie upadl? Z taką logiką, to co z tego że śnieg pada, na pewno jest lato... > wyniki finansowe pokazuja ze cos jest nie w porzadku, wiec wole sie > zabezpieczyc... Co_jest_nie_w_porządku? Chyba jedynie opinia "experta"... Pięć-sześć lat temu BRE miało kilkaset milionów strat, przez parę lat z rzędu. I nie zbankrutowało. Powiedz mi, co takie twój natchniony ekspert widzi w ich wynikach, co sprawia, że BRE miałoby zbankrutować mając kilkaset milionów zysków. Swoją drogą jestem ciekawa, jakież to konta, kredyty i lokaty doradza ci obecnie twój "ekspert" i ile będzie z tego miał prowizji. Bo wydajesz mi się osobą, której bardzo łatwo coś wcisnąć... Odpowiedz Link
sorbek Re: co z mbankiem ??? 30.01.09, 21:44 no właśnie mia lam to samo pisać - manna ma jakieś prehistoryczne żeby nie powiedzieć z palca wyssane wiadomości Odpowiedz Link
sorbek nie ma to jak rozgłaszać ... 30.01.09, 21:55 kompletnie niesprawdzone wiadomości www.bfg.pl/u235/navi/27900 sprawdź sobie kochana dokładnie wypłata następuje w terminie ogłoszonym przez Syndyka a potem przez kolejne 5 lat można wypłacić depozyty w siedzibie BFG. Po 5 latach to się przedawniają roszczenia a nie można je dopiero wypłacać - faktycznie zmień doradce bo albo to jakiś naciągacz albo tyś taka łatwowierna Odpowiedz Link
manna2008 Re: nie ma to jak rozgłaszać ... 31.01.09, 19:03 sorbek napisała: > kompletnie niesprawdzone wiadomości > > www.bfg.pl/u235/navi/27900 > sprawdź sobie kochana dokładnie > wypłata następuje w terminie ogłoszonym przez Syndyka a potem przez kolejne 5 > lat można wypłacić depozyty w siedzibie BFG. > Po 5 latach to się przedawniają roszczenia a nie można je dopiero wypłacać - > faktycznie zmień doradce bo albo to jakiś naciągacz albo tyś taka łatwowierna : > / Jak rozumiem wielokrotnie sama korzystalas, przetarlas sciezke i wyplacalas pieniadze...... to rzeczywiscie mi zaimponowalas, bo w OF nie spotkalam takiej osoby )))))nie umywaja sie po prostu do Ciebie ))) Odpowiedz Link
sorbek Re: nie ma to jak rozgłaszać ... 01.02.09, 14:54 no w przeciwieństwie do ciebie podałam informacje ze strony BFG jakbyś przeczytała ze zrozumieniem to moze byś miała coś wiecej do powiedzenia bo widać ze chyba sama nie wiesz co piszesz - jesteś żenująca - i wiesz co dam ci rade nie pogrążaj się bardziej Bo nawet ja wiedziałam o tym żę mbank proponuje zmiany warunków kredytu a kompletnie mnie to nie dotyczy ( zresztą przeczytałam to na forum przez ciebie wklejonym ) dziewczyno w jakim ty świecie żyjesz nie masz pojecia o czym piszesz a jeszcze na mie najeżdzasz. Sorry ale mam wrazenie ze rozmawiam z osobą któa jest kompletnie niezorientowana w temacie a robi zamieszanie Odpowiedz Link
gogologog Re: co z mbankiem ??? 30.01.09, 22:25 > ale mi w Open Finance > powiedzieli To po poprzednich radach tych "specjalistów" jeszcze się niczego nie nauczyłaś????????????????? Ciągle się powołujesz na te autoryteta????? Odpowiedz Link
sorbek Re: co z mbankiem ??? 02.02.09, 10:03 no widzę ze ty nie wiesz nic na temat BFG ( ktoś wywalił mój post zatem piszę ponownie ) BFG wypłaca pieniądze od razu po 5 latach to te depozyty się przedawniają i nic już nie odzyskasz - proponuje nie chodź wiecej do Open Finance a poczytaj sama www.bfg.pl/u235/navi/71 i nie ubliżaj mi bo czytałam wcześniejszą odpowiedź - tylko spokojnie zorientuj się w temacie bo ten doradca albo jest niedouczony albo próbuje nabić cię w butelkę - nie daj się mu tylko naprawdę poczytaj - jak można wypłacać depozyty po 5 latach jak każdy chyba wie ze wierzytelności i roszczenia po 5 latach się przedawniają - wiesz co powiem ci ze kompletny palant z tego doradcy możesz mu ode mnie przekazać Odpowiedz Link
sorbek do manna2008 26.01.09, 13:26 dziewczyno uspokój sie narobiłaś paniki nie wiadomo o co owszem mbank jest niesprawiedliwy ale nie histeryzuj Poza tym co ma wspólnego wasza sprawa z mbankiem i oszczędnościami - wyluzuj Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: Powiedźcie oczywiście... 30.01.09, 14:12 a nie możesz refinansować kredytu w innym banku?? poza tym mBank proponował wszystkim przejście na libor+marża. ja skorzystałam z tej propozycji. ostatnio dostałam dwie obniżki oprocentowania. Odpowiedz Link
manna2008 Re: Powiedźcie oczywiście... 31.01.09, 19:14 niedzwiedzica_sousie napisała: > a nie możesz refinansować kredytu w innym banku?? > poza tym mBank proponował wszystkim przejście na libor+marża. ja > skorzystałam z tej propozycji. ostatnio dostałam dwie obniżki > oprocentowania. A mozesz napisac cos wiecej, bo takie informacje ze proponowal WSZYSKIM przekazujesz tylko Ty i rzecznik banku )) (to znaczy przekazal ja w ubieglym tygodniu ale juz sie zaczyna z niej wycofywac, mozesz przeczytac o tym na stronach, ktore podalam wczesniej....) W jaki sposob dostalas ta informacje? listem, komunikatem na koncie czy jeszcze inaczej? Poza tym ciekawi mnie jaka propozycje dostalas, to znaczy wiem ze byly takie propzycje ale TYLKO dla osob ktre same sie zglosily do banku, i z tego co wiem ZAWSZE klient na tym tracil, to znaczy oprocentowanie bylo troche wyzsze niz to co sie mialo wczesniej..... A moze Ty dostalas wtedy jakies lepsze warunki,to znaczy nie podwyzszajace Twojego oprocentowania? to bylby prawdziwy ewenement.... Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: Powiedźcie oczywiście... 02.02.09, 09:08 odkąd miałam kredyt, raz na ok. 3 miesiące pisałam pismo z prośbą o obniżenie oprocentowania. tak dla sportu. raz mi obniżyli, później długo mnie ignorowali, w końcu przyszło pismo (pocztą) że proponują przejście na libor+marża. poszłam do banku podpisać aneks, powiedzieli mi, że teraz jest taka akcja, że wszyscy, którzy mają kredyt z taką umową jak ja miałam, mogą przejść na nowe warunki, nie wiem, jak inni mieli być o tym informowani. Dostałam wtedy bardzo dobre warunki, nie powiem ci dokładnie ile ta marża wynosiła, ale teraz mam oprocentowanie 1,97 więc jeśli wiesz ile jest libor, to sobie odpowiesz. A podczas podpisywania aneksu też ta propozycja była lepsza niż ówczesne oprocentowanie, choć niewiele. mam kredyt 0d 2004 roku, byłam przez ten czas w openfinans, expanderze i efekcie, nigdzie nie znaleźli mi lepszego rozwiązania!!! jestem bardzo zadowolona z tego kredytu i obsługi od początku do końca! Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 26.01.09, 11:54 corrida_pl napisał: > the_last_guardian_angel napisał: > > > Masz ciekawy sposób zmieniania tematu. Rozmawialiśmy o tym czy mogą być t > acy > > ludzie, którzy ot tak zrezygnują z dalszego płacenia ratek i czy bank pow > inien > > się przed tym zabezpieczać, a nie o ocenie moralnej takiej postawy. > > Słowo dobroduszny w Twoich "ustach" zabrzmiało naiwny... I tak miało zabrzmieć... Jeżeli się popełniło jeden tragiczny błąd to trzeba spróbować go naprawić. Jeżeli się konsekwentnie dalej brnie w gówno to jest się skończonym kretynem. > > Natomiast w kwestii moralnej, skoro tak Cię to interesuje... > > > > Uważam, lepiej raz się zeszmacić i nie dotrzymać zobowiązania niż zostać > > niewolnikiem do końca swoich dni, a może także udupić swoje dzieci. > > > Chociaż ja bym to nazwał po prostu rozwiązaniem niekorzystnej umowy. > > > > W. > > No tak kredytobiorca rezygnuje z ratek i bank mówi, trudno... i odpuszcza... z > pewnością W Polsce nie, w Polsce odpowiada się całym majątkiem. Czyli za jeden podpis mogą Ci zabrać wszystko co wypracujesz do końca życia, co dostaniesz i co ewentualnie odziedziczysz. Dlatego napisałem wcześniej o Meksyku, wspaniałe owoce, miły klimat, ciekawa kuchnia. Naprawdę sympatyczne miejsce żeby zacząć życie od nowa. Wystarczy trochę chęci i trochę umiejętności. W USA, dla przykładu, idziesz do banku oddajesz klucze i zaczynasz życie od nowa. > Jak widać nie pomyliłem się (odnośnie dobrodusznego i naiwności). To może > zamiast się szmacić i pracować, zrobić jakiś przekręt itp i dzieci będą > ustawione... tok rozumowania ten sam... (to taki przykład z serii 100 000/900 000) A nie jest tak? Potrzebujesz przykładów?! Natomiast jeżeli postanowiłeś zostać nowym szeryfem w miasteczku to proponuje zacząć uzdrawianie kręgosłupów moralnych od miśków siedzących po krzakach i skamlących o 50 PLN, od pielęgniarek wymuszających 10 PLN za noc opieki w szpitalu, od tej całej bandy małych gnid, szmacących się za paczkę cukierków. W. Odpowiedz Link
the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 27.01.09, 07:03 > Prognozowanie w długiej perspertywie to wróżenie z fusów. I naprawdę > > wiem o czym mówię bo studiowałam ekonometrię. Zbyt dużo zmiennych w > > tym równaniu smile > > Chyba KSW w Pcimiu Dolnym. Ale jakby nie patrzeć powinni Ci zwrócić czesne... > chociaż z połowę... > hmm nie ma za co zwracać czesnego,tym bardziej, że to państwowa uczelnia tym gorzej, pieniądze podatników spłonęły w kominku, a można było kogoś czegoś za to nauczyć... > bo koleżanka ma całkowitą rację. Popatrzmy jeszcze raz co pisze koleżanka: --------------- Teraz to jesteś mądry... 'anomalia'. A proszę mi pokazać analizę sprzed 5 lat, która przewiduje kryzys bankowy w USA i w jego wyniku spadek wartości złotówki. No... proszę! -------------- I przeanalizujmy ten spadek wartości złotówki w wyniku kryzysu więc: 2004-01-23 4.6925 2009-01-23 4.3957 (*)(**) ależ draaaaaaaaastycznie spadło!!! * kurs średni EURPLN wg NBP ** co oczywiście nie najlepiej wróży tym, co gryzą palce czekając kiedy im w końcu odbije... W. Odpowiedz Link
araceli Re: do zadłużonych w CHF.... 21.01.09, 12:09 duchess85 napisała: > Jak radzicie sobie ze wzrostem rat? Ja już nie wyrabiam... Od lipca mój > kredyt podrożał praktycznie o połowę... No ja mam pecha bo Libor aktualizują mi kwartalnie - oczywiście załapałam się na górkę i spadek będzie dopiero w lutym. A CHF postanowił sobie właśnie teraz bić kolejne rekordy - przekroczył 3zł Odpowiedz Link
serendepity Re: do zadłużonych w CHF.... 21.01.09, 12:29 Ja jestem w tej dobrej sytuacji, ze moge sobie sama przewalutowac zlotowki na franki kiedy mi odpowiada kurs, wiec nie musze kupowac ich po 3zl tylko moge poczekac na nizszy kurs lub jak juz bedzie nizszy to kupic wieksza ilosc na kilka rat. Takie dobrodziejstwo jest w Fortis Banku. Odpowiedz Link
araceli Re: do zadłużonych w CHF.... 21.01.09, 12:37 serendepity napisała: > Ja jestem w tej dobrej sytuacji, ze moge sobie sama przewalutowac zlotowki na > franki kiedy mi odpowiada kurs, wiec nie musze kupowac ich po 3zl tylko moge > poczekac na nizszy kurs lub jak juz bedzie nizszy to kupic wieksza ilosc na > kilka rat. Wszystko fajnie tylko, że ratę musisz spłacic teraz a kurs prędko nie spadnie Odpowiedz Link
araceli Re: do zadłużonych w CHF.... 21.01.09, 12:39 Poza tym - w ten sposób ponosisz ryzyko w drugą stronę - kupisz CHF na klika rat a kurs spadnie i w efekcie stracisz. Odpowiedz Link
serendepity Re: do zadłużonych w CHF.... 21.01.09, 16:29 Jasne, ale przynajmniej sama podejmuje decyzje. Np jak CHF byl po 2zl to kupilam 2500 Chf, ktore z powodzeniem starczylo na kilka rat. Ostatnio musialam niestety kupic po 2.70, ale nie byla to chyba zla decyzja patrzac na dzisiejszy kurs. Kupuje zwykle w po kilkaset frankow po roznych kursach i wychodzi mi przyzwoita srednia. Zawsze to lepiej niz zdac sie na kurs banku w danym dniu, zwlaszcza, ze niektorzy uwazaja, ze w dniu splat kredytow kurs w niektorych bankach jest zawyzany, np Deutsche Bank. Odpowiedz Link
duchess85 Re: do zadłużonych w CHF.... 22.01.09, 11:55 Robię to samo, też mam kredyt w Fortisie Co do powyższych postów: doskonale zdaję sobie sprawę, że rośnie mi kapitał do spłaty. Ale co miałam zrobić? Teraz bym już tego kredytu w ogóle nie dostała... Czekam na ten cholerny libor (aktualizacja co 6 miesięcy:/). Dobrze że chociaż oprocentowanie było konkurencyjne i prowizja 0. Masakra. Wrzodów jak nic się w końcu nabawię Odpowiedz Link
araceli Re: do zadłużonych w CHF.... 22.01.09, 12:31 duchess85 napisała: > Czekam na ten cholerny libor > (aktualizacja co 6 miesięcy:/). O rany! U mnie są 3 miesiące i wydaje się to wieczność Odpowiedz Link
ppaszko Re: do zadłużonych w CHF.... 25.01.09, 12:26 Ja również ma 6m-cy ale jestem spokojny, uważam że do marca LIBOR nie będzie większy niż obecnie a po I kwartale złotówka powinna zacząć się umacniać, ktoś wyżej proponował zrobić symulację LIBOR 3,5% i frank po 3zł, a ja proponuje również dla równowagi zrobić symulację LIBOR 1% i frank po 2,2-2,4zł. Kredyty walutowe mają to do siebie że raz będzie lepiej a raz gorzej, natomiast patrząc długoterminowo powinno się to lepiej opłacać niż kredyty w PLN (oczywiście jeśli nie zdarzy się coś dziwnego Odpowiedz Link
gogologog Re: do zadłużonych w CHF.... 02.02.09, 00:28 > > Czekam na ten cholerny libor > > (aktualizacja co 6 miesięcy:/). > > O rany! U mnie są 3 miesiące i wydaje się to wieczność Nie przesadzaj, zdolność masz 100% większą. Jakie znaczenie ma przy tym LIBOR )))) Odpowiedz Link
araceli Re: do zadłużonych w CHF.... 02.02.09, 08:38 gogologog napisał: > Nie przesadzaj, zdolność masz 100% większą. Jakie znaczenie ma przy tym LIBOR > )))) To czy tegoroczne wakacje na Kubie będą 3 czy 4 tygodniowe. I mówię całkiem serio Odpowiedz Link
serendepity Re: do zadłużonych w CHF.... 03.02.09, 11:05 Za dwa dni schodzi moja rata, dzisiaj CHF po 3.08 w moim banku. Chyba nie wychodze tak zle na kupowaniu frankow sama (ostatni zakup po 2.70zl) Gorzej bedzie z nastepna rata, ale moze w ciagu miesiaca upoluje jakis dzien z niskim kursem. Odpowiedz Link
iwonka55 Re: do zadłużonych w CHF.... 24.01.09, 22:41 w ramach ciekawostki, artykul z sierpnia 2008: www.money.pl/banki/poradniki/artykul/masz;kredyt;we;frankach;nie;spiesz;sie;ze;splata,200,0,363208.html "Według Marka Rogalskiego, głównego analityka FIT DM, perspektywa powrotu kursu franka szwajcarskiego do poziomu 2,6 zł, jaki notowano trzy lata temu jest mało prawdopodobna. Jego zdaniem w ciągu najbliższych dwóch lat należy się raczej spodziewać, że notowania franka będą się poruszać w przedziale 2-2,2 zł lub w bardziej optymistycznym - dla kredytobiorców - scenariuszu mogą spaść nawet do poziomu 2 złotych. Podobnie uważa Marcin R. Kiepas, analityk XTB, który nie przewiduje, by w ciągu najbliższych dwóch lat frank szwajcarski kosztował więcej niż 2 zł 15 groszy." ..... Odpowiedz Link
kitek_maly Re: do zadłużonych w CHF.... 25.01.09, 14:22 Hm chyba to były tylko ich pobożne życzenia. Choć faktycznie we wrześniu i październiku (mój, już z marżą banku) kurs CHF do spłaty wahał się w granicach 2,15 - 2,25 zł, co mnie bardzo pozytywnie zaskakiwało. A, że zaciągałam kredyt po kursie ok 2,5 zł i taki kurs się utrzymywał ostatnio, to wyglądało to całkiem sympatycznie. No a potem nadszedł kryzys. Odpowiedz Link
irima2 Re: do zadłużonych w CHF.... 27.01.09, 10:21 Mi póki co rata wzrosła bo harmonogram dostaję co pół roku, więc jeszcze nie obniżyli mi oprocentowania. Jak to się stanie to rata spadnie mi o 800 zł (w stosunku do tego co płacę teraz) i będzie ciut niższa niż jak zaciągałam kredyt. Poza tym i tak płacę 1000 zł mniej niż gdybym zdecydowała się na PLN. Zaoszczędzoną różnicę co miesiąc wpłacam na osobne konto, żeby mieć na raty na czarną godzinę albo jak drastycznie wzrośnie mi rata. Odpowiedz Link
trzydziestoletnia Re: do zadłużonych w CHF.... 29.01.09, 11:44 Jak brałam kredyt 4 lata temu to frank był po 2,80, i przez te lata raczej był zawsze tańszy, dopiero ostatnio zdrożał, za to spadło oprcentowane więc nie odczuwam specjalnie różnicy. Razem ze mną kredyt na podbną kwotę brała koleżank w złotówkach, i do tej pory zawsze płaciła większą ratę o ok 100-200 zł. Mój kredyt nie jest b.wysoki (porównując z innymi), mieszkania w 2004r były jednak zdecydowanie tańsze, a ja do tej pory jestem b.zadowolona z franków. Odpowiedz Link
iberia.pl zmiany oprocentowania kredytu 03.02.09, 17:43 dostalam pismo z banku, ze oprocentowanie wynosi: 2,74. Zerknelam na poprzednie pisma i wygladalo to tak: 12.2006 - 5,35 01.2007 - 5,64 03.2007 - 3,64 04.2007 - 3,93 07.2007 - 4,14 10.2007 - 4,51 12.2008 - 3,99 01.2009 - 2,74 A jak jest u Was? Odpowiedz Link
serendepity Re: zmiany oprocentowania kredytu 04.02.09, 09:31 Ja wlasciwie od poczatku kredytu mialam 3.92% (poprzednie zmiany byly prawie znikome), a od stycznia 1.82%. Libor 6M. Ale chf dzisiaj w moim banku wynosi 3.22! Odpowiedz Link
b-b1 Re: zmiany oprocentowania kredytu 12.02.09, 08:36 Wtrąbiłam gdzieś zestawienie i znależć nie potrafię-ale oprocentowanie spadło na pewno..Przy wzroście raty o 350zł wynosiło 4,65-teraz rata o 300zł w dół.. Odpowiedz Link
b-b1 Re: zmiany oprocentowania kredytu 12.02.09, 22:07 b-b1 napisała: > Wtrąbiłam gdzieś zestawienie i znależć nie potrafię-ale oprocentowanie spadło n > a > pewno..Przy wzroście raty o 350zł wynosiło 4,65-teraz rata o 300zł w dół.. znalazłam 4,65 4,58 4,58 4,49 4,65% na aktualnie 2,37% Odpowiedz Link
gogologog Re: do zadłużonych w CHF.... 12.02.09, 21:05 bankierzy mają takie zabawne porównanie: „kredyt to taki dziwny parasol, który dają nam przy pięknej pogodzie, ale odbierają go nam zaraz po tym, jak spadną pierwsze krople deszczu.” Kredyty w CHF to sprytna pułapka, bazująca na przyrodzonej każdemu człowiekowi chciwości albo, ujmując delikatniej, gotowości do podwyższania realnego ryzyka w zamian za hipotetyczne zyski. Osoby, które zaciągnęły kredyt przy kursie franka pomiędzy 2 zł a 2,50 zł, są w pułapce: 1. nie mogą już sprzedać mieszkania lub domu kupionych na kredyt, bo bardzo spadły ceny nieruchomości kupionych na górce w latach 2006-2008 (mało tego, będą spadać przez kilka lat i to w coraz szybszym tempie), 2. nie mogą przewalutować franków na złotówki, bo przy kursie 2,80 zł, a już niedługo 3 zł i więcej, kwota długu dramatycznie się zwiększy, przekraczając wartość otrzymanego kredytu i wartość mieszkania, rata w PLN byłaby więc ogromna, poza tym bank przy okazji przewalutowania prześwietli ponownie dochody kredytobiorcy oraz wartość nieruchomości i może nie zgodzić się na zmianę waluty lub zgodzić pod warunkiem otrzymania dodatkowych zabezpieczeń, albo, co gorsza, może znaleźć pretekst do innych kroków, 3. nie mogą zmienić banku (refinansowanie kredytu), gdyż nowy bank odmówi kredytu widząc, że wnioskowany kredyt nie ma już pokrycia w wartości mieszkania (nota bene, ew. kredyt przyznany z uwzględnieniem zmniejszonej wartości mieszkania, nawet w PLN, wymagałby już teraz min. 20 % wkładu własnego), 4. bank już wkrótce może żądać dodatkowych zastawów, gdyż przy kursie 3zł, a niedługo wyższym, wartość kredytu przewyższy aktualną cenę mieszkania. Pechowi, całkowicie zniewoleni kredytobiorcy mogą więc tylko zaciskać zęby i zanosić do banku coraz to wyższe raty, do granicy wypłacalności (90 % dochodów rodziny na ratę), alternatywą jest bowiem bankructwo: utrata mieszkania wraz z wkładem własnym i zapłaconymi już ratami oraz obowiązek spłaty ogromnego długu (wartość kredytu x 3 zł – kwota uzyskana z licytacji = nawet kilkaset tysięcy złotych). Pole manewru zawiera się tylko między tymi skrajnościami. Niestety, wiedzą o tym również banki. Nie muszę dodawać, że LIBOR wkrótce wróci do normalnego dla siebie pułapu 3,5-4 % (w skrajnym przypadku, np. wysokiej inflacji, nastąpią dalsze wzrosty, np. na początku lat 90. stopa wynosiła ok. 10 %). I wtedy spełni się, być może na wiele lat, najczarniejszy scenariusz: wysoki LIBOR oraz równocześnie wysoki i wciąż rosnący kurs franka. Czyż można było sobie wyobrazić bardziej wyrafinowaną pułapkę? Czy nie dawało to nikomu do myślenia, jeśli banki same proponowały kredyt w CHF („to będzie dla Państwa tańsze”? Od kiedy banki troszczą się o dobro swoich klientów? Doskonale wiedziano o nadchodzącym załamaniu kursu złotego i coraz mroczniejszej sytuacji gospodarczej (bankierzy nie czerpią informacji z mediów, mają własne źródła; mam na myśli ścisły zarząd banku, a nie szeregowych doradców kredytowych, którzy widzą tylko prowizję od udzielonego kredytu). Frank jest najważniejszą walutą rezerwową i spekulacyjną, absolutnie nie nadaje się do zaciągania wieloletnich zobowiązań kredytowych, zwłaszcza jeżeli zarabia się w walucie, która jest w stanie stracić 40 % swojej wartości wobec franka w ciągu 2-3 miesięcy. Dlaczego takich kredytów nie zaciągali Niemcy czy Francuzi? Przecież kurs EUR/CHF jest stabilny od 10 lat, ryzyko kursowe praktycznie więc nie istnieje, a stopy dla euro są zawsze wyższe niż dla franka? Kredyty we frankach były popularne w Polsce, na Węgrzech i w Rumunii, także w Islandii. Samo zestawienie tych krajów wywołuje niepokój, jeżeli pamięta się dramat forinta czy korony islandzkiej sprzed 3 miesięcy. Europa Wschodnia (gł. Polska i Węgry, trochę też Rumunia) pożyczyła od Szwajcarów 650 miliardów franków (dane pochodzą z gazet szwajcarskich). Dla porównania: wszystkie banknoty i monety frankowe znajdujące się w obiegu mają wartość ok. 50 mld franków. Towar, który wszyscy chcą kupić, który jest chodliwy, musi być drogi. Kredytobiorcy frankowi sami wygenerowali gigantyczne zapotrzebowanie na franki w Polsce na najbliższe 30-40 lat. Przecież polskie banki muszą co miesiąc kupić kilkadziesiąt (kilkaset?) milionów franków, żeby wysłać je tytułem raty do banków w Szwajcarii. Kredytobiorcy ci sami ukręcili bat na siebie: chcieli spłacać kredyty tanimi frankami, ale ponieważ było ich zbyt wielu, uczynili franka drogim na 40 lat. Wbrew pozorom polskie banki zarabiają na wysokim kursie CHF: przecież każdy kredyt zawiera marżę, np. 1 %. A więc marża ta podwyższa ratę (gdyby oprocentowanie liczono wg samego LIBORu, rata miesięczna wynosiłaby np. 200 CHF, po doliczeniu marży wynosi 250 CHF). Ta różnica jest zyskiem polskiego banku, który woli przecież pobrać 50 CHF x 3zł, niż 50 CHF x 2zł. Szwajcarom jest teraz obojętny kurs CHF, ważny był tylko w czasie usilnej promocji tych kredytów (kurs musiał być niski, również w dalekiej perspektywie). Zarabiają tylko na LIBORze, dlatego będą go podnosić (czy lepiej zarobić 4 % od 650 mld, czy też 1 % od 650 mld?). Zaciąganie kredytów w CHF przez Polaków to szaleństwo!!!! Jestem pewien, że prawie wszyscy kredytobiorcy frankowi już to zrozumieli i przy pierwszym umocnieniu złotego będą chcieli przewalutować swoje kredyty na PLN (kilka takich postów już czytałem). Druga strona też o tym wie (założę się, że 90 % telefonów na infolinie banków dotyczy przewalutowania), dlatego kurs franka nie może już NIGDY wrócić poniżej 2,50/2,60 zł. I jestem przekonany, że nie wróci. NIGDY. Nie wierzę w spisek banków, był to po prostu dobry interes; mądrzy bankierzy szwajcarscy administrujący od 100 lat największymi zasobami finansowymi na świecie, wspomagani tysiącami najlepszych analityków, mający poufne informacje z najważniejszych kół światowego biznesu (który biznesmen i polityk nie ma tam konta, nie radzi się, jak je zainwestować?) bez trudu przewidzieli sekwencję zdarzeń. Polscy kredytobiorcy, mający 25-30 lat i małą wiedzę o świecie i o życiu, nie mieli przy nich żadnych szans. Ankieta "Dziennika" sprzed 2 miesięcy pokazała, że polscy politycy mają kredyty w PLN (tylko min. Piotr Kownacki ma kredyt w CHF, ale jego osobisty majątek wynosi 2,5 mln złotych). A przecież było ich stać na pewno na kredyt w CHF. Dlaczego zatem woleli płacić wyższe raty? Mając 50-60 lat i większe doświadczenie życiowe, a także mając dostęp do różnych informacji (a może zwyczajnie czując, że z kursem 2 zł coś jest nie tak) byli mądrzejsi. Odpowiedz Link
b-b1 Re: do zadłużonych w CHF.... 12.02.09, 22:00 ...ale elaborat-dobrze że mnie nie dotyczy-ja z tych szalonych.. Nie zamierzam zmieniac waluty-a refinansowanie kredytu mam od ręki (przy aktualnych dochodach i wykonywanym zawodzie)bo wartośc nieruchomości jest dużo wyższa,(i była równiez przy braniu kredytu) niż wzięty kredyt.. Nie spodziewam się aby kiedykolwiek wartośc kredytu przewyższyła cenę mojego domu-więc i zabezpieczenia nikt ode mnie żadał nie bedzie.. Kredyt złotówkowy podwyższał ratę spłaty o 1300zł-nie wiem jak wysoko musiałby podniesc swoją wartośc frank, abym dobiła do tej kwoty.. Odpowiedz Link
alllure Re: do zadłużonych w CHF.... 13.02.09, 13:19 frank juz nie musi podnosic wartosci, wystarczy ze wzrosnie libor, o czym miedzy innymi traktuje tekst powyzej Odpowiedz Link
b-b1 Re: do zadłużonych w CHF.... 13.02.09, 13:56 alllure napisała: > frank juz nie musi podnosic wartosci, wystarczy ze wzrosnie libor, o czym miedz > y > innymi traktuje tekst powyzej Widocznie słabo rozumuję... Odpowiedz Link
sengas Re: do zadłużonych w CHF.... 13.02.09, 14:03 Najwyraźniej tak. A rozumiesz w ogóle z czego składa sie oprocentowanie twojego kredytu i od czego zależy wysokość raty? Zależy po jakim kursie kupiłaś franki ale jeśli niższym niż obecnie to sobie sprawdź ile wynosi twoje aktualne zadłużenie - może się okazać że do spłaty masz wiecej niż pożyczyłaś. Dziś tego nie odczuwasz bo stopy procentowe są skrajnie niskie i zrekompensowały częściowo spadek złotówki. Ale lada dzień wzrosną a tym samym i Twoja rata co przy np. zadłużeniu wyższym o 1/3 może się okazać dość bolesne Chyba naprawdę przed wzięciem kredytu każdy kredytobiorca powinien skończyć kurs na temat tego czy rozumie co robi.... bo poziom wiedzy niektórych zadłużonych jest czasami żenujący Odpowiedz Link
susana_27 Re: do zadłużonych w CHF.... 13.02.09, 14:24 o rany ,no normalnie mnie az zadziwia to jacy madrzy sa inni z koleji.To ze gdzy frank rosnie rosnie Twoje zadluzenie raczej sie wie.Ci ktorzy brali kredyt we franku po prostu ciesza sie ze maja nizsza rate a jakies straszenie jak to banki beda chcialy dodatkowych zabezpieczen,jak to ich kredyt przewyzsza w tej chwili wartosc mieszkania i ze LIBOR za rok bedzie 6 procent albo i 10 procent jest nie na miesjcu.nad tymi zabezpueczeniami i LIborem bedziemy plakac jak sie to stanie rzeczywistoscia bo poki co jest dobrze FRANK WYSOKI ale raty niskie a jak bedzie ? tego nikt nie wie.Mam tylko wrazenie ze sa tu tacy ktorzy nie moga odzalowac ze nie wzieli CHF i jakas glupia radosc im sprawia straszenie innych jak to moze byc zle a prawda jest taka ze przyszlosci nie zna nikt.Wiec w wiem ze kazdy sobie moze pisac co chce ale tu moj APEL dio tych co chca straszyc zeby moze przenielsi sie na inne fora albo stworzyli wlasne pod tytulem JAKI OKROPNA PRZYSZLOSC CZEKA FRANKOBIORCOW i tam beda sobie wypisywac.Pozdrawiam wszyskich ktorzy kredyty we Franku maja ,jeszcze bedzie dobrze . Odpowiedz Link
b-b1 Re: do zadłużonych w CHF.... 13.02.09, 20:29 susana_27 napisała: > o rany ,no normalnie mnie az zadziwia to jacy madrzy sa inni z > koleji.To ze gdzy frank rosnie rosnie Twoje zadluzenie raczej sie > wie.Ci ktorzy brali kredyt we franku po prostu ciesza sie ze maja > nizsza rate a jakies straszenie jak to banki beda chcialy > dodatkowych zabezpieczen,jak to ich kredyt przewyzsza w tej chwili > wartosc mieszkania i ze LIBOR za rok bedzie 6 procent albo i 10 > procent jest nie na miesjcu.nad tymi zabezpueczeniami i LIborem > bedziemy plakac jak sie to stanie rzeczywistoscia bo poki co > jest dobrze FRANK WYSOKI ale raty niskie a jak bedzie ? > tego nikt nie wie.Mam tylko wrazenie ze sa tu tacy ktorzy nie moga > odzalowac ze nie wzieli CHF i jakas glupia radosc im sprawia > straszenie innych jak to moze byc zle a prawda jest taka > ze przyszlosci nie zna nikt.Wiec w wiem ze kazdy sobie moze pisac co > chce ale tu moj APEL dio tych co chca straszyc zeby moze przenielsi > sie na inne fora albo stworzyli wlasne pod tytulem > JAKI OKROPNA PRZYSZLOSC CZEKA FRANKOBIORCOW i tam beda sobie > wypisywac.Pozdrawiam wszyskich ktorzy kredyty we Franku > maja ,jeszcze bedzie dobrze . .....a ja uwielbiam tych....którzy nie wiedza co to sarkazm Podpisuję się pod Twoim postem i nie rozumiem po co te wywody... Dla uświadomienia-kogo? O czym? O tym, że oprocentowanie może wzrosnąc? Ano może, a tym że waluta niestablina-cóż tak bywa-każdy bioracy kredyt w obcej walucie liczy się z tym.. Zrobienie z kogoś chciwego szaleńca , bo wziął kredyt we frankach-do najprzyjemniejszych wiadomości nie należy...ale moja kasa mój kredyt-ja spłacam-więc niech nikt mi w portfel nie zagląda... Odpowiedz Link
gogologog Re: do zadłużonych w CHF.... 16.02.09, 18:48 Obiecujesz że: nie bedziesz zakłądać stowarzyszenia poszkodowanych przez banki, nie bedziesz domagać się unieważnienia umowy kredytowej, nie bedziesz głosować na populistów obiecujących ze dołoża z budzetu biednym kredytobiorcom, nie bedziesz narzekac jak to cięzko się spłąca raty i ze jest to nieludzkie oddawac bankowi 95% dochodu po dwukrotnym wydluzeniu okresu kredytowania, Jak nie, to ok. pozdrawiam Odpowiedz Link
b-b1 Re: do zadłużonych w CHF.... 16.02.09, 20:25 gogologog napisał: > Obiecujesz że: > nie bedziesz zakłądać stowarzyszenia poszkodowanych przez banki, > nie bedziesz domagać się unieważnienia umowy kredytowej, > nie bedziesz głosować na populistów obiecujących ze dołoża z budzetu biednym > kredytobiorcom, > nie bedziesz narzekac jak to cięzko się spłąca raty i ze jest to nieludzkie > oddawac bankowi 95% dochodu po dwukrotnym wydluzeniu okresu kredytowania, > > Jak nie, to ok. pozdrawiam Dwukrotne wydłużenie kredytu jest niemozliwe...nie dozyję do setki-choc bardzo bym chciała 95% dochodu też mi nie zabiorą-mam tylko 220metrów ...ale scenariusz niezły-nadaje sie do filmu SF. Odpowiedz Link
falllen_angel Re: do zadłużonych w CHF.... 16.02.09, 21:01 b-b1 napisała: > Dwukrotne wydłużenie kredytu jest niemozliwe...nie dozyję do setki-choc bardzo > bym chciała > 95% dochodu też mi nie zabiorą-mam tylko 220metrów > ...ale scenariusz niezły-nadaje sie do filmu SF. Już nakręcili: www.youtube.com/watch?v=ccJp6C1xdZ8 chodzą słuchy, że za rok, góra dwa, polski remake wchodzi na ekrany. W. PS. To nie jest Prypiat na Ukrainie Odpowiedz Link
gogologog Re: do zadłużonych w CHF.... 16.02.09, 21:45 > > Dwukrotne wydłużenie kredytu jest niemozliwe...nie dozyję do setki-choc bardzo > bym chciała A kto powiedział że ty bedziesz spłacać???? Będzie jak znalazł dla spadkobierców - banki sie nie upieraja ze ma splacac ten sam delikwent, grunt zeby rata byla placona ))))) > 95% dochodu też mi nie zabiorą-mam tylko 220metrów > ...ale scenariusz niezły-nadaje sie do filmu SF. A jaka jest zalezność między m2 i % bieżącego dochodu? Musisz być piękną kobietą i mieć bogatego faceta ;-OOOOO Zgadnij dlaczego tak myślę ... Odpowiedz Link
b-b1 Re: do zadłużonych w CHF.... 16.02.09, 23:15 gogologog napisał: > > A kto powiedział że ty bedziesz spłacać???? Będzie jak znalazł dla spadkobiercó > w > - banki sie nie upieraja ze ma splacac ten sam delikwent, grunt zeby rata byla > placona ))))) Przykro mi Cie rozczarowac-nie ma spadkobierców(co nie znaczy, że nie ma dzieci > > A jaka jest zalezność między m2 i % bieżącego dochodu? > Musisz być piękną kobietą i mieć bogatego faceta ;-OOOOO > Zgadnij dlaczego tak myślę ... I znowu mi przykro-nie jestem blondynką Zaleznośc jest baaardzo duża-jedni traca pracę-inni nie, jedni zarabiaja 2000zł (przy m2), inni 20tyś(przy m2)-no chyba, że prorokujesz wszystkim równo-po 95%dochodu na spłatę...pójde do wróżki-może podpowie jak z tymi procentami-choć pozostałe 5% też różnie się plasuje dla różnie zarabiających-więc może wystarczy Dyskusja jałowa -może jak sobie humor poprawisz to i wizje bedziesz miał bardziej optymistyczne szczególnie że darmowe.. Odpowiedz Link
gogologog Re: do zadłużonych w CHF.... 17.02.09, 10:32 > I znowu mi przykro-nie jestem blondynką twoje wypowiedzi jednoznacznie na to wskazują ... pewnosc siebie wynikajaca z posiadanej na kredyt ilosci m2 jest zastanawiajaca. Obys nie dołączyła do grona pokrzywdzonych przez los kredytobiorców. CHF dzis po 3,30 ... Na marginesie - ciekaw jestem w jakiej okolicy jest te 220m2 ... Odpowiedz Link
b-b1 Re: do zadłużonych w CHF.... 17.02.09, 12:14 gogologog napisał: > > I znowu mi przykro-nie jestem blondynką > > twoje wypowiedzi jednoznacznie na to wskazują ... > pewnosc siebie wynikajaca z posiadanej na kredyt ilosci m2 jest zastanawiajaca. > Obys nie dołączyła do grona pokrzywdzonych przez los kredytobiorców. CHF dzis p > o > 3,30 ... > Na marginesie - ciekaw jestem w jakiej okolicy jest te 220m2 ... Nie no..proszę....nie chcę być rozczarowana...na pewno wiesz.. Chyba, że Twoja szklana kula zaprogramowana jest tylko na wizje dla tych, którzy maja kredyty w CHF... -nakazuje z ludzi robić idiotów, chciwców i szaleńców -naprawdę o reszcie nic nie mówi? Czas dokupić lepszą wersję Odpowiedz Link
gogologog Re: do zadłużonych w CHF.... 17.02.09, 14:37 > Chyba, że Twoja szklana kula zaprogramowana jest tylko na wizje dla tych, którz > y > maja kredyty w CHF... -nakazuje z ludzi robić idiotów, chciwców i szaleńców Wszystko dobrze? Wiem ze dzis CHF dotarlo do 3.30, ale że od razu taki efekt? Masz dziś dzień spłaty? Po ile ustawili przelicznik? 3.39? Napisz gdzie ta chałupa - pośmiejemy się )))))))) Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: do zadłużonych w CHF.... 13.02.09, 09:20 zachowaniem ryzykownym jest brać kredyt na 100% wartości nieruchomości, w momencie, kiedy ceny tychże są wywindowane na nierynkowy w dłużej perspektywie poziom. Oczywiste było, że ceny mieszkań muszą spaść. Biorąc pod uwagę dochody Polaków, cena metra przewyższała dwukrotną średnią krajową, wiadomo było, że ludzie, których na to stać kupią mieszkania przez rok, dwa a potem nie będzie chętnych i ceny będą musiały spadac. także dlatego, że wiadomo było, że część kredytobiorców nie podoła spłacaniu rat i mieszkania wrócą na rynek po zaniżonej cenie ze względu na to, że trzeba je będzie szybko sprzedać. ja chcąc zaciągnąć kredyt byłam w wielu bankach i nikt absolutnie nie polecał mi franka. To firmy typu expander nakręciły tę chorą spiralę. Ludzie zachęceni "tanimi" kredytami, kupowali mieszkania większe niż powinni, zadłużając się na chore sumy. Ja ostatecznie zdecydowałam się na kredyt we franku ALE: po pierwsze frank był wtedy po 2,99, po drugie brałam kredyt na 50% wartości nieruchomości, po 3 mam oszczędności, które w razie problemów mogę uruchomić na spłatę kredytu. Od początku wiedziałam, z jakim ryzykiem się wiąże kredyt walutowy i byłam zabezpieczona. Realne zyski z zaciągnięcia kredytu we franku były nie do pogardzenia. natomiast to co mam miejsce teraz, jest wynikiem wielu tendencji makroekonomicznych na skalę globu, nie jest to tak prosty mechanizm, jak opisujesz, bo gdyby nie ogólna recesja, to mogłoby wcale nie być tego problemu z frankiem, który mamy teraz, bez względu na to, ile kredytów byłoby zaciągniętych. Odpowiedz Link
irrrysek KupFranki - społeczna inicjatywa 13.02.09, 22:46 Może jest to dobry pomysł? kupfranki.pl/ Odpowiedz Link