Dodaj do ulubionych

Pytanie do "Oszczednych" z Krakowa

04.02.09, 12:17
Od kilku dni po Krakowie przewala sie skandal zwiazany z
bankructwem?? osiedla kolo Niepolomic - teraz doszla sprawa
dewelopera L. min.realizacja na ul.Kijowskiej.. Dziewczyny, szukamy
z Mezem mieszkania, moze Macie jakies rady, moze cos Slyszalyscie
jeszcze o innych deweloperach..? a moze Trafilyscie na nieuczciwa
agencje..? pisze o tym tutaj, bo chyba nic nam nie oszczedzi tle
pieniedzy, co poinformowanie sie o nieuczciwych sprzedawcach. Jak
dzis przeczytalam, ze ludzie potracili po 200-300tys.wplaconych
pieniedzy i moga ich nie odzyskac - zrobilo mi sie slabo. ponad rok
temu deweloper w podobny sposob gdzies przy osiedlu europejskim
zalatwil kolezanke z biura Meza, teraz kuzyn nie moze tam odebrac
mieszkania. Co za czasy.. czy naprawde jestesmy tak bezradni??
Bardzo dziekuje za ewentualne informacje
Obserwuj wątek
    • sorbek Re: Pytanie do "Oszczednych" z Krakowa 04.02.09, 12:24
      a nie moglibyście kupić mieszkania po prostu na rynku wtórnym - od właściciela
      wtedy nikt was nie zrobi w balona - z developerami nigdy nic nie wiadomo - ja
      bym się chyba załamała gdyby straciła w ten sposób kasę - spłacać kredyt pewnie
      w większości przypadków - za nic bo ani mieszkania ani kasy - masakra
      • zajonce Re: Pytanie do "Oszczednych" z Krakowa 04.02.09, 12:32
        no wlasnie kuzyn wraca po kilku latach zasuwania za granica na to
        mieszkanie, ktorego teraz nie moze odebrac.. koszmar jakis!!
        dowiedzielismy sie o tym przez przypadek, bo sie biedny wstydzi,
        jakby to byl jakis wstyd, ze sie zostalo oszukanym sad my myslimy
        glownie o rynku wtornym, ale tak sie sklada, ze musimy brac tez pod
        uwage pierwotny, bo ze wzgl.rodzinnych mamy bardzo ograniczony
        zakres poszukiwan - to musi byc dosc konkretne miejsce/Tesc jest
        chory, chcielibysmy, zeby to bylo blisko jego mieszkania, a kupienie
        jednego wspolnego z pewnych powodow raczej nie jest brane pod uwage,
        wiec szukam i szukam i mowiac szczerze, te agencje posrednictwa tez
        niezle kantuja - znajomy kupil dom od prawnika z szambem wykopanym
        na lewo i potem sie okazalo, wybudowanym pietrem niezgodnie z jakims
        przepisem - sprawy p/prawnikowi nie chce wziasc nikt w Krk, a
        agencja raczi umyla.. Mysle, ze takich opowiesci penie na peczki,
        ale jak sobie pomozemy, poinformujemy sie na co uwazac moze choc
        jedna z nas nie straci TAKICH!!! pieniedzy..
        • sorbek Re: Pytanie do "Oszczednych" z Krakowa 04.02.09, 13:44
          szkoda gadać naparwde wspólczuje kuzynowi sad

          myślę jednak ze rynek wtórny mniej jest niebezpieczny ale jasne jakies ryzyko
          istnieje poza tym ja jestem taka ze na zimne dmucham wolałabym zatem do teścia
          dojeżdzać niż stracić oszczędności całego życia

          Jak tak czytam to mi skóra cierpnie - masakara dobrze ze dostaliśmy od teściów
          mieszkanko - spółdzielcze ale jednak - nie musiałam się martwić przynajmniej
          takimi rzeczami ( siostra męża dostałą stary dom w którym było sporo do remontu
          i teściową na dokładkę wink
          zastanawialiśmy sie czy dobrze zrobiliśmy ze wybraliśmy wtedy nic nie warte
          mieszkanie ale potem weszła ustawa wykupu za 1 zł i zrobiło się sporo warte
        • krzszo Re: Pytanie do "Oszczednych" z Krakowa 04.02.09, 14:06
          teraz to nie będzie problemu kupić mieszkanie które jest już wybudowane..np. na
          ulicy Borkowskiej w Krakowie..mieszkania są i czekają...a co do firm to żadna
          nie jest pewna nawet ta która jest 30lat na rynku...
      • przeciwcialo Re: Pytanie do "Oszczednych" z Krakowa 07.02.09, 19:36
        My kupilismy na rynku wtórnym właśnie dlatego żeby deweloper nie
        zwiał i nie zostawił nas z długami i pod mostem.
    • krzszo Re: Pytanie do "Oszczednych" z Krakowa 04.02.09, 14:12
      a tak przy okazji... www.targimieszkaniowe.pl/?navi=001,003 my tak
      kupiliśmy w 2005roku mieszkanko...
      POWODZENIA
      • kostruszka Re: Pytanie do "Oszczednych" z Krakowa 04.02.09, 14:23
        To ja sie podłączam do pytania - tez jestem z Krakowa, szukam mieszkania i boję
        się oszustów smile
      • zajonce Re: Pytanie do "Oszczednych" z Krakowa 04.02.09, 15:17
        b.b.dziekuje wink

        mysle, ze nasz rynek jeszcze nie dojrzal na tyle, by ktokolwiek
        przejmowal sie prawami konsumenta - to co widze, to jest jakas
        totalna porazka.. moze jak sie bedziemy lepiej informowac, moze jak
        nie bedziemy kupowac u nieuczciwych sprzedawcow w KONCU sie poprawi,
        W KONCU ktos sie bedzie bal tego 1-ego niezadowolonego/oszukanego
        klienta, ktory powie 10-ciu innym. To na ogol nie jest problem w
        skali "kupienia nieswiezej drozdzowki", ale jesli chodzi o produkty
        na ktore odkladamy miesiace, lata, dziesieciolecia - mieszkania????
        Mialabym pokuse wogole taki watek "przyszpilic" z konkretnymi
        miastami i firmami, ktore nabijaja w butelke. Bo jak sobie pomysle
        ile razy dalam sie zrobic w konia w niby malych sprawach i
        odpuszczalam, to by sie sie zebralo na niezla wycieczke z rodzinka :-
        (
        • anula36 Re: Pytanie do "Oszczednych" z Krakowa 04.02.09, 22:04
          przy szukaniu mieszkania w konkretnej, ograniczonej okolicy warto sie przejsc do spoldzielni/administracji zarzadzajacej osiedlem i sprawdzic czy nie ma jakichs ogloszen o sprzedazy/zamianie.
          • miska_malcova Re: Pytanie do "Oszczednych" z Krakowa 04.02.09, 22:11
            anula36 napisała:

            > przy szukaniu mieszkania w konkretnej, ograniczonej okolicy warto sie przejsc d
            > o spoldzielni/administracji zarzadzajacej osiedlem i sprawdzic czy nie ma jakic
            > hs ogloszen o sprzedazy/zamianie.

            Ja właśnie w ten sposób szukałam mieszkania. Co prawda ostatecznie kupiłam przez
            pośrednika, ale do dziś się cieszę, że dałam się namówić pośrednikowi.
            Ogromnie współczuję ludziom oszukanym przez Leoparda i innych deweloperów. Ja z
            pewnością niczego nie kupię od dewelopera. Wolę mieć stare mieszkanie
            • moleslaw Re: Pytanie do "Oszczednych" z Krakowa 05.02.09, 05:41
              Tak czytam o tych sytuacjach z deweloperami i myślę że faktycznie lepiej kupić
              mieszkanie na rynku wtórnym,obstawić się prawnikami i notariuszem i niech
              sprawdzają czy nie ma kruczków w umowach.
            • kura28 Re: Pytanie do "Oszczednych" z Krakowa 05.02.09, 07:26
              Ale przecież nie musisz kupowac od dewelopera przysłowiowej "dziury w ziemi".
              Obecnie większość deweloperów ma gotowe mieszkania na które nie ma chętnych.
              Przychodzisz, oglądasz, kupujesz wink
              Ja też nie wyobrażam sobie płacenia za mieszkanie, które jeszcze nie istnieje.
              Inna rzecz, że teraz chyba lepiej się wstrzymać trochę z zakupem, aż ceny spadną.
              • mamaemmy Plac Zbawiciela 07.02.09, 20:35
                Po obejrzeniu tego filmu ,nigdy nie kupiłabym mieszkania którego jeszcze nie ma..
    • esigrid Re: Pytanie do "Oszczednych" z Krakowa 12.02.09, 00:29
      Ale dokładnie, nowych i gotowych mieszkań ci u nas dostateksmile w
      obecnej chwili to nie deweloperzy stawiają warunki a kupujący!
      Gdzieś czytałam niedawno,że w Krakowie czeka na właściciela kilka
      tys.mieszkań, czyli wybór jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka