Dodaj do ulubionych

2+1 za 3000?

01.03.09, 18:17
Da radę?
Nasze wydatki:
200 prąd
100 szambo
50 wywóz śmieci
100 telefony
40 cyfra+
60 internet
230 kredyt
450 jedzenie, pieluchy itp. dla dziecka (7 m-cy)
200 paliwo
180 leki męża

Pracuje tylko mąż, ja właśnie zaczęłam urlop wychowawczy.
Zaczęłam zapisywać wydatki, bo nawet nie wiem, ile wydajemy na
jedzenie. Nie wychodzimy często, rzadko jemy na mieście. Częściej
przyjmujemy gości, lub my jedziemy do nich.
Brak mojej wypłaty to duże uszczuplenie budżetu, ale taką podjęliśmy
decyzję i musimy jakoś dać radę.
Obawiam się, że trudno będzie nam cokolwiek zaoszczędzić, bo w maju
mamy komunię dziewczynki, której jestem chrzestną, wczesną jesienią
musimy wyłożyć 5000 na kanalizację, 2000 na ubezpieczenie samochodu
a chcielibyśmy jeszcze jechać nad Bałtyk w czerwcu.
Jak to widzicie?
Obserwuj wątek
    • stokfis Re: 2+1 za 3000? 01.03.09, 18:20
      Aha, jeszcze koty, nie wiem, ile, bo zakuoy kocie robię w hurtowni
      na zapas, no powiedzmy 100 zł, pewnie mniej. Żwirek i karma.
      Ostatnio odpukać nie chorują, więc wizyty u weta odpadają.
    • beatrycze123 Re: 2+1 za 3000? 01.03.09, 18:45
      A gdzie jakieś ubranie, leki twoje i dziecka, jakieś wyjście choć raz na miesiąc
      (nawet jeśli w gości-coś tam się bierze ze sobą)? Drobne naprawy, artykuły
      chemiczne, kosmetyki? (jak rozumiem uwzględniłaś tylko jedzenie, 450 zł za
      bardzo mało jak na 3 osoby, pogratulować). Zastanów się jeszcze raz nad
      wydatkami a potem co z tego można zmniejszyć (czemu szambo aż 100 zł co miesiąc??)
      Żeby uzbierać na tę komunie, kanalizację, ubezpieczenie i wakacje musiałabyś od
      teraz zacząć odkładać min. 1200 zł miesięcznie, o ile dobrze policzyłam wydatki
      wymienione przez ciebie to 1600 zł ( a to z pewnością nie wszystkie), moim
      subiektywnym zdaniem nie stać was w tej chwili na te wszystkie wydatki.
      • stokfis Re: 2+1 za 3000? 01.03.09, 19:03
        Czemu szambo 100? no cóż, tyle bierze firma, teraz nawet 120.
        Mieszkamy w domu odziedziczonym po babci, szambo jest stare, małe i
        szybko się napełnia.
        450 zł to wydatki na dziecko (jedzenie dla dziecka, pieluchy itp.),
        nie jedzenie dla trójki, może źle się wyraziłam.
        Zdaję sobie sprawę, że nieciekawie to wygląda. Niestety nie mamy
        teraz oszczędnosći, bo właśnie spłaciliśmy kredyt. A przy okazji
        zbiegło się to z końcem dochodów z mojej strony. Przyznam, że
        pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, bo ja od zawsze miałam jakieś
        oszczędności, nie bardzo wiem, jak się w tym teraz odnaleźć.
        • beatrycze123 Re: 2+1 za 3000? 01.03.09, 19:07
          Tu nikt nie jest od oceniania ciebie tylko od pomocy w oszczędzaniu. Spróbuj
          oszacować wszystkie wydatki (no to jedzenie dla was koniecznie trzeba uwzględnić
          ). Spisz sobie w excelu. Nie mam dziecka, ale z uwag na tym forum wydaje mi się,
          że z 450 zł można coś coś oszczędzić.
        • beatrycze123 Re: 2+1 za 3000? 01.03.09, 19:19
          Jeszcze jedno: jeśli nie możesz sobie przypomniec, na co wydajecie pieniądze,
          zrób wyciag z konta i policz, ile wypłacaliscie co miesiąc przez np. ostatnie 6
          miesięcy.
    • kasiaaaa24 Re: 2+1 za 3000? 01.03.09, 19:33
      Absolutnie nie widzę możliwości, żebyście mogli odłożyć 7000 przez
      te kilka miesięcy, nie mówiąc już o wakacjach. Pomijam fakt, że
      powinniście dziękować, że nie musieliście brać kredytu na
      mieszkanie, tylko macie gdzie mieszkać. Jak długo planujesz nie
      pracować? Musisz zaoszczędzić na jedzeniu dla was, na odzieży i
      chemii. Ja natomiast nie zgodzę się z przedmówczynią, ale dziecko to
      zdecydowanie więcej niż 450 zł miesięcznie, nie mówiąc o lekach.
      • mamusia79 Re: 2+1 za 3000? 01.03.09, 19:34
        na jedzenie i pieluchy na 7 m-czne dziecko więcej?
    • mamusia79 Re: 2+1 za 3000? 01.03.09, 19:33
      450 zł na dziecko 7 m-cy strasznie dużo mi jakoś się wydaje...wydaje mi się, że
      tu spokojnie w niższej kwocie się można zmieścić nie robiąc dziecku krzywdy,
      chyba, ze masz tu jakieś mleko dla alergika czy coś? co się mieści w tej kwocie?
      zalecam porównywanie cen w sklepach, przejrzenie szafek, na pewno są jakieś
      zapasy... może tę opłatę za kanalizację szłoby rozłożyć na raty? i to
      ubezpieczenie samochodu strasznie wysokie.
      • stokfis Re: 2+1 za 3000? 01.03.09, 20:01
        Hmm po krótkim przemyśleniu stwierdzam, że:
        - powiedzmy, ze tych 5000 na kanalizację możemy nie liczyć, bo
        podejrzewam, że w tej kwestii otrzymamy wsparcie ze strony rodziców
        - samochód: no fakt, 2000 to dużo, ale pewnie od września
        zrezygnujemy jednak z autocasco, więc z 2000 zrobi się jakieś 600-
        700 zł.

        Pozostaje komunia i wakacje.

        Jeśli chodzi o dziecko:
        Pieluchy kupuję zawsze w promocji, najczęściej Huggiesy po 33-35 zł
        za paczkę, ale nie gardzę też np Rossmanami.
        Mleko: Nan active w puszkach, najtańsze jest w makro po 17 zł, jedna
        puszka starcza na 4 dni.
        Słoiczki, dziennie jedem mały owocowy, drugi duży obiadkowy, wiem,
        że pewnie taniej byłoby gotować, ale to dla nas niesamowita wygoda,
        no i nie do wszystkich produktów (np. mięs typu królik) mam dostęp.
        Do tej pory nie martwiałam się tak wydatkami, więc słoiczki były
        super. Jeszcze mam trochę zapasów, myślę, że jeszcze miesiąc i będę
        małej gotować, poza tym jej jedzenie będzie coraz
        bardziej "dorosłe", więc będzie to łatwe.

        Na wychowawczym planuję być do jesieni, powiedzmy do września-
        października. Nie czuję się gotowa na powrót teraz do pracy i mimo
        wszystko myślę, że dla dziecka będzie lepiej jak rodzice
        jakoś "przebiedują" tych kilka miesięcy wink
        • kir32 Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 17:54
          Mam dziecko w podobnym wieku i o ile nie kupujesz drogich ubranek to możesz na
          dziecku sporo zaoszczędzić.

          Pieluszek Huggis premium za 35pln już nie ma teraz to one kosztują raczej 40pln,
          dziecko zużywa 3 paczki miesięcznie. Rossmany są bardoz dobre a ok 20% tańsze,
          innych niefirmowych nie polecam, pieluszki to koszt 120pl miesięcznie

          Jedzenie słoiczkowe jest bardzo drogie. Moje dziecko deserkami słoiczkowymi
          pluło więc szybko zaczeliśmy robić sami deserki i wekować na tydzień - wszystko
          za jednym razem więc zużywa się mniej energi. Koszt deserku to 3 jabłka (jakieś
          1pln) 2 gruszki (5pln) i 2 banany 3pln plus energia na zrobienie z jabłek i
          gruszek kompotu, upieczenie banana w mikrofalówce, zmiksowanie i jest jedzienie
          na 8-10 dni a ty wydajesz powiedzmy 8x2.5pln. No i nie mam produktów
          konserwowanych witaminą C

          Gotowanie obiadków jest jeszcze bardziej opłacalne, mięso królika gołębia a
          nawet baraninę łatwo kupić jak się chce (np 1 gołąb starcza na ok 12 obiadków -
          mięsa jest przecież mniej niż 10%)
          Od 7 miesiąca dziecko powinno się uczyć rozgryzać więc w zupkach są rozgotowane
          wiórki jarzyn żeby sobie dziecko coś już pogryzło.
          Trudno jest zrobić samemu dobrze cielęcinę bo trzeba ją po ugotowaniu zmielić a
          nie zmiksować. Mozesz też gotować same warzywa a dodać czyste mięso ze słoiczków
          (są takie tylko z mięsem)

          Największa różnica jest na czystych warzywkach. Słoiczek brokuł kosztuje ponad 2
          pln. My z brokułow za 5pln i odrobiny masła robimy 7-8 takich słoiczków.

          W sumie nawet mieszając jedzenie wydajemy na dziecięce ok 100pln.
          Gdyby były tylko naszej produkcji to pewnie było by ok 60pln

          Mleko - pd kiedy firma nestle zaliczyła wpadkę w Chinach powiedzieliśmy sobie że
          nasze dziecko nawet nie zbliży dzioba do ich produktów (no czasem dostaje
          Sinlac) . Dostaje bebilon (i tak znacznie droższe niż bebiko, to jest o 1/3
          tańsze), zjada tego mleka za ok 30-40pln miesięcznie ale z miesiąca na miesiąc
          apetyt rośnie. Do tego kaszki, kleik ryżowy w sumie jeszcze ok 20pln
          miesięcznie. Dostaje też pierś wiec jest trochę taniej

          ubranka mozna kupować z 2 ręki, my dużo dostaliśmy. W sumie na ubranka nie idzie
          więcej niż 70-80pln

          więc
          pieluchy 100-120
          deserki 40
          obiadki 60-100
          mleko 20-40
          kaszki 20
          ubranka 70-80

          razem 300-400

          do tego kosmetyki i leki. Najdroższe są szczepionki
          Najśmieszniejsze że miejscowe sanepidy mają pule szczepionek za darmo nawet tych
          najdroższych tylko żeby je dostać trzeba mieć znajomości i być może skierowanie
          z mopsu. My próbowaliśmy załatwić ale nie mieliśmy wejścia i klapa
      • snowlove Re: 2+1 za 3000? 01.03.09, 21:59
        mamusia79 a ile ty wydajesz na dziecko? tak z ciekawości. Jeszcze
        nie jestem mama, ale mam nadzieje, ze szybko się to zmieni a w
        obecnych czasach dobrze jest "planować" wszelkie wydatki wink
      • mamusia79 Re: 2+1 za 3000? 01.03.09, 23:09
        nie karmiłam słoiczkamismile były na awaryjne sytuacje typu długa podróż, albo
        dzień lenia bez gotowania, do 8 m-ca karmiłam piersią, później kupowałam nan ale
        w pudełku nie w puszkach koszt ok.9-11 zł (od roku nie kupuję, cena mogła się
        zmienić). Kosztu wyżywienia członków rodziny nie liczę z osoba, gotowałam pod
        dziecko dorosłe potrawy, czyli bez ostrych przypraw. Jak my mieliśmy
        ciężkostrawne potrawy to młoda miała zupę z poprzedniego dnia, bądź przygotowaną
        na następny dzień.
        Uważam, że na tym kupnym jedzeniu można sporo zaoszczędzić.
        Pampersy dady z Biedronki duża paczka ok. 30 zł plus 5 zł za chusteczki dady.
    • krysiia Re: 2+1 za 3000? 01.03.09, 22:40
      też mi sie wydawało, że 450, to dużo na dziecko (karmiłam piersią i gotowałam),
      ale jak karmi się mieszankami i słoiczkami to może tak będzie.
      w ramach oszczędności:
      >gotowanie obiadków
      >ucierany owoc w ramach drugiego śniadania lub podwieczorku,
      >może można by powoli zacząć zastępować mleko produktami mlecznymi, bo mieszanki
      zawsze najwięcej pieniędzy pochłaniają

      Trzymam kciuki za udane oszczędzaniesmile
      • wsb123 Re: 2+1 za 3000? 01.03.09, 22:46
        przed chwila sprawdzilem
        cena sloika z desresm w tesco 2,40 w promocji 2,80 poza promocja
        wiec obiadek ile 3,20?
        deserek plus obiadek = +- 6zl x 30 dni = 180zl przy 2 sloiczkach
        dziennie
        nie wiem jak moze puszka 800g starczac na tak malo dni
        moze moj byl niejadkiem ale szly 2 paczki humany/tydzien ( o kurcze
        wlasnie sobie uswiadomilem ze to byla kupa kasy - sorry wlasnie to
        do mnie dotarlo)
        • stokfis Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 08:38
          Puszka mleka nan active ma 400 g a nie 800. 800 ma Bebilon. Po
          zwykłym nanie ulewała, dlatego active jest dla nas lepszy. Na pewno
          do końca pierwszego roku życia dziecko będzie piło mleko
          modyfikowane, potem możemy myśleć o zastępowaniu innymi produktami.
          Cena deserku to 2,20-2,80, cena obiadku 3,30-4 w zależności od
          producenta i promocji. Miesięcznie jak teraz podliczyłam wychodziło
          180-190 zł.
          Teraz tak, skoro gotować to:
          - skąd wziąć królika, skąd jagnięcinę, skąd cielęcinę - macie jakieś
          swoje sprawdzone miejsca na zakupy mięsne?
          - co do deserków, skąd w zimie np. maliny, jagody, truskawki? z
          mrożonek? a gruszki? Rozumiem, że np. brzoskwinie z puszki, ale czy
          otwarcie całej puszki dla jednej brzoskwini jest opłacalne? Przecież
          dziecko nie będzie jadło co dzień jabłek i bananów.
          Te pytania wynikają z tego, że jak zacznę gotować to chcę, żeby
          dziecko miało możliwie jak najbardziej urozmaiconą dietę (słoiczki
          dawały taką możliwość).
          Aha, proszę Was, nie rozpętujmy wojny słoiczki kontra gotowanie, bo
          to nie jest forum dziecięce, wszyscy tu tniemy koszty a niektórzy,
          jak ja wink , nie mają wprawy i potrzebują wskazówek.
          • capricorn1212 Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 09:55
            po pierwsze według mnie jeśli 7 miesięczne dziecko wciąż ulewa powinnaś
            sprawdzić czy nie ma refluksu bo to chyba już za długo sad

            co do mięska możesz kupić sobie np sam słoiczek mięsny i dodawać do zupek nie
            cały tylko np po połowie a cielęcinę na pewno kupisz.
            Króliki hodują na wsiach może masz kogoś znajomego mnie taki właśnie człowiek
            dostarczał królika porcjowałam i miałam na kilka obiadków.
            Poza tym jeśli juz nie masz kompletnie skąd tego wziąć to nikt tu raczej nie
            pisze zeby całkiem zrezygnować a tylko zastąpić część słoczków gotowaniem. Drób
            możesz gotować przecież a królika kup w słoiczku

            i spróbuj ze zwykłym mlekiem tzn ze zwykłym Nan nie krowim tylko zageść troche
            jeśli wiesz ze to nie refluks w tym wieku już można dawać dziwnku zamiast mleka
            kaszki mleczno ryżowe na pewno cie taniej wyjdą a smaczniejsze i bardziej pożywne
            • elizka77 Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 10:34
              Weź również pod uwagę iż dzieckopocząwszy od 10 miesiąca musi jeść obiadek z
              tzw. dwóch dań więc jeśli chcesz dawać słoiczki to bedą to dwa duże słoiczki
              obiadkowe (190g) oraz jeden owocowy. Czyli koszty wzrosną. Ja daję swojemu
              dziecku jedno danie przeze mnie przygotowane a drugie ze słoiczka (właśnie po to
              aby miał urozmaicenie).

            • stokfis Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 11:09
              Widzę, że dyskusja skupiła się na żywieniu dziecka, no dobrze, niech
              tak będzie smile

              Dziecko ulewało w 5 miesiącu, kiedy chciałam przejść na nan zwykły.
              Po nanie active nigdy nie ulewało, więc przy nim zostałam, skoro
              służy dziecku. Poza tym jednak uważam, że active jest lepszym
              mlekiem niż nan zwykły.

              Oczywiście, że moje dziecko je kaszki, kleiki itp. Zwróćcie jednak
              uwagę, że większość tych kaszek, misiowych ogródków itp. jest do
              zrobienia na mleku. Na wodzie (czyli zawierających mleko) jest
              raptem kilka smaków.

              Słoiczki zawierające samo mięso produkuje tylko Gerber i jest to
              kurczak i indyk. Innych nie ma (jeśli są, powiedzcie gdzie, bo nie
              znalazłam). Akurat zrobienie kurczaka i indyka to najmniejszy
              problem smile
          • eny79 Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 11:05
            Zimą owoce jagodowe to z mrozonek(własnych lub sklepowych), ale zima tez jest
            wiele owoców takich jak jabłka, kiwi, banany. Brzoskwiń z puszki nie dawaj bo
            tam jest sam cukier, wszystkie witaminy dawno szlag trafił.
            Popatrz na skład słoiczków. W kazdym obiadowym jest mega ilośc marchewki. Ilośc
            mięsa (kroliczego czy cielęcego) jest w nim znikoma. A, dodają jeszcze sok
            ananasowu, jabłkowy lub winogronowy, zeby dziecko uzalezniło sie od cukru i
            chętniej jadło.
            Gotowanie w domu jest nie tylko tańsze ale i zdrowsze.
            • stokfis Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 11:22
              Ilość mięsa w słoiczkach jest adekwatna do wieku i schematu
              żywienia. Przed zakupem słoiczka zawsze sprawdzam skład i jeśli coś
              mi nie pasuje, nie biorę. Zerknąłam na słoiczek, który dziś będzie
              obiadkiem, jest tam 14,2% marchewki, czy to naprawdę jest taka mega
              ilość? Do tego mięso cielęce 10% - rosołek z cieleciną i ryżem
              Bobovity 190g. Biorę drugi 190g, akurat też rosołek tyle że z ryżem
              i kurczakiem, marchewka 8%, mięso 10,2%.
              Dobra, nie będę się kłóciła, co lepsze i zdrowsze, bo nie o to
              przecież tutaj chodzi.
              • stokfis /// 02.03.09, 11:36
                Może słowo wyjaśnienia, bo znając specyfikę forów internetowaych,
                zaraz ktoś mnie źle zrozumie i mnie zjecie za te słoiczki.
                Nie uważam karmienia słoiczkami za jedyne słuszne, po prostu do tej
                pory tak nam było najlepiej i najwygodniej. Poza tym już wyżej
                napisałam, że zamierzam zacząć dziecku gotować obiady licząc że
                będzie taniej.
              • eny79 Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 11:37
                Jak nie widzisz problemu to dawaj smile)
                • stokfis Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 11:45
                  Eny, nie widzę problemu w karmieniu słoiczkami.
                  • eny79 Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 11:53
                    Wiesz co, najpierw przedstawiasz swoje wydatki, martwiąc sie ze wam nie
                    wystarczy, a kiedy po kolei wszyscy wskazują na mozliwe oszczędności i korekty
                    Ty nigdzie nei widzisz problemu. Ani w opłatach stałych ani w wydatkach na
                    jedzenie. Kazdą uwage kontrujesz i masz dobre wytłumaczenie. To własciwie jakie
                    są twoje oczekiwania?
                    • hewja Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 13:32
                      Coś widzę że jednak wojna i tropienie czarownic wink

                      Po przeczytaniu całego wątku nie moge się powstrzymać i dorzuce
                      swoje 3 grosze:
                      eny79 tak się składa że większośc rad dotyczyła tylko i wyłącznie
                      oszczędzania na dziecku a dokładnie przejścia na samodzielne
                      gotowanie. to ma być forum dot oszczędzania a nie debatawoania co
                      zdrowsze itp.
                      ale skoro jest dyskusja:

                      Ja akurat mocno oszczędzam a jednocześnie jestem wielkim
                      zwolennikiem słoiczków:
                      1. Czy gotowanie samodzielne zdrowsze? Wątpię czy marchewka, z
                      warzwyniaka obok, przekraczająca 10-krotnie normy metali ciężkich
                      będzie zdrowsza dla dziecka. Czy da radę stosować urozmaiconą dietę
                      dająć maluszkowi na zmiane indyka i kurczaka marketowego z
                      hormonami? Ktoś wspomniał o poszukiwaniu np królika na wsi.
                      Przecież to też są koszty, czas, benzyna itp nie wspominajac o tym
                      że to mięso często nie ma żadnych badań. Mięso w słoiczku kosztuje
                      ponad 3zł za szt biorąc je na dwa obiadyi tak sporo wychodzi.

                      2. uważam ze chcąc gotować dla dziecka naprawdę zdrowo, uzywając
                      ekologicznych warzyw itp to takie jedzenie będzie droższe niż
                      słoiczki.

                      A wracając do tematu: stokfis przede wszystkim zacznij zapisywać
                      wydatki bo jakoś wydaje się ze dużo rzeczy jeszcze nie ujełaś w
                      spisie. Z tego co napisałać trzeba przyjrzeć się :
                      200zł prąd- to bardzo dużo chyba że macie ogrzewanie na prąd- jezeli
                      nie to spokojnie powinno być max 100zł,
                      skoro sporo leków dla męza to może poszukaj tańszej np internetowej
                      apteki,
                      450 na dziecię to rzeczywiście sporo nawet przy słynnych słoiczkach-
                      pieluchy widze ze już taniej raczej nie da-bo huugisy po 35zł to już
                      dobra cena przeliczając na sztuki, ale może bardziej przyjrzyj się
                      słoiczkom, czasem są promocje np gerber sprzedaje dwupaki obiadków
                      po 5,5 a deserków po 3,5 - mozna zakupić wtedy sporo na zapas.
                      40zł cyfra- może nie oglądacie dużo i można zrezygnować?

                      Wiećej trudno doradzić bo wodzać że sporo rzeczy jeszcze jest nie
                      ujętych w tym spisie.
                      Ale 3000 zł to nie jest tragicznie i przy dobrym gospodarowaniu da
                      radę coś oszczędzić
                      • eny79 Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 13:47
                        hewja,
                        marketing firm typu gerber czy bobovita jest w Polsce absolutnie genialny. Matki
                        uwierzyly ze firmy te pakuja do słoiczków produkty ekologiczne. Tymczasem jak
                        wiadomo produkcja słoikowego jedzenia dla dzieci odbywa sie na skalę masową.
                        Skąd w naszym kraju miało by sie wziąć do licha tyle ekologicznych marchewek i
                        kurczaków?? IMiDz nie bada tego co JEST w słoiczku tylko zadeklarowany przez
                        producenta skład i na tej podstawie wydaje swoja pozytywna lub negatywna opinię.
                        Ja mam dzieci i wiem doskonale, ze słoiczki są wygodne, a nawet to ze czasem
                        dzieci wolą słoiki od zwykłego jedzenia. Ale nie mam tez złudzeń ze bardziej
                        sluza one nam, rodzicom(choć jak juz ustaliliśmy nie finansowo), niz dzieciom.

                        To forum służy do rozmów o oszczędzaniu ale najtaniej to nic nie jeść. Główny
                        problem dotyczy tego jak jeść tanio i zdrowo.


    • ominika Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 13:27
      Wółączę sie w dyskusję nt. zywienia malucha, bo też mam wrażenie, że
      kwota przez Ciebie podana jest dość duża. Zacznę od mleka - jesli
      dziecko ulewało - warto to skonsultować z pediatrą i gastrologiem,
      bo może się okazać, że masz prawo do preparatów mlekozastępczych,
      tolerowanych przez Twoje dziecko i refundowanych - moje ma alergię i
      mleko kosztuje mnie oj. 7,5 pln za puszkę 400 gr.- oczywiście na
      receptę. Zamiast słiczków - zdecydowanie taniej wychodzi gotowanie -
      możesz gotować więcej i mrozić. Koszt produktów + Twoja praca - i
      tak się opłaca. Zamiast gotowych deserów - pieczone, gotowane owoce,
      musy, budynie mleczne z owocami, kisiele z soków, kaszki na wodzie +
      owoce, domowe wypieki i tak dalej.
      200 pln prąd - duzo, ale to zalezy od tego, do czego jest
      wykorzystywany. Moja rodzina 2+2 i wszystko na prąd (kuchnia,
      czajnik, pralka, suszarka do bielizny, kompy i cała reszta sprzętów)
      a rachunek ok. 110 miesięcznie. Ważne - żarówki energooszczędne i
      zasada - maksymalnie pali się jednocześnie tyle żarówek ile nas
      jest w domu. Nie wiem, czy to ma sens, ale trzymam się tego i nawet
      mój niespełna dwuletni synek gani Tatę, gdy ten zapala wszystkie
      możliwe światła w jednym pokoju - nie systkie naraz wink
      Podsumowując - 3 tys. to nie jest kwota do szaleństw, ale do bardzo
      rozważnego gospodarowania się i zawsze musisz zostawić sobie jakąś
      rezerwę na wypadek choroby Twojej albo dziecka, bo leki męża widzę
      wliczone w budżet. Kwestia większych oszczędności - ubezpiecznie +
      wyjazd nad morze - jest moim zdaniem trudna do przeskoczenia.
      • wsb123 Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 14:32
        czyli przejsc na obiadki gotowane smile
        • ominika Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 14:50
          Powiem tak - mam dwójkę Potworów - oboje z alergiami. Starsza w
          okresie niemowlęctwa była trudna do karmienia własnie przez alergię.
          Ze względu na jej niepełnosprawność nie pracowałam - jechaliśmy na
          jednej pensji, wynajmowaliśmy mieszkanie - słoiki mnie ratowały
          jedynie na wyjazdach, a w domu gotowałam, bo było taniej. Tesciowa
          miala znjomą na wsi - kupowałam sprawdzone warzywa. Znajomej
          rodzice mieli kogoś w rodzinie kto hodował króliki - kupowalam dwa,
          trzy sprawione, porcjowałam, mroziłam i mieso też już było pewne.
          Mleko - tylko na receptę, bo dobrze tolerowane i taniej niż zwykłe
          preparaty. Soki, kompoty, dzemy i inne przetwory, które
          wykorzystywałam dla dziecka - tu ukłon w stronę Tesciowej, bo lubi
          to robic i lubi obdarowywac, ale duzo też sama wekowałam, mroziłam,
          szykowałam dla Młodej. Ja nie jestem ideowym przeciwnikiem karmienia
          słoiczkowego, bo zdaję sobie sprawę, że dla pracującej mamy to duże
          ułatwienie i oszczędnośćczasu. Ale kiedy się jest w domu z
          dzieckiem - to naprawdę ekonomiczniej jest gotować - tym bardziej,
          że zawsze wyjdzie więcej i po zamrożeniu, jest awaryjna porcja. Poza
          ym, jeszcze kilka miesięcy i można dziecku proponowac łagodniejsze
          wersje domowych obiadów - odpadnie specjalne gotowanie. Też taniej,
          a ile frajdy przy wspólnym stole wink
    • stokfis Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 15:05
      Eny, to nie tak... to nie tak, że kontruję na siłę. Kontruję tylko
      podejście do słoiczków, że to samo zło. I napisałam, że nie widzę
      problemu w słoiczkach, bo chodziło mi o to, że uważam, że są dobre
      dla mojego dziecka ze względu na urozmaicenie, nie pisałam przecież,
      że nie widzę problemu finansowego. Zresztą wcześniej wspomniałam, że
      zaczynam gotować, żeby było taniej, więc w ogóle niepotrzebnie
      wdałam się w dyskusję ja temat słoiczków, bo nie o to chodzi w tym
      wątku. Gdzie napisałam, że nie widzę problemu w wydatkach stałych?

      Hewja, dziękuję smile

      To fakt, wielu rzeczy nbie ujęłam, bo nie wiem, ile na nie wydajemy,
      np. na nasze jedzenie, ale od tego miesiąca zapisuję smile

      Jeśli chodzi o prąd to jest to niestety dużo uncertain Mieszkamy w domu, na
      prąd jest pralka, lodówka, zmywarka, kuchenka elektryczna (sporo
      piekłam, może to tak żre?), mikrofala sporadycznie używana, czajnik,
      tv, komputer. Do tego niestety terma, to też może być źródło tych
      rachunków. Czy termę można wyłączać na noc? Ogrzewamy piecem na
      groszek, ale on też jest cały czas podłączony do gniazdka. Jak to
      widzice? Gdzie coś obciąć? Dzięki za radę o jedej żarówce na osobę smile

      Lek (to jest jeden lek, niestety drogi a i tak najtaniej w Warszwie
      kosztuje 90 zł, mąż bierze podwójną dawkę) dla męża prawdopodobnie
      ostatni miesiąc, więc to by odeszło.
      Mąż nie zrezygnuje z cyfry uncertain Jest kibicem ligi angielskiej, mecze
      lecą na canal+, to jego największa radość smile

      Ominika - dziecko ulewało tylko przy próbie zmiany mleka, dlatego
      zostałam przy nan active, po którym nigdy nie ulewała. Jest
      zdrowa smile dzięki za pomysły smile

      To nie jest tak, że ja chcę się przy każdej Waszej radzie jakoś
      wytłumaczyć, piszę po prostu jak to wygląda. Za rady dziękuję, dają
      dużo do myślenia.

      PS. Gdybym nie napisała, że 450 wydaję na dziecko tylko np. na
      spłatę kredytu to ten wątek w ogóle nie miałby racji bytu wink big_grin
      • fanta-girl Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 15:23
        to ja jedzenie dzieciece pomine, choc tez moglabym dorzucic.
        jak dziecko nie dostanie krolika to mu to nie zaszkodzi.
        moja starsza jada tylko jajka, frytki i kurczaka. i co bym nie
        zrobila na nic innego nie spojrzy, a rosnie jakos smile)

        zapytam o smieci smile)
        nie da sie taniej?
        nam wywoza raz w tygodniu bylo 150 za 3 miesiace i podniesli wlasnie
        i chcemy znalezc jakas tansza firme wywozaca odpadki.

        a wogole to uwazam, ze niezle sobie radzicie. tak jest ze przy
        pierwszym dziecku czlowiek wydaje troche na wyrost.
        • stokfis Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 18:32
          Fanta-girl, masz rację, to pierwsze dziecko i chyba faktycznie
          wydaje się trochę więcej niż to potrzebne smile Przy drugim będę miała
          doświadczenie.

          Ze śmieciami dobry trop, rozejrzę się za jakąś nową firmą. Obecna
          wywozi raz na 2 tygodnie, trochę się pomyliłam pisząc 50, bo teraz
          biorą 30 a od przyszłego miesiąca będzie 40.

          Proponuję zakończyć temat słoiczków, zaczynam gotować dla dziecka. A
          jak czegoś nie będę miała albo będę chciała urozmaicić być może
          sięgnę czasem po słoiczek. I w związku z tym mam prośbę mimo że to
          nie dziecięce forum: czy możecie podesłać jakiś link z fajnymi
          przepisami dla niemowląt lub podzielić się doświadczeniem?
          • ominika Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 19:32
            Odbierasz gazetową pocztę, czy korzystasz z innego maila?
            Podesłałabym trochę przepisów dzieciowych wink
            • stokfis Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 21:24
              Ominika, poproszę na gazetowego. Dziękuję smile
              • ominika Re: 2+1 za 3000? 03.03.09, 13:06
                No niestety wróciło do mnie. Może na inny adres?
                • stokfis Re: 2+1 za 3000? 03.03.09, 17:12
                  Ominika, proszę spróbuj jeszcze raz, teraz powinno być już ok.
    • majka.da Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 18:25
      Nie nie, nie o dziecku i słoiczkachwink.
      Z tych wydatków co wyszczególniłaś to śmieci strasznie dużo mi się wydaje-moze zgniataj,ubijaj itp., bo rozumiem,że płacisz od pojemnika, nie od osoby. Coś z pradu bym obcięła- może ta terma wył. na noc i jesli dużo uzywacie czajnika el. to bym go narazie zamieniła na gazowy.no i ewentualnie te leki męża-poszukałabym czy nie ma taniej w aptece internetowej.
      To tyle wiecej możliwosci nie widzę,co do dziecka sie nie wypowiadam, bo jeszcze nie mam,ale za 3 m-ce to sie zmieni i przewiduję wzrost wydatków właśnie tak o ok.500 zł/m-csmile.
    • zuzanka79 Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 18:37
      Ja się pomału przyzwyczjam, do życia za tę kwotę, bo końcem września
      będziemy mieli drugie dziecko, więc już teraz zarządziłam przymusowe
      oszczędzanie, bo odłożyć jak najwięcej, bym nie musiała szybko do
      pracy wracać. Ale my w tych 3000-3500 zł mamy jeszcze 1200 zł
      kredytu. Ja aktualnie ze swojej pensji opłacam:
      przedszkole 160 zł, telefon i internet 91 zł, woda ok 50 zł,
      odkładam też 300 zł ratalnie na AC i OC ( tak prościej i nie
      boli ;P) 1000 zł idzie na konto oszczędnościowe i jest nie do
      ruszenia. Reszta - jakieś 300 zł zostaje na dociągnięcie do wypłaty
      męża. Jak skończy mi się macierzyński, to przynajmniej na pieluchy,
      mleko i lekarstwa będzie. Reszta na głowie Głowy Rodziny. Pocieszę
      Cię: Będziemy musieli dać radę big_grin. Już raz to przerabialiśmy a ja
      wtedy jeszcze nie pracowałam.
      • stokfis Re: 2+1 za 3000? 02.03.09, 21:28
        Zuzanka to witaj w klubie smile
        Dla mnie jest to o tyle nowa sytuacja, że ja zawsze, ale to zawsze w
        dorosłym życiu miałam jakieś oszczędności, zaskórniaki itp.,
        przynajmniej kilka tysięcy. A teraz akurat spłaciliśmy kredyt i
        zostaliśmy co prawda bez obciążeń ale też na zero smile
        • agpagp Re: 2+1 za 3000? 03.03.09, 13:21
          a ja jeszcze do pieluch smile
          Co prawda pieluchy kupowałam dawno temu ale kupowałam tanio. Nie wiem gdzie
          mieszkasz ale być może ( być może!) w Twoim mieście też jest taki ktoś.
          Spotkałam kiedyś na ryneczku kupując warzywa faceta który sprzedawał pieluchy
          tańsze od sklepowych o 30-50%. Były to tzw odrzuty czyli oryginalne pampersy
          które miały np krzywe przylepce, albo obrazek z wadą albo inną wadę która
          dyskwalifikowała pieluchę do paczki sklepowej. Niechlorowane, przewiewne,
          oddychające. No i pakowane po 60 sztuk ( jak dobrze pamiętam). Kupe kasy
          zaoszczedziłam na tym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka