Dodaj do ulubionych

"Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu.

07.03.09, 19:15
Dostalam pierwszy rachunek za gaz......Nic z niego nie rozumiem,ale
nie o tym chcialam.Do tej pory gaz byl dostarczany do calego bloku i
dzielony na mieszkancow.Placilam stale tyle samo,niezaleznie od
zuzycia.Obecny rachunek to trzykrotnosc oplaty dotychczasowej.
Gazu uzywam tylko do gotowania i zastanawiam sie jakie sa mozliwosci
i sposoby na mniejsze zuzycie.
Przestaje gotowac caly czajnik za kazdym razem jak do tej pory i
staram sie uzywac pokrywki w czasie gotowania.
Czy sa jeszcze jakies inne mozliwosci i zasady oszczednego uzywania
gazu?
Niesmialo dziekuje,moze macie jakies sprawdzone sposoby.

Obserwuj wątek
    • anula36 Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 07.03.09, 20:29
      pilnowac zeby plomien nie wychodzil poza garnek.
      Podejrzewam ze wiecej placisz oplat przesylowych niz za sam zuzyty gaz.
      • elgeb Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 07.03.09, 21:16
        Swiete slowa.Rachunek to 4 pozycje,kazda z 22 % vatem.Gaz to 1/4
        rachunku,reszta to abonament i dwie oplaty sieciowe,stala i zmienna.
        Hmm czyli niewielki mam wplyw na zuzycie i wysokosc rachunku.
        Ale dziekuje.
        • dominikjandomin Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 10.03.09, 16:33
          elgeb napisała:

          > Swiete slowa.Rachunek to 4 pozycje,kazda z 22 % vatem.Gaz to 1/4
          > rachunku,reszta to abonament i dwie oplaty sieciowe,stala i zmienna.
          > Hmm czyli niewielki mam wplyw na zuzycie i wysokosc rachunku.

          Zmienna to zależna od ilości przesłanego gazu - na to masz wpływ.
          • majka.da Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 11.03.09, 21:04
            Nie bardzo wiem jak zaoszczędzić jak na gaz jest tylko kuchenka. Moja mama tak ma i wychodzi jej z 50-60 zł na 2 m-ce, a obiadki gotuje codziennie i placki też często piecze. To przecież mało.
            Co innego ja - mam piecyk gazowy ogrzewajacy wodę i płaciłam jakieś 200 zł za 2 m-ce, a po zainwestowaniu 1000 zł w nowy piecyk płacę tak 150-180złsad.
    • joana.mz Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 07.03.09, 23:39
      na opłatach stałych nie da się oszczędzić. Ja mam butlę (u nas nie
      ma gazu "z rury") i płacę 45zł za butlę, którą mam ok pół roku
      • ula27121 Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 08.03.09, 09:52
        U nas dokładnie tak jak u joanny.mz. Tyle, że ja prawie nie gotuję, a wodę
        gotuję w czajniku na prąd. Może możesz się odłączyć? Jeśli też używasz gazu
        tylko do gotowania to może się odłączyć i przejść na kupowanie butli?
        • elgeb Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 08.03.09, 11:32
          Ojej......to ja 2-miesiecznie zaplace duzo wiecej niz Wy za pol roku.
          Butli nie mialabym gdzie postawic,prosciej byloby "wypiąć " sie z
          gazowni i miec plyte i piekarnik elektryczny,ale prad tez jest
          drogi,a poza tym mam wymieniona kuchenke gazowa,kiedy to nie bylo
          mowy o licznikach w kazdym mieszkaniu.
          Dziekuje za pomysly.
        • angoba Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 08.03.09, 11:49
          O ile wiem, zgodnie z prawem budowlanym, w budynku mającym instalację zasilaną z
          sieci gazowej stosowanie instalacji gazu płynnego jest zabronione.
          A wracając do rachunku, to na moim pozycja "za gaz" stanowi około połowy
          wysokości rachunku, (mam taryfę W-2 i używam gazu do gotowania, podgrzewania
          wody użytkowej i ogrzewania niewielkiego mieszkania), druga co do wysokości
          pozycja to "opłata sieciowa zmienna", zależna od ilości zużytego gazu, dopiero
          dwie kolejne pozycje są stałe (abonament i opłata sieciowa stała) ale razem
          stanowią tylko około 1/4 wysokości rachunku, więc jak najbardziej racjonalne
          korzystanie z gazu wpływa na wysokość rachunku.

          A.

          • araceli Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 08.03.09, 12:06
            angoba napisała:
            > A wracając do rachunku, to na moim pozycja "za gaz" stanowi około
            połowy
            > wysokości rachunku, (mam taryfę W-2 i używam gazu do gotowania,
            podgrzewania
            > wody użytkowej i ogrzewania niewielkiego mieszkania), druga co do
            wysokości
            > pozycja to "opłata sieciowa zmienna", zależna od ilości zużytego
            gazu, dopiero
            > dwie kolejne pozycje są stałe (abonament i opłata sieciowa stała)
            ale razem
            > stanowią tylko około 1/4 wysokości rachunku, więc jak najbardziej
            racjonalne
            > korzystanie z gazu wpływa na wysokość rachunku.

            Trochę bez sensu ten wywód. Im wiecej zużywasz gazu (do różnych
            celów) tym opłata stała będzie stanowić mniejszy % rachunku. Nie ma
            to nic wspólnego z racjonalnym używaniem gazu smile W twoim przypadku
            zabiegi zmniejszające zużycie będą widoczne a w przypadku osób np.
            tylko gotujących da się 'ugrać' tylko parę groszy.
          • elgeb Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 08.03.09, 12:19
            Moja taryfa to W-1.
            Pierwszy rachunek to odczyt rzeczywisty i wysokosc oplaty za sam gaz
            to 1/4 calego rachunku.
            Dwa nastepne rachunki sa prognozowane i wartosc oplaty za gaz juz
            lepiej wyglada - 1/3 rachunku.
            Blok stoi prawie 30 lat,a indywidualne rozliczanie zuzycia od
            stycznia,byc moze dostawca musi sie nas "nauczyc" smile
            "opłata sieciowa zmienna", zależna od ilości zużytego gazu"
            Dzieki za wyjasnienie,nie mialam pojecia co oznaczaja poszczegolne
            elementy rachunku.

            Niezaleznie od wszelkich okolicznosci odkad zaczelam podczytywac to
            forum,bardzo podobaja mi sie pomysly wszelkich oszczednosci.
            W marcu pierwszy raz w zyciu zaczelam zapisywac kazda wydana zlotowke
            i musze przyznac,ze bardzo mnie to dopinguje do ograniczania
            wydatkow.
            • bosa.nowa Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 08.03.09, 12:38
              Kup szybkowar-duzo krocej wszystko sie gotuje i zdrowiej.
              • babeth Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 09.03.09, 08:35
                również polecam szybkowar, jak dla mnie to najlepsza inwestycja na oszczędność
                gazu a przy okazji czasu (w moim szybkowarze -od momentu kiedy zaczyna parować-
                ziemniaki gotuję 7 minut, rosół 15 minut itd), po za wrzątek- wlewam do termosu,
                w drugim termosie trzymam zimną przegotowaną wodę- robię dzieciom na bieżąco ich
                rozpuszczalne herbatki, soki owocowe rozcieńczane z wodą. Planuję kupno termosu-
                czajniczka (bodajże nazywa się konferencyjny)- można do niego zaparzyć herbatę i
                raczyć się przez pół dnia. Jeżeli ktoś wodę gotuje w czajniku na prąd- znajomy
                robił obliczenia- z reguły taki czajnik domownicy włączają co chwilę - trzeba
                czy nie trzeba- i zżera stosunkowo dużo prądu.
                • elgeb Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 09.03.09, 11:02
                  Bardzo dziekuje za dwa posty z podpowiedzia "szybkowar".
                  Nigdy go nie mialam,ale pamietam taki wielki z mojego rodzinnego
                  domu.Mam nadzieje,ze sa i mniejsze.
                  Juz mam zaplanowany zakup......na samym gotowaniu rosolu i buraczkow
                  widze duze oszczednosci.Dzieki smile
                  • bosa.nowa Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 09.03.09, 13:30
                    Oczywiscie,ze sa tez o mniejszej pojemnosci,ale dobre sa takie
                    srednie w ktorych i rosol ugotujesz i bigossmilena kilka dnismile
                • inez28 Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 14.03.09, 16:31
                  Skorzystałam z pomysłu na termos. Prawdziwa rewelacja.
                  Dotychczas gotowałam na gazie pełen czajnik wody (wiem, wiem że źle robiłam) parzyłam kawę/herbatę w wielgachnym kubku i... wracałam do niej jak już była zimna. Herbatę zimną jeszcze wypiję ale zimna kawa moim zdaniem nadaje się tylko do wylania. I wszystko zaczynałam od nowa.
                  Od tygodnia zaparzam dwa małe termosiki (0,5l) herbaty i kawy i popijam po łyczku cały wieczór.
                  Dzięki Tobie oszczędzam 1. gaz 2. wodę 3. kawę i nareszcie nie piję zimnej herbaty, super smile.
    • anul1 Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 09.03.09, 13:57
      A jeśli gotujesz w zwykłych garnkach, to zawsze stosuj przykrywki-to
      też daje spore oszczędności na gazie...





      www.dlaigorka.pl/
      • zgw Re: Sposoby... 20.03.09, 21:00
        anul1 napisała:

        > A jeśli gotujesz w zwykłych garnkach, to zawsze stosuj przykrywki-to
        > też daje spore oszczędności na gazie...

        Jeszcze lepszym sposobem jest wykorzystywanie w charakterze przykrywki jakiejś
        wczorajszej potrawy do odgrzania. Od lat robię to w ten sposób, że na garnku z
        gotującymi się ziemniakami lokuję np.rondelek z wczorajszymi pulpetami lub
        kapustą czy marchewką.

        Ma to też tę zaletę, że się nie przypala.
    • japej Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 09.03.09, 17:53
      tutaj masz opisane kilka sposobow: jak oszczędzać gaz
    • dominikjandomin Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 10.03.09, 16:32
      elgeb napisała:

      > Dostalam pierwszy rachunek za gaz......Nic z niego nie rozumiem,ale
      > nie o tym chcialam.Do tej pory gaz byl dostarczany do calego bloku i
      > dzielony na mieszkancow.Placilam stale tyle samo,niezaleznie od
      > zuzycia.Obecny rachunek to trzykrotnosc oplaty dotychczasowej.

      Wreszcie! Inni nie płacą za twoje marnotrawstwo...
      • renifren1 Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 10.03.09, 17:12
        Mam fajny sposób na oszczędność jednocześnie energii i czasu- zazwyczaj mięso
        typu kotlety , mielone przygotowuję od razu na dwa dni i następnego dnia gotuję
        same ziemniaki. Zmorą mojego życia było zmywanie tej patelni po odgrzewaniu
        mięsa. Zazwyczaj się przypalało...
        Teraz na garnku z gotującymi się ziemniakami kładę talerz, na nim układam
        kotleciki, przykrywam pokrywką od garnka i za kilka chwil odcedzam ziemniaczki,
        mięso ciepłe, nie przypalone a talerz jest mój i na nim jem.
        • elgeb Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 10.03.09, 19:49
          -"Teraz na garnku z gotującymi się ziemniakami kładę talerz, na nim
          układam kotleciki, przykrywam pokrywką od garnka "

          Banalnie prosty sposob,a nigdy o takiej metodzie nie
          slyszalam.Dodatkowo unika sie odgrzewania przez smazenie.
          Kupuje pomysl i bardzo bardzo dziekuje.
        • annmarie Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 16.03.09, 11:54
          renifren1 napisała:

          > Teraz na garnku z gotującymi się ziemniakami kładę talerz, na nim układam
          > kotleciki, przykrywam pokrywką od garnka i za kilka chwil odcedzam ziemniaczki,
          > mięso ciepłe, nie przypalone a talerz jest mój i na nim jem.

          Ja mam takie "sitko" na garnek (głębokie, coś jak garnek z dziurkami na spodzie)
          - często kładę go właśnie na gotujący się ryż, kaszę, albo ziemniaki i do tego
          wsypuję warzywa do ugotowania na parze. Z reguły pokrojone warzywa szybko się
          gotują, więc je ściągam i wrzucam w ich miejsce właśnie mielone, czy kurczaka do
          odgrzania smile
      • elgeb Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 10.03.09, 19:43
        "Wreszcie! Inni nie płacą za twoje marnotrawstwo... "

        Nie powiem ,ze marnowalam na potege,ale mialam durny zwyczaj
        gotowania calego czajnika zawsze.No i zdarzalo mi sie przeciagnac
        czas gotowania czy pieczenia.
        Nie moja wina,ze tak zaprogramowano ok 50 tysieczna dzielnice.Nie
        slyszalas o mieszkaniach dogrzewanych gazem? bo ja tak,chociaz nigdy
        tego nie robilam! Teraz zbiorowo zaczynamy uczyc sie gospodarnosci .
        Lepiej pozno niz niz wcale.
        Jesli ulzylo Ci jak mi "dowalilas" to milo mi smile ,chociaz nie
        sadze,abys bedac na moim miejscu zachowywala sie inaczej niz
        ja.

        • dominikjandomin Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 11.03.09, 16:53
          elgeb napisała:

          > "Wreszcie! Inni nie płacą za twoje marnotrawstwo... "
          >
          > Nie powiem ,ze marnowalam na potege,ale mialam durny zwyczaj
          > gotowania calego czajnika zawsze.

          Durny, durny. Przecież dłużej wtedy czekałaś na zagotowanie...

          > Nie moja wina,ze tak zaprogramowano ok 50 tysieczna dzielnice.Nie
          > slyszalas o mieszkaniach dogrzewanych gazem? bo ja tak,chociaz nigdy
          > tego nie robilam! Teraz zbiorowo zaczynamy uczyc sie gospodarnosci .
          > Lepiej pozno niz niz wcale.
          > Jesli ulzylo Ci jak mi "dowalilas" to milo mi smile ,chociaz nie
          > sadze,abys bedac na moim miejscu zachowywala sie inaczej niz
          > ja.

          Ulżyło Ci, gdy piszesz do mnie w rodzaju żeńskim? Jeśli tak, to miło mi smile

          PS. Nie wiem, jak zachowywałbym się w "Twoim" przypadku. Gdy mieliśmy gaz u
          rodziców, każdy miał własny licznik w domu. Wiele książek pisało o oszczędności.

          Acha - rozróżniam nieoszczędność i marnotrawstwo (przewina niskiego kalibru) od
          celowego złodziejstwa (dogrzewanie mieszkania "darmowym" gazem)...
          • elgeb Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 11.03.09, 23:37
            _"Ulżyło Ci, gdy piszesz do mnie w rodzaju żeńskim? Jeśli tak, to
            miło mi smile"

            Nieee ,przepraszam,tutaj tak rzadko pisza mezczyzni,ze przyznaje,nie
            wczytywalam sie dokladnie w Twoj nick,z gory zakladajac,ze jestes
            Dominiką.
            Dokladnie wiem co robilam zle i co chce w nowych warunkach
            poprawic,wiec docen moja dobra wole.
            Nigdy nie mialam swojego wlasnego licznika,wiec sprobuj zrozumiec,ze
            nie nauczylam sie oszczednego gospodarowania.Do tej pory oplata
            zaliczkowa za gaz to byla suma niecale 6.00 zl od osoby+0,95 gr
            konserwacja instalacji gazowej.
            Pierwszy rachunek i dwa kolejne sa ok 10 razy wieksze,wiec nie dziw
            sie,ze zalozylam ten watek i wybacz moja niegospodarniosc jesli
            potrafisz smile

            • dominikjandomin Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 18.03.09, 15:52
              elgeb napisała:


              > Nigdy nie mialam swojego wlasnego licznika,wiec sprobuj zrozumiec,ze
              > nie nauczylam sie oszczednego gospodarowania.

              Spróbuję smile

              Po prostu pochodzę z domu, w którym się oszczędzało nawet wodę z kranu, mimo, ze
              liczników nie było...
    • karod Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 17.03.09, 14:26
      Mieszkanie ogrzewane gazem - to jest wydatek uncertain
      Aby zmniejszyc zuzycei gazu to:
      - pozakladalam wkladki styropianowe z folia aluminiowa za
      kaloryfery, aby odbijaly cieplo do mieszkania;
      - mam rolety zewnterzne - podczas mrozow na noc je opuszczalam.
      Planuje kupic tez grube zaslony do sypialni, bo mamy duze tarasowe
      okna i spuszczanie tam rolet jest baaaardzo meczace (reczne).
      - gdy nie ma nas w domu i w nocy przykrecamy ogrzewanie na 15°C,
      wlaczamy tylko w chlodne popoludnia i wieczory do optymalnej dla nas
      temp: 17-20°C
      - poustawialam meble tak, aby nie zaslanialy kaloryferow.
      - Mamy zainstalowany piec z 3 programami poboru gazu (mocy grzania)
      w zaleznosci jaka jest pora roku.

      W kuchni mam za to kuchenke elektryczna (czarna plyta ceramiczna)
      jest duzo wygodniejsza i ekonomiczniejsza niz gazowa. W gazowych
      plomien czesto ucieka poza garnek,a tu mam dopasowane kola, ktore po
      wylaczeniu utrzymuja przez jakis czas temperature.
      Kupilam tez garnki z grubymi spodami (dobrej niemieckiej firmy), ze
      specjalna wklada miedziana. Byly drogie, ale roznica w porownaniu ze
      starymi jest kolosalna - "glupia" woda na makaron grzeje sie 3 razy
      szybciej, a i sam garnek dluzej utrzymuje temp zawartosci.

      Musialam tez mojego malzonka nawrocic z paru nieekonomicznych
      zachowan:
      - zmniejszanie temp pod gotujacym sie garnkiem - jak juz zawartosc
      zaczela wrzec to po co grzac "na maksa"
      - wlewac do czajnika tyle wody ile jest mu akurat potrzebna!!! -
      teraz na zlosc mnie sie czepia hehe
      - gaszenie telewizora jesli nie oglada telewizji,
      - gaszenie swiatla za soba - nie wiem skad u ludzi sie bierze
      zostawianie swiatla w pomieszczeniu z ktorego wychodza.
      - Myc naczynia w zakorkowanym zlewie, a nie pod bierzca woda.
      Nareszcie kupilismy zmywarke i pierzemy zawsze na eco. Musielismy
      dokupic jeszcze naczynia hihi, bo mielismy za malo, aby zapelnic te
      maszyne.

      Ten szybkowar, o ktorym byla mowa wydaje sie ciekwym pomyslem wink
      chyba sie wybiore na zakupy.

      Pozdrawiam
      • salimis Re: "Sposoby" na mniejsze zuzycie gazu. 22.03.09, 00:56
        Gdy chcę gotować makaron do garnka zamiast zimnej wody leję gorącą i przykrywam
        pokrywką.Woda szybciej się zagotuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka