Dodaj do ulubionych

Charity shop w Polsce?

05.05.09, 12:26
Jak myslicie, czy u nas w Polsce przyjelyby sie sklepy typu charity
shop?

Polega to na tym, ze ludzie przynosza swoje niepotrzebne rzeczy typu
ksiazki, sprzet agd, ozdoby domowe, ubrania, elementy wyposazenia i
oddaja je za darmo, a wolontariusze pracujacy w sklepie sprzedaja je
za jakies grosze.

Idea jest taka, ze sklep ma oplacic czynsz i podstawowe wydatki
(typu ogrzewanie, prad, reklamy), a nadwyzki sa przekazywane na
okreslony cel dobroczynny. Przy okazji ludzie moga okazyjnie kupic
rzeczy, niektore prawie nie zniszczone.

A moze juz takie sklepy istnieja - co myslicie?
Obserwuj wątek
    • only_marcopol Re: Charity shop w Polsce? 05.05.09, 12:29
      podoba mi się pomysł - ale mam pytanko sprzedawcy - to wolontariusze ??
      • serendepity Re: Charity shop w Polsce? 05.05.09, 12:36
        W UK zwykle babcie emerytki - wolentariuszki.
      • seba150 Re: Charity shop w Polsce? 05.05.09, 12:37
        W sumie potrzebny bylby choc jeden zatrudniony sprzedawca -
        kierownik sklepu, zeby upilnowac interesu, zeby nikt nie kradl, itp.
        Reszta osob zatrudnionych to wolontariusze, pracujacy na zasadzie
        kilku godzin tygodniowo dla wspolnego dobra. Bylem w takich sklepach
        w innych krajach i wyglada to interesujaco, ceny ksztaltuja sie
        wysokosci ulamka tych nowych, a rzeczy czesto sa niezniszczone.
        Kupilem tam kilka ciekawych ksiazek (po cenie typu 10 ksiazek za 1
        euro), jakies lampy, swieczniki, obrazki, plyty CD i DVD (po 1-2
        euro za sztuke).

        Moim zdaniem, jak ktos sie chce pozbyc takich rzeczy, to zamiast
        wyrzucac lub dawac rodzinie (i byc wysmianym lub obmowionym za
        plecami) moze podarowac na cele dobroczynne i byc zadowolonym. Ktos
        kto to kupi tez sie ucieszy, bo tanio. Kierownik sklepu ma prace -
        wiec 1 etat utworzony. Wolontariusze czuja sie potrzebni (moga to
        byc np. studenci lub emeryci). Osoby korzystajace z pomocy (np.
        chorzy na raka lub uzdolnione artystycznie dzieci) tez sie uciesza.

        Moim zdaniem ciekawy pomysl na organizacje charytatywna non-profit.
        Win-win dla kazdego.
        • seba150 Re: Charity shop w Polsce? 21.05.09, 17:44
          upup
    • seba150 Re: Charity shop w Polsce? 06.05.09, 10:26
      u
    • linn_linn Re: Charity shop w Polsce? 06.05.09, 10:35
      Jest taki sklep w Warszawie, ul. Bagatela / miedzy Placem Unii Lubelskiej i
      Flory /. Prowadzi go jakas fundacja.
      • ewa1125 Re: Charity shop w Polsce? 24.05.09, 13:21
        W Krakowie,a właściwie w Nowej Hucie tez jest taki sklep. Prowadzi
        go fundacja wspierająca bezdomnych wychodzących z bezdomności. Oni
        go prowadzą, naprawiają popsute rzeczy,a nawet je zbierają,za darmo
        własnym samochodem wywożą od ludzi niepotrzebne rzeczy.
    • maja8549 Re: Charity shop w Polsce? 06.05.09, 23:27
      wydaje mi sie ze malo kto w PL bedzie chcial oddawc lekko uzywane rzeczy ludzie
      wola sprzedac na allegro albo dac rodzinie.tylko mocno uzywanych chetnie sie
      pozbeda... podobno polacy statystycznie wymieniaja meble co 25lat...
      • linn_linn Re: Charity shop w Polsce? 07.05.09, 08:13
        Sklep, o ktorym pisalam, jest dosc elegancki. Mysle, ze jest tam spora selekcja
        przyjmowanych rzeczy. Przypomina raczej galerie.
    • fanta-girl Re: Charity shop w Polsce? 07.05.09, 11:47
      wg mnie by sie przydal.
      mialam spory problem jak zrobilam poltora roku mega czystki w
      szafach.
      mialam 7 (!!!!) worów z odzieża i nie wiedzialm gdzie to wepchnac,
      zeby nie stac pod kublem z uzywana odzieżą pół godziny.

      ale nikt tego nie chcial.obdzwonilam okoliczne domy samotnej matki
      (bo byly tez ubranka po dzieciach) i koscioly.

      skonczylo sie tak, ze wrzucilam do kubla z ubraniami doszczetnie go
      zapychając.
      • reni_78 nikt tego nie chciał... o to to... 07.05.09, 12:21

        > ale nikt tego nie chcial.obdzwonilam okoliczne domy samotnej matki
        (bo byly tez ubranka po dzieciach) i koscioly.


        i to mnie wkurza doszczętnie !!!
        też po czystkach w szafach kontaktowałam się z różnymi domami
        dziecka, małego dziecka, samotnej matki, hospicjum dla dzieci - niby
        jakaś akcja społeczna jest, że tacy potrzebujący, a tak naprawdę
        przyjmują tylko rzeczy nowe i to najlepiej w oryginalnym opakowaniu
        z metką powołując się na 'specyficzne warunki naszych dzieci' -
        cytat chyba z jakiegoś szkolenia pochodzi, bo pojawia się jak mantra


        tymczasem w hospicjum dla dorosłych słyszy się 'nam przyda się
        wszystko' i faktycznie wszystko przyjmują z wdzięcznością - jak
        kiedyś zobaczyłam co ludzie tam przynoszą, to włos mi się zjeżył na
        głowie, bo wg mnie to niektóre rzeczy nie nadawały się do
        jakiegokolwiek użytku - tymczasem personel kreatywnie potrafił
        wszystko wykorzystać - można tam zanieść nawet rzeczy pozornie
        nieprzydatne, bo gdy choroba straszna w domu, to cała rodzina ponosi
        koszty i potrzebuje przeróżnej pomocy


        rzeczy po dzieciach poprostu sprzedaję na allegro, rozdaję znajomym,
        szukam konkretnej potrzebującej rodziny, wspomagam akcje typu pomóż
        dzieciom przetrwać zimę - zero współpracy z różnymi domami dla
        dzieci - jeśli wybierają między oryginalny nowy towar z metką lub
        nic, to ja dam nic... oryginalne to sama bym chciała mieć...


        wiem, nie na temat
        ale tak jakoś musiałam dać upust memu gniewowi
        • anula36 Re: nikt tego nie chciał... o to to... 07.05.09, 13:03
          Ale takie charity shops juz istnieja- tak jak to zrobili w jednym
          MOPSie o ktorym pisali kiedys w prasie - prowadza magazyn -
          darczyncy przychodza i zostawiaja rzeczy, pracownicy sortuja i
          wrzucaja na wieszaki, a potrzebujacy przychodza - czasem z tlumkiem
          dzieci i przymierzaja,wybieraja i zabieraja co im potrzebne- bo
          obdarowywanie nawet potrzebujacych uzywanymi ubraniam/innymi
          uzywanymi rzeczami ma sens w/g mnie tylko wtedy kiedy ta osoba moze
          sobie WYBRAC to co naprawde potrzebuje. Ma wtedy poczucie ze
          dostala cos wartosciowego a nie chclam ktorego ktos chcial sie
          pobyc.
          W Krakowie wszystkie zbedne rzeczy domowe nawet uszkodzone mozna
          oddac wspolnocie bezdomnych mezczyzn ktora dziala pod patronatem
          jakiegos stowarzyszenia religijnego na os Willowym - naprawiaja i
          sprzadaja za niedusze pieniadze i z tego sie utrzymuja.
          • ccicci Re: nikt tego nie chciał... o to to... 11.05.09, 18:28
            W Poznaniu zajmuje się tym "Barka". Mają jakąś spółdzielnię
            społeczną i sklep obok Ronda Śródka, magazyn gdzieś pod Swarzędzem i
            w kilku mniejszych miejscowościach pod Poznaniem. Przyjmują
            darowizny i za niewielkie pieniądze sprzedają odzież, meble,
            artykuły, agd itp. Myślę ,że mało ludzi o tym wie.
            • serendepity Re: nikt tego nie chciał... o to to... 12.05.09, 11:22
              Szkoda, ze nie wiedzialam o zadnym takim miejscu w Warszawie. W grudniu
              wywalilam sporo rzeczy, bo musialam na szybko oproznic mieszkanie i nie mialam
              wyboru. Mnostwo rzeczy w dobrym stanie, ale juz ich nie nosilam od dawna.

              A zna ktos miejsce gdzie przyjmuja meble? Mam nadpodaz mebli w mieszkaniu i
              chcialam oddac komus, glownie regaly na ksiazki, maja po kilka lat i nie sa
              zniszczone w zaden sposob.
    • ula27121 Re: Charity shop w Polsce? 11.05.09, 18:47
      Byłam w takim sklepie w Lublinie, nie pamiętam nazwy ( Emaus?) ale był to sklep
      przy jakieś właśnie organizacji leczącej osoby z choroby alkoholowej. Pracowali
      w nim ludzie którzy chyba się leczyli...nie wiem ale ktoś od nich. Przedmioty
      były nie tylko z Polski ale i z innych krajów. Ja byłam zachwycona. Nie wiele
      kupiłam ale naoglądać się nie mogłam. No a przed kradzieżą to raczej nie trzeba
      było tego pilnować....wszystko tak tanie.....
      • kiecha3 Re: Charity shop w Polsce? 13.05.09, 21:15
        w miastach to nie wiem, czy takie coś funkcjonuje...
        natomiast znam stronę, gdzie wystawia sie niechciane rzeczy i jesli ktoś się
        zdecyduje to ponosi tylko koszty transportu..
        stronka to:
        www.gratyzchaty.pl

        polecam.. sama wydałam w ten sposób torebkę wink
        mnie się nie przyda, a komus może radość sprawić za na prawdę małe pieniążki...
        • kotwbuciorach Re: Charity shop w Polsce? 19.05.09, 10:10
          Jesli ktos wie, to bardzo prosze o namiary takiego sklepu w Warszawie.
          Alternatywnie , ktore Warszawskie hospicjum przyjmuje uzywane ubrania?
          Do oddania bede glownie ubrania, jakies ksiazki itd. Szkoda tak po prostu
          wyrzucic, a nie znam nikogo w rodzinie/znajomych kogo mozna by tym uszczesliwic.
          • kanna Re: Charity shop w Polsce? 19.05.09, 23:24
            ja ubrania wrzucam do kontenerów PCK.
            • gos85 Re: Charity shop w Polsce? 20.05.09, 00:37
              a wiecie ze te kontenery juz nie są pck? nie ma na nich znaczków już. oglądałam o tym materiał ostatnio chyba uwage w tvn
              • kanna Re: Charity shop w Polsce? 21.05.09, 10:54
                A co za różnica? gorsze rzeczy sa przerabiane na jakies szmaty,
                lepsze pewnie ktos ponosi.
                • roneczka Re: Charity shop w Polsce? 21.05.09, 21:48
                  Tak, taki kontener to taki charity shop: my wrzucamy rzeczy za darmo,
                  ktoś je sobie sortuje i sprzedaje za jakieś mniejsze pieniążki i
                  wszyscy są zadowoleni.
                  I dobrze, że jest, bo lepiej się czuję jak tam rzeczy wrzucę niż
                  miałabym na śmietnik wywalić.
                  A że nie PCK-u? Co mnie to obchodzi! A że ktoś na tym zarabia, to też
                  nie moja sprawa!
                  • maminka-2 Re: Charity shop w Polsce? 25.05.09, 08:46
                    lepiej juz wyrzucic, przynajmniej jakis lump na wysypisku skorzysta. te kontenery sprzedają ciuchy do krajów 3 świata, właściciel nabija kabzę, było o tym x artykułów w gazetach!
                    • gos85 Re: Charity shop w Polsce? 25.05.09, 10:40
                      no właśnie.. to raczej nie jest charity shopwink
                      • ardzuna Re: Charity shop w Polsce? 31.05.09, 22:54
                        I dobrze, niech zarabia - lepiej waszym zdaniem wyrzucić do
                        śmietnika niż dać komuś na tym zarobić uczciwa pracą?
      • 36stka Re: Charity shop w Polsce? 25.05.09, 23:21
        Ja jestem z Lublina, możesz powiedzieć gdzie jest ten sklep?
      • 36stka Re: Charity shop w Polsce? 25.05.09, 23:23
        Ja jestem z Lublina, możesz powiedzieć gdzie jest tan sklep?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka