Dodaj do ulubionych

Nigdy więcej w moim domu...

08.06.09, 10:02
Witam serdecznie,
z mężem planujemy budowę domu, jesteśmy na etapie podejmowania bardziej
szczegółowych decyzji inwestorskich (typu rozglądamy się czym pokryć podłogi,
jakie krany wybrać itd). Każdy z nas ma doświadczenia z własnego domu,
mieszkania. I tu uprzejmie proszę o podzielenie się tymi doświadczeniami. Co
komu przyjdzie do głowy. W szczególności cenne są głosy w dyskusji, czego
absolutnie nigdy więcej w domu? jak tanio ogrzać wodę użytkową? jak dobrze
rozwiązać sprawę wstępnej utylizacji śmieci? w kuchni podłoga ciemna czy
jasna? jak dobrze urządzić spiżarnię, garderobę?... i inne wszelkie cenne porady.

Z góry serdecznie dziękuję
Obserwuj wątek
    • szczur.w.sosie Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 10:22
      Tak mi się przypomniało - u nas w pierwszym naszym mieszkaniu chcieliśmy w
      kuchni terakotę. Fajnie wygląda, myje się też znakomicie, ale wszystko co
      upadnie to się tłucze. Mi z rąk wszystko wylatuje, więc dla mnie pomysł z
      terakotą nie był udany.
    • agatka_s Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 10:55
      Mnie brakuje typowo gospodarczego pomieszczenia, gdzie mogłabym
      trzymać różne zapasy i inne sprawy które nie koniecznie mam ochotę
      aby były na widoku-taką spiżarnio-pralnie. Mam dużą piwnicę ale to
      nie to samo.

      Mam dużą łazienkę, ale tylko jedną (bo mi się wydawało że na 2
      osoby, to bez przesady....), niestety przy dojrzewającym nastolatku
      druga toaleta barrrrrdzo by się przydała.

      Nie sprawdziła mi się supermięka wykładzina w sypialni-wygląda super
      zaraz po odkurzaniu, ale do szału mnie doprowadza jak
      jest "zadeptana"-każdy ślad widać.

      Polecam za to deski (prawdziwe, nie żadne wynalazki)-ja mam piękne
      modrzewiowe, i one w odróżnieniu np od sosny są przepiękne już ponad
      12 lat i na dużej powierzchni "robią" całe mieszkanie.

      Bardzo polecam też rolety zewnętrzne-mam zawsze czyste okna, bo jak
      idzie edszcz to wystarczy je zamknąć (mam elektryczne więc to chwila
      moment). Polecam też garderobę zamiast szaf-bardzo udany patent.

      Chyba tyle
      • biala110 Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 11:18
        Polecam garderobę, pralnię gdzie można rozwiesić pranie. Okna
        kolorowe np: z PCV z okleiną dębową - polecam. Nie traci się czasu
        na mycie białych ram. Odradzam - zlew metalowy, kabiny prysznicowe.
        Teraz robiąc łazienkę zrobilibyśmy 3 ściany z zasłoną. Dostaję
        ciarek jam mam myć kabinę i jej zakamarki.
        • foreze Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 12:29
          biala110 napisała:


          > Teraz robiąc łazienkę zrobilibyśmy 3 ściany z zasłoną. Dostaję
          > ciarek jam mam myć kabinę i jej zakamarki.
          Jezu a ja za nic w świecie nie zrobiłabym prysznica z zasłonami nie dośc ze mi
          sie nie podoba to mniej praktyczne bo woda wylatuje, a po trzecie kojarzy mi sie
          z horrorami wink
          • aaaguniaaa Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 12:53
            ale zamiast zaslonki mozna zrobic drzwiczki, tylko musi byc wiecej miejsca bo
            nie moga byc przesuwane tylko na zawiasach
            • foreze Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 13:42
              tak, tak to juz zdecydowanie lepsze rozwiązanie smile
    • niebieska_koniczynka Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 11:15
      Odradzam jasne kafle na podlodze w lazience. Mam jasnokremowe w
      mieszkaniu, ktore wynajmuje, i wlasciwie codziennie trzeba sprzatac
      podloge w lazience. Widac kazde najmniejsze zachlapanie, zapomnij o
      czesaniu sie w lazience, itp. Wygladaja bardzo ladnie, zaraz po
      umyciu, ale w uzytkowaniu sa bardzo uciazliwe.

      • warsztaty-rozwoju Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 11:25
        -panele------żeby nie wiem jaka klasa i cena są do duszy.załuje ze
        nie zdecydowałam się na deski
        -pomieszczenie typu pralnia spiżarnia musi być
        -białe płytki na podłodze plus biłą fuga -koszmar
        -jesli kibelek to tylko podwieszany
        -paramety drewniane nie zadne tam marmurki
        -rolety koniecznie

        • jop Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 13:53
          > -panele------żeby nie wiem jaka klasa i cena są do duszy.

          Och, tak. Mam jakieś upiornie drogie, wytrzymałość milijon obrotów,
          pierdyliard warstw lakieru odpornego na wszystko łącznie z upadkiem
          meteorytu, certyfikaty, sraty, pierdaty - a i tak porysowane.
        • ula27121 Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 17:10
          warsztaty-rozwoju napisała:

          > -jesli kibelek to tylko podwieszany

          a jeśli nie?...to co w zamianwink
      • alpepe Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 12:17
        moi rodzice mają białe duże płytki na podłodze w dużej łazience. Marmurkowy
        deseń. Brudu, włosów, nic nie widać, a ładnie to wygląda, bo jasne płytki
        odbijają światło.
    • bosa.nowa Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 11:21
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49213&w=87400439&a=87400439
    • krzysztofsf Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 11:46
      Jakbym teraz robil kuchnie, to szafki kuchenne z kamiennymi blatami.
      Mam dosc "paniki" przy kazdym zmoczeniu blatow, ze woda moze podcieknac pod zaslepkami na krawedziach, lub pod wpuszczenie zlewu i blaty napuchna.

      Ogolnie jako rozwiazanie, ktore chcialbym zastosowac, gdybym budowal dom, to garaz na poziomie piwnic, lub jesli wyzej, to z wygodnym przejsciem na ten poziom. W piwnicy "przygarazowej", suchej i chlodnej umiescilbym spizarnie, ewentualnie duza lodowke- zamrazarke i w sasiedniej szafki na zakupy chemiczne itp.

      Ze spizarni ladnie zabudowana, w kuchni wygladajaca jak szafka, mala winda, ktora jechalyby do gory potrzebne przywiezione zakupy i zapasy. Jesli dom pietrowy, to winda az do najwyzszego pietra.
    • ladyjm Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 12:07
      nigdy wiecej mebli z black red white. jakosc fatalna, obsuga chamska, straszne
      problemy z realizacja zamowienia, 5 tygodni opoznienia w dostawie, i zadnego
      "przepraszam" na koniec.
      • foreze Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 12:38
        nigdy wiecej paneli - ale ja akurat nie lubie takich zimnych podłóg takze drewna
        tez bym nie zrobiła sad
        • cilantre Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 13:24
          Na tzw.półpiętrze między parterem a piwnicą mam wielką zabudowaną
          szafę podzieloną na 2 części - w jednej są zapasy (jedzenie, papier
          toaletowy), a w drugiej rzadziej używane garnki, prodiż,wirówka do
          sałaty, jakieś wyciskarki do cytrusów, sokowirówki, czyli
          bezsensowne gradobicie. W kuchni lubię mieć luzy.Z kabinami
          prysznicowymi mam to samo - zrobiłabym zamiast nich albo taki
          prysznic z zasłoną, albo z drzwiami szklanymi.Niestety za dużo
          rujnowania.No i moje znienawidzone okna dachowe - wiecznie są
          brudne ! Teraz zrobiłabym je z takimi specjalnymi szybami, na
          których nie widać śladów po deszczu.W jednej łazience mam ciemną
          podłogę - wcale to dobrze nie wygląda, jeśli chodzi o utrzymanie
          czystości, jak niektóre z Was sądzą.
          • gk102 Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 13:36
            1. ogrzewanie podłogowe - gdzie tylko się da (efektywnie, efektownie
            i miło),
            2. kafelki na podłodze jasne (najlepiej z jakimiś mazami) - nie
            widać brudu,
            3. zlew na pewno nie aluminiowy- na kamiennym nie widać plam,
            4. rolety zaokienne,
            5. pomieszczenie gospodarcze na poziomie najczęściej użytkowanym
            gdzie postawisz deskę do prasowania, powiesisz pranie, schowasz
            rzeczy które niekoniecznie muszą być na wierzchu ,
            6. brama na pilota,
            7. żadnych inoxów PALCUJĄCYCH SIĘ, bo dostaniesz szału przy
            czyszczeniu,
            8. 2 kibelki.
            • b-b1 Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 14:03
              gk102 napisała:

              > 1. ogrzewanie podłogowe - gdzie tylko się da (efektywnie, efektownie
              > i miło),
              > 2. kafelki na podłodze jasne (najlepiej z jakimiś mazami) - nie
              > widać brudu,
              > 3. zlew na pewno nie aluminiowy- na kamiennym nie widać plam,
              > 4. rolety zaokienne,
              > 5. pomieszczenie gospodarcze na poziomie najczęściej użytkowanym
              > gdzie postawisz deskę do prasowania, powiesisz pranie, schowasz
              > rzeczy które niekoniecznie muszą być na wierzchu ,
              > 6. brama na pilota,
              > 7. żadnych inoxów PALCUJĄCYCH SIĘ, bo dostaniesz szału przy
              > czyszczeniu,
              > 8. 2 kibelki.

              I popieram ogrzewanie podłogowe jak najbardziej!
              Mam tylko w łazience-ale bedziemy również zakładac w "salonie".
              I brama na pilota i drzwi garażowe równiez.
        • b-b1 Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 13:38
          Na pewno nie bojler elektryczny-przepływowy gazowy jest najlepszą opcją-chyba,
          że ogrzewanie bedzie gazowe-wtedy dwufunkcyjny piec załatwi sprawę.
          Podłogi jasne-ale nie na wysoki połysk-jesli kafle-to z wzorkiem, marmurkiem-nie
          widac kurzu, zacieków.Jesli panele-równiez jasne-na ciemnych każdy pyłek
          widac.Ściany najlepiej w gładzi i pomalowane silikonowa farbą-świetnie się zmywa.
          Miejsce na pralkę, sznury(suszarkę) z wentylacją.
          Garderoba-"pokoik, gdzie można wejść do środka"-z pólkami do samej góry i dużo
          rurek na wiszące rzeczy-miejsce na deske do prasowania , żelazko, obok garderoby
          "magazynek"-na buty zimowe, odkurzacz, narzedzia domowe, walizki i inne rzeczy,
          których nazbiera się mnóstwo, a nie wiadomo gdzie je wsadzic.
          Piwnice podzielone-z miejscem na rowery, sanki, drabiny i sprzet ogrodniczy-tez
          się tego nazbiera.
          Łazienki dwie-przydają się jak nie wiem co-szczególnie jak dom z piętrem.
          W garażu odpływ wody-/kratka -zimą się przydaje do umycia samochodu. W piwnicach
          też kratki-kurzy się bardzo-dobrze od czasu do czasu "przelecieć" woda ściany.

          • efa3000 Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 16:53
            chyba nie ma takiej rzeczy, której nie chcialabym w domu....

            ale polecam:
            - suszarke do prania (stoi kolo pralki)
            - przynajmniej dwie lazienki (ja mam trzy, jedna mala na dole, jedna
            wielka na gorze i jedna mala przy sypialni - ta ostatnia to nasz
            pomysl, przerobiono pomieszczenie gospodarcze.... jestem super
            zadowolona)
            - duza kuchnie z wieloma szafkami (mam ich tyle, ze serio nie
            potrzebuje wiecej, mam gdzie chowac garnki i rozne takie tam) i
            stolem z krzeslami
            - ogrzewanie podlogowe (mam w lazienkach, kuchni, salonie,
            przepodkoju na dole) - cud-miod - w salonie ani kuchni nie mam
            grzejnika (w lazienkach sa grzejniki)
            - kominek w stylu nowoczesnej 'kozy' (np. firmy Romotop) Ladne,
            wydajne i nie zajmuje koszmarnie duzo miejsca
            - duzo miejsca w salnie, czyli malo mebli i super duza wygodna sofa

            Juz wiem, zastanowilabym sie nad lodowka sidebyside bo wydaje mi
            sie, ze nie jest taka duza..... chyba wiecej bym schowala w
            duzej 'normalnej' lodowce. I na pewno pilnowalabym schodow, bardzo
            chcialam wylewane, a zrobili je tak, ze strach sie bac na zabiegu....
            • vvrotka Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 17:31
              Osobna pralnia rewelacja, mam w piwnicy, mogę machnąć 4 prania na raz i się
              mieści, schnie ładnie przez okrągły rok.

              Białe kafelki na podłodze z białą fugą to koszmar, nigdy więcej.
              Kabina też przyprawiała mnie o palpitacje, ale od niedawna mam parowarkę i tym
              cudem myje i dezynfekuję łazienkę raz w tygodniu, super sprawa. Najlepiej
              stosować od nowości łazienki, trochę czasu zajęło doszorowanie ale teraz
              sprzątanie to pikuś i dezynfekcja bez detergentów.
    • mareszka Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 17:58
      Ogromnie dziękuję za wszystkie odpowiedzi- JESTEŚCIE WSPANIALI!
      Mamy zamiar zrobić ogrzewanie podłogowe w całym domu (typu Legalett) i może ktoś
      z Was ma jakieś doświadczenia:
      łazienka, kuchnia i przedpokój jakoś ujdzie w jakimś kamieniu czy kaflach, ale w
      sypialni czy pokoju dzieci nie zniosłabym tego! Do paneli mam osobisty wstręt,
      wykładzin nie lubię (ani dywanowych ani tym bardziej brrr! gumoleum), zostaje
      więc drewno. Czy ktoś ma doświadczenie jak to jest przy ogrzewaniu podłogowym?
      Drewno wszakże świetnie izoluje. Producent twierdzi, że parkiet do 35mm grubości
      może być, ale najlepiej taki kładziony na beton (nie jakiś pływający czy coś).
      Myśleliśmy o czymś w rodzaju parkietu przemysłowego z jakiegoś drewna oleistego
      (coby na pewno się nie rozsychał). A może ktoś ma jakieś inne pomysły?
      Przy ogrzewaniu o którym mówię podłoga powinna mieć ok trzydziestu-kilku stopni,
      więc nie powinno to zniszczyć drewna, ale martwi mnie ta izolacyjność...
      Poradźcie coś smile
      A jak grzejecie wodę? (gaz odpada - bo nie mamy i raczej baniaka nie będziemy
      instalować). A gotowanie? Jaka kuchnia elektryczna wychodzi najlepiej
      (najekonomiczniej w użyciu)?
      Garderobę i spiżarnię mamy w planach, pom. gosp. (na młotki, odkurzacz i mopa)
      też. Piwnicy nie będzie, garażu na razie też nie.
      Czekam na kolejne pomysły i raz jeszcze dziękuję.
      • kanna Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 18:09
        Podstawa: nie zmieniac samodzielnie - lub z majstrem wink - projektu
        domu! Jedna zmiana pociaga nastepną i zwykle sa niedoróby.

        Drewniana podłoga i ogrzewanie podłogowe sie nie lubią.

        Schowki, garderoby itp - jak najwięcej.

        Gres, terakota sprawdzają sie najlepiej, parkiet sie wyciera, panele
        też. Mamy wyjscie z salonu na ogród, długo marzyłam o parkiecie, ale
        jak przemyslałam, że dzieci, pies, kot i inne przeleca 15 razy...
        dałam gres i dziś jestem bardzo dumna z mojej przenikliwosci wink
        W nastepnym domu dałabym parkiet tylko na pietrze, cały dół terakota.
        • mareszka Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 18:35
          kanna napisała:
          Drewniana podłoga i ogrzewanie podłogowe sie nie lubią
          To znaczy co? Jaka jest realna strata energetyczna (np.w stopniach C) przy
          klepce powiedzmy 12-15mm? Albo jaka temperatura może być niebezpieczna dla drewna?
          A jeśli nie parkiet to co? Mamy małe dzieci, a latem wszelkie kafle, kamień itd
          będą bardzo zimne (pomijam już kwestie moich gustów estetycznych)
          • gk102 Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 20:57
            Ja bym na ogrz.podłogowe drewna nie kładła. Drewno "pracuje"
            wysycha, pęczniej gdy dostanie wilgoci itp... porobią ci się szpary
            między deskami i będziesz je rwać za dwa lata. Pozatym nie przewodzi
            ciepła (kafle przewodzą). Są panele które sie kładzie na podłogówkę,
            a najlepiej kafelki. Ale one oczywiście latem sa zimne.
            • mareszka Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 22:07
              Legalett (podłogówka) to już decyzja podjęta (chronicznie nie lubię kaloryferów,
              tak samo jak paneli i (przepraszam) żaluzji zewnętrznych). Nie wyobrażam sobie
              kamienia albo kafli w sypialni czy u maluchów. Panele, przepraszam, ale są dla
              mnie bleee, mnie nie odpowiadają.
              Drewno pracuje wiem, ale te trzydzieści kilka stopni nie powinno mu zaszkodzić
              (pod kaloryferami w mieszkaniu mam parkiet i nic się z nim nie dziej, a różnice
              temp. są większe (że nie wspomnę już o okresowo kapiącej wodzie z prania na
              kaloryferach), a parkiet ma lat trzydzieści kilka.). Z resztą jeżeli nie kafle,
              nie kamień, nie panele i nie drewno to co?
      • mirka_sm Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 18:17
        teraktota- z wzorkami 'udajacymi' zabrudzenia- nic na niej nie widac.
        i jedna b. wazna rzecz- kupujac terakote do lazienki koniecznie
        sprawdz ze jest do lazienki. ja nie sprawdzilam i teraz wystarczy
        kropla wody w zetknieciu z bosa stopa, zeby bylo cholernie slisko-
        niezbyt to bezpieczne.
        • ula27121 Re: Nigdy więcej w moim domu... 09.06.09, 05:09
          mirka_sm napisała:

          > teraktota- z wzorkami 'udajacymi' zabrudzenia- nic na niej nie widac.

          Widać nie widać ja raz na kwartał biorę szczotę w rękę i na kolanach szoruję.
          Wtedy widzę, e powinnam to robić częściej....sad
          Mimo wszystko bardzo mi się takie płytki podobają. Nie wymieniłabym ich.
      • zuzazuzazuza Re: Nigdy więcej w moim domu... 09.06.09, 08:29
        Dodałabym jeszcze:
        uważaj na rozmieszczenie okien ew. luksferów np. pod dachem albo na
        klatce schodowej- pamietaj, że to Ty będziesz je myć i musisz do
        nich sięgnąć,
        to samo z żyrandolem pod sufitem wysokiego salonu albo nad schodami,
        doktórego robotnicy wkręcą Ci żarówki z rusztowania, ale potem mąż
        zostaje tylko z drabiną i nie sięgawink
        Do różnych uwag odnośnie pomieszczeń gospodarczych, przechowywania
        itp dodałabym wiatrołap- moim zdaniem, nawe mały, zamykany kolejnymi
        drzwiami ogranicza napływ zimnego pomieszczenia do głównych
        pomieszczeń w domu.
        Rozważając podłogę, weź pod uwage, że latem (np. teraz) będziesz
        mieć praktycznie cały czas otwarte drzwi na taras (do ogrodu) i
        wszyscy będą Ci wnosić paprochy! Więc albo super lakier na podłogę,
        albo codzienne odkurzanie albo jednak terakota. No chyba, że
        upilnujesz całą rodzinę, żeby zmieniali obuwie za każdym razem!
        Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
    • elen.ce Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 19:38
      Ja właśnie rozmawiałam dziś z koleżanką na ten temat smile
      Nie polecam:
      -paneli - niby jakaś wysoka klasa ścieralności czy coś tam, a
      zarysowań multum, jak spadł talerz, to odprysnął kawałek panela, to
      samo, gdy upadło coś tam ciężkiego.
      -jeszcze bardziej nie poecam ciemnych paneli, czy w ogóle ciemnych
      podłóg. Są bardzo ładne to fakt, ale każdy śmietek, paproch,
      okruszek widac. Codzienne ich sprzątanie, a nawet 2 razy dziennie
      przy dwójce dzieci to standard. W pokoju dzieci są jasne i wiele
      razy się dziwiłam co u nich tak czysto, a w przedpokoju i u nas
      wiecznie okruchy. W końcu wpadłam na to, że na jasnym po prostu tego
      wszystkiego nie widac.
      -to samo meble - na ciemnych kurz wycieram niemal codziennie,
      przynajmniej z najbardziej widocznych miejsc, u dzieci gdzie meble
      są jasne nawet jak warstwa kurzu jest tygodniowa wcale jej nie widac.
      - lodówka tylko duża. Ja kupiłam jak dzieci jeszcze nie było taką
      ok 1,60 i jest zdecydowanie za mała. W zasadzie chętnie bym ją
      wymieniła na większą i z większą zamrażarką, ale cóż, teraz są inne
      priorytety.
      - choc mieszkam w bloku, to wiem jak super sprawą jest garderoba i
      pomiesczenie gospodarcze na odkurzacz, deskę do prasowania, mopy i
      inne pierdoły, które raczej nie dodają uroku wnętrzom. Ile bym dała,
      by ubrania i buty chowac w garderobie, a nie zagracających wnętrze
      szafach...
    • catinka1 Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 20:23
      Nigdy więcej w moim domu... lustra w łazience do samej umywalki,
      masz pewność, że będzie je trzeba myć trzy razy dziennie.
      Zastanowiłabym się także drugi raz nad kabiną - ktoś już wspominał o
      trudnym myciu. Acha, szfki w łazience, szczególnie z płyty albo
      drewna nie mogą stać koło kabiny - niezależnie jak dobrze
      zabezpieczone z czasem się wypaczą, w ogóle lepiej nie decydować się
      na takie mble w łazience i zrobić zabudowę z płytek.
    • gk102 Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 21:04
      Ja jestem w trakcie kończenia budowy i powiem cos jeszcze:
      1. uważaj na FACHOWCÓW!!! każdy nastepny gani poprzedniego, każdy
      jest ABSOLUTNYM fachowcem, po WSZYSTKICH!!!! trzeba poprawiać!!
      2. nie płać przed robotą, ani nie dawaj zaliczek - bedziesz się
      prosić o wszystko,
      3. zaopatrz się w leki uspokajajace i niespotykany spokój,
      4. nie zamawiaj usługi z materiałem - zawsze cie naciągną, jeśli
      kupujesz materiał sama - odliczysz Vat, wiesz ile go kupiłas i ile
      zostało wyrobione, resztę możesz zwrócić. gdy "fachowiec" kupi -
      naciagnie cię każdy (choc o tym nie wiesz),
      5. pytaj na początku czy wystawiaja fakturę - bo potem sie zdziwisz,
      że to było netto, po co faktura...itp
      6. sami mierzcie np. ściany, podłogi - fachowcom zawsze wychodzi
      więcej (na mojej elewacji "pomylili sie " o 35 m2).
      7. nie składaj papierów rozwodowych - bo budowa kiedys sie
      skończy....
      smile))))))
      • inessta Re: Nigdy więcej w moim domu... 08.06.09, 21:56
        nigdy więcej szklanych drzwi do kabiny prysznicowej. Zwłaszcza przeźroczystych,
        jeśli już to piaskowane matowe. Na tych przeźroczystych każdą kroplę wyschniętej
        wody widać jak na dłoni. Co trzy dni gruntowne mycie. Jeśli się zapuści to
        szorowanie murowane. Brrr.....
        • biala110 Płyta ceramiczna do gotowania 09.06.09, 07:10
          Szczerze polecam płytę ceramiczną. Mam doświadczenie z gazówką i
          płytą ceramiczną (5 lat). Czyszczenie super, szafki w kuchni nie są
          tłuste. Firanki można prać raz do roku. Pamiętam tłusty okap nad
          gazówką - teraz co jakiś czas tylko odkurzam.
          Gdy przy zabudowie kuchni nie stać was od razu na zmywarkę polecam
          zrobić od razu szafkę np. 60cm. Ja tak zrobiłam. Po 2 latach kupiłam
          zmywarkę i wytarczyło tylko wyjąć szafkę i miejsce już było.
        • cilantre Re: Nigdy więcej w moim domu... 09.06.09, 12:45
          Robiąc ogrzewanie podłogowe musisz mieć 200% pewności, że nikt w
          domu nie ma i nie będzie miał alergii na roztocza kurzu, który z
          podgrzewanych podłóg nieustannie się unosi.Znam ludzi, którzy
          musieli przerabiać na zwykłe grzejniki, bo alergiczne dziecko bardzo
          źle to znosiło.
          • mareszka Re: Nigdy więcej w moim domu... 09.06.09, 13:51
            Tu mnie zaskoczyłaś/łeś. Wszyscy twierdzą, ze jest dokładnie odwrotnie. Krążenie powietrza jest wywołane różnica temperatur w pomieszczeniu, a ta przy kaloryferach jest bardzo duża i właśnie wtedy powietrze intensywnie cyrkuluje unosząc ze sobą wszystko, co napotka. Przy podłogówce różnica między powietrzem a medium jest ledwo kilka stopni, przy grzejnikach min. 30. Z resztą myślę, że podłogę łatwiej jest myć niż kaloryfery (nie cierpię tego robić, a co tam się zbiera to chyba każdy kiedyś widział). Rzuć okiem choćby na artykuły: z "budujemydom.pl , z "instalacje budowlane" , czy z "budnetu"
            Owszem znam ludzi, którzy skarżą się, że przy podłogówce na podłodze wiecznie jest brudno, ale:
            1. jest to wynikiem tego, ze nie ma dywanów, a siedzący w dywanie kurz jest niewidoczny, zaś na gołej podłodze go widać. Wiem to z własnego doświadczenia - kilka lat temu zlikwidowaliśmy dywany bez zmiany ogrzewania i to zjawisko u nas zaistniało.
            2. Przy ogrzewaniu kablami elektrycznymi w podłogówce występują jeszcze zjawiska elektromagnetyczne, działające podobnie jak włączony telewizor czy monitor - ściągają kurz na podłogę. ale my nie będziemy mieć kabli.
            • evil-minded Re: Nigdy więcej w moim domu... 10.06.09, 16:42
              Podobno w sypialni niezalecane jest ogrzewanie podłogowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka