tosia.ru Re: Pieniądze szczęścia nie dają 10.07.09, 18:54 pieniadze szczescia nie daja... ... ale pieniadze w polaczeniu z wladza... a poza tym ich brak szczescia automatycznie nie powoduje jestem tfu tfu zdrowa, kochana (ponoc), ale niespecjalnie szczesliwa - do pelni szczescia brakuje mi pieniedzy - nie, nie, - nie miliardow, ale sumy, ktorej, mimo dobrych zarobkow, nie jestem w stanie zarobic, a poki co ten brak finansowy zaczyna nadwyrezac moje zdrowie i psuc milosc, czyli wniosek taki ze jedna jakies szczescie ta forsa daje Odpowiedz Link
completely_new_me dają całe mnóstwo szczęścia 10.07.09, 19:12 za pieniądze można: zwiedzać świat, chodzić do kina i teatru, na basen i na jogę, kupić sobie rower i narty, wyskoczyć gdzieś na weekend, kupić płyty cd i dvd z ulubioną muzyką lub filmem, zapisać się na kurs języka obcego, kupić książki, urządzić imprezę dla znajomych/dla rodziny, kupić dobre wino, wyjść do klubu i zaszaleć, iść na kawę i ciacho, sprawić komuś prezent, kupić fajne ubrania (w granicach rozsądku oczywiście) aby wyglądać tak jak się chce. nie wiem, czy można to nazwać szczęściem, ale na pewno pieniądze dają przyjemność i dobrze je mieć Odpowiedz Link
o-qrde.pl Re: dają całe mnóstwo szczęścia 10.07.09, 19:56 Nieszczęśliwa to ja już jestem non stop,to jak mam wybierać, to bardzo proszę, wolę być bogata nieszczęśliwa, niż równie nieszczęśliwa biedna. O-Qrde co za życie ! Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: dają całe mnóstwo szczęścia 10.07.09, 21:37 completely_new_me napisała: > za pieniądze można: zwiedzać świat, chodzić do kina i teatru, Dla wielu osób te przyjemności mają sens tylko w odpowiednim towarzystwie. Byłaś kiedyś sama w kinie czy na wakacjach ? > wyjść do klubu i zaszaleć, I sama kasa wystarczy ? Nie trzeba mieć jeszcze np. poczucia rytmu i odpowiedniego sexappealu ? > kupić fajne ubrania, aby wyglądać tak jak się chce. Mnie się jakoś nie udaje. Wiem, że się czepiam, ale chcę pokazać, że jest ograniczona ilość przyjemności, które można po prostu kupić. Większość wymaga dodatkowych warunków (zdrowia, rodziny, odpowiedniego towarzystwa) do przyjemnego korzystania. Odpowiedz Link
philusa Re: dają całe mnóstwo szczęścia 10.07.09, 22:26 Szczescie daje praca,ktora lubimy i milosc. Odpowiedz Link
alba.alba Duże pieniądze to też duży kłopot 12.07.09, 16:19 Duże pieniądze to też wbrew pozorom duży kłopot, więcej zmartwień. Wzrasta chociażby ryzyko stania się ofiarą przestępstw na tle majątkowym: począwszy od porwań dla okupu, szantaży, gróźb karalnych po rezygnację z wakacyjnego wyjazdu podyktowaną koniecznością pilnowania swojej posiadłości. Za spektakularnymi zarobkami często idzie w parze zwiększona liczba godzin spędzanych w pracy, a co za tym idzie - zmęczenie i brak czasu na korzystanie z uroków życia, w tym, paradoksalnie, wydawanie zarobionych pieniędzy. Jak źródłem bogactwa jest darowizna, spadek - często pojawia się problem "długu wdzięczności" czy też wieloletnich sporów z rodziną o podział spadku. Jak źródłem bogactwa jest ślub, to w tle często pojawia się mniejsza lub większa utrata niezależności, nie wspominając o psuciu takiej osobie opinii przez otoczenie (materialistka wyszła za mąż dla pieniędzy, itepe, itede.). W życiu zawsze coś odbywa się kosztem czegoś innego. Odpowiedz Link
zuzanna56 Re: Duże pieniądze to też duży kłopot 13.07.09, 09:21 Pieniądze szczęścia nie dają...pewnie nie, ale jak jest ich mało, naprawdę malutko, to jest kłopot. Odpowiedz Link
serendepity Re: Duże pieniądze to też duży kłopot 16.07.09, 14:17 > Duże pieniądze to też wbrew pozorom duży kłopot, więcej zmartwień. Wzrasta choc > iażby ryzyko stania się ofiarą przestępstw na tle majątkowym: począwszy od porw > ań dla okupu, szantaży, gróźb karalnych po rezygnację z wakacyjnego wyjazdu pod > yktowaną koniecznością pilnowania swojej posiadłości. Jak kogos stac na "wille", ale nie stac go juz na alarm, ochrone i ubezpieczenie to chyba przeinwestowal i zostal niewolnikiem przedmiotow. Ja tam nie widze problemu zwiazanych z posiadaniem wiekszego majatku. Nie trzeba sie z tym afiszowac i zycie jest prostsze. Zarobisz fortune na gieldzie czy nawet wygrasz w Lotto - nie chwal sie - a nie bedzie problemu. Jak ktos pochwali sie rodzinie i znajomym to moze spodziewac sie kolejki chetnych do podzialu majatku. Odpowiedz Link
iwona.ogrodowczyk Re: Pieniądze szczęścia nie dają 16.07.09, 12:00 Uwazam ze nie ma w ogole racji.Szczescie to pojecie wzgledna tak jak i wartosc pieniadza. gdybys nie daj Boze miala dwoje dzieci ciezko chorych to nawet miliony na koncie nie dadza ci szczescia.bo nie wszystko mozna jeszcze wyleczyc,a wtedy dla dzieci twoj czas im poswiecony bylby szczesciem a nie nowa zabawka za 100zl. zmien poglady kobieto, bo niektorzy ludzie maja 100 zl na jedno dziecko na caly miesiac,a sa przeszczesliwi i dzieci zdrowe,czyste ,rozwiniete ladnie i to tyle. pieniadze rzecz nabyta.. Odpowiedz Link
naturella Re: Pieniądze szczęścia nie dają 16.07.09, 12:45 Chciałabym zobaczyć ten fenomen: niektorzy ludzie maja 100 zl na jedno dziecko na caly miesiac,a sa przeszczesliwi i dzieci zdrowe,czyste ,rozwiniete ladnie i to tyle. I jeszcze chciałabym się odnieść do tego: gdybys nie daj Boze miala dwoje dzieci ciezko chorych to nawet miliony na koncie nie dadza ci szczescia. Nie dadzą. Ale dadzą większą szansę na zdrowie tym chorym dzieciom, niż ich brak. ja nie twierdzę, że pieniądze zastępują wszystko. Broń Boże Ale, jak się już ma to "wszystko", czyli kochającą rodzinę, dzieci, męża, pracę, którą się lubi, to wtedy pieniądze, czy większa ich ilość spowodowałaby możliwość lepszego życia. Moim dzieciom poświęciłam i poświęcam bardzo wiele. Można powiedzieć, że trzy lata wycięłam sobie z życiorysu i im poświęciłam, nie realizując żadnych swoich potrzeb, a skupiając się wyłącznie na ich zdrowiu, rozwoju, interesującym spędzaniu czasu, gotowaniu zdrowego jedzenia itp. A teraz czasem marzy mi się wygrana w totolotka pojechalibyśmy w miłe, ciepłe miejsce, z fajnym hotelem i naszą nianią, która zajęłaby się dziećmi przez kilka godzin dziennie - mogłabym wtedy leżeć i nic nie robić)) a potem zajmować się nimi ze zdwojoną energią. Kupiłabym większe mieszkanie, bo w obecnym ciśniemy się jak norki. Każde dziecko miałoby swój pokój, a my własną sypialnię. Kupiłabym samochód i nie musiałabym dwóch godzin dziennie spędzać w autobusie. te dwie godziny spędziłabym na basenie, bo uwielbiam pływać I takie byłoby to moje dodatkowe szczęście Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 16.07.09, 14:30 naturella napisała: > Chciałabym zobaczyć ten fenomen: > niektorzy ludzie maja 100 zl na jedno dziecko na caly miesiac, a sa > przeszczesliwi i dzieci zdrowe,czyste ,rozwiniete ladnie i to tyle. Ja też sobie tego nie wyobrażam. Zapewne są ludzie, którzy faktycznie mają tylko 100 na dziecko, ale nie wierzę, że są przeszczęśliwi Odpowiedz Link
abrakadabra_ltd Re: Pieniądze szczęścia nie dają 16.07.09, 21:17 A Ty naturello dalej o kasie. Już raz ten wątek był przeklepywany, potem muliłaś o oszczędzaniu o dzieciach. Dalej nie dociera do Ciebie, że żeby mieć kasę trzeba ruszać drugą stroną ciała niż podczas porodu? Nudna się robisz z tymi płaczami o braku kasy. Jak idzie sprzedaż używanych pieluch w ramach oszczędności? A a propos kasy...co mąż myśli o tych Twoich wynurzeniach w necie? Odpowiedz Link
naturella Re: Pieniądze szczęścia nie dają 17.07.09, 08:36 A Ty trollu dalej swoja kulą w płot jakbyś ruszyła częścią ciała inną niż odwłok z żądłem, to byś zauważyła, że jest to forum, na którym się gada o kasie. Chcesz się bawić w domorosłego psychologa - jest stosowne forum. I zanim Ci włączę ignora, to dla Twojej wiadomości - nie narzekam na brak kasy, to po pierwsze; po drugie - pracuję zawodowo od 19 roku życia, przez całe studia i potem 9 lat. Mam dobrą pracę, nie narzekam na zarobki, są proporcjonalne do mojego czasu pracy, taki był mój wybór ze względu na dzieci. A po trzecie i ostatnie, bo stale czepiasz jednej rzeczy, nie wiedzieć czemu - co mam robić z dobrej jakości butami po moich dzieciach, wyrzucać? Używane przez jeden sezon Naturino, czy Ecco? Na allegro są chętni kupować używane buty, to je wystawiam, podobnie jak zylion znanych mi mam, które sprzedają ciuchy, zabawki, buty i sprzęty po swoich dzieciach. Słabo Ci idą prowokacje, trollu, to nieodpowiednie forum. Radzę przenieść się na któreś zrzeszające bardziej nerwowych ludzi. I ignor. Odpowiedz Link
abrakadabra_ltd Re: Pieniądze szczęścia nie dają 20.07.09, 18:27 uderzyłem w stół i nożyce się odezwały...a mała zakompleksiona osóbka, która nie wie nawet tego, z kim rozmawia , pluje daleko, szeroko, mocno ...się odezwała tego Twojego szczeniackiego 'ignora' to sobie w te ecco włóż będziesz wyższa...tWÓJ miniświat upadnie przed Tobą z zachwytu. Odpowiedz Link
zibi63 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 16.07.09, 12:09 Podobno to prawda, ale chciałbym się wciąz o tym przekonywać. Odpowiedz Link
ta_muid Re: Pieniądze szczęścia nie dają 16.07.09, 14:25 a ja znam faceta, co ma sporo kasy( i ciagle chce wiecej), w zwiazku z tym pomiata pracownikami, ktorzy dla niego pracuja, baby odchodza od niego - jedna po drugiej- a na karku 60tka... Odpowiedz Link
serendepity Re: Pieniądze szczęścia nie dają 16.07.09, 17:21 I to wina pieniedzy czy raczej jego osobowosci i charakteru? Najwyrazniej zawsze jest niedowartosciowany. Odpowiedz Link
ta_muid serendepity napisała.... 16.07.09, 18:38 no coż, pieniadze popsuly mu osobowosc, z fajnego czlowieka, ktory byl bez kasy i firmy ,zrobil sie chciwym obludnikiem, stworzyl folwark, gdzie "sa rowni i rowniejsi", stracil szacunek w firmie, widzi wlasne potrzeby, ktore spokojnie zaspokaja, inni sie nie licza, mysle ze tak wlasnie pieniadze popsuly kolejnego "ludzia" Odpowiedz Link
serendepity Re: serendepity napisała.... 17.07.09, 11:59 A ja mysle, ze ten czlowiek zawsze taki byl, tylko pieniadze byly katalizatorem. Pieniadze nie psuja ludzi, to ludzie zmieniaja sie. Odpowiedz Link
ideefiks odp 16.07.09, 16:50 Czy gdybym dzieckiem będąc - lat temu prawie 30 wstecz - bawił się plastikowym superpisoletem laserowym na baterie zamiast drewnianym wyciętym z deski przez ojca i pomalowanym bejcą to byłbym szczęśliwszy? Do tego laserowego potrzebowałby sporo kasy, drewniany nic poza chwilą pracy go nie kosztował. Pomyśl o tym Odpowiedz Link
tangerka tylko pieniądze dają szczęście 16.07.09, 16:51 i autorka wątku udowodniła to sobie i innym aż nadto wyraźnie: co z tego że ma dwoje udanych dzieci, prawdopodobnie też udane małżeństwo, kiedy tak naprawdę cieszy ją fakt, że mogła dać swoim dzieciom coś, co kosztuje wymierne pieniądz, w tej samej sytuacji z udanymi dziećmi i mężem, wobec braku pieniędzy na ten małpi gaj dla nich już szczęśliwa by nie była, podobnie jak nie są szczęśliwe samotne matki bez kasy, rodziny wielodzietne, gdzie dzieci są zmuszone wszystko dzielić z rodzeństwem, biedni zwolennicy Radia Maryja zmuszeni wierzyć w światłość wiekuistą po śmierci, bo za życia już nic dobrego ich nie czeka ... Pieniądz w dzisiejszym świecie determinuje szczęście, jak nie masz pieniędzy - wypadasz poza nawias, nikomu nie jesteś potrzebny, sypie ci się związek, odchodzi kobieta/facet, dzieci mają pretensje o brak modnych gadżetów i na nic tłumaczenie, że przecież są inne wartości, że można być szczęśliwym mieszkając pod mostem, że nowa plazma, wczasy w Hiszpanii czy wygodny samochód to nic w porównaniu z miłością, przyjaźnią, ciepłem rodzinnym itp. Tych wszystkich fajnych rzeczy po prostu nie ma jak nie masz na nie kasy. Odpowiedz Link
hek_sa Re: Pieniądze szczęścia nie dają 16.07.09, 20:33 Pieniądze szczęscia nie dają ale jak być nieszczęsliwym to lepiej w luksusowych warunkach. Odpowiedz Link
dellek Pieniądze szczęścia nie dają 17.07.09, 09:40 Pieniądze szczęścia nie dają, dopiero ich wydawanie daje... Odpowiedz Link
grand_warszawa Re: Pieniądze szczęścia nie dają 17.07.09, 12:53 Nie. Nie dają. Pieniądze Ci szczęście zabierają. Nie potrafisz już bezgranicznie Kochać własnych dzieci okazując im prawdziwe szczere i jedyne matczyne uczucie. Nie sprawia Ci już radości ich uśmiech skierowany specjalnie w Twoją stronę. Nie czujesz już błogości kiedy wtula się w Ciebie Twoje dziecko i czujesz jego ciepło i zapach na skroniach. Nie potrafisz już cieszyć się z rozmowy z nimi, z żartów, wspólnych pomysłów i planów. Nie czerpiesz satysfakcji z ich rozwoju, dorastania. Teraz Twoim szczęściem jest "mega wypasiona sala zabaw, mnóstwo rur i dmuchany zamek" Ja wbrew pozorom doskonale rozumiem to co miałaś na myśli pisząc ten post. I specjalnie dość brutalnie wyrażam swoje zdanie w pierwszych zdaniach. Fajnie jest oczywiście patrzeć jak dzieciaki radośnie bawią się w jakimś miejscu. Gdzie jednak potrafisz się zatrzymać? Wypad do mega sali za 50zł? Wypad do większej sali za 100zł? Wyjazd do aquaparku 200zł? Wyjazd do Disneylandu na weekend za 1000zł? Wypad z samym dzieckiem na tydzień do dowolnego kraju w afryce za 3000zł? Pieniądz zabierze Ci prawdziwe szczęście, da Ci chwilowe złudzenie radości, ale pamiętaj, że goniąc całe życie i tak nigdy nie złapiesz króliczka. Mnie finansowo stać na wiele, na dużo więcej niż niektórych, ale też nie na wszystko. Powiedz sobie STOP jak najszybciej, a szybko zorientujesz się, że szczęście jest tuż obok. Moim największym szczęściem jest moja rodzina, przyjaciele i wolność. Pieniądz to największa szmata. Z pozdrowieniami. Odpowiedz Link
naturella Re: Pieniądze szczęścia nie dają 17.07.09, 13:11 Super post, naprawdę. Bardzo dziękuję. Masz świętą rację i czytając to zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę, gdybym zrealizowała te rzeczy, za którymi tęsknię teraz, to nadal bym tęskniła - bo ciągle bym chciała więcej, lepiej, częściej. Zdałam sobie też sprawę, że tak naprawdę, gdzieś podświadomie, chcę realizować czyjeś ambicje finansowe, a nie swoje, nie wiem, moich rodziców? Moje własne dzieciństwo? Bo tak naprawdę mnie samej wystarcza to, co mam, doszłam do tego wniosku po głębszym przemyśleniu, jedynie to wpojone mi gdzieś tam poczucie, że powinnam mieć lepiej - stąd potem takie jakieś dziwne finansowe pragnienia. Bo wyrastałam w poczuciu finansowej wolności, a moja własna dorosłość jest finansowo nieco gorsza. I pewnie to stąd wrażenie, że TRZEBA. A tak naprawdę, to się trzeba zatrzymać i cieszyć tym, co się ma. Bardzo serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link
jop Re: Pieniądze szczęścia nie dają 19.07.09, 08:41 Szczęście niekoniecznie, bo do tego potrzeba jeszcze paru innych czynników, choćby zdrowia, ale dają dużo, dużo radości. Ja potrafię się cieszyć jak dziecko nową zabawką tym, że: - idę do fajnej knajpy na fantastyczną kolację z degustacją win; - jak mam ochotę na jakąś książkę albo film, to parę kilknięć na Amazonie i po 3 dniach mam je w domu; - mogę sobie kupić fajny ciuch, w którym fantastycznie się czuję, a dawno niewidziani znajomi na mój widok mówią "wyglądasz jak milion dolarów"; - kupiłam sobie wreszcie wymarzony samochód, dokładnie taki, jaki chciałam. Pewna swoboda finansowa to oczywiście warunek niewystarczający do szczęścia, ale dla mnie konieczny. Odpowiedz Link
korusiar Re: Pieniądze szczęścia nie dają 19.07.09, 13:20 Uważam, że pieniądze dają szczęście. Dzięki nim można realizować marzenia. Szkoda tylko, że w niektórych sytuacjach nie można za nie kupić zdrowia lub zwrócić komuś życia Odpowiedz Link
szarrak Re: Pieniądze szczęścia nie dają 31.07.09, 13:29 ależ to wszystko jest bardzo proste - pomijając sytuacje ekstremalne, typu śmierć kogoś bliskiego bądź nieuleczalna choroba, człowiek posiadający pieniądze będzie bardziej szczęśliwy niż inny człowiek W TAKIEJ SAMEJ SYTUACJI ŻYCIOWEJ, lecz pieniędzy nie posiadający. i tak: samotna matka z dzieckiem będzie bardziej szczęśliwa, mogąc zapewnić sobie i dziecku dostatnie życie, niż gdyby miała martwić się o obiad na następny dzień. młoda para zakochanych ludzi będzie bardziej szczęśliwa, mając pieniądze na wspólny start, niż gdyby ich nie miała. samotny, starszy, schorowany człowiek będzie bardziej szczęśliwy, mogąc wynająć opiekunkę dla siebie, niż gdyby nie mógł jej wynająć ITD. przy czym nie chodzi tu o pieniądz sam w sobie, tylko o możliwości, które dają. Tomek Piątek w swojej książce "Bagno" pięknie to ujął - niestety, nie zacytuję, gdyż swój egzemplarz pożyczyłam. była tam mowa o kwocie dość niewielkiej, bodajże 3xzł - i o możliwościach, jakie za sobą ona niesie. chodziło o WŁADZĘ - o dysponowanie tymi trzydziestoma złotymi. była o tym mowa w kontekście zabójstwa - dostawca pizzy nie został zabity dla trzydziestu złotych, został zabity dla nieograniczonej władzy nad trzydziestoma złotymi. mając trzydzieści złotych masz niezliczone możliwości wydania tych pieniędzy, nieskończone konfiguracje rzeczy i usług, które możesz sobie za nie kupić. nawet mając trzydzieści złotych, jesteś kimś. myślę, że coś w tym jest, nawet, jeśli w warstwie podświadomej. tu nawet nie chodzi o posiadanie rzeczy, tylko o świadomość możliwości posiadania rzeczy. to wszystko oczywiście na potwierdzenie tezy "pieniądze dają szczęście" Odpowiedz Link