niespodziewani goście

07.08.09, 15:46
jedną z porad na forum jest to, aby nie kupować na zapas artykułów
spożywczych i aby zaplanować najpierw menu, a potem robić zakupy.
Co jednak w sytuacji gdy mamy gości. Nie takich, zaplanowanych,
zapowiedzianych, ale np koleżanka czy kuzynka wpadnie na kawę i
ploteczki. Nieraz również z dziećmi. Czym poczęstować gości, skoro w
szafkach i lodówce mamy wyliczone produkty i to nawet nie na kilka
dni, ale do jutra (bo jutro na zakupy). Co mieć w zapasie, aby w
takiej sytuacji móc czymś poczęstować naszych gości?
Nie chodzi przecież o to aby oszczędzając i racjonalnie gospodarując
pieniędzmi, przestać spotykać się z bliskimi.
    • iza1973 Re: niespodziewani goście 07.08.09, 18:06
      ja to sobie myślę, że z tym niekupowaniem na zapas to też trzeba zachować jakiś
      umiar. moim zdaniem w domu zawsze powinno być coś, z czego da się wykombinować
      jakiś nieplanowany posiłek. abstrahując od gości - może nas dopaść nagła
      niedyspozycja, albo po prostu jesteśmy bardziej głodni, albo cokolwiek. a tu w
      lodówce jedno jajko bo zakupy jutro. trochę głupio i bez sensu.
      ja się czuję dobrze jak mam w lodówce najważniejsze składniki na jakieś smaczne
      kanapki: masło, ogórki kiszone, ser paczkowany, może puszki z tuńczykiem czy
      szprotki wędzone.
      zawsze jest kawa herbata mleko woda mineralna w zapasie na kilka dni.
      na pewno też makaron i sos do makaronu gdyby coś ekstra ciepłego trzeba było
      zrobić. jak jest trochę czasu to można rozmrozić chili con carne, bigos, czy
      gołąbki z zamrażarki. ale to trwa ciutke dłużej. na pewno nie mam na zapas
      rzeczy w stylu słodycze, ciasteczka, kabanosy, paluszki, soki, itp, bo i tak by
      nei przetrwały.
      ale szczerze mówiąc, to jak mam niezaplanowanych gości to i tak kończy się na
      szybkich zakupach - choćby pieczywo, świeża wędlina, ciastka, czy cokolwiek. ale
      jakaś baza w domu zawsze jest.
      • mirka_sm Re: niespodziewani goście 07.08.09, 19:56
        jesli rzeczywiscie nie masz nic na zapas, to trzeba zrobic zapas
        zelazny- np czekolada, paczka ciastek, jakies paczkowane wedliny o
        dluzszym terminie, tunczyk i warzywa w puszkach, coby szybko zrobic
        salatke. lezy to sobie i czeka na gosci, jesli sie nie doczeka mozna
        w koncu zjescsmile
        • linn_linn Re: niespodziewani goście 08.08.09, 08:52
          Najwazniejszy jest jak zwykle zdrowy rozsadek: puszki tunczyka czy groszku,
          makron itp. w podbramkowej sytuacji zawsze znajda zastosowanie. Niektore
          smakolyki o dosc krotkiej / albo nieskontrolowanej / dacie waznosci, kupione pod
          wplywem chwili itp. laduja zapomniane w spizarni, a potem w koszu.
    • afrodyta190 Re: niespodziewani goście 08.08.09, 09:29
      U mnie zazwyczaj jest schowana paczka ciastek na taką niespodziankę,więcej nie
      bo sama zjemwinkZawsze mamy owoce w ilościach hurtowych wiec na poczęstunek też
      moga być.A jak nie ma nic to też trudno.
    • agpagp Re: niespodziewani goście 09.08.09, 18:29
      U mnie jest to zawsze czekolada którą trzymam na takie okazje. Sama nie zjem bo
      nie lubię smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja