Dodaj do ulubionych

"Ale, o s...oo chodzi"

07.05.13, 18:04
Zastanawiam się jak interpretować wyciąganie wątków sprzed 10 lat . Chcecie powiedzieć
" wszystko już było" .
Zmuszanie mnie do przeczytania 75 wypowiedzi to tortury, by coś napisać trzeba przeczytać.
A może to przymuszanie do nauki.
"Dajcie na luz"
Szanujący decyzje moderatorow Julek.
Obserwuj wątek
    • illmatar Re: "Ale, o s...oo chodzi" 07.05.13, 19:32
      Julku, nie denerwuj się. Ja też nie czytam całego wątku, tylko ostatni wpis ze świeżą datą.
      • jul.s Re: "Ale, o s...oo chodzi" 07.05.13, 21:03
        Do każdego listu powinien być zamieszczony obraz , chociaż twarzy piszącego, by ocenić stan psychiczny w danej chwili. Ja pisałem swój post z wyluzowaną twarzą, pełną akceptacji dla Was wszystkich, ni krzty złej woli. W końcu, taka jasnozielona wiosna. --
        ---
    • illmatar Scand 07.05.13, 19:38
      Troszkę przesadziłeś z zagadkami. Wpisuj chociaż swoje na samym dole, inaczej nie sposób się połapać. To za długi wątek, możesz podlinkować to miejsce, w którym Ba_ wyraziła pogląd na prawo naturalne? Jak przypuszczam jest to pogląd zgodny z nauczaniem krk, ale czy na pewno?
      • scand Re: Scand 08.05.13, 11:50
        Przypadek, powiedzmy, Anny Grodzkiej pokazuje że duch prawa naturalnego jest na wygnaniu.
        Natura nie ma żadnych swoich postulatów - to chyba myśl, która dominuje w myśleniu o miejscu człowieka w świecie.
        • illmatar Re: Scand 12.05.13, 21:59
          Jeśli powołujesz się na Annę Grodzką, to rozumiem, że wreszcie możemy zapomnieć o tej staroświeckiej, religijnej koncepcji prawa naturalnego. Ponieważ oczywiście nic takiego obiektywnie nie istnieje. Chyba że mamy na myśli prawa przyrody, którą inaczej nazywa się naturą.
          • scand Re: Scand 15.05.13, 15:09
            Jeszcze dziwniejsze poglądy głosiła jedna "badaczka" w radiu TOK FM. W zasadzie, wg niej, nie ma czegoś takiego jak wrodzona "orientacja" seksualna - wszystko jest programowalne, za pomocą słów, zdarzeń, itd o których nawet nie wiemy że zaistniały smile
            Człowiek jako biała tablica zapisywana przez bezosobowego i kapryśnego demiurga ?
    • scand Re: "Ale, o s...oo chodzi" 08.05.13, 11:36
      Drogi Juliuszu, nie chodzi o to że "wszystko już było" tylko o przypomnienie ciekawych dyskusji i co ważniejsze ... ciekawych dyskutantów. To, że kilka lat temu były ciekawe dyskusje wydaje mi się bezdyskusyjne. Warto "ocalić od zapomnienia" te parę wpisów które inaczej byłyby "zarchiwizowane".
      Drugą motywacją jest to, żeby w tytułach wątków nie pojawiał się najczęściej Abmiros bo to stwarza fałszywe wrażenie że to on tworzy klimat tego naszego miejsca.
      Swoista "obrona barykady" wg określenia Witka.
      Oczywiście nie ma przymusu czytania starych wypowiedzi, które łatwo rozpoznać po dacie .. Problemy, jak się wydaje, nadal są aktualne.
      • oldpiernik Re: "Ale, o s...oo chodzi" 08.05.13, 21:27
        Moim aktualnym jest fatalna pamięć.
        Od dawna tyle się nie naczytałem...
        smile
      • illmatar Re: "Ale, o s...oo chodzi" 12.05.13, 22:00
        Obrona barykady bardzo wskazana!
        • witekjs Re: "Ale, o s...oo chodzi" 12.05.13, 23:36
          illmatar napisała:

          > Obrona barykady bardzo wskazana!
          >
          Dołączył do niej, od dawna oczekiwany Oldpiernik.
          Ciągle mam nadzieję, że zaczną nas odwiedzać starzy przyjaciele i pojawią się nowi admiratorzy Kawiarenki Filozoficznej.
          Czytałem ostatnio wiele postów Kamfory, za którą wszyscy chyba tęsknimy.

          Pozdrawiam i dobranoc. Witek
          • oldpiernik Re: "Ale, o s...oo chodzi" 13.05.13, 12:10
            Zasypywani coraz nowszymi gadżetami do komunikacji pobieżnej, zatracamy mimochodem instynkt refleksji. Nie o barykadę idzie, a o byt w miarę świadomy... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka