Dodaj do ulubionych

Staniči Villa Jana

IP: 156.67.120.* 19.08.17, 00:05
Witam. Byliśmy od 28 lipca do 5 sierpnia w Villi Jana u gospodarza Mirko G... 15 osobowa grupa. Rezerwacja robiona w marcu. Wszyscy długo czekaliśmy na wyjazd, najbardziej ja, to był mój pierwszy wyjazd. Po przyjeździe zostaliśmy rozlokowani w swoich apartamentach ( 4 apartamenty). Piękny widok na morze wręcz cudowny, czysty , ladny pokoj . Bardzo miła gospodyni, gospodarz na początku też się wydawał miły i pomocny. Zaraz w pierwszy dzień chciał otrzymać zapłatę za całość wynajmu. Potraktowal nas z góry jak złodziei, mówił ze teraz wszystko to mafia, oczywiście nie dostał pieniążków w pierwszy dzień , za to w drugi zaraz od 7 rano Pilnował czy nikt nie ucieka, powiedział ze jak się dobrze spało to mamy płacić albo szukać czegoś innego; zaczął wydawać reprymendy typu: klimatyzacja może być włączona tylko gdy jesteśmy w pokojach, gdy wychodzimy wyłączać, cisza nocna od 22 bo turyści w pokojach, pokazywał jak wlaczyc telewizor ( co było dla mnie absurdem, z reszta co miałam oglądać kiedy w tv same chorwackie programy) i jeśli zepsujemy to 200 kn zostawiamy na naprawę. Na wszelki wypadek telewizor wylaczylismy z gniazdka. Usilnie chciał pokazać nam plaże, ale chcieliśmy sami się wybrać... po dniu okazało się ze gospodarz chodzi po pokojach w których mieliśmy wartościowe rzeczy... wyłączal klimatyzację jeśli ktoś przypadkiem nie wyłączył, krzyczał ze są pootwierane okna do domu a klima 24h działa ze nie oszczędzamy. Oczywiście to nie prawda bo wszyscy 15 osób przed południem wychodzilismy z domu i jeździliśmy na pobliskie plaże wiec nie mogliśmy zużywać ani wody ani energii ani tej jego rozklekotanej klimatyzacji. Praktycznie przez cały pobyt byliśmy ganieni za używanie klimatyzacji, która oczywiście byla w cenie, bardzo interesował się gdzie wychodzimy. Podczas grilla jakby nigdy nic przyszedł i czestowal nas nalewkami... dodatkową rzecz która rzuciła się w oczy to to, że w ostatni dzień mieliśmy się wymeldowac do godziny 10 rano, dzień przed gospodarz zmienił zdanie ze jednak mamy opuścić kwaterę do 9, a w dzień wyjazdu dostałam telefon o 7.20 ze do godziny 8 mam opuścić apartament. Nawet nie zdążyliśmy dobrze zjeść ani skorzystać z toalety , bo gospodarz stał u progu by sprawdzić czy wszystko działa jak należy , czy nic nie zepsulismy, i czy napewno juz się poprostu wynosimy.

Bardzo szczerze większym grupom nie polecam. Rodzina 4 osobowa byc może będzie się dobrze tu czuć, nie będą ganieni za użytkowanie klimatyzacji czy prądu lub za zbyt długie przesiadywanie na tarasie , czego nie opisałam , a takie sytuacje miały miejsce.
Być możne napisałam to chaotycznie ale tak właśnie wyglądało mieszkanie w tej pięknej naprawdę uroczej Villi jednak "dziadka" nie polecam . Lepiej znalesc u sąsiadów tam sielanka trwala prawie do rana, a my zostalisty potraktowani jak małe dzieci złodziei..... następnym razem jedziemy w ciemno na pewno znajdzie się lepszego gospodarza który będzie zadowolony ze ma gości w swoim domu. Dziękuję i pozdrawiam cro-maniaków. ❤
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: Staniči Villa Jana 19.08.17, 12:20
      Twoja historia mnie wstrząsnęla!
      W tym momencie sie popłakałem nad waszym cierpieniem!
      "Podczas grilla jakby nigdy nic przyszedł i czestowal nas nalewkami... "
      Ku...,nigdy więcej do Chorwacji nie pojadę!
    • hepik1 Re: Staniči Villa Jana 19.08.17, 12:28
      >wyłączal klimatyzację jeśli ktoś przypadkiem nie wyłączył, krzyczał ze są pootwierane okna do domu a klima 24h działa ze nie oszczędzamy.

      Naprawdę nasi rodacy moga byc takimi idiotami?I żeby jeszcze sie chwalić potem na forum?
      W zimie otwierasz wszystkie okna w domu i oodkręcasz na full wszystkie kaloryfery idąc do pracy?
      A potem się dziwisz,że Pis ma 40 % poparcia w narodzie ;)
      • Gość: darek.59.pl Re: Staniči Villa Jana IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.17, 12:41
        Wpis "dodo" nie jest chaotyczny, a raczej żenujący, żałosny dla każdego średnio rozgarniętego człowieka, który bywa tu i tam od czasu do czasu. Natomiast co ma z tym tematem wspólnego Twój komentarz: "A potem się dziwisz, że PiS ma 40 % poparcia w narodzie", staram się zrozumieć, ale nie potrafię.
        Może jest tak, że niektórym wszystko kojarzy się z "d", a Tobie z "pis".
        • hepik1 Re: Staniči Villa Jana 19.08.17, 14:15
          Sory,chyba mnie poniosło ciut Akurat wcześniej przeczytałem wypowiedź pisowskiego wojewody,ze na Pomorzu nie bedzie angażowane wojsko do sprzątania liści.Jeśli pani doda napisze,że jest wyborcą PO ,to się załamię ale przeproszę ;)
    • hepik1 Re: Staniči Villa Jana 19.08.17, 12:45
      >co było dla mnie absurdem, z reszta co miałam oglądać kiedy w tv same chorwackie programy)
      Na miejscu Chorwatów bym wprowadził wizy dla Polaków i ograniczył wyjazdy rodaków do CRO.
    • hepik1 Re: Staniči Villa Jana 19.08.17, 13:05
      Polactwo:
      Polska,styczeń,minus 20 ,wychodzimy do pracy,otwieramy wszystkie okna i odkręcamy kaloryfery na fuul,by ocieplic klimat
      Chorwacja,sierpien,plus 30,wychodzimy na plażę,otwieramy wszystkie okna i właczamy klimatyzacje,by ochłodzic klimat
      Logika!
    • hepik1 Re: Staniči Villa Jana 19.08.17, 14:42
      >nie będą ganieni za zbyt długie przesiadywanie na tarasie , czego nie opisałam , a takie sytuacje miały miejsce.
      >cisza nocna od 22 bo turyści w pokojach
      Mama,tata ,dwojka dzieci.Obok na tarasie imprezuje po 22 grupa 15 osobowa.Oczywiscie bez alkoholu i rozmawiając szeptem by sąsiadom nie przeszkadzać.I czego ten dziadek Chorwat sie czepia?
      • Gość: niro Re: Staniči Villa Jana IP: *.dynamic-ww-12.vectranet.pl 19.08.17, 20:58
        Niestety takich Januszów jak " dodo " mamy w Polandii ok 10 % . Skutecznie zakłócają życie tym pozostałym 90 % , nie mając podstawowego pojęcia o kulturze życia w społeczności zbiorowej . Jeżeli trafisz na takiego sąsiada obok w blokowisku, to tylko żyły sobie pochlastać .......
    • aseretka Re: Staniči Villa Jana 19.08.17, 21:54
      Doprawdy, żenujący wpis... :(
      > Bardzo miła gospodyni, gospodarz na początku też się wydawał miły i pomocny. Zaraz w
      > pierwszy dzień chciał otrzymać zapłatę za całość wynajmu.
      Nie wyobrażam sobie, że można nie dokonać zapłaty zaraz po przyjedzie. Ostatnio, gdy korzystałam z wynajmu kwater w Chorwacji przez Interhome, po podpisani umowy miałam świadomość, że obowiązuje mnie kaucja w wysokości 100 euro. Od razu po przyjeździe chciałam ją uiścić miłej gospodyni, ale ta nie chciała. Natomiast tego roku wynajmując kwaterę w Dźwirzynie spotkałam się z faktem, iż pomimo rezerwacji pokoju na tydzień wczasowicze ze Śląska wyjechali po jednej nocy nie racząc dokonać zapłaty. :(
      > zaczął wydawać reprymendy typu: klimatyzacja może być włączona tylko gdy jesteśmy w
      > pokojach, gdy wychodzimy wyłączać,
      Jak już napisał Hepik, ciekawa jestem, czy wychodząc z domu otwierasz zimą okna, aby przewietrzyć mieszkanie przy jedoczesnym odkręcaniu ogrzewania na full?
      > cisza nocna od 22 bo turyści w pokojach
      U mnie w blokowisku też to obowiązuje, a nie ma turystów w pokojach, tylko są inni lokatorzy, którzy chcieliby odpocząć, a nie wysłuchiwać hałasów za ścianą.
      > Usilnie chciał pokazać nam plaże, ale chcieliśmy sami się wybrać...
      Cóż w tym złego, że chciał wam pokazać, gdzie warto plażować. Gdy byłam na wyspie Pasman przemiła właścicielka apartamentu pokazała nam, gdzie można wchodzić do wody bez obuwia. Piaseczek był tam na dnie przemiły. Może sami byśmy to miejsce odkryli, a może nie, bo w promieniu 300 m plaże były kamieniste.
      > wyłączal klimatyzację jeśli ktoś przypadkiem nie wyłączył, krzyczał ze są pootwierane okna
      > do domu a klima 24h działa ze nie oszczędzamy. Oczywiście to nie prawda bo wszyscy 15
      > osób przed południem wychodzilismy z domu i jeździliśmy na pobliskie plaże wiec nie
      > mogliśmy zużywać ani wody ani energii ani tej jego rozklekotanej klimatyzacji. Praktycznie
      > przez cały pobyt byliśmy ganieni za używanie klimatyzacji, która oczywiście byla w cenie,
      Załamka kompletna... :( Jakim to sposobem mogliście nie zużywać energii elektrycznej, skoro klimatyzacja cały czas pracowała, gdy was nie było w domu? Napędzana była przez słońce, a może przez wiatr? To, że była w cenie nie znaczy, że powinniście ją używać przez 24 h na dobę. nawet, jeśli była "rozklekotana".
      > Podczas grilla jakby nigdy nic przyszedł i czestowal nas nalewkami...
      ??? Cóż w tym złego? Kazał wam zapłacić za degustację?
      > dodatkową rzecz która rzuciła się w oczy to to, że w ostatni dzień mieliśmy się
      > wymeldowac do godziny 10 rano, dzień przed gospodarz zmienił zdanie ze jednak mamy
      > opuścić kwaterę do 9, a w dzień wyjazdu dostałam telefon o 7.20 ze do godziny 8 mam
      > opuścić apartament.
      Zazwyczaj tzw. doba hotelowa kończy się o 10:00, aby gospodarze mogli posprzątać apartament przed przybyciem nowych gości o 14:00. Jeżeli goście zostawiają po sobie "chlew", to wcale mnie nie dziwi, że jego uprzątnięcie może zabrać więcej niż 4 godziny. (Wymienieni przeze mnie wcześniej wczasowicze ze Śląska zostawili w pokoju w Dźwirzynie taki Sajgon, że szkoda słów... Nie mówiąc o petach wyrzucanych z góry na trawnik. :( )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka