Gość: Bugatti Re: Wycieczka do Czarnogóry IP: *.chello.pl 21.07.01, 03:43 Od maja br. można wjeżdżać do Czarnogóry bez wizy. Ale polecam tę wyprawę tylko dla ludzi o silnych nerwach. Na dzień dobry serwują twojemu samochodowi wątpliwą dezynfekcję za 2 DM, potem inkasują 50 DM i droga wolna.Słowo "wolna" to eufemizm. Skoro co kilka kilometrów widać posterunki "policji"(vide Białoruś) Policja miejscowa z troska zagląda do TWOJEGO BAGAŻNIKA szukając apteczki, zapasowej opony, podnośnika, gaśnicy i zapasowego kompletu żarówek. W czasie gdy policjanci pochylają się nad twoim samochodem mijają was niemilosierne kopcące i poobijane wozy pamiętające nieboszczkę Jugosławię . Zalecam też czujność jeżeli chodzi o zamalowane znaki drogowe czy też ich kompletny brak. Tak więc piękne widoki Kotoru z fiordem,Budvy czy ŚvStefana,miły brak turystów nie rekompensują przygnębiającego jednak wrażenia brudu i biedy. W kawiarniach, w których się zatrzynywalem przeciekały toalety, piwo było ciepłe ( popsute lodowki), coca-co.bez lodu( brak kostkarek) i kawa po turecku ( popsute automaty).Za to łatwy był przelicznik , gdyż miejscową walutą jest marka.Kawa, coca-cola czy piwo mają jedną cenę - 5 DM. Do tego dochodzi wrażenie izolacji gdyż Jug. nie ma europejskiego roamingu dla GSM.Prawdziwa jednak niespodzianka czeka na śmiałka przy powrocie, juz na granicy. Dzielni pogranicznicy, którzy rano skasowali cię na 52 DM , z uśmiechem na ustach ( juz po zabraniu paszportu) informują cię że musisz jeszcze wykupić ich "osiguranije" tj. ubezpieczenie, ponieważ nie obowiązuje na terenie Jug. "żielona karta". Ale mówią ci o tym - pryz powrocie- na granicy. Przed tobą ok. 200 metrów , po przebyciu których "zielona karta" odzyska znów swą magiczną ważnośc ale Jugole muszą podnieść ci szlaban ! Przyjemność ta ,to następne 30-50 DM. Wówczas dopada cię wesoła myśl, że oto pół dnia przejechałeś bez żadnego ubezpieczenia ok. 100 km. Pogranicznicy postępują racjonalnie ponieważ jugosłowiańskie ubezpieczenie to nic nie warty świstek papieru.Dziękujesz wowczas Bogu że nie miałeś wypadku albo,że nie zwinęli ci samochodu a mogli ( przoduje w tym Belgrad) Abyś mógł przemyśleć sprawę kierują cię na pobocze dzięki czemu możesz się delektować widokiem zachodzącego słońca.Rozmowa z facetem od ubezpieczenia ( zanudzanym przez wszystkich wracających do Chorwacji kierowców) też nic nie da. Ponieważ facet dosyć bezpośrednio powie ci,że może cię...cytuję "ubić". A tego słowa akurat Polakom tłumaczyć nie trzeba. Po jakimś czasie zmęczony ale szczęśliwy, że zyjesz, że nie miałeś wypadku albo,że ci nie ukradli auta decydujesz się na wydatek następnych marek aby tylko móc wjechać do Chorwacji. W ten sposb jednodniowy wypad do Czarnogóry ( tankowanie to też ruletka) zamyka się kwotą 100 DM i silnymi wspomnieniami ze spotkania z tamtejszą władzą. Uświadamiasz sobie wówczas , jak szybko zdołałeś zapomnieć własne doświadczenia sprzed 13 lat na granicy DDR, CSRR czy miłującego pokój ZSRR. Uświadamiasz sobie także, jak wielką drogę przeszedł nasz kraj od komuny (i stanu wojennego) do demokracji( nawet skorumpowanej) i jaka wielka droga do przebycia czeka Jugosławię.Oczywiście powrót do Chorwacji jawi się wowczas,jaK powrot do Edenu. a Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AC Re: Wycieczka do Czarnogóry IP: 195.94.222.* 23.07.01, 12:06 Czy naprawdę jest tam aż tak źle ??? Słyszałam pare innych opinii o tym kraju - podobno ludzie są bardzo pozytywnie nastawieni do turystów i jest bezpiecznie. Wybieram się tam za trzy tygodnie, mam nadzieje, że będę miała inne wrażenia. A czy ktoś jeszcze mógłby się wypowiedzieć na ten temat? Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: Wycieczka do Czarnogóry IP: *.jlw.co.uk 23.07.01, 17:46 Myślę, że Twoje oczekiwania przerosły realia - pojechałeś w ciemno, bez żadnego przygotowania na temat sytuacji w tym kraju i zbyt łatwo dawałeś się oszukiwać na każdym kroku. Podejrzewam, że spodziewałeś się podobnych standardów jak w Chorwacji a może wyższych? Z resztą w Polsce, też możesz spotkać jeszcze wiele miejsc w których serwują ciepłe piwo, nie ma kostkarek do lodu, gdzie toalety pozostawiaja wiele do życzenia i o wiele więcej wioch zabitych dechami i zapomnianych przez świat. Gdy zapłaciłeś 50DM podczas wjazdu na teren Czarnogóry, które były prawdopodobnie Twoim ubezpieczeniem, czy dostałeś-zażądałeś pokwitowania? Czy przed zamówieniem napojów spytałeś o cenę lub widziałeś ją wyeksponowaną- a jak już wypiłeś to można było już wmówić Ci wszystko. To samo dotyczy stacji benzynowej. W Polsce też zdarzają się oszuści - chociażby taksówkarze czy inni, którzy próbują wyciągać od nas kasę np za wstęp do różnego rodzaju lokali itp. Znam wiele przypadków ludzi, którzy zostali oszukani w bardziej cywilizowanych krajach. Kraj jest biedny to fakt i ludzie chcą się szybko wzbogadzić dlatego wykorzystują wszystkie okazje, a że jest turystyczny to mają ich więcej, odwiedzających oszukać najłatwiej. Myślę, że za parę lat oni też znormalnieją. Chyba był to Twój pechowy dzień. Zajrzyj na stronę http://strony.wp.pl/wp/szymanscy_w_podgoricy gdzie znajdziesz ekstremalnie odmienną opinię na temat Czarnogóry, człowieka, który spędził tam około pół roku. Bez urazy - tylu ilu ludzi tyle opini. Dobrze o tym wiedzieć i czego się wystrzegać. Dzięki i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś