Dodaj do ulubionych

Alpy Julijskie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 12:14
Wybieramy się w sierpniu do Słowenii, oprócz Ljubljany chcielibyśmy się też
wybrać w Alpy Julijskie. Jaką miejscowość polecacie na bazę wypadową? Nie
mamy samochodu, lubimy chodzić po górach.
Obserwuj wątek
    • volta2 Re: Alpy Julijskie 11.06.07, 14:13
      Za tydzień wyjeżdżam w alpy julijskie, bazę mamy w starej fużinie, ale po
      okolicy na pewno będziemy się poruszać. jak wrócę, to podpowiem co tam
      widziałam ciekawego(w sensie miejscowości oczywiście).
      Także za jakieś 3 tygodnie odszukaj ten wątek, i wyciągnij go do góry - na
      pewno odpiszę.
    • kuleczka53 Re: Alpy Julijskie 12.06.07, 10:16
      Witam

      Jeżeli chcecie nieco taniej - okolice Bohinjskiego Jezera - Ribcev Laz, Stara
      Fuzina, Srednja Vas.
      Jezeli chcecie lepszą bazę wypadową w góry to lepiej Mojstrana, Kranjska Gora,
      Ratece, Gozd Martuljek, Trenta, Bovec.

      Noclegi lepiej rezerwować z wyprzedzeniem, sierpień to szczyt sezonu....
    • Gość: BiLe Re: Alpy Julijskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 14:21
      Trenta , Kranjska Gora, Bovec.
      Z drugiej strony Ribcev Liaz, Stara Fuzina, Bohinska Bystrica.
      Ehh... zazdroszczę, pięknie tam jest, byłem tam dwa razy (dwa i rok temu), moze
      w tym roku sie uda. Jak znajdziecie czas to jedzcie jeszcze do Jaskin
      Skocjanskich i na malutkie slovenskie wybrzerze - Piran i Isola :)

    • volta2 Re: Alpy Julijskie 19.06.07, 21:34
      ja jestem wlasnie w sarej fuzinie, jest bosko, bajkowo i nie tanio niestety,
      ulokowalismy sie w triglaw apartamenty i mamy widok z okna na jezioro. cos
      cudnego
    • volta2 Re: Alpy Julijskie 03.07.07, 00:52
      ago, obiecałam zdać relację z pobytu w starej fuzinie, i właśnie obszernie
      odpowiedziałam wywołana do tablicy przez zbynka w jego poście. ale spróbuję tu
      skopiować(a nie wiem czy się uda, więc w razie czego zajrzyj do wątku powyżej)


      >zbieram się do napisania i jakoś ułożyć myśli nie mogę:(

      to co pisałam na gorąco z residence triglav to oczywiście podtrzymuję, wszystko
      ok, ceny już podałam. widok z pokoju absolutnie zachwycający, właśnie jestem po
      obejrzeniu zdjęć ze słowenii na projektorze. dodam, że z salonu mieliśmy widok
      na jezioro a z sypialni na triglav, tak że apartament przeszedł nasze
      najśmielsze oczekiwania.
      samego pobytu nie umiem zrelacjonować, bo przewodnikiem po okolicy był mąż, a
      nazwy dla mnie obce dosyć, stara fuzina raczej cicha, żałuję że dokładniej jej
      nie obejrzałam, te stare chałupy to sama przyjemność w oglądaniu. miejscowość
      do niej przylegająca- ribcew laz już nie tak ciekawa.
      wycieczki krótkie - bo z dziećmi, podobała nam się wyprawa do vintgar -
      pociągiem, bled to porażka - byłam tam sama i jakoś nie umiałam się tam
      odnaleźć, zamku i klasztoru nie zwiedziłam(dzieci!)
      udała się też wyprawa do wodospadu(?)(nie pamiętam nazwy:()
      jezioro dość ciepłe jak na jezioro górskie dzieci się nawet wykąpały, ja nie
      zdążyłam:(
      przejażdżka po jeziorze zaliczona, dość droga i raczej nie warta swojej ceny 8E
      za dorosłego.
      no i najfajniejsza wycieczka to kolejką w górę i przejście szlakiem -
      zwiedzałam przy okazji pod kątem narciarskim - ale jednak choć pięknie to na
      narty lepsze włochy lub austria

      szlaki bardzo słabo oznaczone, przyznam się, żeśmy się pogubili(gps pomógł
      podobno nam wyjść z opresji) a zdarzyło nam się to drugi raz w ciągu ostatnich
      10 lat - a chodzimy po górach sporo, bo co roku góry przemierzamy.

      2 dni z pobytu mi trochę uciekły - zostałam w fuzinie a mąż poszedł na triglav,
      wrócił przeszczęśliwy, i bardzo zmęczony - szedł szlakiem triglawskich jezior
      (sorry, mogę mylić nazwy), wejście dość trudne, i trasa bezludna niemal, prawie
      nikogo nie ma na szlaku, w schronisku towarzystwo międzynarodowe(hiszpanie,
      włosi, słowacy, niemcy)

      ceny - tu szok, jakoś te ceny w euro wydają się wysokie, każde z dzieci wybrało
      sobie samo loda z zamrażarki w markecie, a na paragonie cena za jeden 0,59e, za
      drugiego 1,50 e!
      po to właśnie wzięliśmy apartament żeby zaoszczędzić nieco na jedzieniu,
      gotowała mamuśka więc i do smakowania kuchni słoweńskiej nie bardzo była okazja.

      żałujemy, że nie udało się nam zobaczyć trenty, tam pierwotnie mieliśmy
      stacjonować, mąż żałuje że nie zrobił żadnej via feratty, a nabrał tyle sprzętu
      i wszystko nieużyte leżało w samochodzie. pobyt w slo skróciliśmy o 1 dzień,
      może dlatego program nie poszedł w stu procentach?
      i został jakiś niedosyt tej słowenii, i taka rafleksja nam się nasunęła, że
      trzeba było pobyt nad morzem zamiast w cro zrobić w slo i zwiedzić ją
      dokładniej.
      jaskinia w postojnej może być, choć ja po wizycie w Eggtelek(agtelek?) i
      skotjanskiej nie byłam już oczarowana, cena jakoś też wydała mi się
      nieadekwatna do tego co zobaczyłam.

      to tyle, jakby jakieś pytania to oczywiście odpowiem, i jakby o jakieś
      szczegóły chodziło to nawet do mapy zajrzę:)<

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka