Dodaj do ulubionych

mam pewną koncepcję wyjazdu- potrzebuję porady

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 20:39
Mam pomysł by pod koniec czerwca wybrać się na 10-12 dni do
Chorwacji...To pierwszy wyjazd do tego kraju...Nie chciałbym
zostawać w jednym miejscu i wiem ze napewno chce pojechać do
Dalmacji...Pomysł jest następujący : Ruszam z południowo-wschodniej
Polski przez Słowację ,Wegry...Dojeżdżam jednym podejsciem(jasne ze
z przystankami) nocno-porannym do Plitvickich Jezior ,tam pierwsza
cześć zwiedzania i nocleg. Wyjazd na drugi dzień jednym podejsciem w
okolice Dubrownika. Pobyt 3dniowy w tamtych stronach.
Przemieszczenie się w okolice Splitu na kolejne 4-5 dni...Powrót o
poranku jednym podejściem na Węgry, tam 2 noclegi (to juz mam
wymyslone)...Kolejny dzień to jazda do domu...
Pytania: 1.Czy to wykonalne przy 2 kierowcach ? Czy pierwszy etap
zrobić jazda nocna-zwiedzanie-nocleg czy raczej jazdaw dzień-nocleg-
zwiedzanie poranne ? 2.Dokąd sięga autostrada w Chorwcji ,gdzie sie
zaczyna i jaki jest jej koszt na tej trasie(opłata jest czasowa czy
za kilometry) ?
Nauczony życiem,że nie ma czegoś takiego jak 'niedrogo i dobrze'
szukam b.dobrego standardu noclegów...Mogą to byc hotele-
niekoniecznie kwatery prywatne/apartamenty 3.Czy ktoś zna(najlepiej
z doświadczenia własnego) coś takiego w tych wymyślonych przeze mnie
terenach ?
Oczekuję albo utwierdzenia mnie w tej koncepcji i porad praktycznych
albo wybicia mi z głowy lub skorygowania tego planu/pomysłu... Z
góry dziękuję...
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: mam pewną koncepcję wyjazdu- potrzebuję porad 29.03.09, 21:11
      www.hak.hr/servisne-informacije/cestarine.aspx
      A-4 z Gorican do Zagrzebia 76 km -36 kun
      A-1 Zagrzeb- Ravca (40 km za Sestanovac) przed Ploce 496 km za 187 kun.
      Który wariant z Plitvicami to jednak bardziej od predyspozycji kierowcy i
      pasażerów zależy...jednak zwiedzanie po nocnej jeździe może byc uciążliwe.
      Ogólnie plan jak najbardziej realny i trudno powiedziec ,że jakoś
      ekstrawagancki,sporo ludzi w podobny sposób zwiedza Cro.
      Oczywiście ci ,którzy lubią się pakować i rozpakowywać kilkakrotnie.
      Znalezienie noclegów na krótsze okresy niż tydzień może być małym kłopotem ale
      nie niemożliwym .
      • Gość: mcg Re: mam pewną koncepcję wyjazdu- potrzebuję porad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 21:30
        To pierwszy wyjazd do Chorwacji(odkładany co roku od kilku lat-wciąż
        wygrywał inny pomysł wakacyjny) I choć gdzies podskórnie czuję ze to
        moze nie byc ostatni wyjazd w tamta stronę to chciałbym wykorzystać
        czas dobrze...A jest na co wykorzystywać...Stąd taki
        pomysł...Pakowanie jest mniejszym problemem niz osadzenie sie gdzies
        na 10dni i wylegiwanie w tym samym miejscu lub kręcenie po
        okolicy...Terenów do zwiedzania zbyt duzo i zbyt oddalonych by
        wszystko zrobić z jednego 'punktu wypadowego'...
        Dzięki bardzo za link i wyliczenia autostrad.
    • stola1 Re: mam pewną koncepcję wyjazdu- potrzebuję porad 29.03.09, 21:31
      Też jestem za tym, aby zwiedzać po przespanej nocy, zresztą zwiedzałam i tak i
      tak, zdecydowanie po śnie jest się bardziej wrażliwym na piękno, :). Nocleg przy
      PJ znajdziesz bez problemu, myśmy kiedyś przyjechali o 23.00.
      Ale jazda do Cro przez dzień wydłuża się i nie przejedziesz w ciągu kilku godzin
      do JP, nawet czasami musisz liczyć 10 godzin.
      • Gość: mcg Re: mam pewną koncepcję wyjazdu- potrzebuję porad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 10:10
        Do PJ liczyłem 11-12godzin tą 'nocną jazdą' właśnie...To odleglość
        ode mnie ok.1000km...Czy w dzień bedzie duża róznica w ruchu
        drogowym ? Mam na mysli jazdę w sobotę lub niedzielę i start ok
        5rano,czyli Polska i duza część lub cała Słowacja zrobiona zanim
        zbudzi się społeczeństwo :) Dalej juz duzo szybkiej/dobrej jazdy bo
        sporo autostrad...
        • hepik1 Re: mam pewną koncepcję wyjazdu- potrzebuję porad 30.03.09, 11:36
          Ogólnie dobrze kombinujesz.Sobota a tym bardziej niedziela to najlepsze dni do podróży przez Polske i Slowację-zakaz poruszania tirów.
          Od Miskolca do Karlovaca to cały czas autostrady ,zwolnić (i ewentualnie zgubić można sie w Budapeszcie-cos kulawo im idzie budowa "obwodnicy M-O ;))
          Poplanowac można :
          www.viamichelin.pl/viamichelin/pol/htm/hme/Homepage_lite.htm
          maps.yahoo.com/
          mapy.google.pl/
          biorąc małe poprawki na wydarzenia do niezaplanowania-np ulewa 12 godzinna albo jakaś stłuczka czy inny korek na autobanie itp,itd)
          Ogólna zasada taka-nie czujemy się na siłach -nie jedziemy na siłę na raz ;)
          Czasu do wyjazdu sporo ,można opracować trasę co do metra...
          • stola1 Re: mam pewną koncepcję wyjazdu- potrzebuję porad 30.03.09, 11:52
            Właśnie o ten Budapeszt chodzi.. jeżeli wypadnie jazda w godzinach wyjazdu
            mieszkańców nad Balaton to też jest bardzo powolna jazda,ale to przecież są
            normalne drogowe utrudnienia i na to bierzemy poprawkę przy takiej podróży i
            planowaniu.
    • Gość: vvv a może odwrotnie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.09, 21:46
      Polska-rejon Plitvic, tak aby dojechać na wieczór. Nocleg. Od rana
      do 12-13 zwiedzanie parku. Wyjazd w okolice Splitu - z wykrzystaniem
      autostrady max.4 godz. Potem Split - Dubrovnik jadranską magistralą -
      widoczki i zakręty:).
      Powrót Dubrovnik-Węgry max autostradami, na terenie Cro też fajne
      widoczki.

      Z noclegami na kilka dni pod koniec czerwca ne powinno być problemu.
      • Gość: mcg Re: a może odwrotnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 10:38
        Tak,ta koncepcja chyba wygra - wyjazd poranny i dojazd na
        popołudnie/wieczór - nocleg i dopiero rano zwiedzanie i wtedy jazda
        dalej.Poczytałem trochę i wszyscy doradzają zwiedzanie przed
        południem .Czy 3-4 godziny nie będą jednak 'bieganiem' po Parku ?
        Czy wystarczy na spokojne zwiedzanie ?
        Twoj pomysł na powrót Dubrownik -Węgry mnie lekko przeraża...W
        planie dojazd az do Budapesztu-to sporo kilometrów i to robione w
        dzień-moze być męczące mocno .W wersji powrotu ze Splitu jest to
        ok.2godziny mniej jazdy.To moze być istotna róznica...Ale pomyślę
        głebiej nad tym wariantem ...
        • Gość: tom Re: a może odwrotnie? IP: *.stella.net.pl 30.03.09, 12:41
          Strategiczny plan masz pomysłowy i realny jak najbardziej. Tak jak inni -
          doradzam dojazd w okolice Plitvic na wieczór, tam nocleg/wypoczynek, rano
          zwiedzanie a potem - posiłek w okolicy i dalsza jazda. Tylko nie licz, że
          zwiedzisz park w 3-4 godziny, choc bywaja i tacy artyści, ktorzy robią to na
          zasadzie "zaliczenia". Wyjazd planujesz w szczycie sezonu, więc jeśli dodatkowo
          tyrafi ci sie upalna pogoda, to dostaniesz ostro w kość. W normalnych warunkach
          zwiedzanie PJ to 5-6 godzin, w upały... ? Różnie. Nie zapomnij zabrać z sobą
          zapasu wody do picia - potrzeby sa ogromne, a wewnątrz parku ceny mordercze. Weź
          pod uwagę też to, że po takim potężnym zmęczeniu zwiedzaniem i natlenieniu
          organizmu, a takze po ewentualnym posiłku (polecam stoiska z burkami, których
          tam jest multum - to jest pełnowartościowy, sycący i smaczny posiłek nawet dla
          rosłego mężczyzny!) sprawność za kierownicą jest też niższa niż w przypadku
          człowieka wypoczętego na full. Weź to pod uwagę planując dalszy skok w kierunku
          wybrzeża, a stąd w okolice Dubrovnika bądź na Peljesac (polecam też tę opcję do
          rozważenia) masz jakieś 5 godzin jazdy - licząc nawet, że jedziesz płynnie
          autostradą aż do jej końca, czyli do Ploce nieomal. A licz się z tym, że jak
          dotrzesz na miejsce nocą, to jeszcze czeka Cię szukanie kwatery, co w samym
          Dubrovniku odradzam szczerze (szukałbym np. w okolicy Srebreno, Slano itp., bądź
          nawet w okolicy Cavtatu/Cilipi, czyli dalej na południe) Jeśli zaś chodzi o
          powrót jednym skokiem do Polski... Jak najbardziej, o ile nie postawisz sobie za
          cel ambitnego planu w stylu "start z okolic Dubrovnika", bo to jest masakra
          czysta. Nawet wylot spod Splitu też nie jest najlepszym pomysłem. Natomiast -
          jeśli masz zamiar zwiedzać skokami, przenosząc się coraz bardziej na północ -
          wylot w drogę powrotną z okolic Zadaru czy Szybenika nie stwarza żadnych
          problemów. Sam tak robię, a trasę Szybenik - słowacko-polska granica w
          Koniecznej lub Barwinku (ok. 1100 km) spokojnie udaje się zrobić pomiędzy
          wschodem a zachodem słońca. Dodam, że te nasze powroty to końcówka września,
          kiedy dzień jest znacznie krótszy niż w lipcu. Wyjeżdżając ok. 7 rano spod
          Szybenika docieramy na granicę w Letenye/Gorican ok. 11, do Budapestu - ok.
          13-13,30, potem odpoczynek na posiłek, ok. 16 mijamy Miskolc, gdzie kończy się
          autostrada M30, a stąd tylko kroczek do Kosic i Presova (pomiędzy 17 a 18), a
          dalej już tylko Bardejov (kolejne 25-30 minut) i polska granica. Weź pod uwagę,
          czy nie warto urządzić sobie ostatniego etapu urlopu - po PJ, Dubrovniku i
          Splicie - właśnie na Rivierze Zadarskiej bądź Szybenickiej. Tu też masz co
          zwiedzać: choćby Kornati, kanion i wodospady Krka, Skradin, w końcu nawet sam
          Zadar i Szybenik, a kawałek dalej na północ - Paklenicę, więc warto wziąć pod
          uwagę popas w tym regionie na kilka dni. Przynajmniej - ja bym się nad tym
          zastanowił... ;-))
          Budapest nie jest taki straszny jak go malują, choć pilnować się trzeba, bo
          drogi oznakowane są tragicznie na ogół. Ale obecnie da się przebić przez to
          miasto w czasie 45-50 minut, co nie jest już tragedią. Ale, powtarzam, trzeba
          się pilnować, aby się nie dać wpuścić w maliny (nam się w ubiegłym roku udało
          dać zbałamucić błędnemu przekierowaniu na M0 przy wyjeździe z centrum miasta w
          kierunku zachodnim, i zamiast na Balaton wyrzuciło nas na Seged, co nas
          kosztowało 27 km "turystyki" w jedną stroną i gimnastykę z szukaniem możliwości
          powrotu na właściwą M7, co się wiązało, niestety, z powrotem do miasta...).
          Jak masz zamiar zatrzymać się w Budapeszcie, to startując nawet spod Splitu masz
          naprawdę bliziuteńko - jakieś 700 km z niewielkim okładem, i całość
          autostradami. W warunkach jazdy dziennej, licząc z przystankami na odpoczynek i
          granicę HR/H, to nie powinno zająć więcej niż 8-9 godzin, o ile nie będzie mgły
          w górach, wypadków na trasie, deszczu itp. Szerokiej drogi w... dalszym
          pomysłowym planowaniu!
        • Gość: vvv Re: a może odwrotnie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.09, 18:51
          Ja do parku wchodziłem ok.9 rano przy wodospadzie. I szedłem w górę
          nad jeziorami trasą, która obejmuje płynięcie statkiem. Doszedłem do
          jeziora gdzie jest górna stacja kolejki. Zjechałem kolejką i jeszcze
          kawałek na piechotkę do miejsca wejścia. Zajęło mi to ok. 4 godziny.
          Bez pośpiechu, z zatrzymywaniem się do robienia zdjęć i na 2
          śniadanko. Była połowa sierpnia, a temp. ok. 16 C :).

          Z Dubrovnika do Budapesztu masz niespełna 1000 km. Za Ploce skręcasz
          na Vrgorac, a za Vrgoracem w Ravce (150 km od Dubrownika) wjeżdżasz
          już na autostradę, którą już bez przerwy pomykasz do Budapesztu.
    • bah77 Re: mam pewną koncepcję wyjazdu- potrzebuję porad 30.03.09, 00:39
      Witaj Mcg!

      > To pierwszy wyjazd do tego kraju...Nie chciałbym
      > zostawać w jednym miejscu i wiem ze napewno chce pojechać do
      > Dalmacji...

      Skoro tak, to może przyda Ci się taki plan-minimum zwiedzania
      Dalmacji:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=201&w=93238310&a=93355152

      > Czy pierwszy etap zrobić jazda nocna-zwiedzanie-nocleg.

      W/g mnie, noc służy do spania, szczególnie przed zwiedzaniem.

      > Nauczony życiem,że nie ma czegoś takiego jak 'niedrogo i dobrze'...

      Czyli nie powinieneś mieć problemu z noclegami w miejscach, które Ci
      się spodobają, szczególnie w czerwcu.

      Pozdrawiam

      bah77
    • Gość: JJ Re: mam pewną koncepcję wyjazdu- potrzebuję porad IP: *.streamcn.pl 30.03.09, 14:01
      Mnie podoba się plan Toma ze po PJ dojazd do Slano/ tam w czerwcu
      nie bedzie problemu z apartamentem ewantualnie hotel-o tych
      możliwosciach pisano juz wczesniej na forum/. Ze Slano dobra baza
      wypadowa do Dubrownika i na Peljesac z Orebicem i Korculą a moze też
      Mostar.
      • Gość: tom Re: mam pewną koncepcję wyjazdu- potrzebuję porad IP: *.stella.net.pl 30.03.09, 17:34
        nie chciałem juz tego wątku rozwijać, bo to oczywiste, że Slano traktowałbym
        jako bazę wypadową: dwa dni wystarczą na Dubrovnik, jeden na Mostar a jeden na
        Korculę bądź Zatokę Kotorską w Czarnogórze (o wiele dalej się nie dotrze, jak
        sie chce w jeden dzień objechać). No i w samym Slano można się pobyczyć w
        przeraźliwie wygrzanej zwykle zatoczce. Jeśli szukasz kwaterki: wrzuć w Googlke
        Slano i tam sporo namiarów jest, a jak nie - polecam Willę Slano z tym adresem:
        Obala Ohmucevica – Villa Slano

        20 232 SLANO

        tel. 385 20 871 175

        kom. +385 0918 969 832
        Jadranko jest trochę mrukowaty może, lubi się popisywać angielskim, który
        (przynajmniej parę lat temu) niespecjalnie mu wchodził do głowy, ale to rzetelny
        gazda, życzliwy i - mimo wszelkich życiowych przejść (spacyfikowali Serbowie
        Slano i puścili z dymem 94 domy, w tym jego nowiuteńki) bardzo optymistycznie
        patrzący na życie. Doradzi jak trzeba, co i gdzie zwiedzić, zrobić tanie zakupy itp.
        Willa leży tuż przy morzu, spokojne miejsce, fajne widoczki na zatokę oraz
        okalające ją pagóry. Zresztą: widoczki nieważne, nie jedziesz tam mieszkać
        tygodniami, tylko aktywnie urlopować, a apartman to tylko miejsce do spędzenia
        nocy ;-))
        A co do drogi: z Plitvic do Slano masz tylko 422 km, co Michelin wylicza na 5
        godzin i 19 minut czystej jazdy, w tym połowę autostradą, a reszta to już tylko
        uczta dla oczu (to jest stan na dziś). Betka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka