Dodaj do ulubionych

Triada Chalkidiki hotel paradise

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.10, 08:58
prosze o opinie, mam super oferte na tydzien na 28.06 wlasnie do
Grecji do tego hotelu. Ktos tam byl? jaka jest tam plaza i
morze...prosze o opinie, mam sie zde3cydowac do jutra!!!
Obserwuj wątek
    • prawdziwy_jaari65 Re: Triada Chalkidiki hotel paradise 26.04.10, 17:30
      Witaj!
      Aby dostać się na plażę musisz przejść przez teren innego hotelu
      (Poseidon View)i zejść dosyć stromą wybetonowaną ścieżką. Jeżeli
      jesteś przeciętnie choćby sprawna fizycznie - dasz radę. Dzieci oraz
      osoby starsze mogą mieć problem. Sama plaża jest żwirkowo-
      piaszczysta, niezbyt ładna jak na Grecję. Morze czyściutkie, kilka
      skałek przy brzegu, sporadycznie jeżowce.
      W hotelu Paradise mieszkałem 3 lata temu. Było czysto, przyjemnie.
      Właściciele Maria i Jorgos przesympatyczni. Do centrum miasteczka
      ok.10 min spacerem (ale uwaga: ruchliwą drogą - poboczem !).
      Kriopigi nie powala. Ani ładne, ani brzydkie - przeciętne. Polecam
      wyprawę na sam koniec półwyspu, do miejscowości Paliouri autobusem i
      dalej na piechotę. Przepiękne widoki.

      PS. Pod tym linkiem
      masz zdjęcia z mojego pobytu na Chalkidiki.

      Pozdrawiam.
    • noemi_s Triada Chalkidiki hotel Paradise 06.07.10, 23:07
      Wczoraj wróciliśmy z tygodniowego pobytu w hotelu Paradise w Kriopigi. Na gorąco kilka spostrzeżeń dotyczących tego miejsca.
      Usytuowanie:
      Hotel położony na uboczu, pomiędzy miejscowościami Kalithea i Kriopigi.. Dojście do Kriopigi to ok. 500 m stromo pod górę, a następnie ok. kilometra chodnikiem wzdłuż ruchliwej drogi. Do Kalithei – 5 km. Hotel położony na wzgórzu, do morza ok. 200 m bardzo stromego zejścia. Hotelową, niczym nie utwardzoną „ścieżkę" raczej odradzam (chyba, że ktoś lubi wspinaczkę i chadza na plażę w obuwiu górskim), proponuję przejście przez teren sąsiedniego hotelu „Poseidon View” i zejście schodami pomiędzy basenem a barem.
      Hotel:
      Trzypoziomowy budynek, najniższe piętro położone częściowo w ziemi, a więc najchłodniejsze, pokoje na parterze z wyjściem na trawnik, pozostałe z balkonami od strony morza. Poniżej znajduje się inny hotel – „Posejdon View”, na niższych kondygnacjach zasłaniający widok na morze. Hotel ma trzy gwiazdki plus, ale ma się to nijak to polskich standardów. Pokoje co prawda ładnie urządzone, z łazienką, 14” telewizorem i lodówką, ale na tym jednak plusy się kończą. Mieszkaliśmy na parterze (ze względu na dzieci woleliśmy trawnik niż balkon). W pokojach był grzyb – na meblach i w szufladach. Na ścianach pozostałości po zaciekach. Narzuty na łóżkach czuć było stęchlizną. Nie działała klimatyzacja – właścicielka hotelu poinformowała nas, że jest zbyt zimno (!), żeby ją włączyć. W efekcie w pokojach temperatura oscylowała wokół 26 stopni. W jednym z dwóch pokoi zepsuty był nawiew. Brakowało pilotów do telewizorów. Na meblach, oprócz pleśni, warstwa kurzu. Pokoje sprzątane były codziennie – sprzątanie polegało na wyniesieniu śmieci i zmyciu nie zamiatanej podłogi. O starciu kurzu i umyciu łazienki można zapomnieć. Ręczniki w ciągu tygodnia wymieniono raz, pościeli nie wymieniono.
      Plusem jest ładny basen i brodzik dla dzieci, niestety zamykane o 18 – normalnie nie spiesząca się z niczym obsługa hotelowa przypomina sobie wtedy o zegarkach.
      Obsługa:
      Rezydentka Triady nie wykazywała specjalnego zaangażowania, nie było jej ani przy przyjeździe, ani przy wyjeździe z hotelu. Można za jej pośrednictwem taniej wypożyczyć samochód – 46 euro za dzień, Fiat Panda z klimatyzacją. Właścicielka hotelu – Maria – zero zainteresowania gośćmi hotelowymi, raczej traktowała ich jak zło konieczne. W hotelu pracuje Polka, Ania, która w miarę możliwości stara się pomóc, ale możliwości ma mocno ograniczone – Maria prowadzi tam rządy twardej ręki. Ania teoretycznie jest animatorką, w praktyce stoi za barem i pomaga przy roznoszeniu posiłków.
      Wyżywienie:
      Śniadania częściowo serwowane (trzy plasterki wędliny lub trzy serdelki, po trzy plasterki sera żółtego i pomidora, czasem jajko lub croissant). Pieczywo, grzanki, dżemy, miód, margaryna, kawa, herbata nielimitowane, podobnie jak soki – ale tych nie polecam, to raczej robione z proszku napoje sokopodobne. Obiadokolacje – serwowane, co dzień inne. Smaczne zupy, drugie dania – bywało różnie, na deser arbuz lub brzoskwinie z puszki. Napoje do kolacji płatne dodatkowo, my przychodziliśmy z własnymi. Uwaga – właścicielka pilnuje, żeby nie wynosić z jadalni żadnej żywności, byliśmy świadkami scenki, kiedy sprzeciwiała się wyniesieniu talerza zupy dla wczasowiczki, która zachorowała i leżała w pokoju(!).
      Plaża:
      Ładna, nie zatłoczona, z grubym piaskiem, częściowo żwirowa. Łagodne zejście do wody, odpowiednie dla dzieci. Woda bardzo czysta, przejrzysta. Możliwość wypożyczenia leżaków i parasola (4 euro za komplet dla dwóch osób, płatne w barze Posejdon View). Zdarzają się jeżowce, lepiej zabrać ze sobą buty do wody.
      Okolica:
      Kriopigi – mała miejscowość, trzy sklepy spożywcze, kilka tawern, barów i lodziarni, stacja benzynowa. Brak bankomatu. Bardzo polecam restaurację „Akropolis” (w centrum, obok stacji benzynowej). Przystępne ceny (kolacja 6-8 euro, Ouzo Tsantali 1,50 euro, greckie ciasto plus pyszne lody 3,90 euro), sympatyczni, gościnni właściciele, gratisy dla częstych klientów. Wart polecenia jest także bar przy „Posejdon View”, smacznie i niedrogo, a widoki i atmosfera jedyne w swoim rodzaju.
      Atrakcje:
      Wycieczki fakultatywne z Triady – drogo, drogo i jeszcze raz drogo. Polecam wypożyczyć samochód i wybrać się na sąsiednią Sithonię – plaże po jej wschodniej stronie oraz górskie widoki zapierają dech w piersiach. W samym hotelu był wieczór karaoke, konkurs tańca i wieczór grecki, ale raczej polecam spacer do Kriopigi i wieczór grecki w „Akropolis”.
      • doma.30 Re: Triada Chalkidiki hotel Paradise 08.07.10, 17:10
        Oba hotele (Paradise i Poseidon) oferują raczej skromne warunki, szczególnie pod
        względem żywieniowym. Za to są położone na wzgórzu i zapewniają super widok na
        morze (oprócz dolnych kondygnacji w Poseidonie. W sumie to zależy kto czego
        oczekuje. Jeżeli ma się zamiar w hotelu tylko spędzać noce to można się
        zdecydować (przy założeniu, że będzie się "dojadać" w tawernach czy
        restauracjach). Warto jeszcze rozpatrzyć (jak pisali poprzednicy) położenie
        hotelu między dwoma małymi miejscowościami- zarówno w Kriopigi jak i w Kalithei
        w zasadzie nie ma nic do obejrzenia, więc w grę wchodzi albo wypożyczenie auta
        albo jeżdżenie busikami po półwyspie. Chyba, że ktoś preferuje całodzienne
        leżenie na plaży. Warto się wybrać do Salonik. Autobus, jak dobrze pamiętam,
        odjeżdżał spod hotelu Aleksander. I w 200% polecam wieczory greckie w
        restauracji Akropolis. Tylko trzeba wcześniej zarezerwować stolik, bo może nie
        być miejsca. Często, szczególnie jak jeszcze nie ma wszystkich gości, sączą tam
        Retzinę miejscowi. Parę razy udało nam się zobaczyć jak tańczą greckie tańce.
        Aha! i podczas wieczoru greckiego konicznie proponuje wziąć udział w konkursie
        picia Metaxy. Wrażenia niezapomniane!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka