Dodaj do ulubionych

Samochodem na Chalkidiki.

IP: 80.50.94.* 04.05.11, 09:39
Witam. Czy ktoś może podzielić się doświadczeniem dot. dojazdu samochodem do Grecji a dokładnie rejon Sithonia na półwyspie Chalkidiki. Wybieram się tam w lipcu i zastanawiam się czy jechać przez Serbię i Macedonie czy przez Bułgarię. Szczególnie interesuje mnie kwestia opłat za autostrady w Serbii i Macedonii. Jak wygląda sprawa z opłatami. Czy płacimy w euro czy lepiej wymieniać walutę na denary i dinary. Czytałem opinię na forum ale pochodzą z 2009 roku. Czy ktoś ma aktualnie doświadczenia i może się nimi podzielić? Z góry dziękuje za informacje.
Obserwuj wątek
    • wtopek Re: Samochodem na Chalkidiki. 04.05.11, 13:09
      Jeśli chcesz dojechać szybko to przez Serbię i Macedonię, droga jest prostsza i lepsza. Z kolei jadąc prze Bulgarię możesz "zaliczyć" po drodze Rilski Monastyr czyli przepiękny prawoslawny klasztor połozony wyskoko w gorach.

      Autostrada przez Serbię to ok. 20 euro w jedna stronę. Płacisz dinarami albo w euro, przy czym w euro zawsze ci nieco zaokraglą na swoją korzyść cenę. Macedonia to ok. 5 euro, też płatne w ichniejszej walucie albo w euro.
    • kalinihtaa Re: Samochodem na Chalkidiki. 04.05.11, 13:58
      W Serbii na autostradzie jak płacisz w euro to resztę dostajesz w euro i wszystko wg cennika, w Macedonii bywa rożnie ale przejazd w jedną stronę to ok 5 euro. Nie wymieniam euro na ich walutę bo na stacjach benzynowych czy w restauracjach i tak płacę kartą.
      Ja przekraczam granicę węgiersko serbską w Szeged zawsze bardzo wczesnym rankiem (ok 2-3 rano) i jestem rozbity na campingu w Grecji - też Chalkidiki wczesnym popołudniem. Tak jak pisał mój przedmówca trasa przez Serbię jest znacznie szybsza. Trasy przez Bułgarię nie polecam - mam wspomnienia tragicznej jakości dróg, polującej na turystów policji oraz potężnej kolejki na granicy serbsko bułgarskiej.
      • Gość: piotr Re: Samochodem na Chalkidiki. IP: 80.50.94.* 04.05.11, 14:39
        Dzięki za informację. Co do przekraczania granicy węgierskiej z serbską mam pytanie. Czy jechać na przejście w Roszke czy w Tompie. Z informacji jakie wyczytałem na forum wynika, że w Roszke bywają kolejki a w Tompie jest spokojnie. Czy macie jakieś doświadczenie z tych przejść granicznych?
        • kalinihtaa Re: Samochodem na Chalkidiki. 04.05.11, 21:40
          Z własnego corocznego doświadczenia polecam jadąc do Grecji Szeged, natomiast w drodze powrotnej zdecydowanie Tompe. Problem z powrotem polega na tym, że wjeżdża się do UE i Węgrzy dokładnie sprawdzają każdy samochód szukając chyba alkoholu i dodając jeszcze masy niemieckich Turków wracających do Niemiec korkuje się na całego. Oczywiście apogeum jest w sierpniu i w weekendy.
          Ja wracając do kraju nigdy w Tompie nie stałem, w zeszłym roku byliśmy tam jedynym samochodem na przejściu. Drogi się nie nadkłada (no może kilkanaście km) a brak kolejki jest bezcenny.
          Musisz tylko uważać w Suboticy bo zjazd na Tompe jest słabo oznakowany.
        • dokto Tompa/Roszke 05.05.11, 17:47
          Po czterech przejazdach granicy H/SRB zdecydowanie Tompa gdzie czas oczekiawnia miałem 5-15 min. Przez Roszke jechałem raz i w niedzielę rano czekałem ok. godziny
          W tym roku być może z Budapesztu pojadę na Mohacs i Osijek i wjadę do Serbii od Chorwacji, chciałbym w ten sposób ominąć roboty drogowe między granicą węgierską a Nowym Sadem.
          • Gość: e Re: Tompa/Roszke IP: *.tktelekom.pl 06.05.11, 14:28
            dokto napisał:
            > W tym roku być może z Budapesztu pojadę na Mohacs i Osijek i wjadę do Serbii od
            > Chorwacji, chciałbym w ten sposób ominąć roboty drogowe między granicą węgiers
            > ką a Nowym Sadem.

            Może ktoś napisze czy to się opłaca ze względu na czas przejazdu. Odległość ta sama ~400km. Zwykła droga vs autostrada z robotami drogowymi (na jak długim odcinku, jakie ograniczenia i czy do wakacji, na oko, nie skończą?)
            • dokto Re: Tompa/Roszke 07.05.11, 06:19
              Do Mohacsa dojeżdżasz autostradą. Potem Osijek, Vukovar, granica i kawałak za granicą zwykłą drogą. Potem autostrada do Belgradu. Z Osijeka można dojechać do chorwackiej autostradu ale wtedy trzeba doliczyć kilkanaście kun opłaty. W drugim wariancie, p. Nowy Sad tam autostrada się dopiero buduje. Trochę już zrobili, trochę właśnie budują (stąd ruch ciężarówek i spowolnienia w jeździe), pozostałe miejsca czekają na rozbudowę.
              Jeśli chodzi o czasy przejazdu to p. Szeged głównym spowalniaczem jest granica w Roszke, w sezonie i przede wszystkim w weekendy - można odbić na Tompę. Czy przez to się zyska? Na pewno na samej granicy ale trzeba do niej dojechac drogami takimi sobie, potem przejazd przez Suboticę. Sumarycznie być może się opłaca jeżeli na granicy w Roszke rzeczywiście jest korek.
              W drugim przypadku, p. Osijek, spowalniaczem będzie dodatkowa granica.
        • Gość: qwerty Re: Samochodem na Chalkidiki. IP: *.205.77.187.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.08.11, 23:14
          Niedawno wróciliśmy z greckiej wyspy Santorini, przejechaliśmy autem 2600 km plus podróż promem. Na przejściu Węgry - Serbia w Roszke, byliśmy o 3 rano, czekaliśmy 2 godziny.W drodze powrotnej raczej bez oczekiwania, jednak kazano otworzyć bagażnik i tyle. Zdecydowanie nie polecam noclegu w Szeged w Szivarvany Pansio- Tisza Lajos 27, w gorszym brudzie nigdy nie spaliśmy( stare zniszczone wersalki, mocno wyrobione materace, wyczuwalny kurz, widoczne pajęczyny)Na zdjęciach zamieszczonych w internecie był inny pokój.
          W Grecji paliwo drogie, okolice Aten i Santorini 1,75-1,77 Euro/litr, najtaniej było w Serbii i Macedonii, taniej niż u nas. W Serbii i Macedonii płaciliśmy kartą na stacjach bez problemu, problem z płaceniem kartą był w Grecji- nie wszędzie mają terminale.
          • tapczan1234 Re: Samochodem na Chalkidiki. 08.08.11, 07:57
            W jaki dzień tygodnia przekraczaliście granicę węgiersko / serbską w Roszke ?
    • simon_r Re: Samochodem na Chalkidiki. 04.05.11, 15:05
      Opis wszystkiego czego szukasz
    • Gość: tomasz Re: Samochodem na Chalkidiki. IP: *.play-internet.pl 07.05.11, 10:48
      Witam.Najlepsza droga bedzie kolego jak udasz sie na serbie i Macedonie.Jechalem w poprzednim roku na chalkidiki z tym ze autokarem wiec nie powiem Ci jakie sa ceny za przejazd.A i uwazaj w serbii musisz miec zielona karte.3 lata temu jechalem przez Bulgarie jest dalej i dziury na drogach wiec nie polecam.Chalkidiki mmm fajnie:)W tym Roku u mnie kreta.Pozdrawiam
    • pl.sandra5 Re: Samochodem na Chalkidiki. 07.05.11, 12:37
      Witaj

      Jechałem w zeszłym roku, jadę i w bieżącym - więcej info tutaj Lefkada2010

      Pozdrawiam
      • Gość: pasimpoch Re: Samochodem na Chalkidiki. IP: 212.209.42.* 09.05.11, 22:53
        Witam,
        w tym roku po raz pierwszy wybieramy się autami (w 3 rodziny) do Grecji - termin: przełom lipca/sierpnia, miejsce - niesprecyzowane. Może moglibyście polecić jakieś fajne apartamenty i podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Dodam, że mamy już nieco 'zjeżdżoną' Chorwację i przyszedł czas na Grecję - ale nikt z nas nie był tam wcześniej i dlatego proszę o pomoc.
        • Gość: piotr Re: Samochodem na Chalkidiki. IP: 80.50.94.* 11.05.11, 11:44
          Dzięki za wszystkie informacje. Już się przydały i poszerzyły moją wiedzę na temat tego rejonu jak i drogi dojazdowej. Idąc tym śladem pozostajemy tydzień na miejscu w hotelu a droga powrotna "rozciąga się" na kolejny tydzień, zwiedzając Kavale, Meteory oraz Belgrad. Co do ostatniego wątku to ja jadę do hotelu Assa Maris z Neckermanna właśnie na przełomie lipca/sierpnia. Nie wiem jakie są Wasze gusta ale mi odpowiada.
          • dokto Czekamy na rewanż 11.05.11, 14:52
            w postaci opisu ze zwiedzania Belgradu :)
            • Gość: piotr Re: Czekamy na rewanż IP: *.204.21.127.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.05.11, 21:22
              Ok. Nie ma problemu. W połowie sierpnia pojawie się na forum.
              • Gość: e-tam Hej > Piotr IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.11, 12:19
                Nasza Grecja < zerknij przed wyjazdem

                Pozdrawiamy,
                • Gość: Myrcin Re: Hej > Piotr IP: 213.199.195.* 31.05.11, 13:30
                  Witam
                  Wybieram się do hotelu Assa Maris tylko w drugiej połowie sierpnia. Może orientuje sięktoś z Państwa na tym forum czy w tymże hotelu lub w pobliżu jest jakiś lekarz. Jeszcze jedna prośba, może ktos coś słyszał o centrum nurkowym w pobliżu Assa Maris? Pozdrawiam.
                  • baszczu003 Re: Hej > Piotr 16.06.11, 17:45
                    Jedziemy do hotelu Zeus w Kalithea przez biuro Neckermann z dojazdem własnym
                    Mamy byś na miejscu 28 sierpnia jedzie ktoś z Polski ?razem raźniej jechać.
                    startujemy z podkarpacia przez Barwinek.Budapeszt,Szeged,Belgrad, Saloniki
                    jakie warunki w tym hotelu?dzieki zza wszystkie info
                    pozdr
                    • kormoran44 Wyjeżdżamy 11 lipca ze Szczecina 16.06.11, 21:17
                      My wyjeżdżamy 11 lipca ze Szczecina .Od 13 lipca mamy zakwaterowanie w hotelu Gerakini Beach w Chalkidiki . Zapraszamy do wspólnej wyprawy .
                      • Gość: Piotr Która miejscowość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.11, 07:24
                        W jakiej miejscowości polecacie nocleg na pobyt wakacyjny,oczywiście Chalkidiki.
                        Również bierzemy pod uwagę wyspę Thassos,narazie buszujemy po kompie.
                        Wesołych Świąt.
                        • bah77 Re: Która miejscowość... 24.12.11, 15:57
                          Polecam miasteczka na Sithonii oraz Afitos na Kassandrze:
                          fotoforum.gazeta.pl/5,4,18861.html

                          bah77
              • Gość: vvv I się nie pojawił IP: *.ists.pl 24.12.11, 08:32
                .
                • Gość: piotr Re: I się nie pojawił IP: *.180.234.96.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.12.11, 23:31
                  Witam.
                  Obiecałem, że pojawię się tutaj w połowie sierpnia ale jakoś tak się złożyło, że dopiero dzisiaj mam czas na opisanie wyjazdu na Chalkidiki, który to wyjazd miał miejsce na przełomie lipca/sierpnia tego roku. O godz. 4.45 wyjechałem z Międzyrzecza (trasa Gorzów-Zielona Góra). O godz. 9.45 byliśmy na przejściu granicznym w Cieszynie. Tutaj śniadanie, dłuższy przystanek i wjazd na teren Czech. Kierujemy się na Słowację, przejeżdzamy przez Żiline ( kto jest fanem Champions League, to ma okazję zobaczyć stadion klubu, który grał w tym elitarnym gronie, nawiasem mówiąc nie powala ...), następnie Martin, Zvolen i kierujemy się na przejście graniczne Sahy. Droga bezpłatna, ruch niewielki, widoki ślicze. Na granicy słowacko-węgierskiej jesteśmy ok. 14.15. Po przekroczeniu granicy, na ziemi węgierskiej, w przydrożnym barze dokonuje zakupu opłaty autostradowej, potrzebny jest dowód rejestracyjny, gdyż pani wpisuje nr rejestracyjny w system. Cena na 4 dni wyniosła 1 650 forintów. Nie otrzymuje żadnej naklejki a jedynie wydruk z systemu, który należy przechowywać gdyż jest potrzebny w ramach kontroli drogowej. Budapeszt mijamy obwodnicą, problem zaczął się po dojechaniu do drogi łączącej się z drogą od Gyor. Był wypadek na autostradzie i ratowałem się zjazdem z autostrady i podróżowaniem drogą nr 5, równoległą do autostrady. Ponownie wjechałem na autostradę po kilkunastu kilometrach. Granicę węgiersko-serbską przekroczyłem w m. Tompa, żadnej kolejki i polecam na 100%, omijajcie przejście w Roszce ale o tym później. Po wjechanu do Serbii, ok. 18.45 byłem w Suboticy, wjechałem na autostradę i kierowałem się na Belgrad. Autostrada w Serbii, nie jest najlepszej jakości, przypomina odcinek ze Szczecina na Goleniów ( płyty betonowe, częściowo asfalt ale jedzie się przyjemnie), przejazd do Belgradu kosztował ok. 6 euro. W Belgradzie nie pojechałem obwodnicą a wjechałem w miasto. Troszkę dłuższa jazda ale można było zobaczyć Belgrad nocą i Dunaj :-). Nocowałem w hotelu w Paracinie ( 190 km za Belgradem). W hotelu byliśmy ok. godz. 22. Cena pokoju 3 osobowego wraz ze śniadaniem kształtowała się na poziomie ok. 40 euro. Pokój duży, łóżko małżeńskie plus tapczan, rano śniadanie, dania z karty do wyboru. Parking był ale nie strzeżony. Następnego dnia wyjazd ok. godz. 9.30. Kierowałem się na Macedonię, paliwo na stacjach przy autostradzie tańsze niż w Polsce. Nie zapisałem jednak cen. Na granicy serbsko-macedońskiej zameldowałem się ok. 12.30. Na ziemi macedońskiej, na autostradzie są trzy bramki. Prawdą jest, że gdy się podjeżdża to wkładać należy nominał 1 euro na wyciągniętą dłoń i jedzie się dalej. Wiem, że koledzy, których poznałem na miejscu w Grecji pytali się o cenę i płacili po 3 euro :-). Ok. 20 km przed granicą z Grecją polecam stację RT Petrol. Toalety czyściutkie, panowie na stacji jak na naszych Orlenach "Chętnie pomogę", bar na stacji i personel, który w tv ustawił kanał RTL z transmisją Formuły 1 :-). Za 12 litrów diesla zapłaciłem 14 euro. To zapisałem :-). Przy końcówkach autostrad należy uważać na Policję, suszą :-). Na pólwyspie Sithonia w hotelu Assa Maris byłem ok. godz. 15.20. Droga powrotna przebiegała podobnie z tym, ze nocleg był w Belgradzie w hotelu Cetnar Balasevic. Warunki lepsze niż w Paracinie, parking strzeżony, na terenie hotelowym. Po pobycie w Assa Maris pojechaliśmy do Kavali ( Grecy nazywają to ich Monte Carlo, szczególnie gdy wejdziemy na cytadele), Fillipi (bardzo ładnie zachowany amfiteatr, duży parking, bar) oraz do Salonik. Potem przjazd do Kalampaki, nocleg w hotelu Alexiou i od rana wyjazd do klasztorów, recepcjonista wręczył mapke, wyjaśnił który klasztor w jakich godzniach jest czynny. Pod każdym z klasztorów jast miejsce parkingowe skąd udajemy się na ich zwiedzanie. My zwiedzanie zaczeliśmy od rana tj. ok. godz. 9.30 Po zwiedzaniu trzech, zjechaliśmy do wioski Kastraki, która jest przed Kalampaką na posiłek. Pierwszy bar po prawej stronie prowadzony przez rodzinę grecką, mięso z rusztu, grecka sałatka, itp. Super klimat! Właścicielka zachęcająca do postoju, która stoi na poboczu i każdego zaprsza do seibie, kierując na parking. Potem odpoczynek w hotelu i powrót na pozostałe dwa klasztory. Cena biletu wynosi ok.2-3 euro, nasz syn 14 latek raz płacił a raz nie. Przepiękne widoki ze szczytów klasztorów. Wieczorem spacer po Kalamapce i nocleg. Rano po śniadanku, zakupy w Lidlu i wyjazd do Edessy. Tam spacer w parku z wodospadami i powrót w kierunku Polski. Tak jak wcześniej podałem, nocleg w Belgradzie. Po nocelgu obiad zjedliśmy w centrum nadlowym Auchan na obwodnicy Budapesztu. Dobry zjazd i jemy to co pokażemy bo po węgiersku ni w ząb :-). W Cieszynie byliśmy ok. godz. 20.00. W domu po 1 w nocy. W tym roku ponownie ruszamy do Grecji, tym razem na Kasandrę, 9 dniowy pobyt w hotelu a potem Ateny. Pozdrawiam.
                  • Gość: vvv Witaj wędrowcze IP: *.ists.pl 26.12.11, 07:44
                    Dzięki za relacyjkę.
                    Zainteresował mnie ten hotel w Belgradzie. Jak go rezerwowałeś i ile cię kosztował? Pytam bo szukam jakiegoś miejsca do zaczepienia i zwidzenia tego miasta.
                    Na marginesie drobna uwaga, że Belgrad jeszcze nie ma obwodnicy. Poza tym jak wracałem z Gr pok koniec sierpnia oddane już były kolejno odcinki autostrady N.Sad-granica.
                    • Gość: piotr Re: Witaj wędrowcze IP: *.180.156.121.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.12.11, 17:45
                      Witam. Hotel o którym pisałem rezerwowałem przez booking.com. Płaciłem za 2 osoby dorosłe i 1 dziecko (13 lat) 45 euro za pokój ze śniadaniem.
                      • Gość: vvv Re: Witaj wędrowcze IP: *.ists.pl 28.12.11, 19:45
                        Hotel leży poza ścisłym centrum więc chyba nie zwiedzałeś miasta?
                        • Gość: piotr Re: Witaj wędrowcze IP: *.182.79.4.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.12.11, 19:53
                          Tak. Hotel jest położony na przedmieściach Belgradu. Traktowałem go wyłączeni jako postoj na nocleg. W przyszłym roku podczas powrotu z Grecji planuję ponownie nocleg w Belgradzie z tym, że teraz z pewnością zostanę na zwiedzanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka