Dodaj do ulubionych

FUTRO z norek ??

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 19:35
Jadę do Grecji i chciałabym kupić futro z norek i kurtkę ze skóry.Czy warto i
ile muszę mieć na to kasy? Odpiszcie proszę.Pozdrówka.
Obserwuj wątek
      • Gość: arek Re: FUTRO z norek ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 23:11
        W Leptokarii rozmowa o futrach rozpoczynała się od 200 euro, ale ja się na tym
        nie znam, a przy 60 st.C trochę ciężko myśleć o futrach i zimie. Z pewnością
        jednak warto się poprzyglądać, bo sklepów z futrami i złotem jest bardzo dużo,
        można się targować, a Polakom Grecy chętnie dają duże upusty. Nie wiem jednak
        czy dotyczy to także futer. Pozdrawiam.
    • czarodziejka1 Re: FUTRO z norek ?? 29.07.04, 09:38
      To wszystko zależy z jakich norek, pełnych czy z kawałów. Słyszałam, że w
      Palarii na kontynencie najtaniej, ale czy jakość dobra??? Ja interesowałam się
      futrem z pełnych norek. Takie jak mi się podobało, na Rodos kosztowało od 5000
      do 3000 Euro. Na Krecie w tym roku widziałam całkiem, całkiem za 2500 Euro.
      Jednak nie kupiłam. Serdecznie pozdrawiam :)
      • czarodziejka1 Re: FUTRO z norek ?? 29.07.04, 10:05
        Być może gdyby doszło do poważnej transakcji to wytargowałam bym jakieś - 30% z
        ceny wyjściowej, ale mnie specjalnie nie zależało :) Jedno jest pewne, trzeba
        się targować. Tak samo jest u jubilerów. Zawsze schodzą z ceny wyjściowej :)
        • Gość: mario29 targowanie się IP: *.bphpbk.pl 29.07.04, 10:17
          Bez targowania ani rusz !!!

          Ludzie Południa mają w sobie takie coś - ludzie którzy się nie targują nie
          szanuje się. Szczególnie to dotyczy Arabów (i innych ludów wschodu), ale Greków
          też, chociaz w mniejszym stopniu. Ja osobiście widziałem jak plują (na ziemię)
          Arabowie za tymi którzy od razu kupują bez targowania (jako oznaka braku
          szacunku - dopytałem się o to).

          Kiedyś w Londynie kupowałem sprzęt audio na totenham road (tam mozna sie
          targowac). Przedtem przeprowadziłem edukacyjną rozmowę z jednym Hindusem jak
          się targować. Rada jest taka - zaczynamy nawet na poziomie 20-30% pierwotnej
          ceny (cenniejsze rzeczy blizej 40%). Wazne jest zeby systematycznie, ale malymi
          kroczkami schodzic z ceny. Konczymy negocjacje kiedy rozmowca zaczyna byc lekko
          ale widocznie zdenerwowany (to znaczy ze jestesmy blisko poziomu wlasciwej
          ceny). uwaga zeby nie przesadzic - ma byc lekko !!! :P))) Sprawdzilem to potem
          wielokrotnie - na Poludniu, w Turcji, w grecji, u hindusów - działa !!! :)))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka