Gość: Ala
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.09.04, 20:05
Dzień dobry! Piszę na Forum po raz pierwszy, mam jednak wiele do powiedzenia.
Jeżdżę na Kretę od pięciu lat, ale to co przeczytałam dziś na tym forum
mocno mną wstrząsnęło!
Wypowiedź dotyczy „Wycieczek po Krecie” i ten drugi po angielsku „truth and
lies about kritikos1” To skandal! Miałam do czynienia ze wszystkimi prawie
tam wymienionymi osobami. Pani Ewa Grzeszek (dawniej Big Blue ) obecnie
Orbis. Pani Izabela Golonko (dawniej Big Blue, Elgreco) obecnie Orbis.
Najbardziej mnie zabolało, że te Panie podpisały się pod tym idiotycznym
listem „odezwą do narodu”. Zadziwiające jak szybko nabyły
one kompetencji. Czy nie mogą sobie przypomnieć jak były lżone przez
turystów, jak nie potrafiły niczemu zaradzić i zachowywały się
skandalicznie .Sama byłam niestety obsługiwana przez te Panie. Przez jedną w
Amudarze, gdy pojechałam tam z Biurem Big Blue, a drugą w Kato Gouves z
Elgreco. Były to sytuacje dziwaczne i nie eleganckie.
Pytam obie Panie, bo byłam tam z Open travel w Almiros Riwer obsługiwana
przez niegrzeczną Panią Annę Porczuk, której kultura osobista pozostawia
wiele do życzenia.
(Tym dziwniejsze, że na temat kultury tak obszernie pisała na tym forum.)
Jak tak szacowne biuro jakim na pewno jest Orbis zgadza się na to by jego
rezydentki nie mogły się zdecydować dla kogo pracują? Widziałam Panią Izę
oraz Panią Ewę w koszulkach z emblematem delta net i identyfikatorami Orbisu
jednocześnie. Czy Polscy rezydenci to słupy ogłoszeniowe reklamujące greckie
biura, czy może jego pracownicy. Z drugiej strony czy polskie biura podróży
nie mają obowiązku zatrudniać polskich rezydentów? Nie wiem, ale to śmieszne,
że polskie biura obsługiwane są w tak dużej części przez jedno greckie biuro
Deltanet. Czemu więc nie sprzedają wczasów na Krecie z Deltanet tylko Orbisem
Opentravel? itd. przecież to było by prawdziwsze.
Wracając do wycieczek, za każdym razem gdy jeżdżę na Kretę wybieram się
na „Wieczór Kreteński” najczęściej z biurem, z którym przyjeżdżam. Nie tym
razem! cena była dużo za wysoka. Zdecydowałam się na wycieczkę z miejscowym
biurem, właśnie z Kritikosem. Było ładnie profesjonalnie i niedrogo.
Widziałam licencje (nie na sprzedaż gyrosów jak sugerowała Etal travel to
naprawdę żałosne) .Polecam ich usługi.
Wracając do poczynań rezydentki nie wiem już Open travel czy Delta net bo tak
się podpisały. Widziałam, tak widziałam pani Aniu P. pani poczynania w dniu
7.09.2004 na parkingu przed Almiros Riwer. To skandal , gdzie zmierza
konkurencja? Turystyka to nie handel narkotykami. Co teraz ? Proszę mi
wybaczyć ale to zatrważające. Pewnie osoby które w polskich biurach
odpowiadają za naszą obsługę nie bywają na Krecie. Nie widzą swoich pseudo
pracowników przy pracy.
Nie dajmy się zwariować to są nasze wakacje i my decydujemy gdzie wydajemy
nasze pieniądze . Ja na pewno na Krete jeszcze nie raz wrócę ale nie chce by
ktoś taki jak Pani Ania P. obsługiwała mnie i moich znajomych
z wyrazami szacunku
Turystka Ala
już z Polski.