Dodaj do ulubionych

Amorgos 2015

29.09.15, 17:18
W bieżącym roku udało mi się spędzić urlop na cudownej wyspie, jaką jest Amorgos. Już teraz wiem, że kiedyś tam powrócę. Tygodniowy pobyt nie wystarczył do odkrycia wszystkich skarbów, jakie kraina ta skrywa przed turystami. Czasu miałem jednak tyle, aby popaść w zachwyt i skrobnąć parę zdań o tym szczególnym skrawku ziemi, który znajduje się na samym krańcu archipelagu : "Cyklady". Zapraszam wszystkich was do przeczytania mojej relacji z tej wyjątkowej wysepki, zobaczycie Amorgos moimi oczyma:

www.taraka.pl/amorgos_wyspa_ludzi_szczesliwych
na wszelkie pytania chętnie odpowiem.
pozdrawiam!

Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Re: Amorgos 2015 IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.15, 18:48
      Super opisane bo i sama wyspa jest cudowna. Amorgos w tym roku był moją ostatnią na trasie 6 wysp. Postanowiłem wrócić na nią po 2 latach i tak układając trasę promami. Pierwszą była Anafi o której można pisać też z zachwytem. Opisane miejsca budzą zachwyt,ta wyspa jest całkiem inna niż np.Rodos lub inne komercyjne już perełki Cyklad.
      Dokończyłem zwiedzanie w tym roku,dotarłem praktycznie we wszystkie wioski. jednak bardziej niż chodzenie po szlakach jeżdziłem na skuterze. Wiem ,że Amorgos tak jak Anafi przyciąga swoimi szlakami piechurów,dlatego te wyspy są właśnie inne. Zwiedziłem wiele Chor na dużo wyspach i ta na Amorgos ,Ios,Anafi to nr 1
      • bebiak Re: Amorgos 2015 29.09.15, 20:46
        Z zastrzeżeniem: "de gustibus..." co do Chor nie mogę się z Tobą Andrzeju zgodzić :) Przez całe lata za NAJ uważałam tę na Serifos, ale dodawałam, że takiej jednej, o której wiele słyszałam - nie widziłam. I tę zobaczyłam w maju 2011: odtąd mówię, że ta NAJ to Chora na Patmos - cudeńko, choć te z Serifos i Astipalai niewiele jej ustępują :)
        Za nimi jak dla mnie dopiero Chory z Anafi i Folegandros, a potem..
        A potem to już chyba cała reszta :)

        Jestem wielką miłośniczką Amorgos: byłam tam kilkakrotnie i to od 2005 roku moja wyspa nr 1, ale Chora mnie nie zachwyca. Pływam tam dla przecudnych ścieżek, po których mogę wędrować całymi dniami, a że wokół tak pięknie nie czuję się znudzona :)
        • niord_m Re: Amorgos 2015 29.09.15, 20:49
          Wiem bywałem już na tym forum i czytałem twoje reportaże na temat Amorgos, morze inspiracji :)
        • Gość: Andrzej Re: Amorgos 2015 IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.09.15, 01:18
          Beato,Chora na Serifos ,bynajmniej dla mnie najpiękniej wygląda z promu.Może za krótko tam byłem i napewno wrócę.Kazdy jakoś inaczej odbiera swoje spostrzeżenia. Pierwszy raz jak byłem na wyspie ,był to Paros 25 lat temu. Polaków ani śladu,wszysto tam wydawało się jakieś inne niż gwarne Ateny,te domki,kapliczki,kosciółki, i niesamowita gościnność .Nie było jeszcze komercji,a dwa najlepsze campingi w Parice, koala i krios tak tetniły życiem zachodnim ,że przez tydzień wydawało mi się że znam angielski. Teraz Parika jak i cały Paros wydają mi się takie jak Rodos czy większość miast na północy Krety.
          Generalnie ,każda wyspa która nie posiada lotniska,BP nie mają tam hoteli jest tą inną,bardziej dziką,jednym słowem ładniejszą. Opisywany Amorgos,Folegandros,Anafi,Serifos,Ios do nich należą.
          Można długo wymieniać i dyskutować ,nie mniej jednak nawet na tych skomercializowanych jest wiele pieknych miejsc z dala od turystycznego zgiełku. Milos ostatnimi laty zrobił się w/g mnie drugą Santorini,Naxos to już turystyczny kombinat ale tylko w promieniu swojej Chory i Ag.Prokopis i Anny.
          Osobiście ,do kiedy będę mógł będe wracał na Cyklady i nie tylko.Kazdego roku moje relacje z wyspy na której już byłem napewno będą inne. Zawsze jest pierwsze wrażenie,zachwyt. jesli to coś pozostanie ,to można wracać i kilka razy. Napewno nie wrócę już na Paros ,ale gdybym planował trasę i 2 dni było między promami to tylko do Naussy lub po drugiej stronie wyspy. Zdecydowanie na pewno wrócę na Folegandros,Sefiros,Anafi oraz na wszystkie malutkie cykladki. Jest tyle wysp w Grecji ,ze nie starczyło by życia aby na każdej pobyć nawet 3 dni, oczywiście podczas wyjazdu na urlop. Jednak od tych 25 lat uważam ,ze Cyklady są najlepszym wyborem wakacji,nie mam nic do Korfu,Rodos czy Krety tam można sobie na weekend polecieć np.z Wrocławia do Chanii ale na Folegandros czy Anafi już nie. Pozdrawiam
      • niord_m Re: Amorgos 2015 29.09.15, 20:47
        Dzięki za miłe słowa. Anafi i Folegandros to wyspy, które leżą w obszarze mych turystycznych zainteresowań i z pewnością będę chciał je odwiedzić. Spotkani na Amorgos, przyjezdni z Aten, co roku odwiedzający tę wyspę, powiedzieli, iż jest to najlepsza ze wszystkich Cykladek, strasznie przy tym narzekali na Santorini. Duńska para filmowców, która wypoczywała w tych samych apartamentach co my, również przeraziła się tłumów na Thirze i uciekła na Amorgos. Wracając do sympatycznych Greków, to rekomendowali oni jeszcze Ikarię oraz Samos. Odradzali wyspy Jońskie. My wylądowaliśmy w porcie Aegiali około 01:30, czekał tam na nas już gospodarz apartamentów. Zamiast się rozpakowywać, zmęczeni udaliśmy się na kameralną Levrossos Beach. Nigdy nie zapomnę tamtego nieba, tak bardzo najeżonego gwiazdami, mogliśmy podziwiać drogę mleczną. Następnego dnia stwierdziłem, że obudziłem się w raju :) .........
        • Gość: Ada Re: Amorgos 2015 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.15, 21:35
          Samos jest niesamowitą wyspą, przepiękną, górzystą, zieloną, ale dlaczego odradzali Ci Wyspy Jońskie? Podali jakiś powód? Wyspy są inne, ale wspaniałe. Wprawdzie Zakynthos i Korfu są mocno skomercjalizowane, ale jest jeszcze Lefkada, Itaka, Kefalonia... Kolor wody electric blue - jedyny w swoim rodzaju na Wyspach Jońskich.
          • niord_m Re: Amorgos 2015 29.09.15, 21:42
            Oni preferowali, zaciszne, spokojne miejsca. Według ich opinii takowych na wyspach jońskich brak. Oczywiście chwalili tamtejszy archipelag za jego niezaprzeczalną urodę, ale narzekali na zbytni ścisk, tyczy się to także Lefkady i Kefalonii, na które również grzeję się od dawna :)
          • bebiak Re: Amorgos 2015 29.09.15, 21:45
            Nawet rozumiem takich, którzy tak mówią i mam świadomość, że pewnych rzeczy się nie wytłumaczy, bo to bardzo trudne. To COŚ trzeba czuć w środku a jesli na czterech Wyspach Jońskich się nie poczuło (mówię tu o sobie) to po raz piąty już się nie popłynie a i innym się nie zachwali: bo tam tego czegoś brak, bo Ionio tak dalekie od boskiego Egeo i nijakie w swej urodzie - jeśli nadajemy na tych samych falach to ci inni też tego czegoś nie odczują, nie znajdą.
            Mówisz: "Samos jest niesamowitą wyspą, przepiękną, górzystą, zieloną", ale po cóż tam jechać kiedy patrząc na zdjęcia nic nie dusi, nie chwyta za gardło jak ma to miejsce w przypadku omawianej tu Amorgos, Anafi i im podobnym?



            -
            bebiak=bbebiak=bebiakk
            • bebiak Re: Amorgos 2015 29.09.15, 21:49
              Jak dla mnie to nie problem w tłumach: kiedy byłam na Kefalonii czy Ithace (wrzesień 2004 rok) nie było tam jakichkolwiek tłumów, a w Polsce chyba tylko Grekomaniacy o takich wyspach słyszeli..
              Niestety, nie ujęły mnie, nie znalazłam tam niczego, co kazałoby mi wrócić, choć plaża Mirtos czy jak jej tak całkiem ładna (widziana z góry robi wielkei wrażenie), a w Assos czy w Fiscardo jak cudnie, ale to nie to, nie to.. :)
              • niord_m Re: Amorgos 2015 29.09.15, 22:10
                Myśle, że sytuacja mogłą ulec zmianie po 11 latach, w końcu wiele polskich biur ma już te wyspy w swojej ofercie. A co powiesz o Itace, udało ci się tam dotrzeć?
                • niord_m Re: Amorgos 2015 29.09.15, 22:15
                  Przepraszam, miałem na myśli Ikarię...
                  • bebiak Re: Amorgos 2015 29.09.15, 22:34
                    niord_m napisał:

                    > Przepraszam, miałem na myśli Ikarię...

                    Na Ikarii byłam we wrześniu 2008 chyba roku i powiem tak: ciekawa to wyspa, bardzo ciekawa, odmienna od innych, ale nie została "moją" z przyczyn, o których wyżej, choć było mi tam naprawdę bardzo dobrze :) To całkiem spora wyspa i rozsądnie jest (podobnie robiłam na np Kefalonii) zamieszkać na część wakacji na południu, a na pozostałą część - na północy. Łaziłam tam głównie (jak to ja na wyspach) piechotą (po ok 30 km dziennie) i czułam doskonały związek z grecką ziemią, co uwielbiam :) Mnie tam nie dusiło i wracać nie zamierzam, ale znam takich, którzy o powrotach na Ikarię marzą. Ja mogłabym tam w okolicę wrócić: bo sąsiadka Fourni, malutka taka, jest urokliwa jak dla mnie :)
                    Tutaj, na mojej stronie, masz Ikarię widzianą moimi oczami (duszą to jej raczej nie widziałam):
                    www.betaki.freehost.pl/www_g51.html
            • Gość: Ada Re: Amorgos 2015 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.15, 22:30
              Zdjęcia to nie wszystko, trzeba pobyć, poczuć klimat, itd. Poza tym zdjęcia na Samos są robione w miejscach najczęściej odwiedzanych, do których prowadzą asfaltowe drogi, a najpiękniej jest tam, gdzie dojechać nie można. Mnie ta wyspa zachwyciła (a znam Grecję od dziecka, wiele miejsc, przez kilka lat pomieszkiwałam też na Zante zanim ruszyły tam tłumy Polaków) i będę na nią wracać. Wrażenia mam świeże, bo sprzed 2 tygodni. Każdy ma inny punkt widzenia, ale ja nie zakładam, że nie pojadę gdzieś, bo obejrzane zdjęcia mnie nie chwyciły za gardło. Ciekawość świata powoduje, że jadę, doświadczam i dopiero wtedy mogę się wypowiedzieć czy urzekło czy nie urzekło (i nie jest to dla mnie strata czasu, bo każda wyspa ma coś w sobie).
              • bebiak Re: Amorgos 2015 29.09.15, 22:41
                Wiesz Ado, ja za długo szukalam swoich miejsc w Helladzie (jakieś 20 lat mi to zajęło), a skoro je wreszcie znalazłam to już chcę tylko tam odpoczywać. Tych miejsc jest na tyle dużo (bodaj 9 wysepek, a na lądzie Mani na Peloponezie - właśnie jutro lecę tam po raz trzeci, i Zagorochoria w Epirze) , że szkoda mi czasu na wyjazd gdzieś dla zasady: każdy kieruje się czymś innym. To jest to, o czym napisałam: nie da się nazwać, określić, trzeba czuć. Co powiesz na to, że latami mnie ściskało na słowo "Patmos" (choć nigdy wcześniej tam nie byłam), a na "Samos" jakoś nigdy? Na Patmos w związku z takimi odczuciami popłynęłam i zachłysnęłam się nią niemożliwie... Takie moje kryterium: od duszy, od emocji, które miejsce wzbudza, zanim jeszcze na nim stanę, ale nie każdy musi się nim kierować :)
                Pozdrawiam :)
                • Gość: Ada Re: Amorgos 2015 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.15, 22:54
                  Jasne, każdy jest inny, inaczej czuje, postrzega, no i nie wszystkim podoba się to samo :-) Moja "taktyka" jest taka, że zwykle wyjeżdżam 3 razy w roku, z czego jeden wyjazd to zawsze powrót do miejsca ulubionego a dwa (czasem niestety jeden) w nowe miejsce (nawet na oślep - niekiedy można się pozytywnie zaskoczyć albo zauroczyć).
                  Również pozdrawiam :-)
                  • niord_m Re: Amorgos 2015 30.09.15, 11:36
                    Na Amorgos, zwróciły moją uwagę liczne stanowiska archeologiczne dotyczące kultury minojskiej. Było ich naprawdę dużo, zazwyczaj w dzikich, trudno dostępnych miejscach. Niestety brak jakichkolwiek wzmianek, tablic informacyjnych na temat tych stanowisk. Przechadzając się wśród fundamentów Ancient Aegali, ukrytych wśród gęstych zarośli i kolczastych krzewów, musiałem uruchomić swoją wyobraźnie, by unaocznic sobie dawny obraz osiedla w głowie :) Dużo wrażenie wywarł na mnie, opisywany w artykule mnich - przeor klasztoru Hozoviotissa, który był postacią bardzo aktywna na wyspie. Spotkałem go parę razy miedzy innymi w Tholari i Katapoli. Dystyngowany dość tajemniczy jegomość, w ogóle odniosłem wrażenie iż społeczność zamieszkującą Amorgos jest dość zagadkowa. Was coś zaskoczyło na wyspie?
                    • Gość: basiula Re: Amorgos 2015 IP: *.225.200.146.dyn.plus.net 12.07.16, 23:37
                      Zaskoczala mnie ilosc turystow w sezonie. W tamtym roku (2015 ) plaze w okolicy Aegiali byly zalane turystami. To juz nie jest to samo Amorgos co kiedys. Restauratorzy zaczynaja isc na masowke i jakosc serwowanych potraw sie obnizyla, nawet w tych dobrych restauracjach. Do tego drozyzna , ceny duzo wieksze niz w Atenach. Ale to jest pikus.najgorsze ze strasznie duzo tam golasow .Turysci na to narzekaja ale nie ma tam nikogo kto by z tym zrobil porzadek.Osobiscie nie bardzo mi sie usmiecha siedziec kolo rozkraczonych ludzi...jakos mi nawet piwo przestaje smakowac w takim towarzystwie .Plaze Levrossos ,Ksoklakas, Psiliamos, Mikri Glifada ...wszedzie z klejnotami na wierzchu . Na Psiliamos i Ksolaksas to juz norma- za kazdym razem nudysci, aby miec plaze tylko dla siebie , widzac tekstylnych zchodza z kocyka i ruszaja na spacerek po plazy . Co do oznakowania stanowisk archologicznych to faktycznie jest z tym kiepsko . Szkoda .Niegdys jezdzilam na Amorgos dla widokow i kolorow. Teraz jezdze do ludzi . Lokalni mnie przyciagaja jak magnes .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka