Gość: Olga Frątczak
IP: *.iti.pl
27.09.04, 14:44
Wiem, że jesteśmy marudnym narodem, ale to co działo się w tym hotelu woła o
pomstę do nieba. Gościliśmy na Krecie od 9 do 23.09.04. Prawie wszyscy z
poprzednich turnusów i na naszym wyjeździe mieli zatrucia żołądkowe. Jedzenie
było niesmaczne i monotonne. Okazało się, że sąsiedni hotel Amnissos (**)
miał bogatsze menu i smaczniejsze jedzenie. Basen cuchnął szambem. Woda była
brudna i nie widać było dna. Woda była wymieniana tuż przed przyjazdem
następnego turnusu. Łazienki są niedoczyszczone, ręczniki i chodniki rzadko
zmieniane (mimo tego, że wrzucaliśmy je do prysznica - panie odwieszały je
spowrotem). Przesz 4 dni nie mieliśmy ciepłej wody. Trzeba było trafić na
odpowiednią godzinę kiedy można było wziąć prysznic. Hotel to jedna kwestia.
Dla mnie kompromitacją była opieka rezydentki. Dziewczyna nie potrafiła
niczego załatwić (tłumaczyła nam, że nie ma kontaktu tel. z Polską !!!
kontaktuje się tylko e-mailem - a ona sama nic nie poradzi, bo za wszystko
odpowiedzialne jest biuro w Polsce). To po cholerę ona tam jest! Chyba po to,
aby oferować wycieczki 2 razy droższe niż u konkurencji – przy okazji polecam
biuro DanTravel. Skorzystaliśmy z ich wycieczki do Samarii - było ciekawie,
miło i wszystko na czas. Poza tym ceny niższe niż oferty "na mieście" i
polski przewodnik. Pani zirytowała mnie tekstem, że chorujemy dlatego, że za
bardzo rzucamy się na jedzenie i za dużo pijemy - świetny chwyt marketingowy.
I jeszcze jedno - w hotelu ciągle wyłączali prąd - zwłaszcza wieczorem i w
hotelu przez 2 tygodnie nie było żadnego wieczoru, rozrywki, integracji. Zero
atrakcji (i to nie tylko ze względu na brak prądu)!