Dodaj do ulubionych

Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne?

IP: *.pl 17.07.02, 18:38
Z tego co czytam tutaj to Big Blue jest jakies tragiczne. Ja też lecę koniec
lipca na Krete z żona i dzieckiem i jestem już znerwicowany, obsługa w
centrali w Jeleniej Górze straszna, łaske zrobią, jak odpowiedzą człowiekowi
na pytanie. Boże co nas czeka??????????????????????????????
Obserwuj wątek
    • Gość: esscort Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 20:35
      Nie panikuj. Będzie Ok. Kreta jest piekna i nawet najgorsze biuro nie moze
      popsuc pobytu na tej wyspie. Ja byłem w ubieglym roku z Big Blue na krecie w
      miejscowosci Sissi. Było Ok. Ponizej cytuje moj opis z ubieglego roku. Pewnie
      niewiele sie tam zmieniło. Jezeli jedziesz w to samo miejsce, to jakies
      informacje sie przydadzą.Jest tylko jedna niepokojaca informacja: juz w kilku
      polskich biurach słyszałem opinię, ze Big Blue robi bokami, ze bardzo
      potrzebuje gotówki, w związku z tym tak obnizyło ceny, że może to się skończyc
      jakąś niewypłacalnością wobec przewozików, kłopotami z powrotami itp. Ale ja
      bym sie tym specjalnie nie przejmował, bo po pierwsze te informacje to mogą byc
      jakieś dymy wysyłane przez konkurencję, a po drugie nawet jeżeli Big Blue
      zbankrutuje przed Twoim powrotem, to przecież nikt was tam na wyspie nie zostawi
      (chociaż ja bym chetnie zostal), wrócicie jakimś rządowym samolotem,
      dostaniecie odszkodowanie, bedziecie mieli dodatkową przygodę - słowem: lepiej
      byc nie może. Jedź, nie przejmuj sie drobiazgami. Kreta jest piękna, jej
      mieszkańcy bardzo goscinni. Trzeba się tylko wyluzować, nastawić na wypoczynek
      i delektować tym niezwykłym miejscem na ziemi. Zazdroszę Ci wyjazdu. Poniżej
      moja ubiegłoroczna relacja, która odszukałem w starych watkach.

      Bylem w lipcu w Sissi z tym samym biurem (Hotel chyba Sissi by lub cos w tym
      rodzaju). Jest tam hotel z klimatyzowanymi pokojami i apartamenty (bez
      klimatyzacji). Byłem w apartamentach. Sa bardzo Ładnie położone, wśród zieleni,
      blisko morza, na granizcy miasta, więc tłumu ludzi tam nie ma. W hotelu i
      apartamentach byli Niemcy i Polacy (pól na pół). Byliśmy bardzo zadowowleni.
      Dzięki zieleni brak klimatyzacji w apartamentach nie dokuczał. Dwie osoby z
      bardzo małymi dziećmi nie były zadowolone, ale kto jedzie z niemowlętami na
      taki upał...? Dla wszystkich gości jest w hotelu basen (ze sloną wodą). Plaża
      piaszczysta jest ok. 800 m. należy do niemieckiego ośrodka (jakiś Neckerman),
      więc trzeba płacić za ewentualne korzystanie z parasoli i leżaków (mozna nie
      korzystać). W tym ośrodku są dwa baseny ze słodką wodą, z których wszyscy
      korzystają.
      Śniadania b dobre w postaci tzw. szwedzkiego stołu, obiado-kolację (duzy wybór
      dobzych dań greckich w postaci szwedzkiego stołu) najlepiej wykupić na
      miejscu. W Sissi nie ma bankomatu. Trzeba pojechąc do pobliskiej Malii lub
      wypłacac pieniądze przy okazkji jakichś wycieczek, więc nie stanowi to
      problemu. Biuro organizuje różne wycieczki fakultatywne. Na pewno warto jechac
      na wyspe Spinalonga i do Knossos. Odradzam tzw wieczór grecki w tamtym wydaniu.
      jest to spęd na jakieś 500 osób, jedzenie bardzo słabe, wino paskudne, tłok,
      gorąco itp. Lepiej chyba pójśc na bardziej kameralna imprezę. Warto wynająć
      samochód i pojezdzic po okolicy, która jes bardzo ladna.
      Sissi polecałbym raczej na spokojne wczasy rodzinne. Nie ma tam dyskotek,
      klubów mlodzieżowych, więc młodzież na szaleństwa musi jeździć do Malii lub
      trochę dalej - do Hersonisos. Były z nami dziewczyny z Polski i z Niemiec,
      które chciały sie pobawić i dac się poderwać i nie było to na miejscu łatwe (ja
      z kolegą, gdy żony nie widziały, trochę rozweselalismy im życie, ale na jakieś
      wieksze zaangażowanie nie moglismy sobie pozwolić ;)
      W sumie polecam - jeżeli jedziesz do tego samego hotelu. Bo faktycznie Polaków
      w okolicy spotyka sie sporo (ale to chyba dobrze, bo przecież lepiej spotykać
      Polaków niz jakichś Niemców, którzy chodza po knajpach i szukaja zupy z uchem
      swini i kiełbasy w sosie pomidorowym. Pozdrawiam

    • Gość: esscort Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 20:41
      Ten ostatni fragment o Niemcach był jakąś polemika z innymi ubiegłorocznymi
      wypowiedziami - ktoś wowczas narzekał, że w Sissi jest beznadziejnie, bo
      spotyka się tam wielu Polaków, a on się wstydzi i musi udawać, że nie jest
      Polakiem. Tego typu idiotyzmy, więc cos musiałem odpowiedzieć.
      • Gość: Marcin Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.stacje.agora.pl 18.07.02, 09:57
        Jedziemy do miejscowosci Platanias do 5 gwiazdkowego hotelu, podobno tam jest
        najładniejsza plaża, tak wyczytałem na greckich stronach internetowych.
        • Gość: esscort Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 10:30
          Gość portalu: Marcin napisał(a):

          > Jedziemy do miejscowosci Platanias do 5 gwiazdkowego hotelu,
          Kurcze, to faktycznie masz powdy do zdenerwowania ;) Myslałem, że będziesz
          siedział z rodzina w jakims namiocie, a ty do 5 gwiazdek. E, nie zwracaj
          ludziom głowy
        • Gość: Is Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: 212.160.145.* 18.07.02, 11:06
          Nie masz się czym przejmować. Hotel jest O.K. Z Big Blue jest tylko ten
          problem, że duża część hoteli leży poza obrzeżami miast i miasteczek chociaż z
          katalogu tak nie wynika. Platanias akurat jest położone wzdłuż jednej ulicy i
          ten hotel jest na końcu.W tym przypadku nie ma to znaczenia tawern i sklepów
          jest taki ogrom, że i tak do nich blisko.Można wynająć samochód i podróżować a
          można z pobliskiej Chani jeździć autobusami.Big Blue zepsuło sobie markę przez
          hotele oddalone od centrum/watpliwego zresztą/ po parę kilometrów. Nie jest to
          problem o ile ktoś decyduje sie na taki hotel świadomie, ale biuro często o tym
          nie uprzedza.
          • Gość: Marcin Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.pl 20.07.02, 12:42
            A kiedy widziałes ten hotel?
    • Gość: ewa Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 10:39
      Nie przejmuj się różnymi plotkami. Jedziesz na urlop i masz wypoczywać. Byłam
      na Krecie z Big Blue. Nie powiem, żeby rezydent bardzo się nami przejmował, ale
      tak naprawdę nie był nam do niczego potrzebny. Nie daj tylko naciągnąć się na
      ich wycieczki i wypożyczalnie samochodów. Są sporo droższe, a w każdej
      wypożyczalni czy biurze podróży - na pewno będzie także w waszym hotelu - ceny
      są bardzie przystępne, a nie zdarzyło mi się aby grek nas oszukał - jak
      zapowiadali to na spotkaniu z rezydentem Big Blue.
      Życzę miłego pobytu. Grecja ma swój nieodparty urok.
      • Gość: esscort Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 10:56
        Popieram Ewę. Też nie rozumiem tej wagi, jaka sie przywiązuje do rezydentów.
        Ludzie! Po co Wam ci rezydenci. Czy to nie jest jakaś tęsknota do tzw.
        kulturalno-oświatowego z czasów komuny. Chcecie, zeby on organziował wam jakieś
        animacje, wieczorki, zeby sprawdzał, czy sie umyliscie? Rezydent jest po to,
        zeby was odebrał z lotniska, zakwaterował, podał najwazniejsze
        informacje,był "pod ręką" w razie potrzeby, a na koniec odwiózł na lotnisko.
        Najlepiej, zeby w trakcie pobytu rezydenta nie było widać. Najlepiej zapisac
        sobie na wszelki wypadek telefon do rezydenta i nie musieć z niego korzystać.
        • Gość: Marcin Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.pl 18.07.02, 14:09
          Ocazywiscie zgadzam sie z Tobą w stu procentach.
          Chyba niektórym jest potrzebny rezydent ze względu na język, którego nie znają.
          Chociaż muszę ci powiedzieć, ze w swoim zyciu poznałem kilku fajnych rezydentów
          z ogromną wiedzą i doświadczeniem i nie wyobrażam sobie wycieczek bez nich. Ale
          oni byli z TUI, nie naciągali klientów, a tylko pomagali.
          • Gość: esscort Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 14:33
            Teraz, np w Grecji, nmawet ten język specjalnie nie jest potrzebny. W zasadzie
            wszystko załatwisz choćby "na migi". Jezeli rezydent jest fajny, to po prostu
            traktujesz go jak znajomego, z którym chcesz spedzić jakis tam czas. Ale tu
            czesto pojawiają się takie zdania: Rezydenci byli beznadziejni, bo mieli dyżury
            tylko co dwa dni; albo: z rezydentem widzielismy sie tylko trzy razy podczas
            calego pobytu itp. A po cholere ogladac rezydenta (no, cyba, ze jest to ładna
            dziewczyna, wtedy człowieku ja po prostu poderwij itd), jeżeli nic sie nie
            dzieje? Ocenianie pobytu po częstotliwości widywania sie z rezydentem jest
            beznadziejne. No, chyba że na zasadzie : wyjazd był udany bo tylko dw razy (na
            początku i na końcu) widzielismy rezydenta. Nie mówie tu o widywaniu rezydenta
            prywatnie. Bo jeżeli idziesz do knajpy, patrzysz, a tu rezydentki, to zapros je
            na wino ;), oj, zapomniałem, że ty chyba jedziesz z żoną...
            • Gość: Marcin Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.pl 18.07.02, 15:15
              Właściwie to nie wiem dlaczego dyskutujemy o rezydentach. Zadając pytanie, czy
              wywołując nowy temat miałem na mysli inne rzeczy. Zmiany hoteli, wczesniejsze
              wyloty, o których tutaj czytałem lub to, ze hotel nie odpowiada standartowi
              gwiazdek.
              Ja sam juz wiem, że hotel, do którego jadę w Tui ma 4 gwiazdki, a w Neckermanie
              4+ (niemieckie katalogi)a w Big Blue jest kategorii de lux. Ciekawe co?
              Czyżby standart sie podwyższył?
              Powiem wam, że gdyby nie to, że już zapłaciłem dwa miesiące temu za imprezę to
              chyba nawet przy zaliczce wycofałbym się. Nie podaoba mi sie obsługa w ich
              centrali. Dzwoniłem tam ze dwa razy i te panie, które nas obsługują są albo
              niedouczone, albo zwyczajnie nic im sie nie chce. cokolwiek sie nie zapytałem
              to nie było odpowiedzi. Nigdy mi sie to nie przytrafiło w Tui lub Neckermannie,
              chociaż Ci drudzy też w zeszłym roku mojej kolezance przełożyli wylot z Turcji.
              Nikogo nie interesowało, że ktos ma zaplanowane dalsze życie (ona akurat miała
              odbierać firmowych gosci za Stanów). Nam niestety w zeszłym roku na Majorce
              zorganizowali wycieczke razem z Niemcami (na zachodnie wybrzeże) i gadali cały
              czas [po niemiecku. Pech, że my z żona znamy tylko angielski, a dziecko 5 lat
              wogóle nie zna języka innego niż Polski. "Dużo sie dowiedzieliśmy". Resztę
              zwiedzilismy na własną rękę, co się zresztą bardziej opłacało finansowo.
    • Gość: Basia Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.pl 22.07.02, 21:12
      Zobacz jakie maja dzisiaj ceny. Ktos o tym pisze na stronach swiat, czytałam.
      Podobno sprzedaja imprezy na dwa tygodnie w cenie biletu na samolot.
      BANKRUTUJĄ?????????
      • Gość: esscort Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 22:23
        Cholera wie. Ale jeżeli masz wykupione wczasy, to jechać trzeba. Bo co?
        wycofasz się? pewnie potracają dużą prowizję. Może jeszcze sie uda, a na lodzie
        9czyli na ciepłej plaży) zostanie nastepna grupa. Bo w końcu któras zostanie.
        To niemozliwe przecież, żeby ktos sprzedawał ponizej kosztów i nie zbankrutował
        • Gość: Kris Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: 213.25.28.* 06.08.02, 15:11
          Moim zdaniem to za duze biuro zeby zbankrutowalo. Ma
          wiecej jak 2-3 destynacje, spoleczenstwo biednieje a oni
          musza za te miejsca zaplacic. Ja jestem z wakacji na
          Krecie w Ammoduarze zadowolony.

          Kris.
    • Gość: Elżbieta Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.hydroprojekt.com.pl 24.07.02, 15:48
      Ja byłam z nimi w zeszłym roku na Krecie - była to najtańsza oferta w
      porównaniu z innymi biurami a w tym roku też - na Santorini w 4*. Może po
      perskich dywanach nie stąpałam ale było całkiem przyzwoicie, zresztą jak ktoś
      chce jechać dla hotelu to powinien wybrać ofertę niemieckich biur, bo polskie
      mają raczej tańsze hotele, bo na droższe Polaków generalnie nie stać. Rezydenci
      też nasz nie dopieszczali, ale nie dla rezydentów tam pojechaliśmy. W sumie
      zawieźli, odwieźli, hotel pokazali, wycieczki zorganizowali i nie kazali spać
      na plaży i wracać wynajętą na własny koszt motorówką.
      Wolałabym, żeby nie zbankrutowali, bo tak tanio na Santorini nie pojechałabym z
      nikim ...
      Aha - oceniając ofertę Big Blue należy odjąć 1 gwiazdkę i wtedy będzie mniej
      więcej to co w niemieckim katalogu.
      e.

      • Gość: jaba Re: Jest tragiczne!!!!!!! IP: 217.153.34.* 05.08.02, 15:22
        jest, i ostrzegam wszystkich, ktorzy dopiero planuja podroz z tym biurem...
        nie jestem bynajmniej malkontentka... wczasy na krecie byly jednymi z
        najpiekniejszych, jakie mialam do tej pory ... teraz wiem z pewnoscia, ze bede
        je z sentymentem wspominac ogladajac zdjecia... ale wszystkie atrakcje
        zorganizowalam sobie sama, bo to za co zaplacilam bigblue bylo nic nie warte...
        oni oszukuja i to nonszalancko... olewaja, tak jakby im w ogole nie zalezalo na
        dobrej marce czy opiniach wczasowiczow...
        wyobrazcie sobie, ze po wplaceniu zaliczki na wybrana przez nas oferte zmienili
        warunki... wylatywalismy co prawda z warszawy, ale wracalismy do krakowa ... na
        sama mysl o tym, ze dodatkowo bede musiala sie tluc jakims intecity pare godzin
        do stolicy, zachcialao mi sie plakac ... ach - dodam, ze oczywiscie cena
        wycieczki pozostawala bez zmian ... ale najlepsze zostawili na koniec - nie
        moglam wycofac juz tej zaliczki!!!! MUSIALAM TAM JECHAC!! inaczej przepadlyby
        mi pieniadze... po interwencjach otrzymalam jedynie spora dawke tupetu
        pracownikow bigblue...
        kiedy pogodzilam sie juz z przymusowa wycieczka do krakowa, zaskoczenie
        spotkalo mnie juz na krecie... 3*owy hotel (trzy gwiazdki to zaden luksus -
        wiadoamo) spelnial wymogi schroniska w pegieerze .... ja bym nie dala mu 1* a
        bigblue
        mowi o nim "trzygwiazdkowy" ... tak surowy i prymitywny (w sensie ubogi)wystroj
        mozna miec chyba jeszcze tylko w namiocie...sniadania serwowane o 7:30 (czytaj
        siodmej trzydziesci) to bula pomidor ser mortadela (codziennie na tych samych
        samych tacach, zawijane jedynie w folie sniadaniowa, zeby trzymaly "swiezosc"
        przez tydzien) ...nie wiem dlaczego mam placic te warunki tak jak za prawdziwe
        3*???
        bigblue chyba juz osiagnelo dno, od ktorego sie nie odbije ... trzymajcie sie z
        daleka od ich agentow...
        a sama kreta piekna, pod warunkiem ze dociera sie wszedzie... polecam
        wypozyczenie samochodu i podroze po wyspie, ktora blogoslawie,
        pozdrawiam
        • Gość: Kris Re: Jest tragiczne!!!!!!! IP: 213.25.28.* 06.08.02, 15:04
          Moglas doplacic 2 tys. i jechac z TUI.

          Kris.

          ps. Wrocilem tydzien temu z Ammoduary z hotelu Armonia i
          jestem zadowolony z wakacji. Sniadania tez kiepskie ale
          tak juz jest w 3* na Krecie.
          • Gość: jaba Re: Jest tragiczne!!!!!!! IP: 217.153.34.* 07.08.02, 11:56
            Gość portalu: Kris napisał(a):

            > Moglas doplacic 2 tys. i jechac z TUI.
            >
            > Kris.
            >

            kris, nie rozumiem po co ta zlosliwosc... wyobraz sobie ze chcialam leciec z
            innnego biura, ale niestety moj szef nie zechcial laskawie dopasowac mojego
            urlopu do ich terminow,
            poza tym ja bigblue zaplacilam, a tego za co zaplacilam nie dostalam, nie
            oczekiwalam od nich prezentow, wiec niech łaski nie robia,
            j.
      • Gość: jaba Re: Jest tragiczne!!!!!!! IP: 217.153.34.* 05.08.02, 15:22
        jest, i ostrzegam wszystkich, ktorzy dopiero planuja podroz z tym biurem...
        nie jestem bynajmniej malkontentka... wczasy na krecie byly jednymi z
        najpiekniejszych, jakie mialam do tej pory ... teraz wiem z pewnoscia, ze bede
        je z sentymentem wspominac ogladajac zdjecia... ale wszystkie atrakcje
        zorganizowalam sobie sama, bo to za co zaplacilam bigblue bylo nic nie warte...
        oni oszukuja i to nonszalancko... olewaja, tak jakby im w ogole nie zalezalo na
        dobrej marce czy opiniach wczasowiczow...
        wyobrazcie sobie, ze po wplaceniu zaliczki na wybrana przez nas oferte zmienili
        warunki... wylatywalismy co prawda z warszawy, ale wracalismy do krakowa ... na
        sama mysl o tym, ze dodatkowo bede musiala sie tluc jakims intecity pare godzin
        do stolicy, zachcialao mi sie plakac ... ach - dodam, ze oczywiscie cena
        wycieczki pozostawala bez zmian ... ale najlepsze zostawili na koniec - nie
        moglam wycofac juz tej zaliczki!!!! MUSIALAM TAM JECHAC!! inaczej przepadlyby
        mi pieniadze... po interwencjach otrzymalam jedynie spora dawke tupetu
        pracownikow bigblue...
        kiedy pogodzilam sie juz z przymusowa wycieczka do krakowa, zaskoczenie
        spotkalo mnie juz na krecie... 3*owy hotel (trzy gwiazdki to zaden luksus -
        wiadoamo) spelnial wymogi schroniska w pegieerze .... ja bym nie dala mu 1* a
        bigblue
        mowi o nim "trzygwiazdkowy" ... tak surowy i prymitywny (w sensie ubogi)wystroj
        mozna miec chyba jeszcze tylko w namiocie...sniadania serwowane o 7:30 (czytaj
        siodmej trzydziesci) to bula pomidor ser mortadela (codziennie na tych samych
        samych tacach, zawijane jedynie w folie sniadaniowa, zeby trzymaly "swiezosc"
        przez tydzien) ...nie wiem dlaczego mam placic te warunki tak jak za prawdziwe
        3*???
        bigblue chyba juz osiagnelo dno, od ktorego sie nie odbije ... trzymajcie sie z
        daleka od ich agentow...
        a sama kreta piekna, pod warunkiem ze dociera sie wszedzie... polecam
        wypozyczenie samochodu i podroze po wyspie, ktora blogoslawie,
        pozdrawiam
        • Gość: mariusz Re: Jest tragiczne!!!!!!! IP: 195.205.44.* 05.08.02, 15:30
          w jakim hotelu byłas?
          • Gość: jaba Re: Jest tragiczne!!!!!!! IP: 217.153.34.* 06.08.02, 13:00
            Gość portalu: mariusz napisaý(a):

            > w jakim hotelu byłas?

            w hotelu minoas :-)
      • Gość: Fon Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.datastar.pl 06.08.02, 08:04
        Wróciłam z Krety w środę. - i według mnie BB nie jest wcale tragiczne dostałam
        to za co zapłaciłam, wszystko było tak jak w katalogu. Z rezydentami widziałam
        się tylko jak dbierali nas z lotniska. Co do wycieczek to polecam
        organizowanie ich na własną ręke bo z Big Blue jest bardzo drogo.

        • odyseusz Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? 06.08.02, 09:30
          Ja też byłem w tym roku z BB na Kreecie, Polacy z BB chcieli tylko nas oszukac,
          a Grecy wspaniali. Rezydentka myslala, z e,my jestesmy banda ciemaniak,ów i
          chcialla nas sakoowac na wynajmie samochopdu, poza tym nie interesowala sie
          zupelnie nami, ja bylem juz w Grecji 4 raz wie c niepotrzebowalem ale byli
          ludzie ktirzy byli puierewszy raz
          • Gość: mariusz Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: 195.205.44.* 06.08.02, 12:13
            a czy ci ludzie to dzieci ktore trzeba prowadzic za raczke?
            we wsztskich biurach nie oplaca sie kupowac wycieczek bo miejscowi robia to
            dobrze i tanio
    • Gość: Marcin Wróciłem i przeżyłem IP: *.pl 11.08.02, 21:28
      Jestem zadowolony, ale nie z Big Blue tylko z hotelu. Był O.K. Big Blue
      przegina z cenami, a szczególnie z Santorini oraz z dopłata za ostatnią dobe.
      Rezydentka nas olała ostatniego dnia i nie załatwiła dodatkowej doby, a manager
      hotelu też miał nas w nosie. PŁACILISMY WG STAWEK HOTELU. DOBA 130 EURO.
      Czyli za 12-18 30 euro, dalej nie moglismy siedziec w pokoju, bo ponioć
      sprzątaczki nie pracują. Wyjazd 4 rano. Byliśmy z dzieckiem. Awantura była na
      całego. Hotel Minoa Palace O.K., tylko nudny, zero muzyki, ale swietne baseny i
      bardzo czysto. rezydentka Zosia twierdziła, że mamy najlepsze jedzenie, choć mi
      nie smakowało, ale jestem wybredny, tzn. greckie jedzenie mi nie snmakuje. Ale
      inni przytyli. W sumie O.K., ale dużo złych historii słyszelismy na lotnisku,
      ludzie byli wściekli. Np. ktos miał lecieć o 10.45 z Heraklionu, a lecieli z
      Chanii o 4 w nocy. Lekka zmiana i 200 kilometrów do lotniska, no może 180.

      Przegieli też z cenami za wycieczki, ale o tym dowiedzielismy sie dopiero
      ostatniego dnia przeglądając inne klatalogi, np. z TUI niemieckiego Santorini
      ze zwiedzaniem 68 euro, nam kazano zapłacic 108 (bede składał reklamację).
      Widziałem tez kilka innych hoteli Big Blue na zachodniej części:
      Kisamos Palace - w polu i obok budowa
      Porto - w Polu, 4 km do najbliższej miejscowości
      Elef... cos tam 2 km od morza i tunel przy autostradzie buda
      A jeszcze jeden na odludziu na półwyspie i wszyscy się smiali, ze chyba łódkami
      dopływaja do najbliższej miejscowości.
      Ja w sumie trafiłem rewelacyjnie. Big Blue zaczęło nawalać 2 dni przed
      wyjazdem, była to już ZUPEŁNA OLEWKA KLIENTA.
      Pozdrawiam wszystkich
      • Gość: magda Re: Wróciłem i przeżyłem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 02:47
        Gość portalu: Marcin napisał(a):

        > Jestem zadowolony, ale nie z Big Blue tylko z hotelu. Był O.K. Big Blue
        > przegina z cenami, a szczególnie z Santorini oraz z dopłata za ostatnią dobe.
        > Rezydentka nas olała ostatniego dnia i nie załatwiła dodatkowej doby, a
        manager
        >
        > hotelu też miał nas w nosie. PŁACILISMY WG STAWEK HOTELU. DOBA 130 EURO.
        > Czyli za 12-18 30 euro, dalej nie moglismy siedziec w pokoju, bo ponioć
        > sprzątaczki nie pracują. Wyjazd 4 rano. Byliśmy z dzieckiem. Awantura była na
        > całego. Hotel Minoa Palace O.K., tylko nudny, zero muzyki, ale swietne baseny
        i
        >
        > bardzo czysto. rezydentka Zosia twierdziła, że mamy najlepsze jedzenie, choć
        mi
        >
        > nie smakowało, ale jestem wybredny, tzn. greckie jedzenie mi nie snmakuje.
        Ale
        > inni przytyli. W sumie O.K., ale dużo złych historii słyszelismy na lotnisku,
        > ludzie byli wściekli. Np. ktos miał lecieć o 10.45 z Heraklionu, a lecieli z
        > Chanii o 4 w nocy. Lekka zmiana i 200 kilometrów do lotniska, no może 180.
        >
        > Przegieli też z cenami za wycieczki, ale o tym dowiedzielismy sie dopiero
        > ostatniego dnia przeglądając inne klatalogi, np. z TUI niemieckiego Santorini
        > ze zwiedzaniem 68 euro, nam kazano zapłacic 108 (bede składał reklamację).
        > Widziałem tez kilka innych hoteli Big Blue na zachodniej części:
        > Kisamos Palace - w polu i obok budowa
        > Porto - w Polu, 4 km do najbliższej miejscowości
        > Elef... cos tam 2 km od morza i tunel przy autostradzie buda
        > A jeszcze jeden na odludziu na półwyspie i wszyscy się smiali, ze chyba
        łódkami
        >
        > dopływaja do najbliższej miejscowości.
        > Ja w sumie trafiłem rewelacyjnie. Big Blue zaczęło nawalać 2 dni przed
        > wyjazdem, była to już ZUPEŁNA OLEWKA KLIENTA.
        > Pozdrawiam wszystkich

        A co ty Marcin, głupi jestes? Wykupujesz wycieczkę przed sprawdzeniem cen z
        różnych źródeł? To nie wiesz ze z greckich biur jest dużo taniej ? chyba twój
        hotel tez był "w polu" a reklamcje to sobie mozesz skladac, ale do swojej
        inteligencji
        • Gość: Marcin Do Magdy IP: *.pl 12.08.02, 09:41
          Zastanawiam sie nad jednym. Co drugi list jest w tym forum z prosba o jakieś
          wskazówki, ale kiedy ktos cos złego napisze to zaraz znajdzie sie banda ludzi,
          którzy to beda krytykować. Kiedy wyjeżdżaja z Krety i siedzą na lotnisku, to
          słychać taki szmerek, który świadczy niestety o niedociągnieciach biura.
          Uwazam, że płacąc prawie 7 tysiecy za wyjazd na dwa tygodnie powinienem być
          dobrze obsłuzony, a nie okradany przez rezydentkę, która udaje idiotkę i zwala
          wine na 5 gwiazdkowy hotel. Gdzieś były niedociągniecia. Wiemy też od niej, że
          w innych hotel było tragicznie. Beznadziejne jedzenie i warunki, a co do tych
          cen na mieście to może we wschodniej części Krety jest biur dużo, ale w
          miejscowosci Platanias ja ich nie widziałem. Owszem były wypożyczalnie
          samochodów - ceny jeszcze wyższe niż z Big Blue i innych biur, dlatego wszyscy
          kupowali u niej. Ponadto nie wiem jak można sobie zorganizować na wyspie
          Santorini czas samemu przez 4 godziny postoju bez samochodu, chyba, ze ktoś
          płynie prze 5 godzin po to, żeby posiedzieć w porcie (powrót jest z innego
          miejsca wyspy).
          Każdy tutaj tylko krytykuje tych co biadolą, ale dlaczego Niemcy czy Belgowie
          nie biadolą. BO SĄ DOBRZE OBSŁUŻENI PRZEZ BIURO. MAJA LOTY W DZIEŃ, A NIE W
          NOCY. DZIECI SĄ WYSPANE. I NIKYT ICH NIE OKRADA, BO CHCE MIEĆ KLIENTA W
          PRZYSZŁOSCI, A NIE NA RAZ.
          Pozdrawiam i cieszę sie, że mieszkałem z rodziną w 5 gwiazdkowym hotelu w
          fajnej miejscowosci, a nie w polu jak inni.
        • Gość: tomek (koniq) Re: Wróciłem i przeżyłem A moze widziales moje wku IP: 195.205.162.* 13.08.02, 08:55
          To miedzy innymi ja bylem wkurzony....... Zamiast wyleciec w sobote rano lecialem o 4 w nocy. Wybralem wczasy
          samolotem bo nie chcialem juz wiecej jezdzic i jezdzic......ciagle jezdze. A tu ....katastrofa... wylot zamiast z pobliskiej
          miejscowosci byl z tak jak mowisz miejscowosci odleglej o okolo 180 km. Malo to informacje te otrzymalem okolo 22 w
          piatek.....a przypominam ze mialem leciec w sobote rano!!!! Rezydentki wywiesili liste po czym sszybko
          czmychnely..... by uniknac bezposrednich reakcji. Gdy przeczytalem pierwsze zdania nowych informacji i
          zorientowalem sie ze wylot zmieniony ...szybko za nimi popedzilem....ale zobaczylem tylko dym z wydechu. Ale
          wpatrujac sie w oddalajacysamochod zauwazylem ze sie po chwili zatrzymal kolo innego hotelu...pobieglem i
          zlapalem rezydentke i zazadalem wyjasnien.... najpierw wersja ze z przyczyn technicznych lot odwolany od
          jednej....... po czym wrocila druga (po rozwieszeniu listy...byly dwie) i ta pierwsza oddalajac sie robiac glupie miny za
          moimi plecami naciagala druga zeby nie rozmawiala ze mna. Prosilem by poswiecila mi choc dwie minuty w woli
          wyjasnien. No i powiedziala ..... ze samolot wykupili inni, czy tam odwolany???? Totalnie inna wersja....mogly sobie ja
          wczesniej ustalic.... No to sie dowiedzialem.... Wrocilem do hotelu gdzie spojrzalem jeszcze raz na ta wiadomosc ...
          powiedzialem katastrofa. Slyszac to stojacy obok szef hotelu Wielki fagas... nazwany przez wczasowiczow
          MUSTAFO powiedzial katastrofa????wyciagnal swoj paluch na kartke wskazujac ze doba mi sie konczy w sobote o
          12:00....ze do mojego przesunietego wylotu na niedziele na walizkach !! ha ha Ze to jest moja katastrofa!!!.....Co za
          palant. Pewna kobieta zapytala sie czy moze dac nam pokoj na walizki..... a on ze tu w holu moze sobie je polozyc. No
          i tak od godz 12 do 23 ludzie na walizkach. Nie zapewniono mi pokoju. Big blue stalo sie dla mnie BLACK BLUE !!!! Ja
          juz raz sie przejechalem na jednym biurze co zbankrutowalo i do dzis sie sadze....4 lata i nic.
          A o hotelu MINOAS nie bede pisal bo juz na miejscu wiele wydrukow z internetu widzialem i mysle ze nie bede sie
          powtarzal.
          Podsumowujac..... biuro porazka. Zastanawiam sie czy moi koledzy, ktorzy tam jeszcze sa wroca normalnie. A
          przypomnialo mi sie jeszcze..... Kolega ktory tam bedzie jeszcze ponad tydzien zapytal sie przed moim wyjazdem na
          lotnisko rezydentki czygdyby bylo tak i z jego wylotem jego czy moga go poinformowac troszke wczesniej.... to na to
          mu rezydentka.....krotko NIECH PAN NIE GDYBA!!!!! Jedna rezydentka z ktora bylem na wieczorze greckim byla ok bo o
          wszystkich tak nie mozna pisac ale co to za zachowanie??????
          PS. Jesli czytasz to np: BORYS.....Piesek w Minoasie czarny, co prawie zdychal zostal wyleczony.... i teraz gania
          koty i podjada im zarcie.
          • Gość: Marcin Do Tomka IP: *.pl 13.08.02, 09:41
            Chyba lecielismy jednym samolotem i chyba słyszałem jak na lotnisku
            opowiadaliscie to jednej pani z dzieckiem, chyba, ze to nie Ty. Byłes z taka
            ładną dziewczyna z kucykami?
            Wspólczuje Wam. Ja juz nauczony doswiadczeniem z biurem Exim Tour biore tylko 4
            lub 5 gwiazdkowe hotele. Przynajmniej jest czysto, dobre jedzenie i ładne
            baseny. A to, że Zosia, która chyba nawet pracuje na lotnisku, bo zapowiadała
            samoloty jest głupia to mielismy okazje przekonać sie w hotelu Minoa Palace
            gdzie również nie była dokupiona ostatnia doba, ciekawe dlaczego nam łaskawie
            wykupili kolację. ŁASKAWCY.
    • Gość: www Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: 212.160.145.* 13.08.02, 14:11
      Jest z tym biurem po prostu bardZo różnie.AAle wieści o dopłatach do ostatniej
      doby hotelowej nie do końca sa prawdziwe. W hotelu Kissamos rozwiązano to tak,
      że pokoje zdawało się do 17.00/ bez dopłat/, pozostawili do dyspozycji gości
      jeden wolny pokój gdzie można było zostawić bagaże i wziąć ewentualny
      prysznic.Większość zeszła do holu hotelowego i tam pozostawiła bagaże a sama
      czekała na kanapach albo nie martwiąc się o bagaże poszła na miasto. Dopłaty
      dotyczyły osób pozostających w pokojach do 3.00 i były rzeczywiście wysokie/30
      euro/ - myślę,że chodziło o to aby jak najmniej osób skorzystało i mozna było
      przygototwać pokoje na przybycie następnej grupy.Osobiście wiedziałam, że wylot
      jest o 4.00 i miałam obawy co będzie od 10 - 12.00/ o tej porze przeważnie
      konczy się doba hotelowa/, jak się okazało niepotrzebnie. Należy zauważyć, że
      dzięki takiemu rozwiązaniu pobyt na Krecie trał faktycznie 14 dni- 1 dnia rano
      obudziłam się na Krecie a wyjeżdżałam 14, a w zasadzie 15. W innych biurach
      bywa tak, że wyjeżdza się 1 dnia maksymalnie późno i wraca 14 maksymalnie
      wcześnie. Kazdy kij ma dwa końce.
      • Gość: Gosia Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.pl 13.08.02, 23:16
        To prawda ja też tak to przeciłyczałam,a kiedy byłas w Kisamos?
        W moim hotelu też tak było jeszcze tydzień temu, ale Polacy oczywiście do 12 w
        nocy nie wyszli z pokoju i zrobiła sie mała wantura, dlatego nam dla przykładu
        kazali dopłacic za 4 godiny 30 euro. I tak jeden palant zaparł sie w pokoju i
        ani nie wyszedł, ani nie dopłacił. A jego żona latała po całym hotelu i
        krzyczała wszystkim na ucho jacy to oni sa zamożni i jaki ma duzy dom. Może tak
        własnie zarabia się pieniądze? Dziady.
        • Gość: mariusz Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: 195.205.44.* 14.08.02, 12:02
          panowie tomku i marcinku
          loty czarterem nie zaleza od biura podrozy czy to jest tak ciezko zrozumiec
          jesli biuro ma hotel po raz pierwszy w ofercie to czasami moze sie z
          wlascicielem nie dogadac
          czytajcie katalogi ze zrozumieniem, ludzie wy o wszystko macie pretensje?
          czlowieku jedziesz do ***** hotelu i szkoda ci 30eur za jedna dobe?
          dziwne ze potem sie z nas smieja skoro taka ciemnota zamyka sie w pokoju i
          siedzi w czasie za ktory jest nie zaplacone
          • Gość: Marcin Do ostatniego IP: *.pl 14.08.02, 12:49
            Posłuchaj baranie. Nie żal mi 30 euro i stać mnie na zapłacenie, po świecie też
            jeżdżę dosyć dużo i najczęściej są to hotele 5 gwiazdkowe, ale niestety tylko w
            krajach typu Turcja, Egipt i Grecja są zawsze jakieś kłopoty.
            Jeśli chodzi o dopłate to nawet już w Polsce chciałem to dopłacić. Irytuje mnie
            jednak arogancja i brak kompetencji rezydentów, z moich pieniędzy są opłacani i
            uważam, ze to nie jest moim obowiązkiem wykłócanie sie o pokój na ostatnią dobę
            tylko ich. Chocby dlatego, żeby nie było takich opinii o polakach. Gwarantuje
            Ci, że jesli miałbyś z dzieckiem spędzać cały dzień przy basenie lub nad morzem
            to byś sie tak samo denerwował i dawał głupich kawałków na forum. Nie chodzi tu
            o kasę tylko o sam fakt, że tylko Polakom nie pozwolono zostac w pokojach.
            Dlatego uważam, że jest to wina biura, a nier hotelu,ze nie potrafi porządnie
            załatwić wszystkich spraw. jakos niemieckie TUI i Neckermann potrafiło.
            • Gość: mariusz Re: Do ostatniego IP: 195.205.44.* 14.08.02, 15:22
              uwazaj na slowa kolego
              widac czesto obracasz sie w towarzystwie baranow skoro tak lubisz to slowo
              skoro juz tak gowniane biuro wybrales to chyba sa na miejscu normalne hotele
              gdzie mozna przenocowac a nie meczyc cala rodzine
              zastanow sie gdzie miales kolego jezyk kiedy dokonywales rezerwacji w tym
              biurze? pewnie zapomniales go
              • Gość: Marcin Re: Do ostatniego IP: *.pl 14.08.02, 15:26
                Gosia miała racje, ze poruszyła twój temat do dyskusji. Ty chyba jestes
                nienormalny. Wiesz co szkoda mio kasy na dyskusję z Toba.
              • Gość: Marcin Re: Do ostatniego IP: *.pl 14.08.02, 15:26
                Gosia miała racje, ze poruszyła twój temat do dyskusji. Ty chyba jestes
                nienormalny. Wiesz co szkoda mi kasy na dyskusję z Toba.
                • Gość: mariusz Re: Do ostatniego IP: 195.205.44.* 14.08.02, 17:23
                  ach tak? przeciez lubisz ja wydawac frajersko
                  bo tylko frajer nie potrafi dowiedziec sie w jaki sposob bedzie wracal
                  zeby meczyc rodzine za glupie 30eur?
    • Gość: Darek jestescie wszyscy niezle szurnieci? IP: 213.16.216.* 14.08.02, 20:15
      Czy wy rozumiecie, co piszecie?
      Po pierwsze forum jest dla wszystkich, nawet dla idiotow. Stety albo niestety...
      Po drugie, rozmowa jest kompletnie bez sensu! Dlaczego???
      Wszyscy (no moze prawie wszyscy) maja pretensje do Biur Podrozy (w tym
      przypadku Big Blue), ze musza zaplacic 30 EURO za pokoj od 12 w poludnie do
      wieczora. Nie rozumiem, wszyscy podaja sie za tych, ktorzy podrozuja, ale jakos
      nikt nie potrafi zrozumiec, ze istnieje cos takiego, jak DOBA HOTELOWA !!!
      I nie jest ona od 5:00 rano do 5:00 rano, ani od 20:30 do 20:30, tylko
      najczesciej od 12:00 do 10:00. Lot to juz zupelnie osobna sprawa. I hotel ma
      gleboko gdzies, o ktorej Goscie przyjezdzaja i kiedy wracaja. Dla nich liczy
      sie tylko magiczna 10:00 lub 12:00 jako check-out! To wszystko! Czy to takie
      dziwne, ze hotel zada 10, 20 lub 100 EURO za pokoj do wieczora??? I czy
      wyjezdzajac z TUI, Neckermanem, Triada czy innym Big Blue nie sa podane na
      rezerwacji godziny zbiorki i wylotu/powrotu??? Mam wlasnie taki przed soba ze
      scan holiday, ma wylot (czyli powrot) z gran canarii o 4:00 rano !!! To bylo 2
      lata temu, ale pamietam, ze zbiorka byla o 23:00 a pokoj nalezalo oposcic o
      chyba 12:00 lub cos w poblizu. Jest tam napisane, znaczy na fakturze, ze pokoj
      nalezy opuscic o godz.12:00, nawet jesli wylot jest po godz.24:00... I dotyczy
      to przypuszczam kazdego biura podrozy. Jechalem z Vingiem na Kos rok temu i
      pokoje z kolei opuszczalismy o 8:00 rano. Fajnie, sprawnie, ale mam pytanie:
      Mam pisac reklamacje do Vinga (czy juz Itaki teraz), ze nie uzywalem pokoju
      hotelowego od godz 8:00 do godz. 12:00? a moze jeszcze o zwrot mam wystapic???
      Mam taka prosbe: Aby zakonczyc te malo kulturalna wymiane zdan, prosze,
      zrozumcie jedno: Jesli przylot na Rodos czy Majorke jest wieczorem, logiczne
      jest, ze pokoj hotelowy bedzie czekal i jest gotowy od godz. 12;00. ale uwaga,
      wylot jest tym samym samolotem, a wiec tez wieczorem i automatycznie trzeba sie
      liczyc z tym, ze kilka godzin spedzamy na walizkach. I nawet nie chce slyszec
      glosu szalencow i zakompleksionych Polakow (z calym dla nich szacunkiem) ze
      Niemcy maja lepiej..., ze ich sie szanuje itp... Nie jestem slepy, wiem co
      mowie, przez 5 i pol roku pracowalem w hotelach za granica. Podobne uwagi
      typu "wyrzucaja nas, nie szanuja, okradaja, itp" pojawily sie tylko (procz
      Polakow niestety) tylko u Niemcow (z bylego DDR) i niektorych Rosjan po
      otwarciu granic. Chcialbym zobaczyc Wasze miny, gdy Dunczycy w moim hotelu ani
      razu(!!!) nie podniesli glosu przez 2 lata tydzien w tydzien siedzac na
      walizkach od 12:00 do 23:15 wieczorem. Stosy walizek, tlumy usmiechnietych
      ludzi w bare hotelowym, good bye, hallo, to wszystko.
      Daleko nam jeszcze daleko... Inna rzecz, ze Polacy nie sa informowani przez
      biura podrozy o tym, ze beda musieli opuscic pokoj. Ale czesto tez udaja, ze
      nic nie wiedzieli. Mam znajoma w lodzkim biurze podrozy i opowiadala nie raz,
      jak Polacy potrafia czasem zmyslac i klamac. Ludzie ! Szkoda nerwow. Wszyscy
      czasami czekamy na urlop 6-12 miesiecy. Wpadki sa wszedzie, tylko ze z
      doswiadczenia wiem, ze jesli cos jest "nie tak" Anglik usmiechnie sie, uda, ze
      no problem i tyle. Polak niestety nie.
      Pozdrawiam,
      Dariusz

      • Gość: Marcin Re: jestescie wszyscy niezle szurnieci? IP: *.pl 14.08.02, 22:38
        I gdybyś uwaznie przeczytał to co napisałem wczesniej to nie krytykowałbyś mni.
        1. Pisałem, że ludzie udają, że nic o tym nie wiedzą
        2. Uważam, że mozna przedłużyc dobe w każdym hotelu, ale jesli menager knie
        jest uprzejmy bo ma sieste to awantur nie powinni robic turysci polscy czy
        niemieccy, ale powinien to ustalać rezydent bo za to mu płacą, a nie udawać, że
        nic sie nie stało i nie pojawic sie w dniu wyjazdu
        3. w mojej rezerwacji było wyraźnie zaznaczone, ze chcę dopłacić za te kilka
        godzin, tylko, ze ani w Polsce ani w hotelu nie chcieli o tym gadać (ze względu
        na małe dziecko ta dodatkowa rezerwacja, bo ja osobiście też mogę posiedzieć na
        walizkach)
        4. Dyskusja zaczęła się od jakiegos głupka Mariusza
        5. Pisałem o tym nie po to, zeby się żalić tylko uprzedzic innych gosvi tego
        hotelu
        6. nie wiem czyt zauwazyłes, ze najczęściej Polacy maja chartery w nocy bo to
        są tańsze samoloty
        7. uważam, że Big Blue nie jest rewelacja i za pieniądze, które bierze od gosci
        powinno sie troche bardziej postarac o to, zeby klient do nich wrócił, a oni
        mam wrażenie liczą na jeden raz. Przypomnę, ze nie byłem z last minute tylko
        wykupywałem wycieczke kilka miesiecy wcześniej własnie dlatego, zeby nie mieć
        głupich problemów na urlopie i nerwow z powodu recepcjonistki, która twierdzi,
        że po 18 nikt nie sprząta pokoi w 5 gwiazdkowym hotelu. Skoro pracowałes w
        hotelu to chyba wiesz, że to głupi wykret, żeby nam nie iść na rękę.

        Pozdrawiam i życzę wszystkim, żeby mnieli fantastyczne wakacje bez awantur i z
        kompetentnymi rezydentami, którzy mają nam pomóc za granicą, a nie utrudniać
        zycie.
        • Gość: Elzbieta BIG BLUE czesc 1 - pobyt IP: *.mn.rr.com 15.08.02, 05:40
          Bylam z BiG Blue z Mama i dziecmi (w czerwcu na tydzien 22-29).
          Przyjechalismy z USA via Polska.
          Bylismy jedynymi zachwyconymi Polakami. Za ta cena 1200 zl/osobe.
          spodziewalam sie czystych poslan, wody w kranie, a byla jeszcze
          klimatyzacja.

          Na dole restauracja, sniadania byly wliczone.
          Kolacje kupowalismy w miasteczku na dole w restauracji.

          Hotel polozony jest z 2 km dala od miasta Agios
          Nikolaos, paresetmetrow od restauracji i 300 m od
          kamienistej i 600 m piaszczystej plazy.
          Pozyczylismy samochod na 4 dni za 100 euro w Amudarii(pisownia),
          moze mozna taniej w Agios i ruszylismy po wschodniej czesci wyspy
          500 km. ( Uwaga samochody pozniej w sezonie moga byc znacznie drozsze).

          Urzekla nas przyroda i ginaca nieturystyczna Grecja w gorach.

          Z wycieczek bylismy na Santorini 80 euro za osobe.
          Prosze nie liczyc na budzenie w hotelu. Trzeba byc gotowyn
          o 4 tej rano (wrocilismy o drugiej w nocy). Na Santorini
          plynie sie 5 godzin. 1200 osob turystow ze statku wylewa
          sie na wyspe na 3 godziny. Z powodu braku czasu nalezy z grupa
          jechac do miasteczka Ia i tam fotografowac ile sie da- tak w japonskim stylu:-)
          Upal i autokar nie mial klimatyzacji. W czerwcu nie bylo zle
          temp tylko 28 C. Po tygodni temp wzrosly do 32 C i rosly dalej.

          Na nabrzezu wycieczke mozna dostac znacznie nieco taniej 68 eauro,
          ale w koncu byl autokar w obie strony.

          Big Blue organizuje wycieczki, ale np ta do Knossos za 30 euro/osobe.
          by sie nie oplacila. Jesli kupi sie bilet do muzeum Archeologicznym
          w Knossos 12 euro/osobe to do palacu w Knossos (ok. 4 km) mozna wejsc na
          ten sam bilet. Dzieci nie placa. Wzielismy angielska przewodniczke.
          Nie pamietam pare euro za dorosla osobe.

          Big blue oferowal jeszcze wycieczki do wawozu (nazwy nie pamietam)
          18 km w sloncu.
          Po rozmowie z taksowkarzem greckim i innymi miejscowymi
          zrezygnowalismy. Za dlugo siedzi sie w autobusie(co najmniej 4
          godziny w jednastrone) a idzie sie podczas upalu.

        • Gość: Elzbieta BIG BLUE - czesc II -detale IP: *.mn.rr.com 15.08.02, 05:55
          Zawedrowalam do biura przy Marszalkowkiej w W-wie.
          tak naprawde wybieralam sie nad bagna nadbiebrzanskie,
          ale uznalam,ze wypozyczenie samochodu jest zbyt drogie
          relatywnie do odleglosci, wiec wstapilam do biura turystycznego.

          Wpadla mi w oko Kreta. Moim celem bylo zabrac moja mame i dzieci
          na tydzien w jakies ciekawe miejsce.

          To byla last minute oferta. Wplacilam zaliczke. Sporo bylo zamieszania
          bo zrezerwowany przeze mnie turnus sprzedano ? pomimo mojej rezerwacji.
          Zgodzilam sie na inna date 22- 29 czerwca.
          1200 zl /osobe z przelotemi, sniadaniami.
          Znalazlam hotel i opis na internecie (po rezerwacji).
          Choc wygladal OK, zaczelam sie martwic:
          o ubezpieczenie,
          o tresc umowy, z ktora sie nie zgadzalam,
          o rzetelnosc BIG BLUE

          ( a dzialo sie to na 2 tygodnie przed glosnymi historiami z innych biur
          podrozy)

          Zadzwonilam do Polskiej czy warszawska Izby Turystyki 022-836-9971
          przy Kredytowej 3 pok.522
          i probowalm ADM. Urzad Wojewodzki 071-340-6703
          MSZ 693-4541
          Tam dowiedzialam sie, ze biuro jest ubezpieczone ,
          ale niezrzeszone(nie wiem co to znaczy).

          Nastepnego dnia bylam w biurze sprzedazy z licznymi pytaniami.

          Nt UBEZPIECZENIA
          Moje pytania przyjmowano z uniesionymi brwiami

          Nt. ubezpieczenia dowiedzialm sie, ze bede ubezpieczona,
          ale szczegolow mi nie chciano podac. Nalegalam na konkretna
          odpowiedz dajac przyklad, okazalo sie, ze 100 euro w razie
          czego trzeba zaplacic samemu.

          BIG BLUE korzysta z Warty zgodnie z umowa o ubezpiecz. generalnym.

          UMOWA
          Nie chcialam sie zgodzic na warunki umowy, ktora orzeka, ze koszty
          ponosze SOLIDARNIE z organizatorem w razie gdy blizej nie sprecyzowane
          sily wyzsze spowoduja zmiany (strajki , wojna etc).
          zadzwonilam do
          DOLNOSLASKIEGO Urzedu Wojewodzkiego
          Wydzial Rozwoju Regionalnego,
          Oddzial Turystyki
          Pl. Powst. Warszawy
          50-951 Wroclaw
          071-340-6703 (lub 02)
          Rozmawialam z paniami Agnieszka Kubicka i Magdalena Jez.
          Big Blue podlega kontroli tego Urzedu a nie Warszawie.

          Dowiedzialam sie, ze umowa prawdopodobnie jest niezgodna z art. 34?
          Kodeksu Cywilnego i bede w tej sprawie jeszcze pisac doniniejszego urzedu.

          BIG BLUE
          miesci sie w Jeleniej Gorze
          Solna 6
          tel 075-767-6553

          Z biura, gdzie kupowalam polaczylam sie z szefowa biura
          p. Magdalena Odelko, i prawnikiem p. Golebiowskim- tel. 075-754-8861.

          Dowiedzialam sie, ze bardziej korzystna opcja umowy mnie obowiazuje.
          To po co te androny o solidarnym pokrywaniu kosztow. Podejrzewam, ze
          gdyby np strajki, albo podobne rzeczy sie wydarzyly trudno byloby odzyskac
          pieniadze.
          I wlasnie w tej sprawie bede pisac do Urzedu we Wroclawiu
          niezaleznie od tego, ze nasz pobyt byl udany. Nie powiem, ze te telefony
          uratowaly mnie przed oszustwem, bo firma z Piaseczna, byla zrzeszona i
          ubezpieczona a ludzie zostali oszukani.

          Sugeruje, zeby sprawdzac czy byly na firme Big Blue,
          (czy kazda inna) skargi tego roku.
          Dodam tylko, ze na Okeciu byl straszny balagan. Vouczery nie byly
          wypisane, choc oplacilam wyjazd 5 dni wczesniej.
          Obslugiwala nas jedna osoba !!!! 200 osob, co bez wypisanych vouczerow
          powodowalo wielka niecierpliwosc ludzi, do tego Okecie nie radzilo
          sobie z nadawaniem bagazu. Panowal okrutny scisk (niebezpiecznie,
          gdy ktos byl z malym dzieckiem- ale to juz sprawa organizacji lotniska).

          Jak tylko dostalam pokoj zapomnialam o wszystkim.
          Na Krecie pojechalismy na Santorini. 2 godz autobus, 5 godzin statkiem,
          3 godziny na niezwyklej Santorini i 7 godzin powrotu. Poniewaz nie bede
          w Grecji szybko to mi ta "japonskim stylu wycieczka pasowala', ale tak
          naprawde na wyspe wysypuje sie 1200 turystow na 3 godziny. chcialoby
          sie pobyc przynajmniej dzien wiecej, ale statek wraca do innego miasta
          w zachodniej czesci wyspy.


          Do Knossos Big Blue zyczy sobie 30 euro za osobe.
          A tymczasem jesli zaplaci sie 12 euro za osobe w muzeum archeologicznym na ten
          sam bilet wchodzi sie do Knossos. Wiec 2 dorosle osoby (dzieci nie placa )
          kosztowaly mnie 25 samochod i 24 bilety=48 euro zamiast 4x30=120 euro z Big
          Blue.
          Korzystalam z anglojezyczneh przewodniczki (10 euro).

          Knossos darowalabym sobie z 3 latkiem.
          ja bylam z 70 -letnia mama 15 i 8 latkiem. Przy hotelu jest basen.
          Rano sniadanie (8-?) . Pokoje klimatyzowane, z lazienkami.
          Piaszczysta plaza w Amoudarii (ostroznie z przejsciem przez ulice jest
          niebezpieczne).

          Last minute byly nieco tansze (moze 100 zl na osobe).

          Wycieczke kupowalam przy Marszalkowskiej /Kredytowa
          Internetowe Biuro Podrozy
          Travel@NET
          Marszalkowska 140
          00-061 Warszawa
          tel (+22)-826-7000
          tel.(+22)-826-0080
          fax (+220-826-8490

          e mail czytam z ich karty businesowej jest
          turystyka@podroze.waw.pl

          No coz wydaje mi sie, ze jesli tylko firma ma plynnosc finansowa
          to bedzie chciala trwac a uczestnicy tych wypraw moga przyczynic sie
          do dobrej lub zlej opini dlatego powinnismy powiadamiac stosowne urzedy
          o tym jak wypadly nasze pobyty.

          Dobrze byloby miec taka centralna informacje (moze przez gazete) nt.
          roznych jeszcze istniejacych biur podrozy :-)

          Z szacunkiem
          -Elzbieta
        • Gość: mariusz Re: jestescie wszyscy niezle szurnieci? IP: 195.205.44.* 19.08.02, 09:35
          opisuja swoja nieporadnosc, brak wyobrazni i zakompleksienie sam stajesz sie
          glupkiem
          skoro tak latwo ci przychodzi wyzywanie ludzi to chyba rozumiem zachowanie
          miejscowego hotelarza - czlowieku troche kultury!!!!!!!
          • Gość: jaba Re: jestescie wszyscy niezle szurnieci? IP: 217.153.34.* 20.08.02, 12:15
            mariusz, mam wrazenie ze pomyliles portale,
            jestes wszystkowiedzacy, ale rowniez zlosliwy i arogancki....
            ludzie maja prawo wypowiedzec swoje zale na biuro ktore funduje im nieudane
            wczasy, bo po to jest ten watek... i nie zarzucaj ludzom nieudolnosci, bo
            swiat nie roi sie od takich zaradnych cwaniakow jak ty ...placa i wymagaja
            tego za co placa .... i w wielu przypadkach nie chodzi o glupie 30 euro (marcin
            wspolczuje ci i rozumiem twoja zlosc) tylko o ZASADE...
            juz pisalam o mojej przygogdzie z bigblue, kiedy zmienili mi niespodziewanie
            miesce przylotu z warszawy na krakow juz po podspisaniu umowy ( z miejscem
            przylotu WARSZAWA) i wplaceniu zaliczki... po mojej rezygnacji, nie moge
            wyegzekwowac pieniedzy ....
            wiesz mariusz, podroz powrotna zabrala mi caly dzien: przesiadki, bagaze,
            pociagi, taksowki ( a miala trwac 2 i pol godziny).. zwazaywszy na fakt ze
            jestem w ciazy nie byly to naprzyjemniesze chwile w zyciu...
            moim zdaniem dzialania bigblue ocieraja sie o KC i mam nadzieje ze ktos im sie
            wreszcie dobierze do skory....
            acha - mariusz - i nie obrazaj ludzi...
            pozdrawaiam
            • Gość: mariusz do ostatniej IP: 195.205.44.* 20.08.02, 15:55
              ja rozumiem uzasadnione powody pretensji ale brak zapytania a potem wylewanie
              swoich zali
              twoja sytuacja tez jest bardzo dziwna gdyz kazdy turysta dostaje voucher z
              destynacja w dwie strony
              jesli wyladowalas nie tam gdzie bylo napisane to sprawa jest oczywista ze maja
              ci zwrocic koszty z tytulu niedotrzymania warunkow umowy
              chyba ze to nie BB tylko sam przewoznik dokonal zmiany, to juz musisz wyjasnic
              ja wiem tylko tyle ile sie dowiem i uslysze ale zawsze staram sie sluchac
              nic do ciebie nie mma wiec uwagi typu nie obrazaj ludzi zachowaj dla siebie
              ok
              • Gość: Marcin do tłuka Mariusza IP: *.pl 20.08.02, 17:49
                Najpierw cos sprawdź, a potem pisz tłuku. Big Blue daje vouchery na lotnisku w
                dniu wyjazdu. I sam byłem swiadkiem jak zmienili ludziom przelot i date juz na
                miejscu na Krecie. Więc przeproś wszystkich i mam propozycje: nie pisz nic
                więcej baranie.
                • Gość: mariusz do ostatniego IP: 195.205.44.* 21.08.02, 09:12
                  widac ze kultura jest twoja wizytowka
                  nie pozostaje nic innego tylko olac i to grubym sikiem
      • Gość: D Re: jestescie wszyscy niezle szurnieci? IP: 213.158.195.* 21.08.02, 13:03
        Darku pracujacy kiedys w hotelu za granica!
        Zgadzam sie z Twoim kazdym zdaniem!! ;-)
        Dla tych ktorzy maja pecha do biur, a sa np. w W-wy lub okolic polecam biuro
        Laguna przy Pieknej (sprzedaje oferty roznych biur i w niczym nie sciemnia).
        Bedziecie tam naprawde dobrze obsluzeni, a kazdy klient traktowany jest
        indywidualnie, najpierw wypytywany o to, czego oczekuje od wyjazdu, a dopiero
        potem przedstawiana jest mu taka i taka oferta.

        A co do Polakow to dodam jeszcze tylko, ze nadal za granica prezentuja sie
        bardzo zle. Jezdzilam troche po swiecie i to co kiedys slyszalam od znajomego,
        kiedy pierwszy raz udalam sie do Wloch, ze mam unikac rodakow, raczej sprawdza
        sie wszedzie.
        To oni potrafia ukrasc w Grecji przewodnik (no bo komu potrzebna jest taka
        ksiazka w jezyku polskim?), to oni placac smieszne pieniadze oczekuja kokosow i
        wygod, to oni najwiecej pija i awaturuja sie....
        Mam tylko nadzieje, ze to kiedys sie zmieni....
        • Gość: mariusz Re: jestescie wszyscy niezle szurnieci? IP: 195.205.44.* 21.08.02, 14:23
          niestety masz racje, tez spotkalem sie z podobnym zachowaniem naszych rodakow
          zreszta jesli poczytasz sobie zale wylewane na formu przez niektorych, czesto
          bezpodstawne bo wynikajace z braku wiedzy i kultury to nie ma co sie dziwic
          obawom miejscowych hotelarzy
        • Gość: Marcin Do D IP: *.pl 21.08.02, 18:05
          Właśnie swój wyjazd opłacałem w Lagunie na Pieknej i dzięki przesympatycznej
          Pani znalazłem sie w hotelu Minoa Palace. Na szczęście opowiedziała mi jaka
          tragedią sa pozostałe hotelu z Big Blue, nawet te nowe, np. Kisamos Palace.
          • Gość: Elzbieta Re: Do Marcina IP: *.mn.rr.com 22.08.02, 05:24
            Drogi Marcinie,
            Czy mozesz podzielic sie szczegolami z rozmowy nt hoteli BB?
            • Gość: xx Re: Do Marcina IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 12:37
              byłem w sierpniu w hotelu Golden Sun w Adelianos Kampos - hotel jak to hotel -
              klima, lodówka, czysto; ale położenie do bani - ok 1.2 km do przyzwoitej plaży,
              a poza tym położony jest na upiornej górce, którą trzeba kilka razy dziennie
              pokonywać w otwartym słońcu ( 0 cienia );jedzenie w miarę znośne; obsługa
              hotelu antypatycznie nastawiona do Polaków; rezydent do bani - wprowadza ludzi
              w błąd, obecny ciałem nieobecny duchem
              nie polecam tego hotelu, a tym bardziej biura BB
            • Gość: Marcin Re: Do Elżbiety IP: *.pl 23.08.02, 19:45
              Oczywiscie, że mogę sie podzielic informacjami, ale tylko na temat hoteli Big
              Blue na zachodniej części Krety. Tylko te widziałem. Co chcesz wiedzieć?
              Najlepszy jest Minoa palace w Platanias. Wg opinii rezydentów to najlepszy
              hotel w tych okolicach. Oglądalismy na spacerach też inne hotele (takie, które
              były w ofercie polskich biur i zapamiętałem nazwy)i rzeczywiscie moge to
              potwierdzic.
              Niestety hotel ten w ofercie Big Blue kosztuje juz 4 tysiace za 14 dni (my
              płacilismy 3.300).
              Ale to była chyba jakaś super cena, bo doba w tym hotelu za 2-osobowy pokój
              kosztuje 130 euro w sezonie.
              • Gość: Elzbieta Re: Do Elżbiety IP: *.mn.rr.com 30.08.02, 05:28
                Marcin chodzilo mi o te tragiczne hotele BB.
                Czego mozna sie w nich spodziewac. Ot po prostu
                o co pytac sie, gdybym wybierala sie z BB w przyszlym roku?
                • Gość: Marcin Re: Do Elżbiety IP: *.pl 01.09.02, 12:43
                  Trzeba wybrać najlepszy z katalogu, ja wybieram tylko 4+ lub 5, a potem szukam
                  ich w internecie w Yahoo. Sprawdzam inne zdjecia, jeśli są to O.K., jeśli nie,
                  nie biore. Sprawdzam też czy te hotele są w katalogu niemieckim TUI. Jesli są i
                  nie mają tam mniej niż 4 gwiazdki (TUI zaniża) to biorę. Tzn tak robiłem w tym
                  roku i hotel był bardzo dobry. W Big Blue De Lux, a w TUI niem. 4 gwiazdki. To
                  biuro było beznadziejne i rezydent.
                  szkoda, że nie było tego hotelu w polskim katalogu TUI.
    • Gość: Gosia Re: BigBlue jest ok! IP: 213.77.28.* 03.09.02, 10:02
      Wróciłam w niedzielę z dwutygodniowego pobytu na Krecie w hotelu Porto
      Georgioupolis. Naprowdę chciałam się do czegoś przyczepic - wycieczek, obsługi,
      jedzenia, czegokolwiek - i wiecie co?? NIE MIAŁAM DO CZEGO! Jestem zachwycona
      wyjazdem.
      Pozdrawiam
      • odyseusz Re: BigBlue jest ok! 12.09.02, 12:04
        Gość portalu: Gosia napisał(a):

        > Wróciłam w niedzielę z dwutygodniowego pobytu na Krecie w hotelu Porto
        > Georgioupolis. Naprowdę chciałam się do czegoś przyczepic - wycieczek,
        obsługi,
        >
        > jedzenia, czegokolwiek - i wiecie co?? NIE MIAŁAM DO CZEGO! Jestem zachwycona
        > wyjazdem.
        > Pozdrawiam
        A nie próbowsali Cię orżnąć na cenach wycireczek i wynajmie samochodów???
        • Gość: MARIUSZ Re: BigBlue jest ok! IP: 195.205.44.* 12.09.02, 12:29
          CHYBA TROCHE PRZESADZASZ
          zaproponowanie swojej ceny nawet jesli jest ona wyzsza od innych to nie jest
          oszustwo, czlowieku masz wybor przeciez
          • Gość: Gosia Re: BigBlue jest ok! IP: 213.77.28.* 13.09.02, 13:35
            Musze zwrocic uwage ze Mariusz ma racje.BigBlue mialo owszem wyzsze ceny ale i
            tak skorzystalam z ich oferty jesli chodzi o Knossos , Santorini ,
            Gramvousa.Zrobilam to z pelna premedytacja i sie nie zawiodlam! Widzialam
            natomiast Polakow ktorzy chcieli zaoszczedzic a potem prosili nas zeby nasz
            kierowca podrzucil ich do hoteli bo np. w cenie nie bylo autokaru , albo
            przewracali oczami na promie bo my mielismy posilki w cenie a oni nie.Musze
            jednak przyznac , ze rezydent pierwszego dnia poinformowal nas o cenach
            wycieczek w innych firmach i czego mozna sie na nich spodziewac (po ich
            nizszych cenach). Co maja w cenie a czego nie .Samochod nie byl duzo drozszy
            nie w innych wypozyczalniach (moze 5-10euro)ale podstawiony pod hotel i z
            pelnym ubezpieczeniem.
            Jestem BARDZO ZADOWOLONA
            Pzdr
            Gosia
            • odyseusz Re: BigBlue jest ok! 13.09.02, 14:57

              > nizszych cenach). Co maja w cenie a czego nie .Samochod nie byl duzo drozszy
              > nie w innych wypozyczalniach (moze 5-10euro)ale podstawiony pod hotel i z
              > pelnym ubezpieczeniem.
              > Jestem BARDZO ZADOWOLONA
              > Pzdr
              > Gosia
              Bzdury, był dwa rzy droższy!!!
          • odyseusz Re: BigBlue jest ok! 13.09.02, 14:55
            Gość portalu: MARIUSZ napisał(a):

            > CHYBA TROCHE PRZESADZASZ
            > zaproponowanie swojej ceny nawet jesli jest ona wyzsza od innych to nie jest
            > oszustwo, czlowieku masz wybor przeciez
            Ale jest oszustwem dezinformacja. Rezydentka mówiał,. że tylko u nich są dobre
            samochoidy i pełne ubezpievczenie, a było wszędzie, ceny były dwa razy wyższe
            niż na mieście. I nie opowiadajacie, że wycieczki są lepsze z BB bo za taką
            samę cenę Niemcy mieli 3 DNI pobytu na Santorini, a z BB był tylko jeden. I to
            jest ok???
          • Gość: mariusz Re: BigBlue jest ok! IP: 195.205.44.* 19.09.02, 10:56
            czlowieku przeciez kazdy chce zarobic
            a ty masz wybrac cene ktora ci odpowiada
            czy BB cie zmuszaja do wyjazdu, do kupowania u nich wycieczek?
            ja bylem ze scanem i tez mieli duzo drozsze wycieczki
            ale nie narzekam, poszedlem na miasto i kupilem w miejscowym biurze duzo taniej
            to jest wolny rynek a ty tego nie rozumiesz
            przeciez jestes juz duzym chlopcem!!!!!
    • Gość: kri kri Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.syr.forthnet.gr 16.09.02, 09:07
      Nie moge juz czytac tych wypowiedzi. Czy Polacy sa tak glupi, ze nie rozumieja,
      co to jest wolny rynek?
      Czy do cholery, baranie jeden z drugim, gdy dajmy na to sprzedajesz marchewke,
      to zachwalasz inna u innego sprzedawcy? Przeciez ty mozesz byc odpowiedzialny
      tylko za to co sprzedajesz, czyz tak nie jest? A to nie jest oszustwo czy
      zlodziejstwo!!! (bo niedlugo i takie opinie sie pojawia) I czy gdy sprzedajesz
      te marchewke, nie masz gleboko gdzies tego, co inny sprzedaje (moze i taniej,
      moze towar ma lepszej lub gorszej jakosci). Kupujacy ma zawsze wybor!

      Jesli:
      -Nie chce Ci sie przejechac autobusem, taksowka i sprawdzic innych cen (bo
      zazwyczaj szkoda Ci kilku EURO),
      -Jedziesz na wycieczke na jakies tam santorini drozej a potem, narzekasz
      baranie, ze "Niemcy to maja lepiej"?
      -Masz ogromne oczekiwania, a nie czytasz uwaznie katalogow???

      To:
      1. Wybierz sie zupelnie sam, samolotem rejsowym do Aten (min.1380 PLN)lub wykup
      sam przelot w dowolnym biurze turystycznym (ok.1200 PLN),
      2. Siedz w domu, zajrzyj na strone PKP w interniecie, wsiadz do pociagu "byle
      jakiego" i ... i wakacje masz gotowe. A zareczam, ze wtedy sprzedawca ryby
      smazonej, frytek, surowek itp zawsze(!!!) bedzie sluzyl rzetelna informacja, ze
      ma najlepsze i najswiezsze produkty a ten obok to ma co prawda taniej, ale
      oszust i zlodziej i wogole to on "zly czlowiek".

      Na tym forum pojawiaja sie dziwne opinie, czasami (niestety rzadziej) ktos
      trzezwo i normalnie patrzy na wszystko, co nazywa sie "turystyka" ale
      wiekszosc wypowiedzi po prostu wprawia mnie w gleboki zachwyt dla glupoty
      baranow, zakompleksionych Polakow, ktorzy moze za 10lat, moze za 20lat, ale mam
      nadzieje, ze w koncu zmadrzeja i beda "normalnymi europejskimi turystami" z
      usmiechem na twarzy i ze zwyklym "dziekuje, dzien dobry, przepraszam"
      Kris.
      • Gość: jaba Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: 217.153.34.* 16.09.02, 13:56
        e w gleboki zachwyt dla glupoty
        > baranow, zakompleksionych Polakow, ktorzy moze za 10lat, moze za 20lat, ale
        mam
        >
        > nadzieje, ze w koncu zmadrzeja i beda "normalnymi europejskimi turystami" z
        > usmiechem na twarzy i ze zwyklym "dziekuje, dzien dobry, przepraszam"
        > Kris.

        obiecuje ci kris w imieniu wszystkich zakompleksionych polskich baranow, ze
        przejde cudowna przemiana w urocza i usmiechnieta turystke, jezeli biura
        podrozy (czyt bigblue) beda swiadczyc profesjonalnie uslugi, za jakie im place
        ciezkie pieniadza i przestana mnie nonszalancko traktowac jak petenta, ktory ma
        calowac w paluszki u stop, za to ze daja mi sie tanio pzrelecic samolotem...
        oni maja prawa ktore dyktuja, bo sa moimi laskawcami - a to ja powinnam zadac i
        oczekiwac, bo ja JESETM ICH CHLEBODAWCA
      • odyseusz Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? 18.09.02, 15:25
        Ty jesteś kozą kri -kri?? tak się nazywa to zwierzątko po grecku, masz rację,
        wal kasę dla BB, będziesz miał zasługi w niebie. Nie pieprz i nie obrażaj
        ludzi, że nie chcą dać się oszukać, nie opowiadaj, że dezinformacja to normalna
        praktyka, ja się nie dałej oszukac,ale nikt nie bedzie mnie trakltować jak
        barana, który nic nie sprawdzi i nic nie wie. Pewnie jesteś pracownikiem BB,
        więc ich bronisz jak niepodległości,
      • Gość: Elzbieta Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: *.mn.rr.com 19.09.02, 04:50
        Gość portalu: kri kri napisał(a):

        > Nie moge juz czytac tych wypowiedzi. Czy Polacy sa tak glupi, ze nie
        rozumieja,
        >
        > co to jest wolny rynek?
        > Czy do cholery, baranie jeden z drugim, gdy dajmy na to sprzedajesz
        marchewke,
        >

        Okropnie sie Pan/Pani unosi a juz dyskusja wygladala rzeczowo.
        Moze dac sie odlezec temu listowi,obejrzec zdjecia z ostaniej
        wyprawy, troche wyluzowac zanim zaczniemy sie bez celu obrazac
        kolezanko/kolego a i argumenty Twoje beda wygladac powazniej.

        Nie chcialabym Cie miec na rezydenta/rezydentke ;-)
        Odpocznij.
        Nabierz powietrza przed nastepnym wybuchem.
        • odyseusz Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? 19.09.02, 08:27
          Zgadzam się, pani Elżbieto za dużo tutaj emocji, rezydent powinien moim zdaniem
          obiektywnie informować turystów, a nie robić na nich interesów, każdy wie, że
          rezydenci dostają prowizję od właścicieli sklepów i wypożyczalni, żeby
          naganiali klientów, czy to jest wolny rynek???
          • Gość: mariusz Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? IP: 195.205.44.* 20.09.02, 10:51
            nie zgadzam sie
            rezydent jak kazdy chce zarobic
            to ze proponuje cene wyzsza to ma do tego prawo, tak samo jak ty kolego masz
            prawo zrezygnowac i isc do tanszego
            to jest normalny wolny rynek
            widac ze w niektorych caly czas jeszcze drzemia dawne czasy
            • odyseusz Re: Czy Big Blue jest rzeczywiscie tragiczne? 20.09.02, 13:50
              Ok. skonczmy tę dyskusje, za duzo emocji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka