Dodaj do ulubionych

Kreta na dwa tygodnie - WARTO??

IP: *.icnet / *.icnet.pl 05.09.05, 08:50
Witam wszystkich.
Noszę się właśnie z zamiarem wyjazdu na Kretę na "turnus" dwutygodniowy.
Jedna tylko rzecz mnie kwestia: czy jest tam co robić przez tak "długi" okres
czasu? Zaznaczę, że jestem raczej typem "japońskiego turysty" ;-), tj.:
preferuję zwiedzanie/oglądanie ponad leżenie wznakiem na plaży, tudzież
moczenie się w hotelowym basenie.
Będę wdzięczny za wszelkie opinie.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kretka Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 09:06
      jak jesteś takim typem, to się nie zastanawiaj.
      Byliśmy 3x2 tyg i nie widzieliśmy wszystkiego.
    • Gość: eva_walter Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? IP: 217.153.18.* 05.09.05, 09:16
      warto, warto:-) i tak nie zobaczysz wszystkiego...
    • szaruga Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? 05.09.05, 13:53
      Oczywiście że tak!
      My bylismy 1 tydzień i udało nam się zwiedzić tylko połowę wyspy - a naprawdę
      nie próżnowaliśmy. Polecam wypożyczenie samochodu, dobry przewodnik i zwiedząc,
      zwiedzać, zwiedzać(a może skusisz się na wyjazd samolot+samochód, a spanie we
      własnym zakresie). My cierpielismy, że codsziennie musieliśmy wracać do tego
      samego hotelu, bo w [przeciwnym wypadku zobaczylibysmy o wiele wiecej...
    • Gość: Megi Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 15:53
      Pewnie, że warto. Ja zwiedzałam Kretę non-stop przez miesiąc i jeszcze nie
      wszysko zaliczyłam, więc wracam :-)
    • Gość: bah7 Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 05.09.05, 19:56
      Elefi, jeśli wyjedziesz na jakiś "turnus" 2-tyg. nie masz szans na zwiedzenie
      całości tej ciekawej wyspy.

      Myślę, ze prawdziwy "japoński turysta" wybrałby wypożyczenie auta i objazd
      wyspy wokół.

      Pzdr.

      bah7
      • Gość: Autor Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.09.05, 22:17
        elefi, jak widzisz nuda ci nie grozi, grozi ci za to zarażenie wirusem Krety i
        wieczne powroty... moje ulubione zdanie:
        "Na Kretę nie można jechać zbyt wcześnie, potem można juz nic więcej świata nie
        zobaczyć"... bylismy tydzień... i już kombinuję jakby tu szybciutko wrócić,
        tyle jest jeszcze miejsc , które koniecznie muszę odwiedzić, i masa takich do
        których koniecznie chcę znów zajrzeć...
    • gale Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? 05.09.05, 22:48
      Och, dwa tygodnie tylko? Dobry poczatek do zakochania w Krecie :)
    • Gość: elefi Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? IP: *.icnet / *.icnet.pl 08.09.05, 07:30
      WIELKIE DZIĘKI!
      Pomogliście mi wszyscy! Zdecydowałem się. I - jeśli nie działaliście z
      poduszczenia mojej Żony (która to forsowała ów kierunek) - spodziewam się
      niezapomnianych wrażeń, a też niedosytu tak "krótkim" pobytem poczynionego, jak
      mawiał poeta. ;-)
      Pozdrawiam!
      • zazdrosny_maz Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? 08.09.05, 12:54
        Kreta to cudowna wyspa
        na pewno nie bedziecie zalowac
        milego i aktywnego wypoczynku
    • Gość: soledad13 Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 16:22
      Dwa tygodnie to na pewno za mało, zeby zobaczyć wszystko, co warte jest
      zobaczenia. Jednak to wystarczy, żeby odwiedzić kilka najpiękniejszych zakatków
      na Krecie. Osobiscie polecam wynajęcie samochodu i objechanie wyspy - polecam
      zwłaszcza południowy-zachód - okolice Paleochory, Elafonissi - niesamowite
      widoki. Trochę zazdroszczę:) Też bym tak chciała pojechać jeszcze raz. I to jak
      najszybciej.
      • Gość: Aga Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 09:02
        Zgadzam się. Tylko dwa tygodnie!
    • Gość: dysia Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 16.09.05, 21:55
      tydzień to zbyt krótko
      Ale Kreta to raj dla turystów.POLECAM!
      Warto zobaczyć Santorini, Wyspę grawamusa i zatokę bali, plaże Elafonisi,
      Samarię ale tylko tę krótszą wersję ok 3 km zamiast tardycyjnych 16.
      Można przy okazji pobytu ogląnąć Knosos i Heraklion oraz Chanię z pięknym
      weneckim nabrzeżem.
      Tylko przestrzegam przed Itaką i hotelem Rethymnon Village!
    • Gość: Larka tylko nie do Kavros i do hotelu Apollo!!! IP: *.gdynia.mm.pl 17.09.05, 17:45
      Witam Cie,
      2 dni temu wrocilam z Krety,gdzie z Mezem spedzilismy udane II tyg.
      Rowniez obawialam sie, ze II tyg. moga byc dla mnie meczace.Z natury nie
      potrafie wysiesiedziec dlugo w jednym miejscu.Basen fajny, ale max 2 dni.
      I...okazalo sie, ze wrocilam b.zadowolona.Otoz i spooooro zwiedzilismy, ale tez
      wybyczylismy sie i na basanie oraz snorkujac wokol wybrzezy Panormos.
      Wlasnie tam mielismy Hotel Europa.Niby 3*,ale koniecznie musisz wiedziec ze
      generalnie standardy greckie sa duuuuzo zanizone w porownaniu z europejskimi.
      No, ale my na samym poczatku trafilismy do potwornej wioski o nazwie Kavros.
      Straszne zadupie. Kawal od lotniska, zreszta od ciekawych miejscowosci typu
      Rethymno rowniez.Zadupie i tyle.
      Hotel dramat!! Zreszta nie wiem, kto nazywa to hotelem.To w zasadzie motel
      jakies 500 m od glownej trasy.A zgodnie z katalogiem firmy ITAKA to plaza miala
      byc 500 m od hotelu, a byla 1500 m.
      Duuuzo by pisac.w kazdym razie pierwsze dwa dni to mala tragedia bo wyklocanie
      sie z Triada o zmiane hotelu nawet za doplata.Byleby tylko w tym syfie nie
      siedziec.MAmy mnostwo fotek z tego miejsca min.grzyb pod prysznicem, pobite
      szklanki w lazience, niewykonczony balkon i uroczy widok z balkonu na... pole!
      Historia skonczyla sie dobrze, bo za doplata 60 eur od glowy na reszte pobytu
      przeniesiono nas do Hotelu EUropa tuz obok Panormos.Wielkich luksusow i tam nie
      bylo.Jednak i tak nie do porownania z Apollo,bo w nowylm miejsco spory
      basen,widoczek na morze,duzo czysciej, ladny pokoik a nawet w ich mniemaniu
      apartament (bo z takim pokojem a'la kuchenno-letni przez ktory wychodzi sie na
      taras i stad bezposrednio na trawniki i basen).TAkze podsumowujac Hotel Europa
      moze byc, choc lojalnie ostrzegam przed dosc monotonnym jedzeniem (mielismy all
      incl).Ile mozna jesc to samo miesko tylko z roznymi sosami,albo na sniadanie
      SER i lokalna podejrzana wedline, ktorej prawie nikt nie ruszal i oczywiscie
      jaja pod postacia albo jajowy,albo sadzonego, albo na twardo.Niestety szef
      kuchni nie wpadl ze moze jakis omlecik, albo naleniczki z roznymi nadzieniami
      itd. Lunche i obiado-kolacje tez nie za smaczne.Dlatego dosc czesto
      wychodzilismy do greckich tawern na super jedzonko.oczywiscie w Rethymno,tuz
      przy wewn.porcie w tawernach zarcie duuuzo drozsze niz gdzie indziej (zwlaszcza,
      jesli ktos zamowi np.Homarka, osmiorniczki itd.ale polecam).Natomiast w
      mniejszych miejscowach typu Bali,Panormos, albo wysoko na plaskowyzu (trasa do
      Groty Zeusa)to naprawde za 15,20 eur na 2 osoby zjesc mozna obiadek z 2 dan i
      popic lokalnym winkiem.
      I jeszcze cos:koniecznie wynajmijscie autko.Sadze, ze na 3 dni to
      minimum.Naturalnie nalezy sie targowac, zreszta jak wszedzie na Krecie (choc bez
      przesady).Co warto zobaczyc:Grote Zeusa, Rethymno.Bylismy na Vai:koniec wyspy
      ale plaze iscie karaibskie, bo przepelnione palmami.Inni Polacy z hotelu
      pojechali do Elafonisi - i rzeczywiscie warto.Zaliczylismy z Mezemy Heraklion i
      Knosos, ale ciut przereklamowane.Udalismy sie rowniez do Hersonis do Aquaparku.
      I tu moze byc dobra info dla rodzin z dzieciaczkami,bo one maja znizke.
      A od 14 mozna kupywac taki bilet na pol dnia i kosztuje polowe ceny tj.ok. 8 eur
      od doroslego. NIestety my pojechalismy tam okolo poludnia i musielismy wykupic
      caly dzien za 15 eur od glowy.A calosc zjezdzania i zabaw wodnych zajela Nam 2
      godziny.Tak wiec warto tam wejsc po 14ej.Troche sciema (jak to czesto u
      Grekow,niestety),bo placisz extra za boxa do ubran.A przegieciem jest dodatkowa
      oplata za lezak!
      I juz na koniec:uwaga bo b.b.b czesto promy plywajace do Santorini i innych
      miejscowe sie spozniaja!!! (nasz prom opozniony byl o 3 godziny!!!).
      No ale, najwazniejsze bylo slonce, urokliwe krajobrazy i to ... co w duszy gra.
      pozdrawiam/Larka
      • Gość: jeff Re: tylko nie do Kavros i do hotelu Apollo!!! IP: *.inter-media.pl 17.09.05, 18:33
        Larka,na miły Bog...napisalas tak duzo i zarazem tak niewiele....CZy naprawde z
        calej Krety najbardziej zapamietalas problemy z hotelami,sposoby na poldarmowe
        skorzystanie z aquaparku, karygodne spoznienia promow na Santorini i
        szczegolowy rozklad cen na calej wyspie.
        No i jeszcze ta cholerna playa na Vai,przepelniona palmami tak jakby nie mogli
        ich nasadzic w ilosci zgodnej z europejskimi standartami.
        NAprawde jestem bardzo ciekaw tego czegos ....co w Twej duszy gra.
        Napisy cos wiecej,moze to byc fascynujaca lektura.....
        • Gość: Larka Re: tylko nie do Kavros i do hotelu Apollo!!! IP: *.gdynia.mm.pl 19.09.05, 23:27
          Jeff,
          naturalnie pora kilkoma niemilymi doswiadczeniami z ktorymi chcialam z innymi
          sie podzielic (jednoczesnie przestrzec) to wciaz wspominam Krete.
          Natrzaskalam cala fure zdjec i mam co ogladac,co wspominac.
          Na pewno polecam ta wyspe i to co najmniej na II tyg.
          Choc prosze uwzglednijcie, ze Grecy to dosc sciemniacki narod.Na czym tylko
          moga, to przycinaja. No, ale jesli ktos ma tyle slonca w roku, tyle pieknych wod
          dookola, to mu sie wybacza...nieprawdaz.
          Jesli chodzi o temperature, to w I pol wrzesnia jak dla mnie byla bardzo ok.
          w ciagu dnia lekko ponad 30 st.POdejrzewaz, ze w pazdzierniku o te 5 st. nizej.
          I na pewno juz o tej porze bedzie duzo mniej turystow.
          O imprezy i balety w Rethymno!
          pozdrowka/Larka
          • Gość: jeff Re: tylko nie do Kavros i do hotelu Apollo!!! IP: *.inter-media.pl 07.10.05, 22:55
            Prawdaz,Larka,prawdaz...Wiele się im wybacza,bo to fajni ludzie,a turyści
            bywaja namolni i niezrozumiali cokolwiek.
            Ale tej opony od traktora,fi 2m,porzuconej niedbale mad zatoką Mirabello to im
            jednak wybacyc ni mogem.
        • Gość: @ Re: tylko nie do Kavros i do hotelu Apollo!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 22:54
          Jeff, obawiam sie (sadzac po kolejnej wypowiedzi Larki), ze ona nie
          zrozumiala...
          Usmialam sie, troche gorzko. Jednak nie zlosliwie wcale.
          Usmiechy.
          @
          • Gość: jeff Re: tylko nie do Kavros i do hotelu Apollo!!! IP: *.inter-media.pl 07.10.05, 22:49
            Jasne,ze nie złosliwie.....Kazdy z nas jest dzieckiem tego świata,różnimy sie
            jedynie zabawkami,które nas cieszą.Pozdrowienia.Ciepłe,jak na greckie klmaty
            przystało.
    • Gość: Mandalay Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? IP: *.inter-media.pl 17.09.05, 18:41
      Napisz po powrocie z turnusu o wrazeniach,osobiscie jestem ciekaw do ktorej
      szkoly sie zapiszesz ...zakochanych czy zdegustowanych.
    • Gość: stasio Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? IP: *.unreg.w-w.pl 17.09.05, 19:06
      pewnie juz sie zdecydowales, ale przeciez ten wątek czyta wielu z podobnym
      problemem. Wiele osob jest zdania, ze tydzien to troche krotko i
      nieekonomicznie (bo drugi tydzien bywa drozszy o 200-300 zl czasem), a 2 tyg.to
      za dlugo. Czasem, szkoda ze w Polsce dosc rzadko, sa wyjazdy na 10 czy 11 dni
      (z Kreta tak ma chyba ecco hol. np.). I ja moze za rok sie wybiore na Krete na
      2 tyg. A szkoda tez, ze rzadkie sa oferty wczasow łączonych - tydzien Rodos i
      tydzien Fethiye lub Marmaris. To ekscytujace wybrac sie do tych 2 krajow naraz.
      • Gość: ms Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 12:13
        a jakie miejsce polecacie na krecie? dodam ze lubie się bawić więc nie szukam
        spokojnych i zacisznych miejsc! no i planuje sie wybrac dopiero na poczatku
        pazdziernika! wiec czy warto - nie za późno?
    • Gość: bob75rob1 Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? IP: *.polkomtel.com.pl 19.09.05, 12:57
      Zawsze warto; w tym roku poświęciliśmy na to 3 tygodnie (przyjechaliśmy
      samochodem z Polski) i tylko się utwierdzilismy, że to jest miejsce gdzie
      chcemy zostać na dluzej; od przyszłego sezonu przenosimy się tam na stałe!
      • Gość: jeff Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? IP: *.inter-media.pl 20.09.05, 21:06
        Gdzies chyba czytalem,iz otwieracie tam jakas tawerne.
        Byloby milo gdybys napisal troche wiecej na ten temat,bo szczerze mowiac
        myslimy o czyms podobnym - jakims sympatycznym hoteliku czy apartamentach do
        wynajecia,moze masz jakies doswiadczenia odnosnie fromalnosci i procedur jakimi
        sie to zalatwia.Pozdrowienia.
        • bob75rob1 do Jeffa 21.09.05, 12:37
          Poczatkowo tez myśleliśmy o hoteliku czy pensjonacie, ale ceny w okolicach
          300tys. EUR nas odstraszyły, więc w tym roku przygotowaliśmy takie ogłoszenie
          po grecku mówiące o tym, że para młodych inwestorów poszukuje
          domu/restuaracji/sklepu w zasadzie czegokolwiek do wynajecia lub kupienia.
          Rozwiesiliśmy na całej wyspie i własnie podczas rozwieszania jednego z nich we
          Frangokastello zaczepił mnie kelner z tawerny która zamierzamy wynając od
          przyszłego sezonu. Jest to działająca tawerna wraz z pomieszczeniami na 5
          sklepów, biurem oraz mieszkaniem na piętrze. Mieści się ona dokladnie
          naprzeciwko zamku (wystarczy przejść przez ulicę). Mamy zamiar wynająć
          prawnika, który przygotuje umowę wynajmu i sprawdzi czy właściciel jest
          rzeczywiście włascicielem. Koleś od którego wynajmujemy jest "lokalnym bossem"
          i wolimy się zabezpieczyć przynajmniej porządną umowa. Koszt wynajmu to
          kilkadziesiąt tysięcy EUR/rocznie (bliżej 100 niż 50 niestety, chcemy cenę
          jeszcze negocjować). Tawerna jest duża i miejsce stanowi spory potencjał,
          oczywiście bez sporego wkładu pracy będzie nam grozić finansowe fiasko. Mamy
          również kilka pomysłów na biznes w czasie okresu zimowego, ale to oddzielny
          temat.
          Malgosia
          • jacek1f Małgo - masz juz maila :-) n/t 21.09.05, 12:43
            • bob75rob1 Klecę odpowiedź :-) n/t 21.09.05, 12:46
          • Gość: jeff Re: do Jeffa IP: *.inter-media.pl 25.09.05, 21:34
            No,gratuluje.....Odwazni jestescie,no i swoja droga bogaci jesli wkladacie taka
            sympatyczna sumke w taki w sumie nieznany interes.
            Zycze Wam z calego serca powodzenia,tym bardziej ze prawie za kazdym razem
            przynajmniej raz zlegamy w tych okolicach na lezaczkach i milo by bylo pozniej
            zakonczyc wieczor jaks wytworna kolacja w Waszej tawernie,ale osobiscie bym
            uwazal,poludniowcy to ludzie mili i wyluzowani...w interesach bywaja rownie
            wyluzowani,ale niestety niekoniecznie juz mili.NIE WYLACZAJAC PRAWNIKOW.
            Osbiscie mysle o kupnie kawalka ziemi,jesli to mozliwe z jakas urokliwa ruina
            w rodzaju tych ktore widzialem na Symi.
            Kiedys ,dwadziescia lat temu ceny za takie historie byly smieszne,niestety sami
            bylismy niemniej smieszni nie korzystajac z tego.Aktualnie wyglada na to,w
            swietle tego o czym piszecie i moich wlasnych informacji iz sytuacja wyglada
            podobnie jak w Polsce - dwie prawie podobne lokalizacje moga roznic sie nawet o
            300 % w zaleznosci od stopnia pazernosci i przebieglosci sprzedajacego oraz
            determinacji kupujacego.Wedlug moich informacji za m2 terenu w rejonie miedzy
            Hania a Kissamos,no moze niekoniecznie nad sama woda nalezlao zaplacic
            przecietnie okolo 60 euro,w rejonie Agios Nikolaos nawet do 200 przy czym cena
            spadala proporcjonalnie do odleglosci od morza i wraz ze wzrostem wysokosci.
            Jezeli chodzi o koszty budowy to nie odbiegaly one za tak bardzo od kosztow
            w Polsce,ale te jak wiadomo po zakonczeniu budowy okazuja sie u nas trzykrotnie
            wieksze od zakladanych tak wiec moze to wygladac podobnie tam,a moze jeszcze i
            gorzej.
            Gdyby ktos wiedzial cos wiecej na te i podobne tematy,bede wdzieczny...temat
            jest wart dokladnych studiow.


            • bob75rob1 do Jeffa 26.09.05, 11:20
              Czy bogaci to chyba niekoniecznie; właśnie sprzedaliśmy dom i dzięki temu te
              plany stają sie realne; jesli chodzi o koszty budowy to podawano nam dość
              astronimoczne ceny, gdyż w granicach 850 - 1000 EUR za m2 (w pełni wykonczony);
              mam również namiar na firmę budowlaną prowadzoną przez Holendra, ktory szuka
              ludzi w Polsce jako agentów swojej firmy budowlanej na Krecie.
              Koles od którego wynajmujemy tawernę, kupił te wszystkie połacie ziemi we
              Frangokastello własnie jakies 15 lat, gdy wrócił ze Stanów (gdzie mieszkał
              przez większość swego życia). Dzięki temu teraz jest dość zamożną osobą.
              Najgorsze jest to, ze południe Krety nie ma planów zagospodarowania terenu, bo
              ludzie po prostu budowali domy na swoich działkach i wszystko teraz stoi nie
              całkiem legalnie (również tawerny i wszystkie inne budowle).
              Malgosia
              • jacek1f Małg - masz maila na adresie gazetowym:-) n/t 26.09.05, 11:57
              • Gość: jeff Re: do Jeffa IP: *.inter-media.pl 28.09.05, 21:21
                1000 EURO ZA M2 to nie jest tak źle,w zasadzie cena zblizona do Polski.
                Z pewnoscia mozna jednak taniej,moze za pomocą jakiejs rodzimej ekipy budowlanej
                chetnej na wakacje w tak uroczym miejscu.
                Jeżeli przeznaczacie na to pieniadze uzyskane ze sprzedazy domu i byl to jedyny
                dom jaki mieliscie do sprzedania to raczej bylbym bardzo ostrozny i zastanowił
                sie czy jednak opcja budowy czegos mniejszego,ale wlasnego nie bylaby bardziej
                sensowna,tym bardziej ze o ile znam greckie tawerny to ich wiekszość i to
                najmilszą dla klientów i tak stanowi pare tamaryszkow i troche rownego terenu
                pod stolem coby sie nie kiwał.
                • Gość: bah7 Re: do Jeffa... IP: *.crowley.pl 29.09.05, 09:10
                  > o ile znam greckie tawerny to ich wiekszość i to
                  > najmilszą dla klientów i tak stanowi pare tamaryszkow i troche rownego terenu
                  > pod stolem coby sie nie kiwał...

                  A do tego: fale szumiące na brzegu plaży (tak ok. 5 m przed oczami), rybka i
                  chłodne białe wino...

                  Już za 9 miesięcy... ;-)))

                  bah7
                  • Gość: Jeff Do bahasevena IP: *.inter-media.pl 29.09.05, 16:25
                    Dlaczego tak późno,szkoda życia.....
                • Gość: bob75rob1 do Jeffa IP: *.polkomtel.com.pl 29.09.05, 09:46
                  ale to jest cena bez ziemi, za samo zbudowanie, więc uważam, że trochę drogo

                  M.
                  • bob75rob1 Re: do Jeffa 29.09.05, 09:51
                    Na razie planujemy za te pieniadze wynając tawernę z tymi 5 sklepami i
                    mieszkaniem na piętrze. Zresztą jeśli chodzi o dom to i tam zaczęlibyśmy od
                    wynajmu, koszto to ok. 300EUR/miesięcznie, wiec to bardzo przyzwoite ceny. Nie
                    wiem dlaczego rozpiętości pomiędzy kosztami wynajmu a zakupu są olbrzymie. W
                    czasie wynajmu rozglądalibyśmy sie pewnie za jakimiś okazjami (do remontu
                    zapewne). Zresztą nie wiadomo jak interes bedzie szedł;) moze trzeba będzie się
                    zwijać. Tutaj zostawiamy mieszkanie na czarną godzinę i jako przystań w razie
                    niepowodzenia.

                    M.
                    • Gość: jeff do bob75rob1 IP: *.inter-media.pl 29.09.05, 16:37
                      Kurcze,sorry,ale nie rozumiem....chcecie wpakowac prawie 100 tys euro i nie
                      wiecie jak bedzie szedl interes,a przypuszczalnie poprzednikowi nie szedl bo by
                      go nie puszczal.....Bylismy tam 26 sierpnia,nie powiem aby sie kłębiły tłumy,co
                      więc mowic o wrześniu i potem....nie chcę Wam odbierac zapału,moze zreszta
                      macie jakis rewelacyjny pomysł na te tawernę,ale uwazajcie,bo cos mi się tak
                      wydaje iz do tego Grecy nie lubia za bardzo niegreckiej konkurencji...Anyway
                      zycze powodzenia.
                      • bob75rob1 do bob75rob1 30.09.05, 09:11
                        Mamy zbudowanych kilka modeli i wariantów; koleś nie pozbywa się calkowicie
                        interesu, gdyż chce go przekazać dzieciom, które teraz są podlotkami.
                        Rzeczywiście mamy kilka pomysłów, szczególnie, że przyszły rok to rok
                        mistrzostw świata w piłce nożnej; mamy rowniez pomysły na nowe wycieczki
                        (nieoferowane nigdzie indziej), towar do sklepów też częściowo mamy, ale przede
                        wszystkim trzeba będzie sprawdzić obecny sezon (podczas październikowych
                        negocjacji) i zbić cenę;)
                        M.
                        • Gość: Kretka Re: do bob75rob1 IP: *.acn.waw.pl 30.09.05, 11:18
                          trzymam kciuki i podziwiam :)

                          Bylismy we Frangokastello przez godzinę we wrześniu 2003 i oprócz nas nikt się
                          nie pojawił :(
                          A ten budynek chyba kojarzę, nawet mam wrażenie, że jakieś reklamy były na nim
                          w jęz. polskim..
                          • bob75rob1 od bob75rob1 30.09.05, 11:24
                            Nie dziękuję; mamy zamiar to zmienić i ożywić trochę to miejsce; zobaczymy,
                            czasami trzeba zaryzykować, o 3 lat wiedzielismy, że się przenosimy.
                            Zjechaliśmy całą wyspę, spotkaliśmy z kilkunastoma osobami chcącymi
                            odsprzedać/wynając biznes i to najbardziej nam przypadło do gustu. Jest
                            mieszkanie, 5 sklepów, biuro, duża kuchnia, fajne fontanny, część leżaków na
                            plaży, 2 samochody i duża tawerna, więc sporo pracy przed nami.
                            M.
                      • bob75rob1 Re: do bob75rob1 30.09.05, 14:35
                        Jeszcze w nawiązaniu do sympatii bądź antypatii Greków, to tawerna faktycznie
                        pozostaje jego, dla ludzi zewnątrz będzie jedynie informacja, że wynajął sobie
                        ludzi do zarządzania tym miejscem, bo nie chce mu się przyjeżdżać codziennie i
                        patrzeć kelnerom na ręcę, bo niczym innym się nie zajmował. My zamierzamy
                        wprowadzić trochę inne standardy. Koles mieszka 300m od tawerny, będzie z nami
                        przez pierwsze 2 misiące non stop, później w razie potrzeb. On martwi się o
                        wszystkie oficjalne sprawy, rozliczenia itd. Jego żona uczy angielskiego (ja w
                        sumie równiez mam uprawnienia do uczenia ang. za granicą) więc zimą myślelismy
                        o szkole jęz. angielskiego dla tubylców lub jakieś inne formy. Będziemy równiez
                        przedstawicielstwem jednej z polskich firm, która chce wejść na południowe
                        rynki.
                        pozdr
                        Małgosia
    • Gość: jeff Re: Kreta na dwa tygodnie - WARTO?? IP: *.inter-media.pl 07.10.05, 22:58
      No i co tam Elefi,byłes,zobaczyles,wrociles?
      Jak dotad na tym forum nikt na Krete po japonsku nie popatrzyl,wiec bylem ciekaw
      co widac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka